02.10.17, 12:57
Od dłuższego czasu czuję się źle, przeważnie jestem smutna, nie cieszy mnie życie. Nie mam wsparcia ze strony rodziny. Nie mam przyjaciół, zresztą i tak jestem nieśmiała. Mój były traktował mnie jak osobę bezwartościową, nawet na koniec stwierdził, że jestem do niczego. Jedyne co mi się udało to skończenie studiów. Poza tym jestem bezrobotna, nie wierzę w lepszą przyszłość, czuję się zbędna. Chodziłam do psychiatry, ale tylko przepisywał leki, niczego to nie zmieniło.
Edytor zaawansowany
  • 04.10.17, 09:19
    Muszę się przyznać, że czekałam aż ktoś inny wypowie się w przedstawionym przez Ciebie temacie, z uwagi na to, że mam ambiwalentny stosunek do leczenia farmakologicznego psychotropami, chociaż zdaję sobie sprawę, że w wielu przypadkach jest to niezbędne. Sama napisałaś w temacie, że masz depresję, a depresję leczy się farmakologicznie, psychoterapię stosuje się równolegle, albo dopiero po poprawie samopoczucia pacjenta. To, że leki, które przepisywał Ci lekarz psychiatra, nie zadziałały, wcale nie oznacza, że nie można Ci dobrać leków, które pomogą Ci wrócić do formy. Dobrym sposobem na właściwe dobranie leków jest Oddział Dzienny Psychiatryczny, bo tam masz kontakt z lekarzem codziennie. Nie wiem skąd jesteś i czy w Twoim miejscu zamieszkania jest taka możliwość.
    Ukończenie studiów wyższych to bardzo dużo, nie każdemu to się udaje. Łatwiej Ci będzie znaleźć pracę. Wiem, że teraz to trudne, dlatego powinnaś najpierw zadbać o swoje zdrowie i koniecznie wrócić do psychiatry, a także zapisać się na psychoterapię. To nieprawda, że jesteś bezwartościowa. Każdy człowiek ma swoją wartość. Twój związek był po prostu toksyczny i dobrze, że się skończył. Znajdziesz jeszcze prawdziwą miłość, wymarzoną pracę i jak tylko wyleczysz depresję, inaczej spojrzysz na swoje życie.
  • 05.10.17, 20:36
    Szanowna Pani,

    Depresja to choroba, w której często potrzebna jest psychoterapia obok leczenia farmakologicznego. To, co Pani pisze o poczuciu bezwartościowości wskazuje, że bardzo potrzebuje Pani wsparcia. Trzeba się zastanowić, dlaczego jest tak dużo negatywnych myśli o sobie. Do tego potrzebny jest kontakt z drugą osobą, która będzie mogła obiektywnie, wspólnie z Panią, w bezpiecznej atmosferze przyjrzeć się różnym trudnościom. Zalecałabym konsultację z psychologiem/psychoterapeutą. Konsultacja może Pani pomóc poukładać różne myśli i może będzie bodźcem, do tego, żeby zacząć psychoterapię. Proszę nie zwlekać, tylko szukać pomocy,
    Chciałabym zauważyć, że skończenie studiów jest bardzo ważną sprawą, która się Pani udała.

    Pozdrawiam,
    Joanna Jaroszek,
    psycholog

    --
    Grupa Synapsis
    www.synapsis.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.