Dodaj do ulubionych

CZY ZNACIE LEK ANTYDEPRESYJNY - ASENTRA???

30.04.04, 19:00
Czy znacie lek antydepresyjny ASENTRA? Lekarz mi to przepisał, wczoraj
wzięłam pierwszą tabletkę ale trochę się boję tych leków. Znacie ten lek?
Braliście? Jak się po nim czujecie? Interesuje mnie wszystko,
Edytor zaawansowany
  • 30.04.04, 19:31
    Po dwóch tygodniach przyjmowania będziesz wiedzieć WSZYSTKO!
    Aneta
  • 30.04.04, 19:34
    to ja tez poprosze...
    tak na cztery tygodnie (wolno kumam)
    D.
  • 01.05.04, 00:34
    hej! Ja to biorę i uważam, że jest ok. Objawy uboczne bardzo niewielkie i tylko
    na początku, potem ustępują. Szybko mi pomogło. Od innych ludzi też nigdy nie
    słyszałam niczego negatywnego na temat asentry. Nie masz się czego bać.
    Pozdrawiam!
  • 01.05.04, 00:36
    po tym się zapierdala jak mały samochodzik
  • 01.05.04, 00:37
    Jakie są skutki uboczne to znaczy jakie Ty miałaś i po jakim czasie Ci minęły?
  • 01.05.04, 00:35
    Ale ja bym chciała wiedzieć teraz. Nie możesz powiedzieć? Boje się takich
    leków, biorę pierwszy raz w życiu i chcę wiedzieć a nie czytać takie tajemnicze
    wypowiedzi.
  • 01.05.04, 00:36
    czego się boisz. efektów ubocznych?
  • 01.05.04, 00:39
    Wszystkiego się boję. Lekarz powiedział, że będę brać przez około 1-2 miesiące.
  • 01.05.04, 11:18
    Na ten sam lek chorzy reagują w różny sposób.
    Zaryzykuj!
    Pozdrawiam
    Aneta
  • 01.05.04, 10:20
    CZY STRACILIŚCIE SMAK PO ASENTRZE??? WZIĘŁAM 2 TABLETKI NA NOC I NIE CZUJĘ
    SMAKU ŚNIADANIA!
  • 01.05.04, 10:28
    nie straciłaś smaku tylko apetyt
  • 01.05.04, 17:29
    Sprawa jest skomplikowana.Zależy co Ci jest.Asentra jest lekiem
    p/depresyjnym,stosuje się ją również w zab.anankastycznych - tak jest u mnie.Za
    pierwszym razem zareagowałam wspaniale,za drugim - wręcz odwrotnie.Mam obecnie
    nasilone natręctwa i uogólniony lęk, nie reagujący na nic.To się nazywa
    idiosynkrazja, a polega na tym, że pacjent reaguje odwrotnie niż by to wynikało
    z właściwości leku.Ale nie bój się - Asentra jest teraz b. chwalona jako jedna
    z najlepszych ze swojej grupy.Powodzenia, pozdrawiam ciepło
  • 05.05.04, 10:56
    > CZY STRACILIŚCIE SMAK PO ASENTRZE??? WZIĘŁAM 2 TABLETKI NA NOC I NIE CZUJĘ
    > SMAKU ŚNIADANIA!

    Kobieto, nie panikuj, po asentrze nic ci nie bedzie, na pewno nie stracisz
    smaku, ani nic z tycg zeczy.
    ja bralem aentre ponad pol roku, to bardzo delikatny lek, a skutki uboczne
    jesli wystepują to pewnie jest to wyłącznie sugestia.

    jesli chodzi o skuteczność to roznie bywa, na ogół ludzie chwalą, u mnie po 3
    tygodniach brania poprawiala nastrój i pobudzała do działania.

    ale generalnie wy robilem sobie zdanie ze wszystkie leki SSRI są średnio
    skuteczne, a lekarze je chetnie wypisują bo to wielki światowy biznes.

    zachecam wszystkich do leków trójcyklicznych, są b. tanie (czasem beplatne) i
    naprawde skuteczne. tez mnie straszono ze wywoluja potworne skutki uboczne, co
    okazało się bajką.
  • 28.05.04, 21:23
    Ja tez naleze do grupy na ktora owe szeroko opisywane i reklamowane leki dzialaja srednio,
    mam po nich wszystkie bardzo przykre i trudne do zniesienia skutki uboczne a nie odczuwam
    zadnych skutkow leczniczych. Ostatecznie biore doxepin i calkiem niezle na tym ciagne a
    jedyny skutek uboczny to sennosc co przy mojej bezsennosci jest wlasciwie zaleta.

  • 01.05.04, 11:28
    Czy to minie? A jak przestanę brać ten lek to będę mieć znowu apetyt???
  • 01.05.04, 11:36
    asentry wprawdzie nie brałam, tylko fluoksetynę i na lekach może też się nie
    znam za bardzo, ale nie kombinuj - jeśli lekarz ci to przepisał, to bierz..
    chyba wiedział, co robi..
    jak tu ktoś wczesniej pisał - każdy reaguje na lek inaczej, więc nie sugeruj
    się zbytnio odpowiedziami..
    czasem zdarzają się różne skutki uboczne brania leku (ja po flu też straciłam
    smak, nie powiem, że apetyt, bo wcześniej też nie jadłam.. :) ), ale one często
    ustępują po paru tygodniach łykania tabletek..
    mi flu na początku strasznie nasiliła stany lękowe, ale przemęczyłam..
    teraz już 5 tydzień i od paru dni jest lepiej..
    więc warto poczekać..

    pozdrawiam serdecznie,

    [nevada]

    --
    "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń. Jest tylko zupełnie inne"

    /W. Shakespear/
  • 01.05.04, 11:48
    ALE NIE CHODZI O APETYT TYLKO SMAK, JAK JEM TO NIE CZUJĘ SMAKU. A JA MUSZĘ
    JEŚĆ.CZY JAKBYM ODSTAWIŁA TEN LEK TO TE WSZYSTKIE OBJAWY MI ZNIKNĄ?
  • 01.05.04, 11:53
    że to owszem MOŻE być efekt brania leku, ale po jakimś czasie powinno ustąpić..
    ja po flu też nie czułam smaku tego, co jadłam - jeśli w ogóle coś jadłam :P
    ale teraz jest już ok, więc poczekaj trochę, przemęcz to, bo może warto..
    a jak masz jakieś wątpliwości albo coś Cię niepokoi to mykaj do lekarza
    wyjaśnić sprawę..

    w każdym razie nie odstawiaj leków bez konsultacji, bo podobno czasem ma to
    nieciekawe skutki..

    pozdrawiam,

    [nevada]

    --
    "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń. Jest tylko zupełnie inne"

    /W. Shakespear/
  • 01.05.04, 12:32
    u mnie efekty uboczne to utrata apetytu i lekkie drżenie. Jedno i drugie
    ustąpiło po ok 2-3 tygodniach. Od tamtego czasu nie widzę żadnych efektów poza
    poprawą nastroju. Nie ma co panikować.
  • 01.05.04, 13:04
    Kobieto, spokojnie. Biorę asentrę od grudnia, nie miałam żadnych objawów
    ubocznych, szybko zadziałała i jest bezpieczna dla organizmu, na ile to możliwe
    w wypadku jakiegokolwiek leku. Nie przerywaj kuracji, może smak wróci po kilku
    dniach. I nie myśl, że to są TAKIE leki. Jest wiele gorszych, dużo bardziej
    szkodliwych, ale łykanych tonami, bo to nie leki na 'głowę'. Trzymaj się.
  • 01.05.04, 14:58
    Ile Wy bierzecie tą Asentrę? Mi lekarka powiedziała, że będę brała 1-2
    miesiące. Dlaczego macie depresję? Z jakiego powodu?
  • 01.05.04, 17:35
    asentrę biorę od początku marca i chyba szybko nie przestanę, co najmniej kilka
    miesięcy jeszcze pomimo tego, że czuję się teraz ok. Nie wiem co jest przyczyną
    depresji. Spotkały mnie jakieś podłamujące rzeczy, ale to nie wyjaśnia jej
    całkowicie. A czy Ty znasz przyczynę swojej?
  • 01.05.04, 17:40
    Rawita,
    Tak, znam przyczynę swojej depresji - mój facet mnie porzucił, wyszedł i nie
    wrócił, bez słowa...
  • 28.05.04, 20:51
    Witaj w klubie... Tak czy inaczej asentra działa. A, mnie apetyt po niej
    wrócił. I dodaj psychologa!
  • 29.07.04, 19:00
    Ja biore asentre od 2,5 tygodnia.Została mi przepisana na nerwicę.Dopiero teraz
    zaczynam wychodzić na prostą;nigdy wcześniej tak zle sie nie czułam:nie mogłam
    jeść , spać, pociły mi sie rece, miałam sucho w ustach ale to pryszcz przy
    strasznych lekach jakie przeszłam.Balam sie kąpać, wychodzić z łóżka, bałam sie
    że nie istnieje(!).Przeżyłam koszmar po tych lekach a biore tylko 50mg na dobe
    (teraz 3\4 tabletki bo nie mogłam spać 3 noce pod rząd).Do koszmarnych lęków
    dołączyly myśli samobócze , których przed rozpoczęciem leczenia nie
    miałam.Zgadzam sie z ostatnią opinią ze lEKI z GRUPY WYCHWYTU ZWROTNEGO
    SEROTONINY moga powodować nasilenie myśli samobojczych.Wytrwalam i teraz ma być
    już coraz lepiej(zaczynam dochodzić do siebie).Asentra zafundowala mi dodatkowo
    depresję i 2 tygodnie wyjęte z życia.Biore jeszcze przez miesiąc(tak uzgodnilam
    z lekarzem).Drugi raz leczenia Asentra chybabym nie wytrzymała!!!!
  • 04.05.04, 12:46
    asentrę biore od stycznia. Dla mnie jest ok.Czuję się po niej naprawde
    dobrze.Myślę, że Tobie też pomorze. Gorąco w to wierzę. Serdecznie Cie
    pozdrawiam.
  • 04.05.04, 22:44
    Ja też biorę ten lek 1,5 miesiąca. Po 2 tygodniach było lepiej,miałam tylko
    nasilone natręctwa, ale to już mineło. Natomiast od kilku dni mam strasznie
    dużą depresję. Hamuję się by nie wyskoczyć z okna... Dziś był właśnie taki
    dzień. do lekarza idę za miesiąc. Nie wiem jak to wytrzymam. Ciekawe czy ten
    lek zacznie działać, czy już nie. Przecież na początku była poprawa.. Nic z
    tego nie rozumiem.
  • 22.05.04, 00:22
    Biorę już Asentrę 3 tygodnie. Nie wiem czy mi pomaga czy nie. Lekarz
    powiedział, że będę brać ok. 1-2 miesiące, powiedział też, że w moim przypadku
    czas by zrobił swoje tzn. uleczył mnie ale jak mam się tak męczyć to mogę brać
    ten lek.
    Powiedzcie mi bo już niedlugo skończy mi się opakowanie co będzie po
    odstawieniu tego leku? Jak się czuliście? Inaczej? Gorzej? Jak?
    I jak Asentra Wam pomogła i po jakim czasie? Jak zadział na Was ten lek?
    Podobno nie można pić alkoholu. Piwa bym się napiła ale się boje.
    A najbardziej mnie zastanawia co będzie jak przestanę brać Asentrę? To jest
    pierwszy lek antydepresyjny jaki zażyłam w życiu. I mam nadzieję, że ostatni...
  • 22.05.04, 01:18
    Też mnie to zastanawia.Też się boję co będzie jak przestanę zażywać asentrę.
    Wydaje mi się, że naprawdę dzięki niej się wyluzowałam Co będzie po odstawieniu?
  • 22.05.04, 11:42
    POWIEDZCIE COŚ O TYM LEKU. CZY NIKT GO NIE ZAŻYWA?
  • 22.05.04, 12:41
    Przez piersze 5 dni spid jak po amfie, rozszerzone źrenice, trzęsące się ręce,
    brak potrzeby snu, nastrój bez zmian, zwiększony refleks, mdłości.

    Przez następny tydzień troche lepszy nastrój, brak skutków ubocznych.

    Przez następne 2 tygodnie nastrój znowu leci w dół, ciągła senność, ogłupienie.

    Tak było u mnie, ale piłem alkohol, może od tego. Nadal biore asentre, trzymam
    abstynencje i wierze w poprawe, szkoda że zostało mi tylko kilka tabletek :(.



  • 22.05.04, 13:07
    No właśnie, biorę już 3 tygodnie i ciągle ta senność, chodzę spać o 3, wstaję w
    wielkim trudem o 12-13. Potem przez cały dzień boli mnie głowa. Czy ten lek w
    ogóle Wam pomaga? Bo mnie jak na razie to nosi i musze cały czas coś robić -
    non stop sprzątam. Lekarz mówił, że ten lek ma mnie pobudzić do działania i
    poprawić nastrój - do działanie może pobudził, do sprzątania ;) ale nastrój mam
    cały czas wisielczy a najgorsze są te huśtawku nastroju bo są takie chwile, że
    naprawdę dobrze się czuję i wtedy myślę, że sobie poradze, że będę jeszcze
    szczęsliwa (moją depresje mam przez to moj chłopak po prostu odszedł i
    przepadł, wyszedł po przysłowiowe papierosy i nie wrócił a wszystko było
    dobrze) a potem za parę chwil znowu dół. To strasznie wykańczające. Czy to
    minie? Powiedzcie mi.
  • 25.05.04, 13:18
    wiele osób ci podpowie ze nie warto brac lekow gdy depresja spowodowana jest
    zyciowymi sytuacjami.
    Prawda jest ze czas uleczy takie rany.
    Ale ja jestem zdania ze nalezy zazywac leki i nie czekac na samowyleczenie.
    Duzo juz napisano o lekach antydepr. i naprawde nie masz sie czego obawiac,
    szczególnie SSRI (czyli mi.in. asentry).
    Są to leki bardzo delikatne, praktycznie nie wywołują ubocznych skutków.
    Juz pisalem ze zazywalem pol roku asentre, wpływała pozytywnie, chociaż
    rewolucji nie zrobiła.
    Alkoholu nie odmawiałem sobie, czasem nawet sporo przesadzałem, i nie odczułem
    zyby jakoś to połączenie zaszkodziło.
    Oczywiscie kazdy lekarz powie ze to zabronione, bo łączenie alkoholu z każdym
    lekiem (nawet wit. C) jest niewskazane!

    Jestes bardzo niecierpliwa i panikująca, niepotrzebnie, zazywaj asentre i nie
    mysl o tym tak duzo, po prostu zazywaj ok. pol roku, i naucz sie z tym zyc,
    pracuj, ucz sie, pij, jedz itd.
    I nie rezynuj łatwo z kuracji, bo jesli juz zaczęłaś to doprowadz to do konca!
    Zazywanie przez miesiąc czy dwa nie ma sensu, zazywanie kazdego srodka
    antydepr. zalecane jest prze co najmniej 6 m-cy.
  • 25.05.04, 13:57
    malcolm-x,

    Jutro kończę pierwsze opakowanie Asentry. Lekarz mi powiedział, że będę ją brać
    1-2 miesiące żeby tylko przetrzymać ten najgorszy okres. Od paru dni ledwo
    wstaję z łóżka, ok. 12-13 bo strasznie mi się chce spać a w nocy nie mogę
    zasnąć, nie wiem czy to działanie leku czy nie.
    Ale chyba już nie chciałabym więcej jej brać i cieszę się, że piszesz, że wiele
    osób mi podpowie, że nie warto brać leków gdy depresja jest spowodowana
    życiowymi sytuacjami, psychiatra jak mi przepisywała Asentrę też powiedziała,
    że w moim przypadku czas by zrobił swoje.
    I mam nadzieję, bardzo bym chciała żeby tak właśnie było. Ale oczywiście jutro
    to skonsultuję z lekarzem i on będzie najlepiej wiedział czy mam jeszcze brać
    czy nie.
    Ale chciałabym Was spytać jak się czuliście po skończeniu brania tego leku? Czy
    są jakieś objawy? Negatywne? Powiedzcie mi bo tak, boję się bo takie leki biorę
    pierwszy raz w życiu i chyba nie chcę już ich więcej brać.
  • 25.05.04, 16:41
    ja jak odstawialem nic negatywnego nie odczuwalem.
    ale caly czas sie zastanawiam po co chcesz odstawic??
    przeciez skoro zdecydowalas sie brac to dokoncz kuracje. piszesz ze masz bardzo
    chwiejny nastrój, więc asentra napewno pomoze złagodzic hustawke!

    Wydaje mi sie ze bardziej sobie zaszkodzisz odstawiając po krótkim czasie bo
    wlasnie to moze wplynąć na rozchwianie nastroju, a paromiesieczna kuracja na
    pewno dobrze wplynie na te huśtawki nastrojów

    Widac ze patrzysz na leki antydepresyjne przez pryzmat jakiegos wielkiego mitu
    czy zabobonu (ze to leki dla wariatów itd)
    jeszcze raz (ostatni juz) powiem ze to delikatne leki, zażywa je na swiecie
    miliony osób, które prowadza normalny tryb życia, mają rodziny, robią kariery.
    I jak dotąd nie zdazyło się zeby po SSRI przytrafiło się komus coś strasznego!
  • 11.06.04, 18:03
    zoltanek napisał:

    > Przez piersze 5 dni spid jak po amfie, rozszerzone źrenice, trzęsące się
    ręce,
    > brak potrzeby snu, nastrój bez zmian, zwiększony refleks, mdłości.
    >

    > no widze że to ogólnie znany lek,a ja miałam z nim problem w niektórych
    aptekach(nie sprowadzają)biore od 3 dni i objawy jak wyżej,ale po seronilu
    przez 3 tygodnie było jeszcze gorzej(dziwniej?) seronil po ok.2 latach(z
    przerwami opłakanymi w skutkach)przestał działać ...i lęki ,źle i nic sie nie
    chce...może ktoś z was brał też asentre po seronilu/na co moge liczyć?
    >

    >
    >
    >
  • 26.05.04, 13:59
    DZISIAJ BIORĘ OSTATNIĄ TABLETKĘ ASENTRY.
    WRÓCIŁAM WŁAŚNIE OD PSYCHIATRY I POWIEDZIAŁ MI, ŻE NIE MA BEZWZGLĘDNEJ POTRZEBY
    ŻEBYM DALEJ BRAŁA ASENTRĘ (ZAŻYWAŁAM JĄ PRZEZ 4 TYGODNIE, 1 OPAKOWANIE) I, ŻE W
    MOIM PRZYAPADKU JEST TO DEPRESJA SYTUACYJNA I CZAS ZROBI SWOJE.
    I POCZUŁAM SIĘ TAKA JAKBY WOLNA. TYLKO CIEKAWE JAK BĘDĘ SIĘ TERAZ CZUŁA.
    LEKARZ POWIEDZIAŁ, ŻE MUSZE POCZEKAĆ TYDZIEŃ I JAK NIE BĘDĘ MIEĆ ŻADNYCH ZŁYCH
    OBJAWÓW PO ODSTAWIENIU TO BĘDZIE OK. CIESZĘ SIĘ. CZUJĘ SIĘ WOLNA. CHCĘ SIĘ
    DOBRZE CZUĆ.
  • 26.05.04, 14:55
    Rozumiem euforię, ale musisz sie tak wydzierać?
    Aneta
  • 27.05.04, 17:44
    Asentra, tak jak Zoloft, to preparat sertraliny, a więc leku
    przeciwdepresyjnego - inhibitora wychwytu zwrotnego serotoniny. Poza działaniem
    przeciwdepresyjnym ma więc i działanie przeciwlękowe. Jest lekiem zwykle dobrze
    tolerowanym, mogącym dawać szczególnie na początku leczenia objawy uboczne ze
    strony przewodu pokarmowego, jak np. nudności. To chyba najczęściej spotykane
    objawy uboczne występujące przy stosowaniu wszystkich inhibitorów wychwytu
    serotoniny. Efektu terapeutycznego spodziewamy sie zwykle nie wcześniej niż po
    2-3 tygodniach od rozpoczęcia jego przyjmowania.
  • 28.05.04, 20:44
    Biorę asentrę od połowy stycznia. Trochę potrwało, nim zaczęła działać, brałam
    do trzech dziennie (uwaga: zaczynasz od jednej), teraz powoli schodzę do
    jednej. Nie odczuwam praktycznie żadnych przykrych objawów ubocznych,
    początkowo strasznie się pociłam, ale przeszło. A, po mniej więcej miesiącu
    leczenia asentrą miałam taki dwutygodniowy mniej więcej okres, który
    określiłabym jako euforyczny. Po zmniejszeniu dawki wróciło gorsze
    samopoczucie. Sądzę, że trzeba uważnie dobierać dawki (dobry lekarz i stała
    kontrola!), ale lek u mnie skuteczny. Pozdrawiam
    Agawa
  • 28.05.04, 21:10
    O rany, chyba muszę napisać więcej. U mnie depresja też reaktywna, mój książę
    małżonek odszedł po dwudziestu latach związku do dwadzieścia lat młodszej
    panienki. Zostałam zupełnie sama, z dwójką zszokowanych małolatów i ciężko
    chorą matką na karku.Bzdura, że ma pomóc tylko czas. Branie leku tak krótko
    wydaje mi się nieracjonalne. Ja pożarłam już chyba z sześć opakowań. Chyba, że
    depresyjkę masz lekką. Może to zależy od czasu trwania związku:))))Dołącz
    psychologa. Ja korzystałam z Ośrodka interwencji kryzysowe przy poradni zdrowia
    psychicznego. Na pierwsze spotkanie umówili mnie dość szybko, 4-5 dni czekania.
    Jak mnie pani psycholog zobaczyła, to mi rozpisała wizyty na półtora miesiąca
    co tydzień. Wracałam po nich złachana do granic, ale to miało sens. Moim
    zdaniem: ani same prochy, ani sam psycholog. Dwa w jednym. I cholera, martwi
    mnie to czekanie miesiąc na kontakt z lekarzem. Mnie pierwszy też tak ustawił,
    zmieniłam, do drugiego wydzwaniałam co tydzień. Podniosłam się, funkcjonuję na
    zmniejszonych obrotach, ale znośnie. 3mam kciuki!!!!
  • 29.05.04, 09:58
    Widać lek na topie. Zgłaszam uczestnictwo w klubie „Asentra”:-), właśnie rano
    pierwszy raz z nim wystartowałem. Oczekuję z wielkim niepokojem na efekty, czy
    to wreszcie będzie ten właściwy?
  • 29.05.04, 10:33
    A jak na was działa
    --
    "kiedy ludzie sa takiego zdania jak ja, mam wrażenie, że się pomyliłem"
    <Oskar Wilde>
  • 29.05.04, 10:34
    A jak na was działą asentra w zestawieniu z alkoholem, jeśli ktoś oczywiście
    takie zestawienia czyni. Od jakiegoś czasu pęka mi łeb i nie wiem czy nie jest
    to własnie kwestia 2 piwek wieczorem i tabletki asentry rano
    --
    "kiedy ludzie sa takiego zdania jak ja, mam wrażenie, że się pomyliłem"
    <Oskar Wilde>
  • 31.05.04, 14:37
    ja nie zalowalem sobie przy asentrze i zadnych skutow nie odczulem, ale nie
    polecam bo roznie bywa
  • 05.06.04, 21:01
    straszne-bobo napisała:

    > A jak na was działą asentra w zestawieniu z alkoholem, jeśli ktoś oczywiście
    > takie zestawienia czyni. Od jakiegoś czasu pęka mi łeb i nie wiem czy nie
    jest
    > to własnie kwestia 2 piwek wieczorem i tabletki asentry rano

    Od niepamiętnych czasów lek który mi odpowiada ale to dopiero tydzień.
    "Od jakiegoś czasu pęka mi łeb "
    To zwiększ ilość browarków, ja się dobrze czuję:-)
  • 06.06.04, 03:12
    future.schock napisała:

    > To zwiększ ilość browarków, ja się dobrze czuję:-)

    Boże, aleś Ty jest ... xxxxxx
    To, że Tobie nie szkodzi, albo nie zaszkodziło, to nie znaczy, że komuś innemu
    nie może. Każdy ma inny organizm, inny mózg i inaczej reaguje zarówno na
    alkohol jak i na serotoninę.
    Weźmiesz na siebie odpowiedzialność, jak ktoś przez Ciebie np. wykorkuje?!

    Oczywiście, że alkohol w niewielkiej ilości w połączeniu z lekami z grupy SSRI
    nie powinien przynieść żadnych dramtycznych skutków, ale nie jesteś lekarzem,
    żeby tak sobie rzucać tekstem >>To zwiększ ilość browarków<<.

    Kompletnie nie masz za grosz wyobraźni, dodaj do tego chociaż ostrzeżenie, że
    nie to nie jest zalecane, itp, a nie w taki sposób namawiać kogos, kogo nie
    znasz i nie wiesz jak może zareagować!

    To nie znaczy, że jestem święty, biorę seroxat (też z grupy SSRI) i pisałem o
    tym, że nie zauważyłem żadnych przykrych objawów ubocznych związanych z
    wypiciem alkoholu w dość niewielkiej ilości, ale nigdy by mi nawet przez myśl
    nie przeszło rzucać propozycją, żeby ktoś wypił więcej!

    Sorry, wkurzyłem się.

    Gratuluję wyobraźni!
    matt
  • 06.06.04, 15:36
    " Boże, aleś Ty jest ... xxxxxx"
    Ja jestem...??????
    Oooo przepraszam za moją wylewną szczerość:-(, jeżeli „straszne-bobo”
    zauważył, że przy terapii lekiem Asentrą i wypiciu browarków boli głowa. To
    widać że jest ŚWIADOM czynów i się kontroluje!! Wstarczyć może, że wyeliminuje
    to drugie i będzie wiedzieć co jest przyczyną bólu głowy:-). Przecież wiadomo,
    że przy lekach p/depresyjnych, gdzie mechanizm tak do końca nie został
    całkowicie wyjaśniony alkohol powoduje implikacje.
    Wiadomo też, że przy depresji niektórzy zwiększają ilość wypitego alkoholu bo
    im pomaga w tym horrorze szybciej niż leki:-(
    Pozdr.
  • 06.06.04, 16:14
    future.schock napisała:

    > " Boże, aleś Ty jest ... xxxxxx"
    > Ja jestem...??????
    > Oooo przepraszam za moją wylewną szczerość:-(,

    Nic mi do tego, czy jesteś wylewnie szczera, czy nie. Ogólnie nie uważam tego
    za wadę.

    jeżeli „straszne-boboR
    > zauważył, że przy terapii lekiem Asentrą i wypiciu browarków boli głowa. To
    > widać że jest ŚWIADOM czynów i się kontroluje!!

    To bardzo śliska i ryzykowna podstawa do wyciągania prawidłowego wniosku.

    > Wstarczyć może, że wyeliminuje
    > to drugie i będzie wiedzieć co jest przyczyną bólu głowy:-). Przecież wiadomo,
    > że przy lekach p/depresyjnych, gdzie mechanizm tak do końca nie został
    > całkowicie wyjaśniony alkohol powoduje implikacje.

    Komu wiadomo? Wcale nie wszyscy muszą to wiedzieć! To, że Ty wiesz, to że ja
    wiem, to że wiedzą inni uczestnicy forum, nie MUSI oznaczać, że wiedzą wszyscy.
    Poza tym nie oznacza także, że dysponują taką samą wiedzą. Gdyby tak było
    wszyscy mielibyśmy w szkole piątki z matematyki i polskiego, a wiesz doskonale,
    że nie ma takich klas.

    > Wiadomo też, że przy depresji niektórzy zwiększają ilość wypitego alkoholu bo
    > im pomaga w tym horrorze szybciej niż leki:-(

    Ratunku, tutaj już nie wytrzymuję!
    OK. Może i wiadomo, dobrze, że dodałaś "niektórzy", to znaczy, że myślisz i
    przychodzi Ci do głowy pomysł, że uogólnienia bywają bardzo niebezpieczne, ale
    już na propagowanie takich niebezpiecznych poglądów, jak w drugiej części
    zdania to mnie po prostu krew zalewa, używając mocnych słów.

    Dla porządku: pewnie nadużywanie alkoholu w stanach depresyjnych nie jest
    rzadkością, to może jest nawet fakt.

    Ale już pisanie, że alkohol "pomaga w tym horrorze szybciej niż leki" jest -
    delikatnie mówiąc - bardzo nieprzemyślane.

    Owszem, alkohol przez chwilę może łagodzić, bo albo dodaje
    sztucznego "animuszu"i na chwilę podbudowuje cierpiące "ego", albo wyłącza
    myślenie depresyjne (i myślenie w ogóle), za to niestety, wpływa również na
    poziom neuroprzekaźników i nastrój później - i najczęściej jest to wpływ bardzo
    negatywny i pogarszający długoterminowo ogólnie juz złe samopoczucie.

    Jeśli tego nie wiesz, to poczytaj trochę literatury i poeksperymentuj na sobie,
    jeśli masz odwagę (co serdecznie Ci odradzam, bo skutki mogą być naprawdę
    opłakane na dłuższą metę), ale nie wypisuj takich bzdur!
    Ludzie w depresji często się uzależniają od takich chwilowych poprawiaczy
    nastroju i do pierwotnego problemu dochodzi wtedy drugi bardzo poważny!

    Proszę, więcej się w tej kwestii nie będę odzywał, bo nie mam ochoty na
    edukowanie i jakąkolwiek dalszą polemikę, ale pomyśl dobrze, zanim coś
    napiszesz, jakie to może mieć skutki.
    Uruchom swoją wyobraźnię i umiejętność myślenia, jestem pewien, że je posiadasz.

    Pozdrawiam
    matt
  • 09.06.04, 10:47
    Dodam, że eksperymentowałem , czytam literaturę jak również rozmawiałem ze
    specjalistami.
    Uważam, ze mogę mieć inne zdanie jak również liczę się z Twoim i prośbą,
    no comments
  • Gość: depresjonatka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 13:05
    a ja wam powiem
    jako weteranka spozywania lekow p/depresyjnych
    tak:

    było tego sporo, asentre biore od roku ...jest bardzo lagodna...ale...co mozg
    to inne reakcje inne skutki...inne objawy..
    wydaje mi sie ze nie ma sensu dzielenie sie szczegolowymi efektami dzialania na
    konkretną osobe..bo ktos moze niepotrzebnie sie przejac czyms co wcale niemusi
    miec z nim zwiazku

    no ale skoro juz sie dzielimy...
    ja nie zaluje sobie alkoholu ..przy asentrze..

    nie wiem czy to skutek tego mieszania...czy zbyt dlugiego brania akurat
    asentry...czy tego typu lekow w ogole...ale zaczynam miec paranoje...i poczatki
    reakcji schizofrenicznych
    wczesniej tego nie bylo...
    bylam znerwicowana...bylam trzęsącą się galaretą...ale to byla ZDROWA NORMA
    NERWICOWA

    teraz obrot o 180 stopni...odwaga...zero lęków i POCZATKI PARANOI
    SCHIZOFRENICZNYCH

    czy ja mam wybierac co lepsze ?
    czy ja w ogole mam mozliwosc powrotu gdybym wybrala poczatkową opcje ?


    to tyle...



    D.
  • Gość: Lilemorh IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.04, 11:31
    Przy zestawieniu Asentra, Zolafren, Depakine Chrono - nie żałowałam sobie za
    bardzo alkoholu, Asentra działała na mnie mimo wszystko pozytywnie, ale za
    którymś razem idąc na koncert wypiłam 1/3 piwa, i co się stało: nie mogłam się
    ruszyć, traciłam przytomność, miałam drgawki, nie byłam w stanie wypowiedzieć
    słowa i tak przez ponad godzinę! całe szczęście obyło się bez pogotowia itp,
    ale mój facet był przeze mnie blady jeszcze przez 2 dni. Nie chcę was straszyć,
    osobiście nadal zdarza mi się coś wypić, bo w końcu chce w miare normalnie życ!
  • 12.06.04, 15:23
    Psychiatra przepisujac ci ten lek liczyla chyba na efekt placebo, albo tak jej
    marudzilas ze dala ci recepte na odczepnego, wychodzac z załozenia; a niech tam
    jak nie pomoże to pewnie nie zaszkodzi, lepiej niech babka bieze to niż by
    miala sie np. upijac z rozpaczy.
    W twojej sytuacji (zal po stracie) trzeba niestety 'zaliczyc' kilkutgodniowy
    okres zaloby i związanych z tym negatywnych emocji. Fatalny nastroj w jakim sie
    znajdujesz jest zupelnie normalny, a nie patologiczny, zatem leczenie go
    farmacetykami nie jest wskazane. Wlasciwym postepowaniem byloby w twojej
    sytuacji znalezienie wsparcia spolecznego, jesli innego nie masz to
    terapeutycznego, a jesli po kilku tygodniach twoj stan nie zacznie sie
    poprawiac to dopiero wtedy mozna mowic o depresji reaktywnej i ordynowac leki -
    nie na miesiac, ani dwa tylko minimum 6 miechow. W sytuacji straty negatywne
    emocje sa czyms zupelnie naturalnym, a uciekanie od nich spowoduje tylko
    zepchniecie ich do nieswiadomosci i problemy psychologiczne w przyszlosci.
    Trzeba to po prostu odchorować, jak grype. Poza tym jesli nie masz depresji to
    przyjmowanie asentry, czy innego antydepresanta moze wywolac hustawki nastroju
    az do hipomanii.


  • 13.06.04, 23:16
    Ej no, chyba to nie do mnie? Ja się leczę od 8 lat asentra ro moja nowa
    siostra. (zaczeło sie od mr.Anafranil który rozdziewiczył mnie w wieku 15 lat)
    zresztą ine ważne.
    Ej no, nie kłóccie się! Po prostu wróciłam do asentry i zwiekszono mi dawkę. W
    kazdym razie jestem przyzwyczajona do zachlewania się wieczorem i tabletek
    rano, tyle ze chodziło mi o to, ze po zwiększeniu dawki zacżał boleć mnei łęb i
    nie byłam pewna czy to nie jest hedna z tych potworó-interakcji!
    Do consensusu zapraszam, mi i tak juz nic nie pomoże
    --
    "kiedy ludzie sa takiego zdania jak ja, mam wrażenie, że się pomyliłem"
    <Oskar Wilde>
  • 14.06.04, 08:37
    straszne-bobo napisała:

    > Ej no, chyba to nie do mnie? Ja się leczę od 8 lat asentra ro moja nowa
    > siostra. (zaczeło sie od mr.Anafranil który rozdziewiczył mnie w wieku 15 lat)
    > zresztą ine ważne.
    > Ej no, nie kłóccie się! Po prostu wróciłam do asentry i zwiekszono mi dawkę.
    W
    > kazdym razie jestem przyzwyczajona do zachlewania się wieczorem i tabletek
    Ř rano, tyle ze chodziło mi o to, ze po zwiększeniu dawki zacżał boleć
    mnei łęb i

    Dlaczego pijesz?
    Przepraszam za tak szczere pytanie, tylko zauważyłem przy niektórych lekach
    p/depresyjnych mam zwiększone łaknienie i jestem mocno pobudzony,
    rozstrzęsiony. Nie mogę tego zaspokoić jedzeniem, aczkolwiek wówczas mocno i
    ostro doprawiam.
    Natomiast niweluję ten stan kilkoma browarkami albo i najczęściej oxazepanem.
    Czasami się zastanawiam od czego się uzależniłem lub uzależniam?

    >Do consensusu zapraszam, mi i tak juz nic nie pomoże

    "Gdy widzimy już tylko to, co chcemy widzieć,
    osiągneliśmy duchową ślepotę."
    Ebner-Eschenbach, Marie von
    P.
  • 14.09.04, 14:57
    ja mam wrazenie ze niektorzy w tym pewnie ja, sa najbardziej uzleznieni od depresji samej w sobie.
  • Gość: DagnyJuel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:37
    starszny syf a mały włos nie oszalaałam ...najgorsze 1,5 miesiąca mojego zycia
  • 15.09.04, 22:22
    Własnie sobie poczytałam i trochę sie przestraszyłam. Zaczynam łykać od jutra-
    właśnie wróciłam z apteki, asentra to mój pierwszy lek tego typu. Bo i depresja
    po raz pierwszy(sprawa rozwodowa i śmierć mamy to za dużo jak na moją głowę).
    Plus imovane na sen, bo 3 rano to u mnie ostatnio norma. Mam nadzieję, że
    dołączę do tej grupy, która jest z asentry zadowolona i której pomogła.Życzcie
    mi powodzenia.
  • Gość: Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 14:58
    Zacząłem brać Asentre z początkiem września, zacząłem od pół tabletki 0.50, po
    kilku dniach tragedia, straszne samopoczucie, zwiększony lęk i bezsenność i
    połbym wodę wiaderkami!!!Odstawiłem po kilku dniach.Być możę była mała przerwa
    pomiędzy lekami gdyż wcześniej zażywałem przez rok mocloxil, a przerwa pomiędzy
    nimi była cztery dni.Tak zarządził lekarz że cztery dni przerwy wystarczy i
    można łykać Asentre.Teraz jest już przerwy ponad dwa tygodnie i próbuję
    ponownie.Jeśli będzie takie same samopoczucie to odstawiam ją na zawsze!!!
    Męczę się z stanami lękowo-depresyjnymi od 1990 roku-myślę że to jest nie do
    wyleczenia!!!Trzeba chyba się męczyć do końca życia!!!
  • 05.10.04, 15:22
    Dziś, byłam u lekarza po miesiącu brania Asentry. Ciąg dalszy kuracji, następna
    recepta. Na mnie działa. Czuje się lepiej. Już nie mam napadów płaczu.Kazała mi
    odstawić Afobam, bo po nim głowa mi się rozpadała na kawałki.
    --
    ..a świstak...
  • Gość: A L i C j a IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 29.09.04, 15:52
    ja biorę drugi rok i czuje sie b. dobrze
    jeden z lepszych leków
  • Gość: farfan IP: *.crowley.pl 02.10.04, 21:43
    mam nieskoczone 14 tabl. asentry , ktos chce?
    mushotoku@interia.pl
  • Gość: Gonia IP: 213.199.242.* 17.10.04, 20:49
    biorę juz rok przedtem brałam Anafranil zmienilam ze wzgledu na zaparcia
    Asentra jest inteligentniejszym lekiem nie oglupia wogole a dziala tyko na
    efekt trzeba czekac dosyc dlugo po 2 tygodniach czuje sie juz poprawe po
    miesiacu wiece a potem zalezy od nasilenia choroby trzeba brac minimum pol
    roku aby myslec o zredukowaniu dawki na podtrzymujaca zależy ile sie ma lat im
    mlodsza osoba tym leczenie krotsze.
  • Gość: kinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 00:42
    Asentra jest zaj...jak dla mnie, po 10 latach walki i w koncu poddania sie
    depresji czuję że wracam do zycia...z początku odczuwałam lekkie nudnosci ale
    przeszły po kilku dniach, po zwiekszeniu poczatkowej dawki do 1 tabl. to samo,
    powróciłam więc do punktu wyjscia i odczekalam kilka tygodni, teraz, po 5 mies
    brania zwiekszenie dawki do 2 tabl./na dobe nie spowodowało niczego
    niepokojącego. Poprawiły się moje relacje z otoczeniem i moim ukochanym, nie
    mam dołów, ot, powolutku wychodzę z tego mroku, spokojnie, bez nerwów...
  • 29.10.04, 13:23
    Biorę od wczoraj,więc jeszcze nie moge nic powiedzieć,narazie czuje się
    ok,zobaczymy jak bedzie dalej.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.