Dodaj do ulubionych

Ból a depresja

10.05.19, 12:39
Mam pytanie do Pana doktora. Od ponad 2 tygodni leczę się na depresję i kłopoty ze snem. Depresja jest wynikiem bólu związanego z przepukliną dysku, która uciska na nerwy. Lekarz przepisał mi lek Dulsevia, który oprócz działania anty depresyjnego ma mieć też wpływ na dolegliwości bólowe. Czy tego typu lek rzeczywiście może wpłynąć na odczuwanie przeze mnie bólu? Jak duży wpływ może mieć depresja na to, jak odczuwam ból?
Edytor zaawansowany
  • ekspert.grupa_synapsis 10.05.19, 19:22
    Dzień dobry,
    czy Dulsevię zalecił Panu psychiatra, czy lekarz innej specjalności?
    Kto tak kategorycznie orzekł, że depresja jest u Pana skutkiem bólu?
    Stanisław Porczyk, psychiatra
    Grupa Synapsis
    www.synapsis.pl
  • mifune85 11.05.19, 12:58
    Dulsevię zapisał mi psychiatra. Depresja pojawiła się u mnie w wyniku dolegliwości bólowych związanych z kręgosłupem. Zwłaszcza wynik badań i diagnoza przepukliny dysku sprawiły, że się załamałem. Przy depresji powinienem wychodzić na dwór, ale każde wyjście to stres związany z bólem i rwanie nogi. Czuję się, jak w pułapce
  • ekspert.grupa_synapsis 11.05.19, 19:22

    Szanowny Panie,
    w czasie depresji właściwie zawsze ból odczuwa się się silniej niż miałoby to miejsce bez depresji. Bywa, że nieznośne bóle znacznie łagodnieją w czasie skutecznego leczenia przeciwdepresyjnego. Tego rodzaju działanie przeciwbólowe może mieć każdy lek przeciwdepresyjny, nie tylko duloksetyna (Dulsevia). Z duloksetyną jest trochę inaczej. Uważa się, że ma ona jakby dodatkowe działanie przeciwbólowe, niezależne od działania przeciwdepresyjnego. Jednak jest kontrowersyjne w jakiego rodzaju bólach można spodziewać się jej dobrego działania. Są zespoły bólowe w których skuteczność duloksetyny jest dowiedziona, w innych zaś dyskutowana. Czy będzie skuteczna w Pana wypadku to szybko się okaże. Cztery tygodnie (a już upłynęło z nich dwa) to dość, żeby ocenić działanie przeciwdepresyjne i przeciwbólowe leku. Jeśli objawy depresji istotnie nie złagodnieją to lekarz zapewne zmieni duloksetynę na inny lek przeciwdepresyjny.
    Na Pana drugie pytanie odpowiedziałbym tak: depresja może mieć względnie niewielki wpływ na odczuwanie bólu, a może mieć wpływ ogromny. Bardzo często dopiero po ustąpieniu wszystkich objawów depresji można zorientować się, co zależało od depresji, a co było nieuniknionym bólem, spowodowanym inną niż depresja chorobą.
    Z szacunkiem
    Stanisław Porczyk, psychiatra
    Grupa Synapsis
    www.synapsis.pl
  • mifune85 19.05.19, 23:45
    Dziękuję bardzo za odpowiedź. W ostatnim tygodniu mój nastrój bardzo się poprawił i to mimo tego, że dowiedziałem się o operacji, którą będę musiał przejść. Dolegliwości bólowe nie zmalały, może trochę na nie zobojętniałem. Mój nastrój jest czasami nawet euforyczny, pomimo tego, że moja sytuacja się nie poprawiła i czeka mnie duży stres związany z operacją. Czy to możliwe, że dawka Dulsevia jest za duża?
  • mardaani.74 20.05.19, 03:10
    Odwagi Mifune, wiem że "operacja kręgosłupa" brzmi przerażająco, ale nie upadaj na duchu. Dwie osoby które znam poddały się operacji z podobnego powodu i wszystko jest ok, ból minął, nie żałują i żyją normalnie. Według ich relacji strach "przed" był najgorszą częścią całej procedury, tak, że uszka do góry, poradzisz sobie.

    --
    "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
    Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"
  • mifune85 20.05.19, 22:09
    Dzięki za wsparcie mardaani. Ja się na razie nie obawiam bardzo operacji. Bardziej byłem przerażony wizją rehabilitacji bez większych nadziei na poprawę. Staram się nastawić również na to, że operacja nie rozwiąże mojego problemu. Nie dlatego, że jestem pesymistą, ale miałem już taką sytuację, że ból minął całkowicie na 3 dni i już tak się cieszyłem, ale po tych 3 dniach byłem z dziećmi na placu zabaw i złapał mnie tak silny ból, że wpad)łem w depresję i chciałem nawet popełnić samobójstwo, bo wizja życia z takim bólem była okropna. Strasznie chciałbym wrócić już do normalnego życia, ale na razie cieszę się z małych dobrych chwil i spokojnie czekam na operację
  • mardaani.74 20.05.19, 23:07
    To zrozumiale, że perspektywa życia z nieustannym bólem może człowieka przerosnąć. Jednak chirurgia obecnie jest nieprawdopodobnie szybko rozwijającą się dziedziną i myślę, że odczujesz znaczną poprawę.
    Male, dobre chwile to tak naprawdę bardzo dużo, z nich się wszystko składa. Wielkich chwil jest w życiu kilka, może kilkanaście. Tyle że pamięć o wiele łatwiej skupia się na chwilach dla nas trudnych,na traumach, a te dobre trochę ignoruje jako mniej istotne (z punktu widzenia przetrwania gatunku?). Żeby zatrzeć jedno złe doświadczenie podobno potrzeba 7 pozytywnych. A depresyjnym statystycznie zdarza się tyle samo złego i dobrego w ciągu dnia, co ludziom nie chorującym na depresję tylko mózg w depresji nie "widzi" jasnej strony.

    --
    "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
    Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"
  • mifune85 22.05.19, 12:30
    Ja jestem po pięcioletni okresie bez objawów depresyjnych. Ciężko mi jest teraz podwójnie, bo muszę walczyć z bólem fizycznym i psychicznym. Kurczę to był tak dobry okres i musiało się coś zepsuć :( Teraz mój stan psychiczny jest podporządkowany natężeniu bólu w danym dniu. Jak ból jest niewielki to czuję się dobrze, trochę więcej wychodzę, czytam książki, oglądam filmy. Jak jest większy to trudno nawet skupić myśli na czymś innym. Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale ty chyba masz RZS. Jak sobie radzisz, gdy przychodzi silniejszy ból?
  • mardaani.74 22.05.19, 13:09
    nie, ja nie mam RZS

    --
    "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
    Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"
  • mifune85 22.05.19, 14:23
    Chyba cię z kimś pomyliłem, ale w sumie dobrze, że nie masz tej choroby :)
  • mardaani.74 22.05.19, 15:37
    Chyba z Martyną

    --
    "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
    Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"
  • ekspert.grupa_synapsis 20.05.19, 09:17
    Szanowny Panie,
    oczywiście 10 mg dulokstyny dziennie jest dawką typową i niewygórowaną. Natomiast poczucie, że jest za duża, razem w wystąpieniem choćby krótkich i łagodnych stanów euforycznych, szczególnie, gdy wydają się nienaturalne albo "sztuczne”, powinno być powodem do dokładnej diagnostyki, bo jest to zjawisko dość typowe dla spektrum CHAD albo CHAD. Radzę skrupulatnie opisać to wszystko swojemu lekarzowi.
    ------------------------------------------------------------
    Właśnie zauważyłem, że w innym wątku pisze Pan bez ogródek, że występują u Pana od dawna krótkie, kilkudniowe depresje oraz kilkudniowe „stany euforyczne”. Tu chyba nie ma co wiele dywagować: bardzo bym się zdziwił, gdyby chorował Pan na coś innego niż choroba dwubiegunowa albo, może tak lekarz będzie chciał to określić, spektrum choroby dwubiegunowej.
    Stanisław Porczyk, psychiatra
    Grupa Synapsis
    www.synapsis.pl
  • mifune85 22.05.19, 19:06
    Pytałem kiedyś lekarza o to, czy nie mam Chad-u i stwierdził, że nie, ale zapisywał mi też leki używane przy tej chorobie. Potem miałem jednak kilkuletni okres wyrównanego nastroju bez objawów depresji, więc chyba Chad odpada w moim przypadku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka