03.12.12, 14:29
będę chyba dziś przesadzać w celach ratunkowych, bo zasuszyłam je na amen. Mam kompost, piasek i ziemię z wora- starczy?
Generalnie, będę wdzięczna za wszystkie uwagi w sprawie, bom ciemnawa- jakieś kruczki, metody?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: kaktusy 03.12.12, 14:44
      Masz chłodne miejsce? Ciemne może być. W ostateczności lodówka.

      Wyjąć z doniczek jak są, wysuszone; zawinąć w gazetę dla ochrony korzeni i w chłodne miejsce. Posadzić do doniczek na wiosnę. Są duże szanse, że zakwitną.

      Aha, mówimy o kaktusach kaktusach.
      --
      PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
          • lellapolella Re: kaktusy 03.12.12, 17:00
            stały w pokoju Młodego, daleko od okna i kaloryfera też. Jeden lub dwa były w akwarium z ogórami na kiju i mam wrażenie, ze to ogóry je wykończyły, bo nic im nie jest a jeszcze się nasiały.
            W akwarium: jeden się zlasował całkiem, chyba ani kawałka nie odratuję, drugi zaczął wychodzić z ziemi; na dole ma takie białe, niewykluczone, że to korzenie na wierzchu(takie białe grube baty), wypuszcza trzy bombki, w tym jedną z tego białego właśnie.
            W doniczce: wypadł całkiem, korzeni nie ma, ot, lezy sobie, ale wygląda całkiem, całkiem
            w takim małym piździdełku, chyba to jakis prezent był: coraz cieńszy ku górze, może głodny, jeśli one mogą być głodne. Ma taki pasek w miejscu, gdzie z grubego zaczyna chudnąć, który mi się nie podoba i kojarzy ze zgnilizną ale to tylko kolor taki, bo jest twardy. Reszta to chyba nie kaktusy kaktusy.
            • yoma Re: kaktusy 03.12.12, 17:36
              Jak u młodego w pokoju i z dala od okna, to zimno miały i ciemno, dobrze kojarzę? To pewnie już poszły spać i ja bym im dała pospać do wiosny w tej lodówce, jak tak. A niekaktusy tobym przesadziła i dała na ten chłodny parapet, jak tak.

              Ogóry są nie do zdarcia :) mój wypuścił ogóra bocznego pod kątem prostym i dobrze, że się opiera o szybę, bo jakby się gibnął...
              --
              - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
            • hesperia1 Re: kaktusy 03.12.12, 18:49
              coraz cieńszy ku górze, może głodny,
              Na moje oko to on się wyciągną z braku światła.
              --
              Pasażerski pies zmieniając kolory płynie spokojnie pod sufitem.
              • lellapolella Re: kaktusy 03.12.12, 19:08
                wiesz, Hes, może tak być, bo ten stolik z nimi stał przedtem bliżej okna:) Dzięki za wszystkie rady, jak się wyrobię z robotą, to dziś tam pójdę ale mi jeszcze ze dwa tysiące znaków brakuje a obiecałam sobie, że się zimą odkuję:)
                • yoma Re: kaktusy 03.12.12, 19:23
                  Rób rób. Do teraz przeżyly, to i do jutra przeżyją, a po ciemku to żadne przesadzanie :)
                  --
                  Kobyła ma mały bok
                  Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
                  • yoma Re: kaktusy 03.12.12, 19:43
                    Popatrzcie, jaki pięęęęękny

                    allegro.pl/duzy-kaktus-wilczomiecz-przygarnij-go-warszawa-i2838863368.html
                    --
                    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
                    • hesperia1 Re: kaktusy 04.12.12, 18:35
                      Ja takiego olbrzyma oddałam.Teraz mam małego.
                      --
                      chłop się przydaje co najwyżej jak druga chochelka
                      mam jedną, jak robię równocześnie zupę i naleśniki, to przez chwilę odczuwam dyskomfort
                      lampka_witoszowska
                      • lellapolella Re: kaktusy 05.12.12, 20:28
                        zrobiłam:) mało co się dało uratować, bo nie wiem, jak Młody to zrobił ale wilczomlecze wysuszył a kaktusy zalał. W dodatku powierzchnia gleby składała się prawie z samych wypalonych kadzidełek, tzn. z ich popiołu, a w doniczkach znalazłam trochę kasy(drobniaki, niestety) i kapsle od piwa;)
                        Hes, tego ogóra dla Ciebie posadziłam do osobnej doniczki:)
                        • yoma Re: kaktusy 05.12.12, 20:41
                          Popiół użyźnia, kaktusy lubią glebę mineralną, OK.

                          Obejrzałaś pod kątem wełnowców?
                          --
                          PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
                        • hesperia1 Re: kaktusy 06.12.12, 14:29
                          > Hes, tego ogóra dla Ciebie posadziłam do osobnej doniczki:
                          Cmok:*
                          Lella,jeśli jakiś kaktus zaczyna gnić można spróbować go ratować.Jeśli gnije od dołu to odcinasz do zgnilizny,tak żeby sadzonka była zdrowa.Przesuszasz taki kawałek i potem sadzisz.Niewolno podlewać.
                          --
                          Pasażerski pies zmieniając kolory płynie spokojnie pod sufitem.
                          • lellapolella Re: kaktusy 06.12.12, 16:13
                            Wczoraj to robiłam po ćmoku już i śmieci nie wyrzuciłam na szczęście:) Hes, tak go ciachnąć w poprzek jak kiełbasę i wsadzić? Jak on zrobi korzenie? I tak w ogóle, wybaczcie neptyzm, ale one wcale nie mają korzeni, tylko takie "piętki", to normalne?
                            W sprawie wełnowców nie patrzyłam, ale chyba by mi się rzuciło...
                            • yoma Re: kaktusy 06.12.12, 16:38
                              Mogło się nie rzucić, wełnowce kudłate, kaktus kudłaty...

                              Tak ciach jak kiełbasę, tylko niech poleży dzień-dwa, żeby rana obeschła. Kaktusy mają małe korzenie. Mało wody potrzebują, to po co im duże.

                              "Neptyzm" - piękne.
                              --
                              Kobyła ma mały bok
                              Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
                              • se_nka0 Re: kaktusy 06.12.12, 17:00
                                ,, Kaktusy mają małe korzenie. Mało wody potrzebują, to po co im duże. ,, - fakt, logiczne.
                                Yoma - sprzedasz mi to zdanie?? ;)
                                --
                                "Spokojnie policz swoje lata
                                Żyjesz już przecież jakiś czas
                                I co ci zrobi koniec świata?
                                Przeżyłeś go niejeden raz,, - by Minerwa
                            • hesperia1 Lella 06.12.12, 18:49
                              to się tak robi jak z ananasem.Wiesz o co mi chodzi?O ten czubek z pióropuszem.Ścinasz to co zdrowo wygląda i pozwalasz żeby wyschło w zacienionym,niezbyt gorącym miejscu,tak jak Yoma napisała.Dobrze jest ranę posypać sproszkowanym węglem drzewnym.W tym czasie tworzą się zawiązki korzeni.Potem do doniczki z bardzo przepuszczalnym podłożem i czekasz,czekasz.
                              --
                              Polne kwiaty są piękne bo takie prawdziwe i bez konserwantów.
                              • yoma Re: Lella 06.12.12, 18:52
                                I czekasz, i czekasz... jeden łobuz mi tak dwa i pół roku czekał, aż zdecydował, że jednak zdechnie. Nie żartuję.
                                --
                                Uwłaszczyło się
                                niech żyje:DDD
                                • hesperia1 Re: Lella 06.12.12, 19:07
                                  Ale to podniecenie gdy się na coś bardzo czeka fajne jest.No dwa i pół roku czuć podniecenie-fajna sprawa:D
                                  --
                                  Polne kwiaty są piękne bo takie prawdziwe i bez konserwantów.
                                  • lellapolella Re: Lella 06.12.12, 19:27
                                    o, fajnie, bo kupiłam węgiel drzewny i już myślałam, że się nie przyda;) dziewczyny, napisałyście, żeby po wsadzeniu nie podlewać- ale jak długo? TO ma stać w suchym?
                                      • yoma Re: Lella 06.12.12, 20:03
                                        No... jak zacznie bliznowacieć na brzegach albo tuż przedtem. Tak się skuli w sobie jak nadgryzione jabłko wokół nadgryzienia.
                                        --
                                        PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
                                  • yoma Re: Lella 06.12.12, 20:01
                                    Wiesz, po dwóch latach to już bardziej wkurzenie niż podniecenie, no rusz się, krowo, w którąkolwiek stronę :)
                                    --
                                    Kobyła ma mały bok
                                    Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
                                    • hesperia1 Re: Lella 07.12.12, 08:33
                                      No jak mówiłaś do kaktusa krowo to wcale się nie dziwię że wybrał śmierć.Do roślin trzeba czule.
                                      --
                                      Pasażerski pies zmieniając kolory płynie spokojnie pod sufitem.
                                      • yoma Re: Lella 07.12.12, 08:56
                                        No - na początku mówiłam "a teraz wypuszczaj sobie spokojnie korzenie, sadzoneczko..." :)
                                        --
                                        Kobyła ma mały bok
                                        Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka