21.03.04, 19:32
'dręczył go pusty uśmiech ciemności
zauważony w kącie pokoju wśród zapadającej nocy
w jego umyśle ściśniętym bolesnym uczuciem
wewnętrznego spazmatycznego niewysłowionego łkania
przechodzącego niepostrzeżenie w
wycie spowodowane wszechpotężnym
cierpieniem i drżeniem rąk szukających
w panice punktu zaczepienia dla
rozbieganych oczu niewidzących
nic spod atakującego bezwładnego
natłoku krwiożerczych myśli'...
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka