Dodaj do ulubionych

glodowka leczy depesje

13.03.08, 02:11
serio

Mialam juz niefajne stany, trwal kilka miesiecy, spalam po 16 godzin
dziennie nie wychodzilam z domu. Zebralam sily na glodowke
lecznicza, 10 dni tylko na wodzie i cytrynie z miodem. (zadnych kaw
uzywek, totalnie nic). wychodzilam na owowcach warzywach kaszach.
sokach z sokowirowki.
minal miesiac od glodowki. schudlam, nie przytylam bo nie rzucilam
sie na jedzenie. czuje sie wspaniale. cera swietnie wyglada.
depresja zniknela. mam sily do zycia.
nie twierdze ze bylo latwo przejsc glodowke, w wiekszosci spalam w
trakcj]ie, staralam sie by dzien szybko sie skonczyl. ale pomoglo.

polecam. wydaje mi sie to jedyna sensowna metoda. herbatka z
dziurawca pomogla ale lekko, dopiero poglodowce odzyskalam sily i
wygladam wspaniale.

a tu wpis czyjs z 2007 roku.

ksiazki Malachowa itd.
forum na kafeterii Glodowka zmienila moje zycie

ksiazki Tombaka
atom1001 02.04.07, 14:56 zarchiwizowany
polecam ksiazki Michala Tombaka, zwlaszcza "Jak zyc dlugo z zdrowo".
Zrobilam
kuracje oczyszczania jelita i watroby i czuje sie lepiej. Nie
twierdze, ze w
ten sposob mozna depresje wyleczyc, ale mozna sobie w tej chorobie
troche
pomoc, przechodzic ja chociaz troche lagodniej. Polecam wprowadzic
zasady
Tombaka do diety. Odkad odzywiam sie zgodnie z jego wskazowkami nie
mam
dolegliwosci ze strony ukladu pokarmowego, a to pomaga.
Moze uprzedze wasze ataki. Nie twierdze, ze dieta mozna wyleczyc
depresje,
nie chce sie z nimik klocic, znalazlam dla siebie pomoc i chcialam
Wam
powiedziec, ze cos takiego w ogole jest.
Edytor zaawansowany
  • mskaiq 13.03.08, 03:21
    Glodowka nie usuwa przyczyn depresji. Mozna sie czuc sie lepiej
    kiedy nie uzywa sie kawy, herbaty ani uzywek. Wtedy cialo jest o
    wiele mniej toksyczne bo duzo owocow i warzyw oczyszcza organizm.
    Jesli dodasz do tego codzienne cwiczenia fizyczne o wiele latwiej
    radzic sobie z depresja.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • aurelia_aurita 13.03.08, 08:05
    hehe, często "głodówka" jest właśnie objawem depresji - jak miesiącami zmuszasz
    się żeby cokolwiek przełknąć. hmmm... może to takie samoleczenie organizmu?
    opatentować! opatentować!

    --
    "Nieśmiertelność jest bardzo łatwa do osiągnięcia. Wystarczy nie umierać." Woody
    Allen
  • koalaa8 13.03.08, 16:16
    Wg mnie głodówka pogłębia depresję, kiedy stawałam się negatywna, zaczełam
    działać przeciwko sobie, przestałam jeść, zaczełam niszczyć siebie, popadłam w
    płacz i żal nad sobą, byłam pełna stachu, głodowałam bo chciałam zniszczyć siebie.
    pozdrawiam
  • lucyna_n 13.03.08, 19:02
    ja od lat bez żadnych, kaw używek, od 3 lat 1 malego piwa nie wypilam,
    wegetarianką byłam przez kilka lat i jakoś cholera mi żadna dieta nie
    pomaga. Głodowka owszem, pogłębia stany depresyjne i nasila uczucie
    wyczerpania. Jak ktoś nie ma problemów z pyche polecam głodowkę,
    wszystko się wtedy ładnie klaruje, każde skrzywienie wychodzi na jaw.

    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • aurelia_aurita 13.03.08, 19:07
    > ja od lat bez żadnych, kaw używek, od 3 lat 1 malego piwa nie wypilam

    zadroszczę, cholernie zazdroszczę wstrzemięźliwości! dla mnie tydzień bez piwa
    (nie mówiąc już o dniu bez dwóch kaw...)
    Lucyna, jesteś moją idolką!
    (serio mówię. no, może z kawy to i bym nie chciała rezygnować, ale z piwa by się
    przydało)

    --
    "Nieśmiertelność jest bardzo łatwa do osiągnięcia. Wystarczy nie umierać." Woody
    Allen
  • lucyna_n 13.03.08, 19:11
    jakbyś się tak szitowo czula po alko, to też byś nie tykała,
    ja nie mam silnej woli tylko zwyczajnie boję się tego, bo mam takie
    jazdy jakbym się amfy najadla a nie piwa napiła.
    Nic tu do podziwiania nie ma, z kawą zresztą jest podobnie.

    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • aurelia_aurita 13.03.08, 23:08
    a mi tam się morda śmieje już na sam widok kawy albo piwa :)

    (choć, fakt, miałam taki okres, że alkohol wpędzał mnie w okrrropną deprę, ale
    mi przeszło)

    --
    "Nieśmiertelność jest bardzo łatwa do osiągnięcia. Wystarczy nie umierać." Woody
    Allen
  • mishamisha 16.03.08, 19:32
    lucyna_n napisała:

    > jakbyś się tak szitowo czula po alko, to też byś nie tykała,
    > ja nie mam silnej woli tylko zwyczajnie boję się tego, bo mam
    takie
    > jazdy jakbym się amfy najadla a nie piwa napiła.
    > Nic tu do podziwiania nie ma, z kawą zresztą jest podobnie.

    Ja mam tak samo. Nie ruszam alko wlasnie z tego powodu. Czulem sie
    po nim najpierw ok, pozniej jak na spidzie, a nastepny dzien to
    totalny dol i zero mozgu. nie ruszalem alko juz od ponad 4 lat.
    Lucyna, myslalem, ze tylko ja jestem takim swirem, ale widze, ze mam
    bratnia dusze:)
    --
    gg #2660517
  • eizo111 13.03.08, 21:47
    bzdura!

    --
    Sygnaturka to twój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszesz.
  • lysek_z_pokladu_depakiny 13.03.08, 23:08
    podoba mi sie ten pomysł
  • mskaiq 14.03.08, 08:27
    Dobra dieta, cwiczenia fizyczne pomagaja ale nie usuwaja depresji.
    Jesli glowna przyczyna depresji jest na przyklad strach to trzeba go
    pokonywac. Nie mozna sie pozbyc wszystkich strachow za jednym
    zamachem. Mozna sie pozbywac jednego strachu i zwykle trwa to dlugo.
    Zwykle na poczatku sila strachu ktorego chcemy sie pozbyc narasta.
    Wtedy wlasnie wiekszosc ludzi poddaje sie i oddaje kontrole
    strachowi.
    Jesli chodzi o alkohol to pijac obieramy sobie szanse pokonania
    depresji juz na samym poczatku.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • lifeisaparadox 17.03.08, 04:03
    mskaiq napisał:

    > Dobra dieta, cwiczenia fizyczne pomagaja ale nie usuwaja depresji.
    > Jesli glowna przyczyna depresji jest na przyklad strach to trzeba go
    > pokonywac. Nie mozna sie pozbyc wszystkich strachow za jednym
    > zamachem. Mozna sie pozbywac jednego strachu i zwykle trwa to dlugo.
    > Zwykle na poczatku sila strachu ktorego chcemy sie pozbyc narasta.
    > Wtedy wlasnie wiekszosc ludzi poddaje sie i oddaje kontrole
    > strachowi.

    Strach jest naturalnym przejawem konfrontacji z czyms z czym nie czujemy sie
    dobrze, co nas przerasta w jakis sposob.
    Glownym rozwiazaniem jest zrozumienie, ze strach jest czyms normalnym i
    naturalnym, a wszelkie proby "zmuszania sie do pozbycia sie go" sa toksycznym
    parciem na przod prowadzacym wprost do nerwicy. Podobnie kontrolowanie strachu
    jest niezdrowym wyparciem.

    Psychologicznym zrozumieniem bedzie uswiadomienie sobie, ze ani to, co wywoluje
    strach, ani strach sam w sobie nie ma jakiegos wielkiego znaczenia. Jest na
    rowni z kazda inna emocja czy uczuciem, pojawia sie w nas i daje nam rozne
    odczucia, ale sam w sobie jest tylko pustym przejawem ukladu nerwowego i systemu
    funkcjonowania naszej psychiki.

    > Jesli chodzi o alkohol to pijac obieramy sobie szanse pokonania
    > depresji juz na samym poczatku.

    Alkohol jest zupelnie niepotrzebny...
  • aid.k 15.03.08, 00:22
    na znak protesu wobec swojego zycia rozpoczynam strajk głodowy. albo dostane
    swoje albo umre.
  • martyna2525 16.03.08, 19:21
    aid.k dołączam sie do tego strajku.
  • urselka 16.03.08, 22:40
    ktoregos dnia tez tak postanowilam...
    okazalo sie ze mam silniejsza wole, niz mi sie wydawalo... ;)
    teraz mam za soba niemal 4 lata anoreksji...


    moze komus glodowka pomaga, niektorym za to szkodzi...
  • iso1 17.03.08, 07:13
    Założycielka wątku przywędrowała z forum Candida o której już kilkakrotnie
    pisałem że to sekta. Tego typu rady są tam normą i są panaceum na WSZYSTKIE
    problemy zdrowotne. Nie warto się do nich ustosunkowywać.

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • mskaiq 17.03.08, 09:50
    Lifeisaparadoks napisal
    >Strach jest naturalnym przejawem konfrontacji z czyms z czym nie
    >czujemy sie dobrze, co nas przerasta w jakis sposob.
    >Glownym rozwiazaniem jest zrozumienie, ze strach jest czyms
    >normalnym i naturalnym, a wszelkie proby "zmuszania sie do pozbycia
    >sie go" sa toksycznym parciem na przod prowadzacym wprost do
    >nerwicy. Podobnie kontrolowanie strachu jest niezdrowym wyparciem.

    Strach nie jest czyms naturalnym i normalnym. Kiedy pojawia sie
    strach nie jestesmy w stanie pracowac, uczyc sie i zyc. Najczesciej
    ludzie uciakaja w leki bo nie sa w stanie oprzec sie atakowi
    strachu.
    Trudno przekonac osobe ktora jest blisko omdlenia ze strachu ze to
    jest stan normalny i nalezy z tym zyc i przyjmowac go jako cos
    naturalnego.
    Nie przerwany atak strachu prowadzi do calkowitej utraty swiadomosci
    i kontroli nad soba. Wtedy mozna zrobic kazda rzecz bo nie
    kontrolujemy siebie tylko strach to robi.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • mishamisha 17.03.08, 10:02
    mskaiq napisał:

    > Strach nie jest czyms naturalnym i normalnym. Kiedy pojawia sie
    > strach nie jestesmy w stanie pracowac, uczyc sie i zyc.
    Najczesciej
    > ludzie uciakaja w leki bo nie sa w stanie oprzec sie atakowi
    > strachu.
    > Trudno przekonac osobe ktora jest blisko omdlenia ze strachu ze to
    > jest stan normalny i nalezy z tym zyc i przyjmowac go jako cos
    > naturalnego.
    > Nie przerwany atak strachu prowadzi do calkowitej utraty
    swiadomosci
    > i kontroli nad soba. Wtedy mozna zrobic kazda rzecz bo nie
    > kontrolujemy siebie tylko strach to robi.
    > Serdeczne pozdrowienia.

    Ja bym się nie zgodził z tym co piszesz. Strach jest jak najbardziej
    naturalnym zjawiskiem, regulującym pewne zachowania, często
    mechanizm samozachowawczy oparty jest (obok doświadczenia) na
    strachu. To o czym piszesz to lęk. Lęk jest niczym innym, jak
    nieuzasadnionym strachem, który prowadzi do stanów jakie opisałeś.
    Pozdrawiam serdecznie.


    --
    gg #2660517
  • lifeisaparadox 17.03.08, 15:04
    mskaiq napisał:

    > Strach nie jest czyms naturalnym i normalnym. Kiedy pojawia sie
    > strach nie jestesmy w stanie pracowac, uczyc sie i zyc. Najczesciej
    > ludzie uciakaja w leki bo nie sa w stanie oprzec sie atakowi
    > strachu.
    > Trudno przekonac osobe ktora jest blisko omdlenia ze strachu ze to
    > jest stan normalny i nalezy z tym zyc i przyjmowac go jako cos
    > naturalnego.
    > Nie przerwany atak strachu prowadzi do calkowitej utraty swiadomosci
    > i kontroli nad soba. Wtedy mozna zrobic kazda rzecz bo nie
    > kontrolujemy siebie tylko strach to robi.

    A recepta na to jest "trzeba strach pokonywac" i "trzeba stopniowo pozbywac sie
    strachu"?

    To ja tez mam takie recepty na np... hmmm, konflikty zbrojne na swiecie i glod w
    Afryce - nalezy madrze podejsc do tej kwestii, w dyplomatyczny sposob pogodzic
    porzeby wszystkich zwasnionych. Trzeba nauczyc czarnych samokontroli i
    samodyscypliny, zaprowadzic lad i porzadek w Afryce i ustanowic samodzielna
    gospodarke w tym kraju.

    Gadam jak mskaiq :D
  • mskaiq 19.03.08, 11:21
    Mysle ze nie ma innej recepty na konflikty czy glod jak edukacja
    ludzi. Trzeba uczyc ludzi w jaki sposob unikac glodu a takze uczyc
    ze konflikty nie rozwiazuja problemow.
    To samo dotyczy strachu. Trzeba nauczyc sie go unikac, trzeba
    zrozumiec ze sami go nakrecamy, ze trzeba go przerwac a jesli nie
    mozna to oznacza ze utracilismy kontrole nad naszym cialem i ze
    trzeba ja odzyskac.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • rain.dog 19.03.08, 12:49
    > Trzeba uczyc ludzi w jaki sposob unikac glodu

    "unikać głodu"? może przedstaw swoją koncepcję na uczenie ludzi
    unikania głodu? to frapujące
  • mskaiq 20.03.08, 22:20
    Przyczyna glodu jest zwkle wojna albo brak podstawowej wiedzy o
    uprwianiu ziemi.
    W Mozambiku, tuz obok Poludniowej Afryki gdzie mieszkalem,
    codziennie umieralo ponad tysiac ludzi z glodu. Przyczyna byla wojna
    pomiedzy rozmaitymi plemionami w tym kraju.
    Czego trzeba uczyc ? Mysle ze trzeba uczyc zrozumienia co przynosi
    zlosc, strach i nienawisc. Uczyc ludzi ze roznic w pogladach nie
    mozna rozwiazywac przez atak na druga osobe a na respektowaniu
    drugiego czlowieka.
    Jesli chodzi o edukacje to jest wiele organizacji dzialajacych w
    Afryce, Azji, Ameryce ktore prowadza szkoly. Ucza pisac, budowac
    studnie z czysta woda, uprawiac ziemie, sprowadzaja narzedzia, itp.
    Za 30 dolarow miesiecznie mozna pomoc jednemu dziecku. Taka pomoc
    zmienia cala wioske, czy okolice w ktorej dzialaja ludzie pomagajacy
    tym co ja potrzebuja.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • lifeisaparadox 19.03.08, 16:27
    mskaiq napisał:

    > To samo dotyczy strachu. Trzeba nauczyc sie go unikac, trzeba
    > zrozumiec ze sami go nakrecamy, ze trzeba go przerwac a jesli nie
    > mozna to oznacza ze utracilismy kontrole nad naszym cialem i ze
    > trzeba ja odzyskac.

    Unikac? przerwac? kontrolowac?
    To bardzo neurotyczne co piszesz.
  • mskaiq 20.03.08, 22:37
    Czy mozesz rozwinac co rozumiesz przez neurotyczne. Jesli sie nie
    zgadzasz z tym co pisze podaj dokladnie z czym sie nie zgadzasz i
    dlaczego albo podaj Swoj punkt widzenia.
    Bardzo latwo mozna skwitowac inna opinie stwierdzajac ze jest
    glupia, smieszna, neurotyczna.
    Mysle ze znacznie lepiej jest przedstawic Swoja opinie. Gdybym na
    przyklad u siebie w pracy powiedzial o opini drugiej osoby ze jest
    glupia albo neurotyczna to otrzymalbym pytanie dlaczego tak mysle.
    Musialbym miec naprawde dobre argumenty zeby sie wybronic sie z
    takiego zarzutu bo zostaloby ocenione jako atak na druga osobe a
    takie ataki w pracy nie sa akceptowane.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • terminatorek-chujek 20.03.08, 22:52
    bardzo latwo tobie mask zdyskwalifikowac kogos opinie mowiac ze to depresja
    przez ta osobe przemawia. trudniej odpowiedziec czemu sie nie zgadzasz. jesli
    dla ciebie na tym forum termin neurotyzm jest obrazliwy to wyjdz z tego forum,
    bo tu pisza ludzie z neurotycznymi problemami. wlasnie pokazales jak nie
    oceniasz. zreszta jak w kazdym poscie.

    w jezyku polskim unikanie lęku jest przeciwienstwem przezwyciezania lęku i jako
    takie jest neurotyczne.

    masku nie jestes w pracy, moze bys wyluzowal bo wydajesz sie spiety.
  • terminatorek-chujek 20.03.08, 22:56
    kontrola nad cialem kojarzy sie z przeciwstawieniem sie cialu. problem
    nadmiernego, hamowania emocji i kontolowania ich, pozbywania sie spontanicznosci
    jest problemem neurotycznym.
  • terminatorek-chujek 20.03.08, 23:05
    > Mysle ze nie ma innej recepty

    jak to jest ze zawsze z twojego myslenia wychodzi, ze nie ma innego sposoba, ze
    trzeba, ze musisz, ze zawsze jest jedno rozwiazanie. pomyslales ze rzeczywistosc
    jest wielobarwniejsza niz wlasne koniecznosci myslowe?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka