• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

zioła na depresje .......... Dodaj do ulubionych

  • 05.07.04, 21:09
    Witam!
    Chciałabym zapytać ..... w zeszłym roku miałam depreche, sama ją wywołałam i
    lekarz przepisał mi lerivon (mianseryne), ale brałam tylko 2 miesiące na noc
    (odrazu zwala z nóg)a min. to pól roku. tearz miewam dość dołujace dołki a
    czasem te dołki się ciągną........ czy jest coś ziołowego dobrego na takie
    cóś ........poza tym podejrzewam u siebie to, że prądy selektywne PS na CUN -
    centralny układ nerwowy, które miałam w 2003 roku spowodowały, że wogole
    miałam depresje bo tak to nie sądzę by mi sie przytafiła...... prosze o odp
    moze na meila
    dzięki......
    Zaawansowany formularz
    • 05.07.04, 21:10
      jeśli chodzi o zioła to marichuana jest bardzo dobra na depresje!

      no i bez recepty

      zapytaj o nią swojego dilera
      • 05.07.04, 21:19
        zoltanek napisał:

        > jeśli chodzi o zioła to marichuana jest bardzo dobra na depresje!
        >
        > no i bez recepty
        >
        > zapytaj o nią swojego dilera
        • 05.07.04, 21:22
          looserka napisała:

          > zoltanek napisał:
          >
          > > jeśli chodzi o zioła to marichuana jest bardzo dobra na depresje!
          > >
          A tam, g...prawda. marihuana raczej intensyfikuje istniejące stany psychiczne,
          czyli jeśli masz doła, to masz szanse mieć jeszcze większego...
          • 05.07.04, 21:44
            no i te wypowiedzi przekonały mnie jak bywaja prymitywni ludzi a szczególnie
            kiedy ktoś potrzebuje rady ........to jest pewnien typ ludzi którzy nie
            omieszjkają robić sobie jaj..... wspołczuje ....... charakteru!
            • 05.07.04, 21:57
              ah Ci nowi...........
              • 05.07.04, 21:59
                nowi czy nie nowi ,,,,,,,, faktycznie to forum mzoe zrazić nawet jeśli ktos
                sei chce tylko o cos zapytac i to wszystko............:(((((((((
                • 05.07.04, 22:10
                  zraziłaś się? to papapappapapappapa

                  to tylko forum, nie bierz wszystkiego dosłownie, chyba potrafisz odróżnić
                  wypowiedź poważną od swawolnej? jeśli nie to lepiej tu nie wchodź bo pojawiają
                  się tu ludzie w porównaniu z którymi jestem aniołem z białymi skrzydełkami.
                  • 07.07.04, 14:58
                    zoltanek napisał:

                    > to tylko forum, nie bierz wszystkiego dosłownie, chyba potrafisz odróżnić
                    > wypowiedź poważną od swawolnej? jeśli nie to lepiej tu nie wchodź bo pojawiają
                    > się tu ludzie w porównaniu z którymi jestem aniołem z białymi skrzydełkami.

                    Niestety przekonalam sie, ze to forum to prywatny folwark zartownisiow oraz
                    towarzystwo wzajemnej adoracji. Jezeli przychodzi ktos nowy z prawdziwymi
                    problemami, nie ma szans na powazne potraktowanie :-( Skoro Wam tak dobrze w
                    gronie przesmiewcow i cynikow, to zalozcie sobie prywatne forum. Jestescie
                    wszyscy strasznie dowcipni i wyluzowani. Gratuluje dobrego samopoczucia.
            • 05.07.04, 22:03
              Nie robię sobie jaj, pisałam zupełnie poważnie, bo zawsze mogą znaleźć się
              tacy, którzy podobe "światłe rady" potraktują serio. C'est la vie...
      • 05.07.04, 21:43
        zoltanek napisał:

        > jeśli chodzi o zioła to marichuana jest bardzo dobra na depresje!
        >
        > no i bez recepty
        >
        Ř zapytaj o nią swojego dilera
        Ř
        Witaj Zoltanek,
        Dawno Cię nie czytałem, czyżby siostra na wakacje wyjechała pozostawiając
        Tobie komputer;-)

        • zioła na depresje ..........
        ogrom 05.07.2004 21:09
        Z mojej autopsji to nie, ale może innym tak ale czy wówczas mają depresję?, czy
        tylko jakiś chwilowy np. stres czy przemęczenie. Więcej informacji znajdziesz
        w artykule:
        www.wprost.pl/drukuj/?O=40988
        • 05.07.04, 21:57
          Witaj future!

          przez jakiś czas wypowiadałem się tylko na forum "duplikat" i to pod innym
          nickiem.

          siostra nie wyjechała, ale sprawa przycichła i znowu czuje sie bezpieczny w
          moim hyperprzestrzennym azylu.

          Wiem dobrze, że zioło nie jest dobrym sposobem na depresje, bo potęguje nastrój
          w którym obecnie się znajdujesz. W szczególności palenie ziołka w samotności
          wbija Cię w jeszcze większego doła. Napisałem o marihuanie tak dla żartu, pod
          wpływem luźnego skojażenia.

          Pozdrawiam
          • 06.07.04, 10:32
            zoltanek napisał:


            > Wiem dobrze, że zioło nie jest dobrym sposobem na depresje, bo potęguje
            nastrój
            >
            > w którym obecnie się znajdujesz. W szczególności palenie ziołka w samotności
            > wbija Cię w jeszcze większego doła. Napisałem o marihuanie tak dla żartu, pod
            > wpływem luźnego skojażenia.
            >
            > Pozdrawiam
            Ja też nie byłem aniołkiem i przerabiałem ten temat w Twoim wieku, ale to było
            b.dawno. Wychodziłem wówczas z założenia, że w życiu należy wszystko spróbować:-
            ))
            Pozdr.
    • 05.07.04, 22:48
      ogrom napisała:

      > poza tym podejrzewam u siebie to, że prądy selektywne PS na CUN -
      > centralny układ nerwowy, które miałam w 2003 roku spowodowały, że wogole
      > miałam depresje bo tak to nie sądzę by mi sie przytafiła..


      Zatrzymam sie na tym fragmencie co miałaś za prądy i gdzie??????
      • 05.07.04, 22:57
        Prądy selektywne stosują jako metodę leczenia wszelkich niedomagań zwolennicy
        dr Kwaśniewskiego i jego diety optymalnej.
        • 05.07.04, 23:04
          looserka napisała:

          > Prądy selektywne stosują jako metodę leczenia wszelkich niedomagań zwolennicy
          > dr Kwaśniewskiego i jego diety optymalnej.

          Ale jak się robi te prądy?Przytyka sie jakiś przyrząd do jakiegoś narządu?
          Wkłada się coś gdzieś i podłącza?
          • 05.07.04, 23:12
            rzeznia_nr_5 napisał:

            > looserka napisała:
            >
            > > Prądy selektywne stosują jako metodę leczenia wszelkich niedomagań zwolenn
            > icy
            > > dr Kwaśniewskiego i jego diety optymalnej.
            >
            > Ale jak się robi te prądy?Przytyka sie jakiś przyrząd do jakiegoś narządu?
            > Wkłada się coś gdzieś i podłącza?

            Przykłada się elektrody do wybranych mejsc na ciele, ale w szczegółach nie
            jestem zorientowana, nie próbowałam też na sobie:)
            • 06.07.04, 01:13
              ok. .. opisze conieco na temat prądów selektywnych......... przepuszcza się je
              przez narząd który niedomaga ........ i w zaleznosci jaka pulsacja dominowała
              czy sympatyczna czy para -...... to są przykładane prądy PS lub S .........
              chodzi o to by zrównoważyć te dwa uklady w wegetatywnym ukladzie
              nerwowym ..... i tyle a w necie jest o tym cała masa ...... wejdz na
              www.optymalni.org i tam w potral młodziezy opty ...... jest tak dosc niezle
              opisane pozdrawiam
              a ja miałam na centr uklad nerw czyli płytki przyłożone jedna na czole druga
              na karku..... i w sumie chyba pomogło to na to moje gardło....
              • 06.07.04, 01:24
                ogrom napisała:

                > ok. .. opisze conieco na temat prądów selektywnych......... przepuszcza się
                je
                > przez narząd który niedomaga ........ i w zaleznosci jaka pulsacja dominowała
                > czy sympatyczna czy para -...... to są przykładane prądy PS lub S .........
                > chodzi o to by zrównoważyć te dwa uklady w wegetatywnym ukladzie
                > nerwowym ..... i tyle a w necie jest o tym cała masa ...... wejdz na
                > www.optymalni.org i tam w potral młodziezy opty ...... jest tak dosc niezle
                > opisane pozdrawiam
                > a ja miałam na centr uklad nerw czyli płytki przyłożone jedna na czole druga
                > na karku..... i w sumie chyba pomogło to na to moje gardło....



                Jezus Mariaaaa!!!Co za ciemnogród!
                • 06.07.04, 10:23
                  rzeznia_nr_5 napisał:
                  "Jezus Mariaaaa!!!Co za ciemnogród!"

                  Wiesz, ja bym zgodził się na praktyki z "ciemnogrodu", zgodziłbym się na
                  podłączenie pod 380 V i to w najbardziej delikatne "miejsce"!:-), gdybym
                  wiedział, że pomoże mi powrócić do stanu pierwotnego - człowieka z incjatywą i
                  szaleńczymi, czasami młodzieńczymi zwariowanymi pomysłami:-). Jestem, już tak
                  zmęczony, zniechęcony leczeniem farmakologicznym!!! tą wewnętrzną pustką,
                  brakiem uczuć a nader wszystko brakiem Życiowej Ikry, że i z diabłem bym
                  podpisał pakiet:-)
                  • 06.07.04, 12:54
                    ciemnogród?
                    Ciemnogród jest tak gdzi ludzie swiecie wierza w moc sprawcza leków..... jest
                    to wrecz przerazające bo w pewnym momencie sie taki delikwent ocknie i pomysli
                    (jesli będzie wogole mógł myśleć) czy to ja mysle czy to leki mnie prowadzą i
                    gdzie jeszcze jestem ja a gdzie juz chemia....... w zyciu nie trułam sie chemia
                    no moze jak byłam mała to antybiotyki ,,,,,dlatego juz wolę prądy (zreszta nie
                    mylić z eletrowstrzasami czy cós) - one maja 6mA więc tyci .... i sa dosc
                    powszechnie stosowane dla tych którzy kumaja że nie tylko leki ....pa
                    • 06.07.04, 13:14
                      ogrom napisała:

                      > ciemnogród?
                      > Ciemnogród jest tak gdzi ludzie swiecie wierza w moc sprawcza leków..... jest
                      > to wrecz przerazające bo w pewnym momencie sie taki delikwent ocknie i
                      pomysli
                      > (jesli będzie wogole mógł myśleć) czy to ja mysle czy to leki mnie prowadzą i
                      > gdzie jeszcze jestem ja a gdzie juz chemia....... w zyciu nie trułam sie
                      chemia
                      >
                      > no moze jak byłam mała to antybiotyki ,,,,,dlatego juz wolę prądy (zreszta
                      nie
                      > mylić z eletrowstrzasami czy cós) - one maja 6mA więc tyci .... i sa dosc
                      > powszechnie stosowane dla tych którzy kumaja że nie tylko leki ....pa


                      Pa.A słyszałaś jak Kaszpirowski leczył hemoroidy?
                    • 06.07.04, 13:30
                      ogrom napisała:

                      > ciemnogród?
                      > Ciemnogród jest tak gdzi ludzie swiecie wierza w moc sprawcza leków..... jest
                      > to wrecz przerazające bo w pewnym momencie sie taki delikwent ocknie i
                      pomysli
                      > (jesli będzie wogole mógł myśleć) czy to ja mysle czy to leki mnie prowadzą i
                      > gdzie jeszcze jestem ja a gdzie juz chemia....... w zyciu nie trułam sie
                      chemia
                      >
                      > no moze jak byłam mała to antybiotyki ,,,,,dlatego juz wolę prądy (zreszta
                      nie
                      > mylić z eletrowstrzasami czy cós) - one maja 6mA więc tyci .... i sa dosc
                      > powszechnie stosowane dla tych którzy kumaja że nie tylko leki ....pa

                      No dobrze, ale sama wyżej napisałaś, że podejrzewasz właśnie prądy selektywne o
                      wywołanie depresji. Więc jak to z nimi jest - na jedno pomagają, na drugie
                      szkodzą?
                      • 06.07.04, 13:33
                        looserka napisała:

                        >
                        > No dobrze, ale sama wyżej napisałaś, że podejrzewasz właśnie prądy selektywne
                        o
                        >
                        > wywołanie depresji. Więc jak to z nimi jest - na jedno pomagają, na drugie
                        > szkodzą?



                        Hehehe jakieś ciężkie ambiwalencje widzę.
                    • 06.07.04, 13:35
                      ogrom napisała:

                      > gdzie jeszcze jestem ja a gdzie juz chemia....... w zyciu nie trułam sie
                      chemia
                      >

                      czemu chcesz w takim razie ziol na depresje, to tez chemia, tyle naturalna.


                      a co do elektrowstrzasow, to wracaja w wielkim stylu, przed wynalezieniem
                      neuroleptykow byla to bardzo obiecujaca metoda walki z psychoza, teraz jest
                      coraz lepsza aparatura i stosuje sie ta metode.
                      • 06.07.04, 13:47
                        a znacie metode glanem w głowe?

                        elektrowstrząsy stosuje się tylko wtedy gdy pacjent jest oporny na dragi. skutki terapi elektrowstrząsowej są nietrwałe i trzeba ją co jakiś czas powtarzać, tak więc metoda do duuu.... pupy.
                        • 06.07.04, 21:22
                          nie swiruj ,to czasami jedyna mozliwa metoda i podobno skuteczna poza tym wykonywana w
                          znieczuleniu ogolnym wiec jesli ktos sobie dantejskie sceny wyobraza to sie myli.
                          a ze trzeba powtarzac, dragi tez raz odstawiasz a raz na nowo bierzesz, nic nie jest nam dane na
                          zawsze.
                        • 06.07.04, 23:57
                          Re: zioła na depresje ..........
                          zoltanek 06.07.2004 13:47 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                          a znacie metode glanem w głowe?

                          elektrowstrząsy stosuje się tylko wtedy gdy pacjent jest oporny na dragi.
                          skutki terapi elektrowstrząsowej
                          są nietrwałe i trzeba ją co jakiś czas powtarzać, tak więc metoda do duuu....
                          pupy. "
                          vide
                          www.wprost.pl/ar/?O=5386


    • 06.07.04, 21:53
      delta-9-tetrahydrocanabinol
      Wbrew pozorom jest to substancja wykorzystywana w niektórych krajach do
      leczenie rozmaitych dolegliwości: od bólu, poprzez zaburzenia nerwicowe, aż do
      dwepresji właśnie. Poza bólem chyba takie wykorzystanie jest wszędzie lub
      prawie wszędzie w fazie eksperymentów (gdzieś słyszałem, że w Kanadzie już się
      stosuje na szerszą skalę, ale nie wiem na pewno - nie interesowałem się).
      Mydaje mi się, że delta-9-tetrahydrocanabinol zwiększa tolerancję na dysonans
      poznawczy, co w wielu przypadkach może się przyczynić do zmniejszenia
      dolegliwosci, ale ten mechanizm działania to tylko moja prywatna koncepcja
      poparta jedynie prywatymi obserwacjami. W każdym razie korzystnie byłoby
      potraktować taką formę terapii (podobnie jak każdą inną farmakoterapię) jako
      metodę pomocniczą w stosunku do psychoterapii.

      Pozdr.
      Bigda

      --
      bigda@poczta.gazeta.pl
      • 06.07.04, 22:23
        bigda napisała:

        > delta-9-tetrahydrocanabinol
        > Wbrew pozorom jest to substancja wykorzystywana w niektórych krajach do
        > leczenie rozmaitych dolegliwości: od bólu, poprzez zaburzenia nerwicowe, aż
        do
        > dwepresji właśnie. Poza bólem chyba takie wykorzystanie jest wszędzie lub
        > prawie wszędzie w fazie eksperymentów (gdzieś słyszałem, że w Kanadzie już
        się
        > stosuje na szerszą skalę, ale nie wiem na pewno - nie interesowałem się).
        > Mydaje mi się, że delta-9-tetrahydrocanabinol zwiększa tolerancję na dysonans
        > poznawczy, co w wielu przypadkach może się przyczynić do zmniejszenia
        > dolegliwosci, ale ten mechanizm działania to tylko moja prywatna koncepcja
        > poparta jedynie prywatymi obserwacjami. W każdym razie korzystnie byłoby
        > potraktować taką formę terapii (podobnie jak każdą inną farmakoterapię) jako
        > metodę pomocniczą w stosunku do psychoterapii.
        >
        > Pozdr.
        > Bigda
        >

        Następny...
    • 07.07.04, 18:03
      Jeśli bardzo Ci zależy, aby to były akurat zioła, wypróbuj deprim, ale za wiele
      sobie nie obiecuj. Zawiera wyciąg z dziurawca, dlatego wzmaga również
      wydzielanie żółci, no i działa silnie fotouczulająco, opalanie zabronione. Nic
      za darmo...Nic nie jest trucizną, wszystko jest trucizną, jak stwierdził
      Paracelsus.
      A na marginesie - prądy selektywne raczej nie wywołały Twojej choroby, choć to
      proste i wygodne wytłumaczenie. Mogły ją zaktywować, ale spowodować - wątpliwe.
      pozdr
      • 07.07.04, 18:32
        Do Clued!
        Dzięki za odpowiedz. NO tak sobie myślę, że prądy zaktywowały, bo u mnie
        pobudziły w centralnym układzie nerwowym układ parasympatyczny i teraz żałuje,
        że wogole na nie poszłam juz wolałabym być ciut nerwowa a nie smutna jak teraz.
        Ja ich miałam 14 ray po 15 min.... Masz może taka wiedzę by mi powiedzieć czy
        ta metoda wogóle jest bezpieczna? bede wdzięczna......
        Wywołałam sama tę chorobę moja złoszcząc sie i płacząc..... po rozpadzie
        związku......
        Deprim? Może sport mi pomoże zawsze mnie jakoś rozładowywał........

        • 08.07.04, 01:15
          Rada : "wywołwłaś w sobie chorobę" złoszcząc się to teraz ją odwołaj - ciesząc
          się i podskakując

          vinja (prymityw)

          --
          Tylko w samotności człowiek tak naprawdę jest sobą...
          • 08.07.04, 02:29
            no to jest świetna rada powiem szczerze w sumie staram się ja uskuteczniać nie
            powiem, że nie ........ ale jest prawdą ze sama ją wywołałam........jest to
            mozliwe prawda?
            czy ktoś miał podobnie?

            • 08.07.04, 12:44
              ogrom napisała:

              > no to jest świetna rada powiem szczerze w sumie staram się ja uskuteczniać
              nie
              > powiem, że nie ........ ale jest prawdą ze sama ją wywołałam........jest to
              > mozliwe prawda?
              > czy ktoś miał podobnie?
              >

              Nie wiem , czy jest to możliwe .
              Jeżeli rzeczywiście jesteś chora to nie wydaje mi się żebyś sama chorobę
              wywołała.
              Możesz mieć takie wrażenie - obwiniając się za wszystko co złe.

              Ja swojej depresji napewno nie wywołałam - przyszło kurestwo samo , nie wiadomo
              skąd i dlaczego ...
              I to w najpiękniejszym okresie życia ...



              --
              Tylko w samotności człowiek tak naprawdę jest sobą...
    • 07.07.04, 21:41
      Zajrzyj do wątku "5-htp"
      --
      bigda@poczta.gazeta.pl
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.