Dodaj do ulubionych

depresja u 17 latka

19.09.13, 19:43
Witajcie!
Mam problem z moim synem. Chłopak ma 17 lat, zawalił rok w szkole, teraz zaczął się nowy rok szkolny, a on od początku opuszcza. Początkowo myślałam, żeby namówić go na zmianę szkoły. Protestował. Obserwuje u niego takie zniechęcenie, poddanie się, obojętność. Rano, mimo że jest obudzony, leży z otwartymi oczyma i patrzy przed siebie. Nic mu się nie chce, jest zmęczony, albo wszystko zrobi "później".
Dotychczas nie brał pod uwagę żadnej pomocy psychologa, teraz mówi "może".

Czy to mogą być objawy depresji?
Jak mu pomóc? Gdzie (w Warszawie) znaleźć ośrodek, który mógłby mu pomóc.

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • zoliborski_goral 19.09.13, 21:27
    Jak zwał tak zwał, to wiek burzy hormonalnej i niepokojów które trudno samemu okiełznać. Na pewno powinien pójść do psychologa tylko zrób wcześniej rozeznanie do którego.
  • eichhorn5 20.09.13, 09:51
    Dzieki za odzew! No, własnie, a jak znaleźć właściwego psychologa (Warszawa)?
  • zoliborski_goral 20.09.13, 13:19
    Tu najłatwiej. Dobrą opinię ma psychiatra i psychoterapeuta mlodzieży dr Kołakowski. Namierz w internecie.
  • bettina40 21.09.13, 23:08
    Witaj, jestem na tym forum po raz pierwszy, bo mam ten sam problem z 17-letnia corka, ktora takze zawalila rok. Jestesmy pod opieka psychologa od kilku miesiecy i byc moze trzeba bedzie wprowadzic antydepresanty. Musisz koniecznie namowic syna na wizyte u psychologa.
    --
    You are never too old to set another goal
    or to dream a new dream. C.S.Lewis
  • eichhorn5 22.09.13, 20:16
    Betino,
    czy możesz odezwać się do mnie na skrzynkę, tj.:
    eichhorn5@gazeta.pl ?

    Jestem załamana sytuacją u mnie w domu. Pogadałybyśmy sobie trochę jak sobie radzić.
  • eichhorn5 22.09.13, 20:22
    Bettino, napisałam do Ciebie na adres gazetowy. Zajrzyj proszę do skrzynki.
  • bettina40 15.10.13, 15:47
    Odpisalam na poczte gazetowa, dopiero wczoraj zauwazylam maila.
    --
    You are never too old to set another goal
    or to dream a new dream. C.S.Lewis
  • agata.m80 23.09.13, 16:28
    szkoda,że moja matka nie była zainteresowana tematem jak miałam naście lat, właściwie mniej od tego chłopca bo to była późna podstawówka.
    opuszczałam lekcje chodząc po lesie i zastanawiając się na którym drzewie zawisnąć....

    proszę pomóc synowi, depresja to straszne cierpienie. Nie jestem z Warszawy więc nie mogę nikogo polecić.
    --
    "jeśli chcesz być szczęśliwym nie wolno gmerać w pamięci" E. Cioran
  • berta-death 26.09.13, 23:17
    Pełno jest różnych serwisów gdzie ludzie sobie nawzajem polecają dobrych specjalistów. Poczytaj opinie, wyciągnij wnioski czy w danym przypadku są one wiarygodne czy nie i umów się na wizytę. Weź poprawkę na to, że dobra opinia w przypadku jednego pacjenta nie oznacza, że innemu też udało się równie skutecznie pomóc i odwrotnie. Od razu idźcie do psychiatry, bo im szybciej będzie miał ustawione leki tym lepiej. Inaczej zawali kolejny rok. Psycholog to obok leczenia farmakologicznego może być jak syn będzie w ogóle odczuwał potrzebę, żeby z kimś pogadać czy jakiejś terapii się poddać. Nie może to być jedyny sposób wychodzenia z depresji.
  • eichhorn5 27.09.13, 21:28
    Dziękuję Berto!
    Powiedz mi, czy dobrze zrozumiałam Twoją sugestię. Twoim zdaniem syn powinien być przede wszystkim poddany terapii farmakologicznej, a potem ew. terapia u psychologa (o ile wyrazi taką ochotę)? Czy dobrze zrozumiałam?

    Na poniedziałek syn jest umówiony na wizytę u psychiatry. Masz rację znalazłam kogoś, kto ma i dobre, i złe opinie w necie. Zdecydowałam się na tego lekarza, bo poleciła mi go koleżanka (miała z nim jakiś kontakt).
    Za półtora tygodnia mamy umówioną wizytę u psychologa.

    Boję się, czy da temu radę. Boję się, czy mój syn najzwyklej w świcie nie odmówi.

  • zoliborski_goral 28.09.13, 10:12
    Przede wszystkim może się bać stygmatyzacji, że niby jak do psychiatry to juz kompletny obciach bo sobie nie umie sam z tym dac rady. Wytłumacz mu że to kwestia medyczna, jak wycięcie wyrostka. Nikt sobie jeszcze siłą woli nie poradził z wyrostkiem. Że pewnie i by jakoś przebrnął bez psychiatry ale straciłby dużo w życiorysie a to byłoby głupie.
  • eichhorn5 29.09.13, 20:22
    Dziękuję Żoliborski_Goralu.
    Jutro mamy tę wizytę u lekarza. Dam Wam znać, jak poszło.

    P.S. Mam ogromny sentyment do Żoliborza. Stamtąd pochodzę :)
  • eichhorn5 30.09.13, 21:10
    Dziś byłam u psychiatry z synem. Miły pan, fajnie pogadaliśmy sobie. Stanęło na tym, iż uznał u mojego syna "słabą depresję". Zalecił terapię rodzinną (tu już widzę problem - raczej nie wierzę, aby mój mąż się na to zgodził), a dla syna zalecał udział w terapii u psychologa (wizytę mamy tam za półtora tygodnia).
    Za trzy tygodnie ponowna wizyta u psychiatry i ocena, jak zadział lek - przepisał synowi - Setaloft.

  • zoliborski_goral 30.09.13, 22:42
    No i dobrze. Niestety nie każdy ma matkę która rozsądnie zareaguje.
  • berta-death 02.10.13, 23:06
    Mężowi powiedz, że to chodzi o syna, że psychologowi potrzebna jest obiektywna opinia o tym co się z nim dzieje. Ty jako matka do tego zbyt emocjonalnie podchodzisz, w związku z tym psycholog kazał przyjść ojcu jako temu, który ma chłodniejszy do tego stosunek i bardziej racjonalne spojrzenie. To powinno wystarczyć, żeby go do tego psychologa zaciągnąć a potem to już psychologa w tym głowa jak mężowi wyjaśnić, że problem tkwi w nim i jak go do terapii namówić.

    Co do leków, to one dopiero po kilku albo nawet kilkunastu tygodniach zaczynają działać, więc nie spodziewaj się cudów w ciągu tych trzech tyg. Teraz co najwyżej można stwierdzić, czy lek nie ma zbyt mocnych efektów ubocznych, które jak nie przejdą po 2-3tyg to kwalifikują preparat do zmiany.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.