Dodaj do ulubionych

Jak wyjsc z depresji nie wychodząć z łóżka?

IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 19.08.04, 19:47
Witam was . Mam problem. I nie chodzi o to, że mam depresje (a mam)
Chodzi o fakt, że depresja jest na tyle potworna, że ograniczyła mój
potencjał intelektualny.Do tego stopnia, że nie mogę przebrnąć przez żadną z
książek opisujących, jak walczyć z depresją. Po drugie, co gorsza
zminimalizowała moją witalność do tego stopnia, że nie mam sił na ŻADNE
KONSTRUKTYWNE DZIAŁANIA. Spędzam całe dnie i noce na łóżku, przykryty kocem.
Biorę proch, po którym śpię w dzień. I czuję się taki słaby... Wiem, wiem,
że 70 pompek poprawiłoby mi nastrój (na cały dzień). Lecz cóż, gdy nie ma
werwy ani sily nawet na jedną pompkę/ Do tego jestem dość otyły.(przez prochy
i bezruch) Pytanie: Czemu nic nie robię? Bo mam depresję. Ale czemu nie robię
nic aby wyjść z depresji? Bo mam depresję.:-(((
Czuję się jakbym był w jakimś zamkniętym kręgu. Jak alkocholik. Zebym chociaż
mógł się upić.Nie mogę z powodu lekarstw. Jak uratować się przed inercją,
która sprawia, że staczam się w dół. Pomocy
-Detrytus.

p.s.
chodze do psychologa i psychiatry, bez spektakularnych sukcesów
Edytor zaawansowany
  • o-ren_ishi 19.08.04, 19:53
    Ja tu widze, calkiem dobry poczatek :) Ponoc lezysz caly czas w lozku, ale
    dowlokles sie jakos do komputera i napisales tez post (ktory pod wzgledem
    intelektualnym wyszedl ci calkiem sprawnie).

  • Gość: sportowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 20:00
    o-ren_ishi napisała:

    > Ja tu widze, calkiem dobry poczatek :) Ponoc lezysz caly czas w lozku, ale
    > dowlokles sie jakos do komputera i napisales tez post (ktory pod wzgledem
    > intelektualnym wyszedl ci calkiem sprawnie).
    >



    Bo to jest leń i ściemniacz.Otępiały a pisze składnie,nie chodzi ale odwiedza
    pscyhiatrów.Robotę se znajdź to nie będziesz miał czasu na myślenie o głupotach.
    W dupie ci się poprzewracało.
  • subrealism 19.08.04, 20:28
    No właśnie zacznij pisać powieści, nieźle ci idzie, a i wychodzić nigdzie nie
    musisz. mnie też się nawet pierdnąć nie chce, biorę prochy chodzę do psychiatry
    co tydzień i nic, o dupe potłuc lo leczenie. to już chyba tak ze mną będzie do
    końca.
  • beekeeper 19.08.04, 20:17
    na deficyt stymulacji intelektualnej zaaplikuj sobie „człowieka który śpi”
    pereca. nie ma obawy że zgubisz wątek czy nie nadążysz za tokiem akcji – akcji
    bowiem nie ma, a wątek jest jeden – kronika upadku w depresję. będziesz miał
    wrażenie że czytasz nie książkę ale własną podświadomość. a w finale obok
    satysfakcji z przełamania czytelniczej niemocy uzyskasz też dość optymistyczną
    puentę.
  • Gość: Detrytus IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 19.08.04, 20:32

    Dziękuję beekeeper'owi, który napisał:

    > na deficyt stymulacji intelektualnej zaaplikuj sobie
    >„człowieka który śpi" pereca.

    A czy jest do kupienia/ Były ostatnio wznowienia?
    Bo jak to książka z lat 90-tych to jej nigdzie nie dostanę.:-(
    Dziękująć Beekeper'owi chciałbym wyrazić anty-podziękowanie trolowi "gość
    sportowiec" Ja do psychiatry nie "chodzę" tylko jestem wożony autem.
    Sądząć z bezinteresownym jadzie Twoich slów, Sportowcu, nie dla Ciebie to
    forum. Idz na forum "Psychopatia".O ile takie istnieje. - Detrytus.
  • beekeeper 19.08.04, 20:49
    a i owszem, było wznowienie w zeszłym roku, więc powinno być do dostania bez
    trudu. z tym że – to nie jakaś praca (popularno)naukowa czy poradnik jest,
    tylko zapis literacki upojnego stanu z jakim się zmagamy (notabene są tam
    kryptocytaty z różnych klasycznych dzieł). bardzo fajna rzecz.
    pozdrawiam
  • gloom 19.08.04, 21:00
    A - i byBa jeszcze taka rzecz Williama Styrona - "Lie Down in Darkness", po
    polsku chyba "Pograzyc sie w mroku".
  • Gość: po przejsciach IP: 217.17.35.* 01.09.04, 15:12
    Miałem to samo. Radzę iść do dobrego psychiatry i robic to co zaleci np. brac
    leki. Starac się funkcjonować, robic proste czynności (wiem jak trudno wstać z
    łóżka). Mniejsza sprawnosć intelektualna i w ogóle mniejsza sprawność to
    normalna sprawa w depresji. Życzę powrotu do zdrowia.
  • mskaiq 01.09.04, 15:56
    Mysle ze 70 pompek by Ci pomoglo ale ja do takiego wyniku dochodzilem przez
    rok. Sprobuj wychodzic na powietrze, wystarczy kiedy zrobisz piedziesiat
    metrow. Kazdego dnia zwiekszaj spacer o 5 metrow. Jesli Ci sie to uda to
    zobaczysz ze wygrales samego siebie. Po roku Twojego wysilku powroci normalny
    sen, zaczniesz byc aktywny ale musisz zaczac pracowac nad Soba.
    Nie ma le3ku ktory moze to zmienic ale Ty mozesz.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • Gość: Detrytus IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 01.09.04, 16:38
    mskaiq napisał:

    > Mysle ze 70 pompek by Ci pomoglo /... moje wetchnienie.../
    Sprobuj wychodzic na powietrze, wystarczy kiedy zrobisz piedziesiat
    > metrow. Kazdego dnia zwiekszaj spacer o 5 metrow. Jesli Ci sie to uda to
    > zobaczysz ze wygrales samego siebie.
    Po roku Twojego wysilku powroci normalny sen,
    zaczniesz byc aktywny ale musisz zaczac pracowac nad Soba.
    > Nie ma le3ku ktory moze to zmienic ale Ty mozesz.
    > Serdeczne pozdrowienia.

    Mskaiq - Jak przeglądałem wpisy Twoich wypowiedzi na forum,
    to przeważnie Same Mądre Słowa. Powinieneś pisać poradniki.
    Serio mowię. Wielkie Dzięki.

    i pozdrawiam Detrytus.

    p.s.
    "Detrytus" to był troll z książek Terry'ego Prattcheta,
    Użyłem tej tożsamości, bo pod swym nickiem wstydziłem
    się pisać jaka ze mnie niedołęga.
  • mskaiq 01.09.04, 15:59
    Mysle ze 70 pompek by Ci pomoglo ale ja do takiego wyniku dochodzilem przez
    rok. Sprobuj wychodzic na powietrze, wystarczy kiedy zrobisz piedziesiat
    metrow. Kazdego dnia zwiekszaj spacer o 5 metrow. Jesli Ci sie to uda to
    zobaczysz ze wygrales samego siebie. Po roku Twojego wysilku powroci normalny
    sen, zaczniesz byc aktywny ale musisz zaczac pracowac nad Soba.
    Nie ma leku ktory moze to zmienic ale Ty mozesz. Niestety musisz wyjsc z lozka.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • hopeless5 01.09.04, 17:58
    > (...) Po roku Twojego wysilku powroci normalny sen, zaczniesz byc aktywny
    (...)

    mskaiq - dla nie jednego desperata te słowa to wyrok. Mogłeś tego nie mówić...
    po roku (?!?!?!)
  • gniadykon 02.09.04, 00:03
    na początek. Mały wysiłek, małe sprawy, małe kroki, wielkie sukcesy. Coś jak na
    Armstrong na Księżycu. Na marginesie, dowcip: Armstrong ląduje na Księżycu,
    śłynne słowa:mały krok człowieka, wielki krok ludzkości itd. Nagle widzi
    leżącego gościa z rozchełstaną koszulą. "Hey man, skąd się tu wziąłeś i kto ty
    jesteś?" "Ja kto? Janek Gąsiennica z Poronina, nie wiem, ja byłem na weselu u
    kolegi..."
  • mskaiq 02.09.04, 03:56
    Czas nie jest taki wazny hopeless5. Jesli potrafisz zrobic to szybciej to tylko
    lepiej dla Ciebie. Liczy sie Twoja praca, kazdy maly sukces buduje duzy. Kazda
    wygrana buduje wielkie zwyciestwo.
    Serdeczne pozdrowienia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka