Dodaj do ulubionych

SEROXAT po raz setny

16.01.06, 23:33

Ludzie napiszcie mi kto z was bral SEROXAT?Po jakim czasie zauwazyliscie
dzialanie leku?Od jakiej dawki zaczynaliscie?Czy objawy uboczne byly bardzo
straszne?Na co zostal Wam przepisany?Czy ktos go odstawil?
Ja mam agorafobie,lek napadowy,napady paniki i juz od tyg.powinnam brac
Seroxat i nie biore bo mam stracha a stracha mam bo???bo kilka tyg temu
bralam lexapro i czulam sie tragicznie i wszystko jest do bani....
Edytor zaawansowany
  • dorcia1974 16.01.06, 23:58
    własnie się dziwię dlaczego jeszcze go nie bierzesz? brałam źle się czułam
    przez 4 dni potem ok. Taki skok do góry ze ho ho! :))) kuz nie
    biore,odstawienie było straszne
    --
    uczniem poprzedniego jest następny dzień
  • tarja30 17.01.06, 00:00

    a dlugo bralas?Jak dlugo odstawialas?Po odstawieniu jest ok czy wszystko
    wrocilo?

    Nie biore bo w sobote moj maly ma urodziny i wole nie ryzykowac w razie gdybym
    czula sie jak po lexapro
  • dorcia1974 17.01.06, 00:05
    brałam krótko ok m-c bo sie okazało ze nie dla mnie i nie na moja chorobe
    jest,a odstawiałam z dnia na dzien bo doktorek przepisał mi inny i zapomniało
    mi sie ze to trzeba powoli,więc przezyłam straszne chwile :(
    --
    uczniem poprzedniego jest następny dzień
  • tarja30 17.01.06, 00:09

    a na co chorujesz?
  • dorcia1974 17.01.06, 00:13
    depr.endogenna nawracająca :(
    --
    uczniem poprzedniego jest następny dzień
  • tarja30 17.01.06, 00:15

    czyli faktycznie seroxat nie byl dla ciebie a bierzesz cos teraz?
  • dorcia1974 17.01.06, 00:46
    tak,biore ixel
    --
    uczniem poprzedniego jest następny dzień
  • santafelicia 17.01.06, 00:12
    Ja nie brałam nigdy, ale znam osobę która po nim dostała manii.Bardzo ładne
    masz zdjęcia, ja też ale nie umiem ich wysłać bo od kilku dni mam internet.
    Trzymaj się.
  • tarja30 17.01.06, 00:16

    manii?widocznie zle ktos dobral jej lek...a na co ta osoba choruje?
  • santafelicia 17.01.06, 00:20
    Tę osobę leczono w Instytucie Psychiatrii i Neurologii na lekoodporną
    depresję.Pan profesor Pużyński - specjalista krajowy od depresji jej to
    przepisał.
  • tarja30 17.01.06, 00:21

    I trafili w koncu na odpowiedni lek?
  • santafelicia 17.01.06, 00:26
    Nie trafili, wypisali ją w strasznym stanie.Jest na amitriptilinie.Też na nią
    nie działa.Męczy się strasznie, ale ma chwile trochę lepsze - to nawet się
    śmieje.Problem jest w tym, że jest samotną matką a nie jest w stanie robić
    zakupów,ani sprzątać itp.
  • tarja30 17.01.06, 00:29

    ehh smutne to:(Pomaga jej ktos?
  • dorcia1974 17.01.06, 00:52
    no własnie tarja,jak radzisz sobie z codziennymi obowiązkami? jestesmy w
    podobnym wieku i dzieci tez mamy prawie w tym samym, i ja równiez czesto
    lezałabym i lezała w łózku tylko ze wtedy mam straszliwe wyrzuty sumienia a
    czesto nie nadaję sie do niczego...:( Jestem ciekawa jak to jest u ciebie?
    rozumią cię bliscy?mozesz pozwolic sobie na taki "relax" i nic nie robic?
    --
    uczniem poprzedniego jest następny dzień
  • tarja30 17.01.06, 01:10

    bardzo mi pomagaja ale staram sie wstawac-ugotuje,posprzatam no i przede
    wszystkim dbam o synka staram sie zeby nie odczuwal za bardzo tego ze zle sie
    czuje.Ogolnie jestem usmiechnieta ( nie mam depresji)smutek dopada mnie po
    napadach lęku ale szybko mija.Jest we mnie duza radosc zycia
  • dorcia1974 17.01.06, 01:11
    aaaa to zmienia postac rzeczy.Dobrze ci ze masz tę radość...
    --
    uczniem poprzedniego jest następny dzień
  • tarja30 17.01.06, 01:14

    ale wiem co to depresja...przed urodzeniem synka bylam 2 lata w depresji (wtedy
    lozko bylo moim azylem)odsunelam sie od wszystkich,nigdzie nie
    wychodzilam,nawet z ukochana mama ograniczylam kontakt do minimum ale pamietam
    ze nawet wtedy gdy czulam sie bardzo zle nie poddawalam sie...zawsze byla we
    mnie wiara ze bedzie lepiej
  • dorcia1974 17.01.06, 01:15
    ja tez dbam jak mogę z tym że nigdy nie jestem z siebie zadowolona,mysle ze nie
    dałam z siebie wszystkiego i te wyrzuty mnie dobijają
    --
    uczniem poprzedniego jest następny dzień
  • tarja30 17.01.06, 01:18

    tez czasem mysle w ten sposob np.boli mnie to ze nie moge sama wyjsc z malym na
    spacer.Marze zebysmy poszli we dwojke na zakupy tylko ja i On
  • dorcia1974 17.01.06, 01:28
    moze nadejdzie ta chwila...moze po seroxacie?czego ci z całego serducha
    życzę:))) A tak nawiasem mówiac to nie rozumiem dlaczego tak musimy cierpiec?!
    inne matki zdrowe są mają dzieci i chleją wódę,zabiorą im prawa a one
    zadowolone ze im ciężar z głowy spadł! a my chcemy tak niewiele...
    (oglądałam "Kochaj mnie" i wzruszona jestem troche i wsciekła)
    --
    uczniem poprzedniego jest następny dzień
  • tarja30 17.01.06, 01:33

    Przez pierwszy rok po urodzeniu Tomka biegalam z nim na spacery...niestety lęki
    wrocily.Czasem w lecie prosi zebysmy wyszli na podworko to lykam xanax i jakos
    wychodze ale tylko na taka odleglosc zebym widziala dom.Paskudne chorobsko buuu.

    mykam do lozeczka rano mlody obudzi mnie po 7 zeby dac ciumka przed wyjsciem
    do szkoly:)Kochany jest.
    Dobrej nocki
  • dorcia1974 17.01.06, 01:36
    papatki:-*
    --
    uczniem poprzedniego jest następny dzień
  • dorcia1974 17.01.06, 01:10
    pewnie śpiulkać poszłaś...ja tez juz ide męczyc się w pieleszach.(ciekawe
    dlaczego tak chetnie spałabym w dzien a nocą nienawidze łózka?)
    --
    uczniem poprzedniego jest następny dzień
  • santafelicia 17.01.06, 02:28
    Pewnie że tak - ja.
  • miriam11 17.01.06, 07:54
    Tarja, przestań cudować i na zapas wymyślać, tylko zacznij brać! To jest
    naprawdę dobry lek i trzeba wierzyć, że Tobie także pomoże!
    Odpowiadając na pytanie - ja brałam kilka lat temu (2 albo 3, nie pamiętam),
    zaczynałam od dawki 20mg, po miesiącu weszłam na 40mg. Żadnych objawów ubocznych
    natomiast świetne efekty. Odstawiałam przechodząc na inny lek (nie było mnie
    stać na Seroxat) więc nie wiem, jak z odstawianiem w ogóle.
    Teraz biorę od listopada dawkę 20mg, przez pierwszy tydzień miałam sensacje
    żoładkowe. Efekty poczułam już po kilku dniach, przede wszystkim wyłączył mi ten
    ciągły duszący strach.
    Dlatego naprawdę Ci polecam, przełam się i zacznij. Będzie dobrze, zobaczysz!
    --
    Pomóż zwierzakom:
    www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
  • cassis 17.01.06, 10:00
    Dziewczyno, przestań się wreszcie bać tego leku! Spróbuj, to może się okazać
    przełom w Twoim życiu (tak jak było ze mną). Bez niego pewnie siedziałabym w
    domu tak jak Ty i bała się własnego cienia. A tak - normalnie pracuję,
    wychowuję dziecko, codziennie jeżdzę samochodem, NORMALNIE żyję!
    I wiem, że jak jest źle to mogę wrócić do tego leku i on mi pomoże. Teraz np.
    nie biorę nic ale zbliża się wiosna, a to dla mnie kiepski czas. Pewnie zacznę
    łykać S. Jedyny minus - trochę się tyje. Ale co to jest jeżeli znikają te
    cholerne lęki i człowiek nabiera pewnoście siebie!
    Odważ się!
  • lucyna_n 17.01.06, 13:24
    Łyknij ćwiartkę i nie truj dvpy kochana moja
    nic Ci się nie stanie, a może akurat okaże się że to jest wlaśnie TO.
  • tarja30 17.01.06, 13:28

    truje dupe bo mi tak lepiej
    a seroxat bede brala
  • lucyna_n 17.01.06, 14:47
    jak się wkurzysz to od razu dostaniesz szwungu i łykniesz
    truj truj, to jest na tym forum najlepsze że można truć w nieskończoność;)
  • tarja30 17.01.06, 15:17

    Truje bo jedynie tu ktos moze zrozumiec to moje trucie;)

    Seroxat zaczne lykac od poniedzialku wstrzymuje sie bo w sobote mlody ma
    urodziny.

    Zmartwilo mnie troche to ze zle na Ciebie ten lek zadzialal a chorujemy na cos
    podobnego a ten lek jest wlasnie najbardziej pomocny w leczniu agorki i leku
    napadowego.Mysle ze moze za krotko bralas?A moze zbyt mocne mialas objawy
    uboczne?
  • cassis 17.01.06, 15:20
    Ja też miałam lęki napadowe i agorkę a na mnie podziałał świetnie - właśnie
    zlikwidował te lęki - takie jego zadanie.
  • tarja30 17.01.06, 15:22

    A dlugo meczylas sie nim zaczal dzialac?Nim minely te lęki?
  • cassis 17.01.06, 15:25
    Z tego co pamiętam poprawę odczułam już po jakichś 10 dniach. Zupełnie dobrze
    było już po ok. 2 tygodniach.
    Co najważniejsze - nie czułam abym cokolwiek brała!
  • tarja30 17.01.06, 15:29

    Ja przezywam bo kilka tyg.temu toczylam walke z lexapro i czulam sie bardzo zle
    to wszystko jest takie swieze....
  • tarja30 17.01.06, 20:18

    piszcie moi mili o tym seroxacie;)
  • suchyxxx 17.01.06, 21:12
    Seroxat ja brałem ostatnio przez okres 4 miesięcy mniejwięcej a może i ciut
    dłużej.Przez 1,5 miesiąca miałem po nim huśtawki natroju chociaż lęku nie
    miałem.Po tych mniejwięcej 1.5 miesiąca zaczołem czuć się cudownie.Pomógł na
    wszystko i ustabilizował nastrój.Jedyne co powodował to dobre spanie do 11
    godziny nawet!! i w ciągu dnia czasami chciało mi się trochę spać.Jednak
    najważniejsze że mi pomógł.Po 4 miesiącach postanowiłem zaprzestać brania bo
    czułem się bardzo dobrze.Po odstawieniu powolnym objawy odstawienne były
    okropne-zawroty,bóle głowy,problemy żołądkowe,problemy ze spaniem,koszmary i
    zmęczenie.Jednak po jakiś 10 dniach? objawy całkowicie ustąpiły.Już nie biore
    seroxatu ponad 2 tygodnie i czuję się bardzo dobrze.Dla mnie to był dobry lek
    ale jak na Ciebie zadziała?Tego nikt nie wie ale spodziewaj się że przez
    pierwszy max miesiąc może być różnie zanim lek zacznie działać.
  • suchyxxx 17.01.06, 21:20
    Pamiętaj-słuchaj się lekarza.Seroxat nie jest jakimś super niebezpiecznym i
    super mocnym lekiem.Pamiętaj że jak odstawisz lek to nie rób tego nagle tylko
    zmniejsz dawkę stopniowo.Zresztą odstaw jeżeli lekarz tak zaleci i jak on sam
    ustali.Pamiętaj że może minąć z miesiąc zanim lek zacznie działać na
    dobre.Pamiętaj też że przez jakieś do 3 tygodni lek może nakręcać Ciebie a potem
    przestanie i się wszystko unormuje.Oczywiście tak na mnie działał
  • tarja30 17.01.06, 21:28

    Nakrecac mnie?jak to rozumiec?

    Dzis zadzwonilam do lekarza i pytalam o odstawianie itp.zacznaczyl ze lek
    trzeba brac okolo roku bo to zmniejsza szanse na nawrot choroby
  • suchyxxx 18.01.06, 10:31
    Nom z 6 miesięcy to standart a nieraz bierze się rok,dwa i 5 lat oraz więcej jak
    trzeba.Ja jednak brałem 4 miechy i mi wystarczyło-poprostu miałem szczęście
    widocznie albo nie byłem aż tak chory jak mi się wydawało:)
    Nakręcać-bezsenność,problemy z zasypianiem,wczesne budzenie
    się,mania,euforia,uczucie nieskończonej energii,trochę trzęsące się ręce,problem
    z nogami i chodzeniem.Oczywiście u mnie tak było przez pierwsze niecałe 2
    tygodnie a czu u ciebie będzie tego nie da się przewidzieć.Jednak należy to olać
    i czekać dalej
  • buzi1 18.01.06, 11:30
    Tarja, wiem jak bardzo sie obawiasz Seroxatu. Ja tez mialam okropne przezycia
    po Lexapro i pozniej po Zolofcie, ale wiedzialam ze musze zaczac cos brac.
    Mialam strasznie wysokie cisnienie!
    Wiec znalazlam innego lekarza, opowiedzialam mu o tych wszystkich historiach z
    lekami i on wypisal mi recepte na Seroxat. Jeszcze pamietam, jak w gabinecie
    okropnie plakalam a doktor wzial mnie za reke i powiedzial ze seroxat bedzie
    dla mnie wlasciwy. I chyba tak bardzo chcialam mu uwierzyc, ze przestalam
    studiowac ulotki i internet w poszukiwaniu skutkow ubocznych i bylo juz lepiej.
    Pozdrawiam
  • tarja30 18.01.06, 13:29

    Ja wierze w dzialanie seroxatu tylko bardzo boje sie skutkow ubocznych:( (od
    niedawna znowu zaczelam sobie wmawiac rozne choroby i juz nie wiem co robic
    uspokoily by mnie badania ale jak je zrobic skoro nie jestem w stanie wyjsc z
    domu?)
  • tarja30 18.01.06, 13:31

    taaa i suchy wymienil masakralne skutki uboczne (ja gdybym nie mogla chodzic to
    na zawal bym padla od razu)
  • suchyxxx 18.01.06, 13:45
    Nie nie nie! Chodziło mi o to że jest dziwne uczucie w nogach jakby były z waty
    trochę i przy schodzeniu ze schodów można się potknąć.Bez przesady to tylko małe
    skutki uboczne i tylko u mnie się pojawiły a u ciebie wcale nie muszą.
  • lucyna_n 18.01.06, 13:58
    Tarja, po ćwiartce choćby nie wiem jak źle tolerowany lek nie da straszliwych skutkow ubocznych.
    Proszę, nie denerwuj się tak, nie szukaj już więcej, sprobuj, jestem pewna że będzie dobrze.
    Ja tak źle tolerowalam być może dlatego że od razu kazano mi wziąć o ile pamiętam 40, dużo później
    dowiedzialam się że lepiej zaczynać od małych i stopniowo dochodzić do docelowej dawki.
    To bylo zresztą dawno i bez wspomagaczy uspokajaczy, więc naprawdę nie sugeruj się aż tak bardzo.
    Ze spokojem, łykaj i przygotuj sobie na dzisiaj jakieś zajęcie, bo od myślenia to tylko glowa boli.
    Odważnie, będzie dobrze, w każdym razie nic zlego Ci się nie stanie, najwyżej weźmiesz xanax.
    To jak? łykasz?
  • suchyxxx 18.01.06, 14:02
    Seroxat nie ma prawa Cię zabić.rzez 7-10 dni łyka się połówkę i potem zwiększa
    do całej tabletki-standartowa procedura lekarzy;p Nie bój się toż to nie cyjanek
    potasu;p
  • suchyxxx 18.01.06, 14:05
    Bierz to bo inaczej nie wyleczysz się i wezmą Cię do psychiatryka a tam pani
    lekarka powie tylko "trzebabyło brać seroxat";p
  • lucyna_n 18.01.06, 14:14
    przestań
  • suchyxxx 18.01.06, 14:18
    No co?Jeżeli ona nie chce brać leków jak lekarz doświadczony kazał to trzeba ją
    czymś wystraszyć nie? To będzie napewno korzystne dla niej jak zacznie łykać;p
  • lucyna_n 18.01.06, 14:19
    Boże Ty widzisz i nie grzmisz...

    czy Ty się dzisiaj szaleju objadleś?
    znalazl się "terapełta" od siedmiu boleści
  • suchyxxx 18.01.06, 14:21
    a co twoim zdaniem powinienem napisać?Nie jedz seroxatu bo umrzesz? Sama piszesz
    że ona ma brać ten seroxat
  • lucyna_n 18.01.06, 14:26
    tak Suchy , straszenie psychiatrykiem to zaiste świetny doping...
    myśl, myślenie ma kolosalną przyszlość.
  • suchyxxx 18.01.06, 14:28
    masz menopauzę i zazdrościsz mi? Idź niech ci lekaerz zmieni leki;p
  • lucyna_n 18.01.06, 14:31
    przestan wąchać klej, to może Ci rozum wróci
    Tobie można czegoś zazdrościć, niby czego?

  • suchyxxx 18.01.06, 14:32
    No właśnie nie wiem czego mi zazdrościsz ale wiem że czegoś napewno skoro walisz
    takimi ambitnymi txtami.
  • lucyna_n 18.01.06, 14:34
    projekcja męczy, no nie?

  • suchyxxx 18.01.06, 14:38
    Nie jestem wystyngowaną damą więc nie rozumiem słowa "projekcja".Widocznie mnie
    nie męczy skoro nie wiem co to jest;p
  • tarja30 18.01.06, 15:11

    no usmialam sie:)))Lucynko <uscisk>.Bede brala na 200%seroxat a lamentuje bo
    jeszcze mam swiezo w pamieci bój stoczony z lexapro.Co do psychiatryka to hmm
    nie przeraza mnie nawet tak bardzo;)(Suchy dla Ciebie tez uscisk)Nawet wczoraj
    przyszlo mi do glowy zeby tam isc i niech mi tam wciskaja ten seroxat a jak
    bede panikowac dadza zastrzyk w dupe;)Tam pracuje moj lekarz wiec naprawde nie
    jest to dla mnie straszne.Dzis juz mysle inaczej-dam rade sama w domu (tylko u
    mnie ból jest taki ze nie wiem czemu boje sie zostawac sama z malym w domu -nie
    chce zeby sie biedak denerwowal jak sie gorzej czuje)Lucynko no to faktycznie
    zaczynalas od konskiej dawki wiem od mojego lekarza ze z takimi panikarzami jak
    my trzeba wolno i od malutkich dawek.Poznalam kilka osob ktore po seroxacie
    zapomnialy co to lęk a jedna po 10 latach zaczela nawet jezdzic sama pociagiem
    moze warto zebys i Ty sprobowala?
  • lucyna_n 18.01.06, 16:39
    już Ty się mną nie przejmuj tylko łykaj, ok?
  • tarja30 18.01.06, 16:45

    Ok ale chcialabym zebys Ty tez wyzdrowiala
  • lucyna_n 18.01.06, 16:46
    weż mnie nie denerwuj z tą empatią
    łyknij wreszcie tą tabletkę
    ufff
  • apples 18.01.06, 16:45
    Seroxat jest ok, bez obaw. Każdy organizm niby reaguje inaczej, ale trzeba
    spróbować. U mnie było ok, żadnych skutków ubocznych przy rozpoczęciu brania,
    odstawienne? Nie mam pojęcia, bo ja zmieniałam lek i brałam od razu inny w
    miejsce S.

    Pozdrawiam!
  • sneeper 18.01.06, 17:38
    to lepiej weż klopixol
    moge przysłać -u mnie jest taki wkiblu, koło muszli

    jak nie chcesz to może Petylyl -desipramina



    niedoopisania neuroleptyki zbawienie dla połowy chorych psychicznie,
    przeważnie nie mogą o tym powiedzieć ,wypowiedzieć

    mamNnieodparta myśl, że na forum ,część "ludzi" Manie tylKODeprechę,
    schylam głowę +.

    --
    Co za ETYKIETA i jakie MANIERY.
    z czachą na kasku" -ooOo
    "
  • insignificant 18.01.06, 17:47
    a ja bralem przerózne leki i nie działały ale za to jakie skutki uboczne miały. :)
  • tarja30 18.01.06, 17:52

    skoro mialy skutki uboczne to znaczy ze dzialaly:))
  • tarja30 18.01.06, 17:50

    sneeper cos mi sie zdaje ze korzystasz z tego klopixol-u

    No jasne ze "czesc"ludzi ma nie tylko depreche sa tacy jak ja co maja fobie

    a wogole ciezko zrozumiec o co ci biega
  • tarja30 18.01.06, 17:54

    Jest ci dobrze po klopixol-u czy na klopie?

    ogolnie to dobrze ze jest ci dobrze
  • insignificant 18.01.06, 18:07
    a mi teraz tak sobie jest,a i biore Aurex ostatnio
  • karolinkap1 18.01.06, 19:11
    Tarja30 napisałam do Ciebie na priv-czy możesz mi odpowiedzieć? Nawet jeśli
    zmienisz decyzję-zrozumiem. Dopiero teraz zobaczyłam twój wątek o seroxacie.Tak
    jak wszyscy i ja podpisuję się pod tym obiema rękami i nogami - zacznij brać
    seroxat. Mojej depresji też towarzyszył lęk napadowy a teraz bez problemu
    wychodzę z domu. Uwierz, że wyzdrowiejesz i przełam lęk przed lekiem.
    Pozdrawiam.
  • suchyxxx 18.01.06, 19:38
    Czy chcesz czy nie lek zadziała.To nie jest jakiś środek roślinny czy placebo
    albo magia.To jest chemiczna substancja która naprawdę bardzo często pomaga i
    czy chcesz czy nie to zauważysz poprawę po jakimś czasie.
  • tarja30 18.01.06, 19:43

    Napisalam na priv:)
  • suchyxxx 18.01.06, 19:44
    Nie ma seroxatu w domu-mami oddała koleżance hihi
  • tarja30 18.01.06, 19:46

    ale i tak piszcie bo lubie was czytac:)
  • suchyxxx 18.01.06, 19:46
    Od poniedziałku?Czemu nie jutro?
  • tarja30 18.01.06, 19:52

    w sobote moj maluch ma urodziny i w razie objawow ubocznych nie chce tego dnia
    spedzic w lozku (chociaz licze ze ich nie bedzie)
  • suchyxxx 18.01.06, 19:54
    bez przesady.Taki lek nie położy Cię do łóżka.Ale bzdury.Nawet alkohol z tym
    lekiem nie zabije-chociaż istnieje możliwość śmierci ale prawie wszyscy co
    łykają seroxat i inne chleją wódę.Nie oszukujmy się
  • tarja30 18.01.06, 20:02

    hmm nie pije alkoholu.Co do lozka to wiekszosc czasu leze tak czuje sie
    bezpieczniej
  • suchyxxx 18.01.06, 20:05
    Ja nie wierzę w to że zaczniesz brać ten lek.W poniedziałek znajdzie się znowu
    byle okazja i z leczenia nici;(
  • tarja30 18.01.06, 20:07

    Musze zaczac brac bo mam ostatnie tabletki cipramilu wiec wyjscia nie bedzie
  • suchyxxx 18.01.06, 20:09
    No chyba że tak.Pamiętaj żeby nie robić większej przerwy niż 2 dni po
    odstawieniu citalu.Czyli w niedzielę bierzesz cital a w poniedziałek możesz już
    seeroxat.To się boisz brać seroxat jak brałaś cital?Przecież to są leki z tej
    samej grupy.
  • tarja30 18.01.06, 20:11

    No wlasnie...kilka tyg.zaczelam brac lexapro tez z tej samej grupy i byla
    tragedia-czulam sie okropnie.Jak to wyjasnic?
  • suchyxxx 18.01.06, 20:14
    Nobo jedne działają bardziej na serotoninę a inne słabiej.Jeszcze inne działaj
    też troszkę na noradrenalinę.Seroxat działa mocno na serotoninę.
  • tarja30 18.01.06, 20:15

    czyli tak jak cipramil?Cipramil byl ok-bralam 3 lata i bu przestal dzialac
  • suchyxxx 18.01.06, 20:18
    Noto jak przestał działać to wyraźny powód żeby zacząć brać seroxat:)Długo
    bierzesz te leki.
  • tarja30 18.01.06, 20:19

    choruje od 10 lat-seroxat bedzie 4 moim lekiem a najdluzej bralam wlasnie
    cipramil wiec mysle ze na tak dlugi okres choroby nie bralam duzo lekarstw
  • suchyxxx 18.01.06, 20:21
    No nie dużo to fakt-mało leków i dobrze.Tylko mam wrażenie że nie jesteś
    chora?Albo się mylę
  • tarja30 18.01.06, 20:31

    Gdyby na poczatku jak tylko pojawily sie lęki dobrze mna pokierowano pewnie
    byloby inaczej.Moimi problemem jest strach przed wyjsciem z domu,napady lęku i
    paniki (depresji nie mam)chociaz epizod z depresja byl bo ile mozna bylo biegac
    po lekarzach i nikt nie pomogl?Poddalam sie w koncu i zamknelam w czterech
    scianach i tak narodzily sie te lęki.U mnie problem tkwi w smierci pierwszego
    synka.Urodzilam go majac 19 lat i zmarl po 3 dniach (wada serca)wychodzac na
    ulice czulam ze patrza na mnie dziwnie z litoscia albo oskarzycielsko i tak
    narodzil sie lęk przed wychodzeniem z domu.Poprostu nikt mi nie pomogl w
    odpowiednim czasie a jak wiadomo nie leczone lęki poglebiaja sie i tak jest w
    moim przypadku
  • suchyxxx 18.01.06, 20:35
    To bardzo przykre:( Słuchaj musisz w końcu pogodzić się z tym.Życie idzie
    dalej!!!Oczywiście jak lekarz kazał-bierz leki ale musisz stanąć na
    nogach.Trzymam kciuki
  • tarja30 18.01.06, 20:43

    Ja juz dawno sie z tym pogodzilam chociaz ból zostanie na zawsze.Niestety lękow
    nie potrafie wypedzic
  • insignificant 18.01.06, 20:38
    Tobie pomoże,a mi nie pomógł. spox hehe
  • insignificant 18.01.06, 20:39
    lęk bez stanów przygnębienia troche dziwne.czesto obydwa stany się przenikają
  • tarja30 18.01.06, 20:43

    ale za to lęk ze stanami wkurzenia:)))
  • tarja30 18.01.06, 21:12

    a moze jestem odrobine depresyjna?No w koncu lęki mnie mecza a szczegolnie
    ostatnio po tej nieudanej walce z lexapro od tamtej pory uwielbiam łóżko (moj
    azyl)czyli chyba mam lekkiego dola ale ciesze sie zyciem,usmiecham i ciagle
    wierze ze bedzie lepiej
  • insignificant 18.01.06, 21:52
    gdyby nie było nadzieji chodzby minimalnej to by nikt nie próbował nic zmieniać
  • tarja30 18.01.06, 22:02

    nadzieja jest duza i tego sie trzymajmy:)))))
  • insignificant 18.01.06, 22:10
    :)
  • tarja30 19.01.06, 21:25

    siedze sobie na neciku i nagle nie wiem skad uderzenie goraca ja oczywiscie od
    razu panika i serce zaczyna walic jak mlot,poce sie no i mam dosc bo mysle ze
    to zawal.Przeciez wiem ze to glupie myslenie ale k.... nie dam rady tego
    wywalic z glowy.Po takim ataczku jestem slaba i do dupy i to glupie uderzenie
    goraca doprowadzilo mnie do napadu paniki jak tu sie nie wsciekac?Kurde cienias
    jestem....
  • lucyna_n 19.01.06, 21:32
    uderzenia gorąca, to mogą być z powodu hormonów, nawet jak masz ich właściwy poziom. Nie nerwus po
    prostu nie zwrociłby na to uwagi, a Ty jak każdy rasowy panikarz nadreagujesz na każdziutki sygnał
    płynący z ciała, i twój mózg traktuje to jako zagrożenie dla życia, wyobraźnia puszczona samopas płata
    brzydkie figle.
    Nie dałoby się jakoś zmienić tego myślenia?
  • tarja30 19.01.06, 21:38

    Staram sie myslec ale nie daje to efektow.Dzis w trakcie ataku myslalam o tym
    ze niektorzy to maja po kilka razy dziennie takie uderzenia goraca bez powodu i
    nic im nie jest.Ja do tej pory czuje to goraco na twarzy.Ja mysle ze to na tle
    nerwowym no chyba ze nagle wzroslo cisnienie;)Zawsze mialam cisnienie w normie
    i nigdy nie pije i nie pilam kawy raz mi sie zdarzylo i wlasnie doznalam
    takiego uderzenia goraca i trzeslo mna.Wiec kawie mowie nie...
  • lucyna_n 19.01.06, 21:40
    ja po kawie mam też dziwne sensacje, też nie piję.
  • tarja30 19.01.06, 21:42

    Pamietam z okresu jak lekarze zamiest mnie leczyc to szukali cholera wie
    czego...i wtedy ciagle czulam goraco na twarzy,ciagle sie stresowalam i ciagle
    sie balam.
  • tarja30 19.01.06, 21:43

    Pewnie teraz sie stresuje i boje seroxatu stad takie reakcje.
  • lucyna_n 19.01.06, 21:44
    już nie chcialam tego mówić, że jakbym się tak nakręcala od dwóch tygodni tobym zdechła;)
    łykaj, no, Tarja, raz kozie śmierć.
  • tarja30 19.01.06, 21:50

    Ja to lykne juz sie nastawilam do tego i wiem ze to zrobie.Mam zapas xanaxu
    jakby co;)

    Tobie czesto zdarzaja sie napady paniki?Jak Tobie udaje sie wyrzucac te glupie
    mysli z glowy?
  • lucyna_n 19.01.06, 22:00
    mnie te ataki zdarzają się różnie, kiedyś dawno temu raz na kilka miesięcy , a i tak uważalam że to
    straszne,
    teraz to róxnie, bywa że idą seriami po kilka w ciągu np 2-3 godzin a potem 2 tygodnie spokoju, albo
    codziennie, albo raz na tydzień.
    Ja staram sie życ tak jakby tego nie bylo, po prostu, przychodzi atak, no to jest, jeżel jest silny no to
    biorę uspokajacz , jeżeli nie staram się przeczekać. Powoli wyzbywam się fobii, ataki są, ale nie tworzę
    już w glowie związków przyczynowo skutkowych, że jeżeli atak zdarzyl mi się w tym sklepie to już
    zawsze tam będzie źle, Staram się jak najszybciej wleźć na konia z którego spadlam, czyli jak tylko
    atak mija staram się nie unikać tych miejsc, a wręcz specjalnie tam idę żeby lęk nie miał szansy się
    utrwalić. Szkoda że tak późno zorientowalam się że tak trzeba, widać nie jestem zbyt bystra.
    Zresztą teoria jest taka że w sytuacji fobicznej powinno przebywać się tak długo aż lęk czy atak paniki
    nie minie, i to jest skuteczne, tylko bardzo trude, to tak jakby sobie samemu zadawać ból.
  • tarja30 19.01.06, 22:07

    Jak mi zdarza sie atak w sklepie to musze szybko uciec do auta poniewaz jak mam
    taki atak to w glowie mam tysiace mysli ktore az cisna w glowe,nogi zaczynaja
    mi drzec i mam wrazenie ze zaraz sie przerwoce i dlatego wlasnie uciekam:(Nie
    oznacza to ze nie wracam juz nigdy do tego sklepu.Poprostu uciekam bo nie
    wyobrazam sobie sytuacji ze siadam w sklepie np.na podlodze i przeczekuje
  • lucyna_n 19.01.06, 22:08
    ja nie siadam na podlodze, nie jestem aż taką wariatką;)
  • tarja30 19.01.06, 22:10

    No ja tez nie siadam wole zwiac;)tylko mowie uciekam bo czuje ze od tego
    natloku mysli moge sie przewrocic.Nie znosze gapiacych sie ciekawskich jak
    widza ze cos jest nie tak....
  • lucyna_n 19.01.06, 22:20
    To że się gapią to tylko Twoje wrażenie, glowę daję że z zewnątrz nie wygląda to tak źle jakby się
    wydawalo, może wyglądasz na zdenerwowaną czy roztragnioną, ale sensacji raczej nie budzisz.
    Co do uciekania, nigdy tego nie robię bo to tylko wzmaga panike, jeżeli jest źle, to staram się wyjść
    normalnym krokiem, kilka razy zdarzyło mi się wybiec i to co wtedy czułam bylo w zasadzie amokiem.
    Teraz staram się panować nad sobą, może o tyle jest mi łatwiej że mnie w zasadzie niewiele przejmują
    ludzie postronni, może gdybym zemdlala, ale wtedy bylabym nieprzytomna, więc też bym się nie
    przejmowala ludźmi:)
  • lucyna_n 19.01.06, 22:12
    może chociaż jakieś książki o fobiach poczytaj, no nie wiem, Ty się uparlaś że leki Cię cudownie same
    uzdrowią, moim zdaniem powinnaś zacząć coś zmieniać w sobie, opanowywać te tysiące myśli, nuczyć się
    jakiejś dobrej dla Ciebie techniki relaksacji. A jak do tego trafisz na odpowiedni lek to wtedy będzie
    dobrze. Inaczej wciąż się będziesz bała, że leki przestaną działać, albo że Ci się skończą, albo że
    zapomnisz ich zabrać.
    Wiadomo że to jest trudne i dwa roki do przodu jeden do tyłu, ale warto poznać swoje możlwości żeby
    wiedzieć że ma się w sobie siłę ktora niekoniecznie płynie tylko z leków. To naprawdę jest dużo
    skuteczniejsze.
  • tarja30 19.01.06, 22:19

    czytalam ksiazki,sluchalam plyt relaksacyjnych...moj mozg jakis uparty jest:)
    Wiesz ja robilam na przekor lękowi mialam tu po drugiej stronie ulicy sklepik i
    chodzilam tam na zakupy (zwykly spozywczak z lada)i obsluguje mnie kobita a ja
    czuje ze odlatuje,przebieram juz nerwowo nogami i mysle kurde nie dam rady...i
    co robie?Mowie do kobity zeby to odlozyla bo zapomnialam portfela ale wracalam
    do tego sklepu nigdy nie mam urazu do takich miejsc gdzie atak mi sie zdarza.U
    mnie jest tak...jak lek dobrze dziala to ja zmieniam myslenie a tak jak jest
    teraz to przewalone bo lek nie dziala i nie potrafie zmienic myslenia./Musze
    trafic w odpowiedni lek by powoli uczyc sie innego myslenia.Jakos tak to u mnie
    dziala
  • lucyna_n 19.01.06, 22:21
    każdy ma inne mechanizmy ibronne, niestety i Twoje i moje obrociły się przeciwko nam.
    Oj znam to uczucie kiedy czujesz że startujesz w kosmos, w miejscu gdzie nic absolutnie nic się nie
    dzieje;)
  • cyfomandra 31.01.06, 18:43
    Trzeba byc totalnie nienormalnym aby myślec w sposób podobny do pani Lucyny.
    Całkowicie popieram Abrakadabre. Jak sie jest agresywnym i niebezpiecznym dla
    społeczenstwa, tzw szkodnikiem, to takich ludzi trzeba zamykać w szpitalach
    dla psychicznie chorych.
    Na koncu chcialabym dodac, ze tylko niewyedukowani ludzie nie domyslaja sie
    tego,ze cos zlego zaczelo sie dziac w ich organizmie. Zycze powodzenia w
    dalszej kuracji.
  • lucyna_n 19.01.06, 21:43
    no to normalnie nerwy ,
    musisz się odwrażliwić.
  • tarja30 19.01.06, 21:45

    Kochana ale jak?
  • lucyna_n 19.01.06, 22:01
    opisalam kilka postów wyżej
  • sylwia_a_s 19.01.06, 22:12
    wlasnie wlasnie
    lucyna bardzo prosty, ale cholera madry post, ale... oczywiscie jest ale...
    miewalas az tak silne ataki w przeszlosci, ze mialas drgawki, omdlenia, zawroty
    itd - taki mega atak ? jesli tak, to jak poradzilas sobie z lękiem przed takim
    atakiem w miejscu gdzie nie ma miejsca na odpoczynek? zawile, ale mam nadzieje,
    ze wiesz o co chodzi :)

    tarja witaj w klubie :/

    ja wpadlam znow w bledne kolo i musze sobie wyjsc jakos...
  • lucyna_n 19.01.06, 22:16
    miałam,
    z tym że lęk następuje raczej w trakcie i po a nie przed, u mnie atak rozwija się w ułamkach sekund. Po
    prostu bach i już.
    Nie ma miejsca na odpoczynek, co to znaczy ? zawsze można gdzieś usiąśc, albo wyjść na zwenątrz,
    klapnąć na jakimś murku albo ławce, za wyjątkiem autobusow i wind do których naprawdę bardzo trudno
    mi się przemóc właśnie z tego powodu że nie można wyjść.
  • tarja30 19.01.06, 22:23

    hmm i to jest to .Jak cipramil na mnie dzialal to potrafilam zmienic myslenie i
    wsiasc do autobusu,windy.Wtedy nie odczuwalam strachu co bedzie jak bede miec
    atak.Pomagal lek i dzieki niemu udawalo mi sie zmienic myslenie a dlaczego?Bo
    ataki wtedy zdarzaly sie tak rzadko ze o nich zapominalam (nie do konca bo tak
    nie potrafie ale potrafilam ten lęk w cholere odrzucic)
  • tarja30 19.01.06, 22:26

    kurcze nie moge przezalowac ze ten cipramil przestal na mnie dzialac.Dal mi 3
    lata w miare normalnego zycia.
  • tarja30 19.01.06, 22:30

    Lucyna a czy Ty bierzesz teraz jakiegos antydepresanta?
  • lucyna_n 19.01.06, 22:36
    przestan sondować rynek, trzymaj się swojego psychii
  • tarja30 19.01.06, 22:37

    ja tylko z ciekawosci...
  • tarja30 19.01.06, 22:24
    witamy w klubie agorek...
    Czy leczysz sie?
  • lucyna_n 19.01.06, 22:25
    za dużo pytań w tym wątku
  • sylwia_a_s 19.01.06, 22:37
    no wlasnie, chwila nieuwagi i nie moge sie polapac :D

    Tarja :) Dziekuje za powitanie, ja juz niestety w klubie ze 3 lata siedze :/

    Lucyna, ja nie wiem jak Ty okreslasz swoj atak - jesli to chwila bach bach
    dziwnych odczuc, uczuc, to mamy cos innego, bo ja oporcz tego mam somatyke i
    wtedy zawroty, omdlenia, slabosc niesamowita i wlasnie mialam drgawki, wiec to
    mnie doluje i nie umiem sie przemoc zeby gdzies to sobie na ulicy przezywac

  • tarja30 19.01.06, 22:38

    Kochana tylko 3?Ja juz 10 lat (zachorowalam jak mialam ok 21-22 lata.Leczysz
    sie czyms?
  • lucyna_n 19.01.06, 22:42
    może teraz ranking kto dlużej i kto ma silniejsze lęki?
    uciekam stąd, bo to neurotyczne jest w cholerę:)
  • tarja30 19.01.06, 22:45

    hehe

    <tuli>
  • sylwia_a_s 19.01.06, 22:42
    nie boj sie, jak tak dalej pojdzie, to Ci dorownam ;)

    bralam seroxat - bylo lepiej bo depresja zniknela, ale ataki zaczely sie
    pojawiac i na koncu jeden mega, z cisnieniem, pogotowiem itd.
    przerzucilam sie na asentre - wyciszyla mnie, bylo stabilnie dosc, zdarzaly sie
    zle chwile, ale nie najgorsze. sytuacja zmienila sie jakos w pazdzierniku i
    ataki i wszystko sie nasililo.
    nie wierze w leki, boje sie ich, bo mnie zawodza cholery ;)
    do tego psychoterapia indywidualna

    i jus :)
  • tarja30 19.01.06, 22:48

    no mnie nie zawiodl cipramil i czuje e seroxat tez mnie nie zawiedzie:)
  • lucyna_n 19.01.06, 22:41
    chodziło mi o naglość występowania, to co w trakcie to z grubsza tak jak wszyscy z lękiem napadowym.
    Cala gama "atrakcji".
    Drgawki , no nie wiem, czy to są drgawki, trzęsę się z lekka,
    ale drgawki takie jak przy padaczce Ty masz? bo takich to ja nie mam
    Trwa różnie od kilku, kilkunastu minut do dwoch godzin, tylko że następstwa w psychice trwają duuużo
    dłużej, fobie, lęki itd.
  • sylwia_a_s 19.01.06, 22:46
    wlasnie mialam takie drgawy, ze tak to nazwe. oczywiscie, ze nie leciala mi
    piana z ust itd ;) ale atak spial mi cholernie miesnie az w koncu zaczelam sie
    "dygac" cala - bolace, trzesace sie nogi i rece
    takie cos mialam kilka razy, ale cholernie sie tego boje, ze sie powtorzy itd :/

    a takie lekkie telepawki od nerwow, to tez inna sprawa
  • tarja30 19.01.06, 22:50
    no to moje ataki to nic w porownaniu z twoimi
  • tarja30 19.01.06, 22:54

    co znczy mega atak z pogotowiem?Masz problemy z cisnieniem?Moze nie kazdy lek
    jest dla ciebie odpowiedni?
  • sylwia_a_s 19.01.06, 23:00
    pisze skrotami i stad niescislosci :)

    mialam problemy z cisnieniem (nerwica/seroxat/hormony-nie wiem co wplywalo) i
    kiedys podskoczylo mi tak, ze wezwalismy pogotowie. ataku nie mialam wtedy od
    okolo roku, wiec do glowy mi nie przyszlo, ze mam atak paniki, bo byl wayjatkowy
    jakis;) jednak panowie byli bardzo mili, dali zastrzyk w dupke, cos na spadek
    cisnienia i juz :)

    teraz cisnienie extra norma 120/70, czasami jakis tam skok 150/100 ale chwilowka





  • tarja30 19.01.06, 23:04

    hormony tez niezle potrafia namieszac
  • sylwia_a_s 19.01.06, 23:06
    no wlasnie mam z tym problem (sie zatrzymalo co nieco...)

    az watek napisalam, bo i psycho i gin sugeruja zaleznosci, ale co bylo pierwsze
    to nie wiem (hormony wywoluja leki, czy leki zaburzenia horm.)
  • tarja30 19.01.06, 23:13

    hmmm tego niestety nie wiem.Nadal bierzesz te hormony?czy gin znalazl przyczyne?
  • sylwia_a_s 19.01.06, 23:17
    wtedy bralam dodatkowe, ale od roku nie biore.
    teraz, dla odmiany szaleja moja osobiste hormonki :/

    jutro moze cos sie wyjasni, bo lekarza mam...

  • tarja30 19.01.06, 23:26

    No to trzymam kciuki
  • sylwia_a_s 19.01.06, 23:27
    dobrej nocki :*

  • lucyna_n 19.01.06, 22:54
    a jednak licytacja
    Tarja, Ty wyloozuj trochę może?
  • tarja30 19.01.06, 22:55

    ok postaram sie:)
  • tarja30 19.01.06, 22:56

    akurat chce wylicytowac bluzeczke i chyba mi sie z ta licytacja udzielilo:)
  • sylwia_a_s 19.01.06, 23:02
    rozumiem, bo czlowiek szuka jakiejs deski ratunku, zamiast skupic sie wylacznie
    na swojej dolegliwosci :)

    w koncu sie i ja przestraszylam, ze mam drgawki, a Wy nie :D noo

    a Lucyna, a jakie clo... ? ja nie chce lekow wiecej, zreszta do kona zycia nie
    bede brala, bo a nuz dostane drgawek ;)
  • lucyna_n 19.01.06, 22:53
    już myślalam że takie prawdziwe padaczkowe drgawki
    jak Ci się zdarzy to łyknij jakiś clono, albo inne przeciwdrgawkowe, ale nie żyj w strachu.
  • epoca 24.01.06, 11:48
    Dziewczyki jestem z wami.Ja równieżś strasznie cierpię z powodu tego cholernego
    chorubska.Zachorowałam w pierwszej klasie liceum.I przez długie lata jakoś
    sobnie sama radziłam , bo ataki lęku były zadkie, i potrafiłam jakos je
    stłumić. Niestety pół roku temu nagle potwornie sie nasiliły, nie wiedziałam co
    robić , bo dezorganizowało mi to całe życie, o spokojnej nocy mogłam
    zapomnieć.Ale znalazłam lekarstwo-alkohol. Przed snem wypijałam dwq-trzy
    kieliszki wina, albo drink jakiś. Spałam jak dziecko, czasem poszłam na rauszu
    do pracy czy na zajecia. Ale to zła droga.Zdecydowałam sie iść do lekarza, a
    ten przepisał mi seroxat i cloronxen jako lek pomocniczy.I także jak niektórzy
    strasznie boje sie go brać, ze wzgledu na skutki uboczne.Błagm o wsparcie!!!
  • betka-b 24.01.06, 12:07
    To juz zrobilas pierwszy krok bo bylas u lekarza a ja jeszcze sie nie wybralam
    do niego i tez sie boje lekow ale dzieki wsparciu tego forum moze bedzie
    lepiej ,razniej.Najlepiej by bylo wyrzucic ulotke ale jak to zrobic.Trzymam
    kciuki za Ciebie!Sprobuj!
  • epoca 24.01.06, 13:34
    Bedzie dobrze. Gdy pierwszy raz szłam do lekarza panicznie sie bałam,ale juz po
    minucie rozmowy wszystko wyrzuciłam z siebie duszac sie z płaczu i wszystko
    minęło.Kilkokrotnie mój lekarz zapewniał mnie iz seroxat jest bezpieczny, biora
    go nawet starsze osoby, dobrze znosi alkohol i inne leki.Namawiam Cie na wizyte
    u lekarza, sama rozmowa z nim doda Ci siły i wiary.I nie zwracam uwagi na te
    wszystkie antyseroxatowe opinie, ze to niby trucizna, itd...mi może uratowac
    zycie!Tobie też.A na ulotkę nie ma co zwracac uwagi, widziałaś ulotke
    paracetamolu?Jest równie przerazająca :)
  • betka-b 24.01.06, 16:00
    epoka>wiesz ja ostatni raz u psycho bylam ok.5 lat temu ,wielu ich i lekow
    zaliczylam,byli to rozni ludzie .Nie chce mi sie tego od nowa zaczynac ale
    chyba musze,choc dzis mam bardzo dobry dzien to wiem ,ze i tak musze isc
  • epoca 25.01.06, 10:32
    Wiesz, ja również mam takie dni, że czuje w sobie ogromna siłę działania,
    wierze wtedy że pokonam to choróbsko sama, ale najgorszy twardziel jest
    bezradny w obliczu tak uciażliwych ataków paniki.Człowiek sie czuje jak
    kaleka.Więc nie zwlekaj, szkoda twojego cennego życia, powinnaś byc królową
    parkietu, a nie dołowac sie przez chorobę.Idz do psychiatry, dostaniesz leki,
    do wiosny bedziesz miała wszystko za sobą:)Warto powalczyć, bo stawka jest
    wysoka-normalne zycie.
  • abrakadabra305 31.01.06, 11:38
    Ludzie i ludziska, prosze przestancie wreszcie bajdurzyc,,, ten lek naprawde
    niesamowicie pomaga a efekty uboczne (najwazniejsze to tycie i czasowy spadek
    potencji) sa do wytrzymania. Nic nie ryzykujecie, poprawa jest widoczna dopiero
    po 2 do 4 tygodniach a na poczatku nie wystepuja zadne efekty uboczne. Mozna
    absolutnie normalnie funkcjonowac. Wszelie zle stany samopoczucia i
    irracjonalne napady lekowe ustepuja, tylko niektorzy potrzebuje wiekszej dawki
    leku. Przestac gadac i lykac. Powodzenia i usmiechnijcie sie :)
  • abrakadabra305 31.01.06, 11:41
    Aha i z ta potencja... Lek rowniez pomaga "szybkostrzalowcom" :) tzn. wydluza
    czas stosunku i opoznia wytrysk. A jaka chec do pozycia i mozliwosci po
    poczatkowych problemach :D
  • abrakadabra305 31.01.06, 11:49
    Dobra juz ostatni raz i nie przynudzam wiecej,,,co do alkoholu ktos napisal ze
    dobrze sie komponuje z seroxatem,,,niestety bzdura, nie polecam chociaz sam
    czesto lubie sobie wypic i nieraz pomieszam ale to nie jest dobry koktail,,,po
    porstu te dwie rzeczy podkrecaja sie nawzajem,,, po ludzku bardzo szybko
    spadasz a co gorsze nawet jak nie upijesz sie to kladziesz sie byle gdzie spac
    i niestety malo pamietasz nastepnego dnia chocbys byl lekko podpity, robi
    dziury straszne w pamieci mieszany z alkoholem
  • lucyna_n 31.01.06, 11:53
    znowu prawdy objawione

    a słyszaleś kiedyś o indywidualnych reakcjach na leki?

    nie ma skutkow ubocznych? może w Twoim przypadku tak było, ale nie jest to żadną regułą.
  • abrakadabra305 31.01.06, 18:29
    Lucyno. Na niektorych ludzi lek moze dzialac w podobny sposob jak na Ciebe.
    Widzi sie prawdy objawione. Jednym z niewielu skutkow ubocznych jest fakt ze w
    wyniku spozywania leku w czasie trwania ciazy moga sie rodzic dzieci ulomne
    podobnie jak Pani. Nie jest widocznie Pani tak bystra (niestety), aby zauwazyc
    jaka idzie statystyka porownawcza leczenia atakow napadowych, wystawianiem sie
    na ponowny paniczny lek wchodzac z uporem (np. do sklepu)do miejsca powstania
    leku, a stopniowym zmniejszaniu napiecia leku. Radze sie przyjrzec. Niech pani
    nie zapomni lyknac 5 seroxatkow na noc zeby diabel z pani nie wylazl :) hehe
  • paflina1 31.01.06, 19:54
    witam, brałam seroxa przez 1,5 roku i bardzo mi pomógł, odmienił moje życie o
    180stopni, to było najpiękniejsze 1,5 roku z mojego życia. Przez pierwsze 2
    tygodnie zażywania leku nie było najlepiej wiec brałam do tego afobam który mnie
    bardzo uspokajał. Po dosłownie dwóch tygodniach brania leku zaczęłam czuć sie
    bardzo dobrze. Teraz mija drugi miesiac kiedy jestem bez leków i chyba zaczyna
    mi wszystko wracać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka