zioła na depresję Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witajcie, bywam tu bardzo rzadko

    ostatnio byłam u Ojców Bonifratrów z Łodzi. Pijemy Ich zioła na inne dolegliwości. Kupiłam kilka dni temu gotową mieszankę na depresję dla starszej osoby i ta Pani twierdzi, że czuje się lepiej, jakiś syrop na depresję też chyba mają. Można też skorzystać z porady i kupić mieszankę przygotowaną dla siebie.

    polecam i pozdrawiam
    Monika
    • musiałabym chyba zeżreć całą łąkę żeby coś poczuć po naszych swojskich ziołach.

      --
      little less conversation, little more action
    • no ale jak to niby ziola brac? odstawic tabletki i zdac sie na ziółka? bo z tabletkami to pewnie łączyć nie można, szczególnie, że nie wiadomo, co w tych ziółkach jest...
      wiec to chyba raczej opcja dla osob z lekkim dołkiem, jakimś smutkiem chwilowym, a nie z depresja...

      a mozesz napisac, jak te ziola pomogly tej twojej znajomej?
      --
      [url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=70964d22dbeef0b9a.png[/img][/url]
      • niektorych ziół z ssri nie można łączyć, np dziurawca.
        --
        little less conversation, little more action
        • a mnie się ten tytuł zupełnie inaczej skojarzył .........
          --
          Apetyt mam wielki - zjadam i przestawiam literki.
          Mały Maciek i Wielcy Czarodzieje
          • ha ha kara mija, ja tez o tym samym pomyslalam w pierwszym momencie :)
            • u bonifratrów przyjmują lekarze, którzy przepisują jakieś mieszanki. są gotowe mieszanki, ale można poprosić o poradę i przygotowują mieszankę dla indywidualnego pacjenta. mój synek 3 razy dziennie bierze takową, ma w składzie odtruwanie wątroby, przeciwinfekcyjne coś, antyalergiczne itp i od ponad miesiąca nie choruje. Ja też biorę, mam wieloskładnikową ziołową miksturę. Należy lekarzowi podać, jakie leki się stosuje. Nie sądzę, aby ten lekarz kazał odstawić leki. Pijemy to świństewko 3 razy dziennie pół godziny przed posiłkami. Ja odtruwam organizm, mam coś na candidę, alergię, nie znam składu. Za torbę 1 kg zapłaciłam 25 zł.

              Monika
              • Wiecie co....

                Ja myślę, że matka natura jest o wiele mądrzejsza od nas ludzi,
                którzy nie dość, że z różnych względów wszystkiego nie wiedzą to i nie zawsze kierują się chęcią WYLECZENIA a raczej LECZENIA. (myślę tu o KONCERNACH FARMACEUTYCZNYCH, które mają do powiedzenia na świecie prawie tyle co WATYKAN ;)))

                Ja choruję na depresję (bardzo ciężką z lękami) od 2005 roku.
                Na początku kiedy pierwszy raz bardzo mocno zachorowałam zaczełam brać leki (Efekitn zdaje się). No i muszę powiedzieć, że znacznie mi pomógł. Pomijając oczywiście fakt mojego DRAMATYCZNEGO samopoczucia na początku kuracji - przez pierwsze 4-5 dni UMIERAŁAM. Czułam się jeszcze gorzej niż w najochydniejszym stadium depresji. Oraz fakt, kiedy to odstawiałam te leki czy dni, w których zapomimałam wziąć tabletkę - nawet nie wiedziałam, że mózg ludzki potrafi tak działać jak wtedy :)))) KOSMOS !!! (uzależnienie)

                Od tamtego czasu bardzo interesowałam się tematem mojej choroby.
                Czytałam, słuchałam, rozmawiałam, myślałam....

                Teraz staram się leczyć naturalnie, ziołowo - tym co jest stworzone dla człowieka.

                Obecnie biorę: dziurawiec i żeń-szeń (daje dużo pozytywnej energii, poprawia pracę mózgu, wycisza złe emocje)
                Popijam też herbatkę z kozłka lekarskiego (Valeriana) (często go mieszam też z dziurawcem).
                Świetnie radzi sobie z pamięcią, skupieniem, objawami psychosomatycznymi, super wycisza (ale nie muli). W postaci nalewki pięknie działa na lęki, drżenia, kołatania serca

                Piję sporo zielonej, białej herbaty, Roibosa, melisy.
                Na wieczór przy kłopotach z zasypianiem i snem polecam kąpiel z dodatkiem Kozłka i szyszek chmielu
                i herbatkę z szyszek chmielu - bossssski, spokojny wieczór i jeszcze lepszy sen.
                A kłopoty ze snem miałam OGROMNE - nie mogłam godzinami zasnąć a potem budziłam się co godzinę i znowu nie mogłam zasnąć.

                Prócz ziół ważna też jest sama dieta - jak się odżywiamy.
                Ja miewam np.spore kłopoty z kołataniem serca. A na to dobry jest POTAS i MAGNES,
                więc staram się jeść te rzeczy, które mają go dużo. Nie ma dnia np. bez banana, pestek z dyni, pomidorów (w zimie w postaci soku pomidorowego), ryb..........


                I wydaje mi się, że najważniejsze to to że SAME tabletki czy zioła to nie jet klucz do zdrowia.
                Zdrowie człowieka to CAŁY człowiek (i jego fizyczność i psychika to jedność) - potrzebuje:
                pożywienia, napojów, ruchu, światła, powietrza, ludzi, pasji, zainteresowań......................

                Staram się też jak najwięcej:
                - 'ruszać się' na świerzym powietrzu, jak mam się dobrze to uprawiać sporty (czasem ZMUSZAĆ się do tego!!!) z moimi dziećmi
                - przebywać na słońcu, albo w jasnych pomieszczeniach
                - NIE unikać kontaktu ze znajomymi. Za wszelką cenę!!!!!! (ja mam szczęście, bo w bardzo trudnych chwilach mam osobę, która ZMUSZA mnie do tego)
                - utrzymywać swoje pasje i szukać nowych




                Ja nikogo nie nawiam BROŃ BOŻE do niebrania 'chemicznego świata'.
                Każdy przypadek jest wiadomo indywidualny.

                Ale myślę, że na prawdę warto jest wsłuchać się w siebie i zainteresować się tym co istnieje od początku świata :))))))
                A jestem już pewna, że Pan BÓG i jego matka natura jest o wiele mądrzejsza od koncernów farmaceutycznych. I jeszcze ważne: są przy tym BEZINTERESOWNI :))))))


                • I jeszcze jedno.

                  Jestem też pewna, ża Pan Bóg tworząc świat stworzył człowieka, zwierzęta, lasy, pola, morza, rzeki, rośliny.... wszystko to nie z przypadku czy z nudów, tylko CAŁOŚĆ ma jakis sens.

                  I dobrze byłoby gdybyśmy poświęcili choć 1/10000000000 czasu jaki poświęcają chemicy na naukę chemii - NA NAUKĘ NATURY :))))
      • Ja używam tylko prepratów ziołowych na bazie dziurawca np. Depribonu, bo ma w składzie jeszcz żeń-szeń i dzięki temu nie jestem senna.
    • Pijta, pijta. Zioła nie szkodzą w umiarkowanych ilościach. Pomagać też nie pomagają, ale to mniejsza. A i kupić nie zaszkodzi. W końcu ojcowie z czegoś żyć muszą.
      --
      Jeśli się ze mną nie zgadzasz - napisz to. Nie jestem alfą i omegą.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.