13.02.11, 19:14
Od paru dni jest mi baaaaaaaaaaardzo źle, smutek mnie ogarnia od czubka głowy po koniuszki palców....znowu zaczynam unikać ludzi;(((( wymyślam różne wymówki, żeby tylko nigdzie nie wychodzić....do tego mam ataki agresji....no może tak nie do końca bo na razie opanowuję to wszystko, ale w środku....chętnie bym komuś przywaliła.....od pół roku jestem na aurexie......zmieniłam pracę, niby na lepszą,ale nerwy mi siadają...
nie mam już siły wszystko się we mnie gotuje...w dodatku ostatnio znowu dopada mnie dolina po moim byłym....przez to, że mnie zostawił dla innej i zdradzał ja czuję się jak gó..., a wiem ,że ja nie powinnam...że ja nic takiego nie zrobiłam....
pomóżcie bo zwariuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Edytor zaawansowany
  • tlenoterapia 14.02.11, 02:42
    Piszesz ze unikasz ludzi,a tu piszesz do ludzi przecież :)

    Były partner to były nie ma co roztrząsać do śmierci tej relacji i rozgrzebywac rany .
    Wiele utraciłaś z powodu tego nieudanego związku ,zawsze to sie wiąże z jakaś strata jak nie własnego czasu to z utrata poczucia wartości lub bezpieczeństwa...przez to żale i wściekłości sa na miejscu.
    Widocznie tak musiało być ,nie przewidzisz jak życie się potoczy i czy ci ktoś numeru nie zrobi głupiego.
    Jak wierzysz i oczekujesz ze antydepresant uchroni cie przed emocjami to idz do lekarza ,ale czasem można przetrzymać takie fale napiec i nawet jak sie łapie agresora to nie trwa to wiecznie i często samo mija .
    Szanse na zwariowanie masz małe najwyżej pokąsasz kogoś za niewinność .
    --
    "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
  • berta-live 14.02.11, 02:59
    Skontaktuj się ze swoim lekarzem. Być może lek albo jego dawka są źle dobrane.
  • stokrotka_beauty 14.02.11, 08:15
    Maluda, chodzisz na terapię?
    --
    Droga do sukcesu jest ciągle w budowie:)
  • ella-4 14.02.11, 10:24
    Witaj!
    Nic nie piszesz o używkach typu alkohol, narkotyki, często te "pomagacze" powoduję niechęć do życia - depresje i agresje. Możesz poczytać na moim blogu na ten temat podaję stronę:
    ella-mojapasja-uzaleznienie.blogspot.com
  • maluda80 14.02.11, 16:29
    Nie chodzę na terapię....nie wiem czy dałabym rade wszystko jescze raz analizować....
    Z używek....nie piję, nie palę, nie biorę nic.....
    może to ta pogoda....;(((nie wiem....
  • kkarolinak 21.02.11, 09:47
    Witaj,
    najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie będzie "wygadać" wszystko i niestety, ale rozdrapać stare zabliźnione rany. Wiesz, piszesz, że nie wiesz czy dałabyś radę to wszystko jeszcze raz analizować.. uwierz mi, dopóki nie oczyścisz swojej rany (która widać, jeszcze się sączy) to sobie nie poradzisz.
    Masz niską samoocenę, a myśli o byłym i o tym co zrobił pogłębiają Twój stan. Jedyne co mogę Ci doradzić to wizytę u osoby, która będzie w stanie wysłuchać Twoich żalów, smutków i mysli. Może to być psychiatra lub psycholog - byleby nie zbył Ciebie tabletkami, albo słowami "weź się w garść". Najlepiej, żeby do słuchania była to osoba obca.
    Nie wiem z jakiego miasta jesteś. Znam w Warszawie fajną Panią psycholog, ale bierze sporo kasy za godzinę a wizyt potrzeba, żeby nie skłamać... chyba co drugi dzień.
    Jeśli jednak wolisz rozmawiać przez komputer to zapraszam - k.karolina@op.pl. Na tyle, na ile będę mogła to pomogę :)
    Dodam może, że prowadzę Fundację, która zajmuje się ludźmi z problemami, łączy ich na zasadzie pomoc - pomoc, rozmowa - rozmowa. Pozwala odnaleźć sens życia i właściwie je wartościuje.
    Pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka