zespół paranoidalny-pytanie do specjalsty Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Co to jest? Bo mam taka diagnoze, ale nikt mi nie wytlumaczyl, o co dokladnie
    chodzi....
    pzdr
    • www.google.pl/search?hl=pl&ie=UTF-8&q=zesp%C3%B3%C5%82+paranoidalny&btnG=Szukaj&lr=lang_pl

      Przepraszam nie jestem specjalistą ale coś niecoś wiem w tym temacie.
      Pzdr

      Psychoza - psychozą nazywamy stan w którym choroba psychiczna jest ?aktywna? -
      często w sposób bardzo burzliwy. W trakcie psychozy następuje duża zmiana
      przeżywania siebie i świata dookoła. Zmienia się spostrzeganie i przeżywanie
      świata. Oprócz tego co widzą wszyscy, ( na przykład ludzi na ulicach)-chory
      przeżywa także coś, czego inni nie przeżywają ( na przykład, że ci ludzie na
      ulicy patrzą na niego, albo coś o nim wiedzą, albo znają jego myśli). Tak
      naprawdę ci ludzie na ulicy nie znają myśli osoby chorej, ale ona tak to
      przeżywa jakby je znali naprawdę. Widzi i słyszy rzeczy, których naprawdę
      dookoła nie ma. Ma myśli, które nie odnoszą się do tego, co dzieje się w
      realnej rzeczywistości. Przeżywanie w psychozie sprawia, że osoba żyje jakby w
      zmienionym świecie, gdzie często słyszy, widzi i czuje rzeczy, które są iluzją.
      Bardzo często związane jest to z silnymi uczuciami. Psychoza może być powodem
      trafienia do szpitala. Psychoza może zagrażać choremu, bo jeśli nie rozpoznaje
      rzeczywistości może zrobić sobie coś niebezpiecznego. Stąd może czasami być
      konieczne skierowanie szpitala.
      Psychoza występuje nie tylko w schizofrenii. Psychoza jest pojęciem bardziej
      ogólnym niż zespół paranoidalny i schizofrenia.
      Psychoza może wystąpić nie tylko u chorych na schizofrenię, ale także w innych
      chorobach psychicznych i chorobach cielesnych. Może wystąpić w manii, depresji,
      u osób zatrutych, po użyciu narkotyków, u osób ciężko chorych na choroby na
      przykład nerek, wątroby lub na choroby mózgu, u osób nadużywających alkoholu.
      Zespół paranoidalny - jest jednym z rodzajów psychozy. Takie rozpoznanie jak
      zespół paranoidalny opisuje konkretny rodzaj psychozy z określonymi objawami.
      Jest to więc rozpoznanie, które mówi, że wystąpiły pewne konkretne objawy.
      Zespół paranoidalny może wystąpić na przykład: w schizofrenii, po narkotykach (
      na przykład po amfetaminie). U niektórych osób występuje raz w życiu (tak bywa
      w kilkunastu procentach przypadków), u niektórych osób może powracać. Lekarze
      mówią wtedy o nawrocie. U niektórych osób zespoły paranoidalne ustępują dzięki
      leczeniu, a potem powracają. Dlatego istnieje konieczność profilaktycznego
      brania leku nawet, gdy w danym czasie brak objawów tego zespołu. Ponieważ
      obecnie nie potrafimy przewidzieć czy objawy zespołu paranoidalnego powrócą czy
      nie, a bardzo często powracają, dlatego jest niezbędne leczenie profilaktyczne.
      Jest to leczenie dłuższe, także po ustąpieniu objawów.
      W zespole paranoidalnym występują:
      - omamy słuchowe - czyli głosy i dźwięki nie pochodzące z od realnych ludzi.
      Można słyszeć ?głosy w głowie? lub ?głosy? dobiegające z otoczenia. Omamy są
      przeżywane tak samo, jakby były głosami prawdziwych osób. Wywołują także
      reakcje uczuciowe. Czasami niektórzy robią coś pod wpływem głosów.
      - urojenia czyli nieprawdziwe przekonania. Może to być przekonanie, że ludzie
      na ulicy patrzą na dana osobę, albo coś o niej wiedzą, dają znaki - lekarze
      mówią wtedy o urojeniach odnoszących ( czyli odnoszeniu do siebie treści z
      otoczenia). Ten objaw może dotyczyć także odnoszenia do siebie tego, co mówią w
      telewizji lub co pojawia się na ekranie. Może także dotyczyć odnoszenia do
      siebie tego, co jest mówione w radiu. Niektóre osoby odnoszą do siebie treści z
      reklam.
      Może wystąpić przekonanie, że inni ludzie albo jakaś jedna osoba zna myśli
      chorego. Lekarze mówią wtedy o urojeniach odsłonięcia ( osoba czuje jakby jej
      myśli były odsłonięte przed innymi). Czasami występuje odczucie, że ktoś
      ?wykrada? myśli z głowy lub przeciwne - chory odczuwa, że w jego głowie
      pojawiają się myśli innych osób.
      Chorzy mogą czuć jakby ktoś albo coś (jakaś osoba lub przedmiot) kierowało
      wpływało lub oddziaływało na niego. To oddziaływanie może dotyczyć ruchów
      ciała, myśli, uczuć. Takie oddziaływanie może być mało konkretne: wówczas chory
      mówi, że działa na niego ?jakaś siła? lub bardzo konkretne: kiedy osoba chora
      wskazuje dokładnie, że działa na nią konkretny człowiek, lub jakieś urządzenie
      wszczepione w głowę (np. mikroprocesor) lub coś podobnego.
      Mogą występować także urojenia prześladowcze. Osoba, która je przeżywa jest
      przekonana, że ktoś lub coś jej zagraża, że jest śledzona, albo podsłuchiwana
      lub filmowana w domu. Wydaje się jej, że zagraża jej mafia lub tajne służby,
      lub jakaś organizacja. Może być przekonana, że jeżdżą za nią samochody lub, że
      jest obserwowana z sąsiedniego bloku.

      Zaburzenia myślenia.
      Oprócz omamów i urojeń w zespole paranoidalnym, występują często trudności w
      myśleniu. Pojawiają się niezwykłe skojarzenia i niezwykłe słowa, słowa nie
      używane przez innych ludzi. Może być tak, że poszczególne części wypowiedzi nie
      łączą się ze sobą logicznie. Zdanie zaczyna się od jakiegoś tematu, ale ciąg
      dalszy tego zdania odbiega coraz bardziej od tematu wypowiedzi. Niekiedy
      wypowiedzi ulegają znacznemu przyspieszeniu. Może być też inaczej: choremu
      trudno jest odpowiedzieć na jakiekolwiek pytanie lub powiedzieć, co czuje.
      Czasami może pojawić się przerwa w myśleniu, jakby myśli na chwilę zniknęły z
      głowy i pojawiają się dopiero po pewnym czasie.
      Jeśli występuje któraś z wymienionych trudności w myśleniu, lekarze mówią wtedy
      o zaburzeniach myślenia.

      Emocjonalne i myślowe rozchwianie - pojawia się często. Różne wątki wypowiedzi
      i różne uczucia występują zmiennie, nie zawsze łączą się ze sobą logicznie; na
      przykład: ktoś mówi o rzeczach smutnych i uśmiecha się; wypowiada sprzeczne
      zdania: raz mówi coś, a po chwili coś zupełnie przeciwnego do tego, co
      powiedział poprzednio.

      Nie wszystkie objawy występują u wszystkich osób chorych. Może nie pojawić się
      jakiś jeden konkretny objaw, a zaistnieją pozostałe; na przykład: chory nie ma
      omamów słuchowych (czyli ?głosów?) ale ma pozostałe objawy - wtedy także
      rozpoznaje się zespół paranoidalny. Nawet jeżeli jest kilka, a nie wszystkie
      wymienione wyżej urojenia, to rozpoznajemy zespół paranoidalny.


      --
      Aby czuć się wolnym istnieje prosty sposób: nie szarpać i nie napinać smyczy.
      Hans Krailsheimer
      • Czy to jest bardzo groźne? Kiedy ropoznaje się schizofrenie??
        pzdr
        • Czy to jest groźne?
          I tak i nie, zależy od przypadku. Słuchaj lekarza, jedz prochy i wszystko
          będzie ok.

          Poczytaj

          http://www.schizofrenia.info/

          http://www.schizofrenia.info/objawy.php

          Wejdź na forum, pogadaj z ludzmi.

          Nie zawsze to od razu musi być Schizofrenia.

          Pzdr

          W 1911 r. szwajcarski psychiatra Eugene Bleurer wprowadził
          termin "schizofrenia" (od słowa schizoin - oznaczającego dezorganizację,
          niespójność procesów psychicznych - i frenos - mózg, rozum). -
          Prawdopodobieństwo zapadnięcia na tę chorobę sięga 1 proc., natomiast ryzyko
          popadnięcia w jakiś stan, który wymagałby interwencji psychiatrycznej, może się
          odnosić do 20 proc. populacji. Jeśli chodzi o mężczyzn, to 10 proc. z nich
          zagrożonych jest uzależnieniem alkoholowym, 1 proc. - schizofrenią, 5 proc. -
          depresją, a pozostali innymi zaburzeniami - twierdzi prof. Janusz Rybakowski,
          kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Akademii Medycznej w Poznaniu. W
          wypadku kobiet - aż 10 proc. z nich jest zagrożonych depresją, 1 proc. -
          schizofrenią, a reszta - różnorodnymi zaburzeniami lękowymi i innymi. Większość
          tych stanów można leczyć w warunkach ambulatoryjnych, natomiast zdecydowana
          większość schizofreników trafia do szpitali psychiatrycznych. Na oddziałach
          stanowią oni prawie połowę hospitalizowanych.
          Do tej pory nie wiadomo, jaka jest geneza tej choroby. Obecnie wyjątkowo dużą
          wagę przywiązuje się do biologicznych hipotez powstania schizofrenii.
          Prawdopodobny jest jej związek - mówiono podczas sympozjum - z nieprawidłowym
          rozmieszczeniem w mózgu substancji pośredniczących w przewodzeniu impulsów
          nerwowych lub z nagromadzeniem substancji toksycznych o działaniu
          psychozotwórczym. Współczesne techniki obrazowania mózgu, pokazujące, co się w
          nim naprawdę dzieje, wskazują na zmiany struktury mózgu, a także na odmienności
          anatomiczne mogące mieć związek z chorobą. Zmiany te są prawdopodobnie
          konsekwencją zaburzeń rozwoju mózgu. Teorię neurorozwojową schizofrenii
          sformułowali w ostatniej dekadzie amerykański psychiatra Daniel Wainberg i
          angielski psychiatra Robin Murray, którzy przedstawiali swoje badania na
          konferencji. Okazuje się, że nieprawidłowy rozwój mózgu zwiększa podatność na
          rozpoczęcie procesu chorobowego pod wpływem stresu. Czynniki stresowe odgrywają
          istotną rolę zarówno w zapoczątkowaniu schizofrenii, jak i w jej nawrotach.
          Obecnie bardzo dużą wagę przywiązuje się także do określenia wpływu
          dziedziczności i zmian genetycznych na rozwój schizofrenii. - Trudno jednak
          ocenić ciężar gatunkowy czynników genetycznych. Na razie konstruuje się jedynie
          modele przekazywania podatności genetycznej. Nie wykryto bowiem jednego genu
          schizofrenii - komentuje doc. Jacek Wciórka z I Kliniki Psychiatrii w
          Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Jak przekonują naukowcy, jest
          to choroba poligenowa. Aby wywołać predyspozycje genetyczne,
          musi "współdziałać" aż kilkanaście genów. Stwierdzono już wiele miejsc na
          genomie, które są związane z jej występowaniem. "Taka informacja nic nam jednak
          nie daje, musimy się dowiedzieć, w jaki sposób patogenetyczny łańcuch wydarzeń
          prowadzi do rozwoju schizofrenii. Dopiero szczegółowe poznanie jego elementów
          daje nam możliwości wpływu terapeutycznego" - stwierdził jeden z dyskutantów.
          Uznano, że jest to bardzo obiecujący kierunek badań, ale może zostać
          wykorzystany w praktyce klinicznej dopiero za dziesięć, piętnaście lat.
          Tymczasem już w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat terapię chorych na
          schizofrenię mogą zrewolucjonizować nowe leki.
          - Do pierwszej rewolucji w leczeniu tego schorzenia doszło w latach 50., kiedy
          zaczęto stosować farmaceutyki neuroleptyczne - twierdzi prof. J. Rybakowski.
          Okazało się, że skutecznie likwidują one zaburzenia funkcji umysłowych, takich
          jak urojenia czy omamy słuchowe. Typowe leki neuroleptyczne wywołują jednak
          skutki uboczne, na przykład parkinsonizm. Ponadto nie działają na inne
          dolegliwości związane z chorobą, takie jak depresja czy deficyt aktywności oraz
          zaburzenia funkcji poznawczych - uwagi i pamięci. Są podstawowymi lekami do
          dzisiaj, mimo że u wielu pacjentów wywołują skutki uboczne, czasem bardziej
          uciążliwe niż psychozy. Dlatego chorzy muszą równocześnie przyjmować tzw. leki
          korygujące. Kolejny przełom w leczeniu dokonał się kilka lat temu. Pojawiły się
          farmaceutyki zwalczające znacznie więcej objawów schizofrenii. Są skuteczne nie
          tylko w leczeniu stanów psychotycznych, ale również likwidują depresję,
          poprawiają funkcje poznawcze i nie wywołują skutków wtórnych. Badania wykazują,
          iż niektóre osoby cierpiące na schizofrenię na skutek podjętego leczenia
          wróciły do zdrowia, a stan większości chorych poprawił się do tego stopnia, iż
          przyjmując leki, mogły żyć samodzielnie. Jest to rzeczywiście przełom,
          zważywszy, że stosowana wcześniej terapia neuroleptyczna u jednej trzeciej
          chorych dawała całkowicie niezadowalające wyniki. Leczeni w ten sposób wymagają
          częstych i długotrwałych hospitalizacji psychiatrycznych i znacznego wsparcia
          przez całe życie. Nowe metody stanowią więc nadzieję dla najciężej chorych. O
          ile bowiem podczas rocznej terapii nawroty choroby występują aż u 40-60 proc.
          pacjentów z ciężką postacią schizofrenii leczonych typowymi neuroleptykami, o
          tyle przy leczeniu nowymi neuroleptykami czasami - jak udowadniano na
          konferencji - zaledwie u 25 proc.
          Leki nowej generacji są znacznie droższe od stosowanych dotychczas. Należy
          pamiętać, że koszty leczenia schizofrenii są wyższe niż innych chorób
          psychicznych. Związane jest to z częstymi nawrotami choroby i potrzebą
          wielokrotnej hospitalizacji, opieki ambulatoryjnej i środowiskowej. Trzeba
          doliczyć do tego wydatki na leki likwidujące objawy choroby i preparaty
          znoszące niepożądane skutki leczenia. Warto pamiętać, że pacjenci nie mogą
          podjąć pracy zawodowej, nie są też zdolni do kontynuowania nauki. Ponadto ich
          opiekunowie często muszą poświęcić wiele czasu i pieniędzy na walkę z nawrotami
          choroby. Okazuje się jednak, że stosowanie droższych, ale jednocześnie
          efektywniejszych farmaceutyków przyczynia się do obniżenia kosztów leczenia
          schizofrenii, gdyż na przykład pacjenci są rzadziej hospitalizowani. W efekcie,
          już w pierwszym roku prowadzenia nowej terapii (w porównaniu z rokiem
          poprzednim) całkowite koszty leczenia maleją o 25 proc. Dużym problemem jest
          stygmatyzacja pacjentów cierpiących na choroby psychiczne. Przez większość
          społeczeństw są oni uznawani za niebezpiecznych. Kilka lat temu w Genewie
          przyjęto światowy program destygmatyzacji. Mówił o nim prof. Norman Sartorius,
          były przewodniczący Światowego Towarzystwa Psychiatrycznego. Celem programu
          jest propagowanie wiedzy o problemach chorych i ułatwianie im powrotu do
          społeczeństwa. W Polsce jest w tej dziedzinie szczególnie dużo do zrobienia,
          gdyż - jak wynika ze statystyk - do lekarzy zgłasza się tylko jedna trzecia
          potrzebujących. W terapii schizofrenii ważne jest nie tylko podawanie leków,
          ale również stworzenie systemu pomocy środowiskowej. Zależnie od natężenia
          choroby, pacjent powinien móc korzystać z programów opieki dziennej,
          rehabilitacji oraz leczenia nie wymagającego pobytu w szpitalu. Cierpiący na
          schizofrenię mogą również potrzebować pomocy w ponownym dostosowywaniu się do
          życia w społeczeństwie, kiedy już objawy choroby będą pod kontrolą. - W
          ostatnich latach opracowano nowe metody psychoterapii, m.in. poznawczo-
          behawioralne, ukierunkowane na radzenie sobie z objawami psychotycznymi, które
          w istotny sposób wspomagają leczenie farmakologiczne - twierdził prof. Steven
          Lewis z Manchesteru. Terapia taka jest wprowadzana w kilku ośrodkach na
          świecie. - Jeszcze może trudno to zauważyć, ale naukowcy dowodzą, że możliwości
          leczenia schizofrenii porównywalne są z szansami, jakie współczesne terapie
          dają cierpiącym na cukrzycę czy chorobę wieńcową - twierdzi prof. Rybakowski.
          Uzasadnio
    • jak w temacie. grunt to przyjmowanie leków (ja Olzapin), na początku jest ciężko ale z czasem siły wrócą. Dużo wiary, konstruktywnego myślenia i będzie okej. Po za kończeniu przyjmowania leków rzuciłem papierosy (pomógł Desmoxan), zacząłem siłownię 3 razy w tygodniu i bieganie (2,3x). Jestem teraz innym człowiekiem. Pamiętajcie, że wszystko ma swój czas, najważniejsza jest wiara i konstruktywne myślenie. POWODZENIA!! :-)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.