Dodaj do ulubionych

Ja pierdziele....

14.02.06, 21:36
...opada mi szczeka z kazdym dniem i godzina tu spedzona.
Jak czytam te wpisy i komentarze.
Ad rem.
Jak niektorzy juz zauwazyli, jestem tu nowy (watek "co sie dzieje"). O tym,
ze mam nerwice a nie jakies inne chorobsko, doszlo do mnie dopiero niedawno
(a objawy sematyczne mam od kilku miesiecy).
Poczytalem troche w internecie, pogadalem z lekarzami, poczytalem forum.
Zastanowilem sie nad soba, poszukalem przyczyn nerwicy a potem zastanowilem
sie nad sposobami wyjscia z tego.
Mniej pije, pale, wysypiam sie, jadam, na ostro wzialem sie za robote,
wkrotce wracam na siilownie i dzien bede zaczynal od roweru. Nerwow nie
zmniejsze, stres bedzie mnie scigal, odpowiedzialnosc tez a klopoty beda sie
ciagnac dalej. Ale jednak zrobilem COS dla siebie, nie tabletki... i od razu
lepiej.
Ataki sie nie powtarzaja, apetyt na zycie wrocil.
Psychotropy i inne antydepresanty mam. W szufladzie.
Bo one likwiduja SKUTEK a nie przyczyne choroby.
A nerwica to nie przeciety paluszek czy czyrak na dupie. To taka choroba jak
wrzod na zoladku czy zawal - trzeba sie zastanowic DLACZEGO do tego doszlo i
zmienic tryb zycia, diete, ograniczyc to i tamto, zwiekszyc inne rzeczy - np.
ruch. Pigulki moga tylko zmniejszyc uciazliwosc objawow, ale nie zlikwiduja
SKUTKOW.
To samo z nerwica.
Ludzie, cale zycie zamierzacie chodzic polprzytomni, nacpani psychotropami?
Do smierci chcecie wegetowac a nie zyc? Nie szkoda wam slonca, spiewu ptakow,
usmiechow dzieci, widoku katedry Notre Dame, zgrabnych nastolatek, zartow z
przyjaciolmi, kariery, wychowania wlasnych dzieci, zadbania o ogrodek, by
wlecie zjesc w nim boso sniadanie na trawie? Po co Bog stworzyl wschody
slonca, gory, jeziora i wzburzone morze? Zebyscie patzryli na to
polprzytomnymi od narkotykow galami albo bali sie wyjsc z domu i patrzyli na
wszystko przez szybke telewisora wsluchujac sie w najmniejszy szmer wlasnego
serca czy oczekujac na nastepny atak paniki? Zamiast przygotowywac
romantyczna kolaceje przy swiecach dla ukochanej osoby wyciskac jak pryszcza
nastepna pigulke asentry czy seroxatu, lub zamias pograc z dziecmi w pilke
hiperwentylowac swoje pluca???
To jest CEL???

I jeszcze jedno.
Nerwica to nie choroba psychiczna.
Wiec zwroccie uwage na jedna rzecz - dlaczego tak malo sie mowi o nerwicach
na malych, rolniczych wsiach, dlaczego sto, dwiescie piecset lat temu mowilo
sie o "slabych nerwach" tylko na panskich dworach a nie w chlopskim czy
mieszczanskim obejsciu?
Odpowiedz jest jedna:
Bo Ci ludzie zapierniczali i NIE MIELI CZASU na przejmowanie sie swoim stanem
zdrowia, rozczulanie sie nad soba.
Fajne, nie????
:))))))))))


A teraz czekam na gromy na swoja glowe :)))))))))
Edytor zaawansowany
  • spektakularna 14.02.06, 21:41
  • caaathy 14.02.06, 21:44
    boris, ja życzę powodzenia!
    i nie daj sie temu przepraszam g...

    --
    en tous lieux je te suis
  • boris_kr 15.02.06, 12:42
    caaathy napisała:

    > boris, ja życzę powodzenia!
    > i nie daj sie temu przepraszam g...

    :))))))
    Dzieki :)
  • anatemka 14.02.06, 21:45
    dziękujemy za oswiecenie, normalnie nie wiem co by ze mna było gdyby nie twój
    post....
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • 10_sekund 14.02.06, 21:49
    wszystko ok.
    ty na siłownie ,a my prochy , jak zrobisz 500mg pompek to napisz czy pomogło,
    /nie od roweru/
  • 10_sekund 14.02.06, 21:51
    sterydy wonnn ,od tego można się przeziębić !!
    -ide spać
  • miriam11 14.02.06, 21:50
    Widzisz Borysku, ja od 8 lat nie jem mięsa, codziennie rano biegam, prowadzę
    regularny tryb życia... a cyklotymia ma się dobrze. Pewnie lubi taki tryb życia.
    A leki jem dla przyjemności, co? Zwłaszcza te, po których się tyje. Bo tak już
    mam, że lubię chodzić przyćpana. A o moją karierę się nie martw, dzięki Bogu i
    zapewne lekom rozwija się pomyślnie. Za troskę i oświecenie również dziękuję.
    --
    Pomóż zwierzakom:
    www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
  • 10_sekund 14.02.06, 21:55
    chyba jednak żle podszedłem do tematu ,jak czujesz potzrebę chodzenia na siłownie
    i kontaktu z przyrodą fajnego towarzystwa szczęśliwej młodosci
    -zajrzyj tu czasem
    poznasz życie /od strony ciemności/
  • boris_kr 15.02.06, 12:45
    miriam11 napisała:

    > Widzisz Borysku, ja od 8 lat nie jem mięsa

    Moze zacznij na nowo? Moze to nieodpowiednia dieta powoduje Twoja zmiennosc nastrojow? Twoj
    organizm jest przystosowany do padlinki...

    To nie szyderstwo, to pytanie.



  • miriam11 15.02.06, 13:28
    Mój organizm nie lubi padlinki. Ja Cię nie namawiam na wegetarianizm ani na
    zmianę diety (zresztą nikogo nie namawiam) i oczekuję wzajemności. A moja
    choroba zaczęła się znacznie wcześniej, jakbyś pytał. Mięsko nie ma tu nic do
    rzeczy.
    --
    Pomóż zwierzakom:
    www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
  • boris_kr 15.02.06, 18:43
    Nie namawialem na zmiane diety, PYTALEM
    rozumiem Cie

  • anjakarenina 14.02.06, 22:08
    ręce opadają, toż to gorzej niż ktoś, kto nigdy chory nie był. gorzej, bo ten
    już trochę był i się mądrzy, że łatwo się zdrowieje. nawet czyrak na dupie
    jednym się goi szybciej, a drugim wolniej.
  • 10_sekund 14.02.06, 22:14
    a wy czemu odrazu za skalpele lekarki mlode
    idżdżie podziwiać [ jak ieknie i rwno łózka stoja obokdrugiego jak leki na tacce
    - i do zobaczenia za 10 lat -jak będą następne odwiedziny
    i list....z domu, niepotrzebny- bo to dom publicznej poMOcy
  • 10_sekund 14.02.06, 22:46
    jak tata oddawał do szpitala swojego,
    kuzyna... i
    w dep.. ł , dostał agresji,
    i zamiast apatię astenię
    wyleczyli
    /stosując samą chemię/
    której nie było /dawniej, a teraz juz jest/
    i czuje się jak p
    nowo narodzony
    -jakby na glowe wsadzili mi k
    wieniec ,jeden na drugi /ze cztery k
    jak odnowiony
    /a wszystko przez gupie nieporozumienie/
    że zwyczjną glupotę
    zmienili aż na s w
    zdrówko /trzezwo mowie/

    odcięli /ucieli cierpienie/ skrócili
    i
    uzdrowili

    tak z kazdym będzie, jak się zachwyci
    że tak superleczą, i zdrowieje wielu
    że w szpitalu jest pieknie, dziwnie ,jak wb
    ty MOczym myslałem
    że po leczeniu /może i będąc ?/
    zostalem jeszcze więkrzym p...rzeciwnikiem
    wtrącanie sie zdrowych wrogów fora
    że nibysmy my zdrowi
    a mamy tylko czasem złego dok uczliwego kaca /zomora !!/

    chociaż ja nie przeczę
    że i ostrą deprechę
    na silowni, basenie wy. trenuje
    kolega brat córka siostra cała rodzina
    że kiedys potraktuje depresje i ciebie pacjencie
    jak zwyczjnego chu łopa sk /tak medycyna -/zachwycony a z drugiej strooty
    świędy och święty smutas święty oswiecić rzucić się na proochy
    ble bleeeee eee brellllll ngrrrrr aaaa ...a

    /życzę zdrówka
    -płyną łzy



  • anatemka 15.02.06, 09:07
    howg
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • suchyxxx 14.02.06, 22:15
    Taaak-chodzimy naćpani na psychotropach-większej bzdury nie słyszałem.Kolejny
    idiota który uważa że na psychotropach jest się naćpanym...Jak się bierze za
    dużo to tak ale jak się bierze normalne dawki jak lekarz kazał to nie jest się
    naćpanym.Sorry ale po mnie nikt nie zauważył że przez 2 lata + vat brałem
    psychotropy i dopiero niektórym moim znajomym powiedziałem niedawno że biorę.Oni
    są zdziwieni bo nie podejrzewali mnie o branie czegokolwiek bo się zachowywałem
    normalnie jak każdy inny-czyli idioto nie byłem naćpany choć brałem różne leki
    przez te 2 lata + vat.Nie uważasz że jakbym byl naćpany po lekach to by wszyscy
    zauważyli?A nie zauważył nikt i byli ździwieni jak im powiedziałem że tyle
    miesięcy biorę psychotropy.Więc nie gadaj bzdur że po nich się chodzi jak
    naćpanym...Druga sprawa to dzięki prochom zrozumiałem wiele rzeczy których nie
    zrozumiał bym bez brania.P.S. pompki i siłka nic niem dały w moim przypadku więc
    nie pisz że to złoty środek bo dupa.
  • boris_kr 15.02.06, 12:53
    Hmmmm zastanawiam sie, jak ktos o tak prostym, zwyklym, niemal razowym charakterze mogl zapasc
    na nerwice.
    Przeciez Twoje zycie jest tak proste: od razu umiesz ocenic prawidlowo ludzi (mnie od razu nazwales
    idiota), prowadzisz auto mimo ostrzegajacego trojkacika na psychotropkach, wystarczy Ci raz
    sprobowac sportu, zeby stwierdzic ze sa do dupy...
    Kurde jestes szybszy niz Chuc Norris!!!!!!!!

    Na dodatek umiesz sie wspaniale sie kryc z braniem psychotropkow.
    To bijesz nawet Hansa Klossa i Sztylica razem wzietych!!!!!!!

    Jestem pelen podziwu.


    Teraz cytacik:
    > Więc nie gadaj bzdur że po nich się chodzi jak
    > naćpanym...Druga sprawa to dzięki prochom zrozumiałem wiele rzeczy których nie
    > zrozumiał bym bez brania

    Bez komentarza :))))))))))))))))))
    To wyjasnia wszystko :)))))))))

    Ja tez, jak kiedys sprobowalem haszu, od razu zrozumialem wiele rzeczy :))))))))))))))))))))
  • lucyna_n 14.02.06, 22:19
    to nie jest forum "lekka postać nerwicy", tylko "DEPRESJA'
    oby nigdy nie było Ci dane poznać różnicy
  • oskar53 14.02.06, 22:25
    Ja też pierdzielę ;)
    Aż ręce opadają, i chciałoby się zerwać z żałosnym jękiem rwąc włosy z głowy
    nad ignorancją co poniektórych.


    --
    SIC LUCEAT LUX!
  • 10_sekund 14.02.06, 23:01
    a na mnie to neuroleptyki żle dzialają, a antydepresanty po tym wszystkim też
    juz nie chcą działać,może tych pierwszych za duzo ,

    -przyjeżdżała do mnie rodzina
    i słyszałem z drugiego pokoju /ze smutkiem -kuzynka z mężem pytają:
    a on te leki to muusi brać ?:(,
    taaak odpowiada tatuś i święcie pewna stara uczennica mojego lekarza

    ja też wtedy sam chciałem brać prochy
    uważałem że są BEZWZGLĘDNIE DOBRE
  • 10_sekund 14.02.06, 23:03
  • damen_dramen 14.02.06, 23:08
    pan karze sługa musi
    --
    " nie boje się niebytu, boję się chwili tranzytu"
  • damen_dramen 14.02.06, 23:08
    każe:)
  • 10_sekund 14.02.06, 23:16
    a mi sie podoba jak leczy i jak stosuje leki
    dr brazalski z Łodzi ,

    /ale to chyba mitomania, moja głupota i nie wiem jeszcze co imponuje mi w
    sposobie leczenia jakie stosuje, i to co wyniósł z uczelni/
  • zlecen 14.02.06, 23:13
    O tym,
    > ze mam nerwice a nie jakies inne chorobsko, doszlo do mnie dopiero niedawno
    > (a objawy sematyczne mam od kilku miesiecy).

    zwłaszcza w oczy rzucają się objawy semantyczne jak wyżej zauważyła lucyna_n

    ----------------------

    > A nerwica to nie przeciety paluszek czy czyrak na dupie. To taka choroba jak
    > wrzod na zoladku czy zawal

    > Nerwica to nie choroba psychiczna.

    to jest chorobą, czy nie jest, a jeśli jest to chorobą organów wewnętrznych?

    ------------------------------

    > Wiec zwroccie uwage na jedna rzecz - dlaczego tak malo sie mowi o nerwicach
    > na malych, rolniczych wsiach, dlaczego sto, dwiescie piecset lat temu mowilo
    > sie o "slabych nerwach" tylko na panskich dworach a nie w chlopskim czy
    > mieszczanskim obejsciu?
    > Odpowiedz jest jedna:
    > Bo Ci ludzie zapierniczali i NIE MIELI CZASU na przejmowanie sie swoim stanem
    > zdrowia, rozczulanie sie nad soba.
    > Fajne, nie????

    poznałem na terapii faceta ktory zapieprzał od 10 roku życia na wsi, wstawał o 4
    rano pracował, pozniej szedl do szkoly i po szkole pracowal a pozniej sie uczyl.
    nie znam nikogo kto tyle pracował i facet miał bardzo ciężką postac nerwicy.
  • 10_sekund 14.02.06, 23:21
    straszny prowokator i ciężka ręka medycyny ,się nie boi obrażac
  • zlecen 14.02.06, 23:26
    (10)_sekund napisał:

    zwolennik antypsychiatr(ii)
  • 10_sekund 14.02.06, 23:35
    a co ty myślisz,że napisałem prawdziwą ilość sekund
  • zlecen 14.02.06, 23:41
    jestem pewien ze napewno trwało to dluzej
  • 10_sekund 14.02.06, 23:55
  • mskaiq 14.02.06, 23:54
    Bardzo czesto leki to jedyna nadzieja, jedyny sposob aby moc znosic depresje,
    aby przetrwac dzien ktory jest koszmarem, przetrwac atak depresji czy
    nerwicy.Wiele osob dzieki lekom potrafi przetrwac atak i radzic sobie z zyciem,
    walczy o siebie.
    Cwiczenia fizyczne i dobra dieta sa bardzo wazne ale nie likwiduja one ani
    depresji ani nerwicy. Nie mniej dobra dieta i cwiczenia pozwalaja przetrwac
    atak, jestesmy silniejsi, latwiej kierowac sie zdrowym rozsadkiem a nie
    uczuciami. To uczucia przekreslaja dzien, jesli nasz rozsadek nie broni sie
    przed nimi wtedy dominuja, potrafia nas zlamac.
    To prawda ze depresja ma swoje przyczyny, wedlug mnie sa zwiazane ze sposobem
    naszego myslenia, ze sposobem podejscia do zycia.
    Mysle ze akceptujemy wiele wartosci negatywnych, jako wartosci pozytywne.
    Krytyka ludzi, zal nad soba, smutek, nienawisc, brak wybaczenia sobie i innym
    sa rozawazane jako wartosci pozytywne a napewno jako zachowanie akceptowalne.
    Unikaj ocen Borysie, sa zawsze przeciwko Tobie.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • 10_sekund 15.02.06, 00:01
    czy o leczeniu

    nadmiar leczenia = choroba + vat
    _______
    nie będe tłumaczyl dlaczego tak jest
  • insignificant 15.02.06, 10:16
    piękny post boris,popieram Cie w na calej linii,ale wiesz depresantom którzy
    przez lata tkwili w swojej chorobie trudno jest cos zmienic,zacząc
    działać..mozna wręcz rzec,ze przez ten czas przyzwyczajili się do takiego stanu
    rzeczy.trudno zmienic pewne nawyki ktore powstawały przed długie lata.jednakże
    do odważnych świat należy.sam mam trudnosci by się zmnienić,wiem ,ze jesli sam
    nie zechcę tego..wprowadzenia pewnych zmian,bycia bardziej otwartym to nic samo
    nie przyjdzie.gratuluje Ci tych zmian na lepsze ,ze znalazles przyczyny swojej
    nerwicy zyczę powodzenia.
    ps.a co do tej depresji lucyno to mysle,ze to się łączy..objawy nerwicowe rownie
    dobrze mogą występować z depresja.moze akurat u borisa było tak,ze podleczyl sie
    i nastapila zmiana.
    pozdrawiam
  • lucyna_n 15.02.06, 10:25
    wiesz, jak sobie wyobrażasz że ja od 10 lat siedzę na kanapie z zalożonymi rękami to się bardzo mylisz.
    Twoja opinia wydaje mi sie tym bardziej krzywdząca, że wydawalo mi się że rozumiesz.
    A teraz idę paść na twarz i zalać się łzami żalu nad samą sobą
    ciao
    i więcej nie będę nikogo wspierać, mam to gdzieś.
  • zlecen 15.02.06, 11:10
    bo o to wlasnie chodzi, ze madrale przypisuja wlasne slabosci innym zeby poczuc
    sie lepiej.
  • betka-b 15.02.06, 11:23
    No wlanie ..ja pierdziele !O ile nie byla to prowokacja to:

    Boris to prawdziwe cudowne uzdrowienie w jakis tydzien-brawo!- bo jeszcze
    tydzien temu byles ....no wlasnie poczytaj ....Mysle ,ze to po czesci zasluga
    tego forum skoro jak pisales godzina po godzinie ,po dniu spedzonym na forum
    (jakos tak to brzmialo)doszedles do takich wnioskow.Wiec przydaloby sie
    podziekowac a nie opieprzac.Ameryki nie odkryles co do znalezienia i usuniecia
    przyczyn nerwicy -wiemy ale milo ,ze przypomniales.Co do brania sie ostro za
    barki z nerwica to tez racja -nie raz o tym piszemy i wielu sie udaje -czego i
    Tobie zycze.
    Polprzytomni i nacpani od neuroleptykow-to bylo dobre- komentarz zbedny skoro
    nie znasz sie na sprawie.
    Ludzie na wsiach cierpia rowniez na nerwice tylko maja utrudniony dostep do
    specjalistow no i presja otoczenia- na lekarza psychiatre reakcje typu -debil -
    omijac z daleka!Zawsze tak bylo przed wiekami chlopi z chorobami nerwicowymi
    byli uznawani za psychicznie chorych ,byli izolowani,nikt ich nie probowal
    leczyc.Tylko na panskich dworach byla to choroba normalnie traktowana -stad
    miano "panskiej choroby"
    I na koniec -chyba nie doswiadczyles tak naprawde co to jest nerwica (masz
    jakas lagodna forme)nie obrazalbys ludzi gdybys przez to przeszedl.
    Zycze Ci powodzenia w walce a czy metoda bedzie dobra i skuteczna przekonasz
    sie po jakims czasie bo po paru dniach to za malo.I mam wrazenie ,ze gdyby
    okazalo sie ze nie jest tak rozowo(oczywiscie nie zycze)to nie podzielisz sie
    ta wiadomoscia z nami-prawdziwy twardziel nie peka!
    Trzymaj sie !
  • boris_kr 15.02.06, 13:22
    betka-b napisała:

    > No wlanie ..ja pierdziele !O ile nie byla to prowokacja to:
    No wlasnie, PO CO mialbym wprowadzac prowokacje? Sa co prawda tacy, co szydza ze wszystkiego. Ja
    nie. A na pewno nie z nerwicy. Kiedys z niej szydzilem, bo nie rozumialem. Teraz rozumiem, bo ja
    mam.


    >
    > Boris to prawdziwe cudowne uzdrowienie w jakis tydzien-brawo!- bo jeszcze
    > tydzien temu byles ....no wlasnie poczytaj ....Mysle ,ze to po czesci zasluga
    > tego forum skoro jak pisales godzina po godzinie ,po dniu spedzonym na forum
    > (jakos tak to brzmialo)doszedles do takich wnioskow.Wiec przydaloby sie
    > podziekowac a nie opieprzac.
    Jezu, juz Cie okropasnie polubilem, bo nie walsz po glowie na slepo, tak a`priori a tu nagle taki zarzut.
    Ja niikogo ie opieprzam!!!! Ja tylko zwracam uwage na pewne sprawy!!!!
    Ale masz jedna racje:
    DZIEKUJE wszystkim za zrozumienie mojej choroby. Bardzo mi pomogliscie. To dzieki Wam robie
    wszystko, by moja nerwica nie posunela sie dlaej. Dziekuje!!!


    Ameryki nie odkryles co do znalezienia i usuniecia
    >
    > przyczyn nerwicy -wiemy ale milo ,ze przypomniales.Co do brania sie ostro za
    > barki z nerwica to tez racja -nie raz o tym piszemy i wielu sie udaje -czego i
    > Tobie zycze.
    No wlasnie - malo na forum o braniu sie za bary z chorobskiem.
    Za to strasznie duzo UZALANIA sie nad soba . Za duzo, niestety.

    > Polprzytomni i nacpani od neuroleptykow-to bylo dobre- komentarz zbedny skoro
    > nie znasz sie na sprawie.
    Ja psychotropy zazywalem niewiele razy. fakt. Ale obcowalem z ludzmi po psychotropkach.
    Ten lek jest jak przykrotka koldra. Jak przykryjesz sie pod szyje, zmarzna Ci nogi.
    To nie jest bezpieczny lek. Widzialem, co moze zrobic z czlowieka :(((((((((((
    ale to temat nie na forum


    > Ludzie na wsiach cierpia rowniez na nerwice tylko maja utrudniony dostep do
    > specjalistow no i presja otoczenia- na lekarza psychiatre reakcje typu -debil -
    > omijac z daleka!Zawsze tak bylo przed wiekami chlopi z chorobami nerwicowymi
    > byli uznawani za psychicznie chorych ,byli izolowani,nikt ich nie probowal
    > leczyc.Tylko na panskich dworach byla to choroba normalnie traktowana -stad
    > miano "panskiej choroby"
    Wiesz? Chcac nie chcac potwierdzilas moja opinie :)))))))

    > I na koniec -chyba nie doswiadczyles tak naprawde co to jest nerwica (masz
    > jakas lagodna forme)nie obrazalbys ludzi gdybys przez to przeszedl.
    A moze NIE POZWOLILEM sie jej po prostu rozwinac?
    Przysiegam - WIEM co to nerwica - przebywalem wsrod takich osob, dwie z nerwicy wyciagnalem. Gdy
    sam zaczalem w nia wpadac, zrobilem wszystko, by do tego nie dopuscic. By nie stac sie PRAWDZIWYM
    (skoro sklasyfikowaliscie mnie jako polnerwicowca) nerwicowcem.
    A zareczam, ze mariaz moich problemow i obowiazkow wiekszosc prawdziwych nrwicowcow by powalil,
    niezaleznie od ilosci zjedzonych antydepresantow. Ale moze wlasnie brak czasu na myslenie o sobie
    tylko koniecznosc zajmowania sie innymi rzeczami przez 36 godzin na dobe nie pozwolilo na dalszy
    rozwoj choroby????


    > Zycze Ci powodzenia w walce a czy metoda bedzie dobra i skuteczna przekonasz
    > sie po jakims czasie bo po paru dniach to za malo.I mam wrazenie ,ze gdyby
    > okazalo sie ze nie jest tak rozowo(oczywiscie nie zycze)to nie podzielisz sie
    > ta wiadomoscia z nami-prawdziwy twardziel nie peka!\
    > Trzymaj sie !
    \
    Dziekuje :))))))
    Tak - zostane tu, bede opiwiadal o moim stanie nerwicy :)
  • miriam11 15.02.06, 13:31
    boris_kr napisał:

    > No wlasnie - malo na forum o braniu sie za bary z chorobskiem.
    > Za to strasznie duzo UZALANIA sie nad soba . Za duzo, niestety.

    To forum jest właśnie po to (między innymi), żeby jak jest komuś źle, to miał
    sięgdzie pożalić. Bo tu spotka ludzi, którzy go zrozumieją, o co w najbliższym
    otoczeniu nie zawsze jest łatwo. Więc nie miej do nas pretensji, że to robimy.
    Jak Cię to wkurza, to po prostu nas nie czytaj i tyle.

    --
    Pomóż zwierzakom:
    www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
  • lamazz 15.02.06, 13:37
    a ja nie potrafie wyjsc z nerwicy chodz bardzo tego chce,boris pomoz mi!! :)
  • insignificant 15.02.06, 11:21
    lucynko rozumiem Cie przeciez,chyba wiem co przezywalem kiedy mialem depresje
    ale teraz trochę inaczej jest niz kiedys,a poza tym ta bezsilnosc jakas jeszcze
    we mnie jest.To nie jest tak,ze osoby ktore nie maja depresji itd nie maja
    problemow one zawsze będą istniały.Sztuką natomiast jest radzić sobie z nimi i
    wychodzić im na przeciw.Jeśli walczysz i wtej chwili twierdzisz,ze czujesz sie
    zle to ja to rozumiem.Rób wszystko zeby z tego wyjsc,bierz leki,stosuj inne
    mozliwosci.Kazdy ma swoje zycie i w dużej mierze od niego zalezy co z nim
    zrobi.Nawet gdy nie ma depresji to pewne slabosci w czlowieku zostaja,zresztą
    zawsze w nim będą,chodzi o to zeby w miare prowadzic zdrowy tryb zycia ale to
    wszystko kwestia wyboru.Musicie wiedzieć,ze u kazdego depresja moze miec inne
    podloże,pisząc o sobie tak samo jak Boris pisze indywidualnie szukajac sam
    przyczyn owego stanu.Kazdy z nas jest inni sami pomyslcie co moglibyscie zmienic
    ,co wam przeszkadza.
    pozdrawiam
  • lucyna_n 15.02.06, 13:49
    przecież wiesz , że nie umiem się na Ciebie dlugo gniewać;)
  • boris_kr 15.02.06, 12:59
    mskaiq napisał:

    > Bardzo czesto leki to jedyna nadzieja, jedyny sposob aby moc znosic depresje,
    > aby przetrwac dzien ktory jest koszmarem, przetrwac atak depresji czy
    > nerwicy.Wiele osob dzieki lekom potrafi przetrwac atak i radzic sobie z zyciem,
    >
    > walczy o siebie.
    Poczatek dobry i zgadzam sie z Toba. Jak cie rozboli zab, tez bierzesz tablete przeciwbolowa.
    Koniec mi sie juz nie podoba (radzic sobie z zyciem) - potem powinno sie isc do dentysty i naprawic
    zeba. Ale niektorzy wola lykac srodki przeciwbolowe


    > Cwiczenia fizyczne i dobra dieta sa bardzo wazne ale nie likwiduja one ani
    > depresji ani nerwicy. Nie mniej dobra dieta i cwiczenia pozwalaja przetrwac
    > atak, jestesmy silniejsi, latwiej kierowac sie zdrowym rozsadkiem a nie
    > uczuciami. To uczucia przekreslaja dzien, jesli nasz rozsadek nie broni sie
    > przed nimi wtedy dominuja, potrafia nas zlamac.
    A o czym ja pisalem???
    WPrzeciez ja sie obiema rekami podpisuje pod tym.
    Ja nie mowie, zeby dieta i cwiczeniami sie samowyleczyc. Mnie caly czas chodzi o to, zeby sie
    niezaleznie od leczenia samemu ZABRAC ZA SIEBIE!!!!!!


    > To prawda ze depresja ma swoje przyczyny, wedlug mnie sa zwiazane ze sposobem
    > naszego myslenia, ze sposobem podejscia do zycia.
    > Mysle ze akceptujemy wiele wartosci negatywnych, jako wartosci pozytywne.
    > Krytyka ludzi, zal nad soba, smutek, nienawisc, brak wybaczenia sobie i innym
    > sa rozawazane jako wartosci pozytywne a napewno jako zachowanie akceptowalne.
    Dokladnie.

    > Unikaj ocen Borysie, sa zawsze przeciwko Tobie.
    Oj, daleki jestem od oceniania.
    To mnie oceniono tutaj, bo ODWAZYLEM sie napisac: ludzie, nie zalamujcie sie, tylko SAMI tez troche
    powalczcie o siebie, a nie TYLKO piguly!!!!!

    > Serdeczne pozdrowienia.
    Ja tez serdecznie pozdrawiam :)))))
  • mamusia1999 15.02.06, 11:07
    strasznie bym chciala zebys mial racje !!!
    a mnie klopoty minely, "zapierdzielam" z dzieciakami od rana do wieczora,
    biegam trzy razy w tygodniu po 1,5h, spaceruje z dziecmi, jezdze na rowerze,
    staram sie o przyjemne akcenty w codziennym zyciu, uwielbiam saune,wybieram sie
    na narty w alpy...
    odstawilam paroksetyne bo mi bylo po prostu dobrze
    ale nerwica wrocila, walczylam 2 tygodnie.
    jednak wracam do paroksetyny. za pare miesiecy pewnie znowu sprobuje
    zazdroszcze ci bardzo, ze tobie higiena psychiczna wystarcza
  • suchyxxx 15.02.06, 11:26
    Nom nawet mskiq rozumie że nie tylko sport i dieta są dobre ale i leki jak
    trzeba brać.Zyskał u mnie dużego +
  • anatemka 15.02.06, 11:26
    wystarcza mu-do pisania takich postów. Może on chciał dobrze, może on
    faktycznie nie ma nerwicy tylko jakies drobne zaburzenia.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • insignificant 15.02.06, 11:29
    u niego moglo byc inaczej niz u was,proste.
    znalazl przyczynę i ją wyelimonował,co miał dalej tkwić w punkcie zawieszenia?
  • anatemka 15.02.06, 11:50
    tylko dlaczego uogólnia? i biednym, niezorientowanym w głowach miesza? może
    więcej szkody narobić niż pozytku.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • boris_kr 15.02.06, 13:10
    mamusia1999 napisała:

    > strasznie bym chciala zebys mial racje !!!
    Niestety, ten sposob MNIE pomogl, nie moge Ci gwarantowac ze pomoze i Tobie.
    Ale to, co napisalas swiadczy, ze nie odpuszczasz, jak inni forumowicze i przynajmniej STARASZ sie
    odstawic piguly.
    I wlasnie O TO CHODZI.
    Tak rzymaj :)))))
    Uda sie, zobaczysz :)))))))))))))))))
    Tylo zacznij wreszcie i TY w to wierzyc, prosze!!!!!!
  • insignificant 15.02.06, 11:30
    może jemu nie są juz potrzebne leki
  • suchyxxx 15.02.06, 11:31
    może
  • suchyxxx 15.02.06, 12:06
    -a czemu ty taka złośliwa dzisiaj jesteś?
    -złaaaaa od tego kręcenia błe;p
  • suchyxxx 15.02.06, 12:07
    Albo
    -dzisiaj mam pomysł na...pulpeciki
    -ulepiamy pulpeciki
    -robimy sos do pulpecików
    -sypiemy serem i pieczemy pulpeciki;p

    Te 2 reklamy mi najbardziej do gustu przypadły jednak nie kręciłem się po nich
    ani nie jadłem pulpecików;p
  • seroxinka 15.02.06, 12:08
    Boris a może Tobie nic nie było?? Jakis mały epizod spowodowany przeciażeniem
    organizmu??? Bardzo się ciesze ze takie zabiegi jak odpowiednia dieta,
    ograniczenia używek i zapowiadana aktywność fizyczna cudownie Cię uzdrowiły.
    Wiem co czujesz teraz jestes pełen energii, chęci do zycia, słuchasz ptaszków
    itd. ale chyba zostało Ci na tyle wrazliwości zeby uszanować osoby ktore biora
    leki. Twoje opinie o psychotropach są krzywdzace !!! Nie wszyscy potrafią ot
    tak pokonać chorobę. Nazywanie psychotropów narkotykami jest smieszne a hasło
    chodzicie naćpani obrażające. Zastanów się nad tym... Jeszcze raz gratuluje
    szybkiego powrotu do zdrowia. Zlokalizowanie źródła "nerwicy" w kilka dni
    swiadczy o tym że albo jestes genialny albo mało skomplikowany... Do grugiej
    opcji skłania mnie fakt ze na pytanie czy jestes z krakowa odpowiadasz "Si. Z
    samiuskiego ~Krakowa, nie jego sypialni"... Jakies kompleksy??
  • suchyxxx 15.02.06, 12:12
    zlokalizowanie przyczyny nerwicy i códowne uzdrowienie w ciągu kilku dni
    świadczą o tym iż załoyciel tego postu nie miał nerwicy ani żadnych zaburzeń
    tylko chwilowy dołek jaki mają ludzie nie chorujący...i dlatego iż założyciel
    postu nie wie co to znaczy depresja czy nerwica to nie należy go słuchać tym
    bardziej że zapewne nie zna się na lekach.
  • seroxinka 15.02.06, 12:21
    Wiesz Suchy załozyciel tego postu napisał ze juz miał dwa epizody nerwicowe
    jego opisy ataków paniki były typowe dla nerwicy lękowej.. Poza tym uwaza sie
    za osobe wykształconą i inteligentną więc powinien troche wazyc swoje opinie na
    temat farmakologii a tym samym osob które cos biorą.
  • boris_kr 15.02.06, 13:07
    seroxinka napisała:

    > Boris a może Tobie nic nie było?? Jakis mały epizod spowodowany przeciażeniem
    > organizmu??? Bardzo się ciesze ze takie zabiegi jak odpowiednia dieta,
    > ograniczenia używek i zapowiadana aktywność fizyczna cudownie Cię uzdrowiły.
    > Wiem co czujesz teraz jestes pełen energii, chęci do zycia, słuchasz ptaszków
    > itd. ale chyba zostało Ci na tyle wrazliwości zeby uszanować osoby ktore biora
    > leki. Twoje opinie o psychotropach są krzywdzace !!! Nie wszyscy potrafią ot
    > tak pokonać chorobę. Nazywanie psychotropów narkotykami jest smieszne a hasło
    > chodzicie naćpani obrażające. Zastanów się nad tym... Jeszcze raz gratuluje
    > szybkiego powrotu do zdrowia. Zlokalizowanie źródła "nerwicy" w kilka dni
    > swiadczy o tym że albo jestes genialny albo mało skomplikowany...

    Tak szybka ocena swiadczy o niedokladnym zrozumieniu mojego postu.
    Ja naprawde nie znalazlem genialnego sposobu na nerwice, ja naprawde nie chce szydzic czy obrazac.
    Smutne, ze tylko niektorzy mnie zrozumieli, chociaz...
    ... tak duza dawka agresji u niektorych swiadczy ze wlasnie zrozumieli i DLATEGO sie na mnie
    wsciekaja.


    Do grugiej
    > opcji skłania mnie fakt ze na pytanie czy jestes z krakowa odpowiadasz "Si. Z
    > samiuskiego ~Krakowa, nie jego sypialni"... Jakies kompleksy??
    Nie mam kompleksow. Za stary i za madry juz na to jestem :))
    To mial byc TYLKO zart, ktory czesto powtarzam zloszczac znajomych ktorzy przyjechali z poza
    miasta, skonczyli tu studia, znalezli prace i wlasnie kupili mieszkanie gdzies na dalekich osiedlach. W
    zartach, zeby troche zburzyc i krakowskosc, dokuczam im stwierdzemiem, ze Krakow lezy w obrebie
    Plant, reszta to sypialnie.
    Tylko zart, pani psycholog. Troszke pani nadinterpretowala moje slowa. Czy moge juz wstac z kozetki?
  • seroxinka 15.02.06, 13:39
    Ja wcale nie uwazam sie za psychologa...Piszac posta pt. Ja pierdziele sam
    wiedziałes ze reakcje beda rózne... Moze faktycznie to Twoje pisanie na forum
    jest dla Ciebie formą terapii i udowadniania samemu sobie że jestes zdrowy. Ale
    nie wszystcy sa w tak sytuacji jak Ty więc tylko proszę o szacunek a nie
    wytykanie słabości poprzez fakt że coś tam biorę. A co do Krakowa to w każdym
    żarcie jest troche prawdy :) Pozdrawiam i zycze zdrowia zarówno fizycznego jak
    i psychicznego.
  • boris_kr 15.02.06, 16:31
    seroxinka napisała:

    > Ja wcale :) Pozdrawiam i zycze zdrowia zarówno fizycznego jak
    > i psychicznego.


    Uff, balem sie, ze przejdziesz na Ciemna Strone Mocy i strace jednego z nielicznych RZECZOWYCH (a
    nie emocjonalnych) interlokutorow :)))
    Dziekuje :)
    Pozdroffka i sciskam oba kciuki za Ciebie :)))))))))
    UDa sie :)
  • boris_kr 15.02.06, 12:41
    No i doczekalem sie.

    Jezeli ktos w moim poscie doczytal sie TYLKO ataku, potepienia, szyderstwa itd, to...
    ... ma problem.

    Nie po to napisalem to, co napisalem.

    Zwroccie uwage, jak rozne sa wpisy.
    Jedni potepiaja mnie w czambul, inni zazdroszcza, inni - choc nie zawsze im sie udawalo, co sami
    przyznaja - przyznaja mi racje.

    Ja WCALE nie mowie, ze znalazlem cudowne lekarstwo na naerwice czy depresje.
    Gdyby tak byo, siedzialbym teraz w Austrii na nartach i przyjmowal SMS z potwierdzeniami kolejnych
    wplywow na szwajcarskim koncie, zasilanym z portfeli wszystkich nerwicowcow:))))) I byl bardzo,
    bardzo szczesliwym i spokojnym czlowiekiem :)))))))

    Nie, JAK ZWYKLE zamiast zastanowienia wygenerowalem AGRESJE (najczesciej).
    Nie o to chodzi.
    Napisalem, ze PRAWDOPODOBNIE mam lekka nerwice, szybko sie zorientowalem ze ja mam, znalazlem
    sposob na nia i jakos sobie - Bogu dzieki - radze.
    Ale niech Ci, ktorzy mnie najbardziej potepiaja uwierza, ze naprawde bylem na dnie. Ze zegnalem sie z
    zyciem (objawy somatyczne), ze wpadalem w panike i czulem zblizajacy sie atak na sam widok
    samochodu, kosciola, biura itd.
    NAPRAWDE bylo mi ciezko - tym bardziej, ze od wielu, wielu lat porowade zycie na 150 albo i wiecej
    procent. Na maxa.
    I nagle zamiast zyc, zaczalem ezgystowac.
    DOBRZE WIEM, co czuiscie.
    Znm to z autopsji.
    Tyle, ze mialem szczescie. Od razu zrobilem wszystko, co moglem sam zrobic, zeby sie temu
    przeciwstawic.
    I musze zaznacvzyc jedna wazna rzecz.
    NIENAWIDZE LEKARZY (1 - boje sie ich, 2 - nie mam dla nich zadnego szcunku 3- PRAWDZIWYCH
    lekarzy poznalem w zyciu moze trzech, a oznalem wielu, bo choc Bozia dala zdrowie, bliskim nie
    bardzo i od dziecka znam szpitalno-chorobowy zapach, znam tez zapach smierci, choc osoba zyje
    jeszcze)
    Nienawidze "pigulek". Wole usuwac PRZYCZYNE nie skutki.
    Jak mialem problemy zoladkowe, zamiast chemii wybralem dluzsza, ale skuteczniejsza terapie ziolowa i
    diete, a jak rozsypal mi sie kregoslup, po pierwszej (zniechecajacej wizycie u lekarza + przeswietlenia
    itd) olalem konowalow i poszedlem do... kregarza. Slepy, pijany, stary, brudny i... skuteczny.
    Owszem - sa sytuacje ze musialem korzystac z lekkarza. Ale z grypka juz do niego nie pojde (chyba ze
    mi zalezy na L4) i antybiotykow nie wezme tylko walne aspiryne i cherbate z sokiem malinowym.
    Jak mialem 19 lat bralem antybiotyki ostatni raz - w jednym 'sezonie" (oc jesieni do wiosny wacznie)
    chorowalem 11 razy, 5 rzay bylem na zwlnieniu) i dziekuje. Wpadlem w "pigulkowa" petle. Zawzialem
    sie - ginilem w mrozy z 40-stopniowa goraczka. I... przez ostatnie 23 lata chorowalem moze 3 razy.
    Acha - jako niemowle mialem zaledwie 7 punktow, jako dziecko - za male, za chude, zawsze chorowite
    i apatyczne.
    Pisze to po to, zeby pokazac, ze nie jestem zadnym herosem, "pancernikiem", supermanem czy
    Chuckiem Norrisem, ktory nerwice potraktowalby z polobrotu. Ze nie mam zelaznego organizmu, a
    przeciwnie - poki nie nauczylem sie sterowac swoim zyciem, bylem slaby i chorowity, podatny na
    nerwice itd.
    Natomiast moja praca pozwala mi styac sie z mlodymi ludzmi. Stuentami lub absolwentami. I widze,
    jacy sa "miekcy", jakie z nich ceniasy. I... widze, dlaczego. Dzwieucha ma katar i... zazywa dwie garscie
    tabletek, szpikuje sobie cos jeszcze do nosa i nie wiem czy tych kropli nawet w postaci czopkow nie
    dopycha. Chlopaczek byl na imprezie, ma zwyklego kaca i zaczyna na nastepny dzien: 2 redbule, garsc
    pigulek przeciwbolowych, dwie witamin i innych swinstw. Nawet lekki bl glowy i mlodziez od razu
    popila dwie tabletki pzeciwolowe, a u niektorych dziewczyn okres to po prostu zazytych 40 tabletek
    przeciwbolowych (5 dni, 4 x dziennie po 2 ibupromy). Wiekszosc mlodych oczywiscie borowanie w
    zebie uznaje TYLKO ze znieczuleniem itd.
    Dlaczego? Ano mialem okazje sie temu przyjrzec. Dziewuszka od kataru zakaszlala nieopatrznie w
    domu. No i mamusia KAZALA (21-letniej pannie!!!!) zostac w domu. I ta (przyzwyczajona juz!!!!)
    zostala. Dla niej to normalne (!!!!).
    Po prostu - jakiekolwiiek odstepstwo organizumu od normy = choroba, lekarz, pigulki, zastrzyki

    Oczywiscie ze niektorzy NAPRAWDE byli chorzy. I tu sie nie czepiam.
    Tak jak nigdy nie powiem zlego slowa o kims, kto ma sklonnosc do otylosci. Ale zwyzywam od
    wstretnego grubasa kazda dziewczyne ze zgrabnymi nogami i tlusta dupa (najczesciej odziana w kuse
    biodrowki i stringi wyciagniete na plecy) czy chudego mlodzienca z brzuchem jak u kobiety w 7
    miesiacu ciazy. Bo to nie genetyka, tylko ZANIEDBANIE, lenistwo i tych bede werbalnie kopal po
    kostkach.
    Tak nigdy zlego slowa nie powiem o ludziach naprawde chorych. Ale jezeli SAMI CHODUJEMY wsrod nas
    hipohondrykow, cieniasow to nie miejmy potem pretensji, ze generujemy zdegenerowane, coraz
    slabsze spoleczenstwo.

    I jezeli ktos tego nie rozumie i dalej nie widzi o czym pisze, i dalej uwaza, ze naigrawam sie z nerwicy,
    chorob itd to... ma problem.
    I lepiej niech nie komentuje, bo sie skompromituje w oczach tych, ktorzy wiedza, o co chodzi.

    Ja naprawde nie mam lekarstwa na nerwice, depresje i inne choroby.
    Ja naprawde nie szydze i wymadrzam sie przed osobami, ktore je maja.
    Ja chcialem tylko ppodppowiedziec, ze nie do kazdego przecietego paluszka trzeba wzywac pogotowie,
    nie na każdy bol glowy trzeba lykac tony pigulek i nie kazda wizyta u dentysty jest ciezka operacja.


    PS: I dlaczego wzbudzam tyle agresji u NIEKTORYCH???

  • pektylek 15.02.06, 13:23
    wiesz borysku czym sie rożni głupek od mądrego? że ten pierwszy myśli ze wie
    wszystko. myślisz, że jesteś tym drugim? to źle myślisz.

    rozumiem, że twoje pisanie pomaga ci terapeutycznie, to pisz sobie borysku, to
    może przynieść ci ulge.
  • boris_kr 15.02.06, 13:50
    pektylek napisał:

    > wiesz borysku czym sie rożni głupek od mądrego? że ten pierwszy myśli ze wie
    > wszystko. myślisz, że jesteś tym drugim? to źle myślisz.

    Wiesz pektylku, czym sie rozni Twoj wpis od innych wpisow? Ze ci drudzy
    pzeczytali tekst ze zrozumieniem. Myslesz, ze jestes tym drugim? To zle myslis.


    > rozumiem, że twoje pisanie pomaga ci terapeutycznie, to pisz sobie borysku, to
    > może przynieść ci ulge.
    Pisze i bede pisal, bo nawet jesli moje slowa wzbudzaja w pierwszej chwili
    agresje (normalne - kto lubi krytyke na swoj temat?), to moze u niektorych,
    ktorzy zrozumieli, o co mi chodzi moze przyjdzie chwila zastanowienia. I zanim
    mechanicznie polkna kolejna pigule, zastanowia sie, co jeszcze moga dla siebie
    zrobic samemu.
    I chocby jedna osoba sprobowala odstawic antydepresanty jako cudowny srodek na
    cale zlo, to dla tej jednej osoby warto pisac :)))))))))))))
    Nie zdoluja mnie wsciekle ataki i kasanie po ludkach :))))
  • pektylek 15.02.06, 13:54
    > Pisze i bede pisal, bo nawet jesli moje slowa wzbudzaja w pierwszej chwili
    > agresje (normalne - kto lubi krytyke na swoj temat?

    agresje chyba głownie u ciebie( wnioskujac nawet po ostatnich zdaniach twojego
    wpisu pierwszego), nie zauwazylem agresji w zadnym wpisie.
  • anatemka 15.02.06, 13:37
    mówisz borys, że wiesz co czujemy. Oki, powiedz mi więc co ja czuje?
    gó.. wiesz, bo inaczej nie pisałbyś takich postów. I zapewniam cię, że nie
    siedze i nie czekam az deprecha mnie zapędzi na dach wieżowca. I dzięki lekom
    na tym dachu nie jestem.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lamazz 15.02.06, 13:39
    jak wyłaze z domu to mnie momentalnie sciska w gardle globusik,za kazdym razem
    gdy tylko mysle o wyjsciu nasilaja się objawy nerwicowe.leki mi nie pomagają
  • seroxinka 15.02.06, 13:48
    <<<Oj, daleki jestem od oceniania.
    To mnie oceniono tutaj, bo ODWAZYLEM sie napisac: ludzie, nie zalamujcie sie,
    tylko SAMI tez troche
    powalczcie o siebie, a nie TYLKO piguly!!!!!>>>>

    Wiesz co Borys jednak jestes smieszny. Nie zdajesz sobie sprawy z tego jak
    niektorzy ludzie tu walczą !!! Zreszta nie mozesz tego wiedziec czym jest
    prawdziwa walka w depresji czy nerwicy lękowej bo jeszcze nie doswiadczyłes ich
    uroków w pełnym wydaniu. Gó.. Ci jest a silisz sie tutaj na rady i motywacje.
    Jakby Cie choroba porzadnie po dup.. skopała to byłbyś pokorniejszy i potrafił
    zrozumiec drugą osobe. I skoncz juz z tymi teoriami o psychotropach bo robi sie
    to monotonne szczegolnie ze nie masz bladego pojecia o mechanizmach nerwicowych.
  • boris_kr 15.02.06, 14:05
    seroxinka napisała:

    > Wiesz co Borys jednak jestes smieszny. Nie zdajesz sobie sprawy z tego jak
    > niektorzy ludzie tu walczą !!! Zreszta nie mozesz tego wiedziec czym jest
    > prawdziwa walka w depresji czy nerwicy lękowej bo jeszcze nie doswiadczyłes ich
    >
    > uroków w pełnym wydaniu. Gó.. Ci jest a silisz sie tutaj na rady i motywacje.
    > Jakby Cie choroba porzadnie po dup.. skopała to byłbyś pokorniejszy i potrafił
    > zrozumiec drugą osobe. I skoncz juz z tymi teoriami o psychotropach bo robi sie
    > to monotonne szczegolnie ze nie masz bladego pojecia o mechanizmach nerwicowych

    Moze jestem smieszny, moze macham szabelka, moze kopia to kiepska bron na wiatraki.
    Ale nie pisz mi, ze g... wiem.
    Bo choc nie jestem psychologiem ani psychiatra to dwie osoby (pacjenci m.in. z
    kliniki uzaleznien (samookaleczenia) z Wielickiej, kliniki psychiatrii CMUJ z
    Kopernika czy poradni na Slaskiej) wyciagnalem z nerwicy. Jedna: leczenie 6 lat,
    druga - 2.
    Pierwsze, co zrobilem, kazalem odstawic psychotropy. Potem wciagnalem w tryby
    (pracy).
    Ze strzepkow zrobilem a) japiszona (zarabia 2 x wiecej niz ja) b) szczesliwa
    mamusie i zone (na razie nie pracuje).
    Nie ma juz dziar czy rozwalonych rak, nog, glowy psychotropow, prob samobjczych,
    spazmow, spania do 13, paniki, histerii, zlego samopoczucia, rzucania kubkami,
    napadow placzu, nieprzespanych nocy....
    Nie mow, ze nie wiem o nerwicy, okazalem sie skuteczniejszy niz np. dr. Heizman.
    Nie mow, ze nie wiem o nerwicy, jak sam sie juz szykowalem na tamten swiat.

    Moze to wlasnie Ty wiesz za malo o nerwicy, bo znasz tylko jej OBJAWY???????
  • patyczka82 15.02.06, 14:08
    to wylecz mnie z depresji...
  • patyczka82 15.02.06, 14:08
    to wylecz mnie z depresji...
  • lucyna_n 15.02.06, 14:13
    musisz się codziennie chlastać , ćpać i zrobić z siebie strzępa ludzkiego a ON Cię podniesie,
    i będzie mial nagrodę w niebie:)
    pod warunkiem że nie będzie się tym zbytnio chwalił, bo kto odebral swoją nagrodę na ziemi nie odbierze
    jej w niebiesiech, niestety:)
  • lucyna_n 15.02.06, 14:10
    Borys, wiesz, że pomagać też trzeba umieć, może na żywo wychodzi Ci to calkiem nieźle ale w necie to
    inna bajka. Czytamy tylko "gołe" slowa, nie slyszymy intonacji, nie widzimy twarzy, nie urzeknie nas Twoj
    tembr glosu, chcesz pomóc ,musisz zajść z innej mańki:) Jak na razie chcący/niechcący kopiesz leżących,
    chyba że Ty wyznajesz monarowskie sposoby?
  • lucyna_n 15.02.06, 14:13
    ale chwalipięta:)
  • seroxinka 15.02.06, 14:22
    O nerwicy to ja wiem bardzo dużo bo siedze w tym juz trochę i z pewnoscia mam
    na to większy pogląd niż Ty. Nie postrzegam jej wyłącznie poprzez objawy
    somatyczne z tego wyszłam juz dawno. Ale powiedz co Ty nam chcesz tu udowodnić
    pokazac ?? Poki co z Twoich wypowiedzi wynika tylko tyle "WEŹ SIĘ W GARŚĆ
    PRZESTAŃ ĆPAĆ" ???
  • boris_kr 15.02.06, 14:34
    seroxinka napisała:

    > O nerwicy to ja wiem bardzo dużo bo siedze w tym juz trochę i z pewnoscia mam
    > na to większy pogląd niż Ty. Nie postrzegam jej wyłącznie poprzez objawy
    > somatyczne z tego wyszłam juz dawno. Ale powiedz co Ty nam chcesz tu udowodnić
    > pokazac ?? Poki co z Twoich wypowiedzi wynika tylko tyle "WEŹ SIĘ W GARŚĆ
    > PRZESTAŃ ĆPAĆ" ???


    Dokladnie tak :))))
    Wez sie w grasc, przestan cpac :)
    Ty to zrozumialas widocznie.
    Inni - jak widac - nie :((((

    PS: Gratuluje wyjscia z objawow somatycznych (nie ma tu zadnego szyderstwa), ja wciaz z nimi walcze.
    To, co TERAZ napisalas, bardzo mnie ucieszylo - ze MOZNA z nimi wygrac :) Dziekuje! :)))))
  • seroxinka 15.02.06, 14:52
    Objawy mam nadal i to one głównie uniemozliwiaja normalne
    funkcjonowanie. "Wyszłam" czyli nie postrzegam nerwicy jedynie poprzez objawy.
    Znam mechanizmy, swoje reakcje, wiem czego mogę się spodziewać. Znacznie mniej
    się boję somatyzacji ale pozostaje lęk uogolniony i sytuacyjny. Pewnie to co
    piszesz ma jakis sens tylko zrozum ze nie kazdy jest w stanie powiedziec sobie
    koniec z nerwica i ruszyc do boju. Są sytuacje ktorych pokonanie wyzwala taki
    lęk że nie są one do przejścia bez pomocy farmakologicznej. Wiadomo ze
    najwazniejsz jest działanie wola walki i dążenia do tego zeby było
    lepiej..normalnie.. tylko czasami zeby pokonywac chodzby najmniejsze wyzwania
    trzeba wsparcia leku. Dla mnie lepiej na leku podejmowac jakies działania niż
    bez leku pogrązyc się jeszcze bardziej. Oczywiscie stopniowo mozna odchodzić od
    takiej formy wsparcia. Nie masz jednak 100% gwarancji ze wszystkie osoby tutaj
    odstawia leki zaczna podejmowac jakies wyzwania i nerwica minie. Obawiam sie ze
    nie byłby w stanie nawet wstac z łózka. I jeszcze co do uzalania.. zrywy i
    przypływy energii zdazaja sie pewnie kazdemu ale jak to wszystko trwa juz jakis
    czas zaczynasz byc zmeczony rozgoryczony czasami masz potrzebe pouzalac sie nad
    soba.. Zreszta kazdy odczuwa to indywidualnie...ok.... Zbieram się na spacer..
  • boris_kr 15.02.06, 13:43
    anatemka napisała:

    > mówisz borys, że wiesz co czujemy. Oki, powiedz mi więc co ja czuje?
    > gó.. wiesz, bo inaczej nie pisałbyś takich postów. I zapewniam cię, że nie
    > siedze i nie czekam az deprecha mnie zapędzi na dach wieżowca. I dzięki lekom
    > na tym dachu nie jestem.

    Mozesz mi zarzucac anatemko arogancje, niekompetencje, brak empatii i ze g..
    wiem na temat nerwicy.
    Mozesz nadal TYLKO brac piguly.
    Mozesz tez zrobic cos wiecej niz branie lekarstw. Po to napisalem tego posta.
    Mozesz tez wyzyc sie na mnie, bo osmielilem sie podpowiedziec Tobie i innym, ze
    same piguly nie wystarcza.

    Mozesz wszystko, co chcesz, anatemko. Do Ciebie nalezy wybor.

  • pektylek 15.02.06, 13:45
    zaloz też wątek na forum matematycznym o tym ze 2+3=5 i smiej z nieoswieconej
    wiekszosci ignorantow piszacym na tym forum ze nie wiedza o tym.
  • seroxinka 15.02.06, 13:54
    <<<Mozesz nadal TYLKO brac piguly.
    Mozesz tez zrobic cos wiecej niz branie lekarstw. Po to napisalem tego posta.
    Mozesz tez wyzyc sie na mnie, bo osmielilem sie podpowiedziec Tobie i innym, ze
    same piguly nie wystarcza>>>>
    A na jakiej podstawie wnuioskujesz ze wszystkie osoby tutaj biora leki i
    wegetuja w oczekiwaniu na poprawe stanu zdrowia?? Wiekszosc robi cos wiecej
    pracuje nad sobą, przełamuje lęki, pewnie nawet dobrze sie odzywia i uprawia
    sport. Zapewniam Cię że wszyscy tutaj są swiadomi tego że same leki to nie
    wyjscie z sytuacji więc Twoje "podpowiedzi" nie są dla nas nowością i nie
    zrobiłes odkrycia w dziedzinie medycyn.
  • pektylek 15.02.06, 13:56
    > A na jakiej podstawie wnuioskujesz ze wszystkie osoby tutaj biora leki i
    > wegetuja w oczekiwaniu na poprawe stanu zdrowia??

    psychologowie to nazywaja przeniesieniem. czlowiek rozwiazuje swoje problemy,
    przezucajac swoje wady i problemy ze soba na innych i wtedy dopiero rozwazajac
    jak racjonalnie rozwiazac te problemy.
  • lucyna_n 15.02.06, 14:01
    to całkiem fajna metoda, ale tylko dla tego co sobie przenosi, reszta czuje się obsztorcowana:)
    ale w sumie,
    dawno nie było jaśnieoświeconego wątku, czas już był najwyższy dla zachowania forumowej higieny i
    rownowagi:)

    ale to i tak nie to co Maryla od pomników...oj nie to.
  • lamazz 15.02.06, 14:25
    to jak boris nie podpowiesz mi jak wyjsc nerwicy lękowej i depresji?
    nie spię po nocach,boje sie wyjsc z domu,boje sie sytuacji roznych ktore
    wzmagaja u mnie lęk,boje sie oceny innych osob,boje sie,ze jestem taki
  • boris_kr 15.02.06, 14:37
    lamazz napisała:

    > to jak boris nie podpowiesz mi jak wyjsc nerwicy lękowej i depresji?
    > nie spię po nocach,boje sie wyjsc z domu,boje sie sytuacji roznych ktore
    > wzmagaja u mnie lęk,boje sie oceny innych osob,boje sie,ze jestem taki

    powiem Ci. Po pierwsze nie szydz, bo dobrze wiesz, ze z tego nie jest latwo wyjsc. Napisalem wyzej,
    ze mozna kogos z tego wyciagnac - mnie zajelo to "wyciaanie" po prawie dwa lata.
    Po drugie - nie skazywac wszystkiego w czambul na niepowodzenie. Np. drwina, ktora napisales.
    Wykorzystaj lepiej ta energie na poprawe swojego humoru, kondycji itd.
    :)
  • lamazz 15.02.06, 14:46
    boris_kr napisał:


    >
    > powiem Ci. Po pierwsze nie szydz, bo dobrze wiesz, ze z tego nie jest latwo wy
    > jsc. Napisalem wyzej,
    > ze mozna kogos z tego wyciagnac - mnie zajelo to "wyciaanie" po prawie dwa lata
    > .
    > Po drugie - nie skazywac wszystkiego w czambul na niepowodzenie. Np. drwina, kt
    > ora napisales.
    > Wykorzystaj lepiej ta energie na poprawe swojego humoru, kondycji itd.
    > :)

    jaka drwina o czym ty mówisz? to jest napisane całkiem poważnie
  • pektylek 15.02.06, 14:47
    borysek widzi wszedzie drwiny i agresje... hmmmm czyzby juz wyszedl z nerwicy???? :D
  • lucyna_n 15.02.06, 15:24
    Gdzie Ty we wpisie Lamazz szyderstwo dostrzegłeś?????

    Lamaz, jakbym wiedziala jak na 100% wyjść z nerwicy tobym napisala książke i kupę kasy zarobiła.
    Na razie mogę Ci polecić wizytę u lekarza , leki, psychoterapię.
  • lamazz 15.02.06, 15:48
    trzeba przelać trochę miłosci na to forum Lucyno :)
    a co do lekow brałem,co Ci moze pomoc gadanie terapuety?
  • lamazz 15.02.06, 15:49
    ah nie mozesz byc taka chłodna,czy ta depa całkiem już Cie znieczuliła? :)
  • lucyna_n 15.02.06, 15:54
    nie mogę? dlaczego nie?
  • boris_kr 15.02.06, 14:40
    seroxinka napisała:

    > <<<Mozesz nadal TYLKO brac piguly.
    > Mozesz tez zrobic cos wiecej niz branie lekarstw. Po to napisalem tego posta.
    > Mozesz tez wyzyc sie na mnie, bo osmielilem sie podpowiedziec Tobie i innym, ze
    > same piguly nie wystarcza>>>>
    > A na jakiej podstawie wnuioskujesz ze wszystkie osoby tutaj biora leki i
    > wegetuja w oczekiwaniu na poprawe stanu zdrowia?? Wiekszosc robi cos wiecej
    > pracuje nad sobą, przełamuje lęki, pewnie nawet dobrze sie odzywia i uprawia
    > sport. Zapewniam Cię że wszyscy tutaj są swiadomi tego że same leki to nie
    > wyjscie z sytuacji więc Twoje "podpowiedzi" nie są dla nas nowością i nie
    > zrobiłes odkrycia w dziedzinie medycyn.

    Nie zrobilem odkrycia zadnego. Zgadzam sie. Ale atakujesz ponizej pasa, bo NIGDZIE nie napisalem:
    hej ludzie, mam cudowny sposob, a wy robicie zle.
    Niedzie tak nie napisalem - jesli tak, pokaz mi to.
    Uzywaj faktow, a nie ociekajacych jedynie emocjami slow.

    Ale zastanow sie, DLACZEGO moje slowa wzbudzaja az tyle agresji????
    Bo mnie sie wydaje, ze nadepnalem na bolacy odcisk.
    Odpuszczania sobie.
  • pektylek 15.02.06, 14:46
    > Ale zastanow sie, DLACZEGO moje slowa wzbudzaja az tyle agresji????

    to czyjeś słowa wzbudzają agresje w tobie. czytam ten watek i niegdzie nie widze
    aresji, tylko ciagle twoje gadanie o agresji.
  • lamazz 15.02.06, 14:47
    gdyby rozwiazanie wyjscia z tej nerwicy było mi znane,nie było by tego całego
    pisania tutaj
  • lamazz 15.02.06, 14:48
    4 lata nerwicy lękowej to chyba wystarczająco długo by mieć wszystkiego dość
  • seroxinka 15.02.06, 15:11
    Już zaczynasz mylić się w zeznaniach. Przeciez robimy zle bo: bierzemy leki,
    uzalamy się nad soba, nie podejmujemy innych działan prowadzacych do zdrowia..
    Znalazłes cudowny sposób bo: kilka dni temu pisałes ze masz ataki ze jest zle
    robiłes spirometrie a tu nagle nastapiła cudowna poprawa tryskasz optymizmem,
    udzielasz rad, wiesz co Ci jest, jak przeciwdziałac nerwicy...
    Poza tym ja własnie uzywam faktów nie wydaje mi się żeby ten post ociekał
    jedynie emocjami słów:
    > > A na jakiej podstawie wnuioskujesz ze wszystkie osoby tutaj biora leki i
    wegetuja w oczekiwaniu na poprawe stanu zdrowia?? Wiekszosc robi cos wiecej
    pracuje nad sobą, przełamuje lęki, pewnie nawet dobrze sie odzywia i uprawia
    sport. Zapewniam Cię że wszyscy tutaj są swiadomi tego że same leki to nie
    wyjscie z sytuacji więc Twoje "podpowiedzi" nie są dla nas nowością i nie
    zrobiłes odkrycia w dziedzinie medycyn.
    A co do:
    <<<Ale zastanow sie, DLACZEGO moje slowa wzbudzaja az tyle agresji????
    > Bo mnie sie wydaje, ze nadepnalem na bolacy odcisk.
    > Odpuszczania sobie.>>>
    to moze nie wzbudzaja agresji ale złosc ze nie znając sytuacji poszczegolnych
    forumowiczów nazywasz ich prawie ćpunami, podwazasz ze to co robia w kwestii
    sojego zdrowia ma sens, i duzo piszesz ale nic z tego konkretnego nie wynika...

  • lamazz 15.02.06, 15:13
    kocham was nerwicowcy! :))
  • anatemka 15.02.06, 14:53
    > Mozesz nadal TYLKO brac piguly
    ależ ja nie biore pigół:)) wyleczyły mnie pigóły z depresji i swietnie sobie
    żyję teraz bez nich:)) jak widzisz mimo to nie umoralniam i nie pokazuję na
    forum słusznej drogi, bo jej nie znam. Wiem tylko, że leki leczą z choroby jaką
    jest depresja:)
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lamazz 15.02.06, 15:01
    ciekawe jakie leki :(
  • anjakarenina 15.02.06, 15:03
    a może borysek tutaj pierdzieli, bo się chce poczuć inny niż całe to schorowane
    nerwowo i psychicznie towarzycho, z którym się nieopacznie zbratał w chwili
    słabości. teraz jest mu lepiej i jest mu głupio, że on tak wśród nich jak równy
    z równym. więc pokazuje, że on jednak stoi gdzie indziej, on nie z tych, on
    inaczej, a tych to on może jeszcze pouczyć. ot, taki narcystyczny przypadek
    zaburzenia osobowości. właściwie nic groźnego...
  • lucyna_n 15.02.06, 15:22
    cholercia, no czuje się ignorowana, ani jednego mojego wpisu nie zripostowal, a tak się staralam.

    a teoria dość ciekawa, takie odżegnywanie od czubkowni,
    w sumie neurotyczne dosyć:))
  • lamazz 15.02.06, 15:23
    lucyna lubisz dostawac po tyłku?
  • lucyna_n 15.02.06, 15:25
    Ty się tak nie spoufalaj może
  • lucyna_n 15.02.06, 15:27
    ale że niby Borys ? weź, nie żartuj:)
    To calkiem miły czlowiek.
  • boris_kr 15.02.06, 18:33
    ...on wie, za co :)))))))
  • lucyna_n 15.02.06, 18:58
    adminowi? za co?
    ja też chcę wiedzieć.
    hej Looserka, za co on Ci dziękuje?
  • anatemka 15.02.06, 18:59
    za obronę przed oskarem. Oskar kazał mu iść z forum skoro zdrowy jest. Tylko
    dosadniej to ujął.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:00
    zawsze co ciekawsze mnie ominie
  • anjakarenina 15.02.06, 19:12
    a to naprawdę dobry wpis był..
  • boris_kr 15.02.06, 17:00
    anjakarenina napisała:

    > a może borysek tutaj pierdzieli, bo się chce poczuć inny niż całe to schorowane
    > nerwowo i psychicznie towarzycho, z którym się nieopacznie zbratał w chwili
    > słabości.
    Tak, masz absolutna racje. Nie przyszedlbym tutaj, gdyby nie nerwica.
    Nie szukal bym tu porad, nie pytal, nie radzil, nie zaczepial.
    Wolalbym zyc tak, jak dotad.
    Niestety - stalo sie. Zaczalem swirowac.
    Ale zaczalem z tym walczyc, by nie popasc w wieksza nerwice.
    Poki co, udaje mi sie.
    Wiec sie dziele moimi spostrzezeniami i radami.
    Choc mialem stycznosc z nerwicowacami (nawet pomoglem dwom osobom), nie znalem tego swiata
    poki sam w niego nie wdepnalem.
    Ale poki co, stoje w rozkroku: jedna noga tam, druga tu.
    I wciaz widze rzeczy, ktorych niektorzy (powtarzam niektorzy!) JUZ nie dostrzegaja.
    Wiekszosc dobrze wie, o czym napisalem, rozumie, na czym polega ich blad i stad agresja w moim
    kierunku.
    Mnie to ani ziebi, ani grzeje. Chcialbym pomoc. Forum jest od tego, ze KAZDY moze (nie musi) tu
    napisac co chce, a kazdy moze (NIE MUSI) to czytac.
    Mnie ta cala agresja na moja skromna osobe po trochu cieszy, bo oznacza, ze kilka osob zmusilem do
    myslenia, wjezdzajac im na ambicje. To znaczy, ze moga jeszcze cos zrobic, albo... tylko sie zloscic (i
    zazyc kolejna pigulke).

    Nie wylecze ciezkiej nerwicy, nie pomoge, nie znam sposobu.
    Ale jezeli zmusze kogos z lzejszymi objawami do walki o siebie, to chyba dobrze?

    teraz jest mu lepiej i jest mu głupio, że on tak wśród nich jak równy
    > z równym. więc pokazuje, że on jednak stoi gdzie indziej, on nie z tych, on
    > inaczej, a tych to on może jeszcze pouczyć. ot, taki narcystyczny przypadek
    > zaburzenia osobowości. właściwie nic groźnego...
    Tego nie skomentuje, bo komentowac moge konkrety a nie stek bzdur napisanych z piana na twarzy
  • anatemka 15.02.06, 17:01
    te, uważaj, bo świętym zostaniesz...
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • pektylek 15.02.06, 17:20
    I wciaz widze rzeczy, ktorych niektorzy (powtarzam niektorzy!) JUZ nie dostrzeg
    > aja.

    tacy wiecej widzacy, nierzadko widza mniej niz niz ci ktorych uwazaja za slepych.

    > Wiekszosc dobrze wie, o czym napisalem, rozumie, na czym polega ich blad i stad
    > agresja w moim
    > kierunku.

    po raz trzeci pytam, gdzie dostrzegasz ta agresje?

    nie niebadz taki pewien swoich madrosci zanim calkowicie nerwicy nie pokonasz,
    a z tego co widze co piszesz wnioskuje ze jeszcze dluga droga przed toba do
    pokonania nerwicy
  • anjakarenina 15.02.06, 18:24

    > Nie wylecze ciezkiej nerwicy, nie pomoge, nie znam sposobu.
    > Ale jezeli zmusze kogos z lzejszymi objawami do walki o siebie, to chyba dobrze
    > ?

    ale to nie jest forum dla ludzi z lżejszymi objawami, ludzie tutaj już mają za
    sobą lata terapii, wychodzenia z, wracania choroby.. choć trochę pokory..


    > teraz jest mu lepiej i jest mu głupio, że on tak wśród nich jak równy
    > > z równym. więc pokazuje, że on jednak stoi gdzie indziej, on nie z tych,
    > on
    > > inaczej, a tych to on może jeszcze pouczyć. ot, taki narcystyczny przypad
    > ek
    > > zaburzenia osobowości. właściwie nic groźnego...
    > Tego nie skomentuje, bo komentowac moge konkrety a nie stek bzdur napisanych z
    > piana na twarzy

    stek bzdur? to udowodnij, że nie jesteś narcyzem. tu w tym wątku wiele cech
    narcystycznych swych pokazałeś. piany na twarzy nie miewam, w tym przypadku
    raczej lekki uśmieszek pobłażliwości.
    i jeszcze na jedną uwagę sobie pozwolę, w nawiązaniu do twej nietolerancji wobec
    bylejakości (coś tam o stringach na grubych pośladkach, pisałeś, fe, jak można
    dopuścić, niechęć do sportu, lenistwo, fuj, co to za ludzie niezdyscyplinowani,
    godni pogardy..) zatem prośba -- ranią me delikatne oczy ortografy, które
    robisz, zrób coś z tym, toż to zwykłe niedbalstwo, słownik weź w rękę, popracuj,
    ja rozumiem, ktoś może mieć dysleksję, ale w twoim wypadku to jest wyjątkowy
    brak ambicji i jakichkolwiek starań, fe..
  • orlando10 15.02.06, 16:36
    Słonko świeci, ptaszki śpiewają, a wy stare ćpuny siedzicie w domu i użalacie
    się nad sobą! Grzech śmiertelny popełniacie, w piekle smażyć się będziecie!
    Borys, może jeszcze trochę więcej tych mądrości?
    Wiesz, co w ten sposób osiągniesz? Tylko wpędzisz co wrażliwszych neurotyków w
    poczucie winy. Baaardzo terapeutycznie.
  • pektylek 15.02.06, 16:38
    Tylko wpędzisz co wrażliwszych neurotyków w
    > poczucie winy. Baaardzo terapeutycznie

    borysek to wpędzić może, owszem, .....ale siebie w kozi róg.
  • boris_kr 15.02.06, 16:51
    Orlando, nie strasz :)
    Wiem ze zagralem w sposob znany w pruskich koszarach ale na ambicje tez staralem sie troche wjechac;
    myslisz ze az tak moze byc zle??????
    Eeeeee, moze nie.....
  • anatemka 15.02.06, 16:53
    widać nie znasz się na istocie choroby....
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • boris_kr 15.02.06, 17:01
    anatemka napisała:

    > widać nie znasz się na istocie choroby....

    I Bogu dzieki, bo walcze by nie poznac. Bo WIDZAC (chocby na tym forum) jakie moga byc DALSZE objawy,
    uzylem wszystkich sil, by sie z tego wyrwac. Kleisz czlowieniu?????
    :))))
  • anatemka 15.02.06, 17:03
    to może byś się łaskawie nie wypowiadał w kwestiach których nie znasz?
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • patyczka82 15.02.06, 16:56
    Prawdę mówiąc to mnie trochę zdołowałeś.To moja wina, że choruję?Jeszcze bardziej beznadziejna się czuję:(
  • anatemka 15.02.06, 17:03
    no pewnie patyczka że twoja! nie jesz marchewki, nie ćwiczysz, lezysz i
    marudzisz!
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • boris_kr 15.02.06, 17:04
    patyczka82 napisała:

    > Prawdę mówiąc to mnie trochę zdołowałeś.To moja wina, że choruję?Jeszcze bardzi
    > ej beznadziejna się czuję:

    No hej :)
    Przepraszam, jesli tak sie poczulas.
    Przepraszam tez innych, jezeli maja podobne odczucia.
    Ale sadzac z nicku (82) jests mloda, wrazliwa osoba, ktora moze sie poddac i reszte zycia jechac na
    pigulach. Ale moze tez walczyc, jak ja czy ci, ktorych znam osobiscie.
    Pisze Ci maila na priv
  • patyczka82 15.02.06, 17:08
    czekam...
  • orlando10 15.02.06, 17:07
    boris_kr napisał:

    > Orlando, nie strasz :)
    > Wiem ze zagralem w sposob znany w pruskich koszarach ale na ambicje tez starale
    > m sie troche wjechac;

    No wiesz... to tak jakbyś powiedział agorafobikowi: a ja potrafię wejść do metra
    w godzinach szczytu, a ty nie, hehehe! Myślisz, że agorafobik ująłby się
    honorem? ;-)
  • boris_kr 15.02.06, 17:12
    orlando10 napisała:

    > No wiesz... to tak jakbyś powiedział agorafobikowi: a ja potrafię wejść do metr
    > a
    > w godzinach szczytu, a ty nie, hehehe! Myślisz, że agorafobik ująłby się
    > honorem? ;-)

    Nie wiem.
    Ale przynajmniej PROBUJE
    A nie zalamuje rece, pociagam nosem i... biore kolejnego psychotropka:)
    Bledow nie robi tylko ten, co NIC nie robi, nieprawdaz????
  • anatemka 15.02.06, 17:13
    co próbujesz? pokazać że jesteś lepszy? same słowa nikogo tu nie przekonają.
    Zamiast za guru mają cie teraz za ignoranta.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • orlando10 15.02.06, 17:16
    boris_kr napisał:

    > Nie wiem.
    > Ale przynajmniej PROBUJE

    Skąd wiesz, że inni nie próbują?
    Eh, zresztą już nie chce mi się brać udziału w tej rozmowie. Już się nasłuchałam
    rad w stylu "Zrób coś ze sobą".
  • boris_kr 15.02.06, 17:19
    orlando10 napisała:
    > Już się nasłuchałam rad w stylu "Zrób coś ze sobą".


    No i co - zrobilas????
    :))))
  • orlando10 15.02.06, 17:21
    boris_kr napisał:

    > No i co - zrobilas????

    Zrobiłam i robię nadal. Ale akurat na tym forum jakoś nie mam ochoty się z tego
    zwierzać.
  • boris_kr 15.02.06, 17:24
    :)
  • boris_kr 15.02.06, 17:15
    orlando10 napisała:

    > No wiesz... to tak jakbyś powiedział agorafobikowi: a ja potrafię wejść do metr
    > a
    > w godzinach szczytu, a ty nie, hehehe! Myślisz, że agorafobik ująłby się
    > honorem? ;-)


    A`propos:
    Jako dziecko balem sie okropnie ciemnosci. Szczegolnie za drzwiami pokoju.
    Brat sie ze mnie smial. Wjechal na ambicje.
    Wstalem (i choc myslalem ze sie posikam ze strachu), poszedlem do drugiego ciemnego pokoju,
    zobaczylem ze tam jest pusto i od tej pory dla mnie juz nie ma BOBOKÓW
    :))))))

    I jeszcze:
    Jako nastolatek mialem LEKKA klustrfobie.
    Ale strasznie mnie pociaglay jaskinie.
    I kiedys w Nietoperzowej (na Jurze Krakowsko - Czestochowskiej) sie zaklinowalem.
    Wpadlem w panike. Uczucie duszenia, zaciskania, serce mi stawalo, pot... itd
    Bylem z kumplem. Zamiast mi pomoc, zaczal sie smiac.
    Tak mi sie glupio zrobilo, ze sie zezloscielem.
    I wyszedlem sam.
  • anatemka 15.02.06, 17:18
    bo to dziecięce strachy były a nie choroba. Widać za trudne dla niektórych do
    odróżnienia.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • boris_kr 15.02.06, 18:07
    anatemka napisała:

    > bo to dziecięce strachy były a nie choroba. Widać za trudne dla niektórych do
    > odróżnienia

    Czemu Anatemka tak koniecznie mi chcesz dowalic, nie majaz ZADNYCH argumentow????
    :)))
    Sorry, bejbi, ale dziececy lek przed ciemnoscia czy bobokami jest jednym z najwiekszych.
    Przezwyciezenie go w TAMTYCH latach uwazam za duze osiagniecie i inne, duzo wieksze osiagniecia w
    doroslym zyciu uwazam za duzo mniejszy wyczyn niz przekonanie sie samemu, ze bobokow nie ma.

    A speleologiem nie bywa sie majac 6 lat. Klaustrofobia to powazna rzecz. Nie zycze Ci, zebys sie
    kiedys zaklinowala. Naprawde nie zycze. Paskudne uczucie.

    Ale Ty na sile chcesz mi dokopac.
    Po co????
    :(((((
  • lucyna_n 15.02.06, 18:48
    no jak to były twoje największe problemy to nie dziwota że tak gracko z nich wyszedleś, mogłeś przecież
    tkwić w tej jaskini po dziś dzień jakby Cię kolega nie wyśmiał.
    oj, ciężko Cię życie doświadczyło
  • boris_kr 15.02.06, 18:51
    ucyna_n napisała:

    > no jak to były twoje największe problemy to nie dziwota że tak gracko z nich wy
    > szedleś, mogłeś przecież
    > tkwić w tej jaskini po dziś dzień jakby Cię kolega nie wyśmiał.
    > oj, ciężko Cię życie doświadczyło

    Lucy, nie widzisz, ze sie sama osmieszasz?
  • lucyna_n 15.02.06, 18:58
    jakoś nie bardzo, za to Ty jesteś jak na talerzu:)
  • anatemka 15.02.06, 18:53
    > Ale Ty na sile chcesz mi dokopac.
    > Po co????

    z nudów.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • boris_kr 15.02.06, 17:10
    Moze zastosujmy metode Polianny, ele...
    zobaczcie: nagle ten wpis stal sie jednym z bardziej zyjacych postow na forum :)))))

  • anatemka 15.02.06, 17:11
    tak, oszołomy zawsze to forum ożywiają.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • orlando10 15.02.06, 17:11
    boris_kr napisał:

    > Moze zastosujmy metode Polianny

    Czyli Twoją? Keep smiling, jutro będzie nowy dzień?
  • boris_kr 15.02.06, 17:17
    rlando10 napisała:

    > > Moze zastosujmy metode Polianny

    Polianna we wszystkim widziala tylko DOBRE rzeczy
    Przeczytalem to majac 40 lat.
    I zrozumialem zbawienny wplyw projekcji (z psychologii) pozytywnych uczuc i wrazen na zycie
    Na pewno utrudnia wdepniecie w deprechy i nerwice.
    A Polianna miala WYJATKOWE powody, by w nie wpasc :)
  • orlando10 15.02.06, 17:19
    boris_kr napisał:

    > Polianna we wszystkim widziala tylko DOBRE rzeczy

    Bo stosowała mechanizm wypierania :-PPPP
  • boris_kr 15.02.06, 17:20
    orlando10 napisała:
    > Bo stosowała mechanizm wypierania :-PPPP

    Orlando, To zmoro :)))))))))
    Jestes typowym pesymista, ANTYPOLIANNA :)))))))))))))))))

    (czytala powyzej odpowiedz o ambicji???)
  • pektylek 15.02.06, 17:27
    > Polianna we wszystkim widziala tylko DOBRE rzeczy

    to odwrotnie niz ty, bo na forum widzisz tylko agresywnych leniwych ćpunów.

    --

    predzej wieloryb przejdzie przez ucho igielne niż forumowy mądrala zastosuje sie
    do swoich rad.
  • boris_kr 15.02.06, 17:46
    o odwrotnie niz ty, bo na forum widzisz tylko agresywnych leniwych ćpunów

    A nie.
    Niektorym, ktorzy MAJA COS DO POWIEDZENIA (procz bluzgow) odpowiadam. A z niektorymi JUZ
    koresponduje :))))
  • lucyna_n 15.02.06, 18:50
    gdzie Ty tu bluzgi mialeś
    Ty masz chyba jakieś urojenia
    zresztą sam pisaleś że widzisz czego inni nie widzą:)
  • anatemka 15.02.06, 18:57
    Loo wywaliła post oskara, szkoda, bo dobrze prawił. Ale przeklął dwa razy.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:00
    szkoda, nie zdążyłam przeczytać, a Oskar fajnie pisze.
  • boris_kr 15.02.06, 19:00
    Lucy, sorry - admin wycial 5 postow
    i tak zacnie, ze nie widac :)))))))
    I zapewniam Cie, ze nie mam urojen zadnych - zobacz ze wpisu faceta TEZ nie ma :))))
    Wiwat admin!
    :)
  • lucyna_n 15.02.06, 19:02
    już mi Anatemka powiedziala, bo Ty masz za slaby refleks, zanim bym się doczekala odpowiedzi to
    hohohoho

    wiwat admin.....taaaa
    wiwat wolność slowa dla herbatników
  • boris_kr 15.02.06, 19:07
    lucyna_n napisała:

    > już mi Anatemka powiedziala, bo Ty masz za slaby refleks, zanim bym się doczeka
    > la odpowiedzi to
    > hohohoho

    akurat pisalm Ci, jak ona juz napisala.
    No coz, starosc :((((((
    ona szybsza byla :((((
  • anatemka 15.02.06, 19:03
    o, widocznie cięła jak mnie nie było, ja się zorientowałam że oskara nie ma.
    Szkoda, bo miał racę. Gdzie wolność słowa, że zapytam?!
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • pektylek 15.02.06, 18:07
    > Niech sie umie zachowac - jest tu ponad 130 wpisow i NIKT procz niego tak sie
    > ie zachowal.

    borysek no co ty, przeciez pisales ze wszyscy byli agresywni buhahaha



    > Zachowal sie jak cham, ale trafil na wiekszego cwaniaka, wiec dostal mocniejsza
    > wiache.

    ... i do tego olewus wiekszy, luzak i pragmatyk...


    buhaha ale narcyzek
  • boris_kr 15.02.06, 18:12
    pektylek napisał:
    > > Niech sie umie zachowac - jest tu ponad 130 wpisow i NIKT procz niego tak
    > sie niee zachowal.
    >
    > borysek no co ty, przeciez pisales ze wszyscy byli agresywni buhahaha

    Ale nikt procz niego nie byl wulgarny, chamski i nie klal
    buhaha nie skomentuje :))))


    > > Zachowal sie jak cham, ale trafil na wiekszego cwaniaka, wiec dostal mocn
    > iejsza wiache.
    >
    > ... i do tego olewus wiekszy, luzak i pragmatyk...
    >
    > buhaha ale narcyzek

    Buhaha nie skomentuje
    narcyzek? :) Mile :) Mow mi jeszcze. Jestes balsamem na me zbyt skromne ego :))))
  • pektylek 15.02.06, 18:16
    > Jestes balsamem na me zbyt skromne ego :))

    a tam skromne, to przecież twój caly świat
  • boris_kr 15.02.06, 18:22

    > > Jestes balsamem na me zbyt skromne ego :))
    >
    > a tam skromne, to przecież twój caly świat

    A nie :)))
    Bo jak stoje u stop wielkiej gory, czuje sie taki maluśki...
    a jak po calym dniu sie wdrapie na szczyt, na gorze czuje sie jeszcze mniejszy :)
    Albo jak poznalem 72-letnia babcie, ktora nie dosc ze ma sparalizowanego meza, to jeszcze
    przygarnela rownie niepelnosprawna 80-latke i jeszcze ma czas na wszystko, a wszystkim rozdaje na
    lewo i prawo usmiechy, a optymizmem zaraza skuteczniej niz zatloczony autobus grypa. Przy niej, choc
    ma chyba tylko 160 cm, poczulem sie strasznie pyci :))))
  • zsens 15.02.06, 18:11
    Ale ubaw! :)))
    Tu sami ćpuni, aroganci i inne wynalazki !!! Jak dobrze że tu zajrzałem , Ale
    jazda . to jest lepsze niż ci nudziarze z ANI MRU MRU !
    Takie forum jest niezbędne ! Polecę je wszystkim znajomym - toż to bomba
    pozytywnego naładowania się!
    Suuupeeeeerrrr! Ćpajcie i kochajcie się. NFZ czuwa , DLA WAS . Na zdrowie po
    tramalku :)))
  • boris_kr 15.02.06, 18:15
    zsens napisał:

    > Ale ubaw! :)))
    > Tu sami ćpuni, aroganci i inne wynalazki !!! Jak dobrze że tu zajrzałem , Ale
    > jazda . to jest lepsze niż ci nudziarze z ANI MRU MRU !
    > Takie forum jest niezbędne ! Polecę je wszystkim znajomym - toż to bomba
    > pozytywnego naładowania się!

    O tak :)))
    Czasami jest tu zabawniej niz na forum KOBIETA/NA LUZIE i najslynniejszy watek "nie lada problem"
    :))))
  • pektylek 15.02.06, 18:20
    zsens napisał:

    > Ale ubaw! :)))
    > Tu sami ćpuni, aroganci i inne wynalazki !!! Jak dobrze że tu zajrzałem , Ale
    > jazda . to jest lepsze niż ci nudziarze z ANI MRU MRU !
    > Takie forum jest niezbędne ! Polecę je wszystkim znajomym - toż to bomba
    > pozytywnego naładowania się!
    > Suuupeeeeerrrr! Ćpajcie i kochajcie się. NFZ czuwa , DLA WAS . Na zdrowie po
    > tramalku :)))

    a kolega pierwszy raz na forum wogóle? nie ma tu niczego czego by nie bylo na
    innych forach, z tą małą różnicą ze tu więcej nerwicowych a na innych forach
    psychotyków.
  • boris_kr 15.02.06, 18:23
    pektylek napisał:

    > a kolega pierwszy raz na forum wogóle? nie ma tu niczego czego by nie bylo na
    > innych forach, z tą małą różnicą ze tu więcej nerwicowych a na innych forach
    > psychotyków.

    A czy to summa summarum nie wychodzi na jdeno?????
    :))))
  • boris_kr 15.02.06, 18:34
    Tak sobie tylko szukalem.....
    (wklejam)
    Re: czy udało am się wyjść z depresji bez tanlete
    kosma9 13.02.06, 18:10 + odpowiedz

    Ja też miesiąc temu odstawiłam asentre i czuję się świetnie.moja lekarka
    przepisując mi pierwszy raz leki świetnie mi wytłumaczyła -leki nie rozwiążą
    problemów to my je rozwiązemy ale musimy normalnie funkcjonować i to jest
    zadanie tych leków. teraz z perspektywy czasu żałiję że czekałam rok z wizyta u
    psychiatry.
  • anjakarenina 15.02.06, 18:43
    no i co?????
  • boris_kr 15.02.06, 18:45
    anjakarenina napisała:
    > no i co?????
    No to, ze nie ja, tylko ktos inny napisal - leki sa zeby normalnie funkcjonowac, na chile, zeby moc zabrac
    sie za siebie i poszukac PRZYCZYN nerwicy i zeby miec sile z nia walczyc, a nie traktowac pigulki jako
    cudowny srodek na zycie (i lykac je do konca dni swoich)
  • anjakarenina 15.02.06, 18:49
    ale to było na tym samiusieńkim forum, które tak zjechałeś..
  • boris_kr 15.02.06, 18:53
    anjakarenina napisała:

    > ale to było na tym samiusieńkim forum, które tak zjechałeś..

    Hej, hej, nie wypaczaj moich slow!
    NIGDZIE nie zjechalem FORUM ani wszystkch ludzi
    Uogolniasz
    Wiesz? Niemcy mowia ze polacy to pijacy i zlodziej
    Jestes pijakiem i zlodziejem?
    Ja tez nie, ale dzieki UOGOLNIANIU taka mamy opinie
    Wiec prosze, nie wmawiaj mi, ze wszystko w czambul potepiam i szydze, ok?
    Operuj prosze faktami, please....
  • anatemka 15.02.06, 18:55
    boris, przychódx tu częściej ze swoimi mądrościami, już dawno tak dobrze się
    nie ubawiłam:)))))))
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 18:57
    zaraz się tu trollarium zrobi.
  • boris_kr 15.02.06, 18:59
    ok, bede, obiecuje
    ja tez sie zacnie bawie :)))))
  • lucyna_n 15.02.06, 19:03
    nareszcie słowo prawdy
  • lucyna_n 15.02.06, 18:56
    pojechaleś nartami a teraz obkręcasz kota ogonem panie Japierdzielę.
  • anjakarenina 15.02.06, 18:59
    > Wiec prosze, nie wmawiaj mi, ze wszystko w czambul potepiam i szydze, ok?
    > Operuj prosze faktami, please....

    a to znasz?:
    "...opada mi szczeka z kazdym dniem i godzina tu spedzona.
    Jak czytam te wpisy i komentarze."
  • boris_kr 15.02.06, 19:01
    znam :)
    czytaj dalej, moze wreszcie zrozumiesz a nie bedziesz sie czepiala jak rzep psiego ogona WYBRANYCH
    slow...
    uffff...
  • lucyna_n 15.02.06, 19:05
    z lekka zmęczony?
    lepiej byś pompki robił a nie przed kompem czas marnował, chcesz żeby Ci ta straszliwa nerwica wróciła?
  • boris_kr 15.02.06, 19:15
    lucyna_n napisała:

    > z lekka zmęczony?
    > lepiej byś pompki robił a nie przed kompem czas marnował, chcesz żeby Ci ta str
    > aszliwa nerwica wróciła?

    Spox :)
    Jak widac, z nerwica se radze... w odroznieniu do coponiektorych, ktorzy jak komus nie dokopia nie
    usna.
    Takie to fajne, swojskie, polskie...
    dokopac, chocby za nic.
    :)

  • anjakarenina 15.02.06, 19:16
    za nic??????????????????????????????
  • lucyna_n 15.02.06, 19:18
    dokopać?
    to Ty jeszcze chlopie w życiu kopniaków nie widzialeś
  • anatemka 15.02.06, 19:19
    ja was ne rozumiem, chłop przyszedł z sercem na dłoni, chciał nas z bagna
    nałogu wyciągnąć, a my: nie. Ja nie w nałogu /hehehe/ ale wy?? czerpcie ze
    skarbnicy wiedzy, kto pierwszy! bo dużo tam nie ma....
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • anjakarenina 15.02.06, 19:10


    > znam :)
    > czytaj dalej, moze wreszcie zrozumiesz a nie bedziesz sie czepiala jak rzep psi
    > ego ogona WYBRANYCH
    > slow...
    > uffff...

    na to nie licz - ja też biorę...
  • lucyna_n 15.02.06, 18:55
    nadal twierdzę że Maryli od pomnikow do pięt ten czlowiek nie sięga
    Z tego co pisze wnioskuję że ma około 40 lat, to podobno dla mężczyzn trudny wiek, trzeba to
    zrozumieć, miota się, szuka sensu życia, smuga cienia, te sprawy, dowartościowywanie się cudzym
    kosztem

    no i te traumy z dzieciństwa, potworne doprawdy, baboki czy coś tam..

    szkoda chlopaka, no ale co poradzisz?
    ;)
  • anatemka 15.02.06, 18:58
    kryzys wieku średniego myslisz? no tak, niektórym wtedy nieźle odwala....
    biedak, ale jaki pocieszny:))))
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:04
    no , herbatnik taki, ale już zaczyna pękać
    za dlugo nie wytrzyma
  • boris_kr 15.02.06, 19:05
    lucy, troszku trudu, a przede wszystkum UWAGI w czytaniu (gdybys tozrobila, doszlabys do pasusu, ze
    napisalem juz jeden watek, dalem nawet tytul, a tam jest jak byk napisane ze 42 dokladnie lata).
    Ale Ty wolisz (niestety) jak inne swarliwe baby od rzu napierdzielac nie wiedzac nawet O CO CHODZI.
    Wiesz? Jk kiedys wyswietlali taki kontrowersyjny film o Chrystusie, mocherowe berety staly przed
    wejsciem i nie chcialy wpuscic ludzi.
    - To zly film! - lrzyczaly
    - Obraza nasza religie - dadaly inne
    - A widzialy go panie - spytal jeden dziennikarz
    - Nie - odpowiedzialy.

    Hmmmm... dziwnie znajome zjawisko, nie uwazasz?????
    :)
  • lucyna_n 15.02.06, 19:06
    jakbym czytala wszystkie Twoje wypociny toby mnie musieli w pasy wziąć, bo ze śmiechu mogłabym
    pomięszania zmysłów dostać, albo jakiegoś ataku:)
  • boris_kr 15.02.06, 19:09
    ucyna_n napisała:

    > jakbym czytala wszystkie Twoje wypociny toby mnie musieli w pasy wziąć, bo ze ś
    > miechu mogłabym
    > pomięszania zmysłów dostać, albo jakiegoś ataku:)

    ... niech zgdane...
    Nerwicy???
  • lucyna_n 15.02.06, 19:17
    dopuszczasz wogole inną możliwość?
    czy Ci się zapętliło wokól nerwicy?
  • anjakarenina 15.02.06, 19:07
    moherowe, za przeproszeniem:)
  • boris_kr 15.02.06, 19:08
    njakarenina napisała:

    > moherowe, za przeproszeniem:)
    Ops :(((
    ale mi wstyd.
    Jak sie emotikona zarumienionego robi????
    :)
  • anatemka 15.02.06, 19:09
    > Jak sie emotikona zarumienionego robi????

    <czerwony palant> wpisz
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • boris_kr 15.02.06, 19:10
    jak sama widzisz - nie robi.
    Ale wprawe widze masz... :)))))
    Gdzie takiej nabralas????
  • anatemka 15.02.06, 19:11
    życie panie dzieju mnie nauczyło.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • boris_kr 15.02.06, 19:12
    anatemka napisała:

    > życie panie dzieju mnie nauczyło.

    Acha.
    no to ja mam szczescie :)
  • anatemka 15.02.06, 19:13
    że przez 40 lat niczego się nie nauczyłes o życiu? szczęście, fakt.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:15
    oj tam, czepiasz się
    może jest z długowiecznej rodziny, jeszcze zdąży.
  • anatemka 15.02.06, 19:16
    no, jak shrek np.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • boris_kr 15.02.06, 19:17
    anatemka napisała:

    > że przez 40 lat niczego się nie nauczyłes o życiu? szczęście, fakt.

    Wiele sie nauczylem :)
    np. ze niedociumana baba to najgorsza zaraza :))))))
  • anatemka 15.02.06, 19:21
    fakt, sama znam takie, skaranie boskie z nimi!
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:14
    jak każdy głupi :)
  • anjakarenina 15.02.06, 19:14
    jest takie powiedzenie, że .... ma zawsze szczęście, tylko nie pamiętam, jak to
    się zaczynało..
  • boris_kr 15.02.06, 19:16
    anjakarenina napisała:

    > jest takie powiedzenie, że .... ma zawsze szczęście, tylko nie pamiętam, jak to
    > się zaczynało..
    Nie lykaj tylu prochow, to pamiec lepsza bedzie
    i jedz orzechy :)
    Oleum w nich zawarte dobre na pamiec jest - jak mawial Zagloba :)
  • anjakarenina 15.02.06, 19:17
    borysku, toż delikatna chciałam być, ale widać subtelne uwagi nie dla ciebie..
  • boris_kr 15.02.06, 19:18
    anjakarenina napisała:

    > borysku, toż delikatna chciałam być, ale widać subtelne uwagi nie dla ciebie..

    Dyć widze :)
    Tym bardziej, ze admin srogi i nie mozesz se bidusiu zaklac po swojemu, bo by Cie wycial :))))
  • anjakarenina 15.02.06, 19:20
    ty naprawdę nie wiesz, jakiego słowa tam brakowało, czy udajesz????
  • boris_kr 15.02.06, 19:20
    anjakarenina napisała:

    > borysku, toż delikatna chciałam być, ale widać subtelne uwagi nie dla ciebie..

    A tak a`propos - bo wciaz sie ucze (a jak podkreslam, jestem na tym forum od niedawna..

    Czy nerwica objawia sie m.in. taką typowa, niczym nie uzasadniona i zupełnie darmowa złośliwością jak w
    Waszym przypadku????
  • anatemka 15.02.06, 19:23
    nie, to akurat zupełnie zdrowy objaw. Zdrowa reakcja na ignorancję.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:24
    w przeciwieństwie do dzielenia forum na ja-wy
    ojjj, dobrze kombinuje:) zaraz dojdzie do grupy trzymającej władzę:)

    ale ubaw:))))))
  • boris_kr 15.02.06, 19:25
    anatemka napisała:

    > nie, to akurat zupełnie zdrowy objaw. Zdrowa reakcja na ignorancję.

    Acha, takie tutaj prawa panuja :)))))

    Bo wiesz, gdzie indziej zlosliew baby sa alienowane...
  • lucyna_n 15.02.06, 19:26
    gdzie? indziej?

  • boris_kr 15.02.06, 19:29
    lucyna_n napisała:

    > gdzie? indziej?

    No naprzyklad u mnie: W Polsce, Krakowie, pracy, domu, wsrod znajomych...
    jak jest jakas zlosliwa baba, ktorej argumenty nie trafiaja do glowwy, tylko sie zacietrzewia o byle co i
    sie tego uparcie trzyma to sie je alienuje.
    No i potem ktos je przygarnia, bo szkoda takie zostawiac
    i tworza pozniej elektorat PiS (dzieki Radiu Maryja) albo eektorat Leppera :)
  • anjakarenina 15.02.06, 19:30
    szkoda, że nie zdajesz soie sprawy, ale tutaj taką rolę grasz ty..
  • anatemka 15.02.06, 19:31
    śmieszną:)))))))
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • anatemka 15.02.06, 19:30
    gdzie ty masz tu zacietrzewiona babę? założę się, że Lucy, tak jak ja, pęka ze
    śmiechu przed kompem:)))))
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:32
    nie, ja już się spłakalam
    ooo i tam mnie boli ze śmiechu :)
  • lucyna_n 15.02.06, 19:31
    aaa
    na tym tle masz pie..a
    no tak, to ostatnio popularne zaburzenie jest
  • anatemka 15.02.06, 19:26
    jak to nie wiesz? przeciez masz nerwicę.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:27
    już nie ma,
    pozbył się:)
  • lucyna_n 15.02.06, 19:20
    to było oleum z siemienia konopnego
    pomyliło Ci się

    za dużo orzechów
  • boris_kr 15.02.06, 19:21
    ucyna_n napisała:

    > to było oleum z siemienia konopnego
    > pomyliło Ci się
    >
    > za dużo orzechów

    e, chyba nie....
  • lucyna_n 15.02.06, 19:23
    eee
    chyba tak
  • boris_kr 15.02.06, 19:24
    hej, no co jest?
    Zadalem pytanie, nie odpowiedzialyscie?
    Co, bo na poprzedniej stronie zostalo?
    (troszku techniki i sie gubia)

    Zadalem pytanie:
    Czy nerwica objawia sie m.in. taką typowa, niczym nie uzasadniona i zupełnie darmowa
    złośliwością jak w Waszym przypadku????
  • lucyna_n 15.02.06, 19:25
    orientuj się pan,
  • boris_kr 15.02.06, 19:27
    No sie zorientowalem, ale Twoj wpis strasznie dlugo trwal i sie zaczalem niepokoic :)))
    spoko, ja se radze

    PS:
    Przypakowo zamiast na ODPOWIEDZ kliknalem na Twojego nicka
    noooo!!!!!!!
    Ladnas Wacpanna :))))
    I ten nosek taki ksztaltny :)))
    I oczka zlosliwie lypia po staremu :)))))
    tego sie spodziewalem
    Mniej wiecej
    :)
  • lucyna_n 15.02.06, 19:28
    cieszę się co Ci przypadlam do gustu:)
  • boris_kr 15.02.06, 19:31
    ucyna_n napisała:

    > cieszę się co Ci przypadlam do gustu:)

    No, no.
    Nie pochleiaj sobie :)))
    Ja jestem normalny hetero :))))
  • anjakarenina 15.02.06, 19:32
    albo nienormalny hetero..
  • boris_kr 15.02.06, 19:34
    anjakarenina napisała:

    > albo nienormalny hetero..

    Normalny, zareczam :))))))
    ino piwa juz pic nie moze ... :(((
    Bu - masz racje - w taim razie nienormalny :(((((((
    buuuu
  • anatemka 15.02.06, 19:35
    na potencję szkodzi? biedaczek....
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • boris_kr 15.02.06, 19:42
    E, nie.
    Na nerwice wplywa :)
    A ze - gadajac z Wami sie przekonalem - miec jej nie chce - wole nie pic :)
  • anatemka 15.02.06, 19:43
    ja nie mam nerwicy. czysta depresja. pij.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • boris_kr 15.02.06, 19:45
    anatemka napisała:

    > ja nie mam nerwicy. czysta depresja. pij.

    Hej, hej!!!!
    Donerwicy sie jeszcze przyznam, ale do deprechy - nie!!!!!!
    Nerwica tak, ale nie mam POWODOW do deprechy!!!
  • anatemka 15.02.06, 19:46
    to tak jak ja. też nie mam powodów:)))
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • anjakarenina 15.02.06, 19:46
    ale do tego tematu to ty lepiej nie wracaj, lepiej wypadasz w złośliwościach
    bieżących
  • anjakarenina 15.02.06, 19:28
    uważaj, zaczyna się wkupiać w twoje łaski
  • lucyna_n 15.02.06, 19:29
    oj, stracilam czujność,
    to po prochach
    <chrup chrup>
  • lucyna_n 15.02.06, 19:28
    ja nie waćpanna, jeno waćpani
  • boris_kr 15.02.06, 19:30
    ucyna_n napisała:

    > ja nie waćpanna, jeno waćpani

    Wybacz Asanka, nie uwiadomion bylem :)
    Bo wypowiedzi Pani raczej na wielce mlody wiek wskazywac by raczyly....
    :((((
  • lucyna_n 15.02.06, 19:32
    tanimi pochlebstwami mnie nie kupi
  • boris_kr 15.02.06, 19:38
    ucyna_n napisała:

    > tanimi pochlebstwami mnie nie kupi


    Hmmm... jak by to rzec, coby Waćpani nie urazić (choć to niemożliwe wydawać się może)
    To aluzyja byla...
    Zes Wacpani mimo wieku podeszlego na glowie slabujesz, jak trzpiotka jakowas :)
  • lucyna_n 15.02.06, 19:39
    jeżeli ja jestem w podeszłym wieku, to Ty się możesz tylko kłaść do trumny.
  • boris_kr 15.02.06, 19:46
    ucyna_n napisała:

    > jeżeli ja jestem w podeszłym wieku, to Ty się możesz tylko kłaść do trumny.

    Spoko :)
    Nie spiesze sie tam: dobrze mi tu, gdzie jestem :)
    No i zaczalem - jak pisalem - dbac o siebie, np. nie lykam antydepresantow :)
  • anatemka 15.02.06, 19:27
    ja ci odpowiedziałam, nawet dwa razy:)
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:30
    to on Ci odpowiada? bo mi jakoś nie bardzo.
  • anatemka 15.02.06, 19:32
    ja się czuję zazdrosna, bo on Lucy tylko z Toba teraz klika! chyba zjem sobie
    proszka z tych co mi po leczeniu zostały!
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:34
    to może zarzucimy po jakimś cukiereczku? może pana starszego to zmobilizuje do zdwojenia wysiłków w
    celu ratowania naszej nędznej egzystencji?
  • boris_kr 15.02.06, 19:35
    lucyna_n napisała:

    > to może zarzucimy po jakimś cukiereczku? może pana starszego to zmobilizuje do
    > zdwojenia wysiłków w
    > celu ratowania naszej nędznej egzystencji?

    Ta, wezcie cos, bo strasznie skaczecie po tym forum :)
    O tresci nie pomne
    przez grzecznosc
  • lucyna_n 15.02.06, 19:37
    przecież siedzę grzecznie w jednym wątku
    Tobie to już nie dogodzi
  • anjakarenina 15.02.06, 19:38
    bo mu piwo na potencję zaszkodziło :)
  • boris_kr 15.02.06, 19:39
    Spoko, ale Was som dwie, ja jeden, a odpisujecie jeszcze na stare wpisy, wiec sie naskakac przez Was
    musze :)
  • lucyna_n 15.02.06, 19:40
    trenuj kondychę
  • boris_kr 15.02.06, 19:43
    lucyna_n napisała:

    > trenuj kondychę

    Robie to :)
  • anjakarenina 15.02.06, 19:41
    teraz to ja się czuję zignorowana, a jeszcze nie czas na prochy i jak ja sobie z
    tym poradzę..
  • anatemka 15.02.06, 19:42
    bierz dodatkowy, nie zaszkodzi a może pomoże:)
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:43
    spokojnie,
    Borys zaraz Ci pomoże
  • boris_kr 15.02.06, 19:44
    lucyna_n napisała:

    > spokojnie,
    > Borys zaraz Ci pomoże


    A w czym moge pomoc?????
  • lucyna_n 15.02.06, 19:45
    a w czym nie możesz?
    przecież jesteś lekiem na cale zło
  • boris_kr 15.02.06, 19:47
    ucyna_n napisała:

    > a w czym nie możesz?
    > przecież jesteś lekiem na cale zło

    Lekiem na cale zlo to byl facet pani Prońko :)
    Ja to jestem najwyzej takim prozakiem :)
  • anjakarenina 15.02.06, 19:45
    usłużny jest..
  • anatemka 15.02.06, 19:45
    jakiś plan ćwiczeń opracujesz?
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • anjakarenina 15.02.06, 19:34
    może mu za trudną argumentację zapodajesz..
  • lucyna_n 15.02.06, 19:36
    ze mnie taki prościuch to mi łatwo kołki na głowie ciosać
    no tak
    wszystko przez prochy, zeżarły mi mózg i zmieniły osobowość, oraz wprowadziły w odmienny stan
    świadomości.
  • anatemka 15.02.06, 19:38
    nie, nie, poprostu ignoruje mnie jak wszyscy <tu w depresję popadam>
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • orlando10 15.02.06, 19:39
    Borys, a jak ja kliknęłam na Twój nick, to mi się pojawiła Lucyna. A jak Ty
    klikniesz na mój też Ci się Lucyna pojawi, hyhyhy.
  • boris_kr 15.02.06, 19:41
    orlando10 napisała:

    > Borys, a jak ja kliknęłam na Twój nick, to mi się pojawiła Lucyna. A jak Ty
    > klikniesz na mój też Ci się Lucyna pojawi, hyhyhy.

    A mnie nie :(((
    O rany sam na 4 znerwicowane baby?
    Czy ja nie kusze losu?:))))
  • anatemka 15.02.06, 19:41
    no, kurde, Lucy na jego nicku jest!!! hehehe
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • lucyna_n 15.02.06, 19:42
    to jest taki trick , dla wtajemniczonych:)
  • lucyna_n 15.02.06, 19:47
    pan starszy się podbudowal , że cztery baby z nim korespondują więc mogę się odmeldować,
    mam jeszcze trochę pracy na dziś, więc do zobaczenia się z państwem:)
  • anatemka 15.02.06, 19:49
    pa Lucy cmooooook
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • boris_kr 15.02.06, 19:50
    ucyna_n napisała:

    > pan starszy się podbudowal , że cztery baby z nim korespondują więc mogę się od
    > meldować,
    > mam jeszcze trochę pracy na dziś, więc do zobaczenia się z państwem:)

    Starszy pan (ale o mlody wygladzie) sie tez odmeldowac musi :(((
    szkoda, bo dyskusja wielce interesujaca byla :)
    Blize srodowiisko nerwicowcow poznalem

    Zastanawiam sie tylko, co bedzie jak jakis naprawde znerwicowany czlowiek tu teraz zajrzy...
  • anatemka 15.02.06, 19:57
    a co ma być??
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • patyczka82 15.02.06, 19:50
    tak jak Ty masz dobre rady dla innych tak ja też wysłałam Ci coś...
  • boris_kr 15.02.06, 19:53
    atyczka82 napisała:

    > tak jak Ty masz dobre rady dla innych tak ja też wysłałam Ci coś...
    Dzieki. zaraz zajrze
  • boris_kr 15.02.06, 19:53
    nic nie ma :(
  • boris_kr 15.02.06, 19:56
    na razie poczta nie robi, za czo Agora przeprasza
    zobacze pozniej
    pa, robaczki :))))
    milo bylo :)
  • lamazz 15.02.06, 20:34
    kto skasowal moje posty? czy napisałem coś złego???
  • lamazz 15.02.06, 20:34
    borys no pytam Ciebie jak sobie poradzic z lękami i depresja? raczyłbys odpisać
  • boris_kr 15.02.06, 20:49
    lamazz napisała:

    > borys no pytam Ciebie jak sobie poradzic z lękami i depresja? raczyłbys odpisać
    Lamazz raczylbys NAJPERW przeczytac, ze sobie poszedlem, a potem sie ciskac.
    Powyzej jak byk stoi, ze wychodze.
    Ale po co - lepiej przylaczyc sie do grupy i na slepo walic, nie?
    Potem dopiero pytac, kto zacz.
    Jak te - nie przymierzajac - Butrymy.
    Ojciec - prac?
    A Ty nawet dziewczyn (pozdrawiam Panie) nie raczyles spytac.
    Oj, jakie to typowe, dla nas Polakow:
    machac szabelka, a potem pytac, czy jest sens....
  • pektylek 15.02.06, 21:07
    > Oj, jakie to typowe, dla nas Polakow:
    > machac szabelka, a potem pytac, czy jest sens..

    a jaki sens jest w pisaniu ludziom ze ćpają? jest to określenie dla narkomanów.
    Chcesz sie podzielić swoimi doświadczeniami to po prostu pisz o nich, nie musisz
    do tego celu negatywnie pisać o innych. Niektórym leki są potrzebne, nie kupują
    ich u dilera, tylko przepisuje im je lekarz. Jesteś w takim punkcie ,że umiesz
    sobie oradzić sam bez? to gratuluje jeszcze nie doszedleś do dna ( nie mówiąć
    już o tym, że tu nie wszyscy mają nerwice, zasadniczo jest to forum dla
    depresji). Nie wszyscy mieli takiego farta, żeby nerwice zlapać w wieku lat 40,
    niektorzy innego zycia przed nia nie znali. wiem doskonale czym sie rozni
    swiadomosc ubeznowasnowolniona lękiem od tej uwolnionej od lęku i wiem ze
    prawienie morałów nie jest mostem między nimi.
  • boris_kr 16.02.06, 15:45
    Patyczka - se nie poradzilas. Sprawdzilem dzis tez poczte i dalej nie doszlo nic od Cibie.
    Na jakiej Ty planecie siedzisz, ze sygnal tak dlugo idzie od Ciebie?
    :)
  • patyczka82 16.02.06, 16:11
    To Ty na jakim świecie żyjesz? Przecież wczoraj odpisałeś mi na tego maila, którego Ci napisałam.Dziwny typ z Ciebie....
  • insignificant 16.02.06, 18:23
    pewnie przez te kochanki wszystko lol
  • lamazz 15.02.06, 20:36
    profesorze Borysie hehehe
  • szyderca_i_glupawiec 15.02.06, 21:19
    skąd tyle agresji na tym forum?
    ludzie, nie poznaję Was?
    co zescie się człenia Borysa tak uczepili?
  • lamazz 15.02.06, 21:21
    boris o co Ci chodzi? kto do kogo się przyłącza????
  • lamazz 15.02.06, 21:22
    tzn kto kogo na ślepo wali? nie wiem o czym piszesz
  • boris_kr 16.02.06, 15:50
    amazz napisała:

    > boris o co Ci chodzi? kto do kogo się przyłącza????

    Nie wiem :)
    Ale nevermind.
    Wazne, ze super cztery babki wczoraj poznalem :)
    Chociaz okropasnie nerwowe jakies :))))))))
  • szyderca_i_glupawiec 16.02.06, 15:57
    Po Twoich wczorajszych i dzisiejszych postach wnioskuję, że wczoraj miałeś
    gorszy dzień. Byc moze przyczyniło się do tego przemęczenie fizyczne. Z czasem
    jak poprawisz kondycję to będzie lepiej.
  • szyderca_i_glupawiec 15.02.06, 21:24
    moje hasło dnia:
    Obronca ucisnionych przybywa by ich bronic,

    Borys posiłki przyjechały
  • looserka 15.02.06, 21:42
    No, sesja terapeutyczna przebiegła burzliwie, teraz przydałby się superwizor,
    aby zinterpretować, podsumować, poodkrywać zakryte karty. Ale to tylko forum,
    więc superwizji nie będzie.
    a szkoda.
  • szyderca_i_glupawiec 15.02.06, 21:44
    Ja ten wątek skwituję tak: tresc łączy się scisle z tytułem, jedno
    wielkie /pie..nie
  • szyderca_i_glupawiec 15.02.06, 21:46
    ach ta cenzura
    P.I.E.R.D.O.L.E.N.I.E
  • betka-b 16.02.06, 09:53
    Ale jazda~!!!Borys przesiedziales wczoraj na forum caly dzien-swietna terapia!!!
    Podsumowujac:jedno wielkie pieprzenie!
  • seroxinka 16.02.06, 10:24
    Boris a czy Ty masz rodzine??? Zone, narzeczoną, kochanke?? A dzieci ?
  • boris_kr 16.02.06, 15:43
    seroxinka napisała:

    > Boris a czy Ty masz rodzine??? Zone, narzeczoną, kochanke?? A dzieci ?
    Mam rodzine
    Mam zone
    Narzeczonej nie mam
    Kochanki mam dwie stale, trzeca dochodzaca
    Dzieci mam (ile naprawde nie wiem, oficjalnie dwojke)
    Psa nie mam. Ale se kupie.
  • carlabruni 18.02.06, 11:05
    wcale nie mam zamiaru walić tutaj gromami. sama doszłam do takiego wniosku. w
    naprawdę trudnych sytuacjach pomaga mi teraz kalms. zwykły lek ziołowy. nie
    namawam tutaj oczywiscie nikogo do zaprzestania brania leków. poprostu
    poszukuje nowej metody właściwej dla mnie na zminimalizowanie stresu. cwiczę
    aerobik od 2 lat, spotykam sie z przyjaciółmi itd. oczywiscie jak sami wiecie
    mam też gorsze dni. nie wstydzę sie tego. chcę jednak sama zmagac sie z zyciem.
    jeśli jednak stwierdzę, że bez leków ani rusz to wtedy pomyślę o ich zazyciu.
    pozdrawiam.
  • anjakarenina 18.02.06, 11:15
    i bardzo słusznie:)
  • carlabruni 18.02.06, 14:10
    jak Ty sobie radzisz?
  • anjakarenina 18.02.06, 14:43
    biorę efectin od roku, pozwolił mi zwalczyć objawy fizyczne, jak palpitacje,
    serca, zmęczenie nie do pokonania, problemy ze snem, lęki itd. na razie nie
    myślę o odstawieniu, bo efectin pomaga mi też, jeśli chodzi o sprawy psychiczne.
    chodzę na psychoterapię, która przynosi bardzo dobre efekty, ale dzieje się to
    powoli. dzięki temu, że zrobiło się lepiej, wróciłam do jogi, przyjaciół i
    takich tam moich przyjemności. niestety, na trudne sytuacje reaguję wciąż
    depresyjnością..
  • carlabruni 18.02.06, 14:45
    musimy się trzymać. nie jest to łatwe, ale damy radę.
  • anjakarenina 18.02.06, 14:51
    :))
  • carlabruni 18.02.06, 14:56
    trzeba trzymac nerwy na wodzy.
  • anjakarenina 18.02.06, 15:12
    wiesz, mnie trzymanie emocji w sobie doprowadziło do depresji..
  • carlabruni 18.02.06, 15:14
    i właśnie tu jest pies pogrzebany, bo wszedzie mówią, że z nerwami trzeba sobie
    radzić. policzyc do 10 i takie tam. sama tylko nie wiem czy nie lepiej
    wykrzyczeć się.
  • euro_pejka 18.02.06, 14:54
    Właściwie od dziecka mam nerwicę ale od ponad siedmiu lat bardzo nasiloną, ataki paniki, fobia społeczna, natrętne myśli i wiele innych. Zawsze bałam się lekarstw, brałam jedynie dorażnie. Trafiałam na niezbyt dobrych psychologów. Poczytałam parę książek m.in Oswoić lęk, która pomogła mi wyjść na świat i oswoić się z nagłymi atakami paniki. Ale nadal borykam się z moją nerwicą i czasem jest bardzo źle. Jedno wiem, żałuję,że bałam się lekarstw, że nie brałam ich reguralnie, bo niestety nabawiłam się arytmii ze skurczami dodatkowymi.Mam 27 lat i życie przede mną. Bardzo chcę żyć, mam dziecko i niedawno postanowiłam brać leki. Trochę za późno...
  • carlabruni 18.02.06, 14:55
    ale piszesz o antydepresntach czy o lekach na serce?
  • euro_pejka 18.02.06, 15:05
    I o tych i o tych. Ale głównie chodziło mi, że mogłam brać przeciwlękowe.
  • carlabruni 18.02.06, 15:08
    jak trzeba to bierz. wierzę w leki, ale postaram się poradzić sama z problemem,
    który przecież nie jest wielki. pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka