Dodaj do ulubionych

Pytanie do p doktora

13.10.19, 12:52
Czy wyzwalaczem zaburzen depresyjnych czy chad moze byc przyjmowanie przez ok rok pseudoefedryny dawki duzo wieksze niz lecznicze(wtedy pojawily sie objawy ze strony uk krazenia tachykardia, trzesace sie rece, podwyzszona temp, rozszerzone zrenice, brak apetytu na tyle ze byl spożywamy jeden posilek na kilka dni.
Przed tym czasem bylo ok, od wieku nastoletniego problemy z zaburzeniem snu wiosna-lata bez snu, jesien-zima sen niemal w kazdej pozycji jak tylko sie dalo.
Od czasu naduzywania supstancji psychoaktywnych pojawily sie zmiany nastroju glownie obnizenie ktore "nie przeszły" po odstawieniu i wielu latach po.
Stad moje pytania o czynnik wyzwalajacy?
Dlaczego obj nie minely mimo wieloletniej "abstynencji"?
Jesli ta substancja jest tak szkodliwa dlsczego jest ogolnie dostepna? (wiem ze juz prawnie jest duzo bardziej ograniczone niz kiedys ale nadalsa składnikiem lekow bez recepty).
...


--
Ci, których najtrudniej kochać najbardziej tego potrzebują.
Obserwuj wątek
    • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do p doktora 14.10.19, 09:32
      Szanowna Pani,
      jest wiele czynników, które biorą udział w zachorowaniu na depresję albo chorobę dwubiegunową. Zazwyczaj przeceniamy znaczenie jednego czynnika, szczególnie okoliczności pierwszego ostrego epizodu choroby, który jest jednak często nie początkiem choroby, ale jej nasileniem. W rzeczywistości bardzo trudno jest powiedzieć, co od czego zależało. Najczęstszym błędem jest utożsamianie związku czasowego z przyczynowym. Bywa, że związek jest odwrotny niż to nam się wydaje: to stan manii może być istotną przyczyną spektakularnych zachowań np. nadużywania substancji. Rozróżnienie może być trudne albo niemożliwe: np. jedzenie jednego posiłku co kilka dni może być zarówno objawem manii jak i jakiegoś intensywnego narkotyzowania się. Trzeba być więc ostrożnym w formułowaniu wniosków choć, wracając do Pani pytania, można domniemywać, że odurzanie się pseudoefedryną przez okres roku jakąś rolę, i to niemałą, w rozwoju choroby mogło odegrać. Z drugiej strony, jak można sądzić z tego, co Pani pisze, choroba przejawiała się już znacznie wcześniej.
      Nie wiem, czy dostępność pseudoefedryny w aptekach jest ciągle zbyt wielka. Może ją kupić osoba dorosła w ilości jednego opakowania. Wskazaniem do niej, jak wiadomo, jest katar. Służy do stosowana przez kilka dni w roku i w zalecanych dawkach.
      ---------------------------------------------------
      Czynniki "spustowe" nie są podstawową przyczyną choroby. Choroba trwa nadal w sobie właściwy sposób, bo ma głębsze przyczyny, na jej dalszy przebieg mogą wpływać jeszcze inne, zupełnie nowe bodźce. W miarę trwania choroby przewlekłej znaczenie bodźców zewnętrznych zazwyczaj spada. Nazywam to po swojemu "autonomią chorobową", zastanawiam się na ile to określenie jest trafne i pomocne.
      Stanisław Porczyk, psychiatra
      Grupa Synapsis
      www.synapsis.pl
      • martyna2525 Re: Pytanie do p doktora 14.10.19, 21:28
        Pomocne, choc nadal nie rozumiem czym jest autonomia choroby w tym przypadku.
        W czasach gdy byly zaburzenia snu nic innego sie nie dzialo, zadnych zaburzen nastroju ani w gore ani w dol. A po roku na pseudoefefrynie pojawily sie stany depresyjne mocno wplywajace na funkcjonowanie, nie bylo manii. Nie rozumiem co takiego sie stalo i dlaczego nie minelo. Rozumiem wyciety rok z zyciorysu bo bedac pod wplywem nie zmienilo sie nic w moim zyciu, pracowalam ciagnelam dwa kierunki studiow i to nie bylo "na wesoło" a zwyczajnie. Pozniej zaczelam prace w12godz dyzurach i bywalo ze w nocy nie bylo szans na sen(bo praca na SOR) a po pracy nie bylo szans bo zwyczajnie nie moglam. Najgorzej bylo po 3 nocnych dyz rzedu i wtedy juz bylo "na czysto".
        Nie ogarniam tego dlaczego.
        Zdiagnozowano mi chad 3lata temu.
        Ciagle nie zgadzam sie z ta dg. Od prawie 3 mies jestem bez lekow i jest w porzadku. Czy jakbym byla chora to by tak bylo?
        Co do lekow z pseudoefedryna dzis kupilam trzy opadowania, nie dla siebie bo nie stosuje takich lekow, roznica polegala tylko na tym ze farmaceuta wystawila mi trzy paragony bo nie mogla na jednym wlasnie ze wzgledu na pseudoefedryne. Ot roznica😂


        --
        Ci, których najtrudniej kochać najbardziej tego potrzebują.
            • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do p doktora 16.10.19, 09:08

              Nie chciałem Pani dotknąć. Pani ostatni post był wielowątkowy, niejasny i trochę sprawiał wrażenie, że nie przeczytała Pani uważnie mojej wcześniejszej odpowiedzi, którą starannie dla Pani przygotowałem. Możliwe, że się myliłem.
              Wracam do owej „autonomii”, bo sprawa jest ważna i może interesować też innych czytelników forum.
              Autonomia, albo, powiedzmy pewna "samodzielność" choroby to jedna z najważniejszych wielu a może i większości chorób. Wiąże się z tym, ze wtedy, gdy jest ona (choroba) już rozwinięta, jest ona pewnym, dość poważnym "rozregulowaniem". Powiedzmy upraszczająco, że w CHAD jest to rozregulowanie mechanizmu stabilizującego naszą podstawową energię (wigor) i nastrój a w depresji mechanizmu utrzymującego nasz podstawowy nastrój na normalnym, zdrowym poziomie. Na początku choroby, przy pierwszych jej przejawach może być tak, że do choroby dochodzi tylko pod wyraźnym wpływem czegoś co nas atakuje np. stresu albo szkodliwych czynników fizycznych. Bywa wtedy, że stres mija i kończy się z nim depresja. Jednak po pewnym czasie trwania choroby, może to być po kolejnym jej rzucie dzieje się już coś innego. Choroba nie potrzebuje już silniejszego podtrzymywania jakimiś zewnętrznymi bodźcami. Ona "chce" trwać nadal, nawet miesiącami, albo chce względnie łatwo nawracać. Kończy się silny stres ale depresja trwa, nie palimy już marihuany która była spustem pierwszego w naszym życiu potężnego napadu paniki, a objawy paniczne nawracają. Wracają albo samoistnie, albo z niewielkim już tylko udziałem jakiś innych prowokatorów. Choroba jest na innym etapie, jest tym czym jest. Spust jest (był) tylko spustem, a choroba jest trwalszym rozregulowaniem. To jest, niestety, ta jej chorobowa samodzielność, autonomia. Choć przecież nie absolutna. Bo bodźce zewnętrzne ciągle będą mogły przebieg pogarszać, może i przyspieszać nawroty choroby, ale one nie są już tak bardzo potrzebne, nie tak jak na samym początku, do tego żeby choroba nam towarzyszyła. Stają coraz bardziej modyfikatorami choroby niż jej przyczynami. Kolejne nawroty choroby, np. depresji albo epizodów CHAD nie muszą mieć żadnej uchwytnej przyczyny.
              Z pozdrowieniami
              Stanisław Porczyk, psychiatra
              • mardaani.74 Re: Pytanie do p doktora 16.10.19, 17:11
                serio marihuana może wywołać zespół lęku panicznego? czy to jest tak że ktoś zapalił żeby nie czuć lęku a poczuł gorszy, czy chodzi o to że ktoś kto nie miał zaburzeń lękowych po marihuanie ma atak paniki? przyznam że w ataki paniki po marihuanie trudno uwierzyć.

                --
                "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
                Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"
                • ekspert.grupa_synapsis Re: Pytanie do p doktora 17.10.19, 10:07
                  Tak, marihuana może sprowokować napad paniki choć, jak sądzę, wyłącznie u osób już wcześniej podatnych na zaburzenie paniczne, a ponadto, być może dzieje się to w złożeniu z innymi czynnikami. Takich relacji, o wystąpieniu ataku paniki niedługo po zażyciu marihuany sporo słyszałem. SP
            • mardaani.74 Re: Pytanie do p doktora 16.10.19, 11:18
              Cały czas szukasz potwierdzenia takiej diagnozy jaką jesteś w stanie zaakceptować. Nie interesuje Cie prawda tylko w sposób dość konsekwentny kombinujesz jak podejść siebie samą. Mam obawę że tradycyjnie jesteś sobie największym wrogiem. Wygląda to tak, jakbyś musiała balansować na granicy, bo bez tego czujesz się „nie sobą”. To nie są zarzuty, tylko moje gdybanie, żeby nie było że atak, czy coś.

              --
              "Siedzę na ławce, patrzę na słońce, chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę.
              Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze, więc się nie spieszę"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka