Dodaj do ulubionych

Depresja w ciąży

20.08.19, 14:16
Leczyłam się farmakologicznie na depresję i nerwicę. Niespodziewanie okazało się, że jestem w ciąży. Doktor psychiatra odstawił mi leki, zalecił psychoterapię z nadzieją, że choć pierwszy trymestr uda się przetrwać bez leków. Udało się, ale doły lub lęki (zazwyczaj mam albo tak albo tak) wracają. Na psychoterapię psychodynamiczną oczywiście chodzę, ale nie wiem czy pomaga... nie czuję różnicy. Może to jeszcze za krótko, ledwie 9 spotkań za mną. Nie wiem co robić, bo z jednej strony chciałabym nie obciążać rosnącego we mnie maluszka lekami, a z drugiej strony doły trwające tydzień i więcej albo na zmianę - ogromne napięcie - są czasem nie do zniesienia.
Pani Doktorze, czy są jakieś leki w miarę bezpieczne w ciąży? Czytałam, że przyjmowanie antydepresantów w ciąży niesie duże ryzyko rozwoju autyzmu u dziecka. Nie chciałabym zaszkodzić dziecku. Na razie zawzięłam się i walczę jak umiem z chorobą, ale nie wiem jak długo jeszcze dam radę.
Edytor zaawansowany
  • ekspert.grupa_synapsis 20.08.19, 19:11
    Szanowna Pani,
    przyjmowanie leków przeciwdepresyjnych (LPD) w okresie ciąży budzi kontrowersje. Aktualnie dominują jednak poglądy, że leczenie farmakologiczne może być uzasadnione u części kobiet. Leczenie takie pozwala zmniejszyć cierpienie depresyjne i lepiej przygotować się do porodu i macierzyństwa. Szczególnym argumentem za terapią jest zapobieganie depresji poporodowej – jest to poważne schorzenie, a jego ryzyko jest istotnie większe u kobiet, które przechodzą ciążę z nieleczoną depresją. Wiadomo też, że depresja matki nie jest faktem obojętnym dla fizycznego, nerwowego i hormonalnego rozwoju dziecka. Dlatego leczenie lekiem przeciwdepresyjnym może być formą ochrony rozwoju dziecka.
    Bezpieczeństwo stosowania niektórych leków przeciwdepresyjnych ocenia się jako wysokie, jednak ryzyko związane z ich stosowaniem istnieje. Nie ma leków całkowicie bezpiecznych dla ciąży. Jeśli chodzi o autyzm to sprawa jest bardzo niejasna. Nie udało się dotąd udowodnić bezpośredniego związku między przyjmowaniem LPD a większym ryzykiem autyzmu. Wyniki badań są sprzeczne. Istnieją bardzo duże i poważne badania, które takiego związku nie wykazały, inne jednak taki wpływ sugerują.
    Osobiście uważam za uzasadnione podejmowanie leczenia depresji w okresie ciąży, gdy choroba jest nasilona. Dobrze jest jeśli podjęcie leczenia można odroczyć do drugiego albo trzeciego trymestru, może być ono jednak uzasadnione nawet i w pierwszym trymestrze ciąży.
    W Pani wypadku tak właśnie korzystnie się stało, że przez większą część pierwszego trymestru, tego szczególnie ważnego okresu ciąży, nie przyjmowała Pani żadnych farmaceutyków. Co teraz robić, to zależy od Pani i lekarza, w każdym razie podjęcie decyzji o leczeniu jest obecnie łatwiejsze.
    Stanisław Porczyk, psychiatra
    Grupa Synapsis
    www.synapsis.pl
  • aga232 21.08.19, 07:38
    Dziękuję Doktorze za odpowiedź. To budujące wiedzieć, że w razie czego jest rozwiązanie problemu. Mam nadzieję, że wytrzymam jak najdłużej bez leków, ale świadomość, że w razie czego leczenie w II i III trymestrze są choć odrobinę bezpieczniejsze to już dużo. Dziękuję.
  • aga232 30.08.19, 13:20
    Panie Doktorze, jeszcze raz piszę ponieważ nie wiem za bardzo co robić. W poprzednim poście pisałam o zmienności nastroju, dołach przeplatających się z okresami napięcia trudnego do wytrzymania. Doszła do tego teraz jeszcze bezsenność, jak wcześniej sporadycznie nie spałam w nocy, tak teraz od tygodnia nagminnie wybudzam się o 2 w nocy i do rana nie mogę zasnąć. Do tego ogarnęła mnie ogromną apatia, na niewiele rzeczy mam ochotę, kompletnie nie mam siły na nic.
    Na początek udalam się do ginekologa, ten zlecił badania morfologia, tarczyca, żelazo - wszystkie wyniki bardzo dobre. Polecił skontaktować się z psychiatrą. Doktor psychiatra nie widzi potrzeby włączania leków twierdząc, że to wszystko objawy ciąży. A ja dziś znowu wybudzilam się o 2 w nocy i już nie zasnęłam. Zrobienie obiadu to wyzwanie na miarę Mont Everest.
    Czuję się zostawiona sama sobie, nie wiem co w tej sytuacji robić.
  • ekspert.grupa_synapsis 30.08.19, 14:30
    Radzę skonsultować się z innym lekarzem.
    Stanisław Porczyk
  • ekspert.grupa_synapsis 03.09.19, 12:16
    Szanowna Pani, Szanowni Państwo,
    stałą trudnością dla eksperta forum jest często to, że nie może definitywnie wypowiadać się o stanie zdrowia osoby, której bezpośrednio go nie mógł badać. To co tu dodam ma więc charakter ogólny. Depresja nie jest objawem ciąży. Łagodne zmiany nastroju, emocjonalności czy ogólnej energii mogą być tak kwalifikowane (i oczywiście w żaden sposób nie leczone), ale depresja, która jest silnym rozregulowaniem wielu funkcji i biorytmów - nie. Depresja w ciąży jest, można powiedzieć, taką samą depresją, chorobą, jak w każdym innym okresie życia. Wiele kobiet czuje się zresztą w okresie ciąży psychicznie znakomicie, co powinno powstrzymywać przed łatwym wyrokowaniem, że ogólnemu rozbiciu i poczuciu choroby „winna” jest ciąża. Depresja u pacjentki w ciąży może być postrzegana przez lekarza jako szczególny problem, bo konfrontuje go z pytaniem czy proponować tej osobie leczenie, czy nie. Nie powinno go to jednak powstrzymywać od właściwej oceny stanu zdrowia.
    Jeśli jednak jakaś łagodniejsza zmiana psychiczna może mieć miejsce w okresie ciąży, to co byłoby już depresją? To wymaga oczywiście wnikliwej oceny i doświadczenia lekarza lub psychologa. W sumie rozpoznawanie depresji w okresie ciąży jest bardzo podobne do stwierdzenia jej (lub wykluczenia) w każdym innym okresie życia. Opiera się na dostrzeżeniu istotnej zmiany ogólnego nastroju, energii, motywacji, poziomu obaw, lęku, snu. Rzecz jasna nie chodzi o jakąkolwiek zmianę. Zmiana depresyjna w każdym z tych obszarów jest dla doświadczonego specjalisty (albo doświadczonego chorego) dość charakterystyczna, można ją odróżnić od innych (niedepresyjnych) zmian nastroju, energii, zmęczenia, frustracji i niepokoju. Na pewno sugeruje depresję duże i nowego rodzaju cierpienie i generalna zmiana formy. Odczucie, że proste życiowe czynności, które zawsze normalnie się podejmowało teraz stają się wielkim problemem, Mont Everestem, sprawiają ból albo zabierają resztki sił - silnie sugerują depresję. Zaburzenia snu dotyczące dalszej części nocy (nie obejmujące zasypiania, często nasilające się nad ranem), jeśli nie widać ich ewidentnej przyczyny jak np. ból czy hałas, rzadko są przejawem czegoś innego niż depresja.
    Stanisław Porczyk, psychiatra
    Grupa Synapsis
    www.synapsis.pl
  • aga232 03.09.19, 18:32
    Panie Doktorze, bardzo dziękuję za ten post. Nie byłam jeszcze u innego lekarza. Przestraszyłam się, że i ten potraktuje mnie jak hipochondryczkę, która dziwi się, że w ciąży nie może spać. Albo jak kogoś kto wymusza przepisanie leków. Wszyscy mi tłumaczą, że ogromne zmęczenie to normalne w ciąży. A ja czuję, że to nie jest normalne zmęczenie. A ja najchętniej leków ze względu na maluszka, bym nie brała, ale tak trudno czasem sobie poradzić, kiedy świat czarnieje i ma się wrażenie, że nic dobrego już mnie nie czeka. Chciałbym się cieszyć z tej długo wyczekiwanej ciąży.
    Tym bardziej dziękuję za ten post. Dotarło do mnie, że czas poszukać innego doktora.
  • mardaani.74 03.09.19, 23:12
    Ja też w ciąży nie mogłam spać, wiele kobiet ma problemy ze spaniem w ciąży, postaraj się odpoczywać w dzień, i nie miej wyrzutów sumienia że robisz drzemkę do południa, w południe i po południu :)

    Jeżeli nie chcesz na razie brać leków, to może chociaż idź do lekarza i zabezpiecz sobie leczenie na czas jak już dziecko się urodzi, bo depresja poporodowa to nie żart i warto mieć przygotowany plan wejścia do atmosfery jeżeli ma się skłonności do depresji i już teraz masz jej objawy. Może się oczywiście okazać, że żadna depresja poporodowa Cię nie dopadnie, że to samopoczucie było wyłącznie "ciążowe" ale ja bym na zimne dmuchała i na Twoim miejscu poszukała psychiatry już teraz i była w kontakcie. Nawet jeśli nie chcesz brać leków, dobrze byłoby żebyś miała świadomość, że w każdej chwili możesz skorzystać z pomocy, skonsultować się, a nie potem szukać pierwszego lepszego lekarza który nic o Tobie nie wie. Łatwiej w kryzysie zadzwonić do "swojego" lekarza niż szukać na chybił trafił.

    --
    "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
    Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka