Dodaj do ulubionych

zagadka od Radzido

04.11.12, 21:26
czego to owoce ?
http://swiatnaszkolorowy.blox.pl/resource/owoceowlosionetajemnicze.jpg
Edytor zaawansowany
  • newill6 05.11.12, 09:51
    ..to może ja sie pierwszy wypowiem w sprawie rozstrzygnięcia powyższej zagadki zdjeciowej.Po dlugim przemysleniu,popartym literaturą fachową,która to lieratura nie dała mi jednoznacznej odpowiedzi,a takze i me przemyslenia nie upwenily mnie w przekonaniu co do żródla nazywnictwa przedstawionej powyzej rosliny,stwierdzam autorytatywnie że nie wiem.
  • dorkasz1 05.11.12, 12:30
    Newill, popieram Cię w całej rozciągłości, ja też nie wiem. Ale mogę napisać co mi przypomina. Świńskie trochę skojarzenie, ale niech tam. Jak dla mnie podobne do psich ci...k w pęczku. No co ja poradzę? Tak mi się skojarzyło...
    --
    www.acer-it.com
  • lellapolella 05.11.12, 14:20
    ja mam kolejne pytanie: co to jest: psich ci...k? Nijak nie mogę rozeznać:P
    Co do pytania podstawowego, Radzido ma jeden problem, a mianowicie sądzi, ze każdy ma w oku makro... Ja nie mam, wręcz przeciwnie. Może i coś, co widuję, tak wygląda ale skąd mam o tym wiedzieć?
  • leloop 05.11.12, 17:11
    > ja mam kolejne pytanie: co to jest: psich ci...k? Nijak nie mogę rozezn
    > ać:P
    "psich cipek", Dorkasz ma codzienny ogląd wiec dlatego ;)
    z tym makro to masz racje, te cipki maja pewni 4,5 mm długości :]
  • yoma 05.11.12, 19:38
    Ja się nawet domyślałam, że chodzi o cipki, ale mnie to bardziej przypomina psie jaja. Cześć baby.
    --
    PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
  • newill6 05.11.12, 20:06
    ..jakieś skojarzenie mam... z buczyną...cóż za wyobraznia:)
  • lellapolella 05.11.12, 20:09
    a no idzis, ja się zafiksowałam na moich chłopakach i nijak mi nie pasowało:D
    Cześć Włóczykiju:)
  • yoma 05.11.12, 20:15
    A dziękuję, fajnie było, odkryłam Sine Wiry :)
    --
    Mam żone dwójkędzieci i czuję siez tego tytułu podle. [by Oszołek, pisownia oryginału]
  • se_nka0 05.11.12, 20:25
    ,,odkryłam Sine Wiry,, - oby nie w Solinie w czasie ulewy ;) :) Cześć.
    --
    "Spokojnie policz swoje lata
    Żyjesz już przecież jakiś czas
    I co ci zrobi koniec świata?
    Przeżyłeś go niejeden raz,, - by Minerwa
  • yoma 05.11.12, 20:30
    Nie, Sine Wiry to wodospad jest na Wetlince niedaleko jej ujścia do Solinki, zacny wielce. Jeszcze jest gdzieś dalej w głąb, mówią, jeziorko wielkiej urody, choć już zanikające, to chciałam zobaczyć, póki całkiem nie zaniknie, ale mi wycieczka wymiękła :)
    --
    Nowości i tak nie dogonię. Przecież to z fabryki wychodzi już przestarzałe. [by Inna 57]
  • horpyna4 06.11.12, 08:05
    Jak tam byłam (koniec lat 70.), to tego jeziorka jeszcze nie było, jeżeli masz na myśli Jeziorko Szmaragdowe. Podobno już jest zamulone, widocznie wgłębienie utworzone przez osuwisko było płytkie.

    Widziałam za to powstałe w podobny sposób Jeziorka Duszatyńskie (pod Chryszczatą), bardzo urokliwe.
  • yoma 06.11.12, 11:19
    Szmaragdowe, owszem. Następnym razem usadzę wycieczkę w knajpie, a sama pójdę eksplorować teren :) A okolic Chryszczatej nie znam w ogóle.

    Wiecie, ja dopiero odkrywam na nowo. Bo najpierw mi strzykała struna grzbietowa, a potem się zakochałam w Podlasiu.
    --
    Uwłaszczyło się
    niech żyje:DDD
  • horpyna4 06.11.12, 12:07
    Nic dziwnego, w Podlasiu trudno nie zakochać się. Uwielbiam zwłaszcza Puszczę Knyszyńską, ale nie tylko. Kiedyś łaziliśmy po łąkach nadbużańskich w okolicy Niemirowa i Mielnika; mój małżonek stwierdził wtedy z wyraźnym zachwytem: "tu jest taki święty spokój".

    A żebyś wiedziała, ile cennych roślin spotkałam dziko rosnących w Puszczy Knyszyńskiej... lilie złotogłów, rutewkę orlikolistną (akurat była w pełni kwitnienia i pyszniła się tym swoim lila puchem), pomocniki baldaszkowate, najrozmaitsze storczyki... a jak byłam kiedyś w maju, to widziałam przylaszczki nie tylko pojedyncze niebieskie, jakich możnaby oczekiwać w lesie. Widocznie przy tak ogromnych ilościach statystycznie łatwiej o mutacje, trafiały się więc różowe, a także pełnikwiatowe. Po prostu cuda.
  • yoma 06.11.12, 21:01
    Aha, a BTW (bo właśnie zjedliśmy kolację), jakby kto popadł w okolice, to w zajeździe u Pawła Nie Całkiem Świętego w Smereku są absolutnie bezbłędne pierogi z dziczyzną w borowikowym sosie, a jak pstrąg, to li i jedynie w Polańczyku w takiej niepozornej budzie naprzeciwko Amerpolu. Taki młody chłopaczek to ma i one, te pstrągi, to jest mistrzostwo świata i wiem, co mówię, bo robiliśmy liczne testy porównawcze. Lepszych na świecie nie ma.
    --
    PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
  • horpyna4 06.11.12, 21:39
    Wiesz, niedaleko Włodawy, z drugiej strony jeziora, jadłam pstrąga z grilla. Pstrąg był nadziewany łososiem i było to całkiem, całkiem...
  • yoma 06.11.12, 21:47
    Wierzę. Ale i Bieszczady same w sobie to Mekka dla wielbicieli pstrągów, co który, to lepszy, ale ten w Polańczyku jest nie do przebicia. Nie wyobrażam sobie, żeby można było zrobić lepszego.

    Chociaż... chłopak cały czas ulepsza przepis... :)
    --
    Nowości i tak nie dogonię. Przecież to z fabryki wychodzi już przestarzałe. [by Inna 57]
  • leloop 06.11.12, 22:33
    > Chociaż... chłopak cały czas ulepsza przepis... :)
    żeby nie przelepszyl ;)
    rewelacyjne pierogi pani Agaty dają tez w Lutowiskach, u "U Biesa i Czada"
  • yoma 07.11.12, 10:39
    Żeby nie przelepszył, no. U Biesa i Czada, to wiem gdzie.
    --
    Kobyła ma mały bok
    Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
  • yoma 07.11.12, 16:21
    A się mi przypomniało: a Pod Czarnym Kogutem w Czarnej mają akwarium pełne oplątw caput-medusae, świetnie to wyglądało i miałam dziką ochotę jedną ukraść...
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
  • radzido 05.11.12, 21:47
    Leloop, ciesze się, że zainteresowała Cię moja zagadka. :))

    > z tym makro to masz racje, te cipki maja pewni 4,5 mm długości

    Niee, aż tak źle nie jest, w kupie było toto wielkości standardowej, tak ze trzy centymetry, a dwa to już na pewno. Zauważalne gołym okiem, łącznie z bujnym owłosieniem. ;)

    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • lellapolella 06.11.12, 10:59
    Radzido, pozwoliłam sobie wstawić Twoją fotę na Forum Ogrodnicze w poszukiwaniu ratunku: ) Mam nadzieję, że nie masz mi za złe...
  • radzido 06.11.12, 17:51
    Oczywiście, że nie mam nic przeciwko temu, wręcz przeciwnie, wszystkie działania mogące przybliżyć rozwiązanie zagadki są wielce pożądane. Dzięki wielkie za zainteresowanie. :)
    A skoro nawet Horpyna nie wie, to to musi być naprawdę porządna zagadka. ;)

    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • lellapolella 06.11.12, 19:04
    forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=35&t=60934
    Radzido, to nie zagadka, to zagadzisko;)
  • yoma 06.11.12, 19:23
    Na kannę mi zupełnie nie wygląda...
    --
    - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
  • radzido 06.11.12, 19:49
    Ha!
    Tak się teraz zastanawiam, czy macie świadomość, że to jest jakiś zwyczajny trawnikowy chwast. Nic ogrodowego, dumnego, pięknego i wyniosłego - na 100%. :)

    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • yoma 06.11.12, 19:54
    Jak cię znam, to nie śmiałabym sądzić inaczej :)
    --
    Kobyła ma mały bok
    Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
  • radzido 06.11.12, 20:08
    Hehe, no tak. ;)
    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • lellapolella 07.11.12, 10:19
    no, ja bym obstawiała, że to ten traganek, oni tam na FO są niesamowici:) Co o tym sądzicie?
  • yoma 07.11.12, 10:41
    Yyyy... ja tam ledwo wiem, że istnieje...

    Radzido, weź se i porównaj.

    plantsgallery.blogspot.com/2008/08/astragalus-membranaceus-traganek.html
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • lellapolella 07.11.12, 10:59
    nie tego traganka, tego:
    www.tinyurl.pl?a8vnreTM
  • yoma 07.11.12, 11:08
    No ma psie jajca, fakt.
    --
    Nowości i tak nie dogonię. Przecież to z fabryki wychodzi już przestarzałe. [by Inna 57]
  • leloop 07.11.12, 13:28
    Traganek pęcherzykowaty (Astragalus cicer L.) – gatunek rośliny należący do rodziny bobowatych. Rodzime obszary jego występowania to Azja i Europa. W Azji występuje na Kaukazie, w Turcji i na Syberii, w Europie w jej części środkowej, południowej i wschodniej[2]. W Polsce jest rzadki i występuje tylko w północnej części kraju.
  • radzido 07.11.12, 18:21
    O rety, no pewnie, to musi być on! Głębiny mojej pamięci odkryły w sobie wizję takiej długiej gałązki z listkami, leżącej zaraz obok, wypisz wymaluj tragankowa. I te wiechcie z żółtawymi kwiatkami też gdzieś w głębokiej podświadomości kojarzę (z szeroko pojętej okolicy), ale omijałam je szerokim łukiem, myśląc, że to coś, co już znam. Oj, głupia ja. :/
    Co do rejonów występowania, to nie pierwszy raz, kiedy Wiki się myli. Na stronie znanego chyba ogólnie (choć niestety w większości płatnego) Atlasu Roślin znalazłam takie coś: "dość częsty, na północy Polski rzadko". Hehe. :D
    www.atlas-roslin.pl/gatunki/Astragalus.htm
    Lella, jeszcze raz wielkie dzięki, wszystkim pozostałym ogrodniczkom i ogrodnikom też bardzo dziękuję - i przekaż moje głębokie ukłony dla Mateo. :)))

    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • radzido 07.11.12, 18:26
    Aaa, jeszcze chciałam o tej Wikipediowej pomyłce. Zauważyłam, że oni się w tym zdaniu na temat występowania powołują na Rutkowskiego, wydanie z 2006. Otóż mam to wydanie, zajrzałam i jak byk stoi tam tak:
    "Murawy, zarośla, skraje lasów, na pn. rzadko".
    Grunt to umieć czytać (i przepisywać) ze zrozumieniem. :DDD

    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • lellapolella 07.11.12, 19:02
    To mamy zagadkę rozwiązaną:) Radzido, wkleiłam Twoje podziękowanie jako autorytetu, no i zgrabnie to wszystko ujęłaś:)
    Traganek, hmmm. Trzeba się będzie rozejrzeć, mam wrażenie, ze na poniemieckim torowisku rosło coś takiego...
    No i nie wierzymy bezkrytycznie Wikipedii, też warto wiedzieć.
  • radzido 07.11.12, 19:17
    Zgrabnie, mówisz? Kto by pomyślał, ja i zgrabność słów. ;)
    Ale skoro uważasz, że zgrabnie, to dobrze zrobiłaś. :)
    Tego traganka pewnie jest sporo wszędzie, tylko jak czlowiek z daleka patrzy, to wydaje mu się, że to nic specjalnego. I dopiero jak natknie się na takie psie ci... ;))

    Wikipedii już od jakiegos czasu nie do końca wierzę. Ale mimo wszystko pozostaje bardzo dobrym (o ile nie najlepszym w naszym języku) źródłem informacji wszelakiej. Tyle, że zawsze warto samemu dokładniej sprawdzić i potwierdzić.
    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • leloop 07.11.12, 20:00
    czyli wszystko dopłynęło do szczęśliwego końca :)
    traganek powiadacie, w życiu nie słyszałam choć pewnie widziałam ;)
    z Wiki wiadomo nie od dziś, ze trzeba na nią patrzeć uważać, jakoś tym razem czujnosc mnie opuściła, pewnie przez to oceaniczne powietrze ;P
  • radzido 07.11.12, 20:08
    Ano, szczęśliwego. :)
    Traganek trafił mi się już kiedyś w życiu, on ma te kwiatki ogólnie podobne do koniczyny i różnych takich motylkowatych brzydot, pewnie dlatego jest słabo zauważalny. Ale teraz się zawzięłam i go w przyszłym roku przygwożdżę. ;)

    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • yoma 08.11.12, 10:05
    Radzido, a gdzieżeś go trafiła, znowu pod SN? :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • radzido 08.11.12, 17:35
    Tym razem nie. ;) Koło wiaduktu przy Dworcu Gdańskim, a dokładniej pomiędzy wiaduktem a Fortem Traugutta. Tam kiedyś była pętla autobusowa i na środku ostał się taki fajny trawniczek. :)

    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • yoma 08.11.12, 17:50
    A to wiem gdzie, warto wiedzieć :)
    --
    Uwłaszczyło się
    niech żyje:DDD
  • horpyna4 08.11.12, 20:33
    Dla kogo autobusowa, dla tego autobusowa... dla mnie to pętla trolejbusowa. Zanim zlikwidowano w Warszawie trolejbusy (i nie mam tu na myśli tej późniejszej linii do Piaseczna), to przy Dworcu Gdańskim miały pętlę linie 51 i 53. Autobusy zastąpiły je dopiero później.

  • yoma 08.11.12, 20:37
    Dla mnie to pętla 174, ode mnie z chałupy do pętli :)
    --
    - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
  • horpyna4 08.11.12, 21:25
    174 to już późna sprawa, najpierw było 171, które zastępowało trolejbus 56. Linię 174 uruchomiono po przedłużeniu alei Niepodległości do Dworca Południowego; początkowo autobusy 174 kursowały na trasie Dworzec Południowy - Emilii Plater. Potem dopiero połączono tę linię ze 171, z którą pokrywała się częściowo; 171 wtedy zlikwidowano, a 174 przedłużono.

    No cóż, stara jestem... moja pamięć odnośnie warszawskiej komunikacji sięga pierwszej połowy lat 50.
  • radzido 08.11.12, 21:51
    Trolejbusy świetnie pamiętam, mieszkam przecież niedaleko. Jeździło się. I wiem, że tam miały pętlę. A jak wprowadzono w to miejsce autobusy (bo jeszcze tam kończyło 179 jeżdżące trasą 53), wtedy się zaczęły problemy z jezdnią, zapadającą się nad fortowymi lochami.

    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • horpyna4 09.11.12, 07:29
    Nooo... a jak fajnie świstały druty, kiedy kierowca trolejbusu wjeżdżał z rozpędem na pętlę, z iście kawaleryjską fantazją.

  • radzido 09.11.12, 17:11
    Świstania nie pamiętam, za to pamiętam, że często spadały im pałąki. Kierowca wychodził, łapał za druty z tyłu trolejbusu i pracowicie wpasowywał pałąki we właściwe miejsce. ;)

    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • horpyna4 09.11.12, 18:42
    Spadały, owszem. Ale nie zawsze same.

    W "pomaganiu" celowali studenci Politechniki. Jak się im spieszyło do trolejbusu 55 lub 56 w al. Niepodległości przy Nowowiejskiej lub Koszykowej, a kierowca już zamknął drzwi, to co robili po dobiegnięciu z tyłu do trolejbusu?
  • radzido 09.11.12, 20:02
    Hehe, o takich numerach nie słyszałam. Doobre.
    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • leloop 09.11.12, 22:47
    > już zamknął drzwi, to co robili po dobiegnięciu z tyłu do trolejbusu?
    to musiało być w baaardzo zamierzchłych czasach ;)
    jajako mieszkanka miasta trolejbusowego nie widziałam nigdy takiego numeru, chociaż spadające trajtku szelki obserwowałam wielokrotnie (może dlatego, ze nie było studentów). były pewne "węzły" gdzie zdarzało się to regularnie, zwłaszcza wtedy mnie się spieszyło (kolejne prawo Murphy'ego). miałam nawet znajomego kierowce trajtka, jeździł na linii 21 do Zoppotów i jak mnie widział zatrzymywał się miedzy przystankami i nie musiałam kasować biletu i zatrzymywał cały ruch gdy widział przełażącego przez drogę jeża (odcinek miedzy Orłowem i Sopotem jest zalesiony) :)
  • horpyna4 10.11.12, 07:48
    Pewnie, że w zamierzchłych. Jak studiowałam.

    Studiowałam fizykę prawie po sąsiedzku, na Hożej, więc widziałam to i owo. Dojeżdżałam z Mokotowa trolejbusem, dopóki nie przedłużono linii tramwajowej z Rakowieckiej na Służewiec; do tramwaju miałam z domu bliżej, więc porzuciłam trolejbusy. Zresztą wkrótce je zlikwidowano.

    A studia skończyłam 41 lat temu.
  • yoma 10.11.12, 19:25
    Sto lat. Wpasowywanie pałąka to ja też pamiętam, ja też, ja też! :)
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka