Dodaj do ulubionych

co wiecie o lorafenie?

10.12.05, 22:49
biorę go prawie codziennie rano z antydepresantem,wtedy lepiej mi
troche,jestem spokojniejsza; no i wtedy kiedy czuje że zbliza się lęk,ale
znam osoby które go łykaja garsciami w ciągu dnia.Ja i ich rozumię ale
słyszałam,ze lorafen jest uzależniajacy,więc za każdym razem gdy go łykam mam
wyrzuty sumienia.Jeśli ktos o nim cos wie mile widziane posty :)
Edytor zaawansowany
  • niutka 11.12.05, 11:15
    Faktycznie jest uzależniajacy. Ja mialam go brac tylko doraznie, max jeden raz
    dziennie przez okres nie dluzszy niz miesiac. A mojej mamie zapisal go lekarz
    pierwszego kontaktu jako proszek nasenny (oczywiscie tez nie miala go brac
    codziennie).

    Pozdrawiam
    Niutka
  • aidka 11.12.05, 12:24
    a nie czytalaś ulotki ?
    lorafen jest jednym z najsilniej uzależniających leków
    a.
  • suchyxxx 11.12.05, 12:52
    Bardzo uzależnia i jest taki znaczek na pódełku że uzależnia silnie.Daje euforię
    jak po narkotykach i gorszy od xanaxu.Gó.. i naprawdę z dala od niego.Jedna
    dobra rzecz to to że uspokaja i nakręca do śmiechu naprawdę nieźle ale czy to ma
    zastosowanie w nerwach?Wątpię jedynie wzorowo eliminuje lęki
  • dorcia1974 11.12.05, 13:15
    to co zamiast tego moge wziąć żeby lepiej przeżyc dzień? relanium kładzie mnie
    do snu i chyba uzależniający nie jest bo dawali mi go w szpitalu bedąc w ciąży
    ale ja nie chce spac!buuuu...
  • dance_macabre 11.12.05, 18:59
    Na pewno nie lorafen. Uzależnia potwornie i to już po tygodniu. Kiedyś urwał mi
    się po nim film.
  • malwina43 11.12.05, 21:25
    Z doświadczenia wiem, jak można się po nim świetnie czuć. Postwił mnie na nogi
    w momencie kiedy wydawało mi się że już ze mną koniec.Niestety trudno było się
    od niego uwolnić. Jeśli musisz to zażywaj go tylko doraźnie w małych dawkach,
    może uda Ci się go w ten sposób odstawić. Pikielnie trudno wyrwać się z
    jego "szpon".Powodzenia
  • beno_2 11.12.05, 21:28
    Po co mu wyrywać szpoty, skoro Ci w nich dobrze?
  • dorcia1974 12.12.05, 10:48
    Bardzo mi dobrze!,właśnie dzis wstałam,wzięłam swoj antydepresant a
    samopoczucie nadal mizerne,skusiłam sie znowu na lorafen i po 20min jak
    nowonarodzona:) nie wierze ze się od niego oderwę,poza tym nikt nawet lekarz
    nie potrafi mi dac czegos zastepczego i mniej niebezpiecznego,więc chyba
    narazie pozostanie tak jak jest
  • beno_2 12.12.05, 18:03
    dorcia1974 napisała:

    > nie wierze ze się od niego oderwę,poza tym nikt nawet lekarz
    > nie potrafi mi dac czegos zastepczego i mniej niebezpiecznego,więc chyba
    > narazie pozostanie tak jak jest
    Znasz odpowiedź, więc po kiego diabła pytasz? Nawijasz cały wątek, by na końcu
    stwierdzić oczywizdość.
  • dorcia1974 12.12.05, 20:55
    wyluzuj beno-2,chciałam tylko wiedziec co ktos wie o lorafenie,bo ja tylko to
    ze uzaleznia.Jestem zadowolona z postów,bo duzo sie dowiedziałam i nabrałam do
    niego respektu.Rano bardzo źle się czułam a po zażyciu pomogło,nikt natomiast
    nie nadał mi namiarów na inny,zastepczy lek,dlatego napisałam ze chwilowo
    zostanie jak jest.Pozdrawiam :)
  • malwina43 12.12.05, 19:17
    Jest tzw postawa, "dobre złego początki" Pomyśl o tym zanim obudzisz się z
    ręką w nocniku. Oprócz nerwicy lękowej będziesz miała dodatkowy problem-
    uzależnienie lekowe. Tak więc lepiej zażywaj go tylko doraźnie. W okresie
    początkowej depresji lekarka przepisała mi lek z grupy uzależniaczy ale
    ostrzegła że powinnam zażywać go tylko wg potrzeby. Co innego antydepresanty,
    które należy stosować regularnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka