• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Depresja - Sanatorium w Nałęczowie, czy ktoś był?

  • 27.01.09, 14:42
    Witam..
    czy ktoś był w sanatorium? Mam depresję już półtora roku, brałam
    leki, okazały się za mocne, te które teraz mam są za słabe.. Nie
    radzę sobie z załatwieniem najprostszych spraw (każda rzecz jest dla
    mnie wyzwaniem). Nie mam gdzie dojść do siebie bo mam prace, studia,
    w domu atomsfera jest taka, że czasem mam ochotę uciec.. Depresja
    ciągnie się za mną od momentu kiedy straciłam rodziców..
    Dostałam wskazówkę, aby jechać do sanatorium. Nie znam niestety
    żadnych opnii na ten temat, nie wiem też jak taki pobyt wygląda..
    Może ktoś ma doświadczenia?

    Znalazłam ciekawe sanatorium w Nałęczowie (jest kilka), ich adres to:

    Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej
    PRYWATNE SANATORIUM Sp. z o.o.
    Strzelce 28B
    24-140 Nałęczów

    Z tego co wyczytałam na ich stronie to mają podpisaną umowę z NFZ..
    Poniżej link do strony:
    www.prywatnesanatorium.pl/index.html
    Z góry dzięki za odpowiedź.
    Pozdrawiam

    ----
    wierzę w lepsze jutro.. :)
    Edytor zaawansowany
    • 30.01.09, 18:20
      witam, przeslij mi adres mejlowy to wszystko Ci o tym sanatorium opowiem
      • 30.01.09, 22:25
        A moge i ja poprosic? asjula1@gazeta.pl
      • 31.01.09, 19:23
        prosze o informacje o tym senatorium - agata.kania@interia.pl
        • 31.01.09, 19:35
          również proszę o informacje na temat sanatorium.

          email: mich.z@interia.pl
          • 12.06.09, 17:39
            ja tez bardzo proszę, na maila gazetowego. szczególnie interesuje mnie jak długo sie czeka na sanatorium (w ramach umoiwy z NFZ)
        • 14.07.09, 23:54
          Również chciałbym prosić o informacje o tym sanatorium
          krzysiek123234@wp.pl
          • 07.12.10, 21:45
            Proszę o info o sanatorium truskawka.angel7@gmail.com
      • 01.02.09, 00:23
        eccomiqua napisała:

        > witam, przeslij mi adres mejlowy to wszystko Ci o tym sanatorium opowiem

        A to jakieś intymne zwierzenia, że nie możesz ich na forum zamieścić ?

        S.
        --
        Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
        nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
        Forum o Nasza-klasa.pl
        • 01.02.09, 11:01
          moge rowniez prosic o opinie o tym sanatorium,Moj maz choruje juz prawie dwa lata,Pragne go namowic,zeby pojechal.moj adres
          jolantafi@onet.eu
          Bede bardzo wdzieczna
          Pozdrawiam
        • 01.02.09, 14:16
          moze sie boi ze ktos wytnie. ktos cos pisze, a ktos se uzna ze po prostu moze
          ciachnac, poczta pewniejsza
      • 23.02.09, 12:06
        a czy ja też mogę poprosić o info?
        belka23@gazeta.pl

        Dziękuję
      • 20.04.09, 19:37
        Hej, czy mogłabyś mi opowiedzieć coś o sanatorium w Nałęczowie. Choruję na
        anoreksję i zamierzam udać się tam na terapię, ale szukam jakiś informacji na
        temat tego miejsca. Czy rzeczywiście mogą tam pomóc?
        mój mail: nika163@wp.pl

        Z góry dziękuję za odpowiedź:)
      • 08.07.09, 22:06
        Proszę o szczegóły
      • 08.07.09, 22:07
        Proszę o info na temat tego sanatorium
      • 08.07.09, 22:08
        Proszę o info
        • 08.07.09, 22:57
          a dlaczego aż trzy razy prosisz o to samo?
          --
          nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
      • 05.02.10, 14:43
        poproszę cos o tym sanatorium, na cziwona@gmail.com , ostatnio
        kiepsko ze mna i pomyślałam że taki wyjazd dobrze by zrobił ale
        fajnie by było cos wiedzieć
      • 27.03.10, 15:29
        Cześć, czy ja też mogę poprosić o informację o tym ośrodku? Będę
        zobowiązana. Dzięki: trytytytka@gazeta.pl Pozdrawiam
      • 06.01.11, 17:13
        Kochana prześlij i mi swoje refleksje na adres terenia-44@tlen.pl
      • 17.06.11, 21:32
        Napisz proszę i do mnie na rosty@o2,pl. Jestem ojcem dorosłej córki, która już dwukrotnie była ratowana przez lekarzy od śmierci. Bardzo mi na Twojej opinii zależy. Pozdrawiam. A.R.

        eccomiqua napisała:

        > witam, przeslij mi adres mejlowy to wszystko Ci o tym sanatorium opowiem
        • 14.05.15, 19:44
          prosze o informacje na temat tego sanatorium galeria22@gazeta.pl
      • 14.05.15, 19:42
        czy moge prosic o informacje?
      • 14.05.15, 19:51
        witam, czy moglabym poprosic info o tym sanatorium? galeria22@gazeta.pl
    • 01.02.09, 13:42
      Nie znam, ALE ...

      najważniejszą informacją powinno być umieszczenie nazwisk osób
      prowadzących "leczenie", a nie komfort pokoju ;) <choć to też ważne>.
      Zasiegnij języka - kto leczy, jakie ma uprawnienia etc.
      • 12.06.09, 11:20
        w tym przypadku i jedno i drugie jest ważne. Lekarz i sposoby leczenia -
        najważniejsze, miejsce.. powinno być komfortowe, to też wiele znaczy i wydaje mi
        się, że w znacznym stopniu przyczynia się do leczenia.
        --
        musi być dobrze!
        • 12.06.09, 11:24
          zależy co dla kogo komfort, dla mnie komfort psychiczny to w chacie z bali,
          choćby i z pająkami, i woda ze studni, a dla innych szklane windy i marmurowe
          schody. Komfort zewnętrzny niekoniecznie oznacza wewnętrzny.
          --
          nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
      • 17.06.11, 21:46
        Właśnie jutro jadę do Nałęczowa do Bożego Oka, po to, by na miejscu zobaczyć co i jak. Jeśli uda mi się czegoś dowiedzieć, to napiszę na forum.
    • 12.06.09, 11:21
      podobno Bolesław Prus się w Nałęczowie leczył na agorafobię.
      --
      nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
      • 12.06.09, 11:30
        lucyna_n napisała:

        > podobno Bolesław Prus się w Nałęczowie leczył na agorafobię.

        o proszę, jaka ciekawostka..
        --
        musi być dobrze!
    • 12.06.09, 17:50
      tak przy okazji wrzucam linka do stronki uroczego miejsca gdzie tez przyjmują ludzi z depresją (byłam, byłam...) proszę nie przejmowac się nazwą, depresje tez tam leczą.


      www.moszna-zamek.pl/leczenie.html
      Z niecierpliwoscią czekam na podziękowania ;) ;)

      • 12.06.09, 19:12
        AWANTURKO, dziękuję :)

        Też słyszałam i czytałam wcześniej o tym miejscu. Ale ten Nałęczów jakoś
        bardziej przyjazny się wydaje.

        Jaki efekt terapii?
        --
        musi być dobrze!
      • 27.03.10, 17:47
        o byłam tam ale turystycznie, ładniutko tam :)
        --
        Bądźcie szalonymi ale zachowujcie się jak normalni ludzie.
        Podejmijcie ryzyko bycia odmiennymi, ale nauczcie się to robić, nie
        zwracając na siebie uwagi.
    • 09.07.09, 15:47
      nie polecam; dr Masiak ma stosunek olewczy, czasem w ogole nie ma zadnych zajec
      i wtedy trzeba siedziec samemu w pokoju. Przyjechalam na 2 tygodnie, doktora
      widzialam moze 2 razy, mam depresje i mysli samobojcze, nie ma tam zadnego
      nadzoru, zostawalam sama na noc i moglam spokojnie powiesic si i nikt by mnie
      nie znalazl...
      • 09.07.09, 16:26
        fajnie, jakbym miała możliwość tobym tam pojechala.
        --
        nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
        • 27.03.10, 17:45
          Widziałam tylko z zewnątrz, nocą, wrażenie niesamowite - jak z filmów o starych
          dobrych "domach wariatów". Ale proszę nie przejmować się moją opinię - ja po
          prostu mam takie zboczenie, niezwykle kręcą mnie od zawsze takie miejsca - stare
          domy opieki na chorymi psychicznie.
          Co do Nałęczowa - od razu odrzuca mnie nazwa - Willa Boże Oko - aż się boję w
          jaki sposób tam człowieka "ustawiają" - religią? A może jak scjentologowie że
          psychiatria to wymysł kontrolowania ludzkości - trafiłam dziś na stronę muzeum
          psychiatrii założone przez tych "sekciarzy" i ich doktryny związane z tą nauką.
          Szok.
          Jeśli kogoś uraziłam swoim wpisem - przepraszam.

          • 27.03.10, 18:03
            niedaleko miejscowości w ktorej mieszkam jest opustoszaly szpital
            psychiatryczny, w czasie okupacji wszyscy pacjenci i część lekarzy została
            zamordowana, od tego czasu stoi pusty. Zieje grozą.
            --
            wiosna. wiedziałam że tak będzie
            • 27.03.10, 18:31
              Lucyno - jeśli napisze super, to zupełnie nie jest na miejscu to w tym miejscu.
              Ale niesamowite to musi być i było miejsce.
            • 27.03.10, 18:46
              no napewno zieje... to co napisałaś przywołuje w pamięci te strasne
              filmy o duchach (straszne ale lubię je:P)
              --
              Bądźcie szalonymi ale zachowujcie się jak normalni ludzie.
              Podejmijcie ryzyko bycia odmiennymi, ale nauczcie się to robić, nie
              zwracając na siebie uwagi.
          • 27.03.10, 18:26
            Byłam tam.

            Takie wrażenie o jakim pioszesz robi ta cześć którą najczęściej przedstawia się na zdjęciach. A zamek składa się z trzech - neogotyckiej (to ta część przedstawiana na zdjęciach), neobarokowej i neorenesansowej.

            W sumie urocze miejsce.

            W śroku piekna, ogromna jadalnia (dawna sala bankietowa+sala balowa - wystrój biel+złoto) połaczona z oranżerią. To w części neobarokowej.

            W części neogotyckiej stara, mroczna kaplica, z lekkim zapachem stęchlizny i kryptami rodzinnymi rodziny Winklerów. Odbywają się tam koncerty i ..... muzykoterapia. Na koncerty muzyki średniowiecznej (np. chorał gregoriański) miejsce wymarzone, na muzykoterpię...hm... może niekoniecznie...

            nigdy nie było tam szpitala dla chorych psychicznie. Centrum Terapii Nerwic to własciwie sanatorium. Z lekarzem psychiatrą ma się do czynienia tylko przy przyjęciu i nikt nikomu leków nie zapisuje (chyba, że kytoś przyjedzie z własnymi - które brał przed przyjazdem).
            • 27.03.10, 18:30
              Awanturko - nie neguję że tak właśnie tam jest, że to ośrodek a nie szpital dla
              umysłowo chorych, piszę tylko to co mi się nasunęło przy obejrzeniu z zewnątrz
              tego budynku nocą w moim chorym umyśle, zafascynowanym dość dziwacznymi rzeczami
              - o sympatii do starych szpitali dla "wariatów" już napisałam, o innych może
              kiedy indziej, bo wystraszę was i przyklei się do mnie łatka wariata.
              • 29.03.10, 10:55
                ja juz dwa lata temu myslalam o Mosznej , ale przerazilam sie na widok wniosku (w necie) do wypelnienia . dzwonilam tez tam kiedys to Pan z recepcji mi powiedzial ,ze to nazywa sie szpital psych.
                ale oczywiscie czytalam , ze to fajne , przyjazne miejsce .
                no i kurcze jak to jest z tym skierowaniem ?
                Awanturko , mozesz cos o tym ? :)
                • 29.03.10, 12:41
                  Co była w tym wniosku/ankiecie? Co tak bardzo Cię przeraziło?

                  Ja byłam dawno, wniosek wystawiał psychiatra.

                  Rzeczywiście ma to status szpitala psychiatrycznego.

                  Ale to absolutnie sanatorium.

                  Zajęć było dużo, ale tylko niewielka część obowiązkowe, z reszty każdy wybierał sobie co chce.
                  Poza tym wycieczki po okolicy, za płotem stadnina koni (można było pojeździeća, lbo wziąć lekcje - tyle, że drogo...).

                  Były zabiegi fizykoterapeutyczne, ale odpłatne (nie specjalnie drogie).

                  Kiedyś funkcjonowała tam wypożyczalnia rowerów (bezpłatna). Odpłatnie mozna tez było pożyczyć rower lepszej jakości od kogoś z okolicy (niedrogo).

                  Na jakąś gruntowną psychoterapię nie licz - na bardzo dobry odpoczynek psychiczny - jak najbardziej.
                  • 29.03.10, 17:39
                    hmm..:) teraz jak czytam ten druk , to strasznie to nie wyglada .
                    www.moszna-zamek.pl/pliki/skierowanie.pdf
                    nie wiem czemu wtedy takie odnioslam wrazenie . moze slowa :ubezwlasnowolnienie , chory psychicznie ...jakos wtedy mi to tak strasznie jakos brzmialo :)
                    byc moze tez , iz zmienili tresc druku.
                    ja jestem z pomorza i moj psychiatra , wtedy o to zapytany ( zanim widzialam ten druk :D ), powiedzial , ze nigdy tam nie kierowal , ale oczywiscie jak bede chciala , to mi ten wniosek przeze mnie przyniesiony wypelni .
                    hmm., nabralam teraz checi , mysle ,ze w niedlugim czasie wroce do zamyslu . za bardzo mnie zycie meczy , zeby z tego nie skorzystac :)
                    ale podobno trzeba dlugo czekac ...? jezeli rok , tak jak wtedy ten Pan z recepcji mowil , to warto by bylo poczekac do maja , aby trafic w przyjemna pore .
                    i dziekuje za interesujace informacje :)
                    • 29.03.10, 17:42
                      hehe , i jakby nie bylo jest to skierowanie do szpitala psychiatrycznego , ale niech tam :)
                    • 29.03.10, 20:23
                      To standardowy druk przyjęcia do szpitala, a CTN ma status szpitala. Nie przyjmują tam osób w złym stanie psychicznym - wykluczone jest, żeby przyjęli tam kogokolwiek z myslami samobójczymi czy nie kogoś kto jest ubezwłasnowolniony czy jego stan psychiczny jest taki, że nie umie zadbać sam o siebie.

                      To miejsce dla osób z zaburzeniami nerwicowymi lub lękowo depresyjnymi, przyjmują tam też czasem osoby z poważniejszymi schorzeniami ale w stanie remisji (gdy objawy ustąpiły albo są bardzo słabe), absolutnie nie przyjmują osób z zaburzeniami psychotycznymi.

                      Niestety czeka się długo....
                      Ja czekałam 1,5 roku, ale moja znajoma ponieważ miejsce się zwolniło czekała tylko miesiąc (trafiła na listopad).
                      • 30.03.10, 13:09
                        ..acha..
                        a powiedz ,Awanturko , jakie daja pokoje na nfz w tym starym zamczysku :), czy sa chociaz przytulne ... , i na ile osob przydzielaja ?
                        • 30.03.10, 17:38
                          To zależt w której części zamczyska Cię ulokują.

                          Mnie ulokowali w tej renesansowej.

                          Pokoje 2 i 4 osobowe.

                          Ja byłam w dwójce. Malutka klitka (dwa łóżka,maleńki stolik i dwa foteliki, szafa w przdsionku), ale za to był prysznic (bez toalety).

                          W czwórkach nie było pryszniców trzeba było chodzić do ogólnodostepnych, ale za to pokoje ogromniaste, z porządnymi komletami wypoczynkowymi i dużymi balkonami.

                          Podobno w innej części standard był lepszy (ale nie wiem - na własne oczy tego nie widziałam).
                          • 30.03.10, 19:48
                            .hmmm.., sam zamek jest przepiekny i marze aby tam sobie pospacerowac, ale ciasna dwojka bez toalety ...to nie zawesolo jak dla mnie , bo czesto do kibla musze latac :). az zatery osoby w pokoju , to tez strach , bo nie wiadomo na kogo sie trafi :)
                            no coz , moze trzeba zaryzykowac :)
    • 07.12.10, 21:44
      Mogę polecić Ci bardzo dobrego psychiatrę (w Świeciu nikogo dobrego, przynajmniej ja nie znalazłam) Bydgoszcz-dr Katarzyna Łachut, bierze 100zł za wizytę, ale naprawdę można jej zaufać, jeśli trafi na leki to potem wypisuje zaświadczenie i zapisujesz je u lekarza rodzinnego, dla mnie jest jak psycholog, jak balsam dla duszy, odpowie na każde pytanie.nr do rejestracji 728-320-707, nie ściąga kasy jak inni!
      A co do sanatorium to do dziś nie mogę nic znaleźć, czy ktoś mógłby cos polecić?
      Jak pytałam lekarza rodzinnego to powiedził, że NFZ odrzuca podania chorych na depresję... No i sapsowałam
    • 22.08.11, 15:18
      Witam! Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej o sanatorium boże oko w Nałęczowie? Nie wiem czy warto tam pojechać, ewentualnie czy znasz jakieś inne sanatoria leczące depresje, lęki i aoreksje? Pozdrawiam Lucy 70
      • 26.08.11, 12:05
        optymaln.republika.pl/dz230.html
        • 29.08.11, 19:05
          Bzdura na bzdurze.
    • 26.08.11, 22:16
      Jestem ojcem 34 letniej córki, chorej na anoreksje. Też borykam się z poszukiwaniem ośrodka, który mógłby jej profesjonalnie pomóc. Byłem na rekonesansie w tym ośrodku prywatnym w Nałęczoewi. Niestety stanowczo odradzam skorzystanie z niego. Pan profesor, który prowadzi ten ośrodek, jakkolwiek dosyć miły, to w trakcie rozmowy powiedział mi, ze tak naprawdę to zajmuje się różnego rodzju schorzeniami psychicznymi tzn. depresjami, alkocholizmem i m.in. anoreksja. Nie wydaje mi sie, by zgromadzenie tak różnych zaburzeń w jednym miejscu mogło skutecznie pomóc w leczeniu depresji i tak specyficznej choroby zaburzeń odżywiania. W dniu kiedy tam byłem, w ośrodku przebywały bodaj dwie pacjentki. Jedna w bardzo podesłym wieku i jakaś smutna, młoda dziewczyna, która samotnie siedziała w ogródku przy willi "Boże Oko"( pobyt dzienny w tej willi to 100 zł/doba). Tylko leczenie może być refundowane przez NFZ. Willa położona jest na kompletnym bezludziu. W promienu bodaj kilometra nie ma żadnej zabudowy nie mówiąc o jakimś sklepie, czy nawet kiosku. Tak więc raczej nie jest to chyba ośrodek dla Ciebie. Byłem natomiast w Krakowie. Jest tam klinika zajmująca się psychoterapią dla osób z depresją i chorobami zaburzeń odżywiania. Wydaje się, że zarówno w Twoim przypadku jak i w przypadku mojej córki tylko kompleksowa i permanentna psychoterepia jest sposobem na wyjście z choroby. Sama psychiatria nie uleczy duszy a jedynie może sztucznie, przy pomocy prochów, na pewien okres przynieść ulgę. Ta klinika mieści się w Krakowie, przy Uniwersytecie Medycznym. Jej szefem jest dr Curyłło, który ma podobno świetne osiągnięcia w tej dziedzinie. Pobyt w klinice może trwać nawet kilka miesięcy. Warunek jest jedem. Szczera chęć pacjenta poddania się leczeniu. Bez determinacji chorego do walki z chorobą zaden lekarz nie będzie w stanie Ci pomóc. Postaram się zdobyć telefon do doktora, to ci go prześlę. Oczekiwanie na miejsce w klinice może trwać nawet pół roku, ale leczenie jest w pełni finansowane przez NFZ. To byłoby narazie na tyle. Trzymaj się dziewczyno. Nie jesteś sama. Uwierz, że jest dużo osób, którzy o Tobie i o innych, borykających się z problemami myślą i postarają się Tobie pomóc. Głowa do góry ! Jeśli Ci to pomoże, to mogę CI powiedzieć o mojej walce z chorobą mojej córki. Mój adres - rosty@o2.pl
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.