Dodaj do ulubionych

Zaburzenia lękowe ? Czy da się z tego wyjść?

06.08.19, 23:10
Nie mam oficjalnej diagnozy. U psychistry bylam raz doraźnie. Przepisal Pramolan 3 x dziennie i Oksazepam z którego schodzę, na początku czyli jakies 3 tyg temu brałsm go 3 x dziennie, potem 2 x dziennie potem 1x dziennie, a obecnie od 3 dni biore poł tabletki do konca tyg i mam odstawić, ponuewaz po tym czasie Pramolan zacznie dzialac. Doraznie hydroksyzynę wielam ją moze ze 3 razy w cisgu 4 tygodni.

Zaczęło sie miesiąc temu. Nagle wieczorem poczułam jakieś szybkie bicie serca, ogolne poddenerwowanie, ucisk w żołądku, jakby lęk przed nie wiadomo czym.

Badania wszystkie ok ( trochę podwyższona prolaktyna, cholesterol, i cukier) po dwoch dniach takiego stanu, udalam się do psychistry, który ocenil ze moga to byc jakies zaburzenia lękowe, a moze jednorazowy epizod. Przepisal leki w powyższych dawkach.

Od tego czasu czuje się znacznie lepiej, aczkolwiek jeszcze miewam takie ,, dziwne '' momenty niepokoju.
Internista mówi, ze na efekty antydepresantu trzeba poczekac miesiac czasem nawet dwa.

Czy ktos z was miał coś takiego? Czy jest to faktycznie nerwica ? Czy z tego da sie wyjsc ? Czy leki bierze się do końca zycia, czy sa jakieś przerwy w braniu tych leków?
Jestem zielona w temacie.
Dodam ze zapisalam sie na psychoterapię, byłam już nawet 2 razy, podibno dziala cuda w takich przypadkach.

Ogolnie funkcjonuje normalnie, chodzę do pracy, zajmuje się domem, dzievkiem. Mialam tylko na początku dwie nieprzespane noce, poza tym śpię dobrze, spotykam się z przyjaciółmi, bylam na urlopie itp. Tylko ten dziwny nieppkoj, poddenerwowanie, trzęsące się ręce. Nie poddaje się, walcze z tym dziadostwem.

Czy ktos z was był w podobnej sytuacji ? Jak sobie pomóc? Jestem trochę przerażona braniem tych leków.

Czy to jest jakaś choroba psychiczna?
Zawsze byłam osobą dość nerwową, porywczą, przejmowałam się wszystkimi i wszystkim.
Co robić drodzy forumowicze ?
Ile w ogole trwa takie leczenie ?
Kurde nawet kieliszka wina nie mozna się napić echhhhhhh.
Edytor zaawansowany
  • xawery39 07.08.19, 07:34
    Takie objawy ma mnóstwo uczestników tego forum . Zastosuj ucisk na tętnicę szyjną i uspokój , spowolnij oddech . Wzbogaca to krew w dwutlenek węgla. Mnie na takie napady pomaga porcja propranololu 10 lub 20 mg pod język .

    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • holina 07.08.19, 10:24
    Dziękuję bardzo za odp. Nie chce brać ciągle tych leków., brałam benzodiazepiny przez 4 tyg, na szczęście udało mi się z nich prawie zejsć. Teraz biore poł tabletki na wieczór, plus jak pisałam wyzej antydepresant..
    Może sa na forum osoby, którym udało się jakoś wygrzebać z tego. Ile czasu bierze sie te leki ? Czy robi się jakieś przerwy od tego leczenia ?
  • mardaani.74 08.08.19, 00:48
    Takie wypytywanie, porównywanie do innych nic Ci nie da. Idź koniecznie na psychoterapię i dowiedz się o sobie więcej a sama rozwikłasz zagadkę swojej "nerwowości" i ogólnie lepiej będziesz funkcjonować.
    Jeżeli to samopoczucie jest incydentalne to nie ma sensu tego aż tak rozdmuchiwać, pojedynczy epizod lękowy to nic nadzwyczajnego, pewnie 99% ludzi doznaje w jakimś momencie swojego życia. Im mniej się tym będziesz przejmowała tym lepiej. Żyj jakby nic się nie stało, normalnie i nie przejmuj się tak bardzo. lęk jest nieprzyjemny ale nie zabija.

    --
    "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
    Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"
  • holina 15.08.19, 23:24
    Dziękuję za odpowiedź, tak jest to incydent który trwa od miesiąca. Raz jest lepiej, raz gorzej. Trzęse się od środka, drżą mi dłonie. Ogolnie jestem poddenerwowana. Zaburza to moje codzienne funkcjonowanie, odbiera radość z życia. :(
    Tzn normalnie chodzę do pracy ( tam czuję się najlepiej) wykonuje wszystkie obowiązki, zajmuje się domem, ale samopoczucie kiepskie:(

    Nie chodzi o wypytywanie innych, porównywanie. Ja jestem dopiero na początku tej drogi, choc jak sięgam pamięcià od zawsze mialam takie stany nerwowe ale trwały one max godzinę, i zawsze były czymś spowodowane ( konkretna stresująca sytuacja, wydarzenie )
    Szukam kontaktu z osobami, które majś pobobny problem, jak sobie z tym radzą / poradziły. Co pomoglo ? Ile trwa taka kuracja lekami ? Itp. Ja na razie jestem zielona w temacie. Wierzę ze uda mi się z tym dziadostwem wygrać. Domyslam się jednsk,ze na forum nie znajdę osób ktore wyszĺy z tego i zyjà normalnie. Pewnie są takie osoby, ale nie siedzą już na forum bo i po co skoro na nowo cieszą się życiem!!! Chciałabym mieć w sobie wiarę ze wyjdę z tego. :(
  • holina 15.08.19, 23:26
    To znaczy wierzę, ze mi się uda, ale coraz częściej mnie ta wiara opuszcza. :(
  • xawery39 16.08.19, 07:40
    Już pisałem abyś zastosowała metodę zwaną Buteyki lub Dextera z tętnica szyjną i regulacją oddechu . Jest opisana w podręcznikach psychiatrii. A z leków dobre są betablokery . Każdy lekarz może przepisać propranolol. Jest stosowany po urazach wojennych u żołnierzy . Benzodiazepiny mogą spowodować uzależnienie .

    --
    Czy lepiej jest głosić kłamstwo , które może zaowocować dobrem , czy prawdę , która może zrodzić zło ?
  • mardaani.74 17.08.19, 23:26
    a oprócz wiary w wyleczenie, czy zaczęłaś już psychoterapię?

    --
    "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
    Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"
  • holina 18.08.19, 11:52
    Tak, byłam na kilku sesjach. Obecnie moj psychoterapeuta jest na urlopie, będziemy kontynuować od września.
  • cetherena 18.08.19, 09:32
    holina napisał(a):

    > Jak sobie pomóc? Jestem trochę przerażona braniem tych leków.

    A co z Twoimi potrzebami? Tak sobie pomyślałam że masz sporo obowiązków: chodzisz do pracy, zajmujesz się domem, dzieckiem, spotykasz się z przyjaciółmi, jedziesz na urlop. A jednocześnie odczuwasz dziwny niepokój, poddenerwowanie, trzęsące się ręce. Chcesz z tymi odczuciami walczyć, zlikwidować je i znowu być kimś kto jest (w Twoim rozumieniu) normalny. A może potrzebujesz pomocy, odpoczynku, czasu tylko dla siebie? Może coś w domu Cię złości, ale nie masz odwago o tym z domownikami porozmawiać? Może Twój stan to informacja że potrzebujesz małej zmiany? Objawy to może być informacja że człowiek czegoś potrzebuje. Niektórym pomaga przejście od myśli "chcę zlikwidować objawy" do refleksji nad tym jaka zmiana jest mi potrzebna. Tą zmianą mogą być regularne spotkania z psychologiem i rozmowa o emocjach, tą zmianą może być zaplanowanie codziennej chwili na odpoczynek. Zapytaj siebie czego potrzebujesz.

    --
    A cook in the kitchen is surrounded by generations of cooks past, the advice and menus of cooks present, the wisdom of cookbook writers (Laurie Colwin)
  • mardaani.74 18.08.19, 18:56
    Psychoterapia powinna właśnie pomóc w tym rozeznaniu, moim zdaniem to najlepsza droga dla Holiny. Myślę że jeżeli trafi na w miarę rozgarniętego terapeutę to poczuje się znacznie lepiej z samą sobą.

    --
    "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
    Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"
  • holina 18.08.19, 21:19
    Dziękuję. Masz rację. Bedę na pewno jà kontynuować. Psychiatra mówi, ze często sama psychoterapia pomaga, i jeśli przynosi zamierzone efekty, to można powoli próbować odstawiać leki. Zobaczyny jak to będzie w moim przypadku.
  • mardaani.74 19.08.19, 14:37
    Nie jesteś przypadkiem nieznanym medycynie, innym pomaga to i Tobie pomoże.

    --
    "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
    Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"
  • holina 19.08.19, 22:12
    Dziękuję.
    Mam taką nadzieję.
  • aniolinek55 20.08.19, 13:04
    Witaj, napisz proszę do mnie na priv. Mam ten sam problem. aniolinek55@interia.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka