Dodaj do ulubionych

Silna depresja-już nie mam siły

13.08.14, 10:39
Nie wiem czy komuś się będzie chciało to czytać, ale skoro lekarze nie mogą pomóc to może ktoś z Was mi pomoże , a może coś doradzi ? Szczerze chcę żyć bo mam dla kogo i po co.

Leczę się od prawie 30 lat. Mam 48... Byłem u lekarzy i prywatnie i w zwykłych ośrodkach i co ... i nic . Nawet na trochę jak było lepiej to po jakimś czasie pogarszało się jeszcze bardziej.
Obecnie jest tragicznie . Kompletnie leki nie pomagają, boję się wyjść z domu, kompletnie nic nie sprawia mi radości, kompletnie nic mi się nie chce. Jeśli już uda mi się do czegokolwiek zmusić to jedynie pod wieczór i za chwilę jestem zmęczony. Apetyt mam w miarę, nie jestem gruby - no może trochę 4-8 kg mógłbym schudnąć- Mam 180cm - ważę ok 90. Mam ogromne zaparcia i gazy - mimo że nie piję gazowanych i pilnuję diety ... Sam zdiagnozowałem u siebie w 2010r niedoczynność tarczycy ( jest guzek na tarczycy ) Nikt nie chciał mi dać skierowania na TSH - nawet prywatnie więc zrobiłem to badanie bez skierowania i okazało się że jest ogromnie wysokie- potem już od endo dostałem skierowanie na inne i okazało się że i reszta badań też jest zła. I prolaktyna ogromnie wysoka kilka innych - a testosteron dużo poniżej normy. Mimo iż leczę się w placówce prywatnej LUX MED nie za bardzo chcą dać skierowanie na MMR sprawdzić czy to nie gruczolak przysadki. Z powodu ogromnych oszczędności wiele się tam zmieniło i jest podobnie do zwykłej placówki z NFZ z tym że trzeba bulić kasę- Mam teraz bóle i zawroty głowy -niedowład lewej strony ciała , czasami drętwienie twarzy czy w nocy swędząca twarz zaburzenia widzenia . Mimo że dostaję leki na sen - nocy nie przesypiam. Budzę się wielokrotnie i w efekcie budzę się nie wyspany.
Mam RZS biorę sterydy - mam objawy podobne do Crushinga ( budowa ciała i inne ) Miałem kilka lat temu wycięte cieśni obu rąk - 3 operacje kręgosłupa. Szyjny i lędźwiowe . Miałem złamania trzonów kręgów - osteopenia. Od 16 roku życia mam nadciśnienie ( obecnie stabilne ) Mam i zarazem nie mam astmy oskrzelowej bo nie muszę używać wziewnych - wystarczy euphyllina 300 2xdz. Mam dnę moczanową od 25 lat. Obecnie już biorę dziennie 300 - 400 mg miluritu. Na RZS nic nie pomaga , ani MTX , ani sulfasalazyna . Jedynie steryd metypred i silny Przeciwbólowy pochodny morfiny - którego muszę się prosić by przepisali, a bez którego nie dał bym rady wstać nawet do łazienki
Na depresję już brałem chyba wszystko co możliwe. Czekałem cierpliwie wiele miesięcy że może zacznie działać- i co- i nic - znów zmiana i znów czekanie- i znów nic. Żadne rozmowy z psychologami nic nie dały, żadne spotkania i mitingi nic nie dały.
Jedynie pomagało mi relanium które rzekomo nie leczy. Ale jak wiadomo to lek którego nie wolno brać bo się człowiek niby uzależnia i to jest zło- to po co to jest ?? Może i się uzależniłem kiedyś bo tylko to pomagało - to na Boga czemu skoro już nic nie pomaga to nie leczyć tym co pomaga tylko ryzykować że odbiorę sobie życie? Katować lekami które nie działają - traktować jak królika doświadczalnego - przepisując coraz to nowsze i insze leki ... Zostawiam w aptekach rentę i zasiłek co miesiąc. Lekarzy też zmieniłem wielu średni co rok czy 2- i co ? i nic ! Jest coraz gorzej.
Czuję się jak roślinka którą trzeba pielęgnować. Jestem nikomu do niczego nie potrzebny , bezwartościowy. Nic, ale to już kompletnie nic mnie nie cieszy . Do niczego już nie mogę się zmusić , nawet już gazety nie mam chęci przeczytać.
Lekarze traktują mnie jak hipochondryka , że niby wymyślam choroby , że przesiaduję w internecie i wymyślam sobie choroby - a ja nic takiego nie robię.
Kiedyś bardzo , ale to bardzo ciężko pracowałem. Zniszczyłem sobie kręgosłup biorąc leki p.bólowe i ciężko pracując. Czegoś się dorobiłem. Mam własny dom - samochód - kobietę u boku ( dzieci już na swoim ) niestety od 4 lat nie cieszy mnie nic wcale . Prowadziłem własną firmę było ciężko i mógłbym to robić nadal, ale od ok 4 lat poddałem się z powodu silnej depresji lęków i nerwicy - pracować lżej mógłbym ze swoim stanem zdrowia ale ta deprecha nie pozwala - uszło ze mnie powietrze .
Niestety ta depresja, lęki , zniechęcenie , senność , beznadziejność nie pozwala już teraz kompletnie na nic . Coraz częściej myślę o odebraniu sobie życia , bo ile można tak żyć jak pasożyt ? Chłop jak dąb a tylko leży i patrzy w sufit ... leń - nic nie robi i trzeba go utrzymywać. Nie można na nim polegać - nawet po sobie nie posprząta/ po co to żyje ?
Nie wiem co mam robić. Renty ( 470 )i zasiłku (153) starcza jedynie na leki reszta na garnuszku kobity,starcza od 1 do 1 i zaczyna brakować.) Zarabiałem-kiedyś.
Coraz częściej myślę o odebraniu sobie życia ( kiedyś już próbowałem się otruć 2 razy- było to dawno - odratowali. ) Problem w tym że w duchu ja chcę żyć , tylko ta wstrętna depresja mi nie pozwala. Nie pozwala wyjść z domu, nie pozwala odebrać telefonu, nie pozwala wstać z łóżka i zrobić drobną rzecz w domu. Zrobiła ze mnie strasznego lenia - zrobiła ze mnie roślinę skazaną na osoby trzecie. Strasznie się tym obwiniam - strasznie się tego wstydzę . Udaję że jest okej, ale nie jest okej. Straciłem nadzieję na lekarzy ( już było ich tylu )- już im nie wierzę, ich cel to testować nowe leki i nabijać kabzę NFZ-owi i firmom farmaceutycznym !! Straciłem nadzieję na leki ( już były chyba wszystkie w różnych kombinacjach )
Jeszcze się zastanawiam czy to czasem nie guz przysadki - nie wiem... Będąc ostatnio u neurologa napomknąłem ( bo kiedyś endokrynolog - nowy- sam mnie zapytał czy badałem się w tym kierunku - ale skierowania nie dał- powiedział : może przy następnej wizycie się zastanowimy... ( nowy LUX-MED = oszczędności ) Niestety neurolog też nie dał skierowania na badanie guza przysadki tylko na EMG czy jakoś tak , że przepływ nerwów lewej ręki - A guz przysadki go nie interesuje - drogie badanie ( LUX-MED= oszczędności ) Niestety to badanie się robi tylko jak drętwieją ręka, palce, kciuk, wskazujący i środkowy i jak jest przerośnięta cieśń. Po badaniu USG. Ja cieśń mam wyciętą , a niedowład mam całej ręki i nogi i lewej strony ciała. A jak mi już drętwieją palce to te 2 najmniejsze i mam na nich przykurcz.( dał badanie na które się czeka od pół roku do roku i nie w LUX-MED > bo tam nie robią tylko w 2 szpitalach w całym mieście. zamiast zrobić RTG głowy czy MMR lub Tomograf co robią w LUX i co wykrywa czy to nie gruczolak. Nie wiem sam co mam robić. Mam już serdecznie wszystkiego dość. Ogromne bóle , wiele różnych dziwnych objawów. Duża ilość różnych chorób - ogromna ilość leków które może na jedno pomagają a na inne szkodzą.
W 1995 miałem wirusowe zapalenie opon - chyba po kleszczu .40 dni w szpitalu. Miałem 2 razy MMR głowy i za pierwszym razem wykryto guz niby , ale za drugim w opisie mam że prawdopodobnie jest to tkanka tłuszczowa . Potem miałem w przeciągu roku 2 napady padaczkowe które ustąpiły i do dziś ich nie miałem.
Moje pytanie do Was jest takie : Czy miał ktoś z Was gruczolaka przysadki czy jakiegoś guza i po zabiciu go lekami bądź operacyjnym usunięciu ustąpiła depresja lub się zmniejszyła ? U mnie może jest ten guz i to powoduje te wszystkie choroby czy objawy , dziwna astma, dziwne RZS i inne dziwne objawy jak od kilku miesięcy bóle głowy i zawroty - zaburzenia widzenia , niedowład lewej strony, osłabienie siły mięśniowej lewej ręki i nogi, wysoki poziom prolaktyny, bardzo niski testosteronu, impotencja. Złe wyniki innych hormonów , duszności , uderzenia gorąca - nagłe pocenie - napady nerwicy serca ( czasem bije jak oszalałe - a ciśnienie 80-120 / puls skacze od 65 do 100 ) Do tego zaparcia , częste uczucie zimna jak przy tarczycy. szum uszny lewego ucha ( jest czyste - nie ma woskowiny - laryngolog powiedział że tak musi być bo zniszczone ucho środkowe i ew można to leczyć dźwiękami , ale to wszystko razem kilka mc temu się zrobiło ) Omdlenia. Zwykle z powodu szybkiego wstania muszę się czegoś złapać ( 3 razy upadłem - pierwszy raz w lutym) Jakie Wasze zdanie? Palnąć sobie w łeb ??
Pozd
Edytor zaawansowany
  • zoliborski_goral 13.08.14, 22:57
    Kvrwa, ile trzeba mieć krzepy żeby tyle pisać...człowieku, zdradź tajemnicę!
  • mskaiq 14.08.14, 11:48
    Robisz wszystko aby sobie pomóc. Wcale się nie dziwię, że idziesz do lekarza
    kiedy pojawiają się niezrozumiałe odczucia ciała.
    Wiele odczuć ciała ma podłoże nerwicowe i nie da się ich leczyć za pomocą
    leków.
    W takim przypadku może pomóc tylko terapia.
    Piszesz o relanium, że pomagał. Ten lek zawiera benzo i rzeczywiście może
    przynosić ulgę. Działa jednak tylko przez pół roku. Po mniej więcej takim czasie
    ciało przestaje reagować na relanium, ale pozostaje uzależnienie.
    Rozumiem Twoją bezradność. Zrobiłeś wszystko co mogłeś aby sobie pomóc, ale
    nie ma żadnych rezultatów. Możesz jednak sobie pomóc, można poradzić sobie z
    depresją.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • iso_1 16.08.14, 18:21
    "Wiele odczuć ciała ma podłoże nerwicowe i nie da się ich leczyć za pomocą
    leków. "

    Człowieku to ty za bzdety wypisujesz ???!!!
    Walnij się w tą głupią łepetynę !!!
  • lucyna_n 18.08.14, 10:58
    dlaczego bzdety, akurat tutaj ma rację, jest mnóstwo objawow które są "nieprawdziwe", generowane przez steraną psychikę a nie faktyczną dysfunkcję cielesną że tak to ujmę.
    --
    Tym, kim byłaś, stań się znów;
    Ujrzyj jawę, nie świat snów.
  • tinley 19.08.14, 20:17
    kurat tutaj ma rację, jest mnóstwo objawow które są "nieprawd
    > ziwe", generowane przez steraną psychikę a nie faktyczną dysfunkcję cielesną że
    > tak to ujmę.


    No chciałbym aby tak testosteron rósł przez nastawienie psychiczne.. Facet wyraźnie pisze że ma za wysoka prolaktyne i testosteron poniżej normy. Tylko ten kto kiedyś miał taki stan wie z czym to się je. Człowiek żyje jak w letargu i wiecznej depresji a każdy problem urasta do megaprzeszkody. Testosteron to bardzo silny antydepresant z czego nie wszyscy zdaja sobie sprawę. jak ktoś ma 48 lat i testosteron poniżej normy to nie rzumiem lekarzy czemu sie tym nie zajmą i nie sprawdzą mu tej przysadki. Aż się prosi o to. W dodatku cżłowiek może miec chorobe odzwierzęcą po tym cholernym kleszczu której nikt jak rozumiem nie podjął się zdiagnozowania.
    Rzeczywiście człowiek napisał elaborat ale wynika z niego że naprawde jest problem i to nie urojony.
  • nativeau 29.08.14, 06:32
    fajny post napisales
  • nativeau 29.08.14, 06:34
    np to ze te "dwa male dretwe palce" sa sa "generowane" przez depresje.
  • ona_zagubiona 16.08.14, 13:31
    Witaj! Twoje obawy są uzasadnione,nic nie wymyślasz. Dziwię się,że nie wykonano u Ciebie badań MRI lu CT głowy kiedy wystąpił niedowład. Tak samo wysoki poziom prolaktyny też jest wskazaniem. Myślę,że powinieneś od neurologa wyciągnąć to skierowanie, może poproś o to konkretnie.pozdrawiam.
  • lucyna_n 18.08.14, 11:04
    nie przejmuj się tak, to raczej jakiś zagubiony troll hipochondryk-gawędziarz
    --
    Tym, kim byłaś, stań się znów;
    Ujrzyj jawę, nie świat snów.
  • osiol111 27.08.14, 08:22
    >> nie przejmuj się tak, to raczej jakiś zagubiony troll hipochondryk-gawędziarz <<

    Myślałem że coś napiszecie ciekawego ... jakieś wsparcie ... porada ... a potraktowany zostałem jak troll itd.
    Jakoś się na siłę przełamałem popracowałem trochę i jest deczko lepiej ... najgorsze jest to że to przełamanie się by coś zrobić - by pracować lub cokolwiek zacząć robić - jest bardzo ciężko , a nawet jak zacznę to cały czas myślę by już skończyć by przerwać .
    Pozdrawiam
  • lucyna_n 27.08.14, 12:23
    No dobra, jeżelio trollem nie jesteś to przepraszam, ale serio to praktycznie niemożliwe żeby mieć te wszystkie objawy i żeby lekarze nawet nie zlecili badań. Naprawdę Twój wpis wygląda jak ponury żart.
    Może eksperci forumowi raczą się wypowiedzieć co powinieneś w tej sytuacji uczynić i gdzie szukać pomocy.
    --
    Tym, kim byłaś, stań się znów;
    Ujrzyj jawę, nie świat snów.
  • ekspert_teraproktolog 27.08.14, 15:52
    Powinieneś poważnie spojrzeć na swoją sytuację i wziąć się w garść.
  • ona_zagubiona 27.08.14, 17:22
    Takie porady-weż się w garść tu nie pomogą. To co piszesz wszystko jest powiązane ze sobą. sterydy które bierzesz na RZS pomagają również na astmę, dlatego nie masz duszności,ale szkodzą gdzie indziej-powodują osteoporozę kości,często cukrzycę, zespół cushinga. Nie możesz ich odstawić -trudno. Trzeba przyjmować leki na osteoporozę.Jeżeli masz niedowład połowy ciała to pewnie chodzisz do neurologa i tam powinieneś prosić o badanie CT lub MRI głowy. Lek przeciwdepresyjny niełatwo dobrac, ale czasami trzeba próbować do skutku. twoja sytuacja jest pogarszana przez tarczycę-czy przyjmujesz Euthyrox lub Letrox? czy dawka jest dobrze dobrana? Jeśli TSH masz ok 1 do 2 to jest dobrze. Jesli nie -to też dawke trzeba zmodyfikować. Zaparcia są częste przy niedoczynności. Najprostszym lekiem jest błonnik. może być z apteki,ale najtaniej jest kupować otręby w sklepie spożywczym lub musli niesłodzone,niegranulowane. Regularnie spożywane-np. na sniadanie z jogurtem lub mlekiem,z owocami,np. kiwi reguluje stolec. 1/2 szklanki musli z owocami +jogurt to najtanszy srodek przeczyszczający-tylko trzeba jeść to codziennie. Pozdrawiam
  • nativeau 29.08.14, 06:50
    osiol, nie denerwuj sie, ja tez mysle ze tak na 90% jestes trollem ale daje ci 10% szans wiec dlatego skomentowalem. Popelniles kilka bledow w tekscie ktore sa dosyc widoczne- przedobrzyles. Zreszta ja tez jestem trollem dyzurnym, wiec sie nie przejmuj slusznym posadzeniem.
  • ekspert_terapiadialog 28.08.14, 15:26
    Witam serdecznie,

    Tak jak zostało już napisane powyżej ludzki organizm to skomplikowana maszyna, w której różne trybiki są powiązane ze sobą na tysiące różnych sposobów. Każdy objaw, który odczuwamy, może być spowodowany wieloma różnymi przyczynami. Każdy lek, który przyjmujemy oprócz oczekiwanego wpływu ma też szereg innych. Dokładnie tak jest np. ze sterydami - pomagają w RZS i astmie, ale powodują również osteopenię/osteoporozę, mogą też znacznie wpływać na nastrój.

    Z punktu widzenia lekarskiego sformułowanie "brałem przeróżne leki w przeróżnych kombinacjach" nie znaczy nic - żeby ocenić, czy faktycznie nie ma już żadnego sensownego rozwiązania farmakologicznego - trzeba poznać co Pan brał, jak długo i w jakich dawkach. Możliwości są przeróżne, jest bardzo mało prawdopodobne, żeby wykorzystał już Pan wszystkie z nich.

    Żeby też ocenić co się z Panem dzieje, trzeba by dokładnie poznać jakie leki (wszystkie, nie tylko psychiatryczne) przyjmuje Pan aktualnie. Są grupy leków (np. beta-blokery stosowane w chorobie niedokrwiennej serca lub nadciśnieniu), które działają prodepresyjnie - trzeba przyjrzeć się wszystkim Pana lekom.

    Potrzebna jest też dokładna Pana historia choroby - samo zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu może spowodować organiczne zaburzenia nastroju - i tu uwaga - leczy się je zupełnie inaczej niż depresję endogenną.

    Również zaburzenia endokrynologiczne mogą być przyczyną depresji - jeżeli poziom hormonów tarczycy nie jest prawidłowy i nie jest to w prawidłowy sposób leczone - może być przyczyną poważnych zaburzeń nastroju.

    Dokładność Pana opisu świadczy o wysokim poziomie lęku. Również Pana dobre doświadczenia z Relanium (lek przeciwlękowy) świadczą o tym, że męczy Pana wysoki poziom lęku (kiedyś nazywano to nerwicą) - czyli nie jest wykluczone, że część objawów z ciała, również jest spowodowanych tym lękiem (tzw. nerwica żołądka, czy nerwica serca itp.).

    Istnieją również strategie postępowania przeciwdepresyjnego u pacjentów z tzw. depresją lekooporną. Jedną z jeszcze mało znanych, ale bardzo obiecujących metod jest przezczaszkowa stymulacja magnetyczna.

    Nie da się postawić Panu diagnozy na forum na podstawie tego, z punktu widzenia lekarskiego, zdawkowego opisu. Natomiast na pewno, jeżeli nikt jeszcze tego nie zrobił do tej pory, warto by było przyjrzeć się Pana objawom i dolegliwościom kompleksowo, biorąc pod uwagę wszystkie przebyte przez pana choroby, przyjmowane leki oraz konstelację aktualnych dolegliwości. Wydaje się, że mogłoby to być niezwykle trudne w warunkach ambulatoryjnych, wizyta musiała by trwać wiele godzin a i tak oczekiwanie na wykonanie potrzebnych w tej sytuacji badań zajęłoby wiele tygodni i kosztowało Pana dużo trudu i pieniędzy.

    Dlatego może nie byłoby złym pomysłem rozważyć hospitalizację w specjalnym oddziale, w którym lekarze zajmują się takimi skomplikowanymi konstelacjami chorób i objawów jak u Pana. Takim oddziałem jest na pewno Oddział Leczenia Zaburzeń Depresyjnych i Lękowych F6 w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, którego szefem jest Pan Docent Adam Wichniak.
    W warunkach oddziału specjaliści będą mogli dokładnie przyjrzeć się Pana historii i objawom, zlecić wszystkie potrzebne badania i zaproponować najsensowniejsze leczenie.

    Proszę zastanowić się nad takim rozwiązaniem.

    Z poważaniem,
    lek. Michał Feldman

    ==============
    NZOZ Centrum Terapii DIALOG
    www.terapiadialog.pl
  • nativeau 29.08.14, 06:37
    osiol, zaparcia masz bo tak jesz zeby miec zaparcia a kazdy wie ze szalenstwem jest oczekiwanie innych rezultatow jak robi sie ciagle to samo. Jezli chodzi o to ze duzo pierdzisz to przeczytaj poprzednie zdanie. Nara.
  • osiol111 03.09.14, 10:21
    << lek. Michał Feldman >> Serdecznie dziękuję za zainteresowanie i odpisanie. Będę myślał o tym by tam się udać jak już całkiem mnie ,,zmiecie,, to mam iskierkę nadziei gdzie ktoś może mi pomóc.

    Dziś jest deczko lepiej, mam mniejszego doła. Wydaje mi się że dzięki ładnej pogodzie. Z tym że nie mogę się zmobilizować by coś zrobić.
    lek.M.Feldman pisał o lęku - nerwicy. Tak , najgorzej mam przed stresującą sytuacją. Czuję się jak bym miał zawał. Na to dostałem właśnie niedawno lek Nebilet by spowolnić pracę serca.
    Padło pytanie o Euthyrox . Tak biorę obecnie 50 / rano pół godź przed jedzeniem . Ale było kiedyś 200 . Gdy brałem 25 było gorzej.

    Piszecie że źle jem. No akurat z tym się nie zgodzę. Nie jem bułek i innych zatykających dań. Jem dużo błonnika. Owoce / warzywa to podstawa. Jem 4 razy dziennie o tych samych porach z tym że 2 śniadanie i kolacja to owoce, czasem warzywa. Cukru unikam.
    Pieczywa mało , tylko pełno ziarniste / razowe. Tłuszczy unikam jak ognia. Więc wędlin, masła i innych tłuszczów jak na lekarstwo.Biały ser, jogurt , ryby ... Staram się trzymać wagę. Możliwe że te zaparcia mam przez: niedoczynność tarczycy i DHC ( Boję się brać środki przeczyszczające bo zrobię jeszcze gorzej ... Jest laktuloza - Xenna - herbatki przeczyszczające, można też robić lewatywy :-) - W ostateczności zdarza się czymś się ratować )
    Nie chcę Was znów zamęczać. Nie jest dobrze - ale w tym mieś postaram się załatwić MMR przysadki bo możliwe że to tego wina. Jeśli będzie ok a ze mną gorzej to skorzystam z rady lek.Feldmana.
    Pozdrawiam
  • lucyna_n 03.09.14, 12:54
    tłuszcze też są potrzebne, byle w sensownych ilościach.
    ale myślę że te problemy to jest jednak kwestia rozbuchanej nerwicy/depresji.
    Objawy somatyczne ma Pan dość typowe, tyle że w ogromnym nagromadzeniu.
    Czy uprawia Pan systematycznei jakiś sport? Ja z całego serca polecam jogę (jako ćwiczenia nie filozofię) i pływanie, a jak komuś nie żal kolan to tak modne ostatnio bieganie to rewelacja na objawy somatyczne, kto nie wierzy niech się przebiegnie choćby kilkaset metrów.
    --
    Tym, kim byłaś, stań się znów;
    Ujrzyj jawę, nie świat snów.
  • marbara80 09.09.14, 16:09
    Prosze porozmawiaj z ta kobieta www.facebook.com/edi.slim.9 PROSZE!! Daj sobie szanse na poznanie kogos kto pomoze Ci spojrzec inaczej na swoje zycie. Ja nie jestem ta kobieta, ale znam ja i ona tez rozswietla moj glupi zywot...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka