Dodaj do ulubionych

zioła na depresję

17.01.11, 18:12
witajcie, bywam tu bardzo rzadko

ostatnio byłam u Ojców Bonifratrów z Łodzi. Pijemy Ich zioła na inne dolegliwości. Kupiłam kilka dni temu gotową mieszankę na depresję dla starszej osoby i ta Pani twierdzi, że czuje się lepiej, jakiś syrop na depresję też chyba mają. Można też skorzystać z porady i kupić mieszankę przygotowaną dla siebie.

polecam i pozdrawiam
Monika
Edytor zaawansowany
  • 17.01.11, 19:09
    musiałabym chyba zeżreć całą łąkę żeby coś poczuć po naszych swojskich ziołach.

    --
    little less conversation, little more action
  • 18.01.11, 21:30
    taka grubaśna jesteś że musisz tyle żreć ?
  • 19.01.11, 19:22
    co ty pieprzysz?
    --
    little less conversation, little more action
  • 17.01.11, 19:49
    no ale jak to niby ziola brac? odstawic tabletki i zdac sie na ziółka? bo z tabletkami to pewnie łączyć nie można, szczególnie, że nie wiadomo, co w tych ziółkach jest...
    wiec to chyba raczej opcja dla osob z lekkim dołkiem, jakimś smutkiem chwilowym, a nie z depresja...

    a mozesz napisac, jak te ziola pomogly tej twojej znajomej?
    --
    [url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=70964d22dbeef0b9a.png[/img][/url]
  • 17.01.11, 22:19
    niektorych ziół z ssri nie można łączyć, np dziurawca.
    --
    little less conversation, little more action
  • 18.01.11, 20:07
    a mnie się ten tytuł zupełnie inaczej skojarzył .........
    --
    Apetyt mam wielki - zjadam i przestawiam literki.
    Mały Maciek i Wielcy Czarodzieje
  • 19.01.11, 16:53
    ha ha kara mija, ja tez o tym samym pomyslalam w pierwszym momencie :)
  • 21.01.11, 21:52
    u bonifratrów przyjmują lekarze, którzy przepisują jakieś mieszanki. są gotowe mieszanki, ale można poprosić o poradę i przygotowują mieszankę dla indywidualnego pacjenta. mój synek 3 razy dziennie bierze takową, ma w składzie odtruwanie wątroby, przeciwinfekcyjne coś, antyalergiczne itp i od ponad miesiąca nie choruje. Ja też biorę, mam wieloskładnikową ziołową miksturę. Należy lekarzowi podać, jakie leki się stosuje. Nie sądzę, aby ten lekarz kazał odstawić leki. Pijemy to świństewko 3 razy dziennie pół godziny przed posiłkami. Ja odtruwam organizm, mam coś na candidę, alergię, nie znam składu. Za torbę 1 kg zapłaciłam 25 zł.

    Monika
  • 25.01.11, 12:19
    Wiecie co....

    Ja myślę, że matka natura jest o wiele mądrzejsza od nas ludzi,
    którzy nie dość, że z różnych względów wszystkiego nie wiedzą to i nie zawsze kierują się chęcią WYLECZENIA a raczej LECZENIA. (myślę tu o KONCERNACH FARMACEUTYCZNYCH, które mają do powiedzenia na świecie prawie tyle co WATYKAN ;)))

    Ja choruję na depresję (bardzo ciężką z lękami) od 2005 roku.
    Na początku kiedy pierwszy raz bardzo mocno zachorowałam zaczełam brać leki (Efekitn zdaje się). No i muszę powiedzieć, że znacznie mi pomógł. Pomijając oczywiście fakt mojego DRAMATYCZNEGO samopoczucia na początku kuracji - przez pierwsze 4-5 dni UMIERAŁAM. Czułam się jeszcze gorzej niż w najochydniejszym stadium depresji. Oraz fakt, kiedy to odstawiałam te leki czy dni, w których zapomimałam wziąć tabletkę - nawet nie wiedziałam, że mózg ludzki potrafi tak działać jak wtedy :)))) KOSMOS !!! (uzależnienie)

    Od tamtego czasu bardzo interesowałam się tematem mojej choroby.
    Czytałam, słuchałam, rozmawiałam, myślałam....

    Teraz staram się leczyć naturalnie, ziołowo - tym co jest stworzone dla człowieka.

    Obecnie biorę: dziurawiec i żeń-szeń (daje dużo pozytywnej energii, poprawia pracę mózgu, wycisza złe emocje)
    Popijam też herbatkę z kozłka lekarskiego (Valeriana) (często go mieszam też z dziurawcem).
    Świetnie radzi sobie z pamięcią, skupieniem, objawami psychosomatycznymi, super wycisza (ale nie muli). W postaci nalewki pięknie działa na lęki, drżenia, kołatania serca

    Piję sporo zielonej, białej herbaty, Roibosa, melisy.
    Na wieczór przy kłopotach z zasypianiem i snem polecam kąpiel z dodatkiem Kozłka i szyszek chmielu
    i herbatkę z szyszek chmielu - bossssski, spokojny wieczór i jeszcze lepszy sen.
    A kłopoty ze snem miałam OGROMNE - nie mogłam godzinami zasnąć a potem budziłam się co godzinę i znowu nie mogłam zasnąć.

    Prócz ziół ważna też jest sama dieta - jak się odżywiamy.
    Ja miewam np.spore kłopoty z kołataniem serca. A na to dobry jest POTAS i MAGNES,
    więc staram się jeść te rzeczy, które mają go dużo. Nie ma dnia np. bez banana, pestek z dyni, pomidorów (w zimie w postaci soku pomidorowego), ryb..........


    I wydaje mi się, że najważniejsze to to że SAME tabletki czy zioła to nie jet klucz do zdrowia.
    Zdrowie człowieka to CAŁY człowiek (i jego fizyczność i psychika to jedność) - potrzebuje:
    pożywienia, napojów, ruchu, światła, powietrza, ludzi, pasji, zainteresowań......................

    Staram się też jak najwięcej:
    - 'ruszać się' na świerzym powietrzu, jak mam się dobrze to uprawiać sporty (czasem ZMUSZAĆ się do tego!!!) z moimi dziećmi
    - przebywać na słońcu, albo w jasnych pomieszczeniach
    - NIE unikać kontaktu ze znajomymi. Za wszelką cenę!!!!!! (ja mam szczęście, bo w bardzo trudnych chwilach mam osobę, która ZMUSZA mnie do tego)
    - utrzymywać swoje pasje i szukać nowych




    Ja nikogo nie nawiam BROŃ BOŻE do niebrania 'chemicznego świata'.
    Każdy przypadek jest wiadomo indywidualny.

    Ale myślę, że na prawdę warto jest wsłuchać się w siebie i zainteresować się tym co istnieje od początku świata :))))))
    A jestem już pewna, że Pan BÓG i jego matka natura jest o wiele mądrzejsza od koncernów farmaceutycznych. I jeszcze ważne: są przy tym BEZINTERESOWNI :))))))


  • 25.01.11, 12:34
    I jeszcze jedno.

    Jestem też pewna, ża Pan Bóg tworząc świat stworzył człowieka, zwierzęta, lasy, pola, morza, rzeki, rośliny.... wszystko to nie z przypadku czy z nudów, tylko CAŁOŚĆ ma jakis sens.

    I dobrze byłoby gdybyśmy poświęcili choć 1/10000000000 czasu jaki poświęcają chemicy na naukę chemii - NA NAUKĘ NATURY :))))
  • 28.01.11, 21:05
    ixeska, lepiej bym tego nie ujęła.
    ja do zielonej herbaty dodaję liście miłorzębu, ponoć dobre na serce.

    wsłuchać się w siebie, co gra na samym dnie duszy, co stoi za lękiem, często to przeszłość nieuregulowana, która czkawką odbija się przez całe życie. ale czkawka jest uleczalna :)
  • 28.01.11, 22:18
    przede wszystkim trzeba wierzyć w to, co się stosuje - szczególnie jeśli chodzi o sprawy związane z psychiką.
  • 04.02.11, 13:17
    no tak, tak, stuprocentowa pewność, mhm.
    --
    little less conversation, little more action
  • 04.02.11, 11:22
    Ja używam tylko prepratów ziołowych na bazie dziurawca np. Depribonu, bo ma w składzie jeszcz żeń-szeń i dzięki temu nie jestem senna.
  • 04.02.11, 23:01
    Pijta, pijta. Zioła nie szkodzą w umiarkowanych ilościach. Pomagać też nie pomagają, ale to mniejsza. A i kupić nie zaszkodzi. W końcu ojcowie z czegoś żyć muszą.
    --
    Jeśli się ze mną nie zgadzasz - napisz to. Nie jestem alfą i omegą.
  • 05.02.11, 19:07
    mi lipa na przeziębienie genialnie pomaga, a melisa lekko łagodzi objawy alergii na pyłki, ale na depę to nie ma mocnych, ziółka nasze rodzime za delikatne są, chyba że tojad:) raz a dobrze.
    --
    little less conversation, little more action
  • 05.02.11, 21:32
    pomagają, pomagają.
    chyba logiczne, że pobierają za to opłatę. powietrzem mają żyć?
  • 05.02.11, 23:38
    to kościół katolicki nie jest już dotowany z kasy państwowej?
    --
    little less conversation, little more action

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.