kwetaplex i (bez)senność Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mam taki problem: od około pół roku biore depralin 10mg i kwetaplex 150mg.
    Sam depralin nie wystarczy ponieważ przy odstawieniu kwetaplexu miałam
    wahania nastroju, spadki/wzrosty energii, napięcie itp Małe dawki
    kwetaplexu nawet brane na noc powodowały sennośc nawet nastepnego dnia
    dlatego lekarz doradził mi zwiększenie dawki do 150mg. Teraz sprawa
    wyglada tak - po wzieciu kwetaplexu wieczorem padam po pół godzinie i
    nawet po 9 godzinach snu czuję sie przez dwie godziny po przebudzeniu
    ospała, a jesli nie wezmę wcale(bo na przyklad musiałam posiedzieć do
    pozna a nie mam czasu na 9godzin snu) to nie spię wogóle przez calą noc.
    Na przykład teraz - jest juz 1 w nocy i za pózno by wziąc kwetaplex , bo
    jutro musze być na nogach o 7 więc nie biorę wcale i nie śpię. Jutro a
    włąściwie juz dzisiaj będę niewyspana, ale przytomna.
    Następna wizyta u lekarza za około miesiąc (sezon urlopowy)
    Macie jakies doświadczenia z kwetaplexem?
    • 150mg kwetaplexu?-dawka terapeutyczna tego leku zaczyna sie od 100 mg czyli
      można jeszcze zmniejszyć. Po nizej 100mg to reklamuja, ze dziala na inne
      receptory i dobry tylko na nerwice.
      Niemniej kazdy jest inny biologicznie i rożnie bywa z tymi dawkami.

      Niektórzy bez leków śpią 10 godzin i umierają jak krócej.Moze to spanie
      zaakceptować.

      Moze w dni kiedy nie weźmiesz kwetaplexu weź krotko działający na sen lek
      np.stilnox nie ma po nim zamulenia .

      Opina lekarzy jest jednak taka, ze takie przerywane branie leku możne
      spowodować ,ze przestanie działać nie pytaj czemu ,nie wiem.

      Moze de pralin zaburza sen chodza sluchy ,ze lekow z tej grupy SSRI nie powinno
      sie podawac przy bezsennosci.A na pewno nie na noc.

      A jeszcze można zamienić na inny stabilizator usypiacz np.depakine tylko ,ze
      diabli wiedza co za następne wyskoczą niespodzianki-łysienie trądzik,lub
      zamienić też na stabilizator neuroleptyk usypiacz-olanzapine -tylko ,ze zamulacz
      .Doktory niech myślą...Tyle mnie przyszło pomysłów do łba i kropka.
      --
      "Każda piękna dziewczyna podważa obecną rzeczywistość" (Mskaiq)
      • tlenoterapia napisała:

        > 150mg kwetaplexu?-dawka terapeutyczna tego leku zaczyna sie od 100 mg
        czyli
        > można jeszcze zmniejszyć.
        ponoć w mniejszych dawkach działa jeszcze bardziej nasennie, początkowo
        brałam po 50mg i byłam rano senna.

        > Niektórzy bez leków śpią 10 godzin i umierają jak krócej.Moze to spanie
        > zaakceptować.
        dla mnie 8 godzin to max, nawet nie mam czasu na więcej - praca, dzieci

        > Moze de pralin zaburza sen chodza sluchy ,ze lekow z tej grupy SSRI nie
        powinno
        > sie podawac przy bezsennosci.A na pewno nie na noc.
        depralin biorę przed południem, ale też podejrzewam, że to on może
        powodować zbytnie pobudzenie, a przez to bezsenność.
        Nad zmina stabilizatora lekarz juz myślał, ale skoro tak dobrze
        ustabilizował to szkoda by było kombinowac z innymi, tym bardziej, ze
        ewentualny efekt po 4, 6 tygodniach. Stąd jego ostatni pomysł, aby
        zwiększyć kwetaplex z 50 na 150. Miało zmniejszyć poranne zamulenie.
        Powiedział, ze mam sama popróbować o jakiej porze najlepiej przyjmowac
        leki i ile tego kwetaplexu(od 50 do 200). To indywidualna sprawa więc mam
        sprawdzic, co mi pasuje. 200 jeszcze nie brałam.
        • Nie wiem na jakiej podstawie, Twój lekarz twierdzi, że w dawce 50mg
          dziala jeszcze bardziej nasennie. Czy to oznacza, że po 10mg
          spałabys non stop? W miare zmniejszania dawki działanie nasenne
          wzrasta? To jakieś bzdury. Spróbuj spokojnie przez kilka dni po 50mg
          wieczorem; po kilu dniach zobaczysz jak czujesz sie na 50mg, bowiem
          trzeba kilku dni, aby stężenie leku we krwi obniżyło się skoro
          aktualnie bieżesz 150mg. moim zdaniem jesli zaczniesz 200mg bedziesz
          bardziej senna i zamulona. im wieksza dawka tym silniejsze działanie
          przeciwpsychotyczne leku i sedatywne. powinnać stosować najmniejsza
          skuteczna dawke po której masz stabilny nastrój.
          • larry4 napisał:

            > Nie wiem na jakiej podstawie, Twój lekarz twierdzi, że w dawce 50mg
            > dziala jeszcze bardziej nasennie.
            na podstawie doswiadczenia. Powiedział, ze właśnie taka jest nietypowa
            cecha tego leku - w dawkach 50 czy nawet 25mg może działać bardziej
            nasennie niż w dawce 200mg. Oczywiście nie na kazdego identycznie, ale
            stwierdził, ze wielu pacjentów tak reaguje - i ja się z nim zgodziłam, bo
            brałam wtedy 50mg i czułam sie jeszcze gorzej niz teraz na 150. Dlatego
            chyba spróbuję tej 200.
          • Kwetiapina ponoc dziala sedatywnie (nasennie ) w dawce do 200mg(o ile pamietam
            moze wyzsza dawka ?)w kazdym razie w pewnym momencie zwiekszanie dawki nie
            poteguje dzialania sedatywnego ,tylko przeciwpsychotyczne dzialanie sie zwieksza.
            --
            "Każda piękna dziewczyna podważa obecną rzeczywistość" (Mskaiq)
          • >brałam wtedy 50mg i czułam sie jeszcze gorzej niz teraz na 150. Dlatego
            >chyba spróbuję tej 200.

            Strasznie dziwne .Wieksza spiaczka po 50 mg ..czy wieksza depresya?
            A moze przypadek?
            --

    • -A po co ci depralin?
      Kwetiapina antydepresyjnie działa po co dwa leki?
      • dwa, bo depralin miał mnie wyciagnąć z doła i utrzymywać ten "wyzszy
        poziom" a kwetapina miała stabilizować, bo pomimo ogólnego wyzszego
        poziomu nastroju i energii zdarzały mi sie huśtawki - krótkotrwałe dołki,
        osłabienie lub odwrotnie nakręcanie się za bardzo. Zestawienie tych dwóch
        leków brzmiało w tej sytuacji sensownie i musze przyznać, że po około 4
        miesiącach brania czuję się dobrze i stabilnie. Problem ze snem to w tej
        chwili jedyny problem, ale dokuczliwy.
        • Szczerze mowiac nic bym nie zmienaila jak sie czujesz dobrze -przeszkadza ci
          tylko ze spisz 9 godz i dlugo sie budzisz-namieszasz cos z lekami i gorsze siupy
          wyskocza ,z nastrojem ,bezsennoscia ,dzialaniami ubocznymi.

          Nie za bardzo rozumiem jaki lek byl pierwszy kwetiapina czy antydepresant.
          Tak czy siak kwetiapina dziala antydepresyjnie , moze dawka jaka bralas nie
          byla wystarczajaca zeby odpowiednio dzialac na doly.

          Co by sie stalo jak bys zwiekszyla kwetiapine i odstawila antydepresant ?


          --
          "Każda piękna dziewczyna podważa obecną rzeczywistość" (Mskaiq)
          • tlenoterapia napisała:

            > Szczerze mowiac nic bym nie zmienaila jak sie czujesz dobrze -
            przeszkadza ci
            > tylko ze spisz 9 godz i dlugo sie budzisz-namieszasz cos z lekami i
            gorsze siup
            > y
            > wyskocza ,z nastrojem ,bezsennoscia ,dzialaniami ubocznymi.
            >
            > Nie za bardzo rozumiem jaki lek byl pierwszy kwetiapina czy
            antydepresant.
            dostałam jednoczesnie antydepresant i kwetapine, zadziałały ok ale przez
            pewien okres musialam ją odstawić - dzieciak chorował musiałam być
            przytomna 24h na dobę, po około 2 tyg zaczeły się huśtawki, po powrocie do
            kwetapiny wzszystko w normie, ale ta senność... Nie moge sobie pozwolić na
            taki stan przy dwójce dzieci i pracy, prowadzeniu samochodu itp



            • Proponuje powiedziec o swoich watpliwosciach lekarzowi. Byc może ten
              lek nie jest dla Ciebie. Czy musisz jako stabilizator brać
              neuroleptyk? Czy karbamazepina, depakina nie wystarczą? Jesli chodzi
              o atypowe neuroleptyki o działaniu stabilizujacym, to jest jeszcze
              Rispolept oraz olanzapina.
              • Oprócz rispoleptu ,olanzapiny stosuje sie tez Abilify,klozapine ale sie wdawac w
                neuroleptyki to ryzyko ,ze otępia emocjonalnie i intelektualnie...
                --
                "Każda piękna dziewczyna podważa obecną rzeczywistość" (Mskaiq)
                • Dokładnie tak, dlatego też zapytałem, czy klasyczne stabilizatory
                  nastroju nie były wystarczające...
                  • sorry jeśli głupie pytanie, ale które to klasyczne stabilizatory nastroju?
                    mój lekarz czyba generalnie daje antydepresant+neuroleptyk. Ja na samym
                    antydepresancie nie tylko mam hustawki, ale jeszcze dokuczliwe napiecie,
                    tak jakbym w ciagłym stresie żyła. Fakt, ze tego kwetaplexu miałam brać
                    20mg a to podnoszenie dawki to przez ta sennośc..
                    ale dzisiaj w nocy zrobiłam sobie doświadczenie i po około 2 miesiącach
                    brania 150 a teraz nawet 200mg wróciłam do dawki poczatkowej czyli 20mg
                    (jak brałam tyle na początku byłam senna jak zwiekszałam dawkę do 150mg to
                    tez z czasem pojawiała się też poranna sennośc i tak do tych 200
                    dojechałam) A dzisiaj po 20mg spałam i rano czułam się dośc dobrze. Czy to
                    możliwe, ze mój organizm jakoś sie przyzwyczaił to tego kwetaplexu? Może
                    to zbieg okoliczności, ale przeciez wiele skutków brania leków znmienia
                    sie z czasem. Kurcze, jakby mi ta 20 pasowała to byłoby nieźle. Na
                    stabilizacje tyle mi wystarczało.

                    • A moze masz inne zapotrzebowanie na sen w zaleznosci od pory roku (obnizenia
                      nastroju)i jak bralas 20 mg potrzebowałaś wiecej snu.
                      Sama mam takie okresy ze po obudzeniu jak skowronek jestem a czasem , ze
                      reanimacja potrzebna 3 godzinna.
                      Z ta teoria ze 20 mg jest silniejsze od 200 to raczej kwadratowe oczy mam na to.

                      Leki stabilizujace to depakina ,lamotrygina i inne.
                      --
                      "Każda piękna dziewczyna podważa obecną rzeczywistość" (Mskaiq)
                      • tlenoterapia napisała:

                        >
                        > A moze masz inne zapotrzebowanie na sen w zaleznosci od pory roku
                        (obnizenia
                        > nastroju)i jak bralas 20 mg potrzebowałaś wiecej snu.
                        > Sama mam takie okresy ze po obudzeniu jak skowronek jestem a czasem , ze
                        > reanimacja potrzebna 3 godzinna.
                        nie, nie to nie to. Ja po tej kwetapinie to raczej taka zamroczona,
                        otepiała jestem, nie tak jakbym sie nie wyspala wystarczajaco tylko raczej
                        pijana była

                        > Z ta teoria ze 20 mg jest silniejsze od 200 to raczej kwadratowe oczy
                        mam na t
                        > o.
                        chodzi tylko o działanie nasenne, tak powiedział mój lekarz "małe dawki
                        czyli np 20mg działa bardziej nasennie niż dawki powyżej 200", no ale nie
                        mam zamiaru brac powyżej 200, aby tego "zamulenia" uniknąc a 200 jeszcze
                        rano "zamula". Po co mam się tak faszerowac.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.