23.11.09, 18:25
Witam wszystkich!Postanowilam pójść po pomoc do psychiatry i po
przeprowadzonym wywiadzie rozpoznal u mnie depresję.Dostalam
lekarstwo o nazwie Lerivon 30 mg i od trzech dni biore polowe dawki
rano i wieczorem( tak kazal mi lekarz)nigdy nie bralam zadnych leków
a po zażyciu tego lekarstwa praktycznie śpie caly czas i chodze taka
przytępiona i aż boje sie gdy zaczne brać pełna dawkę tzn.30 mg rano
i wieczorem a najgorsze jest to ze mam 7 letnią córkę którą muszę
odwozić i odbierać ze szkoły samochodem.Na razie mężowi udaje się
tak poukładać czas w pracy że robi to za mnie ale jak dlugo będzie
tak mógł robić to niewiem i co wtedy? Na pomoc rodziny nie mam co
liczyć.Jestem ciekawa czy organizm się w końcu przyzwyczai do tego
lekarstwa i będę mogła juz normalnie funkcjonować.Prosze napiszcie
czy cały czas będę taka przytępiona czy będę juz normalnie
funkcjonować, bo jezeli mam tak czuć sie przez pół roku(taki czas
leczenia okreslił u mnie lekarz)to nie będę brać tych tabletek.
Edytor zaawansowany
  • lucyna_n 23.11.09, 19:15
    to stary lek, ma właśnei takie skutki uboczne, myślę że powinnaś zapytać o inny
    lek, bo jest w tej chwili wiele nowszysch ktore nie powodują takiej senności.
    Czasami lekarze zapisują lerivon przy kłopotach z bezsennością albo
    dodatkowojako przeciwlękowy lub łagodzący początkowe skutki uboczne innych
    antydepresantów.
    Już od dawna nie słyszałam żeby zaraz na dzień dobry tylko lerivon dawać, musi
    lekarz starej daty był.
  • m-b 23.11.09, 20:11
    pierwszy raz slysze zeby brac lerivon rano i to na poczatku leczenia i to gdy dawka dobowa jest mniejsza niz 60 mg!!
  • lucyna_n 23.11.09, 21:29
    dawki dobowe bywaja już od 10 , kiedy lek jest stosowany pomocniczo jako np
    nasenny. Rano pewnei dlatego żeby dawka była podzielona. Mnie się wogóle wydaje
    dziwne zaczynanie tylko od lerivonu, jak 30 lat temu.
  • ych 23.11.09, 20:37
    biorąc pod uwagę to, że obecnie jest dużo leków nowszych i to, że lerivon podaje się wspomagająco i generalnie na noc, to trochę dziwne leczenie zastosował ten lekarz.
    nie wiem, czy się przyzwyczaisz, kiedyś go brałam - tylko na noc i zwalał mnie z nóg przez cały okres leczenia, wiele miesięcy.
  • blue1977 26.11.09, 14:17
    witaj,
    sprawa wygląda następująco: lerivon jest lekiem starej generacji,
    jednak jakby nie patrzeć jednym z pierwszych leków nowszej
    generacji. Niestety nie jest zbyt skuteczny w leczeniu typowej
    depresji. Z racji posiadania profilu uspokajającego jest często
    przypisywany w początkowej fazie terapii, zwłaszcza gdy przyczyną
    depresji był stres i pacjent jest nerwowo rozstrojony i ma problemy
    ze snem. W takiej sytuacji lek ten stosuje się na wieczór, przed
    snem w niewielkich dawkach (10-30 mg). Nie są to dawki lecznicze.
    Początkowo, przez okres 7-10 dni u chorego występują nieprzyjemne
    skutki uboczne, m.in. duża senność, poczucie przymulenia itd. Trzeba
    się uzbroić w cierpliwość bo to minie i potem jest już OK.
    Do lerivonu stosuje się często drugą grupę leków, SSRI, które są
    znacznie skuteczniejsze w leczeniu depresji. Wtedy z rana bierze się
    lek z grupy SSRI, a wieczorem ewentualnie na sen lerivon w
    niewielkiej dawce.
    Psychiatrzy często w pierwszej fazie choroby przez okres kilku tyg.
    stosują sam lerivon - dla uspokojenia pacjenta,a potem odstawiają go
    i zapisują leki z innych grup (SSRI).
    Trudno mi Tobie doradzić bo nie wiem z czego wynika Twoja depresja i
    jak się objawia. Czy śpisz dobrze czy masz z tym kłopoty, jeśli tak
    to jakiego rodzaju. Napisz coś więcej to spróbuję Ci poradzić coś
    więcej.
    Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem jest niestosowanie takich zamulaczy
    jak lerivon, a przyjmowanie od razu z rana tylko SSRI (np. cital) a
    na noc w pierwszej fazie (2-3 tyg.) wspomaganie się lekiem na sen.
    Potem można go odstawić bo gdy depresja mija człowiek od razu lepiej
    sypia :)
    Życzę wytrwałości i szybkiego powrotu do zdrowia.
  • lucyna_n 26.11.09, 14:23
    to już lepiej brać lerivon niż leki nasenne i inne uspokajacze, z tym
    przynajmniejnie ma kłopotu z uzależnieniem.
  • blue1977 26.11.09, 14:53
    No nie wiem. Uważam inaczej. Po lerivonie nie dość, że człowiek
    zamulony to jeszcze stale apetyt jak u wilka i można szybko przytyć
    parę kg. Większość pacjentów tyje.
    Od nasennych tak łatwo się nie da uzależnić jeśli bierze się je
    zdroworozsądkowo, a SSRI szybko robią swoje.
  • lucyna_n 26.11.09, 15:14
    droworozsądkowe branie nasennych, nie każdy pacjent jest zdrowy na rozsądku i
    działa zgodnei z zaleceniami, pokusa brania takich lekow dla wielu osób jest
    silniejsza niż zdrowy rozsądek zwłaszcza jeżeli na początku ich brania odczuwali
    dużą ulgę. W moim przekonaniu lepiej nei tykaż uzależniających świństw wcale.
    Moxna wpaść z deszczu pod rynnę.
  • lucyna_n 26.11.09, 15:15
    a SSRI w dość znacznym procencie nie robią nic prócz skutków ubocznych.
  • blue1977 26.11.09, 15:50
    Z tymi nasennymi zgadzam się. Jeśli jednak człowiek, który zawsze
    funkcjonował jako tako i nagle dopadło go to cholerstwo chce się
    szybko pozbierać to nasenne + SSRI są dobrym rozwiązaniem. Nie można
    zakładać, że większość ludzi pozbawiona jest zdrowego rozsądku.
    Zresztą zgodzisz się Lucyna, że każdy przypadek jest inny i nie
    można tutaj stosować jakiś z góry określonych schematów działania bo
    te się mogą zwyczajnie nie sprawdzić.
    Z tym znacznym procentem nieskuteczności SSRI się nie zgodzę bo
    jednak badania mówią trochę co innego.
    Z tym lerivonem sprawa jest niezbyt ciekawa. Ludzie tyją i potem nie
    mogą się już pozbyć zyskanego ciałka. Na pewno to wiesz bo ludzie
    piszą to forach. Poza tym ten lek robi nezły zamęt w głowie. Niby ma
    działanie przeciwlękowe, a na niektórych działa wręcz przeciwnie
    potęgując niesamowicie lęki.
  • lucyna_n 26.11.09, 16:04
    no i właśnie dlatego lepiej niech o leczeniu decydują lekarze.
  • gaj-33 26.11.09, 22:01
    Witam!
    Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedź.Wczoraj poszłam do lekarza i
    mam odstawiony Lerivon a dostałam Stimuloton 50 mg.który biorę tylko
    rano a na noc przed snem dostałam Polsen 10 mg.Chcialam jeszcze
    dodać że zmieniłam również lekarza i mam nadzieje ze będzie
    dobrze.Cieszę się że jest takie forum i muszę przyznać ze bardzo
    pomaga w trudnych chwilach i dzieki Wam zmieniłam lekarza i dostałam
    nowe leki.Ten pierwszy lekarz u którego byłam to był chyba naprawdę
    starej daty po według mnie to był dobrze po 60-tce.Jeszcze raz
    serdeczne dzięki!
  • lucyna_n 26.11.09, 22:21
    ale wiesz że ten nasenny to trzeba uważać, i nie dłużej niż dwa tygodnie, a
    najlepiej nie brać codziennie żeby organizm się nie przyzwyczaił.
  • gaj-33 27.11.09, 09:52
    Tak,wiem o tym i będę się starała zażywać go sporadycznie.
  • lucyna_n 27.11.09, 13:10
    mam nadzieję że dobrze zareagujesz na antydepresant i wkrótce poczujesz poprawę.
  • blue1977 27.11.09, 12:35
    Dobre zestawienie. To co pisałem. Uzaleznienia się nie bój, możesz
    brać te nasenne 2-3 tyg. nawet regularnie, po co się męczyć.
    Po stimulotonie możesz mieć na początku też pewne skutki uboczne ale
    wierz mi to przechodzi w ciągu 2 maks. 3 tygodni i potem jest już OK.
    Przy odrobinie szczęścia za jakieś 4-5 tyg. będziesz odczuwała już
    znaczącą poprawę. Tylko za szybko się nie zniechęć do leków.
    PPozdrawiam
  • lucyna_n 27.11.09, 13:09
    po 2-3 tygodniach regularnego brania nasennych można mieć już duży kłopot z ich
    odstawieniem.
  • tlenoterapia 27.11.09, 22:06
    kra kra, a nawet jak bieze sie sporadycznie to tez kra kra sie zdaża ze
    przestaja dzalac i kaplica.kra kra
    --
    "Emocje są kapitanami życia"
  • lucyna_n 27.11.09, 22:22
    ;) no też racja , zwłaszcza co do krakania.
  • blue1977 29.11.09, 20:53
    czy do Ciebe kobieto musi zawsze należeć ostatnie słowo na tym forum? lekarzem
    jesteś czy jak? wyluzuj i nie strasz ludzi, a poza tym są tu bardziej
    kompetentni od Ciebie jak sądzę
  • lucyna_n 29.11.09, 23:15
    a jak jestem lekarzem to co?
  • tlenoterapia 30.11.09, 00:12
    Nie bijcie sie , w koncu ofiara konowala gaj33 uratowana-lerivon odstawiony.Jak
    sie uzalezni od benzo to moze na forum bedzie kiedys krakac;)
    --
    "Emocje są kapitanami życia"
  • ichnia 01.12.09, 14:36
    tlenoterapia napisała:
    > Nie bijcie sie , w koncu ofiara konowala gaj33 uratowana-

    Chłe, chłe, chłe, bitwa wycięta. Zresztą co to tam za bitwa była...
  • zakulfa 07.12.09, 00:13
    Ja po tym leku spałam jak suseł (na pierwszy raz wziełam 1/4 tabl mala dawka),
    pózniej troszke więcej i dostałam takiego doła, że tylko chcialam się zabić. A
    nienawiść do całego świata zrobiła się taka ogromna, ze chciałam do wszystkich
    powysyć sms co mi zrobili kiedyś, nawet błahe sprawy. Raczej ie miałam myśli
    samobójczych nigdy, no tyle że nie chce mi się żyć bo cierpię i po prostu chc
    przestać cierpieć a nie umierać. Jednak po tych lekach wszystko się zmieniło. po
    3 dniach przestałam brać, po ponad dobie wyszłam z wielkiej czarnej dziury.
    jednak strasznie kiepski nastrój pozostał, tyle że już bez zamiaru samobójstwa.
    Całą wizytę przepłakałam nawet po tygodniu. Uważajcie. na każdego może inaczej
    dzialać. Myśle, ze ierwszego dnia nie ma co zażywać całej tabl. Lepiej sprawdzić
  • wolf55 15.08.19, 17:25
    Kilka lat temu wykryto u mnie maskowaną depresję bólową. Wszystko, ale to wszystko, nawet uszy bolały, nie mogłem zasnąć. Pół roku chodziłem od jednego lekarza do drugiego i żaden mi nie pomógł. A kiedy znalazłem lekarza psychiatrę zalecił mi lerivon 10 mg na noc. Początkowo miałem takie dziwne objawy senności w dzień, ale one całkowicie ustąpiły chyba po miesiącu i wtedy zalecił mi dawkę 30 mg. Ten lek przyjmuję już kilka lat. Raz przerwałem, to bóle depresyjne wróciły. Ten lek holenderski jest obecnie jednym z najlepszych.
  • martyna2525 15.08.19, 18:05
    Przytylam po nim sporo

    --
    Ci, których najtrudniej kochać najbardziej tego potrzebują.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka