Dodaj do ulubionych

Zoloft- pomaga?

22.08.09, 19:32
Jeśli ktoś ma doświadczenia z tym lekiem, prosiłabym o podzielenie się.
Edytor zaawansowany
  • 22.08.09, 20:54
    femmefatale23 napisała:

    > Jeśli ktoś ma doświadczenia z tym lekiem, prosiłabym o podzielenie
    się.

    Moim zdanim budowanie wiedzy o leku na podstawie doświadczeń
    opisanych na forum nie jest najlepszą metodą. Jak masz przepisany
    ten lek, to zacznij go brać. Znaczące wyniki powinny się pojawić
    między 4-8 tygodniem terapii. Nikt ci tu nie wywróży, czy zadziała
    na ciebie.

    --
    "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości
    są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene
    Bleuler
  • 23.08.09, 11:07
    Wiadomo, że nie można budować zdania na temat leku na podstawie opinni innych(sądze,że femmefatale23 ma tego świadomość- nie zapytała przecież "czy pomoże mi" tylko czy ktoś ma doświadczenia z tym lekiem),ale po to jest forum ,by rozmawiać. Nie wiem skąd ta wszechobecna agresja.
    Ja biorę zoloft od pół roku,zaczynałam od 50 mg na dzień, niestety nie do końca mi pomógł, teraz biore 100 mg i jest zdecydowanie lepiej. Na natręctwa pomogł, lęki zredukował choć nie wyeliminował.
    Minus to niestety cena- 60 zl/miesiąc to całkiem sporo szczególnie gdy się łączy z psychoterapią (320 zł/miesiąc) to już wychodzą kosmiczne pieniądze :(
  • 23.08.09, 11:30
    Sątańsze odpowiedniki, najtańszy 4zł za opakowanie!
  • 23.08.09, 11:42


    Leki te posiadają tą samą substancję czynną czyli sertralinę. Nie pamiętam, który jest najtańszy, za to pamiętam, że asentra jest droższa od zoloftu. O cenę tych odpowiedników możesz pytać w aptece, ale nie w każdej aptece będą Ci potrafili podać cenę kazdegoz tych odpowiednikow, podadzą Ci tylko ceny leków, którymi dysponują hurtownie w których zamawiają. Teoretycznie mają możliwość podania cen wszystkich leków (apteka dysponuje odpowiednim spisem), ale nie sądzę by farmaceucie chciało grzebać się po książce), poda Ci zapewne ceny tylko tych leków, które ma zarejestrowane w komputerze aptecznym.

    Asentra (Sertralinum)

    Asertin (Sertralinum)

    Luxeta (Sertralinum)

    Sertagen (Sertralinum)

    Sertahexal (Sertralinum)

    Sertraline Arrow (Sertralinum)

    Sertraline Aurobindo (Sertralinum)

    Setaloft (Sertralinum)

    Setaratio (Sertralinum)

    Stimuloton (Sertralinum)

    Zoloft (Sertralinum)

    Zotral (Sertralinum)


    O cenę tych odpowiedników możesz pytać w aptece, ale nie w każdej aptece będą Ci potrafili podać cenę kazdego z tych odpowiednikow, podadzą Ci tylko ceny leków, którymi dysponują hurtownie w których zamawiają. Teoretycznie mają możliwość podania cen wszystkich leków (apteka dysponuje odpowiednim spisem), ale nie sądzę by farmaceucie chciało grzebać się po książce), poda Ci zapewne ceny tylko tych leków, które ma zarejestrowane w komputerze aptecznym.
  • 23.08.09, 11:15
    Szukanie informacji o doświadczeniach innych ludzi z danym lekiem jest
    kiepskawym pomysłem. Ciekawe co zrobisz jak Ci kilka osób napisze, że im nie
    pomogło?

    Zoloft jest rzeczywiście drogi, ale ma liczne zamienniki z których część ma cenę
    może poniżej 10 zł, jeden nawet kosztuje około 5 zł.
    --
    www.mam-efke.pl
    Portal i forum o psychiatrii
    www.blogozakrecie.blox.pl
    Blog o zakręcie
  • 23.08.09, 22:03
    Doskonale wiem,że istnieją zamienniki,ale dopiero Zoloft mi podpasował , po asentrze mialam niezbyt przyjemne skutki uboczne ( może to siła sugestii - nie wiem,ale nie chce ponownie testować zamienników)
  • 24.08.09, 18:04
    Witam, od jakiegos czasu podczytuje, dzisiaj pisze po raz pierwszy.
    Nawiazujac do watku z placebo, jakie to ma znaczenie, czy to
    placebo, czy prawdziwy lek, skoro pomogl?
    Kilkanascie lat temu bralam przez kilka lat prozac. Jak to lubi byc
    na poczatku, juz nigdy nie czulam sie potem tak dobrze. Po kilku
    latach przestalam. Po jakims czasie bylo znow zle, lekarz, inny,
    tym razem zaordynowal wlasnie zoloft, czy byla jakas poprawa? Moze,
    skoro bylam w stanie jakos funkcjonowac, to widocznie to byla ta
    poprawa. Potem znow przerwa na jakies dwa lata. Dluzej nie dalo sie.
    Wszedl na rynek Paxil i lekarz od razu mi go zaordynowal. Otoczenie
    mowilo, ze jestem w lepszej formie, ja tego specjalnie nie czulam,
    chociaz lepiej spalam i latwiej wstawalam, zadowolenie z zycia
    jakie na krotki czas dal mi prozac zostawilam dla innych.
    Od 8 miesiecy nie biore nic, nie mialam najmniejszych problemow z
    porzuceniem paxilu, to moze tez dowod, ze wogole moj organizm na
    niego nie reagowal?
    Teraz wiem, ze znow musze zaczac sie leczyc, dla siebie, ale i dla
    najblizszych. I chociaz zdaje sobie sprawe, ze takiego efektu jak
    za pierwszym razem z prozaciem juz nie bede miala, - nie chce juz
    wiecej eksperymentowac z nowymi lekami. Przeciez one naprawde sie
    niewiele roznia, a np wsrod antybiotykow oprocz tysiecy nowych i
    najnowszych dzialajacych na najrozniejsze szczepy "prosta"
    penicylina okazuje sie ciagle doskonalym antybiotykiem.
  • 24.08.09, 18:15
    podobno samo słowo prozac działa na niektorych euforycznie, mnie się wydaje że
    to musi być autosugestia bo jakoś nad fluoksetyną nikt w taki zachwyt nie wpada.
    Nawet lekarze czasem używają takiego zwrotu żetrzeba dać pacjentowi ten jego
    prozak, kiedy np pacjent wierzy w działanie jednego leku a wątpi w dzałanie
    innego o takim samym skladzie tylko innej nazwie handlowej, to żaden lekarz się
    w specjalne polemiki nie wdaje tylko wypisuje taką nazwe jak pacjentowi
    najbardziej pasuje, nawet jeżeli droższy.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • 24.08.09, 23:42
    To ja nie rozumiem ,czemu tego prozaku nie lykasz tylko inne
    tablety.
    Lekarze serwoja pacjentom ten lek ktory byl skuteczny,takie maja
    wytyczne w swoich schematach postepowania.
    Moze nie powiedzialas ze go chcesz.

    ps.
    To ja na sugestie jestem odporna bo dla mnie to wszystko dziala
    jak trutka na szczury.
  • 25.08.09, 01:09
    dlaczego ja mam go łykać? mnie nie pomógl, no i ja z tych co to jednak o cenę
    pytają, bo na mnei magia nazwy nie działa, chociaż przyznam jak zaczęli
    produkować aurex w nowych strasznie obskurnych pudełkach to się z letka
    zawahałam i taki cień myśli przemknął przez głowę czy to aby na pewno będzie to
    samo i czy nie przestanie działać.
    a że działa wszystko jak wspomniana trutka to fakt, fatalnie znoszę te prochy,
    ale bez nich to już naprawdę było źle ze mną.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • 25.08.09, 21:58
    Dziwilo mnie, ze pani zyta2003 nie bierze tego prozaku jak go
    chwali...
    A swoja droga to tez sie dziwie Lucyna ze ,ze doktory trzymaja Cie
    na antyderesantach jesli nie najlepsze daja efekty,zwykle w tedy
    daja z innych grup psychoproszki (neuroleptyki,normotymiczne....i
    przeciw padaczkowe majace anty lękowe dzialanie )ale pewnie strach
    zmieniac ,ze bedzie gorzej...
  • 26.08.09, 05:30
    Nie biore, "tego prozacu", bo zawsze sie wstydzilam, zeby
    powiedziec, ze chce do niego wrocic. M.in. wlasnie dlatego, ze tak
    sie ma go w pogardzie. Moze mnie naprawde pomogl, ale czy wypada,
    zeby taki obsmiany lek pomogl? Chyba, ze sie wierzy w gusla.:-))
    Btw - bralam generic, wprawdzie nie polski.
    Wszelkie leki sprzed ery serotoniny, ktore mi aplikowano byly z
    takimi efektami ubocznymi, ze nie bylo mozliwosci zebym odbyla
    kuracje. I nigdy ich wiecej nie wezme.
  • 26.08.09, 11:54
    wstydzilaś się?
    obśmiany? skup się raczej na tym że dzialał, jest stosowany długo i dobrze
    poznany także pod kątem skutków ubocznych. Do tego nie uzależnia i wogóle. co to
    za gadanie o wstydzie? co jest ważne twoje samopoczucie czy to co lekarz i czy
    ktoś w aptece sobie przez dwie sekundy pomyśli albo nie.
    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • 26.08.09, 11:55
    a kysz a kysz, żadnych świństw przeciwpadaczkowych, żadnych stabilizatorow i
    innych trutek.

    --
    nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
  • 26.08.09, 12:36
    Zyta potrafisz stawic opor i nie przyjmowac antydepresantow z
    poprzedniej dekady bo ble i fe to i mozesz poprosic o
    prozak ,zamist dawac sobie wciskac inne nowsze niewiadomo jak
    dzialajace na Ciebie leki.
    A jak nie wypali ten lek (bywa tak niestety)to w tedy bedziesz sie
    martwic co dalej.
    Znajoma prozak lyka od wielu lat i glosi jego cudownosc na caly
    Swiat,a tez po kazdym innym leku zdychala.
  • 26.08.09, 13:00
    > lucyna_n 26.08.09, 11:55 Odpowiedz a kysz a kysz, żadnych
    >świństw przeciwpadaczkowych, żadnych stabilizatorow i
    >innych trutek.
    Wiem, ze to wszystko jest upiorne ale tak teoretycznie to
    co za roznica ,z ktorej grupy ta trutka,ma na swira pomoc i juz.

    A ze zapowiada sie ze do konca zycia juz bedzie jęczarnia to warto
    pomyslec jakie i z jakiej grupy trutki w przyszlosci konsumowac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.