Dodaj do ulubionych

Specjalnie dla Leloop ... i nie tylko

06.07.13, 07:49
Cobyś sobie nie myślała, że Polacy to gęsi... umiemy po swojemu nazwać.

http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/1013930_560221257353530_1633652259_n.png
Edytor zaawansowany
  • yoma 06.07.13, 08:09
    Mogę podać dalej? Kumpel zbiera takie rzeczy :)

    Kiedyś na all. ktoś sprzedawał roślinę pt. ZIMNOKULAS.
    --
    Gołębie krzyczą. Skrzydłami.
  • horpyna4 06.07.13, 08:58
    Jeżeli kumpel zbiera takie zdjęcia, to powinien robić fotki na bazarach. "Miękitosz" to nawet był normą, ale moja mama kiedyś zobaczyła "męskitosz"...
  • yoma 06.07.13, 10:53
    Kumpel na obczyźnie. Musi bazować na najdroższych przyjaciołach :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • leloop 06.07.13, 08:20
    > Cobyś sobie nie myślała, że Polacy to gęsi...
    :D kury ... ;D
    ale może to są właśnie kurosanty bo tubylcze croisanty bez szekulady so
    przypominają mi się własne młodoszczeniackie próby śpiewania zagramanicznych przebojów ze słuchu
  • yoma 06.07.13, 08:22
    Śpiewania pal sześć, spisywania tekstów :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • leloop 06.07.13, 08:21
    kordon blu ;)
  • yoma 06.07.13, 08:32
    :)

    Kiedyś któraś gazeta poprosiła czytelników z okazji wakacji, żeby przysyłali, jak się nazywa de volaille w rozmaitych knajpach w Polsce. Nie zacytuję, ale rzeczywistość przeszła wyobrażenia :)
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
  • leloop 06.07.13, 08:42
    Francuza bardzo bawi nazwa "kotlet de volaille" bo w wolnym tłumaczeniu jest to "schabowy z drobiu".
    de volaille to w ogóle polski wytwór, nie ma takiej potrawy we Francji. no bo co to za nazwa "z drobiu", mogą być ew. roladki z drobiu roulade de volaille
  • yoma 06.07.13, 10:54
    Śledź po japońsku, fasolka po bretońsku i ryba po grecku.
    --
    Kobyła ma mały bok
    Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
  • horpyna4 06.07.13, 10:59
    To jeszcze lepsza jest pizza po góralsku (czy pizza góralska, nie pamiętam dokładnie).
  • yoma 06.07.13, 11:43
    Jeśli u nas na Wsi, to góralska, a góralska, bo z łoscypkiem :) A w ogóle u nas na Wsi jest najlepsza pizza w mieście, to inna rzecz.
    --
    - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
  • horpyna4 06.07.13, 11:55
    A w którym miejscu?
  • nieskorzanka 06.07.13, 13:29
    fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/69161_445283995538995_1502412655_n.jpg" border="0" alt="http://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/69161_445283995538995_1502412655_n.jpg">
    Więcej kwiatków:

    www.facebook.com/media/set/?set=a.268128529921210.66264.267015860032477&type=3

    Moje wiejskie klimaty i nie tylko...

    www.garnek.pl/zuzanka
  • nieskorzanka 06.07.13, 13:35
    Ups....nie wyszło.... teraz chyba ok

    https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/69161_445283995538995_1502412655_n.jpg

    www.facebook.com/media/set/?set=a.268128529921210.66264.267015860032477&type=3
    --
    Moje wiejskie klimaty i nie tylko...

    www.garnek.pl/zuzanka
  • leloop 06.07.13, 13:59
    Bareizmy są niezłe :)
    https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/401494_279351838798879_2074366340_n.jpg
  • yoma 06.07.13, 21:27
    O szóstej rano na dworcu PKS w Augustowie po całonocnej podróży, jak tylko otworzyli sklep, rzuciliśmy się kupić coś do żarcia i półprzytomny kumpel poprosił o "kawałek tego tu prącia". Jakaś kiełbasa to była. Przyjęlo się i potem musieliśmy strasznie uważać kupując kiełbasę :)
    --
    Najdłuższy miesiąc w roku to trzeci.
  • leloop 06.07.13, 13:12
    fasolka po bretońsku
    muszę odbrązowić fasolkę.
    ku własnemu zdziwieniu dowiedziałam się, ze jest bretońska potrawa na bazie fasoli, z pomidorami, etc ino bez szpeku. jest dodatkiem do potraw mięsnych na ogol, choć może być tez solo z chlepkiem. warzy się ja w okolicach miasta Paimpol, w którego rejonach hoduje się fasole tzw. coco de Paimpol . fasola ma AOC i można ja uprawiać tylko tam. Paimpol leży nad Kanałem, niewykluczone, ze marynarze przywlekli ja w inne rejony.
    jest pizza hawajska czemu nie góralska ;)
  • horpyna4 06.07.13, 13:30
    Gdzieś w okolicach roku 1980 jadłam w jakimś podejrzanym barze w Katowicach "groch po bretońsku".
  • lellapolella 06.07.13, 16:38
    W okolicach 1980 roku wszystkie bary w Katowicach były podejrzane. Kiedyś słaniając się na nogach krążyliśmy od jednego do drugiego i nigdzie nie dało się nic zjeść bez dodatku padliny. Pani na pytanie czy jest cokolwiek bez mięsa, ryczała "bigos" lub "kaszanka";)
    Skończyło się na suchych bułach:)
  • yoma 06.07.13, 21:28
    Nie było jajca w majonezie?
    --
    Uwłaszczyło się
    niech żyje:DDD
  • horpyna4 06.07.13, 21:50
    Jajco w majonezie w podejrzanym barze mogło być z salmonellą, konkretnie majonez. Bo majonezy "fabryczne" były raczej bezpieczne - linie produkcyjne uwzględniały wstępne opłukanie jaj w wodnym roztworze chloraminy. A jeżeli w barze robiono majonez we własnym zakresie, to mogło być różnie.

    Bigos przynajmniej był po tzw. obróbce termicznej. Zostawiało się na talerzu tylko co bardziej pozieleniałe kawałki kiełbasy, jeżeli konsument był istotą wrażliwą.
  • yoma 06.07.13, 21:25
    Nasza pizza jest na Wsiowym bazarku w murowanej części. Czyli na Panny Wodnej, na samym końcu bazarku idąc od Patriotów.

    Ostatnio panierowane kuraczki wprowadzili, wielce smakowite.
    --
    Gołębie krzyczą. Skrzydłami.
  • horpyna4 06.07.13, 21:36
    Dzięki, czasem człowiek włóczy się po takich różnych wsiowych miejscach stolicy i zgłodnieje. A knajpy są znacznie rzadziej rozrzucone, niż w dzielnicach bardziej centralnych i lepiej wiedzieć, że coś jest.
  • yoma 06.07.13, 22:04
    Proszę uprzejmie. Oprócz tego na bazarku jest bar szybkiej obsługi, pierogi własnej roboty i podobno dobre, ale obskurny; oprócz tego jest suszarnia i nudle w pudle, obydwu nie polecam, oprócz tego w drugą stronę, czyli na Patriotów w podobnej odległości co pizzeria, zaraz za Caritasem licząc od stacji, jest knajpogaleria. Karmią w stylu "co dziś kuchnia dała i co szefowej w duszy zagrało", naprawdę smacznie, szefowa artystka :) biznes rodzinny i anturaż artystyczny. Można sobie przy okazji kupić aniołka na ścianę albo cóś.

    Szkoda, że Banglijczycy się zwinęli. Mieli kebaba, ale oprócz dobrego kebaba robili narodowe dania i to było dobre.
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
  • yoma 06.07.13, 22:05
    > w drugą stronę, czyli na Patriotów

    tfu! na Izbickiej miało być.
    --
    - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
  • wadera3 06.07.13, 22:47
    http://img827.imageshack.us/img827/7594/0dr7.jpg
    --
    Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
  • yoma 06.07.13, 23:03
    Wadera, przebiłaś wszystko :)))
    --
    Gołębie krzyczą. Skrzydłami.
  • horpyna4 07.07.13, 09:00
    Absolutnie, to jest najlepsze. Czy chodzi o boczek?
  • wadera3 07.07.13, 10:02
    To nie ja przebiłam, tylko mój syn wyłapujący bareizmy właśnie, a domyślam się, że chodzi o bób:)


    --
    Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
  • leloop 07.07.13, 10:14
    raczej o bób. zresztą widać kawalątek opakowania.
    http://farm6.staticflickr.com/5339/9229714982_62ca3afb2a_n.jpg
  • wadera3 07.07.13, 10:18
    O się powieliłyśmy, a to? nie lepsze od boga na kilogramy?
    https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/983836_545099495532146_1965366956_n.jpg
    --
    Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
  • yoma 07.07.13, 12:57
    Powinni sprzedawać w komplecie :D

    teraz już wiemy, jak pachnie świętość.
    --
    Najdłuższy miesiąc w roku to trzeci.
  • wadera3 07.07.13, 10:16
    to proszę więcej kwiatków, jak na forum ogrodnicze przystało:

    https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/p480x480/945055_542254559171012_1868363568_n.jpg

    https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/994284_556692844372811_2143941453_n.jpg

    https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/p480x480/64854_394222990685135_2054828178_n.jpg

    https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/971997_552358008139628_1326999685_n.jpg

    https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/972133_550336231675139_972527598_n.jpg

    https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/971390_549946205047475_1480571694_n.jpg

    https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/375597_545896568785772_1420288952_n.jpg
    --
    Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
  • horpyna4 07.07.13, 10:38
    Umarłam...
  • wadera3 07.07.13, 10:59
    Nie umieraj, przy okazji pochwalę się, że Twoja lawenda ruszyła, nie cała, ale dość mocno ruszyła, a już nie miałam nadziei.

    --
    Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
  • horpyna4 07.07.13, 11:10
    Jeżeli ruszyła nawet niewielka część, to wystarczy. Przecież następnej wiosny trzeba ją będzie krótko przyciąć i w ten sposób wyprodukujesz sporo sadzonek. A one najlepiej przyjmują się, jak są wsadzane od razu.

    Sprawdź, kiedy ta moja była cięta, bo to dla niej był idealny termin. Błyskawicznie rozkrzewiła się i obficie zakwitła, a jeden krzak, który czekał na niezdecydowanego chętnego, był cięty dużo później i już tak mocno nie wystrzelił.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.