Dodaj do ulubionych

Terapia, frustracje

13.02.19, 22:22
Nie idzie mi. Wydawało mi się, że wychodzę na prosta, tymczasem schemat ciągle żywy: idealizacja na zmianę z dewaluacją, bliskość w formie zlania się z drugą osobą albo totalna samotność i odrzucenie innych. Wysoko stawiane poprzeczki, ciągły brak akceptacji. Za 4 miesiące kończę grupę i mam wrażenie, że mogłabym zacząć wszystko od nowa...
Edytor zaawansowany
  • mardaani.74 14.02.19, 00:27
    Z tego co pamiętam jesteś dopiero na początku drogi wychodzenia z depresji, szukania przyczyn, to nie tak łatwo i nie tak szybko jak by się chciało. Kluczem jest wyrozumiałość dla siebie, cierpliwość i nie poganianie siebie samego. Czasem trzeba po prostu pobyć w tym dyskomforcie, pozwolić sobie na odczuwanie frustracji, lęku i niezadowolenia, skonfrontowania się z własnym życiem żeby móc wyskoczyć z utartych kolein.
    Wysoko postawiona poprzeczka, masz już świadomość że to robisz, a takie oczekiwanie że wraz z końcem terapii pozbędziesz się kłopotu to taka właśnie poprzeczka. Nie ustalaj jakichś terminów ozdrowienia, po prostu przyjmij że jest to proces a nie wydarzenie. Ja bym była zadowolona gdybym po terapii grupowej umiała określić na czym polegają moje problemy i umiała określić swoje potrzeby, coś co bym chciała żeby się zadziało w moim życiu. Realizacja planu naprawy życia w 4 miechy to naprawdę zaiste tempo sprinterskie i nieosiągalne. Przez kilka miesięcy to można nabyć pewną wiedzę o sobie o swoim funkcjonowaniu, tknąć schematy, ale odczuwalna, realna zmiana wymaga moim zdaniem o wiele więcej czasu.


    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • anaiss 14.02.19, 16:28
    Mardaani, dziękuję za wsparcie. Muszę sprostować: nie powiedziałabym, że jestem na początku terapii. Jestem w terapii od 2017 r., najpierw dwie grupy terapeutyczne - każda po 6 miesięcy wraz z równoległą terapią indywidualną, czyli w sumie 4 godziny terapii tygodniowo + treningi, np. asertywności, a teraz 10 - miesięczna grupowa, która kończy się w czerwcu.
  • 136ty 14.02.19, 01:10
    Moja rada. Wybierz samotnosc. Isolation is a gift.

    Domyslam sie ze tematyka kobiety z borderem jest inna niz faceta z borderem. Wiecej skrzywdzi bytow. Ale nie o to mi chodzi.

    Wybierz pustynie. Jak Mad Max. Ona nauczy stoicyzmu poza dobrem i zlem, dewaluacja i zlaniem. Terapia tego nie moze nauczyc z zasady.
  • 136ty 14.02.19, 01:14
    We wszechwiecie jest przestrzen. I czas. Jak ogarniasz te sprawki?

    Zyjesz w wspoluzaleznieniu. Zlanie, odrzucenie. A co z stara dobra przestrzenia?

    Ogladalas castaway on the moon? O ogarnianiu przestrzeni?
  • 136ty 14.02.19, 01:30
    Ale ja tak naprawde nie wierze w te bzdury. Dewaluacja. Przeciez takich slow uzywac moze tylko psycholozka.

    Modl sie do gory a nie do czlowieka. Animizm dla bordera? W samo sedno. Bordery spadly z nieba . Tozsamosci ziemian nie sa dla nich.

    Co by nie powiedziec o gorze ciagle stoi i jest gora. Wez jej energie. Nie zdewauluje sie, nie zostanie zlana...
  • anaiss 14.02.19, 16:36
    Nie oglądałam, ale obejrzę, jeśli - jak się domyślam - polecasz.
  • 136ty 14.02.19, 17:24
    Jak pisze w nocy to mozliwe ze jestem pod wplywem. Nie, nie polecam
  • anaiss 14.02.19, 16:30
    136ty napisał:

    > Moja rada. Wybierz samotnosc. Isolation is a gift.
    >

    Oszalałeś? Przecież ja wszystko robię w kierunku nawiązywania relacji. Chcę być w związku intymnym. Jakbym chciała być samotna to bym sobie głowy nie zawracała żadnymi terapiami!
  • 136ty 14.02.19, 17:23
    To ze chcesz to nie jest zle.

    Tylko ciekawe jak sszybko zrobisz z tej relacji pieklo;) bo poczujesz sie odrzucona jak krolewna poczuje ziarnko groszku pod sterta materacy
  • anaiss 14.02.19, 17:42
    Ale wiesz, mi chodzi o dobry związek, chcę dawać drugiej stronie przestrzeń na bycie sobą. Nie chcę nikomu robić piekła, a sobie tym bardziej.
  • 136ty 14.02.19, 10:36
    Spróbuj się odizolować od ludzi ile się da. Molestują cię. Ludzie, media itd. Nie na zawsze, ale zeby sie wzmocnić. I ćwiczyć niezachwianą postawę. Niezależnie czy coś widzisz jako raj czy jako piekło patrz na to ze spokojem jednakowym.
  • 136ty 14.02.19, 14:16
    Tu dałem w sumie może bez sensu etykietkę bordera, ale język taki jakim opisują psychologowie objawów wiec dałem.

    Czytałem artykuł o borderze jako o nadmiernej empatii. Badania pokazują ze mają ponad normę empatię emocjonalną, choć słabsza poznawczą. Ale poznawczą to akurat mają cfaniaki psychopatyczne. Dzieci z nadmierną empatią biorą na siebie piekło innych ludzi. I ty się też jak opisujesz zlewasz z nimi. I to ich wysysa energetycznie.

    Odłącz się od ludzi , wiecej oglądaj przyrodę. Medytuj. Odnajdz swoją a nie tylko cudzą naturę.

    Myślę ze geny bordera na wschodzie byłyby szczęsliwe, na zachodzie mają ciężkie czasy. Tu lubią silne tożsamości.

    Ta relacja ich wyssysa energetycznie
  • anaiss 14.02.19, 16:34
    Spoko, nie obrażam się za etykietkę bordera, psychiatra też twierdzi, że mam skłonności w tym kierunku. Ja mam kontakt z ludźmi, bo pracuję w zawodzie pomocowym, ale zależy mi też na budowaniu więzi osobistych. Chcę mieć rodzinę. Ostatnio pierwszy raz w życiu powiedziałam mojemu tacie, że go kocham. Zapytał mnie czy umieram :)
  • 136ty 14.02.19, 17:29
    Dlatego kilka razy napisalem ze terapia mozliwe nie jest tym samym dla kobiet i mezczyzn.

    Panie to nakreca. Facetow to niszczy. Panie znajduja w tym babiniec. Faceci lot nad kukulczym .
  • anaiss 14.02.19, 17:39
    E, tam, operujesz jakimiś generalizacjami.
  • 136ty 14.02.19, 17:47
    Patrzylem jak to przebiegalo u mnie. Widzialem jak losy roznych osob sie toczyly. Psychiatria jest bardziej korzystna dla kobiet. Niektóre poprawiaja nawet orgazmy na lekach. Facetow to wyjalawia emocjonalnie. Moim zdaniem jest to wyrazna roznica plci. Po prostu nie mozna wrzucac wszystkich w te same mechanizmy.
  • anaiss 14.02.19, 17:43
    U mnie na terapii są faceci, jakoś nie widzę, by terapia ich niszczyła. Ty w ogóle byłeś na jakiejś czy tak fantazjujesz tylko?
  • anaiss 14.02.19, 17:45
    Mam jeszcze pytanie do Pana Doktora, czy leki antydepresyjne mogą jeszcze mi pomóc, w tym sensie, że poczuję się lepiej, bo biorę je od grudnia dopiero?
  • 136ty 14.02.19, 17:53
    Ja po terapii uwierzylem wrecz ze jestem krolem zycia :)))))

    Dopiero pozniej zrozumialem ciag manipulacji. Ale nie bierz tego do siebie. Zycze ci szczescia
  • anaiss 14.02.19, 18:50
    Ale jakiej manipulacji?
  • 136ty 14.02.19, 19:00
    Moja terapia taka byla, ale nie twierdze ze ty jestes manipulowana.



    Uwazam tylko ze jest roznica plci i nie chce mi sie juz tego ciagnac. Rozne plcie roznie rozwiazuja swoj stosunek ze swiatem, maja inne historie , mechanizmy psychiczne.

  • anaiss 14.02.19, 19:13
    No wiesz, stwierdzenie, że "jest różnica płci" nie jest specjalnie odkrywcze i nijak się ma do mojego problemu.
  • 136ty 14.02.19, 19:16
    Dlatego wlasnie nie chce ciagnac bo ma to sie nijak do twojego problemu. Powodzenia
  • anaiss 14.02.19, 19:58
    Dziękuję :)
  • anaiss 14.02.19, 20:00
    Teraz widzę, że mój poprzedni post miał jakiś taki nieprzyjemny wydźwięk, może mnie trochę zirytowało, że tak mówisz ogólnikami i nie potrafię do końca zrozumieć, co masz na myśli.
  • 136ty 15.02.19, 10:02
    zirytowana madame? :)))))

    a to tylko forum. a jak będzie ta intymna relacja to dopiero bedzie się działo .
  • anaiss 15.02.19, 13:47
    żywe życie :)
  • 136ty 15.02.19, 14:54
    oby dla wszystkich.

    A ono jest w innym miejscu niż piekło i raj.
  • anaiss 21.02.19, 11:10
    Mam dzisiaj kiepski nastrój i najchętniej rzuciłabym wszystko w diabły.
  • mardaani.74 21.02.19, 11:42
    no to rzuć
    Zrób sobie jeden tydzień robienia tego dokładnie i tylko tego na co masz ochotę i co sprawia Ci rzeczywistą przyjemność, nie rób niczego co "się powinno" co "musisz" co "trzeba" tylko samo "chcę". Chodzi o drobne czynności, każdą minutę życia poświęcić sobie i swoim faktycznym na daną minutę realnym potrzebom i chęciom.

    Taki eksperyment wiele ujawnia, np jak bardzo człowiek jest przywiązany do swojego wózka z kamieniami.

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • anaiss 21.02.19, 21:19
    Będę odpoczywać w weekend. Za dużo pracuję ostatnio.
  • mardaani.74 22.02.19, 11:39
    nie zrozumiałaś mnie
    mi nie chodziło o odpoczynek

    --
    Kiedy kończy się nadzieja, zaczyna się groza
  • anaiss 21.03.19, 18:59
    muszę Wam powiedzieć, że mnie ostatnio chyba jakaś nuda dopada, nic się nie dzieje u mnie. Bardzo stabilne życie, w którym chyba kiepsko się odnajduję. Dobre odżywianie, ćwiczenia, praca, jakieś plany. Jeden dzień wydaje mi się podobny do drugiego.
  • 136ty 22.03.19, 00:30
    Madame jest znudzona? Niesamowita sprawa.

    Rozum jest z reguly o tym samym. Doświadczenie jest z reguły o czymś innym
  • anaiss 22.03.19, 20:15
    Ładnie to napisałeś
  • mardaani.74 22.03.19, 12:50
    czyli tak, jest źle to jest źle, jest dobrze to jest źle
    coś chyba tu nie gra, pytanie co

    --
    "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
    Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"
  • anaiss 22.03.19, 20:17
    Kryzysy znajome, stabilizacja nowa i nieznana, trochę się chyba w tym jeszcze gubię. Nawet na randkę umówiłam się z bardzo miłym i zwyczajnym człowiekiem.
    Długi czas żyłam od kryzysu do kryzysu, więc teraz jestem zdezorientowana.
  • anaiss 19.07.19, 22:41
    Skończyłam grupę DDA i wróciłam na indywidualną terapie. Psychiatra zaleciła mi zmniejszenie dawki antydepresantów od jutra. Niby wszystko jest ok, ale mam takie jakieś poczucie wewnętrznej pustki, które jest strasznie dojmujące. Nie widzę sensu życia i w ogóle uważam, że dla psychiatrycznych pacjentów powinna być dostępna eutanazja jak chcą.
  • anaiss 19.07.19, 22:45
    Acha, byłam też niedawno u innej lekarki i ona doradza, żebym poszła do psychologa zrobić diagnozę zaburzeń osobowości i do tego dobrać terapie. Co o tym myślicie?
  • vermieter 20.07.19, 19:12
    Jeżeli znajdziesz między tymi wszystkimi terminami trochę czasu na normalne życie, to zrób jak inna lekarka doradza. ;)
  • martyna2525 21.07.19, 13:06
    Tez jestem za eutanazja.

    --
    Ci, których najtrudniej kochać najbardziej tego potrzebują.
  • anaiss 21.07.19, 18:08
    A Ty robiłeś takie testy?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka