Dodaj do ulubionych

Dołek czy depresja

07.02.19, 00:11
Nie wiem co robić. Mam niecałe 17 lat, a mam wrażenie, że całe moje życie nie ma sensu. Nie widzę sensu dalszego ciągnięcia tego. Nawet nie wiem jak się to zaczęło. Pamiętam, że już koło 3 lat wstecz czułam się niezrozumiana i nieszczęśliwa. Była wtedy ta tak zwana "moda" na cięcie się. Więc skoro nie było ze mną dobrze postanowiłam też spróbować. Ale wtedy, te trzy lata temu czułam jeszcze nadzieję. Wiedziałam, że kiedyś będzie lepiej i warto czekać. Teraz mam to wszystko gdzieś. Często idąc ciemnymi uliczkami pragnę, żeby ktoś wyskoczył i mnie zabił. Często myślę jakby to było gdyby przejechałby mnie pociąg. Moim marzeniem jest zabicie się różowym nożem lub wykroczenie z różowego wieżowca. Nie chce wiecej cierpiec. Czuje się jak przygnieciony robaczek, który błaga o pomoc, ale nikt go nie zauważa. Lecz ten robaczek nie prosi o pomoc w wyzdrowieniu. On chce żeby go dobić i zgnieść. Nie mam za sobą żadnych traumatycznych przeżyć, więc nie wiem skąd to się we mnie bierze. Zawsze marzyłam o założeniu rodziny, osiągnięciu czegoś lecz jak głębiej nad tym pomyśle, tracę nie tylko nadzieję, ale też nie widzę w przyszłości sensu. I tak zdechne i nie chce mi już się czekać na potem. Nie wiem nawet czemu tutaj to piszę. Myślę, że chciałam się po prostu wygadać. Dodam, że wątpię, że jest ze mną źle. Na pewno się nie zabiję. Myślę, że to przyspożyłoby mojej rodzinie wiele problemów, jednak nie miałabym nic przeciwko, gdyby ktoś mnie zabił. Chciałabym tylko wiedzieć czy to normalne. W końcu każdy ma swoje słabsze dni. Przy innych ludziach jestem naprawdę wesołą osobą. Wręcz jestem nazywana najbardziej optymistyczną osobą w mojej obecnej klasie. Nie udaje tego. Ale jak wracam do domu jestem z powrotem taka. Wiem, że moje samopoczucie to nie wina samotności, ponieważ mam dużo znajomych poza tym jestem introwertykiem i wolę posiedzieć w swoim własnym towarzystwie. Mam nadzieję, że ktoś powie mi czy coś ze mną nie tak, czy to zwykły dołek trwający trochę dłużej niż powinien. Bardzo dziękuję za doczytanie do końca. Życzę szczęścia i miłego dnia.
Edytor zaawansowany
  • mardaani.74 07.02.19, 11:01
    Witaj
    To zupełnie nie wygląda na taki zwykły dołek co sam przejdzie. Czytając Twój wpis jakbym czytała o samej sobie w Twoim wieku. Ale czy to jest czy nie jest depresja nie da się zweryfikować przez internet, można tylko podejrzewać że to może być tzw depresja młodzieńcza.
    Powinnaś szukać pomocy, i spotkać się z psychiatrą i psychoterapeutą najlepiej w poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży lub psychiatrą który specjalizuje się w leczeniu depresji u dzieci i młodzieży. Bo wbrew obiegowej opinii dzieci też chorują na depresję, a tzw młodzieńcza depresja to poważny problem, którego nie wolno lekceważyć.

    Czy rodzice dają Ci wsparcie, jesteś w stanie porozmawiać z nimi na ten temat? To bardzo ważne bo często problemy zaczynają się w rodzinie, i to nie musi od razu być rodzina dysfunkcyjna, czasami w dobrej wierze można zrobić dziecku krzywdę, np nadmierną kontrolą, krytyką, czy wygórowanymi oczekiwaniami.
    Dobrze że napisałaś, bo to ważne żeby nie być samemu z tymi wszystkimi czarnymi myślami. Trzymaj się i nie poddawaj!

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • kamil85e 07.02.19, 13:00
    Proponowałbym wizytę u psychologa sama sobie możesz nie poradzić
  • mardaani.74 07.02.19, 13:16
    Psycholog nie jest lekarzem, nie może postawić diagnozy, i nie jest też specjalistą w leczeniu depresji, trzeba iść najpierw do lekarza rodzinnego lub a nawet lepiej psychiatry, który postawi diagnozę i jeżeli uzna za konieczne zapisze leki, lub wskaże odpowiednią psychoterapię, a najczęściej jedno i drugie.
    Do psychologa można pójść po prostu porozmawiać o swoich problemach, jeżeli ktoś ma taką potrzebę, i wygadanie się komuś pomaga to można iść, ale jeżeli to depresja to psycholog to za mało.

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.