Dodaj do ulubionych

jak bardzo Wasz lekarz jest dociekliwy?

03.10.06, 18:38
pyta o objawy??- czy spowiadacie mu sie z rodzaju lęków ??
a ze swoich mysli??
pytam bo nie wiem za bardzo czego sie spodziewac...na ostatniej wizycie pani
dr nawet nie zapytala jakiego rodzaju mam lęki a o objawy depresji tez nie
zapytala. tak na serio to wystawila recepte na moja wlasna diagnoze. nie wiem
co sadzic o tym.czy psychiatra nie powinien wnikac w szczegoly ?? czy im nie
wypada czy po prostu trafilam na zly humor pani doktor. z drugiej strony
chyba glupio byloby mi sie przyznac i opisywac dokladnie rodzaje lęków i
mysli. sama juz nie wiem :/
wszelkie sugestie mile widziane:)
Obserwuj wątek
    • fregata Re: jak bardzo Wasz lekarz jest dociekliwy? 03.10.06, 18:58
      Moja pyta się na dzień dobry jak się czuję, a ja, ponieważ jestem gadułą, gadam
      wtedy z 15 minut (a kolejka w poczekalni się złości ;). O lękach gadam, o
      kłopotach somatycznych, co się zmieniło od poprzedniej wizyty. Wolalabym więcej
      zainteresowania moim monologiem, może nawet mnie nie słucha, grunt, że mi przez
      te paręnaście minut gadania ciurkiem nie przerywa lub przerywa sporadycznie.

      Głupio by Ci było się przyznać? Zmień to nastawienie. U rodzinnego nie jest Ci
      głupio przyznać się do tego czy masz kaszel mokry czy suchy i jak często
      oddajesz stolec. Jeśli cierpisz na zaburzenia lękowe to mówienie o swoich
      lękach jest podstawowym źrołem diagnozy. Naturalnie lekarz bierze poprawkę na
      to, czy ktoś jest gadułą czy nic nie mówi, czy jest śmiały czy nie.

      ad myśli. Wkładasz lęki i myśli do jednego worka. Nie wiem, co masz na myśli
      mówiąc "myśli" ;) Jeśli są to Twoje przemyślenia nt stosunku do życia, to od
      tego jest psycholog. Jeśli te myśli mają formę natręctw, czyli są jednostką
      chorobową, to od tego jest lekarz. Zresztą i lęki podobnie się dzielą.

      Jeśli chcesz napisz w jednym zdaniu jakiego rodzaju to lęki i co Ci zapisała.
      Wtedy można zobaczyć czy lek jest adekwatny do problemu. Chociaż moja na
      przykład ma ciężką rękę do wypisywania recept i zanim coś mocnego wypisze to..
      np. Xanax trzeba z niej końmi wyciągać. ;)
      • aga345 Re: jak bardzo Wasz lekarz jest dociekliwy? 03.10.06, 19:20
        ..no jezeli chodzi o xanax to akurat ostatnio problemow nie mialam. dostalam
        jak na tacy i to jeszcze dawke jaka sobie zyczylam. nie wiedzialam ze tak
        gladko pojdzie, szczegolnie ze na wejscie dostalam op**** ze tyle tego bralam.
        plus do tego antydepresant( moje pierwsze podejscie). mam nadzieje ze pomoze.
        zobaczymy.
        u lekarza pierwszego kontaktu to jest troche inaczej, bo tutaj jezlei
        psychiatra mnie nie pyta to ja po prostu nie mowie - mam wrazenie ze nie chce
        wiedziec. logiczne wydaje mi sie to ze jezeli ma jakies watpliwosci - tu chocby
        rodzaje lęków - to chyba pyta. ja nie mowie bo wydaje mi sie ze on wcale nie
        chce wiedziec. nie chce sie narzucac. to pewnie zle podejscie, ale jezlei nie
        wiedze inicjatywy lekarza - ze jest zainteresowany itp to nie podejmuje zadnej
        akcji. moze faktycznie to i tak nie ma wiekszego znaczenia - jak napisala
        Lucyna, recepty tym nie zmienie.
        jezlei chodzi o lęki i mysli to generalnie i tak by mi sie chyba glupio o tym
        mowilo , nie wiem czy by mi przez gardlo przeszlo, ( obsesja i fobia smierci- w
        szczegoly nie chce sie wdawac bo mi glupio).
        wiec chyba lepiej ze jest jak jest. juz nie wiem :|
      • kachaa17 Re: jak bardzo Wasz lekarz jest dociekliwy? 04.10.06, 09:15
        mnie lekarka pytała o wszystko, o przeszłosć, o sen, o zdrowie, o pracę, o
        relacje rodzinne o apetyt o życie seksualne. A dodatkowo konsultowałą sie z
        moim psychologiem. A jak przychodziłam na kolejne wizyty to pytała jak sie
        czuję. Czy cos sie zmieniło. Przeciez lekarz musi zebrać podstawowe informacje,
        zeby odpowiednio dobrać lek. U mnie np. bardzo ważne były kłopoyu ze snem i
        przypisała mi taki lek, który wpływał na poprawienie snu. Dodat, ze chodziłam
        do publicznej słuzby zdrowia.
    • insana Re: jak bardzo Wasz lekarz jest dociekliwy? 04.10.06, 11:55
      pierwsza wizyta jest zazwyczaj nieciekawa, więc się nie zrazaj, ja miałam wyczerpujący wywiad, mnostwo pytań, a byłam w stanie krytycznym i dzisiaj pamiętam to jak przez mgłę

      druga i następne: o wiele lepiej, jakoś chyba osobowosciowo się ze sobą zgadzamy i dobrze dogadujemy

      dociekliwości "na chama" nigdy nie było

      to nie jest moj pierwszy psychor i przy poprzednich czesto chciałam wyjsc i trzasnąc drzwiami
      to chyba kwestia indywidualna czy ci podpasje akurat ten a nie inny, a często to wymaga czasu
      powodzenia!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka