Dodaj do ulubionych

paniczny lęk przed rakiem

05.01.16, 20:14
Witam serdecznie. Mam 42 lata i sama jestem już soba permanentnie zmęczona. Moją obsesją jest lęk przed rakiem, przed jakąkolwiek chorobą nowotworowa u mnie lub u moich dzieci. Wszystko diagnozuję sobiezanim jeszcze nastapi wizyta u lekarza. Tylko w przeciagu kilku ostatnich tygodni "zdiagnozowałam":
- raka mózgu u syna (okazał się naturalnym barwnikiem oka)
- siatkówczaka u córki (okazał sie astygmatyzmem)
- raka trzustki u syna (okazał sie zagazowaniem z powodu przejedzenia)
- białaczkę u córki (bo bledziutka)
- raka macicy u siebie (okazał sie mięśniakiem)
- raka dziąseł u mnie (okazał się odciskiem pod protezą)a\
a wczoraj sprawdzałam raka piersi, któy okazał sie tłuszczakiem i torbielka.
Spedzam mnóstwo czasu u lekarzy, wydaję mnóstwo pieniędzy na badania i wizyty (wszystko prywatnie, bo przecież "czas sie liczy").
Moje dzieci juz boja sie powiedzieć, gdy coś je boli.
paralizuje mnie lęk, starch.... Co już lekarz mnie uspokoi, to mija 2-3 dni i obłęd zaczyna sie na nowo.
córka zakaszle - pewnie ma raka krtani; powie że brzuch ją boli - pewnie wątroba; ma bóle wzrostowe, bóle kolan - pewnie rak kości. To samo jest z synem i ze mna. Nawet jak mam diagnoze od lekarza, to i tak ją "konsultuje" z intermetem i dorabiam ideologie.
Już nie mam siły. To jest jak zaklęty krąg.
Powiedzcie, jak z tego wyjść, czy to sie leczy? Jestem przerazona, nie chce tak życ. Mam nadciśnienie, chore serce, tachykardię... Wykończę się, jak tak dalej pójdzie? Czy to są objawy jakiejś choroby, czy zwykły hipochondryzm?....Co robic? ...
Edytor zaawansowany
  • lifeisaparadox 17.01.16, 16:45
    A wizyta u lekarza psychiatry była?
  • pull_up 10.02.19, 13:44
    Chyba to obowiązkowe na początek.
  • ronaldhelp 11.03.17, 19:21
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • zoltanek 09.02.19, 21:47
    dlaczego to do tej pory tu wisi? niedobrze mi się robi od takich hien.

    --
    lubimy ciemność lubimy mrok / nie ma sensu nieustannie bić się / w pierś / to nasze życie / nocne mocne / choć czasami rwie / gardło ściska / to poranki gdy / nabieramy powietrza / są wystarczającym / powodem / że tak chcemy żyć
  • malgorzata2019 09.02.19, 17:11
    Witam, zwróciłam uwagę na Pani wpis ponieważ kilka lat temu przechodziłam dokładnie przez to samo i wiem jaki to koszmar. Pomogły mi spotkania z psychologiem i powrót do modlitwy, teraz czuję się o wiele lepiej. Zdaża mi się trochę odpłynąć w złe przeczucia ale to zdecydowanie nie to co kiedyś. Z tego można się wyzwolić, chociaż kiedyś mulyślałam że nigdy się to mie skończy. Mam nadzieję że czuje się Pani lepiej, pozdrawiam serdecznie.
  • mardaani.74 09.02.19, 20:33
    jakiś zmasowany atak modlitewny dzisiaj

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • camaretto 10.02.19, 07:24
    W połowie tych przypadków (mięśniak, torbiel , astygmatyzm) lekarzen specjaliści okazali się jednak potrzebni ;).
    Może to właśnie podtrzymuje "upór" twojego "nieświadomego ego"- dzieci są w wieku silnego wzrostu i ekspansji na zewnątrz i nadopiekuńczość okazuje się "potrzebna", dopóki nie wyjdą z wieku dojrzewania. To normalne. Spróbuj najpierw zracjonalizowaćte objawy , które cięniepokoją,zapisać je sobie na kartce. Polepszyć twoją dietę i wzbogacić o profilaktykę w "zdrową żywność". Jedz wiecej antyoksydantów. To uspokoi twoją nerwicę, profilaktyka antyrakowa to nic złego ani trudnego, to te same "zdrowe" potrawy co dla tarczycowców czy ... nerwicowców. Zwłaszcza, że nie leczone stany zapalne czy infekcje mają tendencje do "ozwoju" w negatywny sposób.
    Powodzenia :D


    --
    "Kot Bob i ja"- pamięci kota Garfielda, który w Walentynki spadł mi z nieba ( i kizi Czarnej, która spadła z piwnicy) i oduczył wszystkich nałogów
  • 136ty 10.02.19, 09:27
    Podtrzymywanie leku przed zyciem czyli psychologia w swojej pelnej krasie.
  • mardaani.74 10.02.19, 18:22
    wszystko to jest lęk przed śmiercią, tak naprawdę tylko taki lęk istnieje

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • 136ty 10.02.19, 19:10
    To skad w takim razie samobojcy?
  • mardaani.74 12.02.19, 00:28
    to znany paradoks, tak bardzo nie możesz wytrzymać lęku przed śmiercią, że się zabijasz żeby już nie czuć tego lęku

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • 136ty 12.02.19, 02:18
    A komu niby znany ;)

    Przekonanie ze zycie jest smiercia jest odwroceniem wartosci. Owszem, jest chore.

    Nie to ma znaczenie ze na koncu umrzesz tylko co zrobisz po srodku. Jak ktos uwaza ze tylko koniec jest wazny to musi sie bac.
  • mardaani.74 12.02.19, 21:56
    ja nie mam lęku przed śmiercią, to autorka wątku ma

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • pull_up 11.02.19, 16:34
    Nie jest istotny wyobrażany przedmiot lęku, to tylko racjonalizacja ogólnego poziomu lęku który sobie racjonalizuje my np. rakiem, śmiercią, piekłem etc. Sądzę że w takich przypadkach tłumaczenia o niskim prawdopodobieństwie nie zadziałają, skuteczne powinny być leki przeciwlękowe. Choć może niektóre formy psychoterapii jak np. intencją paradoksalna mogą się sprawdzać.
  • mardaani.74 12.02.19, 00:29
    moim zdaniem u podłoża wszystkich lęków i fobii jest atawistyczny lęk przed śmiercią, reszta to próba racjonalizacji

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • zoltanek 12.02.19, 00:57
    no prawie wszystko. kiedyś z ojcem mieliśmy taką zabawę myślową. każde ludzkie dążenie sprowadzaliśmy do pędu ku przetrwaniu(lęk przed śmiercią). w końcu jednak natrafiasz na ścianę. aby wytłumaczyć niektóre z instynktów trzeba zejść jeszcze niżej, ku genowi, który niekoniecznie jest jednoznaczny z jednostką.

    --
    lubimy ciemność lubimy mrok / nie ma sensu nieustannie bić się / w pierś / to nasze życie / nocne mocne / choć czasami rwie / gardło ściska / to poranki gdy / nabieramy powietrza / są wystarczającym / powodem / że tak chcemy żyć
  • mardaani.74 12.02.19, 01:00
    Człowieku, nie przeceniaj moich intelektualnych możliwości :) ja versus Twoja dyskusja z ojcem, podejrzewam że niewiele bym zrozumiała jeśli jesteście do siebie podobni.

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • pull_up 12.02.19, 11:31
    "Lęk przed śmiercią" to intelektualizacja.Musisz znać pojęcie śmierci, Dziecko czy zwierzę nie znają pojęcia śmierci. Myślę że bardziej fundamentalnie można mówić o lęku przed bólem, ten znamy od narodzin i wiemy czego chcemy uniknąć. Jeśli już mamy coś wrodzonego to taki rodzaj lęku czy też strachu. Samobójcy uciekają w śmierć przed cierpieniem, najczęściej psychicznym zresztą.
  • mardaani.74 12.02.19, 21:58
    zwierzęta nie znają, a i tak ze wszystkich sił próbują się ratować i uniknąć śmierci, to instynkt a nie kwestia świadomej wiedzy

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • 136ty 13.02.19, 09:15
    Uniknięcie śmierci i lęk przed śmiercią to nie to samo.

    To nie jest czepianie się słówek tylko istotna kwestia. Uciecka też jest walką, walką o życie. Zrozumiałem to gdy aktywnie uciekłem dwa razy przed bandziorami. Uciekałem i było cool. Zaś gdy nie uciekałem lęk był przeciągły, z przekonaniem ze kazdy chce mnie zabić. instynkty to życie, a ten lęk przed śmiercią to wymysł fantazji.
  • mardaani.74 13.02.19, 12:51
    Rozumiem tę różnicę, to rozrożnienie między realnych strachem przed konkretną sytuacją a lękiem który pojawia się bez realnego zagrożenia. Nei umiem Ci wytłumaczyć o co mi chodzi, po prostu mam takie odczucie że wszystkie lęki, które już są oderwane od realnych zagrożeń tak czy siak mają swoje źródło w tym pierwotnym lęku utraty życia który odczuwa a w każdym razie którym kieruje się każda żyjąca istota, tylko to już nei jest taka prosta droga akcja reakcja. To już takie odległe, że wydaje się być niezależne, lęk który jest bo jest, nie ma powodu a jest. Nie umiem tego wytłumaczyć. Dla mnie np wszystkie fobie to po prostu lęk przed śmiercią, a lęk przed śmiercią to też rodzaj fobii.

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • 136ty 13.02.19, 13:00
    Moim zdaniem sytuacja wygląda tak. Pisałem o współuzależnieniu tu często.

    Jako dziecko jesteś uzależniony skrajnie od rodzica. I jeśli on sie zachowuje agresywnie wobec ciebie to nie mozesz uciec nie możesz walczyć. I wtedy takie stłumione dzieci mogą widzieć życie jako śmierć.
  • 136ty 13.02.19, 13:17
    Jest to opisywane na przykładzie antylopy i lwa.

    Lew goni antylope. Ona ucieka. Ale gdy w końcu ją dopadnie ona nieruchomieje. I czasem jest tak, że lew nie bierze się za uczte odrazu i ta antylopa zaczyna uciekać.

    To nieruchomienie to mechanizm obronny w sytuacji przed śmiercią. Natua jest nawet łaskawa , endomorfiny podaje.

    I jest teoria ze osoby po sytuacji traumatycznej, muszą wyjść z sytuacji paraliżu do sytuacji ucieczki. DLatego jest praca z ciałem, żeby odmrozić ciało.
    www.youtube.com/watch?v=lHVNUDPMeSY

    Tu jest przykład niedzwiedzia w tej sutuacji. Zaczyna się trząść zeby wyjść z zmrożenia.
  • mardaani.74 13.02.19, 13:57
    "Jako dziecko jesteś uzależniony skrajnie od rodzica. I jeśli on sie zachowuje agresywnie wobec ciebie to nie mozesz uciec nie możesz walczyć. I wtedy takie stłumione dzieci mogą widzieć życie jako śmierć."

    to jest bardzo możliwe

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • pull_up 13.02.19, 14:37
    Nie wiem czy dla takich dzieci życie to śmierć ale poddanie się i bierność jako jedyna możliwa taktyka przetrwania wobec brutalnych (niekoniecznie fizycznie) rodziców która zostaje na resztę życia to pewnie dość częste. Choć oczywiście część dzieci uwalnia się od tej patologii z wiekiem.
  • 136ty 13.02.19, 16:20
    Mysle ze przedewszystkim dla takich dzieci to niewiedza. Bo agresje widza jako prztlaczajaca. Wtedy mozna wyobrazic sobie smierc jako skutek . Niewiedza właśnie zycia ktore nie zostalo zbadane, dlatego pisze ze lek przed zyciem.
  • 136ty 13.02.19, 16:25
    Okreslamy sie ze wzgledu na innych, innych paranoje. Nie widzac swiata poza wspoluzaleznieniem. Wolnosci piekna radosci.

    Dzis widzialem pikiete amerykanskich studentow. Agresja absurdy polityczne książki alkohol. A nie mozna w mlodym wieku kreatywniej cos wymyslic? No nie bo spoleczenstwo juz naznaczylo ciala i odebralo wolnosc doswiadczania swiata.
  • 136ty 12.02.19, 02:21
    Przetrwanie jest jednym elementem zycia.

    Freud uwazal ze seks.

    Kazdy ma swoje obsesje.

    Jest jeszcze chec dokonania czegos, milosc do ludzi dużo roznych sprawek. Przekonanie ze wszystko robimy zeby przetrwac lub sie pieprzyc jest przekonanoem słuzacych ktorych zycie do tego sie sprowadza. Zycie jednak sie eskaluje i chce wiecej ciagle.
  • 136ty 10.02.19, 10:47
    Gdy kobieta w pewnym wieku widzi ze juz nie przyciagnie takich facetow jak chce rozpoczyna procedure "karmienie grubaska". Znajduje faceta ktorego infantylizuje byle nie odszedl.

    Gdy kobieta nie chce by jej dzieci odeszly rozpoczyna procedure podobna polegajaca na wpedzaniu je w chorobe. Wtedy moga trwac w syymbiozie wzajemnej opieki.

    Sa programy o super otylych. Slonicami na lozkach opiekuje sie taki wspoluzalezniony facet. Ta caka relacja oparta na opiece byle nie byc samemu.

  • 136ty 11.02.19, 18:43
    Skasowano moj wpis bo zostal zrecenzowany jako prostacki.

    Ale byla w nim prawda o tym jak panie kastruja, pogniewane odrzuceniem.

    A teraz mam taka propozycje

    Sprobuj sobie wyobrazic ze nie chcesz miec tej symbiozy kastrujacej tylko chcesz sie oddac facetowi. Twoje cialo chce sie oddac.

    A teraz sobie wyobraz ze nie chodzi o seks tylko chcesz sie oddac wyzszej sile. I powiedz ze nie chcesz umierac tylko chcesz zyc.

    Moze ktos zesle mokry deszcz
  • 136ty 11.02.19, 18:55
    W czasie leku wszystkie flaki ida do gory i energia. Mozg sie nagrzewa widzi sie demony.

    Ogladalas zycie Pi?

    Ta historia to stan dysocjacji. W czasie burzy oddaje sie bogu i chce zeby go wypelnil jak puste naczynie. Traci swoj notes. Sposob w jaki opisal swiat. Swoje ego.


    I teraz ta nagrzana mozgownica sprowadzi placz i energia zejdzie po ciele w dol. Tylko oddaj sie jak bezbronne dziecko i powiedz ze nie chcesz umierac chcesz zyc.

    Energia zejdzie po piorunochronie do ziemi.
  • 136ty 11.02.19, 19:05
    Ta sama pani ktora okrelila moj wpis prostackim , pisze o ataku modlitewnym.

    A moze cos jest na rzeczy. Nie, nie propaguje tu religii. Ale idee oddania sie swiatu ktory i tak jest wiekszy od nas. Skad przekonanie ze ma nad zabic, sami, lekarze tylko nas ratuja? To nie od nas zalezy, a skoro zyjemy moze chce nas ratowac?

    Oddaj sie wyzszej sile to odpiczniesz od siebie ktora ten caly swiat musi niesc na barkach.
  • 136ty 11.02.19, 19:22
    Wizja oddanej kobiety w seksie jest tu dla mnie bardzo przekonujaca. Bo to nie prawda ze facet rzadzi podporzadkowuje. Seks to dziedzina kobiety i to jej oddanie to tak naprawde sila.

    Wiec badzmy silni ta kobieca sila ktora ufa swiatu. Przekonanie ze meska sila wiedzy medycznej nas zbawi jest bardzo tchorzliwe.
  • 136ty 11.02.19, 19:32
    To bylo pokazane w filmie Polanskiego 9 wrota.

    Ktory byl poradnikiem psychologicznym. Co bylo pokazane gdy diablica czytała najslawniejszy poradnik swiata ulubiony Charlesa Mansona. Sila byla po stronie kobiety ktora otwiera wrota. Ona prowadzila za raczke Corso.


    A poradnik akurat byl dla mezczyzn. Jak dojsc do wrot.
  • 136ty 11.02.19, 19:51
    Pani Kaja analitycznie jak medyk w prosektorium zneca sie nad swoim cialem i widzi nadchodzacego raka.

    Moze zamiast tego wyobrazi sobie ze swiat ja kocha, daje jej powietrze wode mnostwo substancji odzywczych. To nie ona wymyslila flawonidy antyrakowe o ktore musi zabiegac. Po prostu sa na swiecie w zywnosci dla niej. Analityczni sprzedawcy chca jej rzodkiewke podzielic na tysiace substancji i sprzedac droga witaminki ktore natura sama jej dala w rzodkiewce o ilez tanszej od tych suplementow.
  • 136ty 11.02.19, 19:57
    Swiat kocha pani Kaje takze w jej leku przed smiercia. Bo to lek wspoluzaleznienia jej. Moze chce jej pokazac ze stac ja na wiecej . Inaczej po prostu zakonczylby smutna historie pani Kaji cegla ktora obsunela sie z dachu na glowe.
  • zoltanek 12.02.19, 00:01
    czy byłem ostatnim subskrybentem "po szczurem"?

    --
    lubimy ciemność lubimy mrok / nie ma sensu nieustannie bić się / w pierś / to nasze życie / nocne mocne / choć czasami rwie / gardło ściska / to poranki gdy / nabieramy powietrza / są wystarczającym / powodem / że tak chcemy żyć
  • 136ty 12.02.19, 02:01
    czy byłem ostatnim subskrybentem "po szczurem"?

    Przekonanie o byciu alfa lub omega jest mocno przereklamowane...
  • mardaani.74 12.02.19, 00:34
    świat w rzodkiewce sprzedaje Ci obecnie dużo więcej niż naturalne witaminki :) takie bym powiedziała jednak antywitaminki, powietrze... no lepiej nie sprawdzać co podają stacje badające jego jakość, woda? w plastikowej butelce? Dobra, nie znęcam się, wiem o co Ci chodziło z tym kochającym światem, ale nic nie chce być proste, nigdy zresztą nie było i nie będzie.

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • 136ty 12.02.19, 01:35
    Problem nasz ze swiatem polega na tym ze nauczono nas mowic krytycznie NIE. Podczas gdy chodzi o to by zaczac silnie mowic TAK. To uwalnia od resentymentu.
  • 136ty 12.02.19, 01:44
    Cokolwiek swiat sprzedaje kiedys sprzedawal jeszcze mniej. Ludzie zdobywali kontynenty na suszonym sledziu. Tylko nie mieli tego leku przed zyciem
  • mardaani.74 12.02.19, 21:59
    może mieli, skąd wiesz co czuli tamci ludzie?

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • 136ty 13.02.19, 12:46
    Taka moja intuicja, ze rosnie to wraz z rozwojem cywilizacji i coraz gestrzego oddziaływania ludzi na siebie, którzy nakręcają się swoimi lękami niemożliwościami nienawiścią. I to się przenosi najsilniej z rodziców na dzieci.
  • 136ty 12.02.19, 13:58
    A ja myślę, że jest właśnie prostsze niż nam się zdaje, tylko mamy dużo barier w głowie okropnych, powodujących dużo bólu, że nie można wytrwać w tej prostocie i jej zrozumieć. Tak duży jest lęk by puścić to co uważamy za ważne, a niszczy od środka. Ale to jest tak, że gdzieś mała iskierka się pojawi , druga trzecia i to się eskaluje do niezłego pożaru. Ten skomplikowany węzeł gordyjski trzeba odciąć a nie rozsupływać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.