Dodaj do ulubionych

Wyciąg z dziurawca na depresję

29.09.03, 19:27
podobno wyciąg z dziurawca jest bardzo skutecznym lekiem na depresję,
ale tylko dziurawiec w wyciągu na spirytusie np. Phyto pharm ok 7 zł.
Podobno dłuższe stosowanie daje lepsze rezultaty niż leki syntetyczne.
Edytor zaawansowany
  • 29.09.03, 19:29
    hanka17 napisała:

    > podobno wyciąg z dziurawca jest bardzo skutecznym lekiem na depresję,
    > ale tylko dziurawiec w wyciągu na spirytusie np. Phyto pharm ok 7 zł.
    > Podobno dłuższe stosowanie daje lepsze rezultaty niż leki syntetyczne.


    Jezuuuu...następna.Zioła to nie leki.Depresji się ziołami nie leczy zapewniam
    cię i proszę zastanów się zanim coś napiszesz.
  • 29.09.03, 19:47
    Słuchajcie, naprawdę dziurawiec jest bardzo silny. Jak się go bierze to trzeba
    uważać, żeby np. nie wszedł w reakcję nawet z głupimi witaminkami, nie wolno
    się opalać; jest to rzeczywiście lek pochodzenia roślinnego,ale potwierdzona
    jest jego skuteczność. Jest wiele stron potwierdzających to, wrzuć w
    wyszukiwarkę i poczytaj, jeśli masz ochotę, na pewno wiele ciekawego się
    dowiesz. Aha, działa tylko wyciąhg spirytusowy, np. herbatka czy tabletki w
    ogóle nie zadziałają !
    Ja mam to w domu i myślę, że mnie też trochę pomógł. Miałam bardzo ciężką
    depresję związaną z chorobą. Był to taki stan, gdzie całymi tygodniami nie
    opuszczałam mieszkania, tragedia, nie byłam w stanie ruszyć palcem od nogi,
    podnieść się z łóżka. I to mi pomogło na tyle, że przetrwałam te najgorsze
    momenty. Nie czuję się całkiem, wyleczona ale jest o niebo lepiej. NAprawdę.
  • 29.09.03, 21:59
    Co mnie zastanawia, to Twoje narastające lawinowo przekonanie o skuteczności
    dziurawca (na spirytusie).W swoim pierwszym poście piszesz bez przekonania,
    że "podobno jest skuteczny", w drugim, wysłanym 20 minut później piszesz nie
    tylko, że jest bardzo silny, że jego skuteczność potwierdzją badania ale nawet
    że Tobie osobiście już pomógł w depresji tak głębokiej, że nie mogłaś ruszać
    nogą a nawet jej palcem.
    W herbatach nie zadziałał, w tabletkach też nie, ale ten wyciąg spirytusowy...
    Haniu, może to nie w dziurawcu tkwi moc poprawiania nastroju?
    ciepło pozdrawiam, H
  • 30.09.03, 04:43
  • 30.09.03, 08:36
    Cześć, no właśnie nie jestem pewna, ze to akurat to mi pomogło, ale tak
    przypuszczam, bo nic innego nie przyjmowałam. Ale napisałam że pomógł mi
    przetrawć najgorsze momenty, kiedy byłam chora i zbiegła się z tym głęboka
    depresja. To że jest bardzo silny i że działa tylko w roztworze spirytusowym
    przeczytałam na stronach poświęconych temu lekowi.

    W postaci herbatek i tabletek działa na wątrobę i przewód pokarmowy, a nie na
    depresję. Dotarłam do badań, które dowiodły, że dziurawiec lepiej leczy
    depresję niż nowoczesne drogie leki. Jest to małej pojemności buteleczka - 100
    gr, przyjmuje się bardzo małe dawki rozpuszczone w wodzie. Od lipca zostało mi
    jeszcze prawie połowa tego.

    Chciałam tylko poradzić tym, którzy boją się przyjmować silnych leków
    syntetycznych, tak jak ja. Pomyślałam, że zaryzykuję , może mi to pomoże, bo
    leków i tak bym nie brała. Pozdrawiam wszystkich cierpiących z powodu depresji
    i naprawdę polecam - spróbujcie tego.

    "....Wysoki wskaźnik specyficznych działań ubocznych, jak suchość w ustach,
    zmęczenie lub zawroty głowy podczas terapii tricyklicznymi lekami
    przeciwdepresyjnymi jest znany w literaturze i stwierdzony m.in. w
    przeprowadzonej przez Whetleya (20) próbie porównawczej amitryptyliny z
    preparatem z dziurawca LI 160 (tab. 5). W przypadku preparatu z dziurawca nie
    obserwowano natomiast zwiększonej częstotliwości specyficznych dla określonej
    substancji działań ubocznych, co oznacza m.in., że próby terapeutyczne z
    preparatami z dziurawca są całkowicie ślepe, czego nie można powiedzieć o
    badaniach syntetycznych leków przeciwdepresyjnych.
    Jak wiadomo, częstotliwość niekorzystnych działań ubocznych leków może być w
    kontrolowanych próbach klinicznych silnie zachwiana wskutek efektów placebo i
    nocebo. Dla praktyki istotne są liczby uzyskane w obserwacjach stosowania.
    Odpowiednie przykłady pokazano w tabeli 6 dla fluoksetyny i w tabeli 7 dla
    najlepiej sprzedawanego w Niemczech preparatu z dziurawca.

    Ogólna liczba niepożądanych działań ubocznych stanowiła w przypadku
    fluoksetyny 19,2%, a w przypadku terapii dziurawcem 2,4%.

    www.borgis.pl/czytelnia/pf/2000/04/05.php
  • 30.09.03, 09:48
    tak jak pomaga niektorym John Wort ziele
  • 03.10.03, 07:36
    John Wort ziele
    >To to samo.
  • 30.09.03, 19:33
    hanka17 napisała:

    > podobno wyciąg z dziurawca jest bardzo skutecznym lekiem na depresję,
    > ale tylko dziurawiec w wyciągu na spirytusie np. Phyto pharm ok 7 zł.
    > Podobno dłuższe stosowanie daje lepsze rezultaty niż leki syntetyczne.

    a może to ten spirytus ci pomógł;-)))))???
  • 01.10.03, 23:09
    Masz rację kochanico_francuza (a swoją drogą, co to za świetny film!), to
    alkohol pomógł hance17 w "leczeniu" depresji. Ciekawe ile butelek tego
    specyfiku opróżniła? Ja wolałabym "leczenie" bez dziurawca.
    pozdr.

    "Co ludzie powiedzą?!"
  • 02.10.03, 20:42
    od lipca zostalo jej 50 ml, nie pzresadzajcie z tym alkoholizmem, to sie
    rozciencza w wodzie, musialayby pic buteleczke dziennie..
    O skutecznosci dziurawca tez slyszlama duzo, z tym ze
    nie w bardoz ciezkich przypadkach depresji, ale wtedy to malo co pomaga....
    Fluoksetyny maja bardzo rozne dzialanie, ja sama znam kogos kto zareagowal
    bardzo zle na te leki, wiec....

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.