Dodaj do ulubionych

złość albo smutek

24.06.09, 19:34
takie mam dwa nastroje, nic pośredniego.
Dzisiaj psycholog kazała poważnie zastanowic się nad braniem leków,
tylko, że ja nie chce.
jestem w całkowitej rozsypce, ale gdzies jeszcze mam nadzieje, ze
dam rade sama, że się podniosę, otrzepie i pojde dalej.
Jak mam się cieszyć z tego co mam, jak wg mnie jestem beznadziejna,
a wszystko co mam jest subsytutem? Jak mam znaleźć pasję w której
sie rozwinę, skoro wg mnie nie nadaje się do niczego.
Sorry chciałam się wyżalić, a nie mam komu.
Edytor zaawansowany
  • 24.06.09, 21:28
    o witam,
    mam tak samo tylko zamiast smutku mam lęk. brałem leki przez jakiś czas i
    przestałem bo się ich bałem ale jutro znowu idę po jakieś nowe leki.
    mam nadzieję że trafię na odpowiednie które złagodzą moje cierpienie w jakimś
    stopniu
    pozdrawiam
  • 24.06.09, 22:30
    nie chcesz, ja też nei chcę, nikt nei chce, jak chorujesz na nowotwor to też nie
    chcesz tej chemii w żyłach ale co robić skoro nic lepszega na razie nie ma a
    depresyjnej glowy jeszcze nie da się zoperować?
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • 25.06.09, 19:33
    wiesz czego się boję, wszystkiego, że pomogą i że nie będę mogla bez
    nich żyć, że nie pomogą i nie będzie już zadnego wyjścia, bo jak
    sama piszesz głowy jeszcze nie da się zoperować.
    Wybacz, ale piszę tylko o sobie, ale to dla mnie takie podanie się,
    nie daję rady, nie mogę sobie pomóc, nie pomagają rzeczy wkoło, nie
    pomagają wizyty i tylko lek, a jak nie on, to co potem?
  • 25.06.09, 20:22
    potem w większości przypadkow odstawienie leku i życie normalne.
    nie sugerujsię tym forum, ludzie z depresji wychodzą.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • 25.06.09, 01:37
    Ciesz się, że wynaleziono leki a nie kombinuj. Idź do lekarza.
    --
    69 i pół
  • 25.06.09, 04:54
    Mysle ze nie ma lekow na to aby sie cieszyc. Trzeba umiec sie
    cieszyc i mozna sie cieszyc.
    Kiedy pojawiaja sie mysli ze jestes beznadziejna, powtarzaj sobie ze
    nie jestes beznadziejna.
    Ty uwierzylas ze jestes beznadziejna i dlatego nie wiele rzeczy Ci
    sie udaje. Jesli chcesz to zmienic trzeba uwierzyc ze nie jestes
    beznadziejna, ze mozesz osiagnac wszystko co chcesz.
    Ja przekonalem siebie, a takze udowodnilem sobie ze moge osiagnac
    cokolwiek chce ale pod warunkiem ze bede wierzyl w siebie a takze
    pozbywal sie bledow.
    Bardzo wiele rzeczy sie nie udaje bo popelniamy bledy, eliminuj
    bledy a zaczniesz odnosic sukcesy.
    Obecnie za bledy obwiniasz siebie i podwazasz Swoja wartosc. Nie ma
    ludzi ktorzy nie poelniaja bledow.
    Ci ktorzy osiagaja sukcesy popelniaja bledy rowniez, tyle ze
    rozumieja ze nie nalezy obwiniac siebie za blad a znalesc go i
    pozbyc sie go.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • 25.06.09, 06:16
    Boższe,

    jeśliś jest nieszczęśliwa, bądź szczęśliwa, a poczucie nieszczęscia
    minie.
    jeśli nie możesz spać, śpij, a bezsenność minie.
    jeśli nie możesz jeść, jedz, a zjesz.
    jeśli masz złe myśli, to ich nie miej, a nie będziesz mieć.
    etc.

    gdzie guzik, Mskaiq ?
    gdzież ów ?
  • 25.06.09, 10:24
    pewnie Mskaiq ma guzik,
    ale jeszcze nie wie gdzie on jest,
    może go kiedyś znajdzie
    Mskaiq pewnie nie zna powiedzenia: Dobrymi chęciami piekło wybrukowane...
  • 25.06.09, 19:38
    Są ludzie, którzy potrafią sobie wszystko wytłumaczyć pozytywnie,
    ale oni chyba nie pisuja na tym forum, żyją szczęśliwie pewnie
    gdzieś obok.
  • 25.06.09, 19:36
    wiem, ze nie ma ludzi idealnych, którzy nie popełniają błędów,
    myślisz, że sobie wmawiam, fakty, za tym przemawiają, zawodowe,
    osobiste, emocjonalne.
    Widzisz mam w sobie coś takiego, że mówię sobie, kurcze, wszystko
    kobieto z tobą jest ok, ale poźniej patrzę na moje życie i już nie
    jest ok.
    Nie mogę osiągnąć wszystkiego czego chce, jestem ograniczona przez
    wiele rzeczy, pewnych nie przeskocze, nie obejde.
  • 25.06.09, 23:39
    widze ze nie znasz podstawowych zasad jak funkcjonuje podswiadomosc
    podswiadomosc nie rozumie przeczen - jestes beznadziejna i nie jestes
    beznadziejna bedzie zawsze równe jestes beznadziejna

    najwazniejsza rzecz to umiec podchodzic do pewnych rzeczy schematycznie warto ta
    zasade stosowac w pracy - moze sie nie bedzie super pracownikiem ale nie bedzie
    mozna sobie nic zarzucic - poprostu wykonuje schemat i tyle to tak jak
    rozwiazuje zadanie ile to to jest 1+1

    warto równiez schematycznie podchodzic do wspópracowników wtedy nie popełnia sie
    gaf i nic nie trzeba naprawiac - oczywiscie ów schematyzm mozna porzucic wsród
    ludzi ktorych lubimy - ale proponowałbym wczesniej dokładnie wysadowac sytuacje
    czy nasze lubienie jest podobnie rozumiane hehe

    --
    pl.youtube.com/watch?v=iNmHpQ_TP1U&feature=related
  • 26.06.09, 14:08
    >jeśliś jest nieszczęśliwa, bądź szczęśliwa, a poczucie nieszczęscia
    >minie.
    >jeśli nie możesz spać, śpij, a bezsenność minie.
    >jeśli nie możesz jeść, jedz, a zjesz.
    >jeśli masz złe myśli, to ich nie miej, a nie będziesz mieć.
    >etc.
    >gdzie guzik, Mskaiq ?
    >gdzież ów ?

    Nie ma guziuka, nic samo sie nie staje. Zeby cokolwiek osiagnac
    trzeba wlozyc w to wiele pracy.
    Takie pytanie mozna zadac rowniez czlowiekowi ktory osiagnal cos w
    zyciu. Jak to sie dzieje ze ktos jest slawny, ze jest doceniany,
    lubiany, itp.
    Gdzie jest guzik zeby byc slawnym, docenianym czy lubianym ?
    Nie ma guzika !!!!!
    Nie mniej mozna to osiagnac.

    Co zrobic jesli jest sie nieszczesliwym. Wedlug mnie pierwszy krok
    to odnalezienie przyczyny dlaczego sie tak czujemy. Jesli nie
    potrafimy tego zrobic sami trzeba zglosic sie do psychologa zeby nam
    pomogl zrozumiec co robimy zle.
    Kiedys zrozumialem dlaczego jestem nieszczesliwy i zaczalem to
    zmieniac.
    Prezestalem krytykowac bo to zawsze przynosi negatywnosc, pozbawia
    radosci. Przestalem unikac ludzi i nauczylem sie kontaktowac z nimi
    w taki sposob aby kontakty te nie mogly mnie ranic. Nie radzilem
    sobie z negatywnymi emocjami dlatego zaczalem cwiczyc fizycznie aby
    moc je kontrolowac.
    Bardzo wiele zlych nawykow zmienilem u siebie, kosztowalo to wiele
    pracy ale obecnie jestem radosny i szczesliwy.
    Nie mam wiecej problemow, a mialem ze wszystkim ale pozbylem sie
    tego pracujac nad soba i pozbywajac sie tego co robie zle, tego co
    jest przeciwko mnie.
    Serdeczne pozdrowienia.





  • 26.06.09, 23:23
    Jedynym wyjatekiem jest Jola Rutowicz.

    Jest sławna z tego że jest sławna :D
  • 27.06.09, 10:27
    mam tak samo a leki biorę i na razie nie widzę poprawy :( i nie
    tylko ja jestem beznadziejna ale też wszystko dookoła ... wszystko i
    wszyscy mnie denerwują i jest mi smutno, smutno, smutno
  • 27.06.09, 13:46
    mnie strasznie duzo osób denerwuje dookoła a nie sadze ze mam jakies problemy
    emocjonalne - poprostu wynika to z róznic charakterów i celów zyciowych -
    napewno ma na to wpływ tez styl zycia


    --
    pl.youtube.com/watch?v=iNmHpQ_TP1U&feature=related

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.