• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Na czym polega osłabienie fizyczne w depresji ? Dodaj do ulubionych

  • 20.04.10, 16:43
    Proszę o podanie objawów jakich doznajecie przy wysiłku fizycznym .
    Czy niechęć do wysiłku i męczliwość ma zwiazek z uczuciem słabości
    mięśni czy też przy wysiłku doznajecie gwałtownego zwiększenia
    częstości pulsu aż do stanu częstoskurczu (150 - 200 uderzeń serca
    na minutę ) ewentualnie napadu arytmii lub zawrotów i bólów głowy ?
    Zaawansowany formularz
    • 20.04.10, 19:10
      Mnie ciśnie skacze ze 120 do 260, puls - 340, częstoskurcz - jak
      najbardziej, do tego dochodzi jeszcze oczopląs.
      • 21.04.10, 12:11
        to raczej reakcja nerwicowa
        --
        wiosna. wiedziałam że tak będzie
    • 20.04.10, 19:19
      Osłabienie fizyczne w depresji niczym się nie różni od osłabienia fizycznego w
      grypie. Przypomnij sobie kiedy ostatnio złapałeś grypę albo silne przeziębienie
      i porównaj.
    • 20.04.10, 20:32
      ja bym to porównała do poruszania sie w cięzkim skafandrze i kasku na
      głowie. Trudno ruszać czymkolwiek, każda kończyna ma po kilka kilogramów
      więcej, każda odległość wydaje sie dłuższa, kaa czynność trudniejsza, bo
      nie możesz uwlec tego ciężkiego pancerza.
      • 02.12.15, 22:27
        Ja podobnie, czuję podwójną grawitację, ale zmuszam się do działania tylko że jestem bardzo szybko wykończona i po każdej pracy czuję się jak balon bez powietrza i wtedy już nic nie jestem w stanie z siebie nic wykrzesać nawet rozmowy przez telefon. Regeneracja trwa nawet 24 godziny.
    • 20.04.10, 21:47
      Zawroty i bóle głowy, zwiększona senność, osłabienie koncentracji do
      godziny po wysiłku, często kłopoty żołądkowo jelitowe, obniżenie
      nastroju do depresji przez dwa-trzy dni.
      --
      Duplikat - smutne forum - forum nie dla histeryczek.
      Najwięcej fluoksetyny mają polskie dziewczyny...!
      • 21.04.10, 09:31
        Berta-life napisala
        >Osłabienie fizyczne w depresji niczym się nie różni od osłabienia
        >fizycznego w grypie. Przypomnij sobie kiedy ostatnio złapałeś grypę
        >albo silne przeziębienie i porównaj.
        Rozni sie od oslabienia w grypie. To ze osoba depresyjna czuje sie
        zmeczona wynika z zaniku miesni i braku jakiejkolwiek sprawnosci
        fizycznej.
        Mysle ze u wielu osob depresyjnych istnieje falszywe przekonanie ze
        zdrowy moze cwiczyc fizycznie bo nie jest oslabiony.
        Prawda jest inna, zdrowy czlowiek jesli nie cwiczy czuje sie
        podobnie do osoby depresyjnej, brakuje mu miesni i sprawnosci a
        kazdy wysilek przynosi zmeczenie i oslabienie.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • 21.04.10, 11:37
          to nieprawda że najpier jest depresja a potem osłabienie mięśni.
          Osobiście zaliczylam nawrót depresji po żywotnym okresie gdzie jak nie poszłam
          danego dnia na silownię albo ćwiczenia lub dyskę to mnei po całym domu nnosiło.
          I nagle bęc z dnia na dzień ręce i glowa z olowiu, nowgi z waty, jak ktoś wyżej
          napisała jak w jakimś obciążającym skafandrze. i wrażenie że wszystko przestaje
          funkcjonować, że wszystko zwalnia, zwalnia, zwalnia. Umycie kilku talerzy nagle
          okazuje się być czynnością po której człowiek pada z nóg, i musi odpoczywać.
          Człowiek z ołowiu, na łbie gruby słój ze szkła, na plecach wielki przygniatający
          tłumok.
          --
          wiosna. wiedziałam że tak będzie
          • 21.04.10, 14:03
            Bardzo czesto pojwia sie uczucie ze nie ma sie sil, ze nogi sa jak z
            waty i uczucie ze sie jest jakby w skafandrze. U mnie pojawilo sie
            jeszcze zasypianie wystarczylo sie zatrzymac.
            Wystarczy pojsc do lekarza i zrobic badania. Jesli wykaza ze nie ma
            powodow fizycznych do tego aby sie tak czuc to znaczy ze sa to tylko
            uczucia somatyczne.
            Takie odczucia pojawiaja sie nawet u ludzi bez depresji. Jesli
            uwierzy sie tym uczuciom, jesli w ich wyniku zaprzestanie sie
            cwiczen fizycznych wtedy bardzo szybko straci sie sprawniosc
            fizyczna bo nastapi utrata miesni.
            Kiedy dojdzie do utraty misni o wiele trudniej przywrocic sprawnosc
            fizyczna, pojawia sie rzeczywista slabosc organizmu.
            Wtedy trzeba odbudowywac sily fizyczne, w czym depresja nie pomaga
            bo potrafi zniechecic, stworzyc leki, niechec do cwiczen fizycznych,
            tak jak do kazdej innej racjonalnej dzialalnosci.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • 21.04.10, 14:54
              zbadanie ogólnej wydolności organizmu i siły mięśni to może w australii robią, u
              nas może ekg spoczynkowe i do widzenia ślepa gienia, bujaj się pacjencie.
              Żeby nei było ja nigdzie nie napisałam że aktywność fizyczna jest szkodliwa czy
              tam żeby nie ćwiczyć, tylko że oslabienie nie jest wtórne na zasadzie depresyjny
              się nei rusza to mu mięśnie słabną, osłabienie może pojawić się jako pierwszy
              objaw u bardzo wysportowanych osób, było tu kilka przykładów na forum osób
              bardzo aktywnych fizycznie które doświadczyly tego.
              --
              wiosna. wiedziałam że tak będzie
              • 21.04.10, 15:31
                Nie ma w Australii specjalnych badan. Zwykle przeprowadza Ci ogolne
                badania z ktorych wynika ze jest sie okazem zdrowia i nie widac
                zadnych powodow do tego aby byc zmeczonym.

                Dorzuce jeszcze pare slow na temat zmeczenia. Tak jak pisalas
                Lucynko czulas sie swietnie cwiczac i nagle pojawia sie uczucie
                zmeczenia i koniec.
                Z takim scenariuszem spotykam sie czesto.
                Czasem ludzie probuja wrocic i na poczatku znow wszystko wyglada
                dobrze ale zmeczenie nagle powraca i jesli nie uda sie tego
                zmeczenia przelac to koniec z cwiczeniami.
                Wedlug mnie jedynym sposobem jest pokonanie tego uczucia zmeczenia,
                bez tego kazda proba powrotu zakonczy sie fiaskiem.
                To dotyczy nie tylko uczucia zmeczenia ale wielu innych problemow
                ograniczajacych np agorafobia.
                Agrofobia bedzie paralizowala tak dlugo az przelamie sie lek przed
                wyjsciem na ulice, itp.
                Kiedy sie go przelamnie agorafobia znika, przestaje ograniczac.
                Serdeczne pozdrowienia.

                Serdeczne pozdrowienia.
                • 21.04.10, 18:03
                  > Agrofobia bedzie paralizowala tak dlugo az przelamie sie lek przed
                  > wyjsciem na ulice, itp.
                  Mask, powtarzasz te swoje dyrdymały w kółko. Agorafobia ma swoje przyczyny,
                  źródło i bez jego usunięcia próba pokonywania agorafobii siłą jest jedynie tresurą.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • 21.04.10, 20:16
                    ja o braku sił ten o agorafobii, oszaleć można od tego bełkotu.
                    --
                    wiosna. wiedziałam że tak będzie
                • 02.12.15, 22:51
                  piszesz o przełamaniu niemocy za pomocą siły woli, świadomego działania. Jak nie ma innego wyjścia to przełamuje się na siłę lęki i osłabienie tylko jak długo będzie funkcjonować takie działanie na siłę? W końcu i tak się pęknie i wtedy siła woli przestaje istnieć. Napęd do działania wynika z wiary w siebie w swoją moc. Kiedy jest się złamanym psychicznie to trudno o siłę fizyczmą.
    • 02.12.15, 11:30
      Moim zdaniem wszytsko leży w psychice, ale nie każdy jest na tyle silny, by sobie ot tak samemu poradzić. Moja mama korzystała z harmonizatorów bio info2, by najpierw skupić się na powrocie dobrej/pozytywnej energii, a dopiero potem przeniosła to uczucie na czyny. Tzn. aczęła wychodzic do ludzi, brać udział w różnych wydarzniach etc.
      • 02.12.15, 12:49
        ba ka



        Co teraz czujecie?
        • 02.12.15, 12:55
          A co widzicie?
          ;)
          • 03.12.15, 19:38
            A co słyszycie?
            • 03.12.15, 19:41
              www.youtube.com/watch?v=vjncohP1a7U
              A teraz?
    • 05.12.15, 11:32
      Jeśli na objawy zdiagnozowane przez kardiologa jako częstoskurcz lub migotanie przedsionków pomaga zażywanie sertraliny , leku antydepresyjnego , to jak nazwiecie tę chorobę ?

      --
      Sowa Minerwy wylatuje o zmierzchu .
      • 05.12.15, 11:42
        Pochowałam depresję do ziemi-brąz.
        • 05.12.15, 12:48
          I dwie czerwone zakrętki oraz ugier jasny.Do ziemi wsadziłam.
          • 05.12.15, 13:05
            Już tu nie ma depresji tylko.....księżycowe kwiaty.Dobra książka,czytałam dawno.Amerykańska.Pamiętam tylko jak rozwijały się księżycowe kwiaty przy blasku księżyca,nauczyłam się na pamięć ale już zapomniałam,były niebiesko fioletowe.
      • 05.12.15, 15:24
        depresją maskowaną

        --
        "Problem który jest nie nasz, jest.... nie nasz" (Skipper)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.