08.08.04, 22:23
Bardzo chce umrzec. Ma ktos moze pomysl jak TO zrobic zeby bylo szybko,
skutecznie i estetycznie(nie chcialbym wystepowac w nocnych koszmarach Osoby
ktora mnie znajdzie). Na razie stawiam na srodki nasenne.
Edytor zaawansowany
  • o-ren_ishi 08.08.04, 22:29
    Czemu chcesz umrzec? Masz jakies na to racjonalne wytlumaczenie?
  • krzyztof 08.08.04, 22:36
    Dla Ciebie moze to by nie bylo powodem, dla mnie jest.Podjalem juz
    decyzje.Zostala jeszcze kwestia jak? i kiedy?
  • o-ren_ishi 08.08.04, 22:38
    Napisz mi. Chce wiedziec. Napisz. Co Ci zalezy zebym wiedziala.. mozesz nawet
    na moja skrzynke, ale napisz.
  • o-ren_ishi 08.08.04, 22:51
    Krzychu! Halo! Krzychu!? JEstes jeszcze?
  • krzyztof 10.08.04, 08:49
    Jeszcze zyje przepraszam jesli kogos wystraszylem. Nie mialem kiedy pisac bo
    zona byla w domu, a nie chce zeby cos podejrzewala.
    Na razie zalatwiam rzeczy ktorych nie chce zostawic samych sobie(k... przejmuje
    sie rzeczami ktore powinienem olac i sie juz nie meczyc).Jest jeden Czlowiek
    dla ktorego jeszcze jestem i probuje cos robic aby zminimalizowac skutki mojej
    decyzji, bo wiem ze zrobie Jej straszne swinstwo ale tez wiem ze musze zrobic
    TO, mimo tego ze mam jeszcze chwile kiedy bardzo chce zyc lecz jest ich coraz
    mniej i sa coraz krotsze. Dlatego chce byc w pelni przygotowany jak przyjdzie
    TEN czas
  • aneta10ta 08.08.04, 22:40
    Przejrzyj archiwalne wątki. Na pewno znajdziesz coś dla siebie.
    Co do nasenników, trzeba tego mieć bardzo dużo. Wszystkich potencjalnych
    samobojów uprzedzam, że pożarcie zbyt małej ilości skończy się pianą na pysku i
    wymuszonym żyganiem.
    Pozdrawiam
    Aneta
  • o-ren_ishi 08.08.04, 22:50
    Czy mowi Ci cos slowo - wspolodpowiedzialnosc droga aneto?
  • aneta10ta 08.08.04, 22:59
    A nie wiesz czym się kieruję, marnotrawiąc czas -powiedzmy zobie szczerzę- na
    tym gupawym Forumie?
    Aneta
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:15
    Uff...
  • rzeznia_nr_5 08.08.04, 22:57
    krzyztof napisał:

    > Bardzo chce umrzec. Ma ktos moze pomysl jak TO zrobic zeby bylo szybko,
    > skutecznie i estetycznie(nie chcialbym wystepowac w nocnych koszmarach Osoby
    > ktora mnie znajdzie). Na razie stawiam na srodki nasenne.


    Podobno najfajniejszy sposób to zamarznąć.Pół litra wódki kładziesz się w śnieg
    zasypiasz i się nie budzisz a inni nawet nie domyślą się że to była bramka
    samobójcza.No ale musisz poczekać do zimy.

  • aneta10ta 08.08.04, 22:59
    Nie dociągnie.
  • rzeznia_nr_5 08.08.04, 23:00
    aneta10ta napisała:

    > Nie dociągnie.


    Musi.Warto.
  • alinca 14.08.04, 22:38
    Nieprawda. Wcale nie jest tak łatwo. Boli.
  • o-ren_ishi 08.08.04, 22:58
    Ja Cie Krzysku wcale nie znam, nie wiem cos ty za jeden i czy to wszystko nie
    jakas zagrywka z tym samobójstwem. Jedno co wiem to, ze pomimo tych
    niezliczonych niedogodnosci porzadnie napedziles mi stracha swoim postem... No
    pieknie..teraz nie zasne... Powiedz cos... Ja nie chce zebys odszedl, nie wiem
    kim jestes, ale bardzo, bardzo nie chce, abys to zrobil. Powiedz Cos..
  • aneta10ta 08.08.04, 23:02
    Powiedz mu, co ma powiedzieć, bo nic nie powie, a tego stanowczo byśmy nie
    chcieli. Podrzuć mu coś. Może coś złapie.
    Aneta
  • gloom 08.08.04, 23:10
    mam nadzieje, ze to ty, glupia...., sie pod krzyztofa podszywasz
  • qloom 08.08.04, 23:04
    dozna nieprzyjemności na widok Twoich szanownych zezwłok. A może nawet, jak
    piszesz, szoku (z następstwami). Zamrożenie w azocie po podaniu środków
    nasennych. Jak Walt Disney straszący dzieci. Po jakimś czasie będzie mozna
    szatę doczesna odmrozić, zeby podać 99. generacje prozaku...
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:08
    No i czemu tak szybko z tego forum zniknales?

    Napisz "..." a bede wiedziec, ze chociaz to czytasz co piszemy.
  • qloom 08.08.04, 23:11
  • gloom 08.08.04, 23:12
  • glooom 08.08.04, 23:17
    ..a będzie uzdrowiona dusza moja.
  • gloom 08.08.04, 23:17
  • glooom 08.08.04, 23:18
    sssssssssssssssssss już ok?
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:20
    ..odkad zjawiles sie na tym forum. Teraz nalezysz takze do nas, a my nie
    pozwalamy, abys cos sobie zrobil! Nie teraz! Nie dzis!! BO my chcemy abys zyl..
    i chociaz jeszcze jednego posta napisal!
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:23
    Kurwa...huja mam a nie wplyw na ludzi.. Moglabym chociaz komus pomoc, ale za
    huja nie wiem jak.. Co za kurestwo..
  • gloom 08.08.04, 23:28
    o-ren, wolalbym sie nie mylic, ale jestem prawie pewien, ze ten watek jest
    lipny. jesli nie, to mnie tez ch...
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:34
    Moze i jest lipny, ale wiesz gloom.... to jest tak...

    A wogole to jestes mily Gloom.
  • glooom 08.08.04, 23:36
    o-ren_ishi napisała:

    >
    > A wogole to jestes mily Gloom.


    Wiem.
  • gloom 08.08.04, 23:36
    Czy mily jestem, to nie wiem. Ale dzis po prostu rece mi opadly...
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:39
    ...no jestes bardzo pozytywny.
  • gloom 08.08.04, 23:40
    dziekuje,o-ren. tylko nie rozumiem, dlaczego tu sie dzieja takie rzeczy...
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:43
    Tez mnie to zastanawia... Podobno ludzie w internecie wydaja sie chlodniejsi,
    ale tutaj czasem czuje, ze zamarzam.. Przydalby sie jakis grzejnik.
  • gloom 08.08.04, 23:45
    moge troche podgrzac, chociaz na slowo honoru
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:47
    ...teraz to ja dziekuje.
  • gloom 08.08.04, 23:48
    no, to trzeba powrocic do pomyslu komuny Klebuszek:)
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:41
    > Czy mily jestem, to nie wiem. Ale dzis po prostu rece mi opadly...

    ...tez by mi opadly. Ale nie przejmuj sie chwilowo moge ci je podtrzymac...
  • gloom 08.08.04, 23:44
    dzieki :)
  • glooom 08.08.04, 23:46
    o-ren_ishi napisała:


    >
    > ...tez by mi opadly. Ale nie przejmuj sie chwilowo moge ci je podtrzymac...


    Dziękuję siostro miłosierdzia.Ty byś tak wszystkich chciała.Chęć niesienia
    pomocy innym to bardzo niebezpieczna cecha a chećmi dobrymi wybrukowali już
    piekło.
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:51
    ..No mam tak :) Ale To chwilowe.. minie mi..a Tymczasem moze jakis masazyk
    stop?
  • gloom 08.08.04, 23:54
    Dobrze robi. Robie Ci fatyczny masazyk stop;)
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:56
    Mhm.. :) Mnie to bardziej by sie przydal masarz plecow...

    A jutro juz do pracy :/
  • gloom 08.08.04, 23:59
    ja to jutro raczej z domu nie wyjde, a masz kota? (tzn. zwierze:)
  • o-ren_ishi 09.08.04, 00:02
    Mam psa... Wielkiego psa. Doberman. A do czego kot mi sie moze przydac?
  • gloom 09.08.04, 00:03
    Moj kot sietnie leczy plecki :) Wiem cos o ty,. ale nie wiem, jak dzialaja
    psy :)
  • o-ren_ishi 09.08.04, 00:07
    Moj pies zasadniczo woli zebym to ja mu kark masowala :) Dzisiaj zreszta zaden
    pozytek z niego, dalam mu leki na uspokojenie (za ognem swietowano i sztuczne
    ognie byly... czego nie znosi).
  • gloom 09.08.04, 00:15

    no to robie inny fatyczny masaz. np. pleców:) mozna przekazac psu:)
    o-ren_ishi napisała:

    > Moj pies zasadniczo woli zebym to ja mu kark masowala :) Dzisiaj zreszta
    zaden
    > pozytek z niego, dalam mu leki na uspokojenie (za ognem swietowano i sztuczne
    > ognie byly... czego nie znosi).
  • o-ren_ishi 09.08.04, 00:21
    Mozna...on sie zgadza. JA tez.
  • gloom 09.08.04, 00:24
    no to swietnie:) mam nadzieje, ze bedzie z tego dobre spanko:)
  • o-ren_ishi 09.08.04, 00:28
    Hm. I mam nadzieje, ze i sny beda dobre.. Dawno juz nie snilam. Ostatnio o tym
    jak staralam sie postrzymac fale zeby nie staraly sie mnie zalac..
  • gloom 09.08.04, 00:30
    Ja tez snie od wielkiegho dzwonu. Na ogol cos nieprzyjemnego z reala. Niestety.
  • o-ren_ishi 09.08.04, 00:39
    No mnie sie czasem cos pieknego zdarzy przysnic...Ale chyba wole koszmary, bo
    pozniej zaluje, ze mam takiego marne zycie.
  • gloom 09.08.04, 00:45
    Ja staram sie boksowac tak, zeby miec chociaz raz na miesiac pomyslenie, ze
    wszystko jest jeszcze mozliwe:) Muzyka sobie pomagam:) Wchodzi w cialo
  • o-ren_ishi 09.08.04, 00:49
    Tez pomagam muzyka. I dobrym filmem (juz troche pisalam na ten temat).A
    sluchasz muzyki przed zasnieciem? A marzysz dlugo przed zasnieciem?
    Ja ostatnio bardzo... To pomaga. Czasami to nawet nie mam sie ochoty wybudzac,
    wpadam w straszny trans wlasnych imaginacji (a gdy leci do tego jakies
    delikatne brzmienie z glosnika to juz wogole...moglabym przewegetowac tydzien).
  • gloom 09.08.04, 00:58
    Z filmami nie probowalem. Marzenia mnie, niestety, wyczerpuja. Ale muzyka -
    zwlaszcza oparta na wibracjach - autentycznie wchodzi mi w cialo. Glupio
    zabrzmi - jak energia. Polecam dobra jamajskie rytmy, albo hinduskie
  • o-ren_ishi 09.08.04, 01:00
    Widze, ze kolega pro-orientalny :)
  • gloom 09.08.04, 01:01
    tak, ale jestem jeszcze prolatynoskim rewolucjonista:)
  • o-ren_ishi 09.08.04, 01:02
    Wywrotowiec jak widze :D
  • gloom 09.08.04, 01:04
    I to jeszcze jaki :) Czasem sam sie wywracam:) Ale jakos wstaje i wywracam
    swiat:) Dopoki mnie swiat nie wywroci:)
  • o-ren_ishi 09.08.04, 01:07
    "Ale jakos wstaje"

    To bardzo, bardzo, bardzo mi sie podoba.
  • gloom 09.08.04, 01:08
    Teraz tez mi sie podoba. Ale bywa z tym roznie - w kazdym razie odrzucam prochy
  • o-ren_ishi 09.08.04, 01:13
    Prochow nigdy nie bralam...Ale problem raczej tkwil w tym, ze nie wiedzialam
    skad je zdobyc... Teraz za to ciesze sie, ze nie znalazlam zrodla.
  • gloom 09.08.04, 01:16
    Yhy. Dla mnie (podkreslam - dla mnie) proszki bylyby znakiem kapitulacji, bo
    wtedy poddalbym sie tym, co je aplikuja. Absolutnie nie mam zaufania do
    psychiatrow, uwazam, ze bez partnerskiej relacji z terapeuta nie stajesz na
    nogi.
  • o-ren_ishi 09.08.04, 01:23
    No..ja to wogole nie mam doswiadczenia jesli chodzi o psychiatrow i terapeutow.
    Znalazlam sobie kiedys taka jedna pania psycholog, fundusze szybko sie jednak
    skonczyly i musialam zrezygnowac z tej formy pomocy (Akurat wtedy, gdy kazala
    mi zwrocic sie do psychiatry):) Mialam takie jazdy, ze hoho.. Balam sie wyjsc
    na ulice. Odkrecic wode. A juz nie daj Boze pomidora pokroic... Teraz to mam
    raj na ziemi i staram sie to przekazac innym forumowiczom, ze wyjsc mozna, a
    nawet trzeba (bo tam w dole ciasno i ciemno).
  • sabeena 09.08.04, 01:22
    Heh, witam nocnie towarzystwo klebuszkowe. Ja to juz pisalam ostatnio
    niejakiemu Mskaiqowi, ale chetnie powtorze, jako ze spac sie jeszcze nie klade -
    ja mialam dokladnie odwrotnie, dopiero jak sie dowiedzialam, ze mam depresje i
    dostalam leki, to poczulam, ze zostal mi podany na talerzu wrog - depresja. I
    od tej pory moglam walczyc z choroba, a nie z soba sama. Ale mocno maloletnia
    wtedy bylam, wiec nie wiem jak bym teraz zareagowala na pierwszy epizod
    depresyjny. Poza tym trafilam na cudownego psychiatre, do ktorego mam pelne
    zaufanie i ktory teraz tez mnie leczy.
    Pozdrawiam, S.
  • o-ren_ishi 09.08.04, 01:26
    Szczescia mialas duzo z tym psychiatra sabenko :)
  • gloom 09.08.04, 01:28
    Witaj, S. Ja tez mialem szczescie, bo zanim mnie dopadlo, poznalem terapeute ze
    ho,ho! I po paru latach byl jak znalazl. A psychiatrow, musz szczerze
    powiedziec, boje sie jak diabli. Glownie dlatego, ze zawsze gdzies po
    kieszeniach fartucha prochy upychaja. Pzdr.
    m.(gloom)
  • sabeena 09.08.04, 01:30
    Tak, mam tego swiadomosc :))) Juz dwie inne osoby do niego podeslalam, tez sie
    nie zawiodly. Kazdemu (no, prawie kazdemu moze) takiego psychiatry zyczyc. Tak
    sobie kiedys nawet myslalam, ze jakby przestal leczyc, to chybabym wlasna
    piescia dokonala czynu samobojczego, bo do obcego psychiatry, ktory moze byc
    kimkolwiek, z pewnoscia bym nie poszla.
    S.
  • o-ren_ishi 09.08.04, 01:34
    To sie nazywa powolanie. OBy wiecej takich lekarzy.
  • sabeena 09.08.04, 01:33
    Moj psychiatra nie nosi fartucha ;). A trafilam do niego w takim stanie, ze
    nawet jak wlasna matka mowila do mnie "kochanie, wstawaj", to nie bardzo
    wiedzialam, gdzie tu szukac sensu, nie wspominajac o hipotetycznej mozliwosci
    komunikacji z psychoterapeta/tka ;)
    S.
  • gloom 09.08.04, 01:36
    nie chcialem urazic:) ja tylko sie inaczej ratuje:)
  • o-ren_ishi 09.08.04, 01:38
    ... a ja wam mowie dobranoc. Ide spac... Ledwo widze, moje soczewki juz mi
    stwardly na szkielko.

    Dobranoc towarzysze... Boz z Wami.
  • o-ren_ishi 09.08.04, 01:39
    Mialo byc: Bog z Wami :)
  • gloom 09.08.04, 01:40
    Niechaj nad Toba czuwa po nocy:)
  • sabeena 09.08.04, 01:45
    Nie uraziles, ja tylko mam mocna potrzebe podkreslania siebie i swoich wlasnych
    doswiadczen :)))
    S.
  • rzeznia_nr_5 09.08.04, 00:04
    o-ren_ishi napisała:

    > Mam psa... Wielkiego psa. Doberman. A do czego kot mi sie moze przydac?


    Tobie nie ale doberman miał by z niego niezły pożytek.
  • o-ren_ishi 09.08.04, 00:11
    Mam podejrzenia sadzic, ze on sie chyba nieco boji kotow (moj pies). Oczywiscie
    tego nie pokazuje... ALe..hm..dziwne..
  • rzeznia_nr_5 09.08.04, 00:15
    o-ren_ishi napisała:

    > Mam podejrzenia sadzic, ze on sie chyba nieco boji kotow (moj pies).
    Oczywiscie
    >
    > tego nie pokazuje... ALe..hm..dziwne..


    Dziwny jakiś,mój napierdala wszystkie koty a jednemu to nawet...nie to się
    nie nadaje nawet na forum.
  • o-ren_ishi 09.08.04, 00:20
    No niby moj tez..ale wydaje mi sie, ze jak na niego nie patrze to on przed tymi
    kotami ucieka.
    PS: Moj doberman nienawidzi jeży.
  • rzeznia_nr_5 09.08.04, 00:24
    o-ren_ishi napisała:

    >
    > PS: Moj doberman nienawidzi jeży.


    Gdzie ty masz w Krakowie jeże?W życiu tu żadnego nie widziałem.
  • o-ren_ishi 09.08.04, 00:27
    ...Alez ja nie z Krakowa... a z tego miejsca skad pisuje jest od groma jezy i
    innego leśnego stworzenia...

    PS: Niech Zyje Zdrowa Polska WIES!
  • o-ren_ishi 09.08.04, 00:30
    ..a zeby bylo mniej enigmatycznie.. to mam 35 minut do Krakowa...
  • aneta10ta 10.08.04, 22:07
    Masz widać dioptrie.
    Aneta
  • aneta10ta 10.08.04, 22:06
    Kot załatwi dużego psa na cacy. Starczy by siadł mu na przyczółku, a następnie
    raz i drugi zaorał po ślepiach pazurami.
    Aneta
  • aneta10ta 10.08.04, 22:03
    rzeznia_nr_5 napisał:

    > Mam psa... Wielkiego psa. Doberman. A do czego kot mi sie moze przydac?
    >
    >
    > Tobie nie ale doberman miał by z niego niezły pożytek.

    Zdarzyło mi się ratować dorosłego dalmatyńczyka przed rozjuszoną kocicą.
    Zdobyła już przyczółek.
    Aneta
  • aneta10ta 10.08.04, 12:20
    o-ren_ishi napisała:

    > Mam psa.
    > A do czego kot mi sie moze przydac?

    Do wkurwiania psa.
    Aneta
  • glooom 08.08.04, 23:31
    o-ren_ishi napisała:

    > Kurwa...huja mam a nie wplyw na ludzi.. Moglabym chociaz komus pomoc, ale za
    > huja nie wiem jak.. Co za kurestwo..



    Te ishi nie wyrażaj się,dzieci mogą to czytać.To jest publiczne forum
    kurwa,wiesz co to współodpowiedzialność?
  • aneta10ta 10.08.04, 12:07
    Królestwo za ...?
    Aneta
  • aneta10ta 10.08.04, 12:09
    Zacznij od Any. Niedawno pisałam, co się z nią dzieje.
    Serce Ci podpowie, jak to zrobić.
    Aneta
  • glooom 08.08.04, 23:29
    o-ren_ishi napisała:

    > ..odkad zjawiles sie na tym forum. Teraz nalezysz takze do nas, a my nie
    > pozwalamy, abys cos sobie zrobil! Nie teraz! Nie dzis!! BO my chcemy abys
    zyl..
    >
    > i chociaz jeszcze jednego posta napisal!


    Nie pierdol że należy do Nas,mów za siebie.Do mnie nie należy.
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:31
    Sorry, ja nie mowilam, ze nalezy do Ciebie.. Tylko do mnie (mojego JA numer
    jeden) i do mnie (mojego Ja numer dwa)... W kupie sila. Niech wie, ze nie jest
    sam...
  • glooom 08.08.04, 23:33
    o-ren_ishi napisała:

    > Sorry, ja nie mowilam, ze nalezy do Ciebie.. Tylko do mnie (mojego JA numer
    > jeden) i do mnie (mojego Ja numer dwa)...


    Ty go weź nie dobijaj lepiej bo naprawdę se co zrobi.
  • o-ren_ishi 08.08.04, 23:37
    Mam nadzieje, ze nie zrobi.
  • aneta10ta 10.08.04, 22:10
    To ile/u Was jest ostatecznie? Jeśli to nie tajemnica.
    Aneta
  • aneta10ta 10.08.04, 12:06
    Cholerne wampiry!
    Aneta
  • aneta10ta 10.08.04, 09:11
    ... pozostał po mnie wytrzeszcz oczu
    i piana z pyska na dywanie...
    Aneta
    P.S. Jeszcze PARĘ innych.
    ------------------------
    Nie, bo nie... (Grecia)
  • kiskil-lilla 10.08.04, 13:26
    no...ja tez kiedys wpadłam na taki pomysł... i dopiero kiedy tabletki były juz
    w brzuszku odezwał sie jeszce jakis instynkt samozachowawczy...zadzwonił
    mąz...wiedział co zrobiłam...zawiózł mnie na pogotowie....tam przezyłam
    koszmarrrrrrr.....do dzis go przezywam.....razem z moim mezem...teraz
    wiem....ze nie warto było... bo za duzo straciłam...i choc teraz najlepiej
    zrobiłabym to samo znów....to wiem ze bedzie jeszce gorzej...od tego sie nie da
    uciec...z tym trzeba walczyc....mozesz sie nałykac tabletek....ale tu czy na
    innym swiecie...teraz czy za 1000 lat....bedzie ci z tym bardzo zle.... i nawet
    nie zdajesz sobie sprawy z tego ze moze byc lepiej... ze sie poddajesz... nie
    potrzebnie...ze zabijesz tym najblizsza ci osobe... ze cierpienie dogoni i tak
    ciebie i jeszce bardziej ją... czasem gdy juz nie warto robic nic dla
    siebie....mozna jeszce cos zrobic dla innych...a ty mozesz zrobic bardzo
    wiele...zrób to wiele....nie uciekaj w smierc
  • krzyztof 11.08.04, 08:36
    Pewnie masz racje ze trzeba walczyc ale raz juz walczylem, jakies 12 lat temu i
    teraz zaluje ze sie nie poddalem.Teraz nic juz nie jest proste.Czuje tez ze jak
    odejde to wlasnie zrobie cos dla innych i uproszcze kilka przykrych rzeczy.Sam
    juz nie wiem co lepsze.
  • maga102 11.08.04, 09:36
    Zastanawiam się co by Ci napisać,żeby skłonić Cię do rozmowy ze sobą.....????
    Dlaczego do rozmowy?
    Bo tylko słowa z kimś drugim mogą pomóc w takiej sytuacji. (jakiej??nie znam
    Twojej sytuacji,opowiedzoniej -maga102@gazeta.pl)

    maga
  • aneta10ta 11.08.04, 18:07
    Słowa i myśl stanowią jedno.
    Aneta
  • aneta10ta 11.08.04, 18:06
    Brzmi to szczerze i niegłupio.
    Aneta
  • maga102 11.08.04, 18:16
    aneta10ta napisała:

    > Brzmi to szczerze i niegłupio.

    Ale nie jest to prawdą.
    Słowa są tylko materialną częścią myśli.
    Dlatego zawsze będą tylko słowami.


    --
    maga

    ...bo wistość rzeczy tych jest nie z świata tego...
  • nevada_blue 11.08.04, 18:19
    myśli to nie wypowiedziane głośno słowa..
    tylko słowa? - aż?
    --
    ad noctum
  • maga102 11.08.04, 20:23
    nevada_blue napisała:

    > myśli to nie wypowiedziane głośno słowa..
    > tylko słowa? - aż?

    Dla mnie zawsze tylko słowa.
    Słowo ma się tak do mysli jak udawany orgazm do prawdziwego.

    --
    maga

    ...bo wistość rzeczy tych jest nie z świata tego...
  • insignificant 11.08.04, 21:54
    ja chce umrzec tzn bardzo czesto mam takie mysli.. bo nie widze sposobu zebym
    sie wyleczył z lękow i czuje sie ,ze nie mam komfortu psychicznego wiec nei
    wiem..
    nie dziwie sie komus ze chce skaczyc..
    moze w koncu sie odwaze
  • maga102 11.08.04, 22:12
    insignificant napisał:


    > nie dziwie sie komus ze chce skaczyc..

    ja tez nie dziwię się komuś, że chce skończyć, ale to zbyt proste chyba.


    --
    maga

    ...bo wistość rzeczy tych jest nie z świata tego...
  • insignificant 11.08.04, 22:38
    dla Ciebie wszystko jest za proste
  • maga102 12.08.04, 10:05
    Nie znoszę uogólnień, tylko zaciemniają obraz świata.
    --
    maga

    ...bo wistość rzeczy tych jest nie z świata tego...
  • aneta10ta 13.08.04, 21:52
    Modele są zwodnicze, natomiast ich odrzucenie grozi uwięźnięciem w szczegółach.
    Aneta
  • nevada_blue 12.08.04, 12:18
    uważasz, że to takie proste?
    --
    ad noctum
  • maga102 13.08.04, 09:35
    Nie, ale chyba prostsze niż zostać.
    --
    maga

    ...bo wistość rzeczy tych jest nie z świata tego...
  • aneta10ta 13.08.04, 21:55
    I o niebo nudniejsze, wprost beznadziejnie.
    Aneta
  • aneta10ta 13.08.04, 21:54
    To zabojczo trudne, szczególnie kiedy ktoś nie chce, a musi.
    Aneta
  • aneta10ta 13.08.04, 21:50
    maga102 napisała:

    > Dla mnie zawsze tylko słowa.
    > Słowo ma się tak do mysli jak udawany orgazm do prawdziwego.

    Nie umiem myśleć poza słowami, czuć natomiast tak. Sprawia mi trudność
    przełożenie uczuć na myśli. Gdybym to potrafiła, jak mi sie wydaje
    naprostowałabym parę zgryzów.
    Aneta
  • aneta10ta 12.08.04, 12:40
    maga102 napisała:

    > Słowa są tylko materialną częścią myśli.
    Nie ma mysli poza takim czy innym językiem.
    Są natomiast uczucia, dlatego nieprownywalnie trudniej je zrozumieć i
    uporządkować, pominąwszy sterowanie nimi.

    > Dlatego zawsze będą tylko słowami.
    Takiego lub innego języka.
    Uczucia to ciało i krew.
    Aneta
    >
    >
  • maga102 13.08.04, 09:34
    aneta10ta napisała:

    > > Nie ma mysli poza takim czy innym językiem.

    Nie ma słów poza takim czy innym językiem. Myśli są beznarodowościowe.

    > Są natomiast uczucia, dlatego nieprownywalnie trudniej je zrozumieć i
    > uporządkować, pominąwszy sterowanie nimi.
    >
    Zgadzam się.

    > > Dlatego zawsze będą tylko słowami.
    > Takiego lub innego języka.
    > Uczucia to ciało i krew.

    Zgadzam się.

    > >
    > >


    --
    maga

    ...bo wistość rzeczy tych jest nie z świata tego...
  • aneta10ta 13.08.04, 22:01
    maga102 napisała:

    > aneta10ta napisała:

    > Myśli są beznarodowościowe.

    Faktycznie ja to napisałam? Toż to tak bzdura, że nawet nie ma potrzeby
    udowadniać, że nią jest.
    Aneta
  • krzyztof 12.08.04, 22:08
    Dalej nie wiem JAK? Smieszne, ale teraz zyje tym ze musze znalesc odpowiedni
    sposob zeby przestac zyc.Tu jest cos nie tak,ludzie ktorzy chca zyc gina w
    wypadkach, choruja,a ja nie mam woli zycia i zyje.
  • kamila551 12.08.04, 22:34
    jak bys chcial to zrobic, to bys to zrobil pare dni wczesniej, nierob z ludzi
    glupkow- ciekawe czyja to sprawka- stawiam na Ane
    dalej ten ktos chce nakrecac ludzi a pozniej glupie zarty sobie stroic- kurwa
    jak tak mozna
  • krzyztof 13.08.04, 21:07
    Przykro mi ze tak to czujesz, ale to nie jest takie proste, gdyby bylo to bym
    tu nie pisal i zrobil to kilka miesiecy temu.
    Wszystko przez to ze mam jedna Osobe ktora kocham i pewnie nie zrozumie czemu
    to zrobilem.Bardzo sie tez boje ze mi sie nie uda dlatego chcialbym to zrobic w
    miare mozliwosci swiadomie.


    > jak bys chcial to zrobic, to bys to zrobil pare dni wczesniej, nierob z ludzi
    > glupkow- ciekawe czyja to sprawka- stawiam na Ane
    > dalej ten ktos chce nakrecac ludzi a pozniej glupie zarty sobie stroic- kurwa
    > jak tak mozna
  • tinu 13.08.04, 22:05
    jak

    nie możemy odpowiedzieć na to pytanie
    bo to jest karalne


    a tak z ciekawości
    ta osoba, o której piszesz

    może by tak do niej przemówić?
    t.
    --
    I drive myself bananas
  • aneta10ta 13.08.04, 22:21
    tinu napisała:

    > jak
    >
    > nie możemy odpowiedzieć na to pytanie
    > bo to jest karalne

    Nie możemy napisać, że śmierć następuje na skutek otrucia, zastrzelenia,
    rozszarpania, podgryzienia, zadławienia, etc?
    To co nam wolno naoisać w tym temacie, żeby odpowiadało prawu?
    Aneta
  • tinu 15.08.04, 11:05
    aneta10ta napisała:

    > Nie możemy napisać, że śmierć następuje na skutek otrucia, zastrzelenia,
    > rozszarpania, podgryzienia, zadławienia, etc?
    > To co nam wolno naoisać w tym temacie, żeby odpowiadało prawu?

    Możesz napisać co powoduje śmierć - to wiedza ludowa
    jak długo nie wdajesz się w techniczne szczegóły
    i jak długo masz na uwadze, że każde Twoje słowo
    może być tym, które spowoduje niepożądaną reakcję pytającego

    Wymagana
    taka specjalna wrażliwość
    bo miejsce z dotkniętymi depresją
    i facetem, który chce się zabić

    Pozdtawiam - tinu
    --
    I drive myself bananas
  • aneta10ta 13.08.04, 22:17
    Powieś się może, dość długo zachowasz świadomość. Wypytam kumpli z Ratownika o
    szczegóły.I tak muszę się dowiedzieć o kolor linki do snopowiązałki
    najstosowniejszej na tę okoliczność. Linki nie snopowiązałki, chociaż kto wie...
    Śmiały experyment. Ktoś musi. Jeszcze nie ja.
    Aneta
  • kamila551 13.08.04, 22:51
    bla bla bla bla
  • aneta10ta 14.08.04, 17:04
    Konkurs śpiewaczy zdecydowanie nie tutaj.
  • kamila551 14.08.04, 17:08
    bla bla bla bla bla bla bla bla bla - fuj to ty
  • aneta10ta 13.08.04, 22:11
    kamila551 napisała:

    > jak bys chcial to zrobic, to bys to zrobil pare dni wczesniej, nierob z ludzi
    > glupkow- ciekawe czyja to sprawka- stawiam na Ane
    > dalej ten ktos chce nakrecac ludzi a pozniej glupie zarty sobie stroic- kurwa
    > jak tak mozna

    Ana jest w bardzo poważnym stanie. Bronimy jej dostępu do kompa. Poczytaj stare
    wątki. Ślepy by zauważył! Nie znasz litości nad powalanymi czy co?
    Aneta
  • nevada_blue 14.08.04, 17:25
    jak się czuje Ana?
    --
    ad noctum
  • Gość: Ana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 17:26
    a dobrze się czuje nie charcze i nie pluje :)
  • aneta10ta 17.08.04, 21:33
    Ciągle rzuca się w wir nierównej walki z chorobą. Pacyfikacja jest nader
    trudna. Metody wnuczka Uzus, acz skuteczne, nie do przyjęcia z etycznego punktu
    widzenia.
    Pozdrawiam
    Aneta
  • o-ren_ishi 12.08.04, 22:53
    A nie wolalbys powalczyc jeszcze troche? Jesli nie masz sily sam, to przeciez
    tak duzo jest przeznaczonych do tego osob. Byles juz gdzies ze swym problemem?
  • aneta10ta 13.08.04, 22:25
    Bossssssszzzzzzzzz!!!!!!!!!!!!!!!!
    Wlecze przecież ten wątek przy naszym udziale jak pies flak po kaszanie.
    Aneta
  • aneta10ta 13.08.04, 22:05
    Krzysztof napisał:

