Anhedonia,derealizacja,depersonal izacja Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy derealizację i depersonalizację można podciągnąć pod anhedonię?
    • a co za roznica? chcesz miec pewnosc, ze podpadasz pod kryteria diagnostyczne?
      --
      blue skies research rules!
      • Nie, chcę wiedzieć, czy te trzy to sprawka niedoboru dopaminy
        • a sprawdzic to masz zamiar tak, ze skoro anhedonia to dopamina, to jesli te
          twoje podpadaja, to to tez dopamina? jesli tak to powiem ci 3 rzeczy:

          1. najwazniejsza: zacznij chodzic na spacery.
          2. nie medykalizuj swoich problemow
          3. nie ma zadnych dowodow na to ze anhedonia ma podloze biologiczne.

          a teraz spacer! najlpeiej dlugi.

          --
          We are the Borg. Resistance is futile
          • dala.tata napisał:

            > a sprawdzic to masz zamiar tak, ze skoro anhedonia to dopamina, to
            jesli te
            > twoje podpadaja, to to tez dopamina? jesli tak to powiem ci 3
            rzeczy:
            >
            > 1. najwazniejsza: zacznij chodzic na spacery.
            > 2. nie medykalizuj swoich problemow
            > 3. nie ma zadnych dowodow na to ze anhedonia ma podloze
            biologiczne.

            Widzę, że dala.tata przejąłeś pałeczkę. Ja też tu kiedyś
            krytykowałem psychiatrię i ze wstydu jeszcze nie mogę dojść do
            siebie, chyba za bardzo chciałem uwierzyć w humanizm i wypociny
            Szasza. Ale zdałem sobie sprawę pod wpływem narastającego
            dyskomfortu, którego nie mogłem załagodzić notabenę w ramach tych
            poglądów, że ten cały humanizm to już tylko barokowe ozdobniki, żeby
            czasem się nie załamała nasza etyka oparta przecież na wolnej woli.
            Mózg jest w tym samym sensie organem co wątroba czy nerki i dlaczego
            więc produkty jego pracy miałyby dzielić się na jakieś odrębne
            kategorie?? Tzn. dlaczego jedne nieprawidłowe działanie mózgu
            nazywamy chorobą a już inne przestępstem??? Bo drugie to efekt
            działania wolnej woli?? Tylko jak to ma działać, jeśli to przeczy
            prawom fizyki?? Jak wolna wola może wpływać na materię i vice
            versa?? Chyba tylko z powodów lingwistycznych i zbytniego
            przywiązania do tradycji chrześcijańskiej nadal funkcjonuje ten
            absurdalny koncept: duszy, wolnej woli a co za tym idzie też: winy,
            kary, odpowiedzialności etc. Czy w ogole ktoś wie co to takiego ta
            odpowiedzialność?? Bertrada której tak bardzo nie lubicie ma rację,
            może upraszcza te zagadnienia zbytnio, ale ona idzie w dobrym
            kierunku.
            A szanowny dala.tatao twój 3ci argument jest nielogiczny, tzw. ad
            ignorantiam i nie tylko z tego powdu jest fałszywy o czym nieco
            dalej napiszę. Ja też popełniałem w przyszłości takie głupie błędy,
            i teraz myślę, że trzeba być ostrożnym w ocenach żeby nie żałować
            poźniej. Kiedyś bym bił brawo a teraz jestem zażenowany jak coś
            takiego czytam.
            Jeśli według ciebie jakieś zachowanie ludzkie nie ma u podstaw
            procesów w mózgu to chyba dala.tata odkryłeś cud, albo się
            oszukujesz najzwyklej na świecie. Ja wolę naturalistyczne
            wyjaśnienie i anhedonia ma na pewno u podstawy procesy mózgowe
            ponieważ wszystko co robimy zależy od mózgu. Nie mamy malutkiego
            człowieczka homunculusa w mózgu, który tym mózgiem steruje, tej
            całej agentury, to tylko artefakt naszego języka. Trzeba uwierzyć
            nauce i przestać uprawiać kiepską filozofię. Z mojego doświadczenia
            mogę powiedzieć, że takie postawy antyredukcjonistyczne i
            materiofobia maja źródło chyba w tym, że ta neurologia odczaruje w
            końcu ten nasz romantyczny wizerunek świata i człowieka jako istoty
            wyjątkowej (wśród) zwierząt, obdarzonego boską wolną wola, której
            nigdy niestety nie miał. Wiem dobrze, że trudno zbudować od początku
            światopogląd i że zawsze łatwiej zignorować coś albo celowo
            zniekształcić byle tylko to do niego pasowało, żeby nie trzeba było
            burzyć całej misternej budowli. Ale w przypadku mnie to zupełnie nie
            zadziałało.
            Pozdrawiam:)




            --
            "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
            są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
            Bleuler
            • to jest niezla wolta. autorka watku mowi o dopaminie, a ty chcesz mi dowodzic,
              ze wszystko pochodzi z mozgu. no moze i pochodzi, ale nie o tym jest watek.
              zamiast mi mowic, ze zachowanie ma podloze w mozgu no to opowiedz prosze, co
              takiego w mozgu powoduje anhdonie. ba! jako ze mowisz o zachowaniach, chetnie
              uslysze, dlaczego to traktujesz anhedonie jako zachowanie.

              powiedzenie, ze anhedonia ma podstawy neurobiologiczne jest mniej wiecej tak
              samo odkrywcze jak to, ze czlowiek jest ssakiem.

              pokaz mi tez, gdzie ja skrytykowalem psychiatrie, pokaz mi tez, co z tego, co
              napisalem pachnie anty-psychiatria a la Thomas Szasz.

              co do reszty rozwazan o pracy mozgu, ktora jest choroba czy nie jest choroba,
              nie chce mi sie o nich gadac.

              --
              Doktorat - nauka - uczelnia
              Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
              • Otóż nie chcę ci nic wmawiać bo pewnie i tak to olejesz.
                Ale mówiąc, że anhedonia nie ma podstaw biologicznych, bo tego nie
                udowodniono jest po prostu kłamestwem i na to zwróciłem uwagę. Nie
                muszę ci mówić jakie procesy w mózgu za nią odpowiadają, bo nie
                jestem alfa i omegą, zawsze możesz poszukać tych informacji w
                pracach naukowych. I proszę nie zniekształcaj moich wypowiedzi, bo
                napisałem bowiem, że wszystko co robimy ma podstwy w mózgu. Więc nie
                muszę wcale na to pytanie odpowiadać, poza tym co chcesz nim
                udowodnić? Czy nazywamy to zachowaniem czy też nie, to co to zmienia
                o naturze pochodzenia tego zjawiska?? Po co takie przywiązanie do
                słów? Nasz język jest ułomny i to, że kiedyś pisalem iż to ludzie
                mają powiedzmy tą anhedonię a nie mózgi to tak naprawdę nic nie
                zmienia.

                > powiedzenie, ze anhedonia ma podstawy neurobiologiczne jest mniej
                wiecej tak
                > samo odkrywcze jak to, ze czlowiek jest ssakiem.

                Wcześniej pisałeś, że nie ma podstaw biologicznych. Po prostu sam
                dajesz tym dowód że coś kręcisz. A może podstawy neurobiologiczne to
                już nie są biologiczne??

                > pokaz mi tez, gdzie ja skrytykowalem psychiatrie, pokaz mi tez, co
                z tego, co
                > napisalem pachnie anty-psychiatria a la Thomas Szasz.

                Po prostu widać w twoich wypowiedziach niechęć do psychiatrii, ale
                ja bym to wolał nazywać to neurologią wyższych zachowań albo
                zwyczajnie neurologią, po cholerę robić zamieszanie z nazwami?? A
                apropo Szasz'a to nie nazywał on siebie antypsychiatrą nigdy, jest
                wiele odmian krytyki psychiatrii nie twierdze żeś z pod Szasza czy
                innego Laing'a. Szasza przytoczyłem w kontekście moich przekonań.

                > co do reszty rozwazan o pracy mozgu, ktora jest choroba czy nie
                jest choroba,
                > nie chce mi sie o nich gadac.

                To problem naszego szufladkowania i definicji.
                Może lepiej by było wcale nie używać pojęc typu choroba, leczenie.


                --
                "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                Bleuler
                • alez ja nic ci nie chce udowodnic. odpowiedziales na twoj post, dowdzac ze sie
                  myle, no to ja odpowiadam ci, ze nie dosc ze znieksztalcasz to, co poweidzialem,
                  to na dodatek to, co mowisz niczego nie wyjasnia.

                  otoz, mozemy przyjac ze nie ma znaczenia czy anhedonie nazwiemy zachowaniem czy
                  nie, mozemy przyjac ze szzcegolnie w jezyku nauki nalezy sie porozumiewac
                  precyzyjnie, czego ty nie robisz. anhedonia nie jest zachowaniem, dlatego tez
                  twoj dowod ze jest biologiczna nie ma sensu. co wiecej, redukowalnosc czlowieka
                  do mozgu, nawet jesli mozliwa, niczego nie wyjasnia.

                  nie masz pojecia o moich checiach czy niecheciach. i mowienie o mojej
                  anty-psychiatrii na podstawie tego 'co widac', jest nieporozumieniem. tak sie
                  sklada, ze ja sie z anty-psychiatrami nie zgadzam.

                  moze lepiej byloby nie uzywac slowa 'choroba' czy 'leczenie', jednak dopoki sa
                  uzywane, to musimy sobie z tym radzic.

                  --
                  We are the Borg. Resistance is futile
                  • Anhedonia jest na 100% biologiczna no chyba, że ktoś wierzy, że
                    można coś odczuwać bez udziału mózgu.
                    Psychologia i gadanie o konfliktach wenętrznych, winach, karach
                    intencjach, tragediach, miłości, żalu, złości nic nie wyjaśnia w
                    przeciwieństwie do porządniej nauki o działaniu mózgu. Od tego
                    pierwszego jest sztuka i bynejmniej nie ma ona na celu wyjaśniania
                    czegokolwiek. Prawo to też sztuka dla sztuki.
                    A co do Pana chęci czy niechęci to negował Pan tutaj status
                    schizofrenii jako choroby tak samo jak ja, czy może jako choroby
                    biologicznej (ale to na to samo w sumie wychodzi). A tak się składa,
                    że w psychiatrii panuje obecnie konsensus, że jest to choroba mózgu,
                    nie psychiki bynajmniej. Czyli jak mam Pana traktować? Podawniu
                    leków chyba tez jest Pan przeciwny. Jak Pan traktuje takie procedury
                    jak elektrowstrząsy?? Jeśli dla Pana psychiatria = tylko
                    psychoterapia to zaiste zapewne ma Pan rację.
                    --
                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                    Bleuler
                    • to ze przy pierwszym swiatopogladzie jest sie przekonanym na 100 procent o tym
                      ze wie sie wszystko to naturalne, ale ze przy zmianie znow sie wie wszystko to
                      niewybaczalne.
                      • > to ze przy pierwszym swiatopogladzie jest sie przekonanym na 100
                        procent o tym
                        > ze wie sie wszystko to naturalne, ale ze przy zmianie znow sie wie
                        wszystko to
                        > niewybaczalne

                        Jak to pięknie jak nie ma się nic na obalenie tezy zastosować
                        argumentacje ad hominem. Nie wiem co chcesz tym udowodnić kolego,
                        chyba brak umiejętności dyskutowania a to, że ktoś zmienia poglądy
                        ma się nijak do prawdziwości tezy, że anhedonia jest na 100% efektem
                        pracy mózgu. A to, że niby wiem wszystko to wyssane z palca bzdury.

                        --
                        "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                        są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                        Bleuler
                        • juz powyzej zostalo obalone twoje rozumowanie, w zdaniu ze poglady twoje sa tak
                          odkrywcze jak to ze ludzie sa ssakami. tak czlowiek ma mozg bez watpienia i on
                          pracuje, choc czasem sa watpliwosci czy u wszystkich.

                          natomiast forumowa sekcja naukowa porusza sie tutaj bardziej na gruncie bardziej
                          deklaracji dotyczacych filozofi umyslu, niz dzieli sie jakakolwiek wiedza
                          dotyczaca problemow psychicznych i ich zwiazkow ze zmianami organicznymi mozgu.
                          czyzbys chcial udowodnic ze swiat zewnetrzny nie wpywa wogole na mozgownice?
                          jesli tak to pisz o swojej. skad masz dowody ze ahedonia zalezy od zmian
                          organicznych a nie funkcjonalnych mozgu?
                          • >skad masz dowody ze ahedonia zalezy od zmian
                            > organicznych a nie funkcjonalnych mozgu?

                            Podział na zmiany funkcjonalne i organiczne ciebie zwodzi.
                            Czy w epilepsji mamy zmiany organiczne czy funkcjonalne??
                            Czy gastropareza to zmiana organiczna czy funkcjonalna, czy
                            nadciśnienie, arytmia, IBS, BERD, Migrena to zmiany organiczne czy
                            funkcjonalne?
                            Uprawiasz teraz dziele włosów na czworo, bo i tak obojętnie czy
                            nazwiesz coś zmiana organiczną czy funkcjonalną to i tak nadal ma to
                            podstwy biologiczne, trywialne ale temu właśnie zdawał się
                            zaprzeczać dala.tata i nie muszisz mi z ironią pisać jakie to
                            odkrywcze.

                            Ale co do dowodów.

                            www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12598724
                            --
                            "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                            są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                            Bleuler
                            • a w czym mnie niby zwodzi? czy wedlug ciebie swiat zewnetrzny nie odzialuje na
                              mozg? czy zwolennik terpii wedlug ciebie nie uznaje istnienia mozgu?
                              matematyka tez ma podstawy biologiczne bo zeby matematycy dokonywali dowodow
                              matematycznych musza oddychac i jesc.

                              a dowod moze pozniej przeczytam
                              • Ja nie przeczę, że świat zewnętrzny nie odziałuje na mózg.
                                Nie wiem do czego zmierzasz. Co ma wspólnego świat zewnętrzny z
                                brakiem odczuwania przyjemności??

                                --
                                "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                Bleuler
                                • do niczego oprocz checi zrozumienia znaczen twojej deklarowanej rewolucji
                                  swiatopogladowych.

                                  roznorakie zwiazki moze miec, tak jak moze wplywac na stan psychiczny. jak sadze
                                  uznajesz chyba jego zwiazek z rzeczywostoscia zewnetrzna, czy tylko mozg monada
                                  jest w tym wzgledzie?
                                  • ide w koncu od kompa, to tak szybko. masz zamilowanie redukcjonistyczne, z
                                    ktorym sie nie zgadzam. chcialbys wszytko do jednej nauki sprowadzic zapewne,
                                    jednej dziedziny poznania, a tak nie jest sa rozne dziedziny wiedzy i
                                    najbardziej rozwinieta neurobiologia nie polknie nauk humanistycznych.
                                  • Nie odpowiedz konkretnie jaki ma związek świat zewnętrzny z
                                    anhedonią?? Od czego zeleży to czy komuś np. picie mleka sprawia
                                    przyjemność a innego wręcz brzydzi?? Od mleka???
                                    --
                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                    Bleuler
                                    • jest elementem depresji, a istnieje cos takiego jak depresja rektywna. byc moze
                                      u kogos moze ona byc wrodzona, wcale tego nie wykluczam, natomiast nie mam
                                      powodow sadzic ze stany tak nazywane nie maja swojego zrodla zewnetrznego
                                      • Tak samo reaktywna jak jest PSE w wyniku migającego światła albo
                                        atak GERD po zjedzeniu pomidorów, czekolady lub kawy. Albo zawał
                                        serca po zwyczajnym wejściu po schodach.
                                        Mylisz normalne reakcje z nieprawidłowymi i ci się błędnie wydaje,
                                        że źródło leży na zewnątrz. Cóż każdego może głowa rozboleć od
                                        migającego światła ale.......no ale...nie każdy od razu dostaje
                                        ataku Grand Mal.
                                        --
                                        "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                        są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                        Bleuler
                                        • czyli mit zelaznego noworodka bertrady
                                          • Co masz na myśli?
                                            --
                                            "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                            są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                            Bleuler
                                            • jakbysmy byli nadludzmi z TAKIMI GENAMI to swiat moglby nam naskoczyc!
                                              • Odporność na stres to cenna rzecz, tak samo cenna jak i brak
                                                anhedonii.
                                                --
                                                "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                Bleuler
                                                • rozne drogi moga byc w radzeniu sobie ze stresem

                                                  odpornosc na stres standartowego wieznia jest wieksza niz odpornosc na stres
                                                  standartowego jajoglowego. kwestia wyboru wartosci
                                                  • Tak jak rózne drogi w radzeniu w sobie z nowotworami od oficjalnych
                                                    jak chemioterapia po przeciery warzwne czy owocowe a czasami i
                                                    różnch takich co leczą nakładaniem rąk. Ale i tak zawsze lepiej ich
                                                    nie mieć.
                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • Ale odpowiedz Pan wreszcie w jaki sposób ta anhedonia miałaby
                                                    pochodzić z zewnątrz?? Przecież sęk w tym, że owym osobom nie
                                                    sprawia przyjemności to co uznawane jest za przyjemne i to co kiedyś
                                                    sprawiało przyjemność czyli, że w sumie nic nie sprawia im
                                                    przyjemności. I jak Pan to wytłumaczy zjawiskami na zewnątrz??
                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • alez ci odpowiedzialem. ahedonia jest elementem depresji. np, czy bedac w
                                                    zalobie po smierci wuja, radosnie ogladasz filmy z charli chaplinem z ktorych
                                                    sie kiedys recholiles? depresja tak jak zaloba powstawac moze z roznego rodzaju
                                                    strat zyciowych.

                                                  • --> alez ci odpowiedzialem. ahedonia jest elementem depresji. np,
                                                    czy bedac w
                                                    > zalobie po smierci wuja, radosnie ogladasz filmy z charli
                                                    chaplinem z ktorych
                                                    > sie kiedys recholiles? depresja tak jak zaloba powstawac moze z
                                                    roznego rodzaju
                                                    > strat zyciowych


                                                    Anhedonia to nie jest stan przgnębienia po stracie wujka i być może
                                                    nie będę miał ochoty na komedię, ale stwierdzenie, że nic mi nie
                                                    sprawi przyjemności jest zbyt daleko idące.
                                                    Anhedonia nie jest specyficzna dla depresji tylko.
                                                    Tobie się wydaje, że depresja to taka po prostu żałoba, sama żałoba
                                                    nie jest depresją a w żałobie anhedonii nie ma. Poza tym żałoba trwa
                                                    na tyle któtko, że nie stwarza problemów. Organizm się adaptuje po
                                                    prostu i nie ma w tym patologii. Chyba celowo mylisz te zjawiska, to
                                                    tak jakbyś twierdził, że zmęczenie po wejściu po schodach to
                                                    dokładnie to samo co zawał po wejścu po tych schodach i że to
                                                    wysiłek jest wszystkiemu winny a nie układ krążenia w fatalnym
                                                    stanie. Możliwe jest, że do gdyby ten ktoś nie wchodził to
                                                    prawdopodobnie zawalu by nie dostał, ale samo wchodzenie po schodach
                                                    czy precyzyjnej umiarkowany wysiłek =/= zawał, tak samo depresja =/=
                                                    przykre przeżycia.


                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • neuro, to jest najbardziej pokretna definicja czegokowliek, a anhedonii
                                                    wszczegolnosci.


                                                    --
                                                    Doktorat - nauka - uczelnia
                                                    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
                                                  • Jaka pokrętna definicja??
                                                    Tłumaczyłem tylko, że błędne jest porównywanie żałoby i obniżenia
                                                    nastroju w tejże do anhedonii gdzie jest brak W OGÓLE umiejętności
                                                    odczuwania przyjemności.
                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • rzezcywisice to tylko pokretny opis:

                                                    "Anhedonia to nie jest stan przgnębienia po stracie wujka i być może
                                                    nie będę miał ochoty na komedię, ale stwierdzenie, że nic mi nie
                                                    sprawi przyjemności jest zbyt daleko idące. "

                                                    choc nie wiem czy to pokretne. jak dla mnie to pozbawione sensu.

                                                    --
                                                    Jezynki, malinki, ja wszystkie was pingwinki, calowac chce.
                                                  • > rzezcywisice to tylko pokretny opis:
                                                    >
                                                    > "Anhedonia to nie jest stan przgnębienia po stracie wujka i być
                                                    może
                                                    > nie będę miał ochoty na komedię, ale stwierdzenie, że nic mi nie
                                                    > sprawi przyjemności jest zbyt daleko idące. "
                                                    >
                                                    > choc nie wiem czy to pokretne. jak dla mnie to pozbawione sensu.

                                                    No nie wiem dlaczego tego nie rozumiesz, bo sens to ma.
                                                    Anhedonia to nieumiejętnosc, niemożność odczuwania przyjemności
                                                    konec kropka.
                                                    Brak ochoty na komedie samo w sobie jeszcze anhedonni nie stanowi.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • to ha bym tylko chcial zapytac jak sie ma ta obecna 'definicja'

                                                    "Anhedonia to nieumiejętnosc, niemożność odczuwania przyjemności"

                                                    do twojego stwierdzenia, ze:

                                                    "stwierdzenie, że nic mi nie sprawi przyjemności jest zbyt daleko idące. "

                                                    jak dla mnie te stweirdzenia sie wykluczaja. ale pewnie sie nie znam.

                                                    neuroleptyk napisał:

                                                    > > rzezcywisice to tylko pokretny opis:
                                                    > >
                                                    > > "Anhedonia to nie jest stan przgnębienia po stracie wujka i być
                                                    > może
                                                    > > nie będę miał ochoty na komedię, ale stwierdzenie, że nic mi nie
                                                    > > sprawi przyjemności jest zbyt daleko idące. "
                                                    > >
                                                    > > choc nie wiem czy to pokretne. jak dla mnie to pozbawione sensu.
                                                    >
                                                    > No nie wiem dlaczego tego nie rozumiesz, bo sens to ma.
                                                    > Anhedonia to nieumiejętnosc, niemożność odczuwania przyjemności
                                                    > konec kropka.
                                                    > Brak ochoty na komedie samo w sobie jeszcze anhedonni nie stanowi.
                                                    >


                                                    --
                                                    We are the Borg. Resistance is futile
                                                  • > "Anhedonia to nieumiejętnosc, niemożność odczuwania przyjemności"
                                                    >
                                                    > do twojego stwierdzenia, ze:
                                                    >
                                                    > "stwierdzenie, że nic mi nie sprawi przyjemności jest zbyt daleko
                                                    idące. "
                                                    >
                                                    > jak dla mnie te stweirdzenia sie wykluczaja. ale pewnie sie nie
                                                    znam.

                                                    No nie wiem dlaczego tego nie rozumiesz, bo sens to ma.
                                                    > > Anhedonia to nieumiejętnosc, niemożność odczuwania przyjemności
                                                    > > konec kropka.
                                                    > > Brak ochoty na komedie samo w sobie jeszcze anhedonni nie
                                                    stanowi.

                                                    Czytaj Pan uważnie a nie wyrywaj zdania z kontekstu.
                                                    Z samgo braku ochoty na komedie nie wynika wniosek, że ktoś może
                                                    mieć anhedonie i to miałem na myśli pisząc, że to za daleko idące
                                                    stwierdzenie. Dopiero jak faktycznie osoba ma trudności z uzyskaniem
                                                    przyjemności obojętnie za co by się nie zabrała to dopiero wtedy
                                                    możemy w miarę pewnie powiedzieć, że to anhedonia i że przyczyna
                                                    leży w mózgu bo "układ nagrody" po prostu uległ awarii. Więc sama
                                                    niechęć na film =/= nieumiejętnośc, niemożnośc odczuwania
                                                    przjemności.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • neuroleptyku, masz talent do unikania odpowiedzi. i tyle ci poweim na to.
                                                    przeczyasz sobie, a potem idziesz w zaparte


                                                    --
                                                    Jezynki, malinki, ja wszystkie was pingwinki, calowac chce.
                                                  • nie powiedzialem ze zaloba jest depresja, ale zachodzi pewne podobienstwo. dalem
                                                    ci ilustracje, bo chyba do tego ze zaloba nie wynika ze straty juz trudno by ci
                                                    bylo kwestionowac. no jak z zalozenia zalozysz ze ahedonia nie moze byc
                                                    egzogenna to co ja ci poradze na twoje zalozenia? i nie powiedzialem takze ze
                                                    dla depresji ahedonia jest typowa.
                                                  • Czyli twierdziłbyś, że anhedonia to po prostu jest dlatego, że nie
                                                    ma przyjemnych rzeczy na świecie??
                                                    No cóż jeśli tak to odpowiem na to, że nie ma dla tej osoby co ma
                                                    anhedonie przyjemnych rzeczy z powodu wadliwego działania mózgu,
                                                    który uniemożliwa jej odczuwanie przyjemności.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • nie twierdzilbym. twierdzilbym ze jest to termin do opisywania pewnego stanu
                                                    psychicznego. i nie nie ma zadnych podstaw zeby go ograniczac jesli chodzi o
                                                    geneze, a zwlaszcza juz tak twardo, ze kazda ahedonia ma tlo organiczne. nie
                                                    jest sklasyfikowany jako choroba.
                                                  • Jestem ciakaw skąd ten opór??
                                                    Jaka wiedza o nas wynika z teorii psychologicznych?
                                                    To sa tylko surogaty dla naiwnych i trzeba się pogodzić otwarcie, że
                                                    ostatecznie wyjaśnienie naszych zachowań da nam dokładne poznanie
                                                    funkcjonowania naszych mózgów. To co tu prezentujecie razem z
                                                    dala.tatą to jest atak wynikający może z niechęci do ciała, biologii
                                                    organów, i zapewne z sentymentu do wyjaśnień humanistycznych. Po
                                                    prostu nie wiem jaki może mieć inny cel ta dysputa.


                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • opor przed ideologia "naukowa". materialista drogi neuroleptyku to ja bylem
                                                    duzo wczesniej jak ty jeszcze akty strzeliste pisales jak irracjonalny jest sens
                                                    psychiatrii.
                                                  • Twierdzisz, że te wszystkie badania z użyciem nowoczesnych metod
                                                    obrazowania pracy mózgu to pseudonauka???
                                                    Czy ci badacze tracą tylko czas ???
                                                    Widzisz jednak nie ma spoczęcia na laurach widocznie, skoro jest
                                                    potrzeba takich badań. To udowadnia też, że w gruncie rzeczy teorie
                                                    humanistyczne naszych zachowań są niewiele warte.
                                                    Gdyby dala.tata miał racje to wszyscy którzy by go przeczytali
                                                    stwierdziliby "...O rany badanie mózgu w celu szukania przyczyny
                                                    anhedoinii, schizofrenii to idotyzm, mamy już przecież bardzo dobre
                                                    wytłumaczenia jak to się dzieje..."
                                                    Nie wiem co ciebie odwiodło od dobrego tropu.
                                                    Mnie chyba głownie zawód z powodu słabej jakości leczenia
                                                    psychiatrycznego. Ale nie można ignorować możliwości iż może to się
                                                    zmienić w przyszłości na lepsze, naukowcy pracują przecież ciągle i
                                                    wiedza się poszerza.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • po co mi wmawiasz rzeczy, ktorych nie twierdzilem? mowilem o ideologi naukowej
                                                    ktora ty uprawiasz, a nie o tym co robia naukowcy.

                                                    To udowadnia też, że w gruncie rzeczy teorie
                                                    > humanistyczne naszych zachowań są niewiele warte.

                                                    to udawadni w gruncie rzeczy ze nawet nie masz pojecia czym sie zajmuja nauki
                                                    humanistyczne jak i jakiekolwiek nauki

                                                    od jakiego glownego tropu? materializmu? nic mnie nie odwiodlo.

                                                    --

                                                    zawal serca bez serca jest niemozliwy
                                                  • > po co mi wmawiasz rzeczy, ktorych nie twierdzilem? mowilem o
                                                    ideologi naukowej
                                                    > ktora ty uprawiasz, a nie o tym co robia naukowcy.

                                                    Czyżby to mój wymysł, że np. schizofrenia to choroba mózgu??

                                                    > to udawadni w gruncie rzeczy ze nawet nie masz pojecia czym sie
                                                    zajmuja nauki
                                                    > humanistyczne jak i jakiekolwiek nauki

                                                    Wygląda na to, że czasami dezinformacją.

                                                    > od jakiego glownego tropu? materializmu? nic mnie nie odwiodlo.

                                                    Zaskoczyłeś mnie.

                                                    Ale nie wiem czemu musimy dalej dyskutować jeśli nic co napisałem
                                                    nie zostało przez ciebie obalone. Schodzimy na tematy poboczne.
                                                    Zaneguj wyniki tych badań co podałem w odnośnikach, tam są konkrety.
                                                    A jeśli twierdzisz, że wnioski z tych badań nie wskazują wcale, że u
                                                    podstawy schizofrenii lub anhedonii są dysfunkcje w obrębie mózgu to
                                                    w takim razie nie mamy o czym gadać, bo nic się tobie nie da
                                                    udowodnić.


                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • Linki odajdziesz nieco niżej w mojej odpowiedzi na post dala.tata

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • a co maja badania do tresci dyskusji? chowasz sie za badaniami, bo to ladnie
                                                    wyglada, ze za oredownika prawdy naukowej robisz a przebieg dyskusji dotyczyl
                                                    czegos innego.

                                                    odpowiedziales mi na pytanie czy ahedonia jest jednostka chorobowa z wyraznie
                                                    zaznaczonymi kryteriami diagostycznymi, co do ktorej nastepnie mozemy jakies
                                                    badania przeprowadzac? ja wiem o tym ze jest terminem opisujacym stany w roznych
                                                    zaburzeniach psychicznych. i jakie masz badania stwierdzajace ze za kazdym razem
                                                    mamy do czynienia ze zmianami organicznymi, lub tez kryteria diagnostyczne,
                                                    ktore by nie pozwalaly opisu slowem ahedonia pewnych stanow, gdyz jest to
                                                    odrebna jednostka chorobowa.
                                                  • Nie ładnie wyglądają tylko można są tam pewne niewygodne dla ciebie
                                                    wnioski. Ja się nie zasłaniam tylko ty unikasz jak ognia konkretów,
                                                    których nie umiesz obalić.

                                                    odpowiedziales mi na pytanie czy ahedonia jest jednostka chorobowa
                                                    z wyraznie
                                                    > zaznaczonymi kryteriami diagostycznymi, co do ktorej nastepnie
                                                    mozemy jakies
                                                    > badania przeprowadzac?

                                                    Chcesz robić zemnie idotę? To odpowiedz sobie co te badanie w
                                                    podanym przezemnie linku badało?? Nie badało zjawiska anhedonii
                                                    wcale??

                                                    ja wiem o tym ze jest terminem opisujacym stany w roznyc
                                                    > h
                                                    > zaburzeniach psychicznych.

                                                    Jest terminem opisującym konkretny stan a mianowicie niemożliwości
                                                    odczuwania przyjemności a nie stany w liczbie mnogiej.

                                                    i jakie masz badania stwierdzajace ze za kazdym raze
                                                    > m
                                                    > mamy do czynienia ze zmianami organicznymi, lub tez kryteria
                                                    diagnostyczne,
                                                    > ktore by nie pozwalaly opisu slowem ahedonia pewnych stanow, gdyz
                                                    jest to
                                                    > odrebna jednostka chorobowa.

                                                    Jakby nie patrzeć nazwa choroby i jej opis to jest tez opis jakiegoś
                                                    stanu.
                                                    Nie wiem do czego zmierzasz ale tak pokrętnie zaczynasz pisać, że
                                                    mam poważne problemy ze zrozumieniem o co tak naprawdę ci chodzi.
                                                    Anhedonia jest traktowana obecnje jako objaw, co nie przeszkadza
                                                    badać jakie patologie ją wywołują.


                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • zmierzam do wnioskow logicznych. istnienie zmian organicznych powodujacych
                                                    ahedonie nie oznacza ze wszystkie stany okreslamne ahedonia maja pochodzenie
                                                    organiczne. nie jest to wyszczegolniona jednostka chorobowa dotyczaca stanow
                                                    spowodowanych organicznymi zmianami w mozgu. jest to tylko opis objawow.
                                                  • no i zajrzalem do tego badania. i na co to ma byc dowod, jest takiekolwiek slowo
                                                    o genezie ahedoni?
                                                  • > no i zajrzalem do tego badania. i na co to ma byc dowod, jest
                                                    takiekolwiek slow
                                                    > o
                                                    > o genezie ahedoni?

                                                    To oznacza, że nic Pan nie zrozumiał.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • zmierzam do wnioskow logicznych. istnienie zmian organicznych
                                                    powodujacych
                                                    > ahedonie nie oznacza ze wszystkie stany okreslamne ahedonia maja
                                                    pochodzenie
                                                    > organiczne.

                                                    Ale żeś pięknie przywalił kleksa.
                                                    Zaspokoić twoje zachcianki to niewykonalne, tylko żeby to udowodnić
                                                    trzeba by zbadać wszystki przypadki anhedonii do dzis i od dzisaj w
                                                    nieskonczoność. Bo a nóz powiesz, że jutro może znajdzie się
                                                    wyjątkowy przypadek anhedonii gdzie nie bedzie żadnych zmian w
                                                    funkcjii struktur mózgu. Stawiasz zadania praktycznie niewykonalne.
                                                    Zasady zachowania enegii nie da się potwierdzić we wszystkich
                                                    przypadkach bo musielbyśmy badać wszystkie procesy we wszechświecie
                                                    w niskończoność i nigdy byśmy jej nie potwierdzili jeśliby trzymać
                                                    sie Pańskich kaprysów.
                                                    Wiec Pańska logika jest Gowno warta:)
                                                    Poza tym to, że nie ma absolutnej weryfikacji, a tego nikt przy
                                                    zdrowych zmysłach nie wymaga od naukowców poza Panem w takich
                                                    przypadkach, to nie znaczy, że inna teza jest prawdziwa i że te
                                                    niezbadane przypadki to musza wiązać się z tym czym by Pan chciał by
                                                    się wiązały.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • > Ale żeś pięknie przywalił kleksa.
                                                    > Zaspokoić twoje zachcianki to niewykonalne, tylko żeby to udowodnić
                                                    > trzeba by zbadać wszystki przypadki anhedonii do dzis i od dzisaj w
                                                    > nieskonczoność.

                                                    alez poszedlem na reke. ale napisales ze jest pokretne i nie rozumiesz.
                                                    wystarczylo ze ahedonia zostanie uznana za jednostke chorobowa, z jasno
                                                    okreslonymi kryteriami, dotyczaca zmian organicznych mozgu i wtedy rozne stany
                                                    podobne nieorganicznym pochodzeniu nie sa uznawane za ahedonie. i zamykam buzie.
                                                    na razie tak nie jest. bo na razie taka jest prawda bniewiele psychiatria wie o
                                                    genezie, leczenie jest objawowe.
                                                  • Kryteria anhedonii są proste jak drut
                                                    Anhedonia zdrowiem nie jest, wiec czy jest objawem czy choroba to
                                                    tak naprawdę guzik kogoś obchodzi, i zupełnie nie zmienia to postaci
                                                    rzeczy co leży u podstaw tejże.
                                                    Przytoczyłem badanie wykazujące iz istotnie mózgi osób z anhedonią
                                                    wykazują nietypowe działanie w pewnych obszarach. A wieć takie które
                                                    tylko potwierdza, że u podstawy anhedonii leży nieprawidłwo
                                                    działający mózg.

                                                    Nie rozumiem co te formalizmy w stylu uznania za jednostkę chorobową
                                                    zminiają, jeśli ludzie chca się z niej leczyć i co to tak naprawdę
                                                    zmienia??

                                                    bo na razie taka jest prawda bniewiele psychiatria wie o
                                                    > genezie, leczenie jest objawowe

                                                    Owszem wie niewiele ale wiemy, że to jest efekt jakieś dysfunkcji w
                                                    mózgu a te badanie nam daje obraz jaka bliżej to dysfunkcja może być.
                                                    Gdyby nie wierzono, że tzw. zaburzenia psychiczne nie mają u podstaw
                                                    nieprawidłowości w funkcjoowania mózgu, to nie wykonywanoby tych
                                                    wszytkich badań, które mają na celu ich odkrycie.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • Ja kończe tą dyskusje na dzisaj. I nie wiem czy w ogóle ma ona
                                                    dalszy sens. Oryginalnie zaczeła się ona od tego, że dala.tata
                                                    twierdził, że nie udowodniono iż anhedonia ma podstawy biologiczne
                                                    co też obaliłem, podałem tez link do badania, które opisuje jakie
                                                    anomalie występuja w mózgach osób majacych anhedonię.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • neuroleptyku co to znaczy podstawy? juz byla o tym mowa, czy ktokolwiek
                                                    kwestionowal istnienie mozgu? rozmowa dotyczyla genezy.
                                                  • moj angielski jest nedzny i dlatego nie chcialo mi sie czytac, ale na ile
                                                    zrozumialem chodzi o rejony mozgu , w ktorych przesadzanie o genezie tych zmian
                                                    jest najbardziej klopotliwe.
                                                  • Badanie nie sugeruje jakie obszary mózgu sa kłopotliwe, ale sugeruje
                                                    jakie anomalie w jakich rejonów mózgu przyczynaja się do powstania
                                                    anhedonii. To że jest ona efektem jakieś anomalii gdzieś w mózgu to
                                                    co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości. To jest teraz kwestią
                                                    zawężania pola badań. Badanie te jest puktem wyjścia do następnych
                                                    potwierdzjacych te odkrycia lub też które demonstrują inne
                                                    obserwacje których nie stwierdzono w tym. Być moze też inne obalą
                                                    zupełnie te wnioski, ale na pewno nie obalą tego, że anhedonia to
                                                    efekt jakieś dysfunkcji w mózgu.
                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • Być moze też inne obalą
                                                    > zupełnie te wnioski, ale na pewno nie obalą tego, że anhedonia to
                                                    > efekt jakieś dysfunkcji w mózgu.

                                                    no przy zalozeniach z zakresu filozofi umyslu bez watpienia , tak jak nic mi nie
                                                    udowodni ze nie jestem centrum wszechswiata.
                                                  • problem polega na tym ze wogole nie rozumiesz co do ciebie pisze wczesniej
                                                    datala i ja. podekcytowales sie istnieniem mozgu tak jakbys odkryl raptem
                                                    zszokowany ze czlowiek to nie dusza niematerialna.
                                                  • Dziekuję za wyczerpującą dyskusję, ale ja nie mam nic do dodania.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • dobranoc.
                                                  • GDZIE TO JEST NAPISANE???? kurcze, neuroleptyku, irytuje mnie nieuczciwosc w
                                                    dyskusji. prosze konkretny cytat podac: gdzie jest napisane,

                                                    "jakie anomalie w jakich rejonów mózgu przyczynaja się do powstania anhedonii. "

                                                    gadasz bzdury neuropleptyku i zwyczajnie falszujesz swoje wlasne linki.


                                                    neuroleptyk napisał:

                                                    > Badanie nie sugeruje jakie obszary mózgu sa kłopotliwe, ale sugeruje
                                                    > jakie anomalie w jakich rejonów mózgu przyczynaja się do powstania
                                                    > anhedonii. To że jest ona efektem jakieś anomalii gdzieś w mózgu to
                                                    > co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości. To jest teraz kwestią
                                                    > zawężania pola badań. Badanie te jest puktem wyjścia do następnych
                                                    > potwierdzjacych te odkrycia lub też które demonstrują inne
                                                    > obserwacje których nie stwierdzono w tym. Być moze też inne obalą
                                                    > zupełnie te wnioski, ale na pewno nie obalą tego, że anhedonia to
                                                    > efekt jakieś dysfunkcji w mózgu.


                                                    --
                                                    We are the Borg. Resistance is futile
                                                  • drogi neuroleptyku, niczego takiego nie obaliles. nie pokazales jeszcze
                                                    niczego, co wskazywaloby na to, ze anhedonia (czy schizofrenia) jest
                                                    biologiczna. badania do kotrych sie odniosles pokazaly jedynie korelaty
                                                    neurofizjologiczne anhedonii (a i to jest waptliwe, jednak zsotawiam to).


                                                    neuroleptyk napisał:

                                                    > Ja kończe tą dyskusje na dzisaj. I nie wiem czy w ogóle ma ona
                                                    > dalszy sens. Oryginalnie zaczeła się ona od tego, że dala.tata
                                                    > twierdził, że nie udowodniono iż anhedonia ma podstawy biologiczne
                                                    > co też obaliłem, podałem tez link do badania, które opisuje jakie
                                                    > anomalie występuja w mózgach osób majacych anhedonię.
                                                    >


                                                    --
                                                    blue skies research rules!
                                                  • Co to znaczy jednie korelaty??
                                                    A co mają odkryć te badania, anapis w mózgu pt. "Ja jestem
                                                    odpowiedzialny za anhedonie"?? Czy jak masz hemiplegię i zrobią ci
                                                    badnie, kóre wykazuje, że masz udar w mózgu to tylko korelata??
                                                    Może ten paraliż to efekt konwersji histerycznej?? Albo inny
                                                    przykład. Czy obecność wirusa Hiv w organizmie i zmniejszona ilość
                                                    limfocytów CD4 to tylko korelaty a nie dowód, że wirus ten powoduje
                                                    AIDS?

                                                    Co z zapisem EEG w epilepsji też tylko korelata??
                                                  • to znaczy, ze jesli napije sie wina i po jakims czasie zaczne chodizc wezykiem,
                                                    nie znaczy ze to chodzenie wezykiem spowodowalo ze jestem pijany. albo jeszcze
                                                    co innego: jesli otwieram okno zawsze po przejechaniu pociagu, nie znaczy ze to
                                                    otwarcie okna spowodowalo ze pociag przejechal.

                                                    a zatem: to, ze gdy mam anhedonie, obserwuje sie w mnie pewne zjawiska w mozgu,
                                                    wcale nie znaczy ze to te zjawiska spowodowaly, ze mam anhedonie.

                                                    proste? bardzo proste.

                                                    --
                                                    Doktorat - nauka - uczelnia
                                                    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
                                                  • Napisz jeszcze panie dala.tata , że posiadanie wąsów nie oznacza, że
                                                    powodują one skłonności do totalitaryzmu, bo Hitler i Stalin mieli
                                                    wąsy i totalitaryzm im się podobał.
                                                    Nie wiem jak daleko się posuniesz w idiotyzmach.
                                                    Podajesz klasyczne post hoc ergo propter hoc , ale każdy kto trochę
                                                    myśli wyłapie taki sofizmat i nie uzna takich luźnych związków na
                                                    podstawie samego następstwa.
                                                    Badania nie pozostawiają z ciebie suchej nitki. Badacze ci mogliby
                                                    też badać korelacje smrodliwości baków, czy notowań giełdowych czy
                                                    pierwszych liter w nazwiskach tylko, że nie można by było tego
                                                    potraktować więcej niż jako kiepski żart. Ty zdajesz się tego nie
                                                    rozróżniać, albo rozróżniasz tylko celowo chcesz udowodnić swoją
                                                    racje myśląc, że ja tego nie wyłapię. Miałem już tu nie pisać ale
                                                    zdaję sobie sprawę jak dezinformujesz ludzi, mam cichą nadzieje, że
                                                    rozpoznasz w końcu błąd w rozumowaniu. Ja jestem świadom, że
                                                    popełniałem błędy w przeszłości wypowiadając się tutaj na te tematy.

                                                    Nie umiesz wcale obalić ścisłej zależności tych nieprawidłowości
                                                    funkcyjnych w DLPC z gorszymi wynikami testów a co za tym idzie
                                                    upośledzonymi możliwościami poznawczymi u tych ludzi. Z tego wysuwa
                                                    się prosty wniosek, że upośledzenia poznawcze w schizofrenii są
                                                    wynikiem gorszej aktywacji tego obszaru. Mimo że anomalii w
                                                    schizofrenii jest dużo więcej (ale one związane są z innymi
                                                    aspektami choroby) to jednak większy poziom aktywacji DLPC u grupy
                                                    zdrowych przekłada się na lepsze wyniki. Nie twierdze, że te badanie
                                                    (a) nam wyjaśniają wszystko o schizofrenii tak samo jak i to nt.
                                                    anhedonii, to tylko maciupkie kroczki. Z prostego powodu, że mam
                                                    dostęp tylko do streszczenia trudno przytaczać więcej konkretów na
                                                    temat anhedonii.

                                                    Jeśli te badania pokazują korelacje o tej samej naturze jak twoje
                                                    okno i pociąg, to tak jakbyś powiedział, że te badania są zwykłą
                                                    parodią badań. Możesz jeszcze napisać to milion razy, że nic nie
                                                    udowodniono ale to, że nic nie udowodniono nie znaczy, że teza jest
                                                    nieprawdziwa co więcej te dowody i sam fakt, że takie badania się
                                                    przeprowadza udowadniają, że teza jest prawdziwa i ostateczna
                                                    wiedzę i skuteczne leczenie może nam zapewnić tylko poznanie
                                                    funkcjonowania mózgów ludzi z tzw. "chorobami psychicznymi". Po
                                                    prostu jak możesz coś skutecznie leczyć, kiedy nie wiesz co jest nie
                                                    tak? Jak naprawisz zepsuty telewizor, kiedy nie wiesz gdzie leży
                                                    problem. Otóż mózg to taki super skomplikowany komputer i wiemy, że
                                                    u schizofreników nie działa prawidłowo i to nie ulega dyskusji. No
                                                    chyba, że uznajesz schizofrenię za wariant normy wtedy i przyczyny
                                                    neurologiczne będą też normą, ale jeśli uznajesz ją za chorobę to
                                                    nie może to być niż innego niż choroba mózgu. Wiemy więc, że mózg
                                                    działa nieprawidłowo a priori tyle tylko, że nie wiemy co dokładnie
                                                    pomijając to, że ukończone do tej pory badania już przybliżają nam
                                                    podejrzane obszary. O ile do detalicznego i wyczerpującego
                                                    wytłumaczenia co powoduję ta chorobę jest daleko, to mamy już
                                                    pierwsze punkty zaczepne "pierwsze nieśmiałe wnioski". Ale Pan by to
                                                    zapewne najlepiej wylał to do kibla jak niesmaczną zupę, bo jest Pan
                                                    przekonany, że to otoczenie, zła rodzina, matka schizofreniczna etc
                                                    i cos tam jeszcze jest przyczyną "choroby umysłu" . Tylko jak to
                                                    jest, że wielu ludzi mając "złą" rodzinę, toksyczne otoczenie i
                                                    niemiłe przeżycia jakoś nie ma schizofrenii, depresji, etc??. Baa
                                                    jak to jest, że ludzie żyjący w ubóstwie czy po przejściach bywają
                                                    szczęśliwi i bogaci którym nic nie brakuje i żyli całe życie jak w
                                                    inkubatorze cierpią?? Czy to nie sugeruje gdzie trzeba szukać
                                                    wyjaśnień?? Czy to nie sugeruje gdzie leży istota problemu?? Łatwo
                                                    zwalić winę na otoczenie, ale istotnie przyczyna jest w środku nas
                                                    tyle tylko, że nie w jakieś abstrakcyjnej podświadomości ale pod
                                                    czaszką w jej wnętrzu, w mózgu.
                                                    Pytam się co nam pozostaje jeśli przestaniemy doszukiwać się
                                                    problemów w mózgu? Jakie skuteczne leczenie pański humanizm
                                                    gwarantuje?? Co on nam tak naprawę wyjaśnia?? Panu się wydaje, że
                                                    jest jakaś dobra alternatywa?? tylko jaka?? Bo ja widzę tylko
                                                    uprawianie barokowych form, sztuki dla sztuki, ornamentyka bez
                                                    treści.
                                                    Co jest tym leczeniem anhedonii ? Spacerki na świeżym powietrzu? No
                                                    jakoś nie zadziałały.
                                                    Te starania przypominają mi wmawianie ślepcowi żeby postarał się coś
                                                    zobaczyć i żeby nie przestawał próbować.. "Leczenie może potrwać
                                                    wiele lat". A na zakończenie nieudanego "leczenia' zawsze można
                                                    zwalić winę na pacjenta sklecając typową teorie ad hoc częstą w
                                                    psychoterapii "Nie starał się Pan widocznie dostatecznie'

                                                    Pan zdaje się pisze na temat książki, więc czy jest Pan naprawdę
                                                    święcie przekonany o słuszności swoich tez?? Może i jest to
                                                    intuicyjne doszukiwać się przyczyn tych zaburzeń w otoczeniu, ale ta
                                                    intuicja jak to, że obserwując niebo to Słońce zdaje się okrążać
                                                    Ziemię a nie odwrotnie może wprowadzać nas w błąd. To co wydaje się
                                                    tak oczywiste niestety czasami zawodzi a kolejnym przykładem jest,
                                                    że jeden ze "składników" wody czyli wodór - żywiołu, który jest
                                                    jakby antytezą ognia okazał się być bardzo wybuchowy. Miłej nocy:)

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • jak pan dzielisz sie swoja wiara naukowa to badz pan swiadom ze dzielisz sie
                                                    wiara, a nie wiedza naukowa. nauka ma mozliwosci ustalania zwiazkow przyczynowo
                                                    skutkowych, badania o ahedoni wogole tego nie ustalilo. twoje odpowiedzi to
                                                    tylko sofizmaty, i insynuacje calkowicie nie uzasadnione, ale duzo rzeczywistych
                                                    zrodlach i intencjach twojej wiedzy.

                                                    a to ze cos ma biologiczna "podstawe" nie oznacza ze ma biologiczna geneze. to
                                                    ze poszukiwania ida w kierunku medycznym, oznacza tylko ewentualna mozliwosc
                                                    ingerencji, a nie przesadza o naturze genezy.


                                                    jesli mozg jest komputerem, to to ze musi istec hardwere zeby mogl dzialac jest
                                                    oczywiste, ale uszkodzony tez moze softwere.
                                                  • Ja nie stwierdziłem, że badanie jakiekolwiek dotyczące tzw. "chorób
                                                    psychicznych" odkryło ostateczną przyczynę, jedynie sugerują one
                                                    jakie obszary są za chorobę, badź pewne aspekty choroby
                                                    odpowiedzialne (to juz kwestia o czym dokładnie rozmawiamy). Być
                                                    może faktycznie badanie nt. anhedonii wielkiej pewności nam nie daje,
                                                    że to akurat dysfunkcja tych obszarów, bo być może jest to
                                                    bardziej skomplikowane.Niemniej jednak twierdzenie, że nie jest
                                                    to efekt nieprawidłowej funkcji mózgu i że trzeba do udowadniać, że
                                                    jest to myślenie naiwne i nierozsądne bo po prostu jeśli to choroba
                                                    to choroba mózgu bo czego innego??. Nawet uważam, że twierdzenie, że
                                                    nie jest to efekt dysfukcji tych rejonów wymienionych w badaniu jest
                                                    też głupotą bo nie potrafisz obalić tej obserwacji, która na to
                                                    wskazuje. Mozesz tylko powiedzieć, że przydałoby się to potwierdzić
                                                    dalszymi badaniami i zgłebić dalej czemu nie zaprzeczam.
                                                    Tylko
                                                    odkrycie tajemnic funkcjonowania naszej mózgownicy da nam
                                                    wytłumaczenia i możliwość opracowania metody leczenia, która uderzy
                                                    w same sedno problemu. Podawałem przykłady, że szukanie problemów na
                                                    zewnątrz jest błędne i nie wyjaśnia sedna sprawy ani o jotę, a
                                                    miliony psychologów ciągle o tym nawija i nic z tego nie wynika.
                                                    Zapytaj psychologa o wyjaśnienia nt. schizofrenii, depresji, ocd,
                                                    bipolar. Zapewne będzie się silić na wyjaśnienia przy niektórych z
                                                    nich, ale będą to nic nie warte bajeczki.

                                                    to
                                                    > ze poszukiwania ida w kierunku medycznym, oznacza tylko ewentualna
                                                    mozliwosc
                                                    > ingerencji, a nie przesadza o naturze genezy.

                                                    To jest własnie sofizmat.
                                                    Poszukiwania mają na celu odkrycie natury dysfunkcji, co jeśli
                                                    zostanie osiągnięte da nam możliwość opracowania metod leczenia.
                                                    Po co leczyć mózg skoro ty wierzysz, że jest u chorych psychiczne
                                                    działający prawidłowo tzn. nie jest chory, a może masz na myśli, że
                                                    te leki mają leczyć psychikę??? Nie są to normalne reakcje na stres
                                                    i trudności życiowe. Badania pokazują, że w tych samych warunkach,
                                                    podczas wykonywaniu tych samych zadań mózgi chorych funkcjonują
                                                    inaczej. Więc anhedonik nie ma wcale możliwości lub ma znacznie
                                                    zmniejszoną fizyczną możliwość odczuwania przyjemnosci i obojętnie
                                                    za jak przyjemne rzeczy by się nie zabierał to przyjemności nie
                                                    odczuje. Te wasze wytłumaczenia to przemycanie bzdur. Jeśli problem
                                                    jest na zewnątrz, to nie leczymy czy szukamy cudownego leku na ból,
                                                    bo kamień uwiera w stopę w bucie, tylko go wyjmujemy. Jeśli dla was
                                                    badania są analogiczne do tego przykładu to się ośmieszacie
                                                    zarzucając mi sofistykę. Otóż w przypadku tzw "chorób psychicznych"
                                                    nie uwiera z zewnątrz tylko od wewnątrz.

                                                    Przytoczyłem faktycznie słowo komputer, ale to nie znaczy, że mózg
                                                    ma podobny podział na software i hardware. Z resztą software to też
                                                    hardware jak się głebiej zastnowić, pity i landy na nośniku cd,
                                                    domeny magnetyczne na dysku twardym, wszystko co wykonuje komputer i
                                                    program dzije się fizycznie. Ten "software" bo tak naprawdę tego bym
                                                    tak nie nazwał o którym Pan wspomina jest efektem wynikającym ze
                                                    struktury mózgu. Nasz mózg to nie PC na którym możesz instalować
                                                    rózne systemy operacyjne i w tym punkcie analogia to komputerów się
                                                    urywa. Nie załadujesz sobie nowego OS bez zmiany architektury
                                                    hardware tak jak to jest możliwe w PC. Nie staniesz więc się z
                                                    depresiaka człowiekiem pełnym życia od samego gadania i rozmyślania,
                                                    to strata czasu i historie ludzi na tym forum i nie tylko tutaj to
                                                    potwierdzają. By taka zmiana była możliwa potrzebna jest zmiana
                                                    architektury, sposobu funkcjonowania naszego mózgu, bliżej nam do
                                                    kalkulatorów niż PC pod względem elastyczności. To jest dobre z
                                                    punktu widzenia naszych interesów, jeśli można by było nami tak
                                                    łatwo manipulować jak tym co robi komputer to byłby problem, natura
                                                    o to zadbała by tak nie było. Psychologów można nazwać takimi
                                                    hakerami, którym się wydaje, że mogą włamać się do tego niby OS
                                                    oczywiście za naszą zgodą i go zmienić i co za tym idzie
                                                    przeprogramować jakby nasze zachowania, ale to działanie skazane na
                                                    porażkę.

                                                    Co do genezy biologiczne wytłumaczenia daja nam nieprównywalnie
                                                    lepsze perspektywy i spójne wytłumaczenia do dołu do góry. W ramach
                                                    tej samej nauki tłumaczone są inne "niepsychiatryczne" choroby mózgu
                                                    i inne choroby w ogóle, także innych zwierząt (bo człowiek
                                                    zwierzeciem jest na pewno) czy organizmów. Idąc nieco śladami
                                                    Bertrady na pytanie dlaczego mózgi chorych działaja tak a nie
                                                    inaczej można doszukiwać się przyczyn w genetyce i istonie badania
                                                    sugerują poważny wpływ genów. Oczywiście bierze się też pod uwagę
                                                    efekt środowiska, ale to nie musi oznaczać od razu wychowania czy
                                                    stresu. Mogą to być biologiczne czynniki środowiskowe, jak przebyte
                                                    choroby itp. Być może te deficyty są wynikiem jakiś zakłuceń w
                                                    następstwie zmian w okresie dojrzewania płciowego. Jest wiele
                                                    niewiadomych. Ale odgrzewanie tych samych kotletów po raz nty i
                                                    pisanie o toksycznych rodzinach przy odrzucaniu biologicznych
                                                    przyczyn i uwarunkowań jest po prostu uporem dla samego bycia
                                                    upartym. Wy nie chcecie by ludziom było lepiej, bo taki układ wam
                                                    odpowiada, wieloletnie cykle psychoterapii i pisanie książek które w
                                                    sumie nie róznia się od Harriego Pottera. Także dlatego, że możecie
                                                    się wykazać swoją pseudo wiedzą. Zależy wam by pacjenci byli
                                                    uwikłani w te bagno kofabulacji do których ich zachęcacie tak
                                                    ochoczo. Stygmatyzacja się nigdy nie skończy jeśli nie przyznamy w
                                                    koncu, że tzw. "choroby psychiczne" to po prostu najzwyczajniej w
                                                    świecie choroby mózgu. Jeśli nadal będa to jakieś dziwne specjalne
                                                    choroby jak "choroby psychiki" co jest nonsensem to nie dziwcie się,
                                                    że dla wieszkosci ludzi to oznacza tyle, że te choroby nie są wcale
                                                    chorobami a schizofrenik będzie stygmatyznowany jako świr a nie
                                                    chory, będzie nadal jak niebezpieczny bandyta.

                                                    Więc nie ulega wątpliwości, że przyczyny zaburzen psychicznych leża
                                                    w mózgu, człowiek to nie jest tabula rasa by środowisko zewnętrzne
                                                    mogło go dowolnie kształtować i wszystko tłumaczyć, w przypadku
                                                    chorób psychicznych można mówić o nich (przyczynach zewnętrznych)
                                                    raczej tylko w formie zdarzeń, które wywołały defekty prowadzace do
                                                    nieprawidłowej pracy mózgu, bo to jakie geny dostajesz zależy od
                                                    tego jakimu ludzmi i z jakimi genami będą rodzice. Wieć geneza
                                                    w jakims tam sensie na pewno zewnętrzna od nas, ale co z tego jak
                                                    genetyczna i biologiczna, czyli nie będąca środowiskową we własciwym
                                                    znaczeniu tego słowa?? Napiszecie, że to rodzice są przyczyną
                                                    schizofrenii?? Chyba nie...Więc wasze zastrzeżenia są nic nie warte.

                                                    Wiem, że będziecie się upierać, że to nic nie dowodzi przyrównując
                                                    to do naiwnch analogii, że nie można z tego wyciągnąć wcale takich
                                                    wniosków jak z tego, że wąsów Hitlera i Stalina nie można wyciągnąć
                                                    wnioskow, że one przyczyniają się do takich poglądów na politykę u
                                                    ich posiadaczy. Tylko jak do licha checie wytłumaczyć sałatę słowną
                                                    w mowie schizofreników, już nie mowię nawet o głupotach, że ktoś
                                                    twierdzi, że ma ptaki w brzuchu, ale mówie tu o "zdaniach" pełnych
                                                    neologiznmów gdzie panuje zupełny chaos?? Jest taka teoria, że
                                                    schizofrenia to rodzaj ubocznego efektu ewolucyjnego rozwoju
                                                    naszego "modułu mowy", czy szerzej intelektu. Wygląda ona całkiem
                                                    obiecująco i jeśli ktoś w nią wierzy, to musi niechybnie zgodzić
                                                    się, że przynajmniej schizofrenia wynika z gorszego funkcjonowania
                                                    mózgu.

                                                    twoje odpowiedzi to
                                                    > tylko sofizmaty, i insynuacje calkowicie nie uzasadnione,

                                                    Całkowicie nieuzasadnione??
                                                    Pisz co chcesz, ale to nie znaczy, że twoja wypowiedź ma jakikolwiek
                                                    inny sens niż wynikającea z niej chęc żeby mieć rację za wszelką
                                                    cenę.


                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleu
                                                  • moj pierwszy post zostal uznany za okropny argument ad hominem :-), po czym ciag
                                                    projekcji neuroleptyka na moja osobe, czyli forumowa farsa. nie mam z czym
                                                    dyskutowac, bo twoje wyznanie wiary jest twoja sprawa. ciag sofizmatow i
                                                    argumetow w duchu ze u was bija murzynow mnie juz nuzy. mam nadzieje ze nie
                                                    dozyje czasow ze za pomoca inzynieri mozgu beda mnie uczyc jak usiasc na kiblu.

                                                    no to ze fizyka polyka informatyke to juz mnie przeroslo. dobranoc.
                                                  • mam nadzieje ze nie
                                                    > dozyje czasow ze za pomoca inzynieri mozgu beda mnie uczyc jak
                                                    usiasc na kiblu.

                                                    A to nie umiesz??
                                                    Jak uważasz, że nie ma sensu dyskutować to trudno.
                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • > Jak uważasz, że nie ma sensu dyskutować to trudno.

                                                    nie odpowiedziales na zaden argument inaczej niz ze jest glupi. powtarzasz
                                                    ciagle to samo. za maska robisz? jak "jeszcze raz powtorzysz" to moc
                                                    przekonywania wzrosnie?
                                                  • Nuroleptyk napisal
                                                    >Być może faktycznie badanie nt. anhedonii wielkiej pewności nam nie
                                                    >daje,że to akurat dysfunkcja tych obszarów[/b], bo być może jest
                                                    >to bardziej skomplikowane.[b]Niemniej jednak twierdzenie, że nie
                                                    >jest to efekt nieprawidłowej funkcji mózgu i że trzeba do
                                                    >udowadniać, że jest to myślenie naiwne i nierozsądne bo po prostu
                                                    >jeśli to choroba to choroba mózgu bo czego innego??.
                                                    Badania nie pokazuja choroby mozgu pokazuja tylko ze u osob z
                                                    gleboka depresja/anhedonia zmiejsza sie aktywnosc w medial frontal
                                                    cortex a zwieksza sie aktywnosc w inferior frontal cortex i w
                                                    anterior cingulate, thalamus, putamen i insula.
                                                    Wedlug tego artykulu aktywnosc w putamen and thalamus, jest zwiazana
                                                    ze smutkiem a anterior cingulate moze byc zwiazana z anhedonia.
                                                    Te badania pokazuja tylko jakie regiony mozgu sa zwiazane ze
                                                    smutkiem czy anhedonia. Nie ma tutaj mowy o zadnej chorobie mozgu i
                                                    trudno to kwalifikowac jako dowod ze anhedonia ma podloze
                                                    biologiczne.
                                                    Kiedys tez nie potrafilem odczuwac szczescia bo to bardzo powszechne
                                                    u osob z depresja i schizofrenia. To sie zmienilo, obecnie odczuwam
                                                    radosc i szczescie.
                                                    Pozbylem sie mojej negatywnosci, nieustannej krytyki, zlosci i
                                                    niezadowolenia.
                                                    Wszyscy mamy wolny wybor. To od nas zalezy czy szanujemy innego
                                                    czlowieka, czy tez nie, czy krytykujemy czy nie, czy chcemy sie
                                                    cieszyc zyciem czy je negowac. Kazdy ma wybor i ten wybor decyduje
                                                    kim jestesmy.
                                                    Serdeczne pozdrowienia.
                                                  • no panie mask, moze tlumaczcie te nazwy, bo ich niezrozumialosc jeszcze kogos
                                                    nabierze co do glebokosci tych badan :-)
                                                  • 1.anterior cingulate - przedni zakręt obręczy
                                                    2.medial frontal cortex - przyśrodkowa kora czołowa
                                                    3.thalamus - wzgórze
                                                    4.putamen - skorupa
                                                    5.insula - wyspa

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • neuroleptyku drogi, na calosc tego postu to odpowiadac mi sie nie chce. powiem
                                                    tylko to: ja nie stawiam zadnych tez. tezy stawiasz ty, a ja ci wykazuje, ze sa
                                                    falszywe. a ty zamiast arguemntowac traktujesz mnie agresja, co jest akurat od
                                                    ciebie przykre.

                                                    agresja i wulgarnosc (przypominam, ze w tym watku protestowales przeciwko
                                                    argumentom ad hominem) niczego nie zmieni. stawiasz tezy, ktorych sie nie da
                                                    obronic.




                                                    --
                                                    We are the Borg. Resistance is futile
                                                  • Po pierwsze nie jestem drogi.
                                                    Jak to wygodnie jest być sceptykiem..

                                                    >a ty zamiast arguemntowac traktujesz mnie agresja, co jest akurat od
                                                    > ciebie przykre.

                                                    Ja argumentje bardziej niż Pan i niech Pan nie mówi, że wykazanie
                                                    idotycznych analogii to argument ad hominem. Stosujesz pan argumenty
                                                    ad nauseam

                                                    > agresja i wulgarnosc (przypominam, ze w tym watku protestowales
                                                    przeciwko
                                                    > argumentom ad hominem) niczego nie zmieni. stawiasz tezy, ktorych
                                                    sie nie da
                                                    > obronic.

                                                    "bardzo
                                                    teraz chrzanisz, neuro. nie masz pojecia o czym mowisz i to tak
                                                    zupelnie."

                                                    Przypomina Pan sobie??
                                                    Widocznie pora zakończyć ostatecznie ta dyskuje. Tak?

                                                    Może jeszcze coś o schizofrenii, coś co nam wyjaśnia kwestię
                                                    DLPC/DLPFC.

                                                    schizophreniabulletin.oxfordjournals.org/cgi/content/abstract/
                                                    sbn162v1

                                                    Czy nie można z tego wyciągnoć winosku, że przynajmniej za cześć
                                                    objawów w sch. odpowiada dysfunkcja tego obszaru?? To jest stawianie
                                                    tez których nie da się obronic? Zaiste ciekawe dlaczego się nie da
                                                    obronić?
                                                    Niech pan udowodni, że nie da się tezy. że schizofrenia to choroba
                                                    mózgu udowodnić, bo widzę, że Pan uwielbia argumenty ad ignorantiam.
                                                    Nawet jak się uprzeć (a trzeba bardzo mocno), że te badania nie
                                                    udowadniją tej tezy, że np. schizofrenia to choroba mózgu, to nie
                                                    obala to tezy. To jest możliwe tylko w zasadzie kiedy zbadasz cały
                                                    mózg w największym możliwym stopniu detalu i nie znajdziesz tam
                                                    żadnych patologii związanych z objawami sch. Zadanie zaiste na dzień
                                                    dzisiejszy niewykonalne, więc nie obaliłeś Pan tej tezy i nie chrzań
                                                    Pan, że nie da się jej obronić. To rozumowanie z ingnoracji i braku
                                                    wyobraźni jest takie, że jak dzisiejsze metody nie potrafią nic
                                                    wykryć to znaczy, że tego tam nie ma. Bzdura!. Kiedyś nie było
                                                    mikroskopu i jakbyś wtedy powiedział, że zyja w tobie setki milionów
                                                    czy miliardów bakteri a część z tych organizmów może wywoływać
                                                    choroby to by ciebie wyśmiano i poddano ostracyzmowi. Wtedy choroby
                                                    tłumaczono teoriami pod wzgledem glupoty podobnymi do tych
                                                    psychologicznych, które tłumaczą dzisiaj tzw. "choroby psychiczne".
                                                    Prawda jest, że w takim wypadku nie można mówić o prawdziwości czy
                                                    fałszywości tezy, ALE ALE sam fakt, że jeśli sch. to choroba to może
                                                    być to tylko choroba mózgu wskazuje na jej prawdziwośći i tyczy się
                                                    to reszty tzw. chorób psychicznych tak samo. Oczywiście można
                                                    stworzyć pokraczną tezę, że to mogłaby być w zasadzie choroba innego
                                                    organu np. wątroby tylko, że musiałaby ona uszkadzać czy zaburzać w
                                                    efekcie funkcje mózgu a więc w przyczyniać się do choroby mózgu bo
                                                    sama wątroba urojeń na pewno nie wytworzy i nie przekaże do strun
                                                    głosowych komunikatów w stylu "mam ptaki w brzuchu".
                                                    Więc to, że mózg działa nieprawidłowo jest pewne jak w banku i nie
                                                    ma nic nadzwyczajnego w stwierdzeniu, że choroby psychiczne są
                                                    chorobami mózgu. Wieć pańska opinia, że sch. to choroba psychiczna a
                                                    nie mózgu jest nieskończenie bardziej bezsensowna niz ta, że sch. to
                                                    choroba cebulek włosowych.


                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • neuroleptyk napisał:

                                                    > Po pierwsze nie jestem drogi.
                                                    > Jak to wygodnie jest być sceptykiem..

                                                    a swiat potrzebuje wiary... sceptycyzm a raczej krytycyzm jest elementem nauki.
                                                    nikt nie kwestionowal ustalen tego badania ( choc swoja droga dotyczylo osob w
                                                    depresji, jakos nie osob z ahedonia bez depresji, o ktorych nas tak
                                                    informowales, wiec o ahedoni swiadcza te zmiany czy o depresji), tylko wnioski z
                                                    jakie z nich wyciagasz. prawo do swoich wiar masz ale mowienie ze wiedza naukowa
                                                    uzasadnila twoja wiare jest nieprawdziwe.
                                                  • Już widze jak nauka potrzebje tego krytycyzmu w pańskim rozumieniu.

                                                    > nikt nie kwestionowal ustalen tego badania ( choc swoja droga
                                                    dotyczylo osob w
                                                    > depresji, jakos nie osob z ahedonia bez depresji, o ktorych nas tak
                                                    > informowales, wiec o ahedoni swiadcza te zmiany czy o depresji),
                                                    tylko wnioski
                                                    > z
                                                    > jakie z nich wyciagasz. prawo do swoich wiar masz ale mowienie ze
                                                    wiedza naukow
                                                    > a
                                                    > uzasadnila twoja wiare jest nieprawdziwe.

                                                    Może wpierw napisz swoimi słowami jakie są wnioski z tego badania,
                                                    bo jestem tego ciekaw.
                                                    Jeśli dla Pana te badanie nie sugeruje obszarow w mózgu i natury ich
                                                    dysfunkcji odpowiedzialnych za anhedonie, to może niech Pan napisze
                                                    do badaczy i im zasugeruje, że wcale nie jest pewne, że badali
                                                    mechanizmy anhedonii tylko ogólnie depresji. To że pacjetki nie
                                                    miały samej anhedonii nie znaczy, że badacze nie badali zmian
                                                    będacych podstawą anhednii samej w sobie. Badali jaki mechanizm
                                                    odpowiada za to zjawisko poprzez odpowiedni test zaadresowany
                                                    specjalnie do tego problemu a więc pomijając resztę zjawisk w
                                                    depresji. To co Pan tu wyrabia pisząc to jest nie krytycyzm jako
                                                    element nauki tylko pański kaprys z reszta nie tylko, bo osamotniony
                                                    w takim podejściu to Pan nie jest.

                                                    Mam inne dowody nt. anhedonii tym razem w schizofrenii i jeśli
                                                    poprzednie Pana nie przekonuje to może te.

                                                    jama.ama-assn.org/cgi/content/full/286/4/427?ck=nck
                                                    This study reveals an interesting paradox that is consistent with
                                                    the emotional experiences that characterize schizophrenia: patients
                                                    with schizophrenia appear to have a normal ability to experience
                                                    unpleasant emotions, coupled with an impairment in the ability to
                                                    experience pleasant ones, and the more psychotic they are, the
                                                    greater the acuity of their ability to recognize unpleasantness. At
                                                    the neural level, patients with schizophrenia who subjectively rated
                                                    the unpleasant odor the same as did healthy volunteers failed to
                                                    recruit the subcor tical limbic and paralimbic structures that would
                                                    normally be used for this task. Instead, their normal behavioral
                                                    response was associated with abnormally increased rCBF in a widely
                                                    distributed group of frontal cortical regions. On the other hand,
                                                    these patients had difficulty identifying the positive emotional
                                                    valence of the pleasant odors, despite the fact that they gave
                                                    intensity ratings within the normal range. This behavioral response
                                                    is consistent with the clinical observation that patients with
                                                    schizophrenia frequently experience anhedonia. Thus, this study
                                                    suggests that these patients have a dysfunction in the neural
                                                    circuitry used to assess both extremes of hedonic experience in the
                                                    olfactory domain, in addition to a dysfunction in their ability to
                                                    subjectively experience the pleasurable extreme. Their prefrontal
                                                    brain regions, which would normally be used to recognize pleasurable
                                                    stimuli, appear to be hijacked for the more fundamental and
                                                    evolutionarily necessary task of recognizing unpleasant stimuli, as
                                                    a compensation for the apparent failure of their paralimbic regions
                                                    to recognize unpleasant stimuli as negative or dangerous.

                                                    Czyli w dużym uproszczeniu anhedonia ta wydaje się być
                                                    spowodowana przejęciem obszarów normalnie odpowiedzialnych za
                                                    szacowanie przyjemności czyli obszarów przedczołowych(prefrontal
                                                    brain regins) do ważniejszego zadania rozponawania nieprzyjemnych
                                                    bodzców jako kompensacja dysfunkcji obszarów (paralimbic)
                                                    paralimbicznych normalnie odpowiedzialnych za zadanie rozpoznawania
                                                    nieprzyjemnych bodźców


                                                    Patients with schizophrenia have decreased rCBF in 3 key limbic
                                                    regions (the nucleus accumbens, the insular cortex, and the
                                                    parahippocampal gyrus) in response to the unpleasant odor, as well
                                                    as the cerebellar vermis. Each of these regions is known to play a
                                                    role in the appraisal of the emotional valence of stimuli, and in
                                                    studies of schizophrenia each also has been found to be
                                                    dysfunctional. For example, animal studies have shown that the
                                                    nucleus accumbens is engaged in both appetitive and aversive
                                                    responses.50-51 Based primarily on pharmacological evidence, the
                                                    nucleus accumbens has been implicated in neural mechanisms
                                                    underlying schizophrenia.52-53 Furthermore, a dysfunction in the
                                                    hippocampal-amygdalar-accumbens system has been related to patients'
                                                    difficulty in interpreting stimuli based on their affective content
                                                    and the context in which they occur.54

                                                    Wymieniona jest dysfukcja 3 obszarów limbicznych (jądra
                                                    półleżace, wyspa oraz zakręt przyhipokampowy) oraz robaka móżdzku
                                                    odpowiedzialnych w rozpoznawaniu nieprzyjemnych zapachów u pacjentów
                                                    w schizofrenii itd...


                                                    Nie będę wszystkiego tłumaczył, jak zrobiłem gdzieś błąd to dajcie
                                                    znać. Nie zmienia to faktu, że do dowodzi to badanie niezbicie, że
                                                    anhedonia w schizofreni jest wynikiem dysfunkcji mózgu.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • zapewne potrzebuje twierdzen wyssanych z palca w pana rozumieniu. bo nauka to ma
                                                    do siebie ze wyssysa z palca.

                                                    > Może wpierw napisz swoimi słowami jakie są wnioski z tego badania,
                                                    > bo jestem tego ciekaw.

                                                    a czemu mialbym wysuwac jakies wnioski? nie rozumiem tego polecenia. w niczym
                                                    nie wplynelo destruktywnie na stan mojej swiadomosci, ani pozytywnie nie
                                                    poszerzylo wiedzy na temat swiata, otwierajac nowe perspektywy, wiec do wnioskow
                                                    mnie specjalnych nie zmusilo.


                                                    co wedle ciebie znaczy dysfuncja mozgu? jestem przekonany ze wszystko znajduje
                                                    odbicie lub jest odbiciem stanu naszej mozgownicy ( piszac symbolicznie
                                                    oczywiscie, bo jak wziasc ksiazki z zakresu przedmiotu to mozna sie zzdziwic jak
                                                    wiele rzeczy ktore intuicyjnie przypisywaloby sie mozgowi nie maja z nim za
                                                    wiele wspolnego). natomiast badania nie pokazuja czy mamy do czynienia ze
                                                    przyczynami organicznymi, czy sa to zmiany funkcjonalne.
                                                  • Nie musi pan nic pisać o co prosze.
                                                    > co wedle ciebie znaczy dysfuncja mozgu?

                                                    Niepoprawne działanie mózgu.

                                                    wiele wspolnego). natomiast badania nie pokazuja czy mamy do
                                                    czynienia ze
                                                    > przyczynami organicznymi, czy sa to zmiany funkcjonalne.
                                                    Co pan ma na myśli w tym zdaniu?
                                                    Co pan ma na myśli pisząc zmiany funkcjonalne??
                                                    Jakie to są z przykładami??

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • na przyklad nerwica ktorej nie leczymy u neurologa.
                                                  • > na przyklad nerwica ktorej nie leczymy u neurologa.

                                                    Ze co?? To ma być dowód na co?? Ze te zmiany funkcyjne to nie
                                                    choroba mózgu, bo leczy to psychiatra a nie neurolog??
                                                    Ciekawy sofizmat, ale zapewne Pan nie wie, albo Pan zapomniał, że
                                                    neurosyfilis tez był kiedyś leczony przez psychiatrów jako "choroba
                                                    psychiczna".


                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • > Ze co?? To ma być dowód na co?? Ze te zmiany funkcyjne to nie
                                                    > choroba mózgu, bo leczy to psychiatra a nie neurolog??
                                                    > Ciekawy sofizmat, ale zapewne Pan nie wie, albo Pan zapomniał, że
                                                    > neurosyfilis tez był kiedyś leczony przez psychiatrów jako "choroba
                                                    > psychiczna".


                                                    zaden dowod tylko stwierdzenie faktow. pan podwazy cala nauke w imie rzekomej
                                                    "nauki" ktora pan wyznaje. jesli w zaglodzeniu spada poziom hormonow jednych a
                                                    innyh rosnie to wniosek jest z tego taki zapewne ze do etiopi trzeba wyslac
                                                    endokrynologa.
                                                  • > zaden dowod tylko stwierdzenie faktow. pan podwazy cala nauke w
                                                    imie rzekomej
                                                    > "nauki" ktora pan wyznaje. jesli w zaglodzeniu spada poziom
                                                    hormonow jednych a
                                                    > innyh rosnie to wniosek jest z tego taki zapewne ze do etiopi
                                                    trzeba wyslac
                                                    > endokrynologa.

                                                    Jeśli jakiś czynnik zewnętrzny jak brak pokarmu wywoła chorobę to
                                                    nie zmienia to faktu, że jest to choroba. Zdajesz się celowo mylić
                                                    normalne zmiany adaptacyjne (te występujące przy zagłodzeniu to juz
                                                    niestety nie są normalne) z tymi patologicznymi. To co obserwuje się
                                                    w tzw. "chorobach psychicznych" to nie wynik normalnej reakcji na
                                                    warunki w otoczeniu, lecz patologia wynikają z nieprawidłowego
                                                    działania mózgu.
                                                    Już pisałem, że to nie jest jak umiarkowane przyspieszenie tętna i
                                                    oddechu po wejściu na 4te piętro to raczej jak zawał po tejże
                                                    czynności. Jeśli pierwsza zmiana w organizmie to normalna adaptacja
                                                    to druga to efekt dysfunkcji. Ty zdajesz się twierdzić, że choroby
                                                    psychiczne to zmiany jak te pierwsze, że to zwykła adaptacja, w
                                                    takim razie czemu nazwyasz to w ogóle chorobą a nie zdrowiem, i
                                                    czemu w ogóle to leczyć?? Z samego faktu jak coś nazwiemy chorobą
                                                    (już pomijając ten idiotyczny podział na somatyczne i psychiczne) to
                                                    a priori wiemy, że to zjawisko jest nieprawidłowe. Więc w
                                                    tzw. "chorobach psychicznych" nie mamy do czynienia z reakcjami
                                                    analogicznymi do prawidłowego odruchu źrenicznego na światło, ale
                                                    analogicznymi do objawu Argyll Robertsona, czyli mamy do czynienia
                                                    reakcjami patologicznymi. Brak rozluźnienia LES w Achalazji to nie
                                                    jest normalna reakcja z całej sekwencji reakcji występująch przy
                                                    przełykaniu pokarmu, co skutkuje trudnościami w przełykaniu, już
                                                    pomijając gorszą motoryczność mięśni gładkich przełyku, chociaż
                                                    sekwencyjnie powienienem wymienić to w odwrotniej kolejości, ale to
                                                    nie jest tu istotne.

                                                    Skończ Pan tą sofistykę.


                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • > Jeśli jakiś czynnik zewnętrzny jak brak pokarmu wywoła chorobę to
                                                    > nie zmienia to faktu, że jest to choroba.

                                                    genetyczna zapewne.

                                                    To co obserwuje się
                                                    > w tzw. "chorobach psychicznych" to nie wynik normalnej reakcji na
                                                    > warunki w otoczeniu, lecz patologia wynikają z nieprawidłowego
                                                    > działania mózgu.

                                                    nerwica nie jest choroba psychiczna, jest zaburzeniem. badanie na ktore sie
                                                    powolales, nie pokazalo ze mamy do czynienia z tym ze mozg sam siebie zaczal
                                                    wadliwie pracowac, czy geneza jest inna. bo co, bo ty tak powiesz, ze nerwica
                                                    nie wynika z formy przystosowania sie w niekorzystnych warunkach stresogennych,
                                                    jak sie uwaza, tylko choroba mozgu to tak jest zapewne.

                                                    Ty zdajesz się twierdzić, że choroby
                                                    > psychiczne to zmiany jak te pierwsze, że to zwykła adaptacja, w
                                                    > takim razie czemu nazwyasz to w ogóle chorobą a nie zdrowiem, i
                                                    > czemu w ogóle to leczyć??

                                                    bo adaptacja moze byc niezdrowa.



                                                    buhaha mam ci wykleic wszystkie twoje sofizmaty? mozes zniezgadzac sie z moimi
                                                    argumentami, aczkolwiek nie uzyskalem jeszcze zadnego argumentu poza tym ze sie
                                                    z nimi nie zgadzasz, ale sofizmatow w nich nie ma, u ciebie sa nieustannie.
                                                    twoje projekcje sa rozbrajajace.
                                                  • forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=94637288&a=94708256
                                                    no po prostu sie wzruszylem, na wspomnienie coz za straszny tekst napisalem.
                                                    jajcarze z was niezle
                                                  • > > Jeśli jakiś czynnik zewnętrzny jak brak pokarmu wywoła chorobę to
                                                    > > nie zmienia to faktu, że jest to choroba.
                                                    >
                                                    > genetyczna zapewne.

                                                    Nie rozmawiamy w tym wątku o przyczynach tych nieprawidłowosci w
                                                    mózgu czyli o etiologi choroby. Nie wiemy jakie czyniki dokładnie
                                                    powodują np SM. Co nie zmienia faku, że objawy w niej są efektem
                                                    choroby mózgu. Jeśli chodzi o tzw. "choroby psychiczne" to może
                                                    wynikają one z genow, może z zaburzeń w rozwoju, to nie zmienia ani
                                                    o jote faktu, że objawy takie jak anhedonia sa efektem dysfunkcji w
                                                    mózgu. Na to pytanie skąd te defekty się biorą ci nie odpowiem, ale
                                                    to nie ma znaczenia w tym temacie, schodzisz na inne tory.

                                                    >nerwica nie jest choroba psychiczna, jest zaburzeniem.

                                                    Otóż Panie szanowny pod nazwą zaburzenia "disorders" są zarówno ta
                                                    pańska niby "nerwica" jak i schizofrenia.

                                                    Schizophrenia, schizotypal and delusional disorders
                                                    (F20-F29)
                                                    Mood [affective] disorders
                                                    (F30-F39)
                                                    Neurotic, stress-related and somatoform disorders
                                                    (F40-F48)

                                                    > badanie na ktore sie
                                                    > powolales, nie pokazalo ze mamy do czynienia z tym ze mozg sam
                                                    siebie zaczal
                                                    > wadliwie pracowac, czy geneza jest inna. .

                                                    To nie ma znaczenia czy sam z siebie czy nie, w dalszym ciągu mamy
                                                    nieprawidłowe działanie czyli chorobę. Nie mówimy teraz o etiologi
                                                    choroby i te badnia co przytoczyłem nie dotyczą tej kwestii. Teraz
                                                    to wychodzi dopiero twoja niekompetencja.

                                                    bo co, bo ty tak powiesz, ze nerwica
                                                    > nie wynika z formy przystosowania sie w niekorzystnych warunkach
                                                    stresogennych,
                                                    > jak sie uwaza, tylko choroba mozgu to tak jest zapewne

                                                    Żadna tam forma przystosowania, to są reakcje nieadekwatne do
                                                    otoczenia, układ odpowiedzialny za lęk spontanicznie się inicjuje
                                                    bez wyrażnych powodów ku temu.
                                                    Z resztą nerwica to stara naomenklatura.

                                                    > bo adaptacja moze byc niezdrowa

                                                    to jest jakiś nonsens

                                                    buhaha mam ci wykleic wszystkie twoje sofizmaty? mozes zniezgadzac
                                                    sie z moimi
                                                    > argumentami, aczkolwiek nie uzyskalem jeszcze zadnego argumentu
                                                    poza tym ze sie
                                                    > z nimi nie zgadzasz, ale sofizmatow w nich nie ma, u ciebie sa
                                                    nieustannie.
                                                    > twoje projekcje sa rozbrajajace.

                                                    Projekcje to są w kinie w Lublinie.
                                                    Skończ Pan już te pogrążanie się.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • > Nie rozmawiamy w tym wątku o przyczynach tych nieprawidłowosci w
                                                    > mózgu czyli o etiologi choroby

                                                    jestes niesamowity. a o czym caly czas niby ja pisalem, pisal dala.tata? od
                                                    samego poczatku! od samego poczatku pisane bylo ze nikt nie kwestionuje
                                                    istnienia mozgu! nikt nie podwazal tych badan!

                                                    > Otóż Panie szanowny pod nazwą zaburzenia "disorders" są zarówno ta
                                                    > pańska niby "nerwica" jak i schizofrenia.

                                                    no i co z tego? uzylem tego w tradycyjnym sensie, ze psychozy uznaje sie za
                                                    choroby nerwice za zaburzenia, nerwice mogly byc chorobami ale bardzo dawno
                                                    temu. a ze taka jest terminologia, wynika jak pisal tu jakis specjalista na
                                                    forum z tego ze wlasnie psychiatria odzegnuje sie od swoich roszczen co do jak
                                                    ladnie to nazwales etiologii i sugestii w nazewnictwie.

                                                    Nie mówimy teraz o etiologi
                                                    > choroby i te badnia co przytoczyłem nie dotyczą tej kwestii. Teraz
                                                    > to wychodzi dopiero twoja niekompetencja.

                                                    tragifarsa!!!!

                                                    > Żadna tam forma przystosowania, to są reakcje nieadekwatne do
                                                    > otoczenia, układ odpowiedzialny za lęk spontanicznie się inicjuje
                                                    > bez wyrażnych powodów ku temu.

                                                    :-)

                                                    > > bo adaptacja moze byc niezdrowa
                                                    >
                                                    > to jest jakiś nonsens

                                                    adaptacja organizmu do braku pozywienia nie wychodzi organizmowi na zdrowie.

                                                    > Skończ Pan już te pogrążanie się.


                                                    ja nie musze zaklinac rzeczywistosci jak ty w swoich wpisach i uzywac calej gamy
                                                    postaw obronnych
                                                  • > > Nie rozmawiamy w tym wątku o przyczynach tych nieprawidłowosci w
                                                    > > mózgu czyli o etiologi choroby
                                                    >
                                                    > jestes niesamowity. a o czym caly czas niby ja pisalem, pisal
                                                    dala.tata? od
                                                    > samego poczatku! od samego poczatku pisane bylo ze nikt nie
                                                    kwestionuje
                                                    > istnienia mozgu! nikt nie podwazal tych badan!

                                                    Proponuje Panu skończyć te sofizmaty.
                                                    Zaczęło się od tego, czy anhedonia jest biologiczna a ścislej, czy
                                                    wynika z nieprawidłowej funkcji mózgu i to jest jakby oczywiste.
                                                    Przytaczałem badania, które to potwierdzają. A, to z czego wynika
                                                    nieprawidłowość w mózgu powodująca niemożność odczuwania
                                                    przyjemności, to już temat na oddzielna dyskusję. Stara się Pan w
                                                    swojej sofistyce przeskakiwać w zwązkach przyczynowo skutkowych,
                                                    równie dobrze można dojść do wnioksu, że anhedonię spowodował Big
                                                    Bang. Rozmowa tyczyła się bezpośrednich przyczyn anheodnii, więc
                                                    przyczyna leży w nieprawidłowo funkcjonującym mózgu, czego Pan nie
                                                    jest w stanie obalić. W przypadku tzw. "chorób psychicznych" muszę w
                                                    ogole zaznaczyć, że to co nazywacie anhedonią jest objawem i cały
                                                    czas była mowa o tym co go powoduje, ja cały czas twierdziłem, że to
                                                    efekt dysfunkcji mózgu, i przytaczałem badania, z których dla ciebie
                                                    nie wynikało nic. Teraz zdaje się zaakceptowałeś, że anhedonia jest
                                                    wynikiem nieprawidłowości w mózgu i pod nazwą anhedonia teraz masz
                                                    na myśli nie tylko sam objaw, ale nieprawidłowości które go
                                                    powodują, więc próbujesz udowodnić, że mogą one pochodzić z zewnątrz
                                                    czemu nie zaprzeczam, piękny manewr sofisty. Czyli przeskakujesz na
                                                    temat etiologii.

                                                    Nasza dalsza dyskusja nie ma sensu, przegrałeś ją z kretesem.

                                                    > no i co z tego? uzylem tego w tradycyjnym sensie, ze psychozy
                                                    uznaje sie za
                                                    > choroby nerwice za zaburzenia, nerwice mogly byc chorobami ale
                                                    bardzo dawno
                                                    > temu. a ze taka jest terminologia, wynika jak pisal tu jakis
                                                    specjalista na
                                                    > forum z tego ze wlasnie psychiatria odzegnuje sie od swoich
                                                    roszczen co do jak
                                                    > ladnie to nazwales etiologii i sugestii w nazewnictwie.

                                                    Te tedycyjne sensy możesz se Pan wsadzić, to nie jest żaden
                                                    argument. Jeśli "nerwice" nie są chorobami, to czemu je ludzie i
                                                    lekarze chcą leczyć ?? Z samego faktu, że coś sie leczy wiesz a
                                                    priori że to coś to choroba. Po co opisywać stan/stany/warianty
                                                    zdrowia w książce zwanej Mędzynarodowa Klasyfkacja Chorób?? Jak nie
                                                    jest to stan zdrowia to jest to choroba. Po prostu wikła się Pan
                                                    coraz bardziej w bezsensowne wątki, które nie maja już nic wspólnego
                                                    z tematem.


                                                    > Nie mówimy teraz o etiologi
                                                    > > choroby i te badnia co przytoczyłem nie dotyczą tej kwestii.
                                                    Teraz
                                                    > > to wychodzi dopiero twoja niekompetencja.
                                                    >
                                                    > tragifarsa!!!!

                                                    No pewnie, że farsa od jakiegoś czasu pisze Pan nie na temat.

                                                    > > > bo adaptacja moze byc niezdrowa
                                                    > >
                                                    > > to jest jakiś nonsens
                                                    >
                                                    > adaptacja organizmu do braku pozywienia nie wychodzi organizmowi
                                                    na zdrowie.

                                                    Organizm ma ograniczone możliwości adaptacyjne, to o czym Pan pisze
                                                    to warunki do których nie może się zaadoptować, każdy organizm
                                                    potrzebuje energii, 'pożywienia'. Może Pan równie dobrze powiedzieć,
                                                    że śmierć z braku pożywiena to też "adaptacja" ale to będzie czysty
                                                    nonsens.

                                                    > ja nie musze zaklinac rzeczywistosci jak ty w swoich wpisach i
                                                    uzywac calej gam
                                                    > y
                                                    > postaw obronnych

                                                    Myśle, że jednak ten spór jest zakończony, w tej chwili dyskutujemy
                                                    już nie na temat.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • beloczesz, no ale jesli ci to potrzebne zeby jazn sie nie rozleciala to rob co
                                                    ci potrzebne do zycia.
                                                  • neuroleptyk, przypatruj eis ju ztej dyskusji i twoja wiara w magiczna sile
                                                    jezyka jest niesamowita. ty myslisz, ze jak cos powtorzysz kilkansascie razy, to
                                                    tak juz bedzie.

                                                    jedna rzecz ktora udowodniles to to, ze

                                                    a. jestes szczelny na argumenty
                                                    b. nie rozumiesz abstraktow, ktore czytasz.
                                                    c. nie masz pojecia o podstawach metodologii.

                                                    nie ma nic oczywistego w tym co piszesz, zaden spor nie zostal rozstrzygniety.
                                                    gdyby tak bylo, jutro pisalyby o tym wszystkie gazety, bo stwierdzic ze
                                                    PRZYCZYNA ANHEDONII JEST DYSFUNKCJA MOZGU bylaby wiadomoscia na miare nagrody
                                                    Nobla. tego Nobla jescze nie dano i jeszcze dlugi czas nie dadza. Pomijam tez
                                                    takie kwiatki u ciebie jak 'kryteria diagnostyczne anhedonii', ktorych
                                                    oczywiscie nie ma, bo anhedonia nie jest choroba. ale, skoro to forum ma taki
                                                    poziom, moze nadamy kod, co?

                                                    i nie, neuroleptyku, jesli ta dyskusja zostala przegrana z kretesem, to niestety
                                                    przez ciebie i twoje dazenie do tego, zeby udowodnic cos, co na gruncie
                                                    dzisiejszej nauki jest nie do udowodnienia.

                                                    --
                                                    a malinka is for life, not just for Christmas
                                                  • > a. jestes szczelny na argumenty
                                                    > b. nie rozumiesz abstraktow, ktore czytasz.
                                                    > c. nie masz pojecia o podstawach metodologii.

                                                    I jestem ze wsi na dodatek....

                                                    nie ma nic oczywistego w tym co piszesz, zaden spor nie zostal
                                                    rozstrzygniety.
                                                    > gdyby tak bylo, jutro pisalyby o tym wszystkie gazety

                                                    ????

                                                    bo stwierdzic ze
                                                    > PRZYCZYNA ANHEDONII JEST DYSFUNKCJA MOZGU bylaby wiadomoscia na
                                                    miare nagrody
                                                    > Nobla. tego

                                                    Raczej odkrycie, że nie wynika ona z dysfunkcji w mózgu byłoby
                                                    jednoznaczne z odkryciem prawdziwego cudu.
                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • no ale tej dysfunkcji nie wykazales niestety. ty postulujesz jedynie.
                                                    ja ci moge powiedziec ze anhedonia to pasozyty w mozgu. i mniej wiecej tak samo
                                                    potrafie to udowodnic jak i ty.

                                                    no i czekam na te 'kryteria diagnostyczne'.


                                                    --
                                                    blue skies research rules!
                                                  • "Rozmowa tyczyła się bezpośrednich przyczyn anheodnii, więc
                                                    przyczyna leży w nieprawidłowo funkcjonującym mózgu, czego Pan nie
                                                    jest w stanie obalić."

                                                    Etiologia (z łac. aetiologia - stwierdzenie przyczyny, z gr. αἰτιολογία -
                                                    badanie przyczyn, od aitía - przyczyna i lógos - słowo, nauka) - nauka badająca
                                                    przyczyny zjawisk, procesów i faktów.



                                                    Teraz zdaje się zaakceptowałeś, że anhedonia jest
                                                    > wynikiem nieprawidłowości w mózgu i pod nazwą anhedonia teraz masz
                                                    > na myśli nie tylko sam objaw, ale nieprawidłowości które go
                                                    > powodują, więc próbujesz udowodnić, że mogą one pochodzić z zewnątrz
                                                    > czemu nie zaprzeczam, piękny manewr sofisty. Czyli przeskakujesz na
                                                    > temat etiologii.

                                                    jestes zalosny. ale taki nasz los niestety pisarzy tego forum. wiec nie mowie
                                                    tego z gory.



                                                    > Te tedycyjne sensy możesz se Pan wsadzić, to nie jest żaden
                                                    > argument. Jeśli "nerwice" nie są chorobami, to czemu je ludzie i
                                                    > lekarze chcą leczyć ?? Z samego faktu, że coś sie leczy wiesz a
                                                    > priori że to coś to choroba. Po co opisywać stan/stany/warianty
                                                    > zdrowia w książce zwanej Mędzynarodowa Klasyfkacja Chorób?? Jak nie
                                                    > jest to stan zdrowia to jest to choroba. Po prostu wikła się Pan
                                                    > coraz bardziej w bezsensowne wątki, które nie maja już nic wspólnego
                                                    > z tematem.

                                                    nie wiem jaka jest istota zmieniania nazewnictwa. jasno powolalems ie na
                                                    specjaliste w wtym wzgledzie. nie mam pojecia czy podzial wynikal z przekonania
                                                    ze choroby to te bardziej o genezie organicznej, a zaburenia sa funcyjne. a
                                                    teraz uznali ze nie beda sie wiklac i wszystko uznaja zaburzeniem, zeby uciec od
                                                    zle kojarzacego sie slowa choroba psychiczna. a moze rozroznienie na chorobe i
                                                    zaburzenie z innych wzgledow wynikalo, tego nie wiem. w kazdym badz razie
                                                    nerwice nie byly uznawane za choroby. ale dla mnie mozesz sobie uznac. mnie
                                                    naprawde nazwy gucio robia.




                                                  • > Etiologia (z łac. aetiologia - stwierdzenie przyczyny, z gr. αἰτ
                                                    > ;ιολογία -
                                                    > badanie przyczyn, od aitía - przyczyna i lógos - słowo, nauka) -
                                                    nauka badająca
                                                    > przyczyny zjawisk, procesów i faktów.

                                                    Nie wiem po co Pan to cytuje jak i tak Pan przeskakuję w łańcuchu
                                                    przycznowym. Przyczyzna objawu a przyczyna choroby która powoduje
                                                    objaw to zupełnie coś innego i tego starasz się nie rozróżniać.
                                                    Więc etiologią anhedoni jest dyfukcja mózgu a etiologią tej
                                                    dysfukcji mózgu, która powoduje anhedonie do końca nie wiadomo co
                                                    jest, ale to pierwsze a nie drugie jest tematem i przytaczenie tu
                                                    definicji nic nie zmienia.
                                                    Ponad to używając słowa etiologia w medycynie mamy na myśli
                                                    przyczyny choroby a nie objawów. Etiologią wszystkiego można
                                                    powiedzieć, że jest Big Bang czy jescze coś co było wcześniej, ale
                                                    takie stwierzenie nie powieksza naszej wiedzy.
                                                    Natomiast rozmawiając o jakimś objawie dyskutujemy o jego
                                                    bezpośredniej przyczynie, którą jest dysfunkcja i na tym poziomie
                                                    pozostajemy inaczej meritum dyskusji staje się niejasne.
                                                    To i cała reszta tego co piszecie na ten temat razem z dala.tatą to
                                                    wasze kaprysy.

                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
                                                  • > Nie wiem po co Pan to cytuje jak i tak Pan przeskakuję w łańcuchu
                                                    > przycznowym. Przyczyzna objawu a przyczyna choroby która powoduje
                                                    > objaw to zupełnie coś innego i tego starasz się nie rozróżniać.

                                                    a jest jakas roznica ontologiczna?

                                                    > Więc etiologią anhedoni jest dyfukcja mózgu a etiologią tej
                                                    > dysfukcji mózgu, która powoduje anhedonie do końca nie wiadomo co
                                                    > jest, ale to pierwsze a nie drugie jest tematem i przytaczenie tu
                                                    > definicji nic nie zmienia.

                                                    ty to jajcarz jestes do kwadratu, raz pan psizesz objaw ta ahedonia, raz ze
                                                    choroba. a moze nie ma akcji przyczyna skutek w ahedoni i skanach mozgu tylko
                                                    tozsamosc? tak jak przedstawienie to samo ogladamy z punktu widzenia widza i
                                                    pana co kurtyne podciaga.


                                                    Natomiast rozmawiając o jakimś objawie dyskutujemy o jego
                                                    > bezpośredniej przyczynie, którą jest dysfunkcja i na tym poziomie
                                                    > pozostajemy inaczej meritum dyskusji staje się niejasne.

                                                    a moze uzywajac twojej wyobrazni bajecznej, po srodku jest cos jeszcze? to wtedy
                                                    dwie przyczyny wtecz to etiologia by byla? ze choroby to dwie wstecz, a jedna
                                                    wstecz to objaw tak?
                                                  • > a jest jakas roznica ontologiczna?

                                                    Zasadnicza ponieważ zawsze możesz dokonać regresji i napisać, że
                                                    przyczyną wszystkiego był początek wszechświata, tyle tylko, że
                                                    żadnej nowej wiedzy z tego nie ma.
                                                    Więc dyskutując o tym co powoduje objaw zwany anhedoną musimy się
                                                    ograniczyć do tego, co ją powoduje bezpośrednio, bo inaczej dyskusja
                                                    nie ma żadnego sensu, gdyż rozmówcy, którym się udowodni, że nie
                                                    mają racji (tak jak ty) na tym poziomie będą starali się cofać w tym
                                                    łancuchu przyczyn i dojdziemy w koncu do pierwotnej przyczyny
                                                    wszystkiego i zamienimy dyskusję w farsę.


                                                    ty to jajcarz jestes do kwadratu, raz pan psizesz objaw ta ahedonia,
                                                    raz ze
                                                    > choroba. a moze nie ma akcji przyczyna skutek w ahedoni i skanach
                                                    mozgu tylko
                                                    > tozsamosc? tak jak przedstawienie to samo ogladamy z punktu
                                                    widzenia widza i
                                                    > pana co kurtyne podciaga.

                                                    Pisząc o etiologii anhedonii (zaznaczam) w tym poście ( i tylko w
                                                    tym) miałem na myśli w znaczeniu ogólnym tzn. tyle co
                                                    etiologia=przyczyna a nie medycznym i nie wynika z tego, że sugeruję
                                                    tym, że sam objaw to choroba w tym zdaniu. Oczywiście już etiologia
                                                    dyfukncji mózgu użyłem w znaczeniu medycznym.
                                                    Mogłem napisać w sumie "etiologia- w generalnym znaczniu" a przy
                                                    drugim etiologia w znaczeniu medycznym żebyś zrozumiał, bo masz w
                                                    tym problemy. Nie zmienia to faktu, że anhedonię powoduje dysfunkcja
                                                    mózgu. Od jakigoś czasu rozmawiamy już nie na temat i ty zdajesz się
                                                    tego nie zauważać.

                                                    > a moze uzywajac twojej wyobrazni bajecznej, po srodku jest cos
                                                    jeszcze? to wted
                                                    > y
                                                    > dwie przyczyny wtecz to etiologia by byla? ze choroby to dwie
                                                    wstecz, a jedna
                                                    > wstecz to objaw tak?

                                                    A może w chorobie Alzheimera jest coś po środku i sam zanik kory
                                                    mózgowej, występowanie blaszek amyloidowych to nie jest bezpośrednia
                                                    przyczyna demencji??
                                                    Nie ma żadnych podstaw ku temu, nie mogę uwierzyć do jakich bzdur
                                                    się możesz jeszcze posunąc.
                                                    --
                                                    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
                                                    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
                                                    Bleuler
przejdź do: 1-100 101-200 201-291
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.