Dodaj do ulubionych

Nie wierze

13.03.18, 17:12
Nie wierze ze choruje na chad. Wrocilam od lekarza cala wizyta to bylo przekonywanie mnie argumentami ze jednak to ta choroba a nie inna. Lekarz namawia mnie na oddzial szpitalny by mnie ustabilizowac i zabezpieczyc przed ms. Nie podoba mi sie to. Ja kompletnie sie w tym wszystkim nie widze.
Nie potrafie o niczym innym myslec w glowie mam tylko to ze nie mozliwe bym na to chorowala. Budze sie i zasypiam z kotlujacymi sie myslami, inny swiat prawie nie istniene tylko to czy choruje czy nie choruje. Zafiksowalam sie na tym i nie widze w sobie tej choroby. Mam wrazenie ze kogo innego lekarz widzi bo mnie w tym nie ma, on mi argumentuje a ja to widze inaczej. Nie wierze w swoja psychotycznosc czy depresyjnosc.
Jak przestac sie nakrecac czy zaczac dostrzegac zycie obok.

--
.to, że milczę nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Edytor zaawansowany
  • mardaani.74 13.03.18, 18:05
    Jesteś w fazie wyparcia, to normalne, trochę szkoda na to czasu, ale widać każdy musi przez to przejść.
    Żeby przestać się nakręcać trzeba mieć dobrze dobrane leki i dawki leków, w domu jest to trudne.
    Swoją drogą uważasz że jesteś zdrowa tylko czujesz się tak bo?

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • pola.t 13.03.18, 19:32
    Nie wiem dlaczego sie zle czuje. Moze mam tak jak wiekszosc? Malo wiem ale ja nie jestem chora. Partner namawia mnie bysmy dzis pojechali z tym skierowaniem do szpitala a ja placze szamocze sie i nie wiem komu zaufac i co zrobic.

    --
    .to, że milczę nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
  • mardaani.74 13.03.18, 19:44
    rozumiem że trudno Ci zaufać, ale uwierz mi większość nie ma "tak" w głowie

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • mona.blue 13.03.18, 21:06
    Ja zawsze wolałam słuchać lekarza, to rozsadniejsze. Z czasem nabierzesz dystansu.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk

    inspiracjemoje.blogspot.com/
  • nebelowa 13.03.18, 21:17
    I tak sie juz tygodniami meczysz , bo diagnoze nie wierzysz, ba mam wrazenie, ze wrecz szukasz potwierdzenia w kimkolwiek juz, ze racja po twojej stroniei jakos ci sie to zupelnie nie udaje. Bedzie tylko gorzej, cud sie nie stanie. Nie poczujesz sie lepiej, bez lekow. Podejdzze wreszcie do spray rozsadnie, bo na nic te egzaltacje. Zauwaz, skoro uwazasz, ze nie jestes chora to diagnoza nie powinna cie zupelnie ruszac, czulabys sie dobrze i szukanie pomocy na takim forum byloby ci zupelnie niepotrzebne. Ty doskonale wiesz, ze jestes chora, ale nie chcesz sie do tego przyznac przed sama soba, a juz na pewno juz jezeli chora to nie na taka chorobe .....pisalam o tym post wyzej.
  • megan.k 14.03.18, 06:34
    Bez względu na to, czy jest to choroba czy nie, to masz jakieś problemy ze sobą, skoro szukasz pomocy i nie funkcjonujesz w życiu dobrze. Może prościej Ci będzie poszukać wsparcia u psychologa/psychoterapeuty, bo jakieś fachowe wsparcie na pewno jest Ci potrzebne. A czytałaś, kto miał/ma zdiagnozowaną chorobę afektywną dwubiegunową, jacy sławni i wybitni ludzie? Ta choroba ma też wiele pozytywów, tylko trzeba to w sobie odkryć. Ale najpierw trzeba ją zaakceptować, jeśli to właśnie ta choroba, albo zmienić swoje życie i udowodnić wszystkim, że jesteś zdrowa. Życzę powodzenia w zrozumieniu siebie i siły do walki o inną jakość życia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.