    > Tu jest cos nie tak,ludzie ktorzy chca zyc gina w
    > wypadkach, choruja,a ja nie mam woli zycia i zyje.

    Gra losowa nic więcej. Nie analizuj tego.
    Trochę cierpliwości, a Twój problem sam sie rodzwiąże.
    Szukaj sosobu, by tak śmiertelnie się nie nudzić.
    Pozdrawiam
    Aneta



  • zoltanek 13.08.04, 22:28
    dzisiaj jest "piątek trzynastego" w TV. zoltanek nie będzie sie nudził
    uhahahhahahahiiahhiahiaihhiahiia

    zabije cię a potem wyżre ci mózg, albo odwrotnie. aaaaaaaauu
  • nevada_blue 14.08.04, 13:37
    smacznego :P
    --
    ad noctum
  • aneta10ta 14.08.04, 17:07
    zoltanek napisał:

    > zabije cię a potem wyżre ci mózg, albo odwrotnie. aaaaaaaauu
    Jeśli gloomojad Cie nie uprzedzi.
  • nevada_blue 14.08.04, 13:36
    gdybym znała sposób na:
    bezbolesną
    szybką
    "estetyczną"
    i co najważniejsze - skutecczną śmierć..

    już by mnie tu nie było..

    zadajesz pytanie, na które nikt Ci tutaj nie odpowie..
    rozumiem, ze w ten sposób komunikujesz problem..
    ale może da się go jakoś rozwiązać?
    choć w tej chwili może Ci się to zdawać niewykonalne..
    daj sobie trochę czasu

    --
    ad noctum
  • aneta10ta 14.08.04, 17:11
    No właśnie: najlepsze są echologiczne rozwiązania.
    Aneta
  • Gość: zoltanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 17:15
    Aneta bez neta!!! :))))))))
  • aneta10ta 17.08.04, 21:35
    Zoltanek bez jajek!
  • aneta10ta 18.08.04, 16:02
    Zoltanek bez fanek!!!
    Aneta
  • aneta10ta 18.08.04, 21:10
    Zoltanek bez fajek!!!
  • Gość: zoltanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 17:09
    hihihi!!!!
  • Gość: agnieszka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.08.04, 02:06
    Nie wiem, co napisać, bo nie ma nic do napisania - na ten temat elegancko się
    milczy i płacze. Jest mi niezmiernie Ciebie żal i przykro, że tak się Twoje
    życie toczy. Mam nadzieję, że stanie się jeszcze cud, dzięki któremu z
    powziętego planu będziesz chciał się wycofać. Tego Ci życzę!
  • krzyztof 19.08.04, 08:45
    Cud sie zaden nie stal ale z mojego planu ucieczki na razie nici.
    Musze zyc dla mojej Coreczki, poprostu nie moge jej tak poprostu zostawic.
    Wiem ze musze wytrzymac
    Diekuje za troske i mile slowo
  • tinu 21.08.04, 00:04
    ucieczki plan
    nici
    żyć dla córeczki

    ciekawy świat
    w którym można to usłyszeć w wersji live
    i wyczytać w tej najbardziej gościnnej z gazet...

    ot statystycznie faceci w depresji mają córki
    i chcą się zbijać
    --
    I drive myself bananas
  • subrealism 21.08.04, 03:33
    spytaj kogoś, komu się udauo.
    Ja próbowauem się zapić, niestety ze strachu trzeźwiauem. Strzelić sobie w
    serce też by byuo dobrze, ale czym tu sobie strzelić? A może lepiej się nie
    zabijać. Zrób sobie listę rzeczy i osób, które kochasz otocz się nimi niech one
    wypeuniają twoje życie, a wtedy okaże się życie jest tym co kochasz.
    Późno już, mam nadzieję, że nie napisauem czegoś gupiego.
  • qele 15.09.04, 00:07
    zaglądasz jeszcze tutaj?
    --
    qele
  • krzyztof 15.09.04, 07:54
    zagladam codziennie.Na razie stanelo na tym ze sie umowilem na wizyte do
    psychologa.
  • qele 15.09.04, 10:39
    cieszę się :-)
    pozdrowienia dla córeczki
    --
    qele

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka