Dodaj do ulubionych

Farmakologia jest ok!

21.07.03, 15:55
Chodziło mi o chwytliwy tytuł wątku :) A tak serio. Farmakologia jest ok,
ALE co po za tym robimy/robicie, aby sobie pomóc? Wiem, że to jest podstawa w
depresji (leki), jakkolwiek pewnie będą tacy, którzy się z tym nie zgodzą.
Nieważne.

Moje sposoby, na razie podaję jeden, ale mam ogromna nadzieję na wzrost
wątku :)

- jazda na rowerku.. :) (wypędza głupie albo smutne myśli)
- ...
- ...
Edytor zaawansowany
  • blue_a 21.07.03, 16:09
    ...
    - zbieram ulotki dołączone do leków antydepresyjnych, kiedyś (wierzę, że
    z "tego" wyjdę :) zrobię z nich samolociki :) i puszczę z okna :) i naśmiecę :)
    generalnie staram się żyć `ekologicznie`, ale ten jedyny raz ... :)
  • wawai 21.07.03, 22:59
    Jazda na rowerku jest super, duzo mi to pomagalo, robilem tak 50 km na dzien
    tylko po to zeby wieczorkiem poczuc sie wreszcie dobrze. Schudlem przy tym jak
    cholera. Poza tym plywanie, pieknie wylaza wszystkie nerwy do wody. Ogolnie
    kazdy wysilek fizyczny mozna polecic.
    Pozdrawiam
  • blue_a 22.07.03, 15:36
    wawai napisał:
    > pieknie wylaza wszystkie nerwy do wody.

    Fajnie napisane. Coś w tym jest. Przypominają mi się sceny z filmów, gdy
    bohater/-ka lazł do wody (popływać!!!), bo miał problem. Mój
    ukochany "Niebieski". Zaraz zrobimy Ranking Filmów Smutasków :)
  • blue_a 21.07.03, 16:12
    - pocieszam się głupią myślą, że wielu sławnych ludzi miewało depresję
    (o, ego mi urosło :)

    Pozdrawiam wszystkich :)
  • eremka 21.07.03, 16:55
    noo, jazda na rowerku jest ok, potwierdzam, generalnie kazdy wiekszy wysilek
    (jesli w ogole uda mi sie do niego zmusic) pomaga, pomaga pisanie - ale do tego
    tez trzeba sie zmusic
    --
    ...justice for all...
    and nothing else matters...
  • e_english 21.07.03, 22:05
    Przede wszystkim zmuszac sie do dzialania, przynajmniej dopoki nasz stan na to
    pozwala- ja zmuszam sie codziennie do wielu czynosci, na ktore wcale nie mam
    ochoty, bo wiem, ze kiedy przestane sie malowac, chodzic do kina, jesc pyszne
    jedzenie, to zostanie mi tylko polozyc sie do lozka i umrzec. Wysilek fizyczny
    tez niezle robi :) Byc z ludmi, rozmawiac, nie myslec wciaz o chorobie.
    Btw. ja ostatnio tez czesto pocieszam sie, ze przeciez tylu wielkich ludzi
    cierpialo na rozne dziwne zaburzenia psychiczne. Marna pociecha, ale
    zawsze... :)
  • mnx 22.07.03, 23:45
    Znam dwa swietne leki na depresje:

    1. ZAKOCHAC SIE!
    2. Potrafic kochac siebie.

  • jack_london 27.07.03, 21:04
    mnx napisała:

    > Znam dwa swietne leki na depresje:
    >
    > 1. ZAKOCHAC SIE!
    > 2. Potrafic kochac siebie.
    >
    Dla mnie to pierwsze jest dosc krotkometrazowe bo jakos zawsze
    prowadzi do rozczarowania, ale fakt, pewien czas dziala.
    Ja niestety czy stety wypracowałam postawę asekurancką - "bez ryzyka,
    bez nagrody" i nie potrafie/nie chce sklonic sie do zakochania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka