Dodaj do ulubionych

Depresja, lęk (?) z powodu trudnej ciąży

30.12.18, 18:00
Witam wszystkich. Piszę z prośbą o radę jak sobie radzić z trudnymi emocjami, zdenerwowaniem tuż przed porodem i tuż po nim? Podejrzewam niestety, że kiepski nastrój mi niestety nie przejdzie... Jestem w końcówce ciąży, która jest niestety nerwowa, bo ciągle coś wychodzi nie tak. Jak nie moje infekcje, to zle wyniki hormonów, cukrów, wód płodowych, zapisów ktg...nawet przypaletala się zgorzel zęba, bez oznak próchnicy na zewnątrz. Martwię się czy dziecko będzie zdrowe. Zrobiłam różne dodatkowe badania, które nie są obowiązkowe, typu poziomy witamin itp, staram się maksymalnie o siebie dbać, a jak widać nie wychodzi. Nie mogę się pogodzić z tym, że nie na wszystko mam wpływ, że np musiałam brać w ciąży mocny lek z uwagi na wirus w organizmie itp. i jak to wszystko wpłynęło na dziecko. Obwiniam się o wszystko, że może za mało zrobiłam, że infekcji można było uniknac, leku uniknąć, co miesiąc chodzić do dentysty a nie co trzy itp. itd. W dodatku boje się że sobie nie poradzę jak dziecko urodzi się chore. Całkiem się załamie i poddam. Jedno z moich starszych dzieci urodziło się z wada wrodzona-na szczęście nie bardzo groźna, a drugie ma najprawdopodobniej zaburzenia integracji sensorycznej, którymi się bardzo martwię. Patrzę na nie i boje się, żeby kolejne nie miało takich problemów a może je mieć, bo tamte ciążę były 100 razy łatwiejsze. Wyrzucam sobie, że ostatnio nie wychodzę z dzieciakami na spacery, że tyle siedzą w domu, bo ja nie daje rady. Te zaburzenia sensoryczne jednego z dzieci też mnie strasznie dobijają i załamują, muszę mu jakoś pomóc. Analizuje jaki ja miałam wpływ na to, że moje dzieci mają takie problemy, skoro wszystko starałam się robić dobrze i boje się bardzo ,że teraz będzie jeszcze gorzej. Jestem z tymi myślami sama, bo mąż uważa że przesadzam i co będzie to będzie. Boje się że podczas porodu nastąpi niedotlenienie i czy mam na to jakiś wpływ. Jak pomóc swojej psychice? Z góry dzieki za odpowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • mardaani.74 31.12.18, 12:20
    Takie obawy są dość naturalne i przeżywa je większość choć trochę świadomych zagrożeń kobiet ale nie powinny one jednak aż tak dominować bo to może świadczyć o tym że masz depresję. Dobrze by było znaleźć już teraz wsparcie psychoterapeuty i być może też psychiatry, tak żebyś mogła szybko zadziałać jak po urodzeniu dziecka będziesz czuła że te lęki i złe samopoczucie nie mijają a czarne myśli się nasilają. Teraz też powinnaś móc bardziej zadbać o swój wypoczynek, do wychodzenia z dziećmi może da się namówić ktoś z rodziny, koleżanka? Ty nie powinnaś się teraz do niczego zmuszać jeżeli czujesz że to nie na Twoje siły, i bardziej zadbać o swój komfort fizyczny i psychiczny.
    Zaburzenia integracji sensorycznej to ostatnio modny temat do straszenia młodych matek, większość ludzi ma jakieś i nie przeszkadza im to w szczęśliwym życiu, nikt z nas nie żyje w pełnym komforcie. Nie skupiaj się na tym za bardzo, jeżeli masz wątpliwości co do prawidłowego rozwoju dziecka pytaj pediatry i jeżeli powie Ci że jest ok, to przyjmij tą odpowiedź i ciesz się macierzyństwem a nie zadręczaj domysłami.
    Trzymaj się ciepło, mam nadzieję że wkrótce poczujesz się lepiej, nie zadręczaj się komplikacjami porodowymi, naprawdę w tej chwili poród jest może często nieprzyjemnym ale bezpiecznym wydarzeniem. Będzie dobrze.

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • evee1 08.01.19, 05:35
    Zrozumialy jest niepokoj oz zdrowie wlasne i dziecka, gdy jest sie w ciazy, i na dodatek jakies badania nie sa w normie. Ale z Twojego postu wynika, ze Twoje martwianie sie jest zdecydowanie ponad norme. Nie tylko martwisz sie tym co jest, ale tez tym co moze sie wydarzyc i niewykluczone, ze bardziej meczy Cie samo zamartwianie sie niz faktycznie problemy i radzenie sobie z nimi.
    Ja bym sugerowala jak najszybsze udanie sie na psychoterapie, najlepiej kognitywno-behawioralna, zeby nauczyc sie jak sobie z tymi negatywnymi myslami dawac rade i zeby nie zawladnely one Twoim zyciem.
    Powodzenia z porodem i radosci z dzieci i macierzynstwa.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • corka_ewy 08.01.19, 07:31
    Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Faktycznie strachy w ciąży są normalne, ale chyba nie aż w takim stopniu jak to ja mam. Jestem już po porodzie i czarny scenariusz niestety się pokrótce sprawdził - wystąpiły komplikacje i ratowano życie mnie i dziecku. Próbuje się jakoś z tym pogodzić..Martwiłam się o coś i to coś się stało, a jednocześnie przecież nie było tak źle, bo oboje żyjemy i nawet na dzień dzisiejszy całkiem dobrze jak na taką sytuację. Przeżyłam coś czego się bałam i życie się nie zawaliło - to cenna refleksja. Obawiam się jednak, że z psychoterapia teraz nie wyjdzie , po prostu z braku czasu. Czy po porodzie lekarz ewentualnie może przepisać tabletki antydepresyjne jakby się te myśli pogłębiały? Karmie piersią i tu może być problem jak dobrać lek... Wiem że wszystko siedzi w mojej głowie i muszę po prostu jakoś przestawić swoje myślenie na bardziej racjonalne.
  • ekspert.grupa_synapsis 08.01.19, 11:02
    Ja, podobnie jak p. evee1, mam wrażenie, że Pani martwienie i obawy mogą być ponadnormalne, mimo, że w jakimś stopniu rzeczywistość je potwierdziła. Teraz, po ostatecznie szczęśliwie zakończonym porodzie powinno wrócić dobre samopoczucie i psychiczne siły. Jeśli tak by nie było, to wskazana jest konsultacja lekarza. Radziłbym ją odbyć raczej wcześniej niż później, gdyż, gdyby miała się u Pani rozwinąć depresja, to łatwiej ją leczyć we wcześniejszej fazie, gdy nie jest jeszcze nasilona.
    Powiedziałbym nawet mocniej: moim zdaniem, właściwe jest, żeby każda kobieta po porodzie, która ma jakiekolwiek wątpliwości, co do swojej dyspozycji psychicznej, skorzystała z konsultacji lekarza psychiatry, aby możliwe było wczesne rozpoznanie depresji (i jej leczenie) albo/i ustalenie wskazań do pomocy psychologicznej.
    Odpowiadając na inne Pani pytanie: istnieje możliwość bezpiecznego łączenia karmienia z leczeniem odpowiednio dobranym lekiem przeciwdepresyjnym - o ile takie leczenie jest uzasadnione.
    Stanisław Porczyk, psychiatra
    Grupa Synapsis
    www.synapsis.pl
  • mardaani.74 08.01.19, 13:21
    "Przeżyłam coś czego się bałam i życie się nie zawaliło - to cenna refleksja." w samo sedno!
    Gratuluję urodzenia kolejnego dziecka, cieszę się że dobrze się czujesz i tak dzielnie poradziłaś sobie z tą trudną sytuacją.

    Bezpośrednie zmierzenie się z trudnościami jest zawsze lepsze niż mierzenie się z wyobrażeniami.
    Nasz organizm nie za bardzo odróżnia to co sobie wyobrażamy od tego co się realnie dzieje, więc nawet jeśli tylko wyobrazisz sobie jakąś trudną sytuację Twój organizm zachowa się tak jakbyś już realnie była w stanie zagrożenia, wyprodukuje wszystkie te substancje które by wyprodukował w sytuacji realnego zagrożenia, czyli nie przeżywając niczego tak naprawdę przeżywasz te trudności i Twój organizm zachowuje się tak jakby rzeczywiście coś Ci zagrażało, a wobec braku możliwości realnego działania jesteś w błędnym kole nieustającego, wyniszczającego stresu. Nie wiem czy udało mi się przekazać w czym rzecz. Generalnie chodzi o to że przy skłonnościach do reagowania lękiem trzeba pilnować swoich myśli, stopować bujną wyobraźnią, nie pozwalać sobie na snucie nawet najmniejszych czarnych scenariuszy. Kiedy wyobraźnia zaczyna skręcać z niebezpieczne rejony należy powiedzieć sobie a nawet wyobrazić wielkie "STOP". Ta banalna metoda jest zadziwiająco skuteczna, bo najpierw musi być myśl żeby za nią poszła reakcja organizmu, nic nie bierze się zupełnie znikąd, choć czasem można mieć takie wrażenie.

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.