• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

seronil a apetyt na słodycze Dodaj do ulubionych

  • 21.03.05, 15:37
    Witam
    Od trzech tygodni biorę seronil [psychaitra przepisał-silna nerwica w
    kierunku bulimii]. Od mniej więcej tego czasu mam nieprzeparta chęć na
    słodyczę. Zawsze je lubiłam, ale teraz to naprawdę jest jakieś dziwne. Przy
    kontroli psychiatar stwierdził,z epo prostu dawno tych rzeczy nie jadłam i
    dlatego mi się chce.Najchętniej jadłabym pączki, ptysie i eklerki. Wiem,że
    trzeba jakoś się powstrzymać, ale nie potrafię czasami.
    Czy Wy też tak macie?
    Znajoma mnie przestraszyła twierdząc,że taki apetyt na słodycze jest objawem
    grzybicy przewodu pokarmowego.
    Dzięki za podpowiedzi. Pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • 21.03.05, 15:52
      > Znajoma mnie przestraszyła twierdząc,że taki apetyt na słodycze jest objawem
      > grzybicy przewodu pokarmowego.

      i co? podziałalo? jesli nie sprobuj wyobrazic sobie tasiemca, jak otwiera
      pyszczek razem z toba, jak wcinasz eklere.
    • 21.03.05, 15:52
      a może po prostu Twój organizm w ten sposób sygnalizuje np. niski poziom
      cukru..?

      --
      ale zanim pójdę...
      • 21.03.05, 15:58
        być może jest to sygnał braku glukozy-ćwiczę 5 razy w tygodniu dosyć
        intensywnie [areobik, pilates, basen]. Badałam poziom cukru-jest ok. Tylko
        dziwi mnie ,że to tak się zbiegło z lekami antydepresyjnymi.
        Dziękuję za szybki odzew.
        PS CHyba zacznę sobie wyobrażac tego tasiemca. Brr.....:)
    • 21.03.05, 17:42
      To dość dziwne co opisujesz, bo seronil teoretycznie powinien apetyt na słodycze wydatnie zmniejszać. W depresji tej przebiegajacej ze zwiekszonym apetytem (tzw depresja atypowa), apetyt na słodycze bywa jednym z objawów wynikającech z niedoborów serotoniny. Gdy wtórny wychwyt serotoniny maleje (a tak własnie działa seronil, że zmniejsza ten wychwyt) i jest jej więcej w szczelinach synaptycznych to apetyt na słodycze powinien się normalizować. Z nieznanych u częsci osób leki psychotropowe wywołuja reakcje paradoksalne (np. zamiast działac nasenniepobudzają) tak może byći w Twoim przypadku.

      awanturka
      • 21.03.05, 21:18
        Generalnie mam mniejszy apetyt, nie miałam ataku bulimii od dwóch tygodni.
        Psychicznie jest róznie-raz gorzej, raz lepiej, ale wiem, ze musze być
        cierpliwa.
        Czy to może być objaw braku witamin z grupy B? [jednocześnie ogromna ochota na
        chleb razowy, drożdże].
        Pozdrawiam
        • 22.03.05, 06:40
          joanna.c napisała:

          > ogromna ochota na
          > chleb razowy, drożdże.
          ?
    • 21.03.05, 17:51
      joanna.c napisała:

      > Przy kontroli psychiatar stwierdził,z epo prostu dawno tych rzeczy nie jadłam
      > i dlatego mi się chce.


      Kolejny światły umysł.Do kolekcji.
    • 21.03.05, 21:29
      Nigdy nie przepadałem za słodyczmi. Wolałem wydać te kilka zeta na coś
      poważniejszego hamburgera, hotdoga czy spagetti :D. Odkąd biore Cital wprost
      przepadam za słodyczmi. To jest jak nałóg. Ciśnie mnie ciśnie, a popuszcza
      dopiero jak zjem kilka batonów i tabliczke czekolady. Na pewno można wyjaśnić
      to zjawisko na poziomie neuronalnym, lecz tak jak awanturka nasze objawy wydają
      mi sie zdziebko paradoksalne. Łaknienie słodyczowe :D to reakcja na zbyt niski
      poziom serotoniny. Ale w ońcu nie jesteśmy neurologami.

      p.s Nastrój mi się nie poleprzył. Cital narazie sucks!
      • 21.03.05, 22:28
        A ja odkąd mi się pogorszyło, nie mogę nic jeść, choć przepadałam kiedyś za
        słodyczami,niamniamniam :).
        Teraz jem na siłę, bo boję się anoreksji. Waga mi leci jak szlona :(.
        Pozdrawiam Wszystkich lubiących słodycze!
        Ria
        • 21.03.05, 23:38
          ciciciszej bo inne dziewczyny z zazdrości pękną :D
          • 24.03.05, 12:22
            Hehe! Nie ma czego zazdrości. Bo moje waga wyjściowa to 50 kilo. A jak jeszcze
            spada, to nie jest dobrze, ale jest bardzo źle :(.
            Pozdro,
            Ria
    • 22.03.05, 07:58
      artykuł:
      tygodnikforum.onet.pl/1220784,0,8640,,artykul.html
      --
      "...Wiem ze bardzo pomoglyby Ci codzienne spacery albo uprawianie jakiegokolwiek
      seksu. To zmiejszyloby emocje i pozwoliloby Ci na kontrolowanie tych mysli
      ktore budujesz przeciwko Sobie. Sprobuj, zobaczysz jak bardzo Ci to pomoze."
      Serdeczne pozdrow
    • 22.03.05, 11:22
      hej, tez biore seronil z podobnych powodow. Apetyt na slodycze wystapil i owszem
      :-). Kiedys opychalam sie tzw "normalnym jedzeniem", kanapki, jogurty, frytki
      itp, za slodyczami nie przepadalam. Po seronilu nie mam apetytu na nic innego
      tylko wlasnie slodycze. Zjadam wielki sloik nutelli codziennie i 0.5 kg ciastek
      "kopertki z marmolada" (jak ktos mieszka w Krakowie, to polecam - sa w cukierni
      naprzeciwko Korony). To jest moje jedzenie. Jak dluzgo mozna zyc slodyczami?
      Lekarz powiedzial "hmmm, dziwna reakcja". Tyle to ja akurat wiem sama :-)
      Czekoladowe caluski dla pozeraczy :*
      • 23.03.05, 18:20
        A ile czasu bierzesz Seronil? Ja dopiero trzeci czy czwarty tydzień i cały czas
        mam nadzieję,że ten apetyt na słodycze minie i zacznę wreszcie jeśc to, co
        potrzeba. Bo na razie to wmuszam w siebie "zdrowe jedzenie" [ser, mleko, białko
        itd], a pączki to po prostu MUSZĘ mieć zawsze w domu. Na pewno nikt tego nie
        może zrozumieć, ja sama jestem w rozterce.
        Pozdrawiam
        Jeszcze jedno pytanie-czy skoro tak jesz słodycze-to waga podskoczyła do góry?
        • 24.03.05, 12:05
          Dzievczyny, uvaga z tymi słodyczami. Ja miałam anoreksję i leczyli mnie z niej
          zoloftem. Vyleczyli, kurka, przytyłam 30 kilo, vażę vięcej niż kiedykolviek v
          życiu. Pamiętam że kiedy brałam zoloft to miałam te słodkie ciągoty. Vypełniały
          moje menu v 70%. Jak zrobiłam badanie cholesterolu po kuracji Antydepresantami,
          to miałam cholesterol jak mój 80 letni dziadzio z miażdżycą. Uvażajcie. Ja viem,
          że jak się chce, to się i tak zje, a tabsy osłabiają czujność. Tyle cukru
          codziennie to nic dobrego...
    • 25.03.05, 08:23
      Biorę seronil już 3 lata. Nie będę opisywała innych działań, bo to nie ten
      temat. Ja nie mam w ogóle apetytu po seronilu, śniadanie jem "bo trzeba" po
      południu czasem sobie przypomne że trzeba obiad, wieczorem mam ciekawsze
      zajęcia. Chudnę. Apetyt na słodycze a właściwie czekoladę jest tylko jak mam
      okres, ale to nie związane z seronilem. poza tym mogę życ powietrzem. Mam dużo
      energii i jestem wesoła. Po prostu idealnie dobrany lek.
      • 14.04.05, 23:33
        fiosiu
        czy bierzesz przez te trzy lata bez przerw? a w jakiej dawce? na mnie tez
        seronil dziala swietnie, tylko mam obawy, czy sie nie przyzwyczaje.....
        pozdrawiam i dobrej wiosny:))
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.