Dodaj do ulubionych

Dzisiaj w szpitalu

13.01.14, 20:17
dzisiaj w szpitalu wesoła nowina
Bo nasza Yoma wkrótce do doma już zabiera syna
Jarema jedzie, niech mu się wiedzie
Fanfary grają, kumy witają
Armaty strzelają, rodzice sprzątają
Cuda cuda ogłaszają, etc. ♫

Jak mu się w ciągu tygodnia nie pogorszy. Trzymajcie co trzeba.
--
Oszołomy z Greenpeace i tym podobnych organizacji, proszę natychmiast przywrócić globalne ocieplenie, bo w ryja.
Obserwuj wątek
      • leloop Re: Dzisiaj w szpitalu 15.01.14, 20:46
        Yoma a tak z ciekawości, czy Jarema z racji wcześniejszego startu jest do przodu z rozwojem ? bo gdyby przykładowo urodził się w przewidzianym terminie to nie miałby jeszcze szans na takie wysokie trzymanie głowy czy to znaczy, ze np. zęby wyrosną mu tez wcześniej ?
        • dorkasz1 Re: Dzisiaj w szpitalu 15.01.14, 20:50
          A to rzeczywiście ciekawe... bo to by znaczyło, że musi się rozwijać w tempie wręcz olimpijskim. Nie dosyć, że musi mu podorastać i podojrzewać to, co normalnie zrobiłoby się w brzuchu, to na dodatek zdobywa nowe umiejętności, których by nabywał mając wszystko już podorastane i podojrzewane. Interesujące...
          • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 15.01.14, 21:07
            A bo on taki jest, mieszaniec :)

            Nauka rozróżnia wiek urodzeniowy i wiek tzw. korygowany. Co oznacza, że chociaż on ma 4 miechy urodzeniowego, to nie powinnam od niego wymagać rzeczy, które umie donoszony czteromiesięczniak. Bo korygowanego, czyli od spodziewanego terminu porodu, to on ma raptem trzy tygodnie. Jest normalny, jeśli umie rzeczy, które powinien umieć trzytygodniak.

            Co nie znaczy, że nie umie rzeczy, które umie donoszony czteromiesięczniak, jak widać na obrazku :) A jeśli czegoś nie umie, to dlatego, że leżał plackiem i nie było mu dane się rozwijać. Ot choćby układanie go na brzuszku wywalczyliśmy dopiero niedawno i to na najwyższych szczeblach, bo pielęgniarki się bały, zresztą im się nie dziwię. Obracanie się trudno trenować, jak się wisi na rurze. Zabawek mu nie dasz, bo przeszkadzają w czynnościach. I tak dalej. Spoko, porozwijamy go :)
            --
            Kobyła ma mały bok
            Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
            • leloop Re: Dzisiaj w szpitalu 16.01.14, 08:39
              eee ..., to w sumie do przodu chłopak jest bo 3 tygodniowy noworodek właściwie tylko leży i ew. machnie kończyną a na brzuszku leży plackiem. ograniczenia spowodowane rurami i tymi różnymi któregoś dnia znikną i pójdzie Mlody jak przecinak. spokojnie Yoma, najważniejsze teraz, żebyście dotarli się w domu, nie poganiaj go. znaczy się zęby wyrosną mu w przewidzianym terminie czyli gdzieś za pol roku ? a to ustrojstwo w tchawicy kiedy mu zlikwidują ?
              • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 16.01.14, 10:36
                Co do zębów, bogowie raczą wiedzieć. Rzecz jest bardzo indywidualna, chociaż akurat jego bym podejrzewała o zęby za dwa miesiące, a nie za pół roku, bo nadrabia zaległości pięknie. Też wesoło, bo najpierw przez cztery miesiące było gadanie, że przecież on powinien być w brzuchu, żeby go traktować jakby był w brzuchu, a jak w grę weszły finanse, to się nagle zrobił czteromiesięczniak, ciekawe, najszybszy rozwój świata :) Rurę mu wyjmą diabli wiedzą kiedy. Za pół roku może. To już inny szpital będzie decydował i inni lekarze.

                Jutro do domu, tremę mam jak cholera :)
                --
                Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
                      • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 16.01.14, 19:14
                        Łączcie się koło 1. Karetka się pewnie spóźni, w domu lekarz nam jeszcze to i owo pokaże, tak koło 1 pewnie zostaniemy sami sobie :) Jak się uda, to skrobnę słowo, jak się odpalenie Jaremy udało.
                        --
                        PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie prezesa.
                                • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 18.01.14, 00:11
                                  Wsio OK. Umieć to umiemy, ale trzeba jeszcze ogarnąć organizacyjnie :) Szczegóły wkrótce.
                                  --
                                  Oszołomy z Greenpeace i tym podobnych organizacji, proszę natychmiast przywrócić globalne ocieplenie, bo w ryja.
                                        • horpyna4 Re: Dzisiaj w szpitalu 28.01.14, 19:55
                                          No to i pisze tę odrobinę. A że ostatnio nic nie pisała, to znaczy że z Jaremką w porządku, o ile można tak to określić. Bo przecież rurę ma cały czas.

                                          Napisałaby, gdyby była jakaś zmiana.
                                          • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 28.01.14, 21:16
                                            Howgh. Żeby napisać porządnie, muszę siąść do kompa, bo smarkfonem nie mam cierpliwości, a do kompa czasu.

                                            Ale jak już siądę, to uwaga, mogę zacząć kląć. Na SYSTEM.

                                            Btw nie ma kto znajomości w branży pielęgniarskiej w Wawie? Będziemy jednak pomocy potrzebować.
                                            --
                                            PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie prezesa.
                                            • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 28.01.14, 21:55
                                              No dobra, dyżur upływa tffu! spokojnie...

                                              Jego trzeba mieć na oku 24/24, żeby nie zrobił sobie krzywdy: nie odłączył tlenu, nie wyciągnął rurki. Poza tym trzeba go dość często odsysać. Ot właśnie dałam leki, a za godzinę karmienie. Je pompą infuzyjną; umiał już jeść smokiem, ale się zepsuł. Możliwe, że ma refluks, w każdym razie na razie mamy go nie męczyć smokiem.

                                              Mówię nie żeby się żalić, ale dlaczego nie mam czasu i energii :)

                                              A poza tym to jest fajne, normalnie się zachowujące dziecko, oczywiście z jakimiś tam deficytami po czterech miesiącach w szpitalu, ale to szybko nadrabiamy. Co dalej, bogowie wiedzą i milion specjalistów, do których się mamy zgłosić. Czarno widzę wożenie po szpitalach dzieciaka w takim stanie i w taki sorry klimat. Okulista do nas przyjdzie, a reszta hgw.
                                              --
                                              - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
                                              • leloop Re: Dzisiaj w szpitalu 28.01.14, 22:06
                                                Yoma ogłoszenie o pielęgniarkę poszło w świat, jak ktoś się odezwie z jakimś konkretem to natychmiast daje znać. rozumiem, ze ma to być pielęgniarka na kilka godzin dziennie.
                                                no przecież wiemy, ze się nie żalisz, wiadomo, ze takie bycie czujnym 24/24 7/7 wykończy każdego, musisz mieć jakąś fachowa pomoc na pewien czas. spokojnie, na razie minęło 10 dni trochę czasu minie zanim się dogracie, dla malucha to tez nowa sytuacja. powolutku wszystko się wyprostuje :)
                                                • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 28.01.14, 22:12
                                                  Kilka dziennie albo, że pielęgniarki lubią dwunastki, 12 co drugi dzień. Zresztą do negocjacji.

                                                  Wszystko byłoby fajnie, tylko chłopa firma jakaś taka dziwna, że jak go nie ma, to pada, a coś musi na to dziecko zarobić... tu dochodzimy do SYSTEMU, ale to nie dzisiaj. A ja 24/24 nie pociągnę, choćbym się skichała.

                                                  Dzięki :)
                                                  --
                                                  Najdłuższy miesiąc w roku to trzeci.
                                                  • leloop Re: Dzisiaj w szpitalu 28.01.14, 22:26
                                                    no nie pociągniesz :(
                                                    na szybciora, u rodziców innych wcześniaków najszybciej się czegoś można dowiedzieć
                                                    www.wczesniak.pl/
                                                    i na fejsie (może twoje dzieciaki maja konto)
                                                    www.facebook.com/pages/Wcze%C5%9Bniaki/157357250942321?fref=ts
                                                    www.facebook.com/groups/wczesniaki/?fref=ts
                                                  • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 28.01.14, 23:38
                                                    Spoko, po prostu potrzebna pielęgniarka - to i rozsyłam wici.

                                                    Z drugiej strony, samotni żeglarze ciągną...
                                                    --
                                                    Oszołomy z Greenpeace i tym podobnych organizacji, proszę natychmiast przywrócić globalne ocieplenie, bo w ryja.
                                                  • leloop Re: Dzisiaj w szpitalu 29.01.14, 07:46
                                                    Yoma a puściłaś wici w "waszym" szpitalu ? to najprościej. może są pielęgniarki świeżo na emeryturze, sprawdzone, doświadczone, chcące dorobić, no bo te pracujące to może nie maja za bardzo czasu.
                                    • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 28.01.14, 22:08
                                      PS Dobrze Leloop, żeś krzyknęła - nie miałam pojęcia, że już tyle czasu minęło :)
                                      --
                                      Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
                                      • lellapolella Re: Dzisiaj w szpitalu 29.01.14, 11:09
                                        Z drugiej strony, samotni żeglarze ciągną...

                                        tu się pozwolę nie zgodzić, "ryczące czterdziestki" to moje marzenie od zawsze;P Żeglarze samotni śpią jak wilki, tzn. ucinają krótkie drzemki raz po raz, przez całą dobę. Chyba, że jest szkwał.
                                        Może metoda "na żeglarza" byłaby wyjściem? Tyle, że już chłop z tobą w łóżku potem nie wyrobi...
                                        Pielęgniarka jak nic się przyda. Trzymam kciuki, żeby się znalazła i była ok.
                                                • horpyna4 Re: Dzisiaj w szpitalu 02.02.14, 08:11
                                                  To takie uszkodzenie siatkówki u wcześniaków. Może się cofnąć samoistnie i jeśli sama się cofa, to bardzo dobrze. Widocznie nie była zbyt wielka jak na tak wczesny poród.
                                                  • dorkasz1 Re: Dzisiaj w szpitalu 02.02.14, 09:12
                                                    Yomka czy ja mogę mieć prośbę? Dziękuję. To mam taką prośbę: załóż nowy wątek pod tytułem "Jaremka w domu". No bo jak dostaję powiadomienie, że są nowe posty w wątku "Dzisiaj w szpitalu", to za każdym razem umieram, że COŚ... Cieszę się, że retinopatia się cofa, to ważna sprawa.
                                                  • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 04.02.14, 09:51
                                                    Sorki, ale na razie mogę zaoferować nowy wątek Dzisiaj w szpitalu...

                                                    OK, będą jakieś niusy, będzie nowy wątek :)
                                                    --
                                                    Oszołomy z Greenpeace i tym podobnych organizacji, proszę natychmiast przywrócić globalne ocieplenie, bo w ryja.
                                                  • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 04.02.14, 16:08
                                                    Leloop ty się z niej nie śmiej, takie kokoszenie jest ciepłe i miłe.
                                                    --
                                                    Kobyła ma mały bok
                                                    Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
                                                  • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 04.02.14, 20:02
                                                    Spróbuję się poprawić :) Dzisiaj wieczorem już był sobą, straszył pielęgniarki i nie miał gorączki. I wreszcie się nie trzeba było przebijać przez stada telewizorów, co za dzikie pomysły, żeby pchać się z kamerami, kablami i wszystkim na oiom.
                                                    --
                                                    - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
                                                  • yoma Re: Dzisiaj w szpitalu 04.02.14, 21:06
                                                    I dlatego już nie jestem dziennikarzem newsowym :) Chociaż ja i tak byłam od prawa i gospodarki, to była jednak insza inszość.

                                                    Ten, co trzyma kamerę, też nie winien, gdzie go wydawca posyła. Chociaż nie zawsze. Czytałam niedawno wspomnienia korespondentki wojennej jednej z naszych TV. Zero refleksji nad tym, co się dzieje, zero chęci dowiedzenia się, jak jest tam, gdzie się jest, tylko MIEĆTOMIEĆTOMIEĆTO. Kapuściński czi inny Wolanowski w grobach się przewracają.
                                                    --
                                                    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka