Dodaj do ulubionych

Jak to robicie????

02.03.06, 17:05
Jak to robicie, ze macie depresje, nerwice i inne takie? Bo ja nie potrafie...
i chcialbym sie nauczyc.
Obserwuj wątek
          • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 19:45
            Idiota bo nie podchodze do depresji powaznie i robie sobie z niej jaja? Kiedys
            podchodzilem powaznie i prawie z wiezowca skoczylem :) po co? bo ktos powiedzial
            ze to ciezka i skomplikowana choroba? Jesli tak to ja mam impresje :)
              • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 20:03
                > jakie jaja, gdzie te jaja, na razie same smęty

                Jaja takie, ze uwazam, ze depresja to tylko wkreta majaca swoja przyczyne w
                psychice... w nieumiejetnosci motywowania sie i planowania sobie czasu. Ciezka
                choroba jest dzuma a nie depresja ;)

                > opisz jak to było z tym wieżowcem, taka jestem ciekawa dlaczego nie skoczyłeś.

                Bo do mnie dotarlo wtedy pare rzeczy. Dotarlo do mnie ze robie sie w ch. z
                deprecha, hustawkami emo. itp. I przestalem je robic... wywalilem sobie z
                mozgu... i jest fajnie... milo... zdrowo... spokojnie... Zapraszam ;)
                  • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 20:20
                    > klasyczne wyparcie
                    > wroci Ci, nie bój nic:)

                    Jesli na tym forum czesto tak do siebie mowicie to nie dziwie sie ze to trwa
                    latami... Toz to koszmarna sugestia :).

                    A co do wyparcia, to to bylo raczej _wymarcie_ depresji ;-). A wracac nie ma
                    dokad bo we mnie juz nie ma na nia miejsca :). Depresyjnym skrytopijcom mowimy
                    kategorycznie NIE! :)
                • ogrom Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 23:44

                  NLP cos w tym jest o czym piszesz!!!!
                  Ale faktycznie są osoby bardziej podatne na depresję od innych.
                  Choć być może jest rada nawet dla nich. Znaczy ćwiczenie umysłu...... spokoju,
                  zaprowadzania ładu w sobie, emocjach może bardzo pomóc. Wzmocnienia siebie, i
                  pewności siebie ale to zawsze gdy pracuje się z emocjami i nie ucieka się od
                  życia !!!

                  ja przynam sie bez bicia, że faktycznie wywołałam sobie zły humor na własne
                  życzenie.... ba nawet rozwaliłam związek mój.. tzn oboje chyba to zrobiliśmy nie
                  wiem.

                  Ale teraz próbuje ztego wyleżć i chyba mi się uda. Ale ja wogóle zawsze
                  (wcześniej) byłam opty więc może mi się uda.

                  pozdrówka Olla

                  --- wystarczy BYĆ ---
            • euforyk Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 19:54
              nlp_pln napisał:

              > Idiota bo nie podchodze do depresji powaznie i robie sobie z niej jaja? Kiedys
              > podchodzilem powaznie i prawie z wiezowca skoczylem :

              jakto sie ma do pierwszego twojego postu? okazuje sie ze jednak wiesz jak.
              • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 20:05
                > jakto sie ma do pierwszego twojego postu? okazuje sie ze jednak wiesz jak.

                Okazuje sie ze pare dni temu chcialem sobie przypomniec tamte stany... i nie
                potrafilem... zapomnialem o nich. Moze was tez to czeka? :)
      • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 19:53
        > lepiej napisz jak to robisz żeś taki zdrów, to może być bardzo pouczające.

        Ok zmotywowalas mnie ;)
        Przede wszystkim wierze, ze to ode mnie zalezy jak sie czuje, jak mysle i co
        robie. Nie wierze natomiast w to, co mi usilnie chcieli wmowic lekarze - ze
        depresja jest silniejsza ode mnie. I ze jest czyms stalym, co sie ma, bo moim
        zdaniem jest procesem. Procesem nudy, braku wiary w siebie, bezsensownego
        strachu i nerwow...
        A proces mozna przerwac :)
        • euforyk Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 19:59
          Procesem nudy, braku wiary w siebie, bezsensownego
          > strachu i nerwow...

          no dobra tylko co to ma do depresji? nerwice masz, zaburzenie osobowosci moze
          co? tu pisza ludzie z roznymi problemami, najczesciej madrza sie ozdrowiency z
          nerwica.
          • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 20:15
            > no dobra tylko co to ma do depresji?

            np. zaleznosc przyczyna -> skutek?

            >nerwice masz, zaburzenie osobowosci moze
            > co?

            A co, jak nie mam to jestem gorszy? ;)

            >tu pisza ludzie z roznymi problemami,

            I? mam okazac empatie? Solidarnie zlapac dola? Okazac wspolczucie?
            Czy ktoras z ww. czynnosci pomoglaby komukolwiek? Watpie :)

            >najczesciej madrza sie ozdrowiency z
            > nerwica.

            A moze madrze byloby ich choc czasem posluchac i spytac jak oni sobie poradzili
            ze swoimi problemami?
            • euforyk Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 20:20
              > I? mam okazac empatie? Solidarnie zlapac dola? Okazac wspolczucie?
              > Czy ktoras z ww. czynnosci pomoglaby komukolwiek? Watpie :)

              A ty koniecznie musisz kaganek oswiaty niesc

              > A moze madrze byloby ich choc czasem posluchac i spytac jak oni sobie poradzili
              > ze swoimi problemami?

              1) a moze czasem warto posluchac innych zanim zacznie sie ich pouczac?
              2) sam zauiwazyules ze jest to proces, i kazdy ma swoj proces, wyszedles ze
              swoich problemow? to masz cos do powiedzenia na temat SWOICH problemow.
                • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 20:34
                  > myślę, że nie ma się co wdawać w dyskusje. gość jest mocno zaburzony.

                  Zaraz zaraz... przed chwila mowiliscie ze to wy jestescie chorzy... teraz ze ja?
                  Zdecydujcie sie :)

                  >po
                  > diagnozę niech idzie do lekarza.

                  Po co mi diagnoza? Zebym uwierzyl, ze mam jakies dziwne zaburzenie i nie moge z
                  nim nic zrobic oprocz brania psycho-rozweselaczy? Diagnoza to samospelniajaca
                  sie przepowiednia :)
              • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 20:28
                > A ty koniecznie musisz kaganek oswiaty niesc

                taaaak specjalnie pofatygowalem sie do Ciebie ze swieczka... ;-)

                >a moze czasem warto posluchac innych zanim zacznie sie ich pouczac?

                Ja nie pouczam... ja pytam i dziele sie swoimi wnioskami i pomyslami.

                > to masz cos do powiedzenia na temat SWOICH problemow.

                Wiesz... zdaje mi sie jednak, ze jesli mamy tak samo zbudowane uklady nerwowe...
                i np. podobne symptomy... to i rozwiazanie jest podobne :) Chyba ze wolisz
                wierzyc dalej ze Twoje problemy sa insze, wieksze itp. to Cie nie bede
                zatrzymywal :). Kazdemu wedlug potrzeb :).
                  • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 22:04
                    > ale do rzeczy, konkretnie o co chodzi, chcesz być chory,

                    Jasne ze nie chce... chcialem sobie tylko na chwile przypomniec tamten stan.
                    Wtedy uznawalem go za normalny... uwazalem, ze nie mam wyboru. Teraz wiem, ze
                    mialem klapy na oczach :)

                    > czy chcesz żebyśmy my
                    > wyszli z choroby, bo już
                    > się pogubiłam.

                    Chce tylko, zeby osoby ktore nie chca tak zyc zobaczyly, ze maja wybor. I mam
                    pobozne zyczenie, zeby zaczely wierzyc bardziej w siebie, niz w diagnozy lekarzy
                    i jakies dziwne zaburzenia, czy ciezkie choroby. Bo jesli w cos wierzysz, to
                    subiektywnie dla Ciebie tak wlasnie bedzie.

                    :)




                • euforyk Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 23:04
                  > > to masz cos do powiedzenia na temat SWOICH problemow.
                  >
                  > Wiesz... zdaje mi sie jednak, ze jesli mamy tak samo zbudowane uklady nerwowe..
                  > .
                  > i np. podobne symptomy... to i rozwiazanie jest podobne :)

                  To, źle ci sie zdaje. Jeśli masz zaburzoną osobowośc to chyba proste ze swoja a
                  nie moja. No chyba ze nie odrozniasz swojej od mojej. Czy masz urojenia ze
                  jesteś mną?

                  Chyba ze wolisz
                  > wierzyc dalej ze Twoje problemy sa insze, wieksze itp. to Cie nie bede
                  > zatrzymywal :). Kazdemu wedlug potrzeb :).

                  Bo są inne. Ale ty przecież wiesz ze wszyscy mają zoładki równe, i każdemu wiesz
                  co dolega. co za głupi ci ludzie, ty rozwiazesz problemy kazdego forumowicza.
                  • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 23:47
                    >> To, źle ci sie zdaje. Jeśli masz zaburzoną osobowośc to chyba proste ze swoja a
                    > nie moja.

                    Jasne, ale ja mowie o czym innym :)
                    Moim zdaniem, jesli 10 osob ma np. depresje nerwicowa czy dystymie i jednej z
                    nich uda sie wyleczyc, to reszta tez moze to zrobic. I warto poznac sposob w
                    jaki zrobila to 1 osoba, bo moze sie on okazac uniwersalny.

                    > Bo są inne.

                    Jasne, ale jesli sa podobne to jest duze prawdopodobienstwo, ze mozna je
                    rozwiazac podobnymi metodami.

                    > Ale ty przecież wiesz ze wszyscy mają zoładki równe, i każdemu wiesz
                    > co dolega. co za głupi ci ludzie, ty rozwiazesz problemy kazdego forumowicza.

                    Hehe tu cie wyobraznia poniosla az za horyzont ;-)
                    • euforyk Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 23:51
                      > Moim zdaniem, jesli 10 osob ma np. depresje nerwicowa czy dystymie i jednej z
                      > nich uda sie wyleczyc, to reszta tez moze to zrobic. I warto poznac sposob w
                      > jaki zrobila to 1 osoba, bo moze sie on okazac uniwersalny.

                      Jakto? czyzbyś wierzył w diagnozy? :-O

                      > Jasne, ale jesli sa podobne to jest duze prawdopodobienstwo, ze mozna je
                      > rozwiazac podobnymi metodam

                      Masz metode na przezycie zycia? Przezyjesz za innego czlowieka zycie?
                      • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 00:02
                        > Jakto? czyzbyś wierzył w diagnozy? :-O

                        Jesli jest tylko ogolna wskazowka dla terapeuty, odnosnie objawow to jasne.

                        > Masz metode na przezycie zycia? Przezyjesz za innego czlowieka zycie?

                        Po co, skoro moge sprawdzic na nim dana metode,ktora u kogos innego byla skuteczna?
                        • euforyk Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 00:12
                          > > Masz metode na przezycie zycia? Przezyjesz za innego czlowieka zycie?
                          >
                          > Po co, skoro moge sprawdzic na nim dana metode,ktora u kogos innego byla skutec
                          > zna?

                          Naprawde myslisz, ze masz w posiadaniu srodek na ludzkie zycie?

                          Owszem mozna pomoc czlowiekowi bedacemu zamotanym w ostrej nerwicy, pomoc mu
                          uswiadomic bledy najprostrze, to co zdaje sie chcesz tu robic. Ale zycie
                          rozciaga sie troche szerzej i psychologowie nie sa akurat tymi co jakies
                          szczegolne kompetencje maja w kwestii pomocy.
                          • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 13:43
                            > Naprawde myslisz, ze masz w posiadaniu srodek na ludzkie zycie?

                            Nie. Ale go szukam i wierze, ze znajde.

                            >Ale zycie
                            > rozciaga sie troche szerzej i psychologowie nie sa akurat tymi co jakies
                            > szczegolne kompetencje maja w kwestii pomocy.

                            Zgadzam sie - mi swego czasu nie pomogli. Dlatego wnerwilem sie i pomoglem sobie
                            sam. I codziennie buduje siebie takiego, jakim chce byc i coraz lepiej panuje
                            nad soba i swoim zyciem. Polecam.
                            • euforyk Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 13:47
                              > Zgadzam sie - mi swego czasu nie pomogli. Dlatego wnerwilem sie i pomoglem sobi
                              > e
                              > sam. I codziennie buduje siebie takiego, jakim chce byc i coraz lepiej panuje
                              > nad soba i swoim zyciem. Polecam.

                              wiec pozwol mistrzu, ze kazdy sam odnajdzie swoja droge. "prawdy" ktore odkryles
                              nie sa jakies szczegolne, i wiekszosc je zna tutaj prawdopodobnie.
                              • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 13:57
                                > wiec pozwol mistrzu, ze kazdy sam odnajdzie swoja droge.

                                Jesli niektorzy mistrzowie z tego forum mowia innym jaka wedlug nich jest
                                depresja, to chyba i ja mam sie prawo wypowiedziec? A do swojej drogi nie zmuszam.

                                > "prawdy" ktore odkryles
                                > nie sa jakies szczegolne, i wiekszosc je zna tutaj prawdopodobnie.

                                Szkoda wiec, ze tylko zna, a nie stosuje w praktyce.
                                • euforyk Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 14:05
                                  > > "prawdy" ktore odkryles
                                  > > nie sa jakies szczegolne, i wiekszosc je zna tutaj prawdopodobnie.
                                  >
                                  > Szkoda wiec, ze tylko zna, a nie stosuje w praktyce.

                                  Skad wiesz? masz jakieś szczegolne wejrzenie w dusze forumowicza? utalentowany
                                  jestes no no
                                    • euforyk Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 16:08
                                      nlp_pln napisał:

                                      > > Skad wiesz?
                                      >
                                      > Stad, ze wiekszosc przekonuje mnie, ze nie mam racji :) np. Ty :)

                                      no wlasnie, tu jest istota. twoje tezy nigdy nie sa falsyfikowalne i to
                                      dodatkowo w materii gdy mowisz o innych, a o ktorych nic nie wiesz przeciez. ty
                                      juz z zalozenia uznales ze wszystko co jest tu napisane to depresyjne gadanie.
                                      • euforyk Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 16:23
                                        > no wlasnie, tu jest istota. twoje tezy nigdy nie sa falsyfikowalne i to
                                        > dodatkowo w materii gdy mowisz o innych, a o ktorych nic nie wiesz przeciez. ty
                                        > juz z zalozenia uznales ze wszystko co jest tu napisane to depresyjne gadanie.

                                        czyli mniej wiecej robisz to samo co zarzucasz tu ludziom, roznica jest tylko
                                        biegunu.
                                        • caspar100 Re: Jak to robicie???? 04.03.06, 00:08
                                          a tak w ogóle na marginesie, jak wielu z Was podjęło jakiekolwiek kroki do tego aby pozbyć się depresji, niezaleznie od tego czy uważacie to za chorobe(większość jest do wyleczenia), czy też za cokolwiek innego?
                                • euforyk Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 14:10
                                  nlp_pln napisał:

                                  > > wiec pozwol mistrzu, ze kazdy sam odnajdzie swoja droge.
                                  >
                                  > Jesli niektorzy mistrzowie z tego forum mowia innym jaka wedlug nich jest
                                  > depresja, to chyba i ja mam sie prawo wypowiedziec?

                                  nie odbiera ci sie, przeciez piszesz. pisze mskaiq i tez spotyka sie z podobna
                                  reakcja jak ty.
                          • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 13:37
                            > np, wiary w diagnozy, lekomanstwo i kilka innych standartowych cech depresyjnego

                            Skoro w wielu watkach duzo osob o nich rozmawia i mowi, ze jema, a Ty piszesz,
                            ze to standardowe cechy, to gdzie zrobilem blad piszac o nich?
                            • euforyk Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 13:43
                              nlp_pln napisał:

                              > > np, wiary w diagnozy, lekomanstwo i kilka innych standartowych cech depre
                              > syjnego
                              >
                              > Skoro w wielu watkach duzo osob o nich rozmawia i mowi, ze jema, a Ty piszesz,
                              > ze to standardowe cechy, to gdzie zrobilem blad piszac o nich?


                              1) przypisujesz, je kazdemu, nie tylko tym ktore rozmawialy o tym
                              2) to jest twoja interpretacja arbitrala, nie masz szans tego zweryfikowac na
                              forum, czy ktos sie wkreca, czy rzeczywiscie ma twarda diagnoze.
                              3) pisalem o innych standartowych cechach ktore przypisujesz, lubisz odczytywac
                              teksty przes swoje stereotypy.
                              • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 13:55
                                > 1) przypisujesz, je kazdemu, nie tylko tym ktore rozmawialy o tym

                                Przyjmuje, ze jesli ktos nie jest np. lekomanem, to po prostu nie odnajdzie sie
                                w grupie o ktorej mowie.

                                > 2) to jest twoja interpretacja arbitrala, nie masz szans tego zweryfikowac na
                                > forum, czy ktos sie wkreca, czy rzeczywiscie ma twarda diagnoze.

                                Twarda diagnoza nie wyklucza wkrecania sie. W Niemczech niedawno robili
                                eksperymenty podczas ktorych studenci psychologii udawali schizofrenikow i
                                depresantow - zostali zamknieci na leczenie. Po jakims czasie podczas rozmowy z
                                lekarzem mowili, ze juz czuja sie dobrze i, ze wyzdrowieli. Co zrobili lekarze?
                                Stwierdzili, ze to halucynacje i chcieli dalej szprycowac ich tabletkami ;-)

                                A weryfikuje to w zyciu codziennym. Wyszedlem z tego sam i pomoglem wyjsc kilku
                                osobom. I nie wierze, by komus, ktos bardzo chce i wklada w to calego siebie,
                                sie nie udalo.

                                Wiem jedno - przekonania, ze deprecha to straszna choroba na cale zycie, ze nie
                                da sie od niej uciec i czlowiek jest na nia skazany, bezsilny - sprawiaja, ze
                                rzeczywiscie taka sie staje dla danej osoby. I drzwi sie zamykaja...

                                > 3) pisalem o innych standartowych cechach ktore przypisujesz, lubisz odczytywac
                                > teksty przes swoje stereotypy.

                                Hm?
                                • euforyk Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 14:03
                                  nlp_pln napisał:

                                  > > 1) przypisujesz, je kazdemu, nie tylko tym ktore rozmawialy o tym
                                  >
                                  > Przyjmuje, ze jesli ktos nie jest np. lekomanem, to po prostu nie odnajdzie sie
                                  > w grupie o ktorej mowie.

                                  przypisales je forumowiczom, a moze nikt nie jest?

                                  > > 2) to jest twoja interpretacja arbitrala, nie masz szans tego zweryfikowa
                                  > c na
                                  > > forum, czy ktos sie wkreca, czy rzeczywiscie ma twarda diagnoze.
                                  >
                                  > Twarda diagnoza nie wyklucza wkrecania sie. W Niemczech niedawno robili
                                  > eksperymenty podczas ktorych studenci psychologii udawali schizofrenikow i
                                  > depresantow - zostali zamknieci na leczenie. Po jakims czasie podczas rozmowy z
                                  > lekarzem mowili, ze juz czuja sie dobrze i, ze wyzdrowieli. Co zrobili lekarze?
                                  > Stwierdzili, ze to halucynacje i chcieli dalej szprycowac ich tabletkami ;-)

                                  No i co? na co to ma byc przyklad? choroby psychiczne to spisek psychiatrii(
                                  jest tu jeden forumowicz ktory pisze podobnie)

                                  A weryfikuje to w zyciu codziennym. Wyszedlem z tego sam i pomoglem wyjsc kilku
                                  > osobom. I nie wierze, by komus, ktos bardzo chce i wklada w to calego siebie,
                                  > sie nie udalo.

                                  a jesli mimo to sie nie uda to uznasz ze za malo sie postaral? twoje tezy sa
                                  niefalsyfikowalne, nie swiadczy to dobrze o nich.

                                  • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 14:47
                                    > przypisales je forumowiczom, a moze nikt nie jest?

                                    kiedy?

                                    > No i co? na co to ma byc przyklad? choroby psychiczne to spisek psychiatrii(
                                    > jest tu jeden forumowicz ktory pisze podobnie)

                                    Zaden spisek. Tylko przyklad na to, ze czasem nie warto wierzyc innym, nawet
                                    autorytetom, jesli prowadziloby to do naszej szkody.

                                    > a jesli mimo to sie nie uda to uznasz ze za malo sie postaral?

                                    Nic nie uznam. Zaproponuje mu pomoc lub kontakt do kogos, kto czysci depresje.
        • ogrom czasem robi się samo, mało uswiadomione.... 03.03.06, 00:36

          Masz racje NLP ale czasem naprawdę czasem człowiek ma tendencje do pewnego
          rodzaju poświęcania się. Chyba mamy to wpojone przez kosciół katolicki by znosić
          pewne rzeczy z godnością, nawet gdy zaczynamy cierpić. To ciemnogród, ale jesli
          ktoś tkwi w KK to nie jest łatwo z tego wyjść.

          To narazie tyle w temacie...... cdn.
          pozdrówka Olla

          --- wystarczy BYĆ ---
          • nlp_pln Re: czasem robi się samo, mało uswiadomione.... 03.03.06, 13:39
            > Masz racje NLP ale czasem naprawdę czasem człowiek ma tendencje do pewnego
            > rodzaju poświęcania się.

            Jasne, tez je mialem i kiedys chcialem wszystkie problemy swiata wziac na siebie heh

            >Chyba mamy to wpojone przez kosciół katolicki by znosić pewne rzeczy z
            godnością, > nawet gdy zaczynamy cierpić. To ciemnogród, ale jesli ktoś tkwi w
            KK to nie jest > łatwo z tego wyjść.

            Wiem. Mi wyjscie i oczyszczenie sie z wyrzutow sumienia itp. zajelo 3 lata. Ale
            cholernie warto bylo :)
    • yavandir Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 21:14
      nlp_pln czy ty naprawde wiesz o czym mowisz ? czy miales kiedykolwiek stany
      depresyjne, lekowe ? Bo jakas watpie zebys wiedzial o czym piszesz...
      --
      Nie ma tego zlego co by na gorsze nie wyszlo
        • mio.mio Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 22:04
          Fajnie was posluchac.W ksiazce Erica Berne jest taki reportaz o KlubieAA - jak
          juz wszyscy stali sie abstynentami, cala grupa bardzo energicznie zabrala sie do
          roboty i najslabszego ze swoich szeregow wpedzila w recydywe, zeby miec wreszcie
          znowu kogo " terapeutyzowac ".Tak mi sie zdaje, zabawe macie swietna, i
          najwazniejsze, przez te pol godziny depresja zapomniana
          • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 22:44
            > i najwazniejsze, przez te pol godziny depresja zapomniana

            Mio.mio to miala byc niespodzianka :(.
            ;)

            > i najslabszego ze swoich szeregow wpedzila w recydywe,

            Oj... tu szans na to nie ma ;-)
            • euforyk Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 23:10

              nlp_pln napisał:

              > > i najwazniejsze, przez te pol godziny depresja zapomniana
              >
              > Mio.mio to miala byc niespodzianka :(.

              Przejrzyj sobie stare posty na forum( imagiro, adrian, i kilka innych nickow),
              juz bylo paru klijentow ktorzy pisali dokladnie to co ty. twoje zachowanie jest
              poniekad standartowe.



              > i najslabszego ze swoich szeregow wpedzila w recydywe,
              >
              > Oj... tu szans na to nie ma ;-)

              Biedaczku nie masz szans zostać terapeutą? :-(((((((
              • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 23:55
                > Przejrzyj sobie stare posty na forum( imagiro, adrian, i kilka innych nickow),
                > juz bylo paru klijentow ktorzy pisali dokladnie to co ty. twoje zachowanie jest
                > poniekad standartowe.

                Heh mi nie zalezy na byciu oryginalnym, szczegolnie w necie :). Ale skoro
                tamtych nie posluchaliscie to ja was tez nie bede na sile ciagnal ;-) skoro
                wolicie swoj swiat z licytowaniem sie kto ma gorzej i jakie piguly bierze to ok
                :) bawcie sie w ten sposob :)
                U'r choice :)

                >> Biedaczku nie masz szans zostać terapeutą? :-(((((((

                buhahaha... pisalem, ze nie ma szans, zebyscie swoim smeceniem i wyzywaniem od
                chorych i zaburzonych wkrecili mnie znow w jakas chora jazde ;-)
                Tylko i az tyle :)
                • euforyk Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 00:00
                  >> Biedaczku nie masz szans zostać terapeutą? :-(((((((
                  >
                  > buhahaha... pisalem, ze nie ma szans, zebyscie swoim smeceniem i wyzywaniem od
                  > chorych i zaburzonych wkrecili mnie znow w jakas chora jazde ;-)

                  Ale tam pisało o terapeutyzowaniu. Alkoholicy są jak nawroceńcy, dla nich zycie
                  staje sie terapia. Przenosza terapie na zycie rodzinne i srodowisko i ludzie z
                  nimi nie wytrzymuja( kariera mskaiq na forum). Mozliwe ze niektorym forumowiczom
                  z tym sie skojarzyles :-)
                  • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 00:06
                    >Alkoholicy są jak nawroceńcy, dla nich zycie
                    > staje sie terapia. Przenosza terapie na zycie rodzinne i srodowisko i ludzie z
                    > nimi nie wytrzymuja

                    Generalizacja, z zalozenia nieprawdziwa :)
        • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 22:49
          > koleś chce zareklamować kurs nlp albo kolejną książczynę w tej tematyce.

          Gdybym chcial, dawno bym to zrobil, bo mniej wiecej takowe prowadze :). Wiec
          niestety ale nie trafiles ;-)
            • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 23:59
              > prowadzisz kursy?
              > ee, czyli jednak prywata, a ja myślałam że Ty z dobroci serca, bezinteresownie,
              > niech nie wie lewa ręka co
              > czyni prawa, eee

              Jaka prywata? Przyszedlem tu normalnie pogadac :) a to, ze pracuje jako trener
              to zupelnie inna bajka, ktora tego forum nie dotyczy :).
          • euforyk Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 23:14
            nlp_pln napisał:

            > > koleś chce zareklamować kurs nlp albo kolejną książczynę w tej tematyce.
            >
            > Gdybym chcial, dawno bym to zrobil, bo mniej wiecej takowe prowadze :)

            przecież widać to odrazu, przy wpisach ktore robisz, Cale te NLP sprowadzasie do
            prymitywizmu pierwszego wpisu, ktorym zaczeles ten watek. A frajerzy za to placa
            kase.
          • bialeoko Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 23:39

            ooo to faktycznie musisz ogromnie cieszyć się swoim aktywnym
            zdrowym 'normalnym' życiem, skoro tu jeszcze tkwisz ... to niesłychane, że
            masz tyle wolnego czasu, ojoj, i to jeszcze prowadząc kursy - no, no...
            a tak poza powyższym, to chyba z postrzeganiem nie bardzo; w każdym razie
            wypraszam sobie zwracanie się do mnie w rodzaju męskim
            • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 00:16
              > ooo to faktycznie musisz ogromnie cieszyć się swoim aktywnym
              > zdrowym 'normalnym' życiem

              Jasne! :)

              > skoro tu jeszcze tkwisz ...

              Haha rzeczywiscie, kilka godzin jest fenomenalnym wynikiem jak na to forum ;-)))
              Z reszta pracuje teraz przy kompie wiec klopotu z tym nie mam :)

              > to niesłychane, że
              > masz tyle wolnego czasu, ojoj, i to jeszcze prowadząc kursy - no, no...

              Tez sie ciesze z tego powodu ;) i korzystam ;)
      • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 02.03.06, 22:34
        > nlp_pln czy ty naprawde wiesz o czym mowisz ? czy miales kiedykolwiek stany
        > depresyjne, lekowe ? Bo jakas watpie zebys wiedzial o czym piszesz...

        Gdybym ich nie mial to nie odezwalbym sie tu ani slowem. A co do watpienia... Ja
        np. watpie w to, ze jestes w stanie spojrzec na te zaburzenia jak na smieci,
        ktore trzeba wyrzucic. Jak na nawyk, ktorego trzeba sie oduczyc. Bo masz wbite
        przekonanie, ze to ciezkie choroby, bo ktos Ci tak powiedzial, a Ty uwierzyles.
        Szkoda tylko, ze ten ktos nazwal je ciezkimi tylko dlatego, ze nie potrafil ich
        wyleczyc.

        U'r life...
    • sylwia_a_s Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 00:14

      niestety trzeba miec predyspozycje - nie kazdy moze, chociaz jak sie postarasz,
      to moze zlapie Cie jakis chociaz krotki epizodzik (ale to musisz sobie
      zafundowac jakis zestaw traumatycznych wydarzen) ;-)

      a ja rozumiem, ze Ty nie rozumiesz, bo jak mi nic nie bylo, to tez nie rozumialam.
    • the_fragile Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 00:24
      A ja ci powiem jak to robię, skoro tak bardzo ci zależy...
      1.Rodzina- ojciec o 18 lat starszy od mojej mamy, latami nadużywał alkoholu.
      Jako dziecko musiałam ciągle wybierać "tata albo mama", słuchać ich kłótni,
      przyglądać się rękoczynom. Kiedy ojciec nie wracał przez 3 dni, średnio co
      tydzień, myślałam że nie żyje. Ciągle się tym martwiłam, czułam się starsza od
      innych, dojrzalsza, pozbawiona dzieciństwa. Dziś ojeciec nie pije. W zasadzie
      siedzi w domu i nic nie robi, nie odzywam się do niego, to takie męczące. Z
      matką nie rozmawiaja , choc mieszkają razem.
      2.Ludzie- zawsze byłam nieśmiała, tak przynajmniej lubiłam to nazywać. Nie mam
      wielu przyjaciół bo nie lubie/boje się wychodzić do ludzi, rozmawiac z nimi.
      Czuje się niekomfortowo. Samotnośc jednak mnie przeraża, mam zbyt dużo czasu na
      rozmyślanie, patrzenie jak życie przecieka mi przez palce. Chce to zmienic ale
      nie moge.
      3.Szkoła/studia/praca- zawsze cudowne dziecko, na studiach bez wysiłku i bez
      problemu. Studia wybrane zreszta na zasadzie "jest mi to obojetne bo nic mnie
      nie cieszy i nie interesuje". Obecnie 5 rok i jestem przerażona. Nie potfrafie
      zmusić się do ruszenia magsiterki, za duzo rzeczy mnie rozprasza i stresuje.
      Nigdy w zasadzie nie pracowałam. Cudowne dziecko nie potrafi bowiem wykrecić
      numeru telefonu i zapytać o pracę. Ten strach, tonapięcie jest nie do
      zniesienia. Dochodzi presja rówieśników. Wszyscy pracuja, robią kariery. Ja?
      Wiem, że mam potencjał ale nie potrafie się przełamać. Czuje, że przegrywam
      swoje zycie. Myślisz że łatwo tak żyć?
      4. Miłość- nigdy nie ufałam facetom. Jeśli któryś chciał być czymś więcej niż
      tylko przyjacielem- u mnie pojawiała się nienawiść i ucieczka. 5 lat temu to
      się jednak zmieniło. Poznałam kogoś zupełnie innego niż ja, bez wykształcenia i
      bez ambicji ale to mi nie przeszkadzało i nie przeszkadza. Początki były trudne
      ale ponieważ oboje wiemy co to depresja, to nas poniekąd połączyło. Byłam
      szczęśliwa, przynajmniej teraz tak myśle. Depresja nie pozwalała mi jednak tego
      dostrzec. Kiedyś, podczas wielkiego doła, zerwałam z nim. Trwało to moze
      tydzień. Dziś jestem pewna że go kocham i chce z nim być. On mówi to samo, tyle
      że.... kiedy zerwaliśmy przespał się z kimś innym i ona teraz jest w ciąży. Ja
      nie potrafię tego zaakceptować. Nie potrafie też pozwolić mu odejść. Trwam w
      czyms bez przyszłośći. Pewnie tobie byłoby łatwo zapomnieć. Ja nie potrafię.
      Dlatego nie widze światełka w tunelu. Dlatego udaje mi sie coś, czego ty nie
      potrafisz. Depresja i nerwica może mieć wiele przyczyn. Może przytrafić się
      komuś, kogo zycie z twojej perspektywy to bajka. Niektórzy mają jednak
      dodatkowe bonusy.
      Nie potrafię zaakceptować życia. Mojego życia.Chcesz się zamienić?
      --
      All my dreams are gone. Am i now forgiven?
    • chee Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 00:24
      nlp_pln napisał:

      > Jak to robicie, ze macie depresje, nerwice i inne takie? Bo ja nie potrafie...
      > i chcialbym sie nauczyc.


      piosenka jest dobra na wszystko
      - chcesz depresji - śpiewasz
      - nie chcesz - śpiewasz głośniej

      --
      moherowy dżihad
    • himhith Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 00:44
      nlp_pln napisał:

      > Jak to robicie, ze macie depresje, nerwice i inne takie? Bo ja nie potrafie...
      > i chcialbym sie nauczyc.

      Tego sie nie da nauczyc. Trzeba sie po prostu urodzic czlowiekiem wrazliwym i
      inteligentnym, gdyz depresja jest chora ludzi wrazliwych i inteligetnych.
    • eizo1 Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 00:57
      Nie wiem jak inni ale moge ci powiedzieć jak
      ja to robie otoz zapuszczam sobie jakąś
      depresyjną muze np. Type O Negative - Everything Dies
      Po takiej 40 min sesji wspomaganej alkocholem
      mam takiego doła że moge nabijać sie z plebsu do
      następnego wieczora kiedy to powtażam sesje
        • eizo1 Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 14:34
          no widzisz ale jednak ci nie wychodzi winać nalezysz do plebsu
          --
          Ocknłem sie w trawie, zielony mym kolorem, widze dwóch małych ludzi idących w
          oddali, zaczynam iść w ich kierunku, teraz czerwony jest mym kolorem, jeśli Bóg
          mym ojcem to szatan musi być bliskim kuzynem, czarny jest mój nóż i ci ludzie,
          oni też są moi
            • eizo1 Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 14:57
              W pierwszym poście piszesz:
              - Jak to robicie, ze macie depresje, nerwice i inne takie? Bo ja nie potrafie...
              - i chcialbym sie nauczyc.

              Więc teraz wiesz co robisz zle. Zmień muzyke i przestań
              robić spam we włacnzm topic-u
              --
              Ocknłem sie w trawie, zielony mym kolorem, widze dwóch małych ludzi idących w
              oddali, zaczynam iść w ich kierunku, teraz czerwony jest mym kolorem, jeśli Bóg
              mym ojcem to szatan musi być bliskim kuzynem, czarny jest mój nóż i ci ludzie,
              oni też są moi
    • miriam11 Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 07:51
      Wiecie co, tak sobie czytam ten wątek i porównuję NLP z Maskim. Wszyscy tu
      wiecie, jak nie znoszę Maska. Irytuje mnie w nim mnóstwo rzeczy, np. przekonanie
      o posiadaniu jedynie słusznej recepty na wszystko, brak empatii i schemat,
      według jakich pisze posty: najpierw wykazuje co ktoś robi źle, a potem zaraz "ja
      też tk miałem ale ja sobie poradziłem itd.". Odbieram to fatalnie, jakby Mask
      się wywyższał. Dobra, wkkurza mnie to. Ale wiecie co, nawet przy całej niechęci
      do Maska musze przyznać, że w jego postach nie ma POGARDY. Czego natomiast
      zupełnie nie da się powiedzieć o osobniku pt. NLP. I dlatego mimo wszystko wolę
      Maska.
      --
      Pomóż zwierzakom:
      www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
      • nocny.lot Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 08:25
        Jak wielokrotnie pisala Lucyna, Mask nas rzeczywiscie potrzebuje. A ten pln to jakas smierdzaca
        kupa, ktora przyczepila sie do naszego dumnego transatlantyka i udaje, ze dowodzi.
        --
        Nic z tego, drogie superego...
        • betka-b Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 10:37
          No i sie pyta glupio....sam miales mega depresje skoro Cie zaprowadzila na
          szczyt wiezowca!wiec odpowiedz znasz-sam ze swojego doswiadczenia,a ze w pore
          sie obudziles z tego koszmaru to prawdziwy cud ,bo juz by Cie tu nie bylo.
          A predyspozycje jak widac masz i to spore wiec to forum moze Cie uchronic przed
          nawrotem bo chyba nie ma nic lepszego niz poczytac ,ze innym jeest zle a ja
          jestem ponad to....Tylko nie koniecznie trzeba szydzic z cierpienia ludzi i tak
          uogolniac jak Ty.Zastanawiam sie po co ludzie ,ktorzy nie maja problemu tu
          trafiaja-tak "niechcacy"wpisalo sie w GOOGLE:DEPRESJA-szukaj?Raczej przywiodly
          Cie tu watpliwosci...no zdrowka Ci zycze!!!
          • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 14:34
            > a ze w pore sie obudziles z tego koszmaru to prawdziwy cud

            To nie cud, tylko moja wlasna zasluga. Bo to nie jakies tajemnicze sily mnie
            obudzily.

            > > A predyspozycje jak widac masz i to spore

            Do czego?

            > wiec to forum moze Cie uchronic przed
            > nawrotem bo chyba nie ma nic lepszego niz poczytac ,ze innym jeest zle a ja
            > jestem ponad to....

            Zartujesz? Jest mi cholernie przykro jak czytam, ze innym jest zle. Za to czuje
            sie dobrze, jak czytam, ze innym jest dobrze - wiec zaluje, ze tu tego tak malo.
            A forum nie musi mnie przed niczym chronic - bo tamten rozdzial zamknalem na
            zawsze i teraz nawraca mi motywacja do dalszego rozwoju i budowania sobie
            lepszego zycia. A jak zdaza mi sie jakis dolek to z niego czym predzej wychodze,
            bo uwazam, ze nie zasluguje na to, zeby sie dolowac, cierpiec, czy zle czuc.
            Kwestia ambicji.

            >Tylko nie koniecznie trzeba szydzic z cierpienia ludzi
            i tak
            > uogolniac jak Ty.

            To Ty to uznajesz za szydzenie. Ja zwyczajnie uwazam, ze mozna przestac
            cierpiec, jesli sie bardzo chce. I wiem, ze wszyscy jestescie w stanie to
            zrobic, nawet, jesli wymaga to pracy. Szydzic moge co najwyzej z wiary
            pseudoautorytetom, ze cierpiec trzeba, czy, ze z depresji nie mozna wyjsc. Bo to
            masochizm i chore przekonania, ktore lepiej zmienic.

            > Zastanawiam sie po co ludzie ,ktorzy nie maja problemu tu
            > trafiaja

            Moim "problemem" jest alergia na marnowanie sobie zycia przez wiare, ze tak
            trzeba i inaczej nie mozna.

            >Raczej przywiodly Cie tu watpliwosci...

            Jasne - watpliwosci w depresje, a wiara w Was.

            >no zdrowka Ci zycze!!!

            Dzieki, wzajemnie :)

        • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 13:32
          >A ten pln to jakas smierdzaca kupa,

          A widziales kiedys pachnaca kupe?? :)

          > ktora przyczepila sie do naszego dumnego transatlantyka

          Dumnego z depresji? Z tego, ze wkrecacie sie we wszystkie mozliwe do wymyslenia
          problemy? Ze osobom, ktore przychodza z pytaniem, mowicie, ze beda mialy
          spieprzone zycie? To raczej na jakis zardzewialy kuter wyglada... :)

          >i udaje, ze dowodzi.

          Ja mam swoj stateczek - nim dowodze :) waszego nie chce :)
          • euforyk Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 13:39
            > Dumnego z depresji? Z tego, ze wkrecacie sie we wszystkie mozliwe do wymyslenia
            > problemy? Ze osobom, ktore przychodza z pytaniem, mowicie, ze beda mialy
            > spieprzone zycie? To raczej na jakis zardzewialy kuter wyglada... :)

            lubisz uogólniać

            interesujaca jest tez opozycja ja - wy, myślisz ze reszta klikaczy siedzi przy
            jednym monitorku? jestes takim samym uzytkownikiem jak kazdy inny, ale przeciez,
            ty nie jesteś taki jak inni, ty jesteś inny który wie dużo o innych.
            • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 14:41
              > lubisz uogólniać

              Nie lubie i wiem, ze to czasem blad, ale trudno mi tu na szybko pisac inaczej.
              Moze pomozesz i zaproponujesz alternatywe?

              >> interesujaca jest tez opozycja ja - wy, myślisz ze reszta klikaczy siedzi przy
              > jednym monitorku?

              Nie, po prostu pisze do osob, ktore zidentyfikuja sie z "wy".

              >jestes takim samym uzytkownikiem jak kazdy inny

              I jestem tak samo inny, jak kazdy inny :)

              > ale przeciez,
              > ty nie jesteś taki jak inni

              Jasne, ze nie jestem taki jak inni. Ty tez nie. :)

              >ty jesteś inny który wie dużo o innych.

              Wiem duzo o sobie. I troche o tym, jak przekonania wplywaja na zycie ;)
      • nlp_pln Re: Jak to robicie???? 03.03.06, 13:23
        >Irytuje mnie w nim mnóstwo rzeczy,

        Po co sie irytujesz, skoro sie z nim nie zgadzasz?

        > w jego postach nie ma POGARDY. Czego natomiast
        > zupełnie nie da się powiedzieć o osobniku pt. NLP.

        Gdzie ta pogarda? Mozesz mi ja wskazac?

        > I dlatego mimo wszystko wolę Maska.

        Moral: nawet jak jest zle, to moze byc gorzej i wtedy to "zle" wydaje sie lepsze
        niz przed chwila ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka