Dodaj do ulubionych

nieznosna pustka

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 00:25
musze napisac pare slow bo jest mi okropnie!
Nie przypuszczalem nigdy ze dozyje dnia kiedy "kazdy dzien jest dla mnie cierpieniem".
Ten cytat pochodzi z pewnego utworu muzycznego, myslalem przed laty ze to jakis pusty frazes.
Teraz sam jestem pusty i coraz gorzej to znosze. Nie wiem dokad mnie to pcha ale przestaje to
kontrolowac. Jako nastolatek i pozniej bylem zawsze rozgadany (az za bardzo), towazryski, wesoly i
dowcipny. z przerazeniem widze nie zostalo prawie nic. Mimo podobno bliskich ludzi, kobiety czuje
sie niemilosiernie samotny. Jest to rodzaj przykrej swiadomosci ze pomimo bycia razem czy blisko,
tak naprawde kazdy jest w skorupce i nikt nikogo nie rozumie. Moze ja nie chce rozumiec, moze mnie
nie chca, ciezko powiedziec? Gdzies przepadla mi taka normalna wiez miedzyludzka nad ktora nigdy
nie myslalem - po prostu byla, dawala radosc. Cholerne wyrachowanie, otwieranie ust tylko tyle ile
potrzeba, spotykanie sie tylko z tymi z ktorymi potrzeba (cos zalatwic), cynizm, zlosliwosc,
wrogosc....zamienilem sie w chamskiego cyborga i nie widze odwrotu.
Kazdy dzien to cierpienie powtarzalnosci, beznadziei, schematu, durnych problemow, niecheci,
szablonow a to wszystko prowadzi do nikad. Bo czy "celem" mozna nazwac karmienie sie
perspektywa postawienia domku pod miastem za 15 lat? a moze za 3? nie moge odnalezc znaczenia
kazdego dnia, mysl o watpliwej jakosci celach ktore maja mnie spotkac za lata i miesiace i potrzeba
znoszenia tych idiotycznych dni tylko po to by zywic sie nadzieja......wyc mi sie chce!!!!!!! tyle razy sie
zawiodlem, tyle razy mnie zawiedziono, tyle razy przypuszczalnie sam zawiodlem ze nie wierze juz w
nic.
Edytor zaawansowany
  • ja__ 02.11.02, 10:22
    Siedze i czytam co napisales i zastanawiam sie jak Ci pomoc .Tekst powstal w
    nocy ,wiec prawdopodobnie do teraz twoj nastroj ulegl zmianie / mysle , ze to
    chwilowy napad melancholii/.Jesli jednak nie - daj sobie dzien ,jeden dzien ,
    na poczatek i zrob to czego nie robiles dotychczas .Cos na co miales ochote ,
    ale uwazales za wariactwo .Przezyj jeden dzien inaczej , odejdz od utartych
    standartow i zaszalej.Wyjdz miedzy ludzi z usmiechem - odpowiedza tym samym .
    Daj grosik grajkowi w rynku - odpowie dziekuje.Wypij lampke wina lub piwo i
    popatrz na beztroske ludzi - moze twoja dusza odpowie tym samym . Powodzenia .
    PS. Jesli pomoglam to dobrze .Jesli nie - posluchaj innych na tym forum .To
    ludzie pelni zyczliwosci i kto wie moze znajdziesz tu przyjaciol .
  • Gość: Ola IP: *.r3ctum.net 08.11.02, 09:58
    Weszłam przypadkowo na Ciebie i przeczytałam z przerażeniem.Wydaje mi się,że
    bieżesz życie bardzo poważnie i wszystkim się bardzo przejmujesz.Wyluzuj trochę
    i podejdz do tego z rezerwą.Zycie jest takie krótkie i piękne naprawdę tylko
    trzeba na nie popatrzeć z rezerwą.Szkoda zdrowia ,zrelaksuj się i pomyśl o
    przyjemnych chwilach jakie miałeś w życiu ,o rodzinie która jest przy Tobie i
    napewno się przejmuje.Zrób to dla niej i dla siebie,bo harmonia w życiu jest
    najważniejsza.Ciesz się rodziną ,a puska zniknie.
    Powodzenia
  • Gość: maja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.02, 14:14
    Być może trafiłeś na właściwe forum. Jeśli, jak piszesz nie zawsze tak się
    czułes i nie zawsze taki byłeś jak teraz to sprawdź dlaczego. Może porozmawiaj
    z bliskimi Ci ludźmi, jak Cię odbierają, odważ się prosić o pomoc, nie
    zostawiaj tego tak. Życie nie musi boleć i nawet duszę można skutecznie leczyć.
    Zadbaj i zatroszcz się o siebie, dla siebie samego i dla Twoich bliskich.
    Warto. Powodzenia !
  • Gość: spes IP: *.acn.waw.pl 11.11.02, 20:38
    ..wiem co czujesz..

    małe pytanko: czy jako dziecko miałaś/miałeś jakeś marzenie prawie-nie-do-
    zrealizowania? czy to może gdzieś jeszcze w tobie żyje?

    pozdrawiam
  • Gość: spes IP: *.acn.waw.pl 11.11.02, 20:43
    wybacz, - czy miałeś?
  • Gość: AGA IP: *.toya.net.pl 12.11.02, 11:12
    trzymaj sie cieplutko, od mniej wiecej roku mam depreche i coraz bardziej
    utwierdzam sie w przekonaniu ze istnieje tylko fizycznie , psychicznie juz
    dawno zniklam, nie mam juz sily, pa! pa!
  • Gość: Koaa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 23:52
    Ciekawe że osoby które upraiawją systematycznie sport (szczególnie zespołowy)
    są szcześliwsze i żadziej popadająw depresje.
  • Gość: A27 IP: *.proxy.aol.com 14.11.02, 06:31
    Adoptuj psa
  • Gość: swoj IP: *.dyn.optonline.net 17.11.02, 00:27
    Gość portalu: empty napisał(a):

    > musze napisac pare slow bo jest mi okropnie!
    > Nie przypuszczalem nigdy ze dozyje dnia kiedy "kazdy dzien jest dla mnie
    cierpi
    > eniem".
    > Ten cytat pochodzi z pewnego utworu muzycznego, myslalem przed laty ze to
    jakis
    > pusty frazes.
    > Teraz sam jestem pusty i coraz gorzej to znosze. Nie wiem dokad mnie to pcha
    al
    > e przestaje to
    > kontrolowac. Jako nastolatek i pozniej bylem zawsze rozgadany (az za bardzo),
    t
    > owazryski, wesoly i
    > dowcipny. z przerazeniem widze nie zostalo prawie nic. Mimo podobno bliskich
    l
    > udzi, kobiety czuje
    > sie niemilosiernie samotny. Jest to rodzaj przykrej swiadomosci ze pomimo
    bycia
    > razem czy blisko,
    > tak naprawde kazdy jest w skorupce i nikt nikogo nie rozumie. Moze ja nie
    chce
    > rozumiec, moze mnie
    > nie chca, ciezko powiedziec? Gdzies przepadla mi taka normalna wiez
    miedzyludzk
    > a nad ktora nigdy
    > nie myslalem - po prostu byla, dawala radosc. Cholerne wyrachowanie,
    otwieranie
    > ust tylko tyle ile
    > potrzeba, spotykanie sie tylko z tymi z ktorymi potrzeba (cos zalatwic),
    cynizm
    > , zlosliwosc,
    > wrogosc....zamienilem sie w chamskiego cyborga i nie widze odwrotu.
    > Kazdy dzien to cierpienie powtarzalnosci, beznadziei, schematu, durnych
    problem
    > ow, niecheci,
    > szablonow a to wszystko prowadzi do nikad. Bo czy "celem" mozna nazwac
    karmieni
    > e sie
    > perspektywa postawienia domku pod miastem za 15 lat? a moze za 3? nie moge
    odna
    > lezc znaczenia
    > kazdego dnia, mysl o watpliwej jakosci celach ktore maja mnie spotkac za lata
    i
    > miesiace i potrzeba
    > znoszenia tych idiotycznych dni tylko po to by zywic sie nadzieja......wyc mi
    s
    > ie chce!!!!!!! tyle razy sie
    > zawiodlem, tyle razy mnie zawiedziono, tyle razy przypuszczalnie sam
    zawiodlem
    > ze nie wierze juz w
    > nic.


    Mam to samo od lat wielu, i teraz to juz sram na to!
    Mam gdzies moje cierpienie i ponizenie z tym zwiazane,
    bo poprzez to spadlem troche nizej w moim awansie spolecznym.
    Moja filozofia,to isc w srtone zla;zdecydowanie tam!
    Z czasem wszystko sie odmienia;bo dobrze jest zrobic cos co
    zmienia zycie diametralnie,a wtedy nie ma czasu na takie zeczy.

    powodzenia, :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka