Dodaj do ulubionych

Lekarz Medycyny Pracy a stan psychiczny pracownika

16.04.11, 13:27
Witam.
Moze ktoś wie czy w/w lekarz posiada jakies informacje o leczeniu psychicznym , czy przeprowadza tylko badania starającego sie o pracę? Moje pytanie jesto tyle dla mnie ważne iż nie wiem czy warto korzystac z Publicznej Służby Zdrowia czy lepiej prywatnie.
Edytor zaawansowany
  • melazja 16.04.11, 14:11
    Z własnego doświadczenia w publicznej i niepublicznej służbie zdrowia, lekarz medycyny pracy nie ma pojęcia o Tobie poza tym co ty mu powiesz i nie spotkałam się, żeby miał dostęp do dokumentacji medycznej w innych placówkach.

    Od Ciebie tylko zależy co odpowiesz na pytanie o takie leczenie?
  • awanturka 16.04.11, 18:47
    Nie przesadzaj z tym lekarzem medycyny pracy.

    Za każdym razem mówiłam lekarzowi medycyny pracy, że leczę się psychiatrycznie, że byłam kilka razy w szpitalu i jaką mam diagnozę (nie tylko "zwykła" depresja!) i nie miałam przez lata najmniejszych problemów z orzeczeniem przez lekarza medycyny pracy zdoloności do pracy (nauczyciel).

    Jak mu nie powiesz lekarz nie będzie wiedział. natomiast jakby (co oczywiście skrajnie mało prawdopodobne) zdarzył się jakiś poważniejszy wypadek w pracy (niekoniecznie mający związek z Twoją chorobą) i zaczną dociekać na jakiej podstawie lekarz wydał ci tę zdolność i wyjdzie na jaw, że fakt choroby zataiłaś (a jest to karalne) możesz mieć poważne problemy (bez względu na to gdzie się leczysz - jakby co prokurator i do prywatnego lekarza też dotrze jak się postara).

    Ale jak już pisałam to skrajnie mało prawdopodobny scenariusz.
    Bez wzglęu na to co zdecydujesz się zrobić, akurat nie wydaje mi się, żeby to gdzie się leczysz było takie istotne.
  • awanturka 16.04.11, 18:52
    Aha! Lekaerz medycyny pracy kilka razy prosił mnie o zaświadczenie od mojego lekarza o moim stanie (może też zarządać wglądu w dokumentację).

    Wierz mi, musiało by być skrajnie z Tobą źle, żeby do pracy Cię nie dopuścili - ja wychodziłam ze szpitala psychiatrycznego po 5,5 miesięcach i lekarz bez problemu podpisywał mi, że mam zdolność do pracy a był dokładnie poinformowany co i jak (dokumentacja, karty wypisowe ze szpitala).



  • berta-death 16.04.11, 19:36
    Póki co nie ma centralnego rejestru chorych, więc nie ma jak mieć wglądu w twoją historię chorób.
  • iwo79 16.04.11, 22:17
    Bardzo dziękuje Wam za informacje. A mam jeszcze pytanie dotyczące grupy inwalidzkiej, czy na takim orzeczeniu pisze z jakiego powodu grupa jest przyznana? Lekarz psychiatra poinformował mnie iz mogę starac się o grupę nie wiem jednak czy ma to sens, bo kto będzie chciał zatrudnic pracownika z grupą z powodu depresji.
  • awanturka 17.04.11, 01:19
    na orzeczeniu nie ma nazwy choroby, ale jest symbol niepełnosprawności.

    W Twoim wypadku byłaby to literka P co oznacza, że powodem jest niepełnosprawnosć psychiczna (rozumiana szeroko - fobia społeczna i schizofrenia to to samo P) lub padaczka.

    Zresztą nawet gdyby nie było to i tak byłoby wiadomo bo na orzeczeniu o niepełnosprawności jest napisane jakie warunki pracy musi Ci zapewnić pracodawca ze względu na Twoją niepełnosprawność.

    I rzeczywiście część pracodawców reaguje na to źle (spora część, niestety). Ale z drugiej strony to niepełnosprawnosć specjalnego typu - pracodawca zatrudniając takiego pracownika ponosi tylko 5% kosztów jego pracy (przy niepełnosprawności umiarkoweanej lub znacznej), resztę pokrywa PFRON, więc jest to dla niego ogromna korzyść finansowa.

    Trzeba wyczuć czy ujawniać czy nie ujawniać orzeczenie o niepełnosprawności.

    Niektórzy przed zatrudnieniem go nie ujawniają, a dopiero gdy pracodawca przekona się, że dobrze funkcjonuję w pracy je pokazują.

    I wtedy przeważnie obie strony są zadowolone - niepełnosprawny bo w związku z orzeczeniem o niepełnosprawności zyskuje pewne przywileje, a pracodawca bo praktycznie nie ponosi kosztów zatrudnienia pracownika.

    Omija się w ten sposób ten newralgiczny moment przy rekrutacji - obawę pracodawcy przed zatrudnieniem pracownika z literką P na orzeczeniu.
  • michal.sajko 14.05.11, 12:36
    awanturka napisała:

    > W Twoim wypadku byłaby to literka P co oznacza, że powodem jest niepełnosprawność
    > psychiczna (rozumiana szeroko - fobia społeczna i schizofrenia to to samo P)
    > lub padaczka.

    Padaczka czyli epilepsja ma swój własny kod: 06-E

    > Zresztą nawet gdyby nie było to i tak byłoby wiadomo bo na orzeczeniu o niepełn
    > osprawności jest napisane jakie warunki pracy musi Ci zapewnić pracodawca ze wz
    > ględu na Twoją niepełnosprawność.

    Przy umiarkowanym i znacznym stopniu niepełnosprawności jest napisane: "praca jedynie w warunkach pracy chronionej".

    > I rzeczywiście część pracodawców reaguje na to źle (spora część, niestety). Ale
    > z drugiej strony to niepełnosprawnosć specjalnego typu - pracodawca zatrudniaj
    > ąc takiego pracownika ponosi tylko 5% kosztów jego pracy (przy niepełnosprawnoś
    > ci umiarkoweanej lub znacznej), resztę pokrywa PFRON, więc jest to dla niego og
    > romna korzyść finansowa.

    Tylko 5% kosztów? Chyba, że masz minimalne wynagrodzenie. Zależy też o jakim pracodawcy mówimy. Ci, którzy mają dofinansowania to nie wszyscy. Są jeszcze ci, którzy wpłacają na PFRON, tutaj zatrudnienie jednego niepełnosprawnego daje obniżenie wpłaty o 40% przeciętnego wynagrodzenia, co aktualnie daje około 1400 zł. Przy przewlekłej depresji i stopniu umiarkowanym należy tę kwotę pomnożyć przez 3. A pracodawcy i tak nie chcą takich pracowników, pracownik ma pracować i być wydajny i dyspozycyjny, nikt nie chce "świętych krów" w firmie, na których krzyknąć nie wolno.

    > Trzeba wyczuć czy ujawniać czy nie ujawniać orzeczenie o niepełnosprawności.
    > Niektórzy przed zatrudnieniem go nie ujawniają, a dopiero gdy pracodawca przeko
    > na się, że dobrze funkcjonuję w pracy je pokazują.

    Bardzo słusznie. Inaczej nie wolno. Popieram

    > I wtedy przeważnie obie strony są zadowolone - niepełnosprawny bo w związku z o
    > rzeczeniem o niepełnosprawności zyskuje pewne przywileje, a pracodawca bo prakt
    > ycznie nie ponosi kosztów zatrudnienia pracownika.
    >
    > Omija się w ten sposób ten newralgiczny moment przy rekrutacji - obawę pracoda
    > wcy przed zatrudnieniem pracownika z literką P na orzeczeniu.

    Często pracodawcy nie wiedzą co ta literka oznacza i się tym nie interesują.
  • mjunhy 19.07.18, 21:58
    od kiedy pracujemy na umowę zlecenie to nie pamiętam by pracodawca wysłał jakiegoś pracownika na badania wstępne czy okresowe - podobno są jakieś badania ale pracodawca sam to załatwia bez udziału pracownika
  • snajper55 20.07.18, 10:13
    mjunhy napisał:

    > od kiedy pracujemy na umowę zlecenie to nie pamiętam by pracodawca wysłał jakie
    > goś pracownika na badania wstępne czy okresowe - podobno są jakieś badania ale
    > pracodawca sam to załatwia bez udziału pracownika

    Tak jest, ponieważ nie jest to Twój pracodawca tylko zleceniodawca. A Ty nie jesteś pracownikiem, tylko zleceniobiorcą. Badania okresowe i wstępne dotyczą pracowników. Chyba że masz te sprawy uregulowane w umowie zlecenia.

    S.
    --
    Flowers of the Forest
  • martyna2525 20.07.18, 10:29
    Pracodawca nie ma obowiazku przeprowadzania badan profilaktycznych medycyny pracy u pracowkow zatdudnionych na umowe zlecenie.

    --
    Ci, których najtrudniej kochać najbardziej tego potrzebują.
  • karolina16 21.07.18, 17:58
    Ja miałam raz nie przyjemność z lekarzem mp po pobycie w szpitalu na badaniach kontrolnych nie chciał dać mi zdolności a nawet domagał się wypisu ze szpitala mimo że miał zaświadczenie że jestem zdolna. Ostatnio jednak przy przyjęciu do nowej pracy lekarz nawer nie był zainteresowany chorobami. Więc wszystko zależy na kogo się trafi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka