Dodaj do ulubionych

Kilka uwag

29.08.10, 11:44
Jako główny banita forum - co muszę przyznać poczytuję za nobilitację :-)) w
koncu powyższy tytuł okupiony został ciężką pracą - chciałbym podziękować
Dzidce za rozsądek.

Przyznaję, dużo jest w zaistniałej sytuacji, mojej winy - czasem powinienem
może zamilknąć, ale nie potrafiłem. Zwłaszcza gdy natknąłem się na informacje
błędne lub zgoła kuriozalne jak stwierdzenie jakoby żaden z Ewangelistów nie
był świadkiem zycia Jezusa itd. itp.
Gdybym nie reagował , najprawdopodobniej nikt by nie zwrócił uwagi na
powyższe stwierdzenia i nadal byłoby miło i sympatycznie.

Nie mam zamiaru powracać już do dyskusji które są za nami, chociaż pewne
odniesienia na pewno będą - gdyż jest to nieuniknione.

W tecj chwili chciałbym zwrócić uwagę na dwie sprawy. Ponieważ dana została mi
władza nad tym Potworum - muszę przyznać że powyższa nazwa podoba mi się - od
razu skorzystam z owych uprawnień.
Po prostu obowiązywać będą dwie zasady:

1 - nie będę tolerował pisania Bóg w odniesieniu do religii monoteistycznych
w takiej formie "bóg". Pomijam fakt że jest to sprzeczne z słownikiem
ortograficznym, ale także sprzeczne z tradycją i po prostu niekulturalne.
To, ze jest się osobą niewierzącą nie zwalnia z przestrzegania pewnych zasad.

2 - Niestety, ale nie będzie też wątków typu "Czy robienie lodzika jest złem"
- powyższa tematyka jest milej widziana na głównym forum i tam odsyłam.

Myślę, ze inne zasady są tak znane że nie potrzeby ich powtarzania.
Edytor zaawansowany
  • rozdzial43 29.08.10, 12:24
    Niniejszym pragniemy pogratulować Wam, Kolego, osobistego osiągu i wyróżnienia
    oraz wyrazić przekonanie oraz nadzieję, że moderowane przez Kolegę Potworum
    będzie żywe i rozmaite. :))

    Pragniemy też zadać pytanie natury zasadniczej, od odpowiedzi na które
    uzależniamy osobiste zgłoszenie do uczestnictwa w Potworum: Czy na Potworum
    można rozmawiać o Jeżycjadzie?

    Z wyrazami, Rozdział.
  • lezbobimbo 29.08.10, 12:28
    andrzej585858 napisał:
    > 1 - nie będę tolerował pisania Bóg w odniesieniu do religii monoteistycznych
    > w takiej formie "bóg". Pomijam fakt że jest to sprzeczne z słownikiem
    > ortograficznym,

    Buahaha. I co, bedziesz cial? Cenzuruj za brak wiary takiej samej jak Twoja, tak
    wlasnie rób.
    Gdybys byl choc troche kulturalnym wierzacym, wiedzialbys, ze innym ludziom nie
    wpycha sie swojej liturgii.
    Slowo bóg to rzeczownik, a nie nazwa wlasna. Pamietaj, ze w jezyku polskim to
    bóg czy bogini to rzeczowniki, a ksieza nie pisza slowników.

    > 2 - Niestety, ale nie będzie też wątków typu "Czy robienie lodzika jest złem">
    - powyższa tematyka jest milej widziana na głównym forum i tam odsyłam.

    Nie trollu maly, nie Ty o tym decydujesz. Nie decydujesz o tym, jakie tematy
    maja byc na glównym forum i nie odsylasz ich z powrotem. Jak cos zostalo tutaj
    przeklejone, to oczywisty znak, ze na tamto forum sie nie nadaje i tam lamie
    nasz regulamin (regulamin, który trzeba bylo wprowadzic przez Ciebie).
    Jak Ci temat nie pasuje, to nie zagladaj do niego, niech reszta forumowiczów
    pisze w nim albo nie pisze.
    Ciesz sie z daru Dzidki, caluj jej stopy za to, ze Ci po prostu bana nie dala i
    dyskutuj tutaj, tak jakbys tam dyskutowal.

    --
    Trochę nam image psują te rozważania o, pardon, dupie. (c) jota-40
  • mama_kotula 29.08.10, 12:35
    Cytat1 - nie będę tolerował pisania Bóg w odniesieniu do religii monoteistycznych
    w takiej formie "bóg"


    Do wszystkich religii monoteistycznych, czy tylko katolicyzmu? :P


    --
    Zapłodnionych samic komarów trzyma (te które gryzą) USG w męskiej komara. N'eloigne nie mogą być inni, którzy nie żądło. Kilka trybów dostępne są więc nie zmniejszy. V0.93: więcej hp i spękania dźwięk cięcia do zamknięcia.
  • verdana 29.08.10, 13:58
    Hm, wyjątkowo nie podoba mi sie stwierdzenie "Nie będę tolerował" -
    czy oznacza to, w dalszej perspektywie "nie będę tolerował tego, co
    mi się nie podoba, choćby było jak najbardziej poprawne".
    Jeśli tak ma wyglądać to forum - Andrzej tnie to, co nie jest zgodne
    z Jego pogladami - to wydaje mi się, ze nie jest to forum dla nas, a
    jedynie dla wierzących zwolenników MM. Dyskusja o religii, gdzie z
    gory jedna strona zapowiada, że jest górą? dziękuje, nie.
    Zawsze piszę Bóg z dużej litery. Na tym forum będę - zapowiadam to z
    gory - pisać wyłacznie małą.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • melmire 29.08.10, 14:16
    Ja z przekory juz w podstawowce pisalam "Boga" wielka litera. W kontekscie
    omawiania rozmaitych mitologii. Bo juz wtedy mnie wkurzalo ze jeden bog to BOG ,
    a reszta to "mitologia".
    --
    "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
    "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się
    chrzamotać"
  • onion68 29.08.10, 14:20
    No właśnie, są osoby, dla których bogowie religii monoteistycznych to jedni z
    wielu w historii ludzkości. Pisownia dużą literą ma zaś chyba być uznaniem
    jedyności i wyrażeniem czci. Co, jeśli ktoś nie uznaje i nie czci?
    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na
    co ma się ochotę.
  • mama_kotula 29.08.10, 14:22
    onion68 napisała:

    > Co, jeśli ktoś nie uznaje i nie czci?

    Nie będzie tolerowany.

    --
    To nie jest jeszcze taka prawda do końca. Ale ostatecznie to, że się umrze, to
    też nie jest taka prawda do końca, dopóki się nie przeżyje śmierci. A podobno
    nikt jej nie przeżył. Miron Białoszewski.
  • verdana 29.08.10, 14:25
    Mogę także - zamiast obrazać cudzxe uczucia - pisać z dużej litery
    Elf, Krasnioludek oraz Potwor Spod Łóżka. Byty - dla mnie - rownie
    nieistniejące co Bóg.
    A jest takie piekne slowo "prosilbym". Gdyby Andrzej
    napisał "prosilbym uczesnikow o..." bez slowa podporzadkowalabym
    się. A jeśli zamierza straszyć i wymagać - to proponuję załozenie
    wlasnego, prywarnego forum li i jedynie dla podzielających wlasne
    poglądy. Na wszystko. Dyskutować będzie możan w milutkiej atmosferze.
    Andrzeju, przegiąłęś. Tom, co napisałeś kłóci się z ideą otwartego
    forum.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • lezbobimbo 29.08.10, 14:24
    onion68 napisała:
    > Co, jeśli ktoś nie uznaje i nie czci?

    Przeciez nie ma takich. Wszyscy czcza, tylko o tym nie wiedza. A jak nie wiedza,
    to Andrzej im wyjasni, ze nie toleruje takiego nieczczenia :D

    Nie toleruje tez rozmowy o seksie jak osoba dorosla, jak widze - a ja tak
    usilnie wyklejalam przez noc :P

    --
    nasze Mazury to SIÓDMY SCIEK SWIATA czyli jachty sru, prosto do jezior.
  • mama_kotula 29.08.10, 14:28
    Bimbo napisała:
    Nie toleruje tez rozmowy o seksie jak osoba dorosla, jak widze - a ja tak
    usilnie wyklejalam przez noc

    Myślę, że chodziło o sformułowanie "lodzik".
    I fakt, to miało być forum na tematy religijno-polityczne-etyczne itp., a nie o
    seksie francuskim.
    Niemniej coś mi się majaczy, że kiedyś z mojej offtopicznej gałązki o seksie bez
    zobowiazań pan moderator gładko i kompletnie od czapy przeszedł do ochrony
    życia, więc czemużby nie w drugą stronę? Aaa, bo nie tolerujemy.

    OFFTOP - czy ktoś tu może włączyć bbcode?
    --
    Kotula bejbe wymyslilam nju zabawe, nazywa sie Brudny Internet. Chcesz, to sie
    popodszywamy pod siebie na Zbuku, a potem pozwiemy wszystkie swoje fejki.
    Przegrywa ta, której wczesniej urwa od calego netu. Kazdy mecenas to +150 do
    mocy :P - by Lezbobimbo
  • lezbobimbo 29.08.10, 14:39
    mama_kotula napisała:
    > Myślę, że chodziło o sformułowanie "lodzik".
    > I fakt, to miało być forum na tematy religijno-polityczne-etyczne itp., a <nie
    o seksie francuskim.

    Przeciez to byla bardzo etyczno-socjologiczna dyskusja. Kto jest zly i upadly i
    co jest obrzydliwe. Normalna dysputa miedzy doroslymi, nawet wyzwisk nie bylo.
    Nie wiem dlaczego lodzik w tytule jest karany, skoro pojawial sie i to
    wielokrotnie w kazdym poscie, który tam przekleilam :D

    --
    Można, ale ja nie lubię muminczych resztek kalających herbatę. Wolę z
    chrzęstem odgryzać nóżki.
    (c) mmmaupa
  • anutek115 29.08.10, 14:30
    lezbobimbo napisała:

    > Nie toleruje tez rozmowy o seksie jak osoba dorosla, jak widze - a ja tak
    > usilnie wyklejalam przez noc :P
    >
    No własnie. O PIĄTEJ RANO!!! Ze zwykłego szacunku dla tej pory powinien zostawić
    chociaz na jeden dzień :).

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda
    kobieta. (G.B. Shaw)
  • lezbobimbo 29.08.10, 14:36
    anutek115 napisała:
    > No własnie. O PIĄTEJ RANO!!! Ze zwykłego szacunku dla tej pory powinien
    <zostawić> chociaz na jeden dzień :).

    Bo wiadomo, ze to tylko moze byc zue licho, co nie spi o takiej porze :D
    Moderator nie szanuje mej pracy przeklejarskiej. Trudno, zawsze moge przekleic
    na nowo.. :D

    --
    Można, ale ja nie lubię muminczych resztek kalających herbatę. Wolę z
    chrzęstem odgryzać nóżki.
    (c) mmmaupa
  • paszczakowna1 29.08.10, 17:44
    > Co, jeśli ktoś nie uznaje i nie czci?

    Powinien stosować się do przyjętych zasad ortografii, które głoszą, że nazwy
    własne piszemy dużą literą. Mam w ręku Słownik języka polskiego PWN, w którym
    pisze czarno na białym w haśle "bóg":

    1. Bóg blm <<w religiach monoteistycznych: istota nadprzyrodzona, najwyższa,
    stworzyciel świata>>: Pojęcie Boga. Idea Boga. Wierzyć w Boga.

    2. lm. bogowi a bogi <<w religiach politeistycznych: etc, etc

    Czyżby słownik (acz wydany za PRL, w 1978) pisany był z niesłusznych
    klerykalnych pozycji?

    Innymi słowy Bóg, to jest bóg, który nazywa się Bóg. Tak samo jak w "O czym
    szumią wierzby" występuje kret, który nazywa się Kret.
  • onion68 29.08.10, 17:59
    > > Co, jeśli ktoś nie uznaje i nie czci?
    >
    > Powinien stosować się do przyjętych zasad ortografii, które głoszą, że nazwy
    > własne piszemy dużą literą. Mam w ręku Słownik języka polskiego PWN, w którym
    > pisze czarno na białym w haśle "bóg":
    >
    > 1. Bóg blm <<w religiach monoteistycznych: istota nadprzyrodzona, najwy
    > ższa,
    > stworzyciel świata>>: Pojęcie Boga. Idea Boga. Wierzyć w Boga.

    Dziękuję.
    Czyli za wszystkie ortografy będą leciały wpisy? Pewnie nie, myślę, że
    formułując swoje ostrzeżenia Andrzej chciałby wymusić określone postawy.
    Poza tym muszę przyznać, że ta akurat zasada budzi pewien mój sprzeciw. Nie będę
    jednak jej naruszać, gdyż dyskusji na tematy religijne unikam jako bezcelowych i
    bezpłodnych.
    --
    ...how I feel about life. Full of loneliness and misery and suffering and
    unhappiness, and it's all over much too quickly.
  • andrzej585858 29.08.10, 18:47
    onion68 napisała:

    > > > Co, jeśli ktoś nie uznaje i nie czci?
    > >
    > > Powinien stosować się do przyjętych zasad ortografii, które głoszą, że na
    > zwy
    > > własne piszemy dużą literą. Mam w ręku Słownik języka polskiego PWN, w kt
    > órym
    > > pisze czarno na białym w haśle "bóg":
    > >
    > > 1. Bóg blm <<w religiach monoteistycznych: istota nadprzyrodzona,
    > najwy
    > > ższa,
    > > stworzyciel świata>>: Pojęcie Boga. Idea Boga. Wierzyć w Boga.
    >
    > Dziękuję.
    > Czyli za wszystkie ortografy będą leciały wpisy? Pewnie nie, myślę, że
    > formułując swoje ostrzeżenia Andrzej chciałby wymusić określone postawy.
    > Poza tym muszę przyznać, że ta akurat zasada budzi pewien mój sprzeciw. Nie będ
    > ę
    > jednak jej naruszać, gdyż dyskusji na tematy religijne unikam jako bezcelowych
    > i
    > bezpłodnych.

    Skąd taki wniosek i wymuszaniu postaw?

    Bardzo żałuję że jedynie zasady ortografii są z bólem, ale są przyjmowane w tym
    przypadku do wiadomości - nie mniej ważne jest dla mnie także poszanowanie
    tradycji która jest akurat w kwestii pisania Bóg wielką literą jednoznaczna .
  • onion68 29.08.10, 18:59
    > Skąd taki wniosek i wymuszaniu postaw?

    No skąd, skąd?

    > Bardzo żałuję że jedynie zasady ortografii są z bólem, ale są przyjmowane w tym
    > przypadku do wiadomości - nie mniej ważne jest dla mnie także poszanowanie
    > tradycji która jest akurat w kwestii pisania Bóg wielką literą jednoznaczna .

    Ale dlaczego chcesz kogokolwiek zmuszać do respektowania tradycji, które Tobie
    się podobają? Do smażenia karpia 24 grudnia też mam być zmuszana?
    Poza tym, zarówno tradycje, jak i zasady pisowni ewoluują.
    --
    God give us nobodies! What this country needs is fewer celebrities and more
    nobodies who live ordinary lives, cope bravely, do a little good in the world,
    enjoy a few pleasures, and never, never get their names in the newspaper or
    their faces on TV.
  • andrzej585858 29.08.10, 19:13
    onion68 napisała:


    > Ale dlaczego chcesz kogokolwiek zmuszać do respektowania tradycji, które Tobie
    > się podobają? Do smażenia karpia 24 grudnia też mam być zmuszana?
    > Poza tym, zarówno tradycje, jak i zasady pisowni ewoluują.

    Zawsze można wszystko - nawet stwierdzić że zasady ewoluują, aż boję się myśleć
    - jakie mogą być następne w kolejce.
    Jeżeli nawet ewoluują - to chociażby przez szacunek dla czegoś tak bardzo
    osobistego jak religia , powinno się chcieć szanować takie postawy.
    No cóż - masz rację - nie da się zmusić nikogo do tego typu zachowań, do tego
    żeby się chciało.
  • onion68 29.08.10, 19:20
    > Zawsze można wszystko - nawet stwierdzić że zasady ewoluują, aż boję się myśleć
    > - jakie mogą być następne w kolejce.
    > Jeżeli nawet ewoluują - to chociażby przez szacunek dla czegoś tak bardzo
    > osobistego jak religia , powinno się chcieć szanować takie postawy.
    > No cóż - masz rację - nie da się zmusić nikogo do tego typu zachowań, do tego
    > żeby się chciało.

    Czy zaczyna może do Ciebie docierać, dlaczego temat religii był niemile widziany
    na forum głównym? Czy nadal nie?
    Wymagasz szacunku dla swojej wiary czy obchodzenia się z nią jak z jajkiem? Bo
    ja bym właśnie wolała kwestie wiary i niewiary pozostawić w sferze prywatnych
    spraw każdego człowieka. A jeśli nie, to poproszę o szacunek dla mojej niewiary.
    Aha, czy Twoje wymagania dotyczą każdej wiary? W UFO, kabałę, co tam jeszcze?
    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na
    co ma się ochotę.
  • andrzej585858 29.08.10, 19:45
    onion68 napisała:

    > .
    > Aha, czy Twoje wymagania dotyczą każdej wiary? W UFO, kabałę, co tam jeszcze?

    Ależ to nie są moje wymagania!! Dlaczego nie mam szanować człowieka i jego zasad?
    Zwłaszcza jeżeli nie są to zasady rasistowskie czy też w inny sposob
    wykraczające poza ogólnie przyjęte normy współzycia?
    Tak samo są godne szacunku - nawet w dokumentach Vaticanum II jest o tym mowa
    cytuje za tekstem "Deklaracji o wolności religijnej":

    "Przy korzystaniu z wszelkich rodzajów wolności należy przestrzegać moralnej
    zasady odpowiedzialności osobistej i społecznej ; stąd w realizowaniu swych praw
    poszczególni ludzie i grupy społeczne mają moralny obowiązek zwracania uwagi i
    na prawa innych, i na swoje wobec innych obowiązki, i na wspólne dobro
    wszystkich. Wobec wszystkich należy postępować sprawiedliwie i humanitarnie."


  • mama_kotula 29.08.10, 19:54
    ====
    "Przy korzystaniu z wszelkich rodzajów wolności należy przestrzegać moralnej zasady odpowiedzialności osobistej i społecznej ; stąd w realizowaniu swych praw poszczególni ludzie i grupy społeczne mają moralny obowiązek zwracania uwagi i na prawa innych, i na swoje wobec innych obowiązki, i na wspólne dobro wszystkich. Wobec wszystkich należy postępować sprawiedliwie i humanitarnie."
    ===

    W kontekscie "nie będę tolerował pisania Bóg małą literą, bo tak wymaga tradycja" i powyższego cytatu podaj mi przykład tego co jest:
    - prawem innych
    - obowiązkiem wobec innych
    - wspólnym dobrem - i to wszystko po obu stronach. Czyli po stronie wierzących i niewierzących. Znaczy, na jakie prawa wierzących mają zwracać uwagę niewierzący, jakie mają wobec nich wypełniać obowiązki i czemu to ma służyć - i vice versa. Na KONKRETACH poproszę.

    I czy jeszcze raz mogę poprosić o włączenie bbcode? Łatwiej się cytuje, można pogrubiać i uzywać kursywy.
    --
    Zapłodnionych samic komarów trzyma (te które gryzą) USG w męskiej komara. N'eloigne nie mogą być inni, którzy nie żądło. Kilka trybów dostępne są więc nie zmniejszy. V0.93: więcej hp i spękania dźwięk cięcia do zamknięcia.
  • the_dzidka 29.08.10, 20:47
    > I czy jeszcze raz mogę poprosić o włączenie bbcode? Łatwiej się
    cytuje, można p
    > ogrubiać i uzywać kursywy.

    Proszę bardzo.
    Na wszelki wypadek, login i hasło do Potworum mam JA ;)

    --
    Dzidka
  • dakota77 29.08.10, 20:00
    Piekne slowa, bez watpienia. No i jak z ta sprawiedliwoscia dla
    wszytskich? Bo jednak sadzac po tym, jak rozwija sie dysklusja wokol
    pisowni slowa Bog, to sa rowni i rowniejsi. Mocniejsza pozycje maja ci
    wierzacy tak jak ty, ich praw nalezy bronic.

    --
    Don't Stop Now, It's In My Soul
    I Got To Have More Rock And Roll
  • mama_kotula 29.08.10, 19:26
    CytatJeżeli nawet ewoluują - to chociażby przez szacunek dla czegoś tak bardzo
    osobistego jak religia , powinno się chcieć szanować takie postawy.
    No cóż - masz rację - nie da się zmusić nikogo do tego typu zachowań, do tego
    żeby się chciało.


    Andrzejku, pozwól, że ci wyjaśnię, na czym wg mnie polega ten szacunek i tolerancja.
    Nie na tym, że ja przez szacunek dla twojej wiary piszę "Bóg" wielką literą.
    Ale na tym, że tak jak ja cię nie namawiam do pisania "Bóg" małą literą - bo wiem, że dla ciebie pisanie wielką ma znaczenie - tak samo ty mnie nie zmuszasz do pisania "Bóg" wielką literą, bo wiesz, że dla mnie to ma znaczenie.
    Krótko mówiąc - ja szanuję twoją wiarę, a ty szanujesz mój brak wiary. I tylko jeśli to będzie w obie strony, to można mówić o bezstronności i porozumieniu.

    --
    Kotula bejbe wymyslilam nju zabawe, nazywa sie Brudny Internet. Chcesz, to sie popodszywamy pod siebie na Zbuku, a potem pozwiemy wszystkie swoje fejki. Przegrywa ta, której wczesniej urwa od calego netu. Kazdy mecenas to +150 do mocy :P - by Lezbobimbo
  • paszczakowna1 29.08.10, 19:50
    > Andrzejku, pozwól, że ci wyjaśnię, na czym wg mnie polega ten szacunek i tolera
    > ncja.
    > Nie na tym, że ja przez szacunek dla twojej wiary piszę "Bóg" wielką literą.

    Kotula, ależ "Bóg" to jest nazwa własna, imię. (Patrz Słownik języka polskiego,
    już przeze mnie cytowany.) Użycie wielkiej litery (co za idiotyczne słowo w tym
    kontekście, btw, dlaczego "wielka"?) to zwyczajne stosowanie się do zasad
    ortografii, tak samo jak użycie wielkiej litery, gdy piszesz czyjeś imię czy
    nazwisko.

    Teraz, nie irytuje cię, gdy ktoś umyślnie i z uporem pisze imię i nazwisko
    nielubianej przez siebie osoby z małej litery? Po to, żeby pokazać, że jej nie
    szanuje? A jeśli jest to osoba dla Ciebie ważna?
  • lezbobimbo 29.08.10, 19:54
    paszczakowna1 napisała:
    > Kotula, ależ "Bóg" to jest nazwa własna, imię.

    Nie, bóg to rzeczownik, nazwa funkcji. Tak jak nie piszemy hydraulik z duzej czy
    wielkiej, tak nie piszemy bóg. Chrzescijanski bóg ojciec ma na imie Jahwe, boski
    syn Jezus itd.
    Twórcy slownika w 1978 widac byli zachlysnieci czczeniem bogów monoteistycznych,
    czyli w domysle, swoich wlasnych, chrzescijanskich. Taka mala dyskryminacja
    wiary i wyznan innych od swoich.

    --
    A w to mi graj. Graj jest gdzies miedzy okiem a dupa (c) Zy Only Bimbosiostra
  • mama_kotula 29.08.10, 20:01
    =====> Andrzejku, pozwól, że ci wyjaśnię, na czym wg mnie polega ten szacunek i
    tolera
    > ncja.
    > Nie na tym, że ja przez szacunek dla twojej wiary piszę "Bóg" wielką literą.

    Kotula, ależ "Bóg" to jest nazwa własna, imię========

    Owszem.
    Kiedy piszę "Bóg" w znaczeniu kret o imieniu Kret ;) jest ok.
    Co w przypadku kiedy napiszę "wasz bóg" zwracając się do Andrzeja, w sensie "bóg
    chrześcijan"? Też poleci? "Wasz bóg" w tym momencie nie używany jest przeze mnie
    jako nazwa własna, tylko jako "to, w co wierzycie". Bez konotacji negatywnych.
    I pytanie, na ktore nie uzyskalam odpowiedzi od rana - czy religie
    monoteistyczne o ktorych pisze Andrzej to wszystkie religie monoteistyczne, czy
    jeno katolicyzm? Bo nie wiem czy pisanie "bóg mahometan" wyleci, czy nie.

    --
    To nie jest jeszcze taka prawda do końca. Ale ostatecznie to, że się umrze,
    to też nie jest taka prawda do końca, dopóki się nie przeżyje śmierci. A podobno
    nikt jej nie przeżył.
    Miron Białoszewski.
  • andrzej585858 29.08.10, 20:38
    mama_kotula napisała:

    "Wasz bóg" w tym momencie nie używany jest przeze mni
    > e
    > jako nazwa własna, tylko jako "to, w co wierzycie".

    To, w co wierzycie - czyli w Boga osobowego - a więc pisanego z wielkiej litery.
    .
    > I pytanie, na ktore nie uzyskalam odpowiedzi od rana - czy religie
    > monoteistyczne o ktorych pisze Andrzej to wszystkie religie monoteistyczne, czy
    > jeno katolicyzm? Bo nie wiem czy pisanie "bóg mahometan" wyleci, czy nie.

    Przyznam że nie rozumiem - religie monoteistyczne to religie monoteistyczne
    zakładające wiarę w Boga jedynego, transcendentnego i osobowego czyli zgodnie z
    powyższą definicją judaizm, chrześcijaństwo i islam.
    Przy okazji Jahwe nie jest imieniem Boga chrześcijan.
    >
  • slotna 29.08.10, 22:59
    > Przy okazji Jahwe nie jest imieniem Boga chrześcijan.

    Stiller pisal, ze w ogole nie powinno sie uzywac form Jahwe czy Jehowa, bo rownie dobrze moze byc Joha lub Jewe; nikt tego nie wie na pewno i nie bedzie wiedzial, wiec lepiej uzyc tetragramatonu albo w ogole Pan, bo wymawianie imienia bez potrzeby to bezguscie i chamstwo.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • dakota77 29.08.10, 23:07
    No bo to prawda, ze nie bardzo wiemy, co bylo pomiedzy znanymi nam
    gloskami tetragrammatonu. To imie, ktore nie moglo byc- i wciaz nie
    moze- wymawiane "na daremno" bylo wlasnie tym zapisywanym jako JHWH.
    Imie Boga moglo byc wymawiane jako Adonai-Pan i Elohim- Bog.

    Co ciekawe, Benedykt XVI rozporzadzil, by imie Jahwe zastapic w
    liturgii, piesniach czy modlitwach slowem Pan, czyli i w KK skonczylo
    sie polsugiwanie sie imieniem boskim nadaremnie.
    --
    Don't Stop Now, It's In My Soul
    I Got To Have More Rock And Roll
  • slotna 29.08.10, 23:48
    Znalazlam:
    "Inne wersje Boskiego imienia to powszechne semickie El, pochodne od
    niego Eloah jako liczba pojedyncza od Elohim (...). Trzeba dodac, ze
    wyraz Elohim pojawia sie tez w znaczeniu "obcy bogowie, bozki" i
    wskazuje na to, ze pierwotnie moglo tu wlasciwie chodzic o "bostwa
    domowe, duchy przodkow" i stad uksztaltowalo sie wreszcie znaczenie
    "osobisty Bog kazdego czlowieka" (...)
    Tak czy owak pewne jest, ze imion tych - zadnego! - nie nalezy
    pochopnie pisac ani wymawiac.
    Chocby i w formie przekreconej.
    Lepiej tradycyjnie powiedziec: PAN. Gdyz to znaczy wyraz Adon,
    rozszerzony tu o tzw. przyrostek dzierzawczy. Wszelki zas "Jehowa"
    czy "Jahwe" to dla niektorych i tak bluznierstwo; dla innych zas
    lamanie drugiego z przykazan Boskich; co najmniej zas urazanie
    zydowskich uczuc religijnych oraz manifestacja ciemnoty i zlego
    gustu".

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają
    bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • turzyca 31.08.10, 13:14
    > mama_kotula napisała:
    >
    > "Wasz bóg" w tym momencie nie używany jest przeze mni
    > > e
    > > jako nazwa własna, tylko jako "to, w co wierzycie".
    >
    > To, w co wierzycie - czyli w Boga osobowego - a więc pisanego z wielkiej litery

    To ja polece przykladem.
    Moge mowic o "Twojej corce" albo o "Twojej Kasi". Tu sytuacja jest latwa, bo te
    slowo nie sa homofonami i nie mamy watpliwosci, co oznacza wielka, a co mala
    litera. Niestety "bog" i "Bog" sa homofonami (chwilowo analizuje tylko ten
    aspekt, inne kwestie nie sa wazne) i dlatego trudniej dostrzec roznice. Ale ona
    nadal istnieje i piszac "Twoj bog" wyrazam nieco inna mysl niz piszac "Twoj
    Bog", analogicznie jak w pierwszym zdaniu. W jakis sposob podobne jest
    rozroznienie "kosciol" i "Kosciol".
    --
    Tak wygląda turzyca:), której posty zawierają tylko jej własne opinie.

    Zastrzega się możliwość zmiany opinii.
  • onion68 29.08.10, 19:29
    > Zawsze można wszystko - nawet stwierdzić że zasady ewoluują, aż boję się myśleć
    > - jakie mogą być następne w kolejce.

    Ależ proszę, nie żałuj sobie.
    Bo że jestem osobą bez zasad już zdążyłeś przecież zasugerować, ciekawe, na
    jakiej podstawie.
    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na
    co ma się ochotę.
  • andrzej585858 29.08.10, 20:01
    onion68 napisała:


    >
    > Ależ proszę, nie żałuj sobie.
    > Bo że jestem osobą bez zasad już zdążyłeś przecież zasugerować, ciekawe, na
    > jakiej podstawie.

    To nie była sugestia związana z osobą, a jedynie z zasadami ortografii. Jeżeli
    ktoś sam dla siebie stwierdza że chociażby w przypadku pisowni słowa Bóg -
    zasady go nie obowiązują bo ewoluują, to aż strach pomyśleć co może będzie
    nastepne - bo przecież co mi przeszkadza pisać - fszut - i dlaczego ktos ma mi
    na to zwracać uwagę? Przecież zasady nieustannie ewoluują.

    Mam nadzieję że tym razem napisałem już dokładnie co miałem na myśli - jednak
    muszę wszystko dokladnie opisywać tym bardziej że jestem bardzo bacznie
    obserwowany i wszelkie moje potknięcia dają asumpt do wyciągania bardzo
    poważnych wniosków.

  • onion68 29.08.10, 20:08
    > To nie była sugestia związana z osobą, a jedynie z zasadami ortografii. Jeżeli
    > ktoś sam dla siebie stwierdza że chociażby w przypadku pisowni słowa Bóg -
    > zasady go nie obowiązują bo ewoluują, to aż strach pomyśleć co może będzie
    > nastepne - bo przecież co mi przeszkadza pisać - fszut - i dlaczego ktos ma mi
    > na to zwracać uwagę? Przecież zasady nieustannie ewoluują.

    Nie napisałam, że łamię tę zasadę, ale że mi się ona nie podoba. A nie łamię, bo
    unikam... etc., etc.
    Oczywiście, że nie masz zwracać uwagi osobie piszącej "fszut", chyba że jest
    Twoim podwładnym. Na forum dyskusyjnym możesz za to się powstrzymać od dyskusji
    z nią.
    --
    ...how I feel about life. Full of loneliness and misery and suffering and
    unhappiness, and it's all over much too quickly.
  • anutek115 29.08.10, 19:13
    andrzej585858 napisał:

    > Bardzo żałuję że jedynie zasady ortografii są z bólem, ale są przyjmowane w tym
    > przypadku do wiadomości - nie mniej ważne jest dla mnie także poszanowanie
    > tradycji która jest akurat w kwestii pisania Bóg wielką literą jednoznaczna .

    Tylko zasady ortografii? Tu nie o ortografię chodzi, ale o elementarną
    grzeczność. "Nie będę tolerował", o to chodzi. W porządku, przeprosiłeś,
    rozumiem, ale na przyszłość radziłabym jednak czytać własne posty przed
    przeczytaniem. I nie piszę tego jako osoba złośliwie się czepiająca, ale
    zdegustowana.

    Andrzeju, czyniłeś na macierzystym liczne uwagi na temat moderacji, która ci nie
    odpowiadała. Nawet w założonym przez Jottkę z przymrużeniem oka (jak mniemam)
    wątku "Aj law Bimbo" wtrąciłeś się, by wyrazić swoją dezaprobatę. Po czym
    pierwszego dnia tutaj urządzasz czystkę z powodów, których, wyznam, nie
    rozumiem. Ale bardzo jestem ciekawa, jak sobie wyobrażasz dyskusje tutaj? Skoro
    poleci to, co się nie podoba, czy to ze względu na brak poszanowania dla
    ortografii, czy dla tradycji, czy z powodu poglądów? Ja widzę oczyma duszy
    kamienną ciszę, jak już ten wątek obumrze.

    Przykro mi, ale jako moderator w moich oczach stałeś się mało wiarygodny, a
    wszelkie twoje uwagi o moderacji na macierzystym, hmm... jakby to ująć... mało
    wiążące.

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda
    kobieta. (G.B. Shaw)
  • lezbobimbo 29.08.10, 18:22
    Ale zeby posta Minerwy wyciac ze wzgledu na jedna literke, a nie na tresc nawet?
    Cieszymy sie wszyscy.

    --
    Można, ale ja nie lubię muminczych resztek kalających herbatę. Wolę z
    chrzęstem odgryzać nóżki.
    (c) mmmaupa
  • anutek115 29.08.10, 14:26
    verdana napisała:
    Na tym forum będę - zapowiadam to z
    > gory - pisać wyłacznie małą.

    Ach, Verdano, będziesz brutalnie ciętą! I to w dobrym towarzystwie. Nie chcę
    rzucać podejrzeń, ale jakoś nie mogę znaleźć postu Minerwy, który Bimbo podobno
    przekleiła. Ani chybi się w nim dziewczynie "bóg" napisało...

    Od razu podpowiem, że absolutnie nie należy też tolerować pisania słowa
    "kościół" małą literą. "Kościół", wyłacznie "KOściół"! Naturalnie, katolicki.
    Inne mogą sobie być zaledwie "kościołami".

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda
    kobieta. (G.B. Shaw)
  • verdana 29.08.10, 14:32
    Trudno, będę cięta dla idei.
    Problem w tym, ze ja Andrzeja nawet lubie i nie przeszkadzał mi na
    forum MM. Ale mamy tu do czynienia z bardzo interesującą obrerwacja
    socjologiczną - gnębiona mniejszość dorywając się do wladzy, zamiast
    pamiętać o swych bolesnych doswiadczeniach, natychmiast zaczyna
    postępować dokładnie tak samo - znajduje sobie kogoś do
    przesladowania.
    Jako kompletnie niepoprawne skojarzenie nasuwają mi sie Żydzi w
    pięknym państwie Izrael.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • anutek115 29.08.10, 14:34
    verdana napisała:

    > Jako kompletnie niepoprawne skojarzenie nasuwają mi sie Żydzi w
    > pięknym państwie Izrael.

    A mnie absolutnie wszyscy przywódcy absolutnie wszystkich rewolucji.

    Ale żeby już? Tak szybko? Nawet Leninowi to chwilę jednak zajęło...

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda
    kobieta. (G.B. Shaw)
  • lezbobimbo 29.08.10, 14:40
    anutek115 napisała:
    > A mnie absolutnie wszyscy przywódcy absolutnie wszystkich rewolucji.
    > Ale żeby już? Tak szybko? Nawet Leninowi to chwilę jednak zajęło...

    Lenin najpierw musial sam zorganizowac sobie nozyczki, nie mial internetu,
    biedaczek :P

    --
    Jesli niszczysz zywa Przyrode, podkopujesz wlasna egzystencje, bowiem Ona nas
    zywi, leczy i podtrzymuje nasz odbyt.
  • rozdzial43 29.08.10, 17:27
    verdana napisała:

    >> Jako kompletnie niepoprawne skojarzenie nasuwają mi sie Żydzi w
    > pięknym państwie Izrael.

    Cóż, jestem może przewrażliwiona, ale czuję się autentycznie zniesmaczona
    porównywaniem przepychanek na forum do prześladowania Żydów przed przyznaniem im
    pięknego państwa Izrael.
    Trzeba znać proporcje i mieć wyczucie o czym się pisze, n'est - ce pas?
  • verdana 29.08.10, 17:40
    Co Cię zniesmaczyło? Pewne mechanizmy społeczne, ktore zachodzą
    niezaleznie od tego, czy nam się to podoba, czy nie? I dotyczą,
    niestety, takze Żydów, ktorzy jako niegdyś przesladowani są obecnie
    poza krytyką?
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • mama_kotula 29.08.10, 17:42
    verdana napisała:

    > Co Cię zniesmaczyło? Pewne mechanizmy społeczne, ktore zachodzą
    > niezaleznie od tego, czy nam się to podoba, czy nie? I dotyczą,
    > niestety, takze Żydów, ktorzy jako niegdyś przesladowani są obecnie poza krytyką?

    Verdanko, jakbyś nie zauważyła, to post Rozdział był jasną jak słońce aluzją do twojego komentarza do postu Ginestry, w którym rzeczona przyrównała Bimbo do Hitlera a forum do holocaustu :)
    --
    Kotula bejbe wymyslilam nju zabawe, nazywa sie Brudny Internet. Chcesz, to sie popodszywamy pod siebie na Zbuku, a potem pozwiemy wszystkie swoje fejki. Przegrywa ta, której wczesniej urwa od calego netu. Kazdy mecenas to +150 do mocy :P - by Lezbobimbo
  • verdana 29.08.10, 17:51
    A, to jakoś mi umknęło.
    Zresztą, po namysle zadecydowałam, ze jestem - w związku z
    przesladowaniem Żydów przez ONR, Hitlera i jeszcze pare innych osób
    i organizacji - całkowicie poza krytyką. Nic co zrobię i napisze nie
    może być przez nikogo ocenianie. To znaczy może, ale wyłącznie
    pozytywnie.
    Wszelkie słowa krytyki pod wlasnym adresem oceniam zatem od tej
    chwili jednoznacznie jako antysemityzm:)
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • rozdzial43 29.08.10, 17:48
    verdana napisała:

    > Co Cię zniesmaczyło? Pewne mechanizmy społeczne, ktore zachodzą
    > niezaleznie od tego, czy nam się to podoba, czy nie? I dotyczą,
    > niestety, takze Żydów, ktorzy jako niegdyś przesladowani są obecnie
    > poza krytyką?

    Oczywiście, że to, co piszesz jest prawdą.

    Tyle, że - bardzo mi przykro Verdano - ale zacytowałam tu Twoje własne słowa,
    którymi skomentowałaś post Ginestry, porównującej mechanizm społeczny na forum
    do mechanizmu społecznego, który doprowadził do prześladowań.

    Więc - z całym szacunkiem - czy takie porównania są dopuszczalne wg Ciebie, czy
    niesmaczne? Czy może jednak - nie daj Boże - jakieś podwójne standardy?
  • verdana 29.08.10, 17:52
    Jesli nie odrózniasz Holocaustu od działań współczesnego panstwa
    Izrael, to nie bardzo mamy o czym rozmawiać.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • rozdzial43 29.08.10, 18:01
    verdana napisała:

    > Jesli nie odrózniasz Holocaustu od działań współczesnego panstwa
    > Izrael, to nie bardzo mamy o czym rozmawiać.

    Nie odwracaj kota ogonem. Albo rób to sprytniej. To Ty porównałaś prześladowania
    Andrzeja na forum głównym do prześladowań Żydów przed powstaniem państwa Izrael.
    A Andrzeja w roli moderatora do Żydów po powstaniu pańtwa Izrael.
  • verdana 29.08.10, 18:10
    Nie.
    Opisałam pewien znany mechanizm, ktory działa, niezaleznie od tego,
    czy jest poprawny politycznie czy nie.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • lezbobimbo 29.08.10, 14:34
    anutek115 napisała:
    > Ach, Verdano, będziesz brutalnie ciętą! I to w dobrym towarzystwie. Nie chcę>
    rzucać podejrzeń, ale jakoś nie mogę znaleźć postu Minerwy, który Bimbo podobno>
    przekleiła. Ani chybi się w nim dziewczynie "bóg" napisało...

    Tak wlasnie bylo. Przekleilam, a teraz zniknal bez jednej nawet odpowiedzi.
    Stalo sie nieslychane, Andrzej, ten piewca tolerancji i pluralizmu, wycial ladny
    i kulturalny post o bogu i przeznaczeniu Minerwy (o ile mi wiadomo, katoliczki),
    o który to post sam wolal i dopominal sie, zeby wrócil :D

    --
    A w to mi graj. Graj jest gdzies miedzy okiem a dupa (c) Zy Only Bimbosiostra
  • anutek115 29.08.10, 14:39
    lezbobimbo napisała:

    > Stalo sie nieslychane, Andrzej, ten piewca tolerancji i pluralizmu, wycial ladn
    > y
    > i kulturalny post o bogu i przeznaczeniu Minerwy (o ile mi wiadomo, katoliczki)
    > ,
    > o który to post sam wolal i dopominal sie, zeby wrócil :D
    >
    E, tam, niesłychane. Nie od dziś wiadomo, że pluralizmem i tolerancją jest to,
    co dzierżący nożyczki nazywa pluralizmem i tolerancją. Czy nie dość dobitnie ci
    to uświadamiano na macierzystym od jakże już dawna, ty zue Bimbo?

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda
    kobieta. (G.B. Shaw)
  • lezbobimbo 29.08.10, 14:52
    anutek115 napisała: Nie od dziś wiadomo, że pluralizmem i tolerancją jest to,>
    co dzierżący nożyczki nazywa pluralizmem i tolerancją. Czy nie dość dobitnie ci
    > to uświadamiano na macierzystym od jakże już dawna, ty zue Bimbo?

    Ktos mi uswiadamial? Nie wiem, cielam najczesciej nie wczytujac sie w te dlugie
    placze w moja strone.. :P
    Po to dano tam mi nozyczki, abym jak zua wozna usuwala brudy na podlogach.
    No to teraz zamiast brzydko ciac, wszelakie trollizmy i tematy kontrowersyjne
    ladnie tu przeklejam i co? Nadal zle, zadowól tu panicza delikatusnego :D

    A myslalby kto, ze tutaj, wreszcie nieciety ani nie hamowany, tak z
    niezrozumialych powodów przesladowany Andrzej rozkwitnie, dysputy beda sypaly
    sie setkami postów..

    --
    "Krolik profanuje groby. Wyciaga trumny i kradnie lancuszki." - by klymenystra :)
  • anutek115 29.08.10, 14:58
    lezbobimbo napisała:

    > Ktos mi uswiadamial? Nie wiem, cielam najczesciej nie wczytujac sie w te dlugie
    > placze w moja strone.. :P

    A trzeba było. To bys teraz wiedziała, że byłaś zua i nietolerancyjna, i
    chamstwo szerzyłaś, pseudonaukę i danikeny, w przeciwieństwie do tego, co dzieje
    się tu, a co jest kulturalnym usuwaniem postów łamiących regulamin (i jaki
    niewymyślny, prawda? Zdałby się, że każdy potrafi go zrozumieć, a tu, jakie
    rozczarowanie... ;P).

    > A myslalby kto, ze tutaj, wreszcie nieciety ani nie hamowany, tak z
    > niezrozumialych powodów przesladowany Andrzej rozkwitnie, dysputy beda sypaly
    > sie setkami postów..

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda
    kobieta. (G.B. Shaw)
  • nioszka 29.08.10, 15:57
    Mnie tylko zastanawia, po co była ta cała szopka z tworzeniem tego forum i
    robienie z Andrzeja za przeproszeniem idioty.
  • dakota77 29.08.10, 15:59
    A to KTOS robi z niego idiote?
    --
    Don't Stop Now, It's In My Soul
    I Got To Have More Rock And Roll
  • nioszka 29.08.10, 16:07
    Ach nie, no sam z siebie przecież zrobił dosłownie odczytując łaskawe słowa
    Dzidki czyniące z niego moderatora. Za wcześnie poczuł władzę, no tak, forum
    wcale nie jemu miało służyć.
    Ciekawi mnie też, czy ktokolwiek z osób tu się wypowiadających miał zamiar z nim
    w ogóle dyskutować, skoro od dawna było widać, że na macierzystym ma się go gdzieś.
  • verdana 29.08.10, 16:11
    Przyznam, ze nie rozumiem.
    Forum mialo być dla Andrzeja, li i jedynie?
    A na forum głównym dyskutowano z nim aż za bardzo.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • nioszka 29.08.10, 16:17
    Oczywiście, że nie tylko dla niego. Ale przecież gdyby nie on i jego ciągłe
    odskoki, taka opcja by się w ogóle nie pojawiła.
  • onion68 29.08.10, 16:32
    > Oczywiście, że nie tylko dla niego. Ale przecież gdyby nie on i jego ciągłe
    > odskoki, taka opcja by się w ogóle nie pojawiła.

    Przyznam Nioszko, że zupełnie Cię nie rozumiem. Właśnie chyba po to, żeby
    Andrzej i inne chętne osoby dyskutowały na tematy na macierzystym niemile
    widziane jako konfliktogenne (chyba słusznie, jak widać).
    Tam Andrzej bardzo lubił się spierać, nieprawdaż, tutaj zaczął od jakiegoś
    zamordyzmu moderatorskiego, ale jak można kogoś chronić przed nim samym?
    Mam jednak nadzieję, że forum zacznie spełniać swoją rolę.
    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na
    co ma się ochotę.
  • szprota 29.08.10, 16:35
    No otóż to. Więc z czym masz problem?
    --
    "Jakby Cię zamkli w kartonie, też byś nie miała sumienia. Normalka,
    mieszczuchu." © Dzidka
  • nioszka 29.08.10, 16:41
    Z obłudą i zakłamaniem. Z pogodzeniem tego co czytam tu, i co czytam gdzie
    indziej :/
  • mama_kotula 29.08.10, 16:45
    nioszka napisała:

    > Z obłudą i zakłamaniem. Z pogodzeniem tego co czytam tu, i co czytam gdzie
    indziej :/

    Gdzie indziej to fejsbuk, tak?
    Ja tam nie widzę sprzeczności między tym, co na fb, a tym, co tutaj. Ale może ja
    się nie znam.

    --
    To nie jest jeszcze taka prawda do końca. Ale ostatecznie to, że się umrze,
    to też nie jest taka prawda do końca, dopóki się nie
    przeżyje śmierci. A podobno nikt jej nie przeżył.
    Miron Białoszewski.
  • onion68 29.08.10, 17:03
    > nioszka napisała:
    >
    > > Z obłudą i zakłamaniem. Z pogodzeniem tego co czytam tu, i co czytam gdzi
    > e
    > indziej :/
    >
    > Gdzie indziej to fejsbuk, tak?
    > Ja tam nie widzę sprzeczności między tym, co na fb, a tym, co tutaj. Ale może j
    > a
    > się nie znam.

    Ja też nie widzę, ale ze swej strony nie mam zamiaru więcej narażać Cię na stres :/
    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na
    co ma się ochotę.
  • nioszka 29.08.10, 22:26
    Och, jakie to proste, jedna niewygodna uwaga i od razu out. Bynajmniej mnie to
    Onion nie stresowało, jedynie uwierało.
    Ale może rzeczywiście ja się nie znam, bo lekka ironia, jaką trzeba doprawić i
    skomentować ruchy na forum, jest przecież wskazana.
    Ja mam po prostu chyba inne wyobrażenie pewnej forumowej uczciwości.
  • onion68 29.08.10, 22:39
    > Och, jakie to proste, jedna niewygodna uwaga i od razu out. Bynajmniej mnie to
    > Onion nie stresowało, jedynie uwierało.

    To nie była pierwsza taka sytuacja, że tylko czytasz, a potem wykorzystujesz
    informacje w innym miejscu. Pozwoliłam tam sobie wyrazić rozbawienie tym
    wątkiem, tak jak się podzieliłam kilkoma innymi myślami i faktami w tym dniu.
    Nie rozumiem, dlaczego zarzuciłaś obłudę, skoro tam i tu wyrażam te same opinie.
    Tak więc dość asymetryczna była nasza znajomość, więc bardziej komfortowo się
    czuję kończąc ją.
    W żadnym razie nie chodziło mi o różnicę poglądów czy światopoglądu.
    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na
    co ma się ochotę.
  • szprota 29.08.10, 22:46
    onion68 napisała:


    > To nie była pierwsza taka sytuacja, że tylko czytasz, a potem wykorzystujesz
    informacje w innym miejscu. Pozwoliłam tam sobie wyrazić rozbawienie tym
    wątkiem, tak jak się podzieliłam kilkoma innymi myślami i faktami w tym dniu.
    > Nie rozumiem, dlaczego zarzuciłaś obłudę, skoro tam i tu wyrażam te same opinie.
    > Tak więc dość asymetryczna była nasza znajomość, więc bardziej komfortowo się
    czuję kończąc ją.
    > W żadnym razie nie chodziło mi o różnicę poglądów czy światopoglądu.

    Onion, zachęcam do zdefiniowania sobie grupy osób, które nie widzą Twojej
    ściany. Ja tak zrobiłam i przynajmniej nikt mi potem na forum nie grzmi (jak
    drzewiej), że ośmielam się komentować coś z forum na fb.
    Co, swoją drogą, uważam za naruszenie prywatności, bo wall na fb, w
    przeciwieństwie do forum, nie jest dla wszystkich.
    --
    Proszę się ze mną zgadzać, jestem słabszą osobą! © Lezbobimbo
  • onion68 29.08.10, 22:53
    > Onion, zachęcam do zdefiniowania sobie grupy osób, które nie widzą Twojej
    > ściany. Ja tak zrobiłam i przynajmniej nikt mi potem na forum nie grzmi (jak

    Jest zdefiniowana, widocznie był za mały zbiór ;) Co zresztą za różnica, nie
    widzieć czy nie być wśród znajomych.


    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na
    co ma się ochotę.
  • szprota 29.08.10, 16:47
    A może konkretniej?
    --
    "Mój punkt G jest w okolicach mojej biżuterii" © Rzepicha
  • szprota 29.08.10, 17:20
    szprota napisała:

    > A może konkretniej?

    Cóż, widzę, że się nie doczekam odpowiedzi.
    --
    "Jakby Cię zamkli w kartonie, też byś nie miała sumienia. Normalka,
    mieszczuchu." © Dzidka
  • lezbobimbo 29.08.10, 17:07
    nioszka napisała:
    > Oczywiście, że nie tylko dla niego. Ale przecież gdyby nie on i jego ciągłe
    > odskoki, taka opcja by się w ogóle nie pojawiła.

    To jest forum na wszystkie konfliktogenne i kontrowersyjne tematy, które juz na
    forum głównym nie maja miec miejsca i dla WSZYSTKICH forumowiczów z naszego
    macierzystego FMM. Takie miejsce-wentyl - jesli ktos zechce pisac tu o czyms
    smutnopowaznym i tyczacym kondycji spoleczenstwa W OGÓLE *polityka, religia,
    kontrowersyjna obyczajówka, etyka* to wlasnie tutaj moze sobie ulzyc. Wreszcie,
    po tylu kłotniach meczacych na forum macierzystym, tutaj mozemy sobie pisac o
    WSZYSTKIM i zadne zue Bimbo nie bedzie robic czystek :P
    Jesli Andrzej zas bedzie kasowal juz na wejsciu, zanim nawet dyskusja zdazy sie
    tutaj porzadnie przeniesc, to ja nie wiem jak dlugo ten przywilej bedzie mu dany
    i czy jakies dyskusje tutaj w ogóle powstana.

    W zalozeniu tutaj mialy byc posty i dyskusje niemoderowane w ogóle, aby
    moderowane mogly byc tam :) Andrzej dostal moderacje, aby sie czul wspóltwórca
    tego miejsca i tutaj sie wreszcie wyżywal do woli w dyskusjach, a nie na
    głównym. Ale o dziwo, dyskutowac jakos nie chce.
  • anutek115 29.08.10, 19:21
    nioszka napisała:

    > Ach nie, no sam z siebie przecież zrobił dosłownie odczytując łaskawe słowa
    > Dzidki czyniące z niego moderatora. Za wcześnie poczuł władzę, no tak, forum
    > wcale nie jemu miało służyć.
    > Ciekawi mnie też, czy ktokolwiek z osób tu się wypowiadających miał zamiar z ni
    > m
    > w ogóle dyskutować, skoro od dawna było widać, że na macierzystym ma się go gdz
    > ieś.

    Ja miałam. Ale mi przeszło, możliwe, że chwilowo, ale jednak.

    Wchodziłam na to forum kilkakrotnie dzisiaj i za każdym razem okazywało się, że
    czegoś ubywało - a to wpis ginął, a to wątek, a na niektóre się w ogóle nie
    załapałam. Za to to, co zauważyłam natychmiast, to niegrzeczne "nie będę
    tolerował". Tak, Andrzej sam z siebie zrobił i tak, błyskawicznie poczuł się tu
    panem i władcą, i nie, nie dziwię się chichotom Bimbo, gdy widziała, jak
    bolejący nad cenzurą użytkownik cenzuruje jak szalony, według niejasnych
    kryteriów. Nikt tu nie zamierzał niczego Andrzejowi udowadniać, ja sądziłam, że
    jest to miejsce, gdzie się będzie można do wypęku kłócić na konfliktogenne
    tematy, ale teraz widzę raczej, że będzie to chór z pięknie zgranych głosów
    śpiewających na jedną nutę, bowiem wszystko, co tę nutę zakłóca może zostać
    wycięte, bez podania przyczyn.

    Może ciebie to nie zniechęca, nie wydaje się dziwne i wcale ci nie przeszkadza w
    wyrażaniu poglądów, Nioszko, ale mnie i owszem. Jakoś myśl, że wysmażę posta,
    który zostanie usunięty z powodów, że się nie spodobał moderacji wybitnie mnie
    do pisania zniechęca.

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda
    kobieta. (G.B. Shaw)
  • paszczakowna1 29.08.10, 22:13
    > i nie, nie dziwię się chichotom Bimbo, gdy widziała, jak
    > bolejący nad cenzurą użytkownik cenzuruje jak szalony, według niejasnych
    > kryteriów

    W to, że Bimbo się zaśmiewa, nie wątpię, bo prowokacja udała jej się nad
    wszelkie spodziewanie. Andrzej zareagował najgorzej jak mógł, ale cała afera
    zaczęła się przecież od tego, że ona przekleiła post Minerwy z tytułem z Bogiem
    przez małe b, co Andrzej odczytał jako umyślną złośliwość i się wściekł. (W
    sumie go rozumiem, bo nie jest fajnie, gdy moderatorki forum głównego sabotują
    od pierwszej chwili podforum.) A cały ten wątek potoczyłby się pewnie inaczej,
    gdyby Bimbo od razu wyjaśniła, jak było, a nie pozwoliła nam wierzyć, że Andrzej
    usunął post przez błąd Minerwy.

    > Ja miałam. Ale mi przeszło, możliwe, że chwilowo, ale jednak.

    E, mam nadzieję, że wróci. Mi wróciło, jak załapałam, że winna jest tu nie
    całkiem po jednej stronie. (Acz moderator powinien pomyśleć 3 x, zanim coś napisze.)
  • lezbobimbo 29.08.10, 22:24

    W najsmielszych marzeniach nie sadzilam, ze Andrzej az tak sie skompromituje od
    razu, i ze az tak bardzo tepi ortografie i lodziki. Myslalam, ze jako dobra
    nazistka wrzuce juz Wam te religijno/obyczajowe posty, zebyscie mieli od czego
    zaczac - jak widac do teraz jestescie cus niesmiali, jesli chodzi o zakladanie
    tematów i poruszanie sie po wspólnej przestrzeni. Wybralam najswiezsze, i
    sadzilam, ze jak tu przyjde znowu, to bedzie kazdy wrzal od setki postów, klótni
    i cycatów, az milo. Jakze sie mylilam :D

    paszczakowna1 napisała: A cały ten wątek potoczyłby się pewnie inaczej,
    > gdyby Bimbo od razu wyjaśniła, jak było, a nie pozwoliła nam wierzyć, że
    Andrzej> usunął post przez błąd Minerwy.

    Przez jaki blad Minerwy mialam sie tlumaczyc? Ona nie popelnila bledu, ja nie
    popelnilam zadnego bledu, wiec nie wiem, co dokladnie mialabym tlumaczyc.
  • onion68 29.08.10, 16:36
    > Mnie tylko zastanawia, po co była ta cała szopka z tworzeniem tego forum i
    > robienie z Andrzeja za przeproszeniem idioty.

    Przepraszam, uważasz że ten wpis był potrzebny?

    --
    God give us nobodies! What this country needs is fewer celebrities and more
    nobodies who live ordinary lives, cope bravely, do a little good in the world,
    enjoy a few pleasures, and never, never get their names in the newspaper or
    their faces on TV.
  • mama_kotula 29.08.10, 16:41
    nioszka napisała:

    > Mnie tylko zastanawia, po co była ta cała szopka z tworzeniem tego forum i robienie z Andrzeja za przeproszeniem idioty.

    Szopka?
    Idioty?
    Forum zostało wydzielone, uwaga, na konkretne tematy. Nie - dla konkretnych osób. Nie - dla moderatora. Dla wszystkich, którzy chcą dyskutować na wyodrębnione w nagłówku TEMATY. Żeby nie rozmawiać o nich na forum macierzystym.

    Nioszko, przy wyodrębnianiu podforum chodziło o zaspokojenie jakichś potrzeb użytkowników. Konkretnie - potrzeby przeprowadzenia dyskusji na tematy historyczno-religijno-etyczne.
    A tu się nagle okazuje, że na polemikę właściwie miejsca nie ma, bo "nie będę tolerował zachowania x, y, z". TOLEROWAŁ. JA. Bo JA tak chcę. Bo JA nie toleruję jak mi ktoś napisze "bóg" małą literą. I mam w rzyci to, co sądzą na ten temat uczestnicy forum, bo JA mam władzę i JA nie toleruję.
    Naprawdę, Nioszko, nie kumasz o czym mowa w tym wątku, czy tylko udajesz?


    --
    Kotula bejbe wymyslilam nju zabawe, nazywa sie Brudny Internet. Chcesz, to sie popodszywamy pod siebie na Zbuku, a potem pozwiemy wszystkie swoje fejki. Przegrywa ta, której wczesniej urwa od calego netu. Kazdy mecenas to +150 do mocy :P - by Lezbobimbo
  • nioszka 29.08.10, 16:47
    Kumam Kotula, kumam. Nie twierdzę, że ta kreacja Andrzeja na władcę mi się
    podoba. Nie podoba mi się ustawianie go od razu do pozycji "co ty mały trollu
    będziesz podskakiwał". Nie podoba mi się to o czym pisałam oczko wyżej.
  • the_dzidka 29.08.10, 18:49
    > Kumam Kotula, kumam. Nie twierdzę, że ta kreacja Andrzeja na
    władcę mi się
    > podoba. Nie podoba mi się ustawianie go od razu do pozycji "co ty
    mały trollu
    > będziesz podskakiwał".

    Hm, jakoś mi się wydaje, że to właśnie Andrzej zaczął od ustawiania
    innych...

    --
    Dzidka
  • truscaveczka 29.08.10, 17:37
    Kotula, ja na własny użytek nazywam to "syndromem Hitlera" - sama
    tak miałma w poczatkach istnienia mojego forum ;) Ale bardzo szybko
    oprzytomniałam, czego i A. życzę.
    --
    "Ortografia, jak widać na forach, wielu ludziom nie jest potrzebna
    do szczęścia, co nie znaczy, że ona jest durna, wręcz przeciwnie."
    /by Metodiw/
  • lezbobimbo 29.08.10, 17:39
    truscaveczka napisała:
    > Kotula, ja na własny użytek nazywam to "syndromem Hitlera" - sama
    > tak miałma w poczatkach istnienia mojego forum ;)

    EEEj!! Tylko ja moge byc Hitlerem forumowym! Andrzej moze sobie byc Leninem,
    pozwalam :P


    --
    Czy zeruje na nieszczesliwych biustach kolezanek czy tez jestem rozsadna?
    (c) Klymenystra
  • andrzej585858 29.08.10, 19:01
    lezbobimbo napisała:

    >
    > Tak wlasnie bylo. Przekleilam, a teraz zniknal bez jednej nawet odpowiedzi.
    > Stalo sie nieslychane, Andrzej, ten piewca tolerancji i pluralizmu, wycial ladn
    > y
    > i kulturalny post o bogu i przeznaczeniu Minerwy (o ile mi wiadomo, katoliczki)
    > ,
    > o który to post sam wolal i dopominal sie, zeby wrócil :D

    Nie przekręcaj z łaski swojej - jezeli już poświęciłaś się i przywróciłaś post
    Minerwy to, tytułując go - chociażby przez szacunek dla osoby autora, mogłaś
    zachować sposób w jaki ona pisze Bóg a nie narzucać swój.
    Nie dla każdego jest to obojętne.

    >
  • lezbobimbo 29.08.10, 19:13
    Andrzej, a idzta ode mnie z tym swoim Jahwem. Nie zmusisz mnie do czczenia go
    ortografia, chocbys pekl. Nie szanujesz mojego ateizmu, ja nie bede szanowac
    Twojego boga.

    --
    Można, ale ja nie lubię muminczych resztek kalających herbatę. Wolę z
    chrzęstem odgryzać nóżki.
    (c) mmmaupa
  • paszczakowna1 29.08.10, 21:54
    > Nie przekręcaj z łaski swojej - jezeli już poświęciłaś się i przywróciłaś post
    > Minerwy to, tytułując go - chociażby przez szacunek dla osoby autora, mogłaś
    > zachować sposób w jaki ona pisze Bóg a nie narzucać swój.
    > Nie dla każdego jest to obojętne.

    Andrzeju, toż możesz skopiować post choćby do Notatnika, skasować wątek i
    wrzucić go powtórnie pod poprawnym tytułem.
  • andrzej585858 29.08.10, 18:20
    verdana napisała:

    > Hm, wyjątkowo nie podoba mi sie stwierdzenie "Nie będę tolerował" -
    > czy oznacza to, w dalszej perspektywie "nie będę tolerował tego, co
    > mi się nie podoba, choćby było jak najbardziej poprawne".

    Przyznaję rację - niefortunnie użyte zostało przeze mnie sformułowanie - "nie
    będę tolerował" . Wytłumaczę to na podstawie postu Minerwy który przywrócę, gdyż
    właśnie to mnie zdenerwowało.

    > Jeśli tak ma wyglądać to forum - Andrzej tnie to, co nie jest zgodne
    > z Jego pogladami - to wydaje mi się, ze nie jest to forum dla nas, a
    > jedynie dla wierzących zwolenników MM. Dyskusja o religii, gdzie z
    > gory jedna strona zapowiada, że jest górą? dziękuje, nie.

    Nie - jestem jak najdalszy od cenzurowania poglądów, ale dyskusji i nie czuję
    się żadnym Leninem - i jestem wdzięczny za to miejsce, chociaż jak doskonale
    wiesz nie jest mi niezbedne gdyż mam forum na ktorym bez problemu mogę pisać na
    tematy religijne.

    > Zawsze piszę Bóg z dużej litery. Na tym forum będę - zapowiadam to z
    > gory - pisać wyłacznie małą.

    Trudno - w Twoim przypadku akurat rozumiem powody i reakcję.
  • croyance 30.08.10, 18:17
    Jak Andrzej mowi, ze nie bedzie tolerowal pisania 'Bog' tak czy
    inaczej, to nie jest ok - ale jak inni mu mowia, zeby o religii nie
    pisal, to jest ok? Pisalam juz wiele razy, ze nie podoba mi sie
    cenzura na forum MM i nie widze powodu, dla ktorego Andrzej mialby
    nie wklejac np. religijnych linkow - czemu nie mialby ustalic zasad
    na wlasnym forum?

    I czy naprawde sensowne i rozsadne jest przychodzenie tu i robienie
    zamieszania?
    --
    I love my computer, because my friends live in it.
  • lezbobimbo 30.08.10, 18:52
    croyance napisała:
    Pisalam juz wiele razy, ze nie podoba mi sie
    > cenzura na forum MM i nie widze powodu, dla ktorego Andrzej mialby
    > nie wklejac np. religijnych linkow - czemu nie mialby ustalic zasad
    > na wlasnym forum?

    To nie jest wlasne forum Andrzeja, sam tego nie zalozyl. Andrzej dostal tutaj
    tylko zaszczyt moderowania zamiast bana.
    Forum jest zalozone przez Dzidke dla NAS WSZYSTKICH z forum MM, którzy
    czuja sie na silach brac udzial w kontrowersyjnych dyskusjach. Teraz wreszcie
    jest miejsce dla niekonczacych sie pyskówek, miejsce dla religijnych i
    politycznych linków Andrzeja i mozesz je wreszcie sobie poczytac (bez na
    przyklad fatygowania sie do mejlowania z Andrzejem).
    Wyjasnie po raz kolejny, ze cenzura na forum maciorzystym powstala wlasnie
    przez Andrzeja bezustanne skrecanie kazdego tematu na jego obsesje i nie jest
    chyba dla Ciebie nowoscia, ze wiekszosc forum ta obsesja meczyla lub wkurzala.
    Powstalo zatem Potworne Potforum i wreszcie mozemy sobie pyskowac i zasmiecac tu
    do woli. Jak kogos to meczy to nie musi tu zagladac, tylko spokojnie pisac o
    ksiazkach czy jechac po MM na glównym.
    Cenzura NADAL dziala na glównym, wiec jesli jakies ciezkie tematy znowuz tam
    powstana, to je tutaj okrutna moderacja przeklei, a tam wytnie.

    --
    "Krolik profanuje groby. Wyciaga trumny i kradnie lancuszki." - by klymenystra :)
  • croyance 30.08.10, 21:43
    Nie wiedzialam, ze formalnie to forum nie jest Andrzeja - moze
    faktycznie zmienia to nieco sprawe.

    Co do obsesji - no ja wlasnie tego nie kumam, bo NIGDY nic takiego nie
    zauwazylam, i szczerze mowiac, pojecia nie mam, o czym mowicie.
    --
    I love my computer, because my friends live in it.
  • andrzej585858 30.08.10, 23:10
    croyance napisała:

    >
    > Co do obsesji - no ja wlasnie tego nie kumam, bo NIGDY nic takiego nie
    > zauwazylam, i szczerze mowiac, pojecia nie mam, o czym mowicie.

    Nie jesteś jedyną osobą, która tak to odbiera , no ale każdy ma swojego demona
    czy też swoje obsesje.
  • paszczakowna1 29.08.10, 15:54
    Wybacz Andrzeju kolokwializm, ale ciśnie mi się tylko jedno pytanie na usta:
    Odbiło Ci?

    Po pierwsze, władzę masz na tym podforum użyczoną, więc i uprzejmość, i zdrowy
    rozsądek nakazują skonsultować zasady z administratorkami forum głównego. Możesz
    założyć własne forum, ale przy takiej moderacji dużej frekwencji mu nie wróżę.

    Po drugie, nie można wprowadzać ni z tego ni z owego zasadoidów ("zasada" numer
    dwa "wyrzucę każdy wątek który mi się z jakiegoś powodu nie spodoba" na miano
    zasady nie zasługuje) i natychmiast kasować tego, co jest z nimi sprzeczne.
    Dokładnie to samo nie podobało mi się w postępowaniu Lezbobimbo na forum
    głównym, ale udało Ci się zaćmić ją kompletnie.

    Po trzecie, skasowanie postu Minerwy to jakiś czysty absurd.

    A pomysł Dzidki z podforum był taki fajny...
  • rozdzial43 29.08.10, 17:40
    paszczakowna1 napisała:


    > Po pierwsze, władzę masz na tym podforum użyczoną, więc i uprzejmość, i zdrowy
    > rozsądek nakazują skonsultować zasady z administratorkami forum głównego.

    Hm, ale musimy pamiętać, że gdyby zastosować zasady administratorek na forum
    głównym, to cała ta dyskusja nie mogłaby być prowadzona. Wszystkie autentycznie
    oburzone miałyby tylko możliwość napisania sobie do Andrzeja na priva. Mam
    nadzieję, że strach przed jawnością krytyki nie dotknie nigdy tego forum.

    Możes
    > z
    > założyć własne forum, ale przy takiej moderacji dużej frekwencji mu nie wróżę.

    Nie patrzyłabym na to tak pesymistycznie :)
    Zobacz, Paszczakówno, na Potworum nie ma jeszcze ani jednego merytorycznego
    wątku, a już CyberSiostry stawiły się w komplecie ...eee, tzn. niezupełnie w
    komplecie (sorry Nessie) i spłodziły kilkadziesiąt postów. Poza tym zawsze można
    liczyć na Bimbusia i na to, że się obszernie odniesie do każdego mojego postu.
    Nie chwaląc się, mam moc uruchamiania Bimbusia, czasem Szprotuchny (bo nasza
    droga niestety mnie wyszarzyła buuu).

    > Dokładnie to samo nie podobało mi się w postępowaniu Lezbobimbo na forum
    > głównym, ale udało Ci się zaćmić ją kompletnie.

    Niestety Andrzeju, zgadzam się z Paszczakówną w tej części, z tym, że w mojej
    ocenie wiele trzeba, żeby zaćmić Bimbuchno. Andrzej - jak na razie - nie ma
    szans. Z tym, że zrobił fałszywy jeden krok w niewłaściwą stronę. Ale co tam
    jeden krok, na razie nie przesadzajmy.

    > A pomysł Dzidki z podforum był taki fajny...

    Na razie za wcześnie, żeby to ocenić.
  • szprota 29.08.10, 17:47
    rozdzial43 napisała:

    > Nie chwaląc się, mam moc uruchamiania Bimbusia, czasem Szprotuchny (bo nasza
    droga niestety mnie wyszarzyła buuu).

    Bo gros Twoich wypowiedzi dotyczą naszego zachowania. Na szczęście skończyło
    się, będziesz musiała pofatygować się mejlem i liczyć, że być może ktoś się
    odniesie.

    I bardzo proszę bez poufałości, dobrze? Mój nick to "Szprota", ja do Ciebie per
    "Rozdzialik" się nie zwracam.

    --
    Proszę się ze mną zgadzać, jestem słabszą osobą! © Lezbobimbo
  • rozdzial43 29.08.10, 17:58
    szprota napisała:

    > Na szczęście skończyło
    > się, będziesz musiała pofatygować się mejlem i liczyć, że być może ktoś się
    > odniesie.

    Nie wiem, czego się boicie, do tego stopnia, że aż trzeba to utajniać. Dla
    każdego rozsądnego czytelnika powinno być jasne, że się czepiam i nie mam racji.
    I nie czekaj na list ode mnie, Szproto.

    Mój nick to "Szprota", ja do Ciebie per
    > "Rozdzialik" się nie zwracam.

    Ok, przepraszam Szproto. To się już nie powtórzy.
  • szprota 29.08.10, 19:48
    rozdzial43 napisała:

    >Nie wiem, czego się boicie, do tego stopnia, że aż trzeba to utajniać. Dla
    każdego rozsądnego czytelnika powinno być jasne, że się czepiam i nie mam racji.

    Tego, że zaśmiecisz forum jakimiś kolejnymi wynurzeniami o ZUej moderacji.

    > I nie czekaj na list ode mnie, Szproto.

    W takim razie nie doczekasz się odpowiedzi, jeśli kiedykolwiek zaczniesz
    dyskusję na temat moderacji.

    Z mojej strony EOT.

    --
    Proszę się ze mną zgadzać, jestem słabszą osobą! © Lezbobimbo
  • paszczakowna1 29.08.10, 18:05
    > Nie patrzyłabym na to tak pesymistycznie :)

    Nie rozumiem, co do mnie piszesz. Ja sobie chciałam pogadać z Anutkiem na temat
    małżeństw dzieci, bo znalazłam więcej cytatów, ale mi się chwilowo odechciało, a
    i wątku stosownego nie ma. Awantury zaś, nawet ze Szprotą i Lezbobimbo, nie
    wydają mi elementem jakoś szczególnie wzbogacającym jakiekolwiek forum.
  • lezbobimbo 29.08.10, 18:24
    paszczakowna1 napisała:
    < Ja sobie chciałam pogadać z Anutkiem na temat
    > małżeństw dzieci, bo znalazłam więcej cytatów, ale mi się chwilowo
    <odechciało, a> i wątku stosownego nie ma.

    Jesli nie ma tutaj jeszcze jakiegos tematu, na który chcecie pisac, to zapraszam
    do zalozenia go samemu-samej. Po to jest wlasnie to forum.

    --
    "Wiem, że Marta jest kudłaty robaka. Wytwarzają one straszna choroba." MVF
  • paszczakowna1 29.08.10, 18:10
    Posty tu zjada. Jeszcze raz.

    > Nie patrzyłabym na to tak pesymistycznie :)

    Nie rozumiem, co do mnie piszesz. Ja tu przyszlam pogadac z Anutkiem nt.
    małżeństw dzieci, bo znalazlam więcej cytatów, ale mi się chwilowo odechciało, a
    i wątku stosownego nie ma. Awantury zaś, nawet ze Szprotą i Lezbobimbo, nie
    wydają mi się elementem szczególnie ubogacającym jakiekolwiek forum.
  • rozdzial43 29.08.10, 18:28
    paszczakowna1 napisała:

    > Awantury zaś, nawet ze Szprotą i Lezbobimbo, nie
    > wydają mi się elementem szczególnie ubogacającym jakiekolwiek forum.

    Ano niestety prawda. Tylko czy aby na pewno Andrzej zaczyna te awantury? I czy
    aby w jego postępowaniu tkwi problem? Przecież został przeniesiony na forum
    odosobnienia, tematy przez niego poruszane należą do zakazanych na forum
    głównym. Przecież forum główne jest wreszcie wolne od podłych trolli. Po co
    cyber siostry lezą za trollami, tego to ja już pojąć nie mogę.
  • andrzej585858 29.08.10, 18:37
    paszczakowna1 napisała:

    > Wybacz Andrzeju kolokwializm, ale ciśnie mi się tylko jedno pytanie na usta:
    > Odbiło Ci?

    Nie odbiło, ale owszem poniosło. A że nigdy nie czytam powtórnie tego co piszę -
    więc wyszło jak wyszło.
    >
    > Po pierwsze, władzę masz na tym podforum użyczoną, więc i uprzejmość, i zdrowy
    > rozsądek nakazują skonsultować zasady z administratorkami forum głównego. Możes
    > z
    > założyć własne forum, ale przy takiej moderacji dużej frekwencji mu nie wróżę.

    Z zasady masz rację, ale kwestia pisania Bóg wielką literą nie jest czymś co
    wymaga ustaleń
    >
    > Po drugie, nie można wprowadzać ni z tego ni z owego zasadoidów ("zasada" numer
    > dwa "wyrzucę każdy wątek który mi się z jakiegoś powodu nie spodoba" na miano
    > zasady nie zasługuje) i natychmiast kasować tego, co jest z nimi sprzeczne.
    > Dokładnie to samo nie podobało mi się w postępowaniu Lezbobimbo na forum
    > głównym, ale udało Ci się zaćmić ją kompletnie.

    Jeżeli ma to byc miejsce na tzw. zakazane tematy na forum głównym czyli związane
    z religią i polityką to naprawdę nie rozumiem ma jakiej podstawie mają mieć
    tutaj rację bytu posty z cyklu "czy robienie lodzika jest złem"?
    >
    > Po trzecie, skasowanie postu Minerwy to jakiś czysty absurd.

    Przywróciłem i napisałem wytłumaczenie dlaczego tak zrobiłem.
    >
    > A pomysł Dzidki z podforum był taki fajny...
  • epistilbit 29.08.10, 18:43
    Jeżeli ma to byc miejsce na tzw. zakazane tematy na forum głównym czyli związane
    z religią i polityką to naprawdę nie rozumiem ma jakiej podstawie mają mieć
    tutaj rację bytu posty z cyklu "czy robienie lodzika jest złem"?

    Bo, mimo, kolokwialnie ujętego tematu, wątek dotyczył seksualności kobiet, ich
    prawa do stanowienia o własnym ciele i własnym nim dysponowania. Andrzeju,
    brzydzi Cię słowo lodzik? Czy jak?
    --
    http://c.wrzuta.pl/wi14480/599d971e002953ab4c670746/0/bez%20tytulu
    Urzekła mnie Twoja historia
  • paszczakowna1 29.08.10, 19:17
    > Z zasady masz rację, ale kwestia pisania Bóg wielką literą nie jest czymś co
    > wymaga ustaleń

    Ale kasowanie postów z tego powodu owszem, wymaga.

    > > Po trzecie, skasowanie postu Minerwy to jakiś czysty absurd.
    >
    > Przywróciłem i napisałem wytłumaczenie dlaczego tak zrobiłem.

    Czekaj, bo nie wiem, czy dobrze rozumiem. Skasowałeś post i wymyśliłeś tę
    zasadę, bo to nie Minerwa użyła małej litery w poście, ale Lezbobimbo przy
    przenoszeniu, co uznałeś za złośliwość? Cóż, jeśli tak, dałeś się sprowokować
    Lezbobimbo do bardzo nierozsądnej reakcji. I obawiam się, że już nie dasz rady
    przebić się z wyjaśnieniem, o co chodziło.

    > Jeżeli ma to byc miejsce na tzw. zakazane tematy na forum głównym czyli związan
    > e
    > z religią i polityką to naprawdę nie rozumiem ma jakiej podstawie mają mieć
    > tutaj rację bytu posty z cyklu "czy robienie lodzika jest złem"?

    Wątek chyba dotyczył postaw etycznych wobec seksualności w ogóle czy też
    prostytucji w szczególności, w czym on nie pasował? Że tytuł był głupawy?
    (Owszem, był.) Znowu, zdaje się, dałeś się sprowokować Lezbobimbo. (Acz w tym
    przypadku nawet nie sądzę, by prowokacja była świadoma.)

    Ale bardzo mi się podoba Twoja spokojna reakcja na krytykę.
  • andrzej585858 29.08.10, 19:29
    paszczakowna1 napisała:


    >
    > Ale kasowanie postów z tego powodu owszem, wymaga.

    Zgoda - nie wnoszę zastrżeżeń.
    >
    > > > Po trzecie, skasowanie postu Minerwy to jakiś czysty absurd.
    > >
    > > Przywróciłem i napisałem wytłumaczenie dlaczego tak zrobiłem.
    >
    > Czekaj, bo nie wiem, czy dobrze rozumiem. Skasowałeś post i wymyśliłeś tę
    > zasadę, bo to nie Minerwa użyła małej litery w poście, ale Lezbobimbo przy
    > przenoszeniu, co uznałeś za złośliwość? Cóż, jeśli tak, dałeś się sprowokować
    > Lezbobimbo do bardzo nierozsądnej reakcji. I obawiam się, że już nie dasz rady
    > przebić się z wyjaśnieniem, o co chodziło.

    No cóż - zasadniczo jestem flegmatykiem i najczęściej podchodzę spokojnie do
    wszelkiego typu nazwijmy to "dziwnych" zachowań. Ale jak już mnie poniesie - to
    niestety bardzo mocno. Owszem, w tym przypadku poniosło mnie wybitnie - bo ileż
    razy można prosić/ To, że nie przebiję się z wyjaśnieniem to też dla mnie żadna
    nowina - przerabiałem to wielokrotnie patrz moja jednozdaniowa uwaga dotyczącą
    niebezpieczeństwa że Komorowski jako prezydent będzie przez Tuska tak samo
    sterowany z tylnego siedzenia jak Buzek Krzaklewskiego.
    Larum jakie zostało podniesione z tej okazji włącznie z zarzutami o
    nieznajomości konstytucji itp było tak wielkie że chyba nikt już nie zwrócil
    uwagi na to od czego zaczęła się dyskusja.
    Tak więc nic nowego.
    >

    >
    > Wątek chyba dotyczył postaw etycznych wobec seksualności w ogóle czy też
    > prostytucji w szczególności, w czym on nie pasował? Że tytuł był głupawy?
    > (Owszem, był.) Znowu, zdaje się, dałeś się sprowokować Lezbobimbo. (Acz w tym
    > przypadku nawet nie sądzę, by prowokacja była świadoma.)

    Owszem, tylko miałem cichą nadzieję że pewien styl pisania pozostanie na forum
    głównym i jezeli będzie dyskusja dotycząca kwestii seksualności to będą one
    prowadzone innym stylem.

  • tygrys2112 01.09.10, 00:52
    mi również.
  • slotna 29.08.10, 20:14
    > Przywróciłem i napisałem wytłumaczenie dlaczego tak zrobiłem.

    A ja nadal nie rozumiem dlaczego z gory zalozyles, ze ten watek musi
    traktowac wylacznie o konkretnym bogu - Bogu. Musiales tak zalozyc,
    inaczej bys go nie skasowal, prawda? A przeciez ten temat az sie
    prosi o rozwiniecie wlasnie w kierunku porownania roznych religii i
    ich zapatrywania na sprawy przeznaczenia. Co to za roznica, czyim
    postem sie rozpoczyna (ja tam bym nie wiedziala, czy to pisala
    katoliczka, czy kto, bo i skad).

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają
    bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • truscaveczka 29.08.10, 17:05
    To co mam zrobić ja, pisząca przeważnie "bóg (dowolnie wybrany)".
    Czy ja już podpadam pod Karzące Nożyce Inkwizycji czy jeszcze nie?
    --
    "Ortografia, jak widać na forach, wielu ludziom nie jest potrzebna
    do szczęścia, co nie znaczy, że ona jest durna, wręcz przeciwnie."
    /by Metodiw/
  • the_dzidka 29.08.10, 18:44
    Zdaje się, że będziecie tu mieli niezły katolicki zamordyzm.

    W kwestii formalnej, zacytuję to, co napisałam do Andrzeja na priva:

    "Nie mam najmniejszego zamiaru pisać słowa "bóg" z wielkiej
    (wielkiej, nie "dużej"), jeśli piszę o przedmiocie rozmaitych
    wierzeń. Jeżeli będziesz pisał np. "to był bóg Słowian z VI wieku"
    też nie użyjesz wielkiej litery. Dla mnie "Bóg" chrześcijan jest
    postacią legendarną tak samo jak Perkun, Światowid czy Zeus.
    Oczywiście w analogicznej sytuacji "Jahwe" napisałabym wielką
    literą."

    --
    Dzidka
  • andrzej585858 29.08.10, 18:54
    the_dzidka napisała:

    > Zdaje się, że będziecie tu mieli niezły katolicki zamordyzm.

    Co to ma wspólnego z zamordyzmem? zwłaszcza katolickim? Tak się składa że pełnię
    funkcję moderatora na wielowyznaniowym forum z aktywnym uczestnictwem także osób
    niewierzących i jakoś nikt nie uskarża się na zamordyzm.
    Ale też nikt nie pisze Bóg małą literą - nawet jeżeli jest to dla niego obojętne -
    >
    > W kwestii formalnej, zacytuję to, co napisałam do Andrzeja na priva:
    >
    > "Nie mam najmniejszego zamiaru pisać słowa "bóg" z wielkiej
    > (wielkiej, nie "dużej"), jeśli piszę o przedmiocie rozmaitych
    > wierzeń. Jeżeli będziesz pisał np. "to był bóg Słowian z VI wieku"
    > też nie użyjesz wielkiej litery. Dla mnie "Bóg" chrześcijan jest
    > postacią legendarną tak samo jak Perkun, Światowid czy Zeus.
    > Oczywiście w analogicznej sytuacji "Jahwe" napisałabym wielką
    > literą."

    Mogę tylko westchnąć.
    >
  • the_dzidka 29.08.10, 19:00
    andrzej585858 napisał:

    > Mogę tylko westchnąć.

    Wczoraj jakoś nie wzdychałeś, tylko rzuciłeś się całować moje stopy.

    bóg bóg bóg bóg bóg bóg bóg bóg :-P - mogłam się powstrzymać, ale
    nie chciałam :-P


    --
    Dzidka
  • andrzej585858 29.08.10, 19:31
    the_dzidka napisała:

    > andrzej585858 napisał:
    >
    > > Mogę tylko westchnąć.
    >
    > Wczoraj jakoś nie wzdychałeś, tylko rzuciłeś się całować moje stopy.

    Dokladniej - pozostawiłem zacytowaną przez Ciebie wypowiedź bez komentarza. A
    całować stopy mogę i dzisiaj - jak najbardziej.
    >
    > bóg bóg bóg bóg bóg bóg bóg bóg :-P - mogłam się powstrzymać, ale
    > nie chciałam :-P

    I jak samopoczucie?
    >
    >
  • the_dzidka 29.08.10, 19:43
    > I jak samopoczucie?

    Moje? Nieustająco doskonałe. Ponadto jeszcze mi je poprawiłeś swoją
    moralnością Kalego :-)
    --
    Dzidka
  • andrzej585858 29.08.10, 19:54
    the_dzidka napisała:

    > > I jak samopoczucie?
    >
    > Moje? Nieustająco doskonałe. Ponadto jeszcze mi je poprawiłeś swoją
    > moralnością Kalego :-)

    Bardzo w takim razie cieszy mnie fakt że znacząco wpłynąłem na poprawę
    samopoczucie. Cóż trudno, ani prośby ani groźby - co prawda wypływające z
    nagłego wzrostu ciśnienia - ani jak widzę chociażby słownik ortograficzny nie są
    w stanie wpłynąć na zmianę postaw - to cóż ja wraz z swoją moralnością Kalego
    uczynić mogę?
    Tylko westchnąć.
  • verdana 29.08.10, 20:05
    Nie - możesz powiedzeć - jasno i wyraźnie "przepraszam" (wiem,
    mowileś, ale z zastrzeżeniami) i zacząć jeszcze raz moderować od
    punktu zerowego.
    Czyli - bez wprowadzania odgórnych zasad, mających zdyscyplinować
    uczestnikow forum zanim ci jeszcze zdążyli być niesforni.

    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • andrzej585858 29.08.10, 20:20
    verdana napisała:

    > Nie - możesz powiedzeć - jasno i wyraźnie "przepraszam" (wiem,
    > mowileś, ale z zastrzeżeniami) i zacząć jeszcze raz moderować od
    > punktu zerowego.
    > Czyli - bez wprowadzania odgórnych zasad, mających zdyscyplinować
    > uczestnikow forum zanim ci jeszcze zdążyli być niesforni.

    Zgoda - jasno i wyraźnie mówię "przepraszam" za użycie sformułowania "nie będę
    tolerował" wraz z wycinaniem postów.

    Nie wiem czy będzie to uznane za zastrzeżenie, ale nadal będę zwracał uwagę na
    pisownię słowa Bóg - dla mnie jest to istotne - przyjmijmy ze względu na
    ortografię, chociaż jeżeli ktoś uważa że autorzy słownika formułowali powyzsze
    zasady pod wpływem ingerencji , pewnie Kościoła - to naprawdę już nie wiem co
    można więcej dodać.

    >
  • rozdzial43 29.08.10, 20:26
    To rozsądna propozycja, IMHO.
    Ale ja jednak czułabym się bardziej komfortowo, gdyby była odgórna zasada.
    Jedna. Zasada dążenia do przestrzegania netykiety i co oczywiste - regulaminu.
    Na forum głównym niestety tego zabrakło i stało się prywatnym forum ekspansywnej
    moderatorki.

    Chciałabym wnieść, by na Potworum drastyczne zachowania godzące w netykietę i
    regulamin były eliminowane. Np. za niedopuszczalne uważam zachowanie uczestnika
    forum, który zwraca się do drugiego "ty mały trollu".
  • verdana 29.08.10, 20:38
    O ile rozumiem, to nie ma być grzeczne forum dla grzecznych dzieci.
    Obawiam się,z e zostało stworzone li i jedynie dla tego, aby można
    się bylo krwiście pokłócić na tematy kontrowersyjne. Wiec wycinanie
    wyzwisk typu "ty maly trollu" uznaje za pewną przesadę. Owszem "ty
    #^$@# s... " - wycinanć można.

    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • rozdzial43 29.08.10, 20:48
    No niby tak, ale jest obawa, że jak się zaczną kłócić dwaj krewcy forowicze, to
    nie będzie już dyskusja, tylko wzajemne obrażanie się. Obstaję jednak przy
    postulacie nakazu zachowania pewnej formy. Zamiast "ty trollu" zawsze można
    powiedzieć: "wg mnie twoje zachowania współforowiczu godzą w
    netykietę/regulamin/są ad personam".
  • verdana 29.08.10, 22:47
    Można i trzeba.
    Moje zastrzeżenia dotyczyły tylko tego, czy ciąć.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • szprota 29.08.10, 20:45
    rozdzial43 napisała:
    >
    > Chciałabym wnieść, by na Potworum drastyczne zachowania godzące w netykietę i
    regulamin były eliminowane.

    W tym także przenoszenie konfliktów z innego forum, bo to zachowanie niezgodne z
    netykietą.


    --
    "Jakby Cię zamkli w kartonie, też byś nie miała sumienia. Normalka,
    mieszczuchu." © Dzidka
  • rozdzial43 29.08.10, 20:53
    szprota napisała:

    > W tym także przenoszenie konfliktów z innego forum, bo to zachowanie niezgodne
    > z
    > netykietą.

    Całe Potworum jest wszakże wyrazem przeniesienia gdzie indziej
    nierozwiązywalnego konfliktu na forum głównym.

    Mnie chodzi tylko o formę, tylko formę, nie treść.
  • paszczakowna1 29.08.10, 21:38
    > Nie - możesz powiedzeć - jasno i wyraźnie "przepraszam" (wiem,
    > mowileś, ale z zastrzeżeniami) i zacząć jeszcze raz moderować od
    > punktu zerowego.

    Doskonały pomysł. Można też otworzyć przy okazji nowy wątek i przedyskutować,
    czy potrzebujemy regulaminu, a jeśli tak, to co ma w nim być.
  • the_dzidka 29.08.10, 20:45
    Gdyby Andrzej był bohaterem serialu "Dom", byłby towarzyszem
    Jasińskim. Po prostu kalka tego człowieka.

    --
    Dzidka
  • andrzej585858 29.08.10, 21:19
    the_dzidka napisała:

    > Gdyby Andrzej był bohaterem serialu "Dom", byłby towarzyszem
    > Jasińskim. Po prostu kalka tego człowieka.

    O ile pamiętam tow. Jasiński nie przepraszał za swoje błędy. Mnie poniosło i
    przyznaję się do powyższego - natomiast do zachowań tego typu zaliczyłbym to co
    dzieje się w kwestii pisowni.
    Można powiedzieć że wszędzie, zarówno w prasie - no może poza "Nie" -
    niezależnie od przekonań dziennikarzy, w publikacjach naukowych - takze tych
    pisanych przez ateistów nie obserwuje się aby słowo Bóg w odniesieniu do
    chrześcijaństwa, Jahwe do judaizmu , Allah - do islamu pisane było w ten sposób
    jak tutaj.
    Czy zwrócenie uwagi w tej kwestii, przypominam wielokrotnie ponawianej, jest
    czymś co upoważnia do tego typu porównania?
    Owszem - upór w swoiście pojętym sposobie rozumienia tolerancji jest właśnie
    porównywalny jak najbardziej do tow. Jasińskiego.

    Przyznaję - nie po raz pierwszy - poniosło mnie, głównie z tego powodu że
    chciałem aby to miejsce było wolne od tego typu zachowań, lecz forma w jakiej
    to przedstawiłem była niewłaściwa.

    Trudno - źle zacząłem i ponoszę teraz tego konsekwencje.


    >
  • mama_kotula 29.08.10, 21:31
    CytatMożna powiedzieć że wszędzie, zarówno w prasie - no może poza "Nie" -
    niezależnie od przekonań dziennikarzy, w publikacjach naukowych - takze tych pisanych przez ateistów nie obserwuje się aby słowo Bóg w odniesieniu do chrześcijaństwa, Jahwe do judaizmu , Allah - do islamu pisane było w ten sposób jak tutaj.


    Wreszcie. Mam odpowiedź na moje pytanie z poranka.
    Czyli ten "Bóg" z wielkiej litery w "religiach monoteistycznych" zakłada, że te "religie monoteistyczne" to chrześcijaństwo. Bo tylko w chrześcijaństwie bóg ma na imię Bóg.
    Czyli, Andrzeju, mogę napisać "bóg wyznawców judaizmu" bez zagrożenia wycięciem, tak?
    Prosilabym tylko, abyś uściślał, co rozumiesz pod pojęciem "religie monoteistyczne". Li i jedynie. Bo kolejny raz się może okazać, że te "religie" w liczbie mnogiej to tak naprawdę jedna religia.

    --
    Zapłodnionych samic komarów trzyma (te które gryzą) USG w męskiej komara. N'eloigne nie mogą być inni, którzy nie żądło. Kilka trybów dostępne są więc nie zmniejszy. V0.93: więcej hp i spękania dźwięk cięcia do zamknięcia.
  • andrzej585858 29.08.10, 21:52
    mama_kotula napisała:

    > Prosilabym tylko, abyś uściślał, co rozumiesz pod pojęciem "religie monoteistyc
    > zne". Li i jedynie. Bo kolejny raz się może okazać, że te "religie" w li
    > czbie mnogiej to tak naprawdę jedna religia.

    Już to zrobiłem wcześniej, ale chętnie powtórzę:

    Religie monoteistyczne to religie zakładające wiarę w Boga jedynego,
    transcendentnego i osobowego czyli zgodnie z
    powyższą definicją judaizm, chrześcijaństwo i islam.

    Przy okazji chrześcijaństwo to nie tylko katolicyzm, ale także prawosławie i
    protestantyzm oraz wiele odłamów zwłaszcza w protestantyzmie.


    >
  • limotini 29.08.10, 21:57
    Okazuje się, że nie tylko my mamy pytania na temat zasad ortograficznych. W
    poradni językowej PWNu pojawiła się już dawno temu wątpliwość na temat pisowni z
    małej/wielkiej litery: poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654

    Zachęcam do przeczytania :)
  • andrzej585858 29.08.10, 22:17
    limotini napisała:

    > Okazuje się, że nie tylko my mamy pytania na temat zasad ortograficznych. W
    > poradni językowej PWNu pojawiła się już dawno temu wątpliwość na temat pisowni
    > z
    > małej/wielkiej litery: poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654
    >
    > Zachęcam do przeczytania :)

    Bardzo dziękuję za powyższy link - być może w przyszłości zmienią się zasady,
    chociaż osobiście wątpię, właśnie z uwagi na mocno utrwalony zwyczaj, tak więc
    zapis małą literą jest uznany za podstawowy natomiast:
    ". Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie
    najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu,
    chrześcijaństwa i islamu. "

    Mam nadzieję że autor powyższego stwierdzenia p. Grzenia nie zostanie uznany za
    osobę nawiedzoną i ulegającej wpływom religijnym dajmy na to.
  • mama_kotula 29.08.10, 21:58
    Cudownie. Zatem za pisanie "bóg wyznawców judaizmu" nie dostanę z buta?

    --
    Kotula bejbe wymyslilam nju zabawe, nazywa sie Brudny Internet. Chcesz, to
    sie popodszywamy pod siebie na Zbuku, a potem pozwiemy wszystkie swoje fejki.
    Przegrywa ta, której wczesniej urwa od calego netu. Kazdy mecenas to +150 do
    mocy :P
    - by Lezbobimbo
  • andrzej585858 29.08.10, 22:07
    mama_kotula napisała:

    > Cudownie. Zatem za pisanie "bóg wyznawców judaizmu" nie dostanę z buta?

    Nikt nie dostanie - nie ma obawy. Chciałem - zwrócić uwagę na pisanie tak jak
    jest powszechnie przyjęte - nazbyt obcesowo, ale myślę że każdy swoje wnioski
    wyciągnie i będzie zgodnie z nimi postępował.
    Nadal będę co prawda prosił o poszanowanie tradycji - ale jak kto postąpi to
    wyłącznie tej osoby wybór.

    W każdym bądź razie - oberwałem, tym razem słusznie. To, że mnie poniosło nie
    jest oczywiście żadnym usprawiedliwieniem.
    >
  • nioszka 29.08.10, 22:19
    Andrzeju, wydaje mi się, że nie ma co już ciągnąć tego tematu. Wierzący wiedzą,
    jak mają pisać, innym, jak widzisz, żadne tłumaczenia nie pomogą. Owszem, prosić
    możesz, ale nie sądzę, by to podziałało. Bo nie i nie.
    Myślę, że ważniejsze jest skupienie się na tym, co/kto ma być tematem
    ewentualnych dyskusji. Choć jakoś mam dziwną pewność, że aż takiego tłumu
    chętnych do tego nie będzie.
  • paszczakowna1 29.08.10, 22:28
    > Myślę, że ważniejsze jest skupienie się na tym, co/kto ma być tematem
    > ewentualnych dyskusji. Choć jakoś mam dziwną pewność, że aż takiego tłumu
    > chętnych do tego nie będzie.

    Ja sobie wyobrażałam, że będą tu wykopywane dyskusje z forum głównego, jak
    zboczą na tematy światopoglądowe, i będą tu kontynuowane. Inaczej ma być?
  • nioszka 29.08.10, 22:32
    No ja myślałam, że jakiś wątek samemu też będzie można założyć, a nie same
    odrzuty :P
  • paszczakowna1 30.08.10, 00:08
    > No ja myślałam, że jakiś wątek samemu też będzie można założyć, a nie same
    > odrzuty :P

    To się wie. Chodziło mi o to, że odrzuty powinny generować stały ruch. O ile to
    forum w ogóle wystartuje, na co mam coraz mniejsze nadzieje, zwłaszcza po poście
    Ananke. Przydałby się Andrzeju z Twojej strony jakiś zdecydowany damage control
    - zamknąć ten wątek, zrobić nowy z przeprosinami, dyskusje nt imienia Boga
    przenieść do osobnego wątku.
  • jota-40 30.08.10, 00:20
    Iiii, a dlaczego właściwie?... Ciekawie się temat rozwija, łącznie z wywodami etymologicznymi (bardzo interesującymi).
    Ja na ten przykład z lekka się zniesmaczyłam wstępnymi założeniami Andrzeja, przeprosiny przeczytałam i nie ma o czym mówić.
    Z radością witam miejsce, gdzie możemy dyskutować o polityce, hura! Andrzeju, powiedz, skoro tak boisz się, że Tusk będzie wiódł na wstążeczce pana Komorowskiego - nie miałeś drgawek w czasach, kiedy Jarosław sterował Lechem? Naprawdę Cię to nie raziło?.. Będę zgadywać - nie raziło ;).
  • lezbobimbo 29.08.10, 22:38
    paszczakowna1 napisała:
    > Ja sobie wyobrażałam, że będą tu wykopywane dyskusje z forum głównego, jak
    > zboczą na tematy światopoglądowe, i będą tu kontynuowane. Inaczej ma być?

    Tak tez bedzie, ale to przeciez nie koniec. Przeciez kazdy z nas, was i onych
    moze tutaj zakladac watki. Wlasnie to byloby pozadane, ze dyskusje
    kontrowersyjne i ciezkie OD RAZU pisac tutaj, zamiast zaczynac tam watków, które
    ja z wlasciwa mi dobrocia musialabym znowuz zmudnie przeklejac.
    Juz to chyba pisalam dzisiaj, przynajmniej raz.

    --
    nasze Mazury to SIÓDMY SCIEK SWIATA czyli jachty sru, prosto do jezior.
  • epistilbit 29.08.10, 21:22
    Haha. Dokładnie. A ja nie chcę pisać jak skończył towarzysz Jasiński.
    --
    http://c.wrzuta.pl/wi14480/599d971e002953ab4c670746/0/bez%20tytulu
    Urzekła mnie Twoja historia
  • ananke666 29.08.10, 22:32
    W przypływie naiwności najpierw dodałam forum do ulubionych, a potem sobie
    poczytałam. Ale spoko, już je wyrzuciłam. Widzę, że dla takich jak ja nie ma tu
    miejsca, więc żegnam ozięble. Krzyżyk na drogę dam sobie sama.
    --
    Tupecik
  • andrzej585858 30.08.10, 06:45
    ananke666 napisała:

    > W przypływie naiwności najpierw dodałam forum do ulubionych, a potem sobie
    > poczytałam. Ale spoko, już je wyrzuciłam. Widzę, że dla takich jak ja nie ma tu
    > miejsca, więc żegnam ozięble. Krzyżyk na drogę dam sobie sama.

    Zgadzam się, też byłem naiwny myśląc że na POtworum jest szansa na potwornie
    nudne forum - czyli z zachowaniem pewnych zasad ogólnie obowiązujących.
    Skończyło się niestety na tym że mnie poniosło i słusznie za to oberwałem.

    Prawdę mówiąc tak mnie zdenerwowała własna głupota i naiwność że spać nie mogłem
    niestety. Zastanawiałem się nad sensem tworzenia jakiegokolwiek regulaminu -
    tworzenia wspólnie a nie autorytatywnie od razu dodam - ale przy zachowaniu
    formy forum ogólnego, jest to chyba bezcelowe.

    Chciałbym prosić tylko o zachowanie pewnego poziomu, przyznam że nie chciałbym
    przenoszenia pewnego radosnego stylu pisania w stylu słynnego z forum ogólnego
    "wątku kroczowego" - ale jest to jedynie prośba, podobnie jak prośba o zwracanie
    uwagi , jeżeli coś mi się nie podoba, w formie bardziej wyważonej niz poprzez
    "ty ....".
    Myślę że zachowanie pewnych reguł pozwoli jednak na dysktuowanie także na tematy
    religijne, światopoglądowe czy też polityczne bez generowania konfliktów w co
    głęboko wierzę.

    Zawsze istnieje taka ewentualność aby osoba która uważa że są to tematy
    konfliktogenne po prostu nie zabierała głosu - w ten sposób uniknie konfliktów w
    których przecież nie chce uczestniczyć.

    Proszę także o zwracanie mi uwagi ma wszelkie błędy przeze mnie popełnione, tak
    jak w tym wątku - zwracanie uwagi jak najbardziej publicznie gdyż błąd został
    popełniony także publicznie.

    Jednocześnie chciałbym prosić o zakończenie powyższego wątku - gdyż zaczyna
    rozrastać się w tematy uboczne które warto przedyskutować od początku.

    Jeszcze raz przepraszam za niefortunne i niepotrzebne sformułowania - mam
    nadzieję że zawsze mogę liczyć na solidne mycie głowy w przypadku gdy zdarzy mi
    się podobny wyskok.
  • ginestra 30.08.10, 16:27
    Andrzeju,
    szanuję, że chcesz prowadzić/ moderować to forum. Szanuję też Twoją samokrytykę
    i te wszystkie słowa o tym, że popełniłeś błędy, i że chcesz, aby w przyszłości
    ktoś Ci na nie zwracał także uwagę itp. Szanuję to i w dużym stopniu też
    rozumiem, bo na pewno wynika to wszystko z jakiejś Twojej autentycznej potrzeby,
    aby tak właśnie postępować i podświadomie lub świadomie widzisz jakiś tego sens
    - i ja tego nie kwestionuję.

    Natomiast, niezależnie od tego, że to rozumiem czy szanuję, to po prostu bardzo
    przykro jest mi to czytać, a zwłaszcza czytać, że (jak wspomniałeś) przeżywasz
    te sprawy w swoim prywatnym czasie (piszesz, że nie mogłeś spać i myślałeś o
    tym), gdy mam nieco szerszy obraz spraw. Podobnie jak zwróciła uwagę powyżej
    Nioszka, ja też, dziś, po powrocie z urlopu, po zalogowaniu się na Facebooku i
    BEZ wchodzenia na czyjkolwiek profil, zobaczyłam rozmowę, w której wiele Twoich
    tutejszych rozmówczyń po prostu z Ciebie rechocze (bo nie ma bardziej
    adekwatnego słowa).
    Uważam, że masz prawo wiedzieć jaka jest prawda. Że nie jest tak, że jak ktoś tu
    Ci coś pisze, to to oznacza, że ta osoba, gdzieś w swojej prywatności pomyślała
    co Ci napisać i napisała, niezależnie od nikogo innego. W wielu przypadkach jest
    bowiem tak, że taka pisząca osoba już uzgodniła z innymi jak Cię sprowokować i
    świetnie się bawi i czuje się pewnie, bo ma poklask swoich towarzyszek i jak coś
    im odpiszesz, to mają potem materiał do dalszego komentowania Twoich wypowiedzi.
    Uważam, że jest nie fair, jeśli o tym nie wiesz i jeśli nie wiedzą tego inni
    czytelnicy tego wątku (np. ci, którzy nie mają konta na Facebooku albo ta rzesza
    czytających, która nie pisze, a tylko czyta). Niech oni też wiedzą jak jest.

    Ogólnie, jeśli chodzi o tego typu dyskusje, to wiem, że jeśli jest w człowieku
    taka potrzeba, aby się swoimi wartościami dzielić czy też dać swoje świadectwo,
    to człowieka nic nie powstrzymuje i realizuje on tę potrzebę dyskutując nawet z
    ludźmi, którzy go ewidentnie nie szanują, a do tego człowiek w swoim prywatnym
    czasie to przeżywa, kosztem rodziny i kosztem swojego odpoczynku i wielu innych
    spraw. Jeśli jest taka potrzeba, to na pewno ona ma jakiś sens dla tego człowieka.

    Natomiast, moim zdaniem, warto też słuchać swojego wewnętrznego głosu i rozważać
    STALE w sobie czy warto dalej to ciągnąć i czy ta potrzeba czasem już nie
    wysyciła się, bo może wysyciła? Myślę, że nie do przecenienia jest własna
    godność i własny spokój i czas, który można poświecić na coś innego niż
    dostarczanie komuś pożywki do wyśmiewania się. Raz dane świadectwo też działa i
    można być o to spokojnym, Andrzeju.

    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    PS. Popieram Twój postulat, aby słowo "Bóg" w odniesieniu do religii
    monoteistycznych zawsze pisać wielką literą. Jeśli nie z wymogów kultury i
    ortografii to przez szacunek do Ciebie, jako współforumowicza, który o to prosił
    wiele razy, na pewno dyskutantki MOGŁYBY tak pisać, a jeśli nie chcą tego robić,
    to po prostu specjalnie chcą Ci okazać brak szacunku i sprowokować Cię.
    Moim zdaniem osoby tak postępujące same o sobie wystawiają jak najgorsze
    świadectwo. Nie mamy wpływu na innych, mamy wpływ tylko na siebie, m.in. w
    odniesieniu do kwestii czy chcemy być czyimś pośmiewiskiem.
    Wszystkiego dobrego Andrzeju, jeśli chcesz, pisz na priva.
  • lezbobimbo 30.08.10, 16:38
    Ginestro, po co klamiesz, ze jakas prowokacja byla umawiana na Fujzbuku, skoro
    nie byla?
    Owszem, rechoczemy sie z Andrzeja, bo zapewnil nam wczoraj rozrywke. Ale to bylo
    juz po fakcie, kiedy nas zachwycil i oszolomil swoim kaznodziejstwem, nie trzeba
    sie bylo na nic umawiac.

    Jak juz nie masz godnosci na tyle, ze opowiadasz tutaj czyjes o prywatnych
    wypowiedziach z Fuja, to cytuj je w calosci, a nie klam aby robic tutaj
    meczennictwo, mitomanko nasza slodka.
  • verdana 30.08.10, 16:46
    Ah, jaka piękna teoria spiskowa, zaiste.
    Schodzimy się w tajemnicy, aby wykończyć Andrzeja, ktorego ja nopta
    bene bardzo libię. Schodzimy się częściowo jawenie (na Fejsbuku,
    gdzie kazdy moze nas podejrzeć), częściowo w katakumbach (albowiem
    ja posiadając konto nigdy z niego nie skorzystałam, a perfidnie też
    skrytykowałam, a przecież sama bym tego nie zrobila, musiał ktoś
    szczuć).
    Poza tym mamy naprawdę nadnaturalne zdolnosci porozumiewania sie
    telepatycznego.
    Andrzeju, przy takich przyjaciolach wrogowie Ci nipotrzebni. Przy
    takich osobach "głoszacych prawdę", kłamcy wyginą, nie dotrzymując
    im kroku.
    A poza tym Andrzeju, errare humanum est. Nie warto nie spać po
    nocach, nie warto martwić się jedym niezbyt przemyslanym, ale
    ostatecznie nikogo nie krzywdzacym, postem. Wszystkim nam musiałaby
    grozić chroniczna bezseenność.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • rozdzial43 30.08.10, 17:54
    ginestra napisała:

    > Uważam, że jest nie fair, jeśli o tym nie wiesz i jeśli nie wiedzą tego inni
    > czytelnicy tego wątku (np. ci, którzy nie mają konta na Facebooku albo ta rzesz
    > a
    > czytających, która nie pisze, a tylko czyta). Niech oni też wiedzą jak jest.

    Przede wszystkim witaj, Ginestro i w ogóle strasznie się cieszę, że napisałaś i
    życia dałaś znak i w ogóle pozwól sobie powiedzieć, że w dużej mierze to Twoje
    właśnie posty przykuły moją uwagę do tego forum i w ogóle, ten, tego, no nie
    jestem dobra w takie tam dusery.

    I oczywiście dobrze zrobiłaś, że znalazłaś siłę i czas, żeby i nam wszystkim
    pokazać tę szerszą perspektywę i chwała Ci za to.

    Mam także nadzieję, że Andrzej nie przejmie się tymi rewelacjami, bo - między
    Bogiem a prawdą - przecież to jest dość oczywiste. Ja jestem jednak - kurczę
    blade - optymistka i wydaje mi się, że wielu czytelników forum widzi to równie
    jasno jak ja, a kilku z nich dało temu nawet otwarty wyraz.

    Mnie to nawet dość - przyznam - bawi, kiedy grupka myślących o sobie w
    kategoriach "my intelektualistki" zachowuje się w taki sposób, że "namawia się"
    (hłe hłe hłe) na innym portalu na prostolinijnego i zdystansowanego w gruncie
    rzeczy Andrzeja. Bo wbrew temu, co o sobie myśli ta grupa, to w ostatecznym
    rozrachunku i tak wyjdzie na to, że tym co mówią prześmiewczego, czy obelżywego
    o kimś, dają świadectwo swojego poziomu i klasy, a nie poziomu i klasy tego, o
    kim mówią.

    Temat zresztą jest szeroki, rozpisałam się już dość, chciałabym się jeszcze
    podzielić - jako stosunkowo nowy forowicz - swoją obserwacją. Obserwuję
    mianowicie, jak forum ewoluuje: z saloniku intelektualno-rozrywkowego poprzez
    etap magla, w kierunku publicznego szaletu. Co z tego, że o duszącym zapachu
    obficie rozpylanej wody kwiatowej.
  • verdana 30.08.10, 17:57
    To po cóż osoba dobrze wychowana przebywa w szalecie?

    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • lezbobimbo 30.08.10, 18:04
    verdana napisała:
    > To po cóż osoba dobrze wychowana przebywa w szalecie?

    Aby patrzec w odchody innych i pouczac ich, jak ona sama raczy srac teczowym
    marmurem.. :P

    --
    Jesli niszczysz zywa Przyrode, podkopujesz wlasna egzystencje, bowiem Ona nas
    zywi, leczy i podtrzymuje nasz odbyt.
  • rozdzial43 30.08.10, 18:15
    lezbobimbo napisała:

    > Aby patrzec w odchody innych i pouczac ich, jak ona sama raczy srac teczowym
    > marmurem.. :P

    Trudno byłoby znaleźć lepszą ilustrację do mojego postu, dzięki Lezbobimbo za
    błyskawiczne wsparcie mojej śmiałej tezy.

    Ale najbardziej bawi mnie jednak to, jaka zaniepokojona i wkurzona jesteś, że
    powstało to forum, na którym nie możesz ciąć adwersarzy, którzy się z Tobą nie
    zgadzają.

    Nawet jeśli to prawda, że Potworum to prowokacja, to i tak było warto zobaczyć
    Twoją pierwszą reakcję. No po prostu miodzio.
  • the_dzidka 30.08.10, 19:00
    > Ale najbardziej bawi mnie jednak to, jaka zaniepokojona i wkurzona
    jesteś, że
    > powstało to forum, na którym nie możesz ciąć adwersarzy, którzy
    się z Tobą nie
    > zgadzają.

    Rozczaruję Cię, Rozdział. Pot-worum powstało co prawda z mojego
    pomysłu, ale po zaakceptowaniu go przez Szprotę i Lezbobimbo. A one
    przyjęły ten pomysł z duuuużym entuzjazmem.
    Jeszcze jakieś teorie?

    --
    Dzidka
  • rozdzial43 30.08.10, 19:36
    the_dzidka napisała:

    > Rozczaruję Cię, Rozdział. Pot-worum powstało co prawda z mojego
    > pomysłu, ale po zaakceptowaniu go przez Szprotę i Lezbobimbo. A one
    > przyjęły ten pomysł z duuuużym entuzjazmem.
    > Jeszcze jakieś teorie?

    No, to skoro mamy godzinę szczerości, to wyjaw może jeszcze Dzidko, czy powstało
    ku wolności słowa, czy od razu założyłyście, że ma to być prowokacja? A może
    samo tak wyszło? Bardzom ciekawa, naprawdę.
  • the_dzidka 30.08.10, 19:51
    > No, to skoro mamy godzinę szczerości, to wyjaw może jeszcze
    Dzidko, czy powstał
    > ku wolności słowa, czy od razu założyłyście, że ma to być
    prowokacja? A może
    > samo tak wyszło? Bardzom ciekawa, naprawdę.


    Obrażasz mnie w tym momencie, więc odpowiem Ci wprost:

    Wpadłam na pomysł założenia podforum, ponieważ byłam już zmęczona
    waszym męczącym pierdoleniem o cenzurze i niesprawiedliwości, przy
    jednoczesnym zamknięciu się na moje prośby i argumenty.

    Ponieważ niczego, co dotyczy forum, nie robię bez porozumienia z
    moderatorkami, zagadnęłam je w tej sprawie na Fejzbuku.

    Uznały, że pomysł jest doskonały, bo nie przyszło im do głowy, że
    Andrzej zacznie swoje rządy od takiej dzikiej szopki.

    Dotarło, czy potrzebujesz jeszcze dodatkowego przeczyszczenia umysłu?

    Ona MNIE będzie o prowokacje oskarżać, no ludzie!

    --
    Dzidka
  • rozdzial43 30.08.10, 19:57
    the_dzidka napisała:


    > Uznały, że pomysł jest doskonały, bo nie przyszło im do głowy, że
    > Andrzej zacznie swoje rządy od takiej dzikiej szopki.
    >
    > Dotarło, czy potrzebujesz jeszcze dodatkowego przeczyszczenia umysłu?

    Dotarło. Znaczy się Andrzej zawinił. Chyba jednak potrzebuję dodatkowego
    przeczyszczenia umysłu.

    > Ona MNIE będzie o prowokacje oskarżać, no ludzie!

    A co Dzidko, masz takie wrażenie, takie usprawiedliwione okolicznościami
    przekonanie, że pozostajesz poza oceną i krytyką?

    Z serca Ci radzę, porzuć to wrażenie, nim będzie za późno...
  • the_dzidka 30.08.10, 20:24
    > Dotarło. Znaczy się Andrzej zawinił.

    Pop swoje, czort swoje.

    > A co Dzidko, masz takie wrażenie, takie usprawiedliwione
    okolicznościami
    > przekonanie, że pozostajesz poza oceną i krytyką?

    Nie pozostaję poza oceną i krytyką, co nawet parę razy udowodniłam
    chyba na forum. Natomiast wypraszam sobie niesprawiedliwe i
    bezpodstawne oskarżenia.

    > Z serca Ci radzę, porzuć to wrażenie, nim będzie za późno...

    Tobie zaś będzie źle w dalszym życiu, jeśli nie wyzbędziesz się tych
    wysokich, protekcjonalnych tonów.

    --
    Dzidka
  • szprota 30.08.10, 22:10
    rozdzial43 napisała:

    > the_dzidka napisała:
    >
    > > Rozczaruję Cię, Rozdział. Pot-worum powstało co prawda z mojego
    > > pomysłu, ale po zaakceptowaniu go przez Szprotę i Lezbobimbo. A one
    > > przyjęły ten pomysł z duuuużym entuzjazmem.
    > > Jeszcze jakieś teorie?
    >
    > No, to skoro mamy godzinę szczerości, to wyjaw może jeszcze Dzidko, czy
    powstało ku wolności słowa, czy od razu założyłyście, że ma to być prowokacja? A
    może samo tak wyszło? Bardzom ciekawa, naprawdę.

    Powstało po to, by rozwijające się dyskusje światopoglądowo-polityczno-religijne
    na forum głównym mogły się toczyć, a nie zdominowały tematyki tamtego forum.
    Ponieważ największy do nich zapał wykazywał Andrzej, naturalnym się wydało, że
    to on powinien mieć uprawnienia. Osobiście wierzę w to, że po naturalnych w
    początkach potknięciach podoła zadaniu bez trudu.

    Trzeba mieć dużo złej woli, by doszukiwać się w tym prowokacji...
    --
    "Jakby Cię zamkli w kartonie, też byś nie miała sumienia. Normalka,
    mieszczuchu." © Dzidka
  • rozdzial43 30.08.10, 19:45
    the_dzidka napisała:

    >
    > Rozczaruję Cię, Rozdział. Pot-worum powstało co prawda z mojego
    > pomysłu, ale po zaakceptowaniu go przez Szprotę i Lezbobimbo. A one
    > przyjęły ten pomysł z duuuużym entuzjazmem.

    Lezbobimbo napisała:
    > Nie trollu maly, nie Ty o tym decydujesz. Nie decydujesz o tym, jakie tematy
    maja byc na glównym forum i nie odsylasz ich z powrotem. Jak cos zostalo tutaj
    przeklejone, to oczywisty znak, ze na tamto forum sie nie nadaje i tam lamie
    nasz regulamin (regulamin, który trzeba bylo wprowadzic przez Ciebie).
    Jak Ci temat nie pasuje, to nie zagladaj do niego, niech reszta forumowiczów
    pisze w nim albo nie pisze.
    Ciesz sie z daru Dzidki, caluj jej stopy za to, ze Ci po prostu bana nie dala i
    dyskutuj tutaj, tak jakbys tam dyskutowal.


    No, fakt. Duuuuży entuzjazm.

    Zawsze się zastanawiam, po co to się samemu oszukiwać?
  • lezbobimbo 30.08.10, 19:05
    >rozdzial43 napisała: blablablablaBimboblablablaBimboblabla

    Wymiotuj dalej jadem, Rozdzial moja najwieksza fanko, wrecz fanatyczko,
    wymiotuj. Uwielbiam patrzec jak bezsilnie klekoczesz, pragnac, abym ja, Twoja
    ukochana, Cie zauwazyla, nadala jakis sens Twej pustej egzystencji,
    ukierunkowala Twoja chorobe psychiczna. Cobys Ty bez mojego istnienia zrobila?
    Nie mialabys komu pokazywac swoich bulgoczacych hemoroidów podlej osobowosci :D

    --
    W Polsce zostalo tylko 90 niedzwiedzi! Pomóz polskim Miszkom!
  • rozdzial43 30.08.10, 18:20
    verdana napisała:

    > To po cóż osoba dobrze wychowana przebywa w szalecie?

    Na razie to jeszcze etap magla, ale kierunek: szalet już majaczy. Przebywam tu,
    bo lubię czytać posty wielu forowiczów. Niestety nie oni nadają ton na forum...,
    a wielu z nich odeszło...

    Ech, poza tym Verdano, naturalia non sunt turpia, nieprawdaż ;)
  • verdana 30.08.10, 18:27
    Zwracam Ci uwagę, ze to forum nie ma być miejscem cieplym,
    spokojnym, dla zrównowazonych milosniczek prozy mlodzieżowej.
    Zostało stworzone po to, aby mozna się bylo na nim kłócić na tematy
    kontrowersyjne, niepoprawne i nie odpowiadające dobrze wychowanym
    osobom na forum MM.
    Zatem zdziwienie, że ma mieć ono forme magla oskarzeniem nie jest -
    jest raczej niezrozumieniem itoty forum, ktore wredne dyskusje ma
    przenieść z forum dla grzecznych panienek na forum dla niegrzecznych
    9i panienek i kawalerów).
    Osoby wrazliwe powinny zatem opuścić widownię lub zatkać uszy. A
    jeśli tego nie robia, nie narzekać, ze to, co nie jest turpia jednak
    jest.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • rozdzial43 30.08.10, 18:53
    verdana napisała:

    > Zwracam Ci uwagę, ze to forum nie ma być miejscem cieplym,
    > spokojnym, dla zrównowazonych milosniczek prozy mlodzieżowej.
    > Zostało stworzone po to, aby mozna się bylo na nim kłócić na tematy
    > kontrowersyjne, niepoprawne i nie odpowiadające dobrze wychowanym
    > osobom na forum MM.
    > Zatem zdziwienie, że ma mieć ono forme magla oskarzeniem nie jest -
    > jest raczej niezrozumieniem itoty forum, ktore wredne dyskusje ma
    > przenieść z forum dla grzecznych panienek na forum dla niegrzecznych
    > 9i panienek i kawalerów).
    > Osoby wrazliwe powinny zatem opuścić widownię lub zatkać uszy. A
    > jeśli tego nie robia, nie narzekać, ze to, co nie jest turpia jednak
    > jest.

    A to już jest raczej dyskusja o gustach, o których - podobno - się nie
    dyskutuje. Otóż ja gustuję w śmiałych, świeżych, niepokornych i kontrowersyjnych
    wypowiedziach, wygłaszanych jak najbardziej ze swadą i brakiem pokory, ale
    jednak z zachowaniem szacunku dla rozmówcy, bez podpuszczania go ku uciesze
    gawiedzi.

    Czyli jednak forma, forma i jeszcze raz forma.
  • andrzej585858 30.08.10, 19:30
    verdana napisała:


    > Osoby wrazliwe powinny zatem opuścić widownię lub zatkać uszy. A
    > jeśli tego nie robia, nie narzekać, ze to, co nie jest turpia jednak
    > jest.

    Z całym szacunkiem który autentycznie żywię - nie zgadzam się z taką opinią -
    styl dyskusji uprawiany przez Lezbobimbo i tutaj także przez Rozdział wybitnie
    mi nie odpowiada.
    Owszem, pomimo wieku nadal jestem dość prostodusznym człowiekiem i nawet zdając
    sobie sprawy z tego że mogę być zza węgła wyśmiewany, nie przestanę apelować o
    zmianę stylistyki - nie powiem tym razem o cięciu, ale jak dla mnie to o wiele
    gorsza jest właśnie atmosfera magla niż tematy, nawet najbardziej kontrowersyjne
    i osobiste.


  • verdana 30.08.10, 19:36
    Odpowiadać mi także nie odpowiada, wszelako to forum jest załozone
    dla sporów. Spory, niestety, zazwyczaj nie są wybirnie kulturalne,
    jak mozna to zauwazyć nawet na dostojnych zebraniach publicznych.
    Styl poszczególnych dyskutantów może się nie podobać - wtedy
    radziłabym wzywać do ignorowania, nie do polemiki.
    Styraszenie cięciem, pouczanie odgórne rodzą wyłącznie chęć buntu.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • nioszka 30.08.10, 20:28
    Dlaczego Verdano zakładasz, że to forum ma być tylko miejscem kłótni i sporów?
    Mam wrażenie, że cały czas mowa- i to kilkakrotnie w stopce- o DYSKUSJACH. A to
    niekoniecznie od razu oznacza walkę na noże i pyskówki, mimo kontrowersyjnej
    tematyki.
  • the_dzidka 30.08.10, 20:37
    Oczywiście że tak. Ja sama chętnie PODYSKUTUJĘ na interesujące mnie
    tematy.

    --
    Dzidka
  • tygrys2112 30.08.10, 23:49
    dokładnie. ja też sądziłam, że wreszcie będzie można porozmawiać na
    tematy, które haczą o religię czy politikę, a są ciekawe. Skoro na
    forum nie można, fajnie, że to forum zostało otwarte. o
    wcześniejszych zmowach niczego nie wiem, ucieszył mnie pomysł
    Dzidki, bo przynajmniej można porozmawiać na tematy światopoglądowe
    i nikt nie wycina postów.

    w pierwszej chwili po przeczytaniu pierwszego postu Andrzeja
    zawahałam się, czy pisać, bo zapahniało mi znowu cenzurą. Natomiast
    skoro Andrzej dzisiaj zmienił podejście - ok.
  • ding_yun 30.08.10, 19:58
    Wskutek tego, że bywam często na pewnym popularnym portalu społecznościowym,
    dowiedziałam się o powstaniu tego pot-wora. Zwabiona ciekawością zerknęłam
    oczywiście - i przyznam, że nie do końca wszystko rozumiem. Na forum głównym
    przestałam pisać głównie dlatego, że zasady tam panujące przestały być dla mnie
    jasne, a poza tym nie odpowiadała mi atmosfera szczucia i pyskówek. Może co
    jakiś czas najdzie mnie ochota, żeby tu napisać parę słów, ale wolałabym jednak
    ogarniać, jakie panują tu zasady, zanim popełnię błąd wdania się w jakąś jatkę.
    Rozumiem, że forum powstało bo na głównym wszyscy mieli już dość niekończących
    się przepychanek religijno-politycznych. To znaczy nie wiem, czy wszyscy, ale
    moderacja zdecydowała, że wszyscy. Andrzej miał dostać bana ogólnie za
    poruszanie tych tematów, ale litościwie przydzielono mu moderację tego podwórka
    zamiast bana. I tu moje pytanie: sądziłam, że skoro Andrzej moderuje, to on
    ustala zasady? Najwyraźniej jednak nie, bo kiedy spróbował coś ustalić, został
    pouczony, że to nie jego forum. KTO zatem ustala te zasady? KTO decyduje o tym
    co wyciąć, a czego nie? Nadal Dzidka, Bimbo i Szprota jak na głównym? Bo Andrzej
    jako moderator próbował już coś wycinać, ale również został pouczony, że to nie
    jego forum i temat wrócił w niezmienionej formie. Czy tu będzie można poruszać
    wyłącznie tematy rel-pol, a inne będą przenoszone na forum główne? I skoro już
    zostało zadecydowane, że to nie miejsce na kulturalne dyskusje dla cichych
    dziewczynek, to kto będzie ustalał jakiś poziom minimalny, skoro moderator nie
    ma władzy nad tym?
  • the_dzidka 30.08.10, 20:36
    Ding yun,
    właśnie dlatego Andrzej dostał moderację na parwach właściciela,
    żeby mógł się tutaj rządzić i ponosić konsekwencje tego
    rządzenia. I jak się zdaje, od razu je poniósł w sensie takim, że
    _usłyszał_ opinię n/t swoich rządów na dzieńdobry. Poszło o to
    nieszczęsne "nie będę tolerował..." Andrzej zresztą przyznał, że go
    poniosło, przeprosił i to kilkakrotnie, dla mnie nie ma sprawy, raz
    by wystarczyło. To, że potem pyskówka poleciała dalej.. a bo to raz?
    Andrzej źle zaczął, to się zdarza, ale ja - mówię za siebie - nie
    zamierzam na tym forum ingerować inaczej niż postami, nie mam
    zamiaru niczego wycinać czy usuwać, nawet jeżeli żartobliwie
    zasugerowałam, że to ja jestem w posiadaniu loginu i hasła. Jeśli
    ktoś napisał, że "to nie jego forum", to trochę nie tak.
    Początek mu nie wyszedł, ale jednocześnie dał mu, jak widać, coś do
    myślenia. To chyba dobrze rokuje na przyszłość.
    --
    Dzidka
  • szprota 30.08.10, 21:32
    the_dzidka napisała:

    > Ding yun,
    > właśnie dlatego Andrzej dostał moderację na parwach właściciela,
    > żeby mógł się tutaj rządzić i ponosić konsekwencje tego
    > rządzenia. I jak się zdaje, od razu je poniósł w sensie takim, że
    > _usłyszał_ opinię n/t swoich rządów na dzieńdobry. Poszło o to
    > nieszczęsne "nie będę tolerował..." Andrzej zresztą przyznał, że go
    > poniosło, przeprosił i to kilkakrotnie, dla mnie nie ma sprawy, az
    > by wystarczyło. To, że potem pyskówka poleciała dalej.. a bo to raz?
    > Andrzej źle zaczął, to się zdarza, ale ja - mówię za siebie - nie
    > zamierzam na tym forum ingerować inaczej niż postami, nie mam
    > zamiaru niczego wycinać czy usuwać, nawet jeżeli żartobliwie
    > zasugerowałam, że to ja jestem w posiadaniu loginu i hasła. Jeśli
    > ktoś napisał, że "to nie jego forum", to trochę nie tak.
    > Początek mu nie wyszedł, ale jednocześnie dał mu, jak widać, coś do >
    myślenia. To chyba dobrze rokuje na przyszłość.

    Z mojego punktu widzenia: w pewnym momencie dyskusje
    polityczno-religijno-światopoglądowe na forum macierzystym nie miały końca i
    zdominowały tematykę. Stąd pomysł, by przesunąć tę tematykę na podforum.
    Andrzejowi początek nie wyszedł, miał w sobie dzielność wziąć to na klatę i
    przeprosić, co mi się bardzo podoba.

    Zasady widzę tak, że jeśli coś na forum macierzystym będzie zmierzać w stronę
    polityczno-religijnego sporu, będzie usuwane i przeklejane tutaj. Uprawnienia
    mają Dzidka i Andrzej, nikt poza nimi, bo nie ma takiej potrzeby. Jak widać, z
    początku Andrzej miał wątpliwości co do niektórych wątków, ale zdaje się, że
    zostało to wyjaśnione. Chciałabym uniknąć sytuacji, w której zostaje coś
    przeklejone, a Ty jednak uznajesz to za zbędne na tym forum - myślę, że takie
    sytuacje możemy sobie wyjaśniać via mejl, bo na forum dyskusja o moderacji jest
    zbędna.

    Andrzeju, doradzałabym Ci również sięganie po nożyczki w sytuacjach, gdy
    dyskusja zmierza do wyjaśniania jakichś dawnych sporów z forum głównego. Ale to
    już oczywiście sam zdecydujesz.

    Forum jest nas wszystkich. Ale jest to forum prywatne, na które pełnię uprawnień
    ma Andrzej. Osobiście, aczkolwiek nieszczególnie widzę się w tej tematyce,
    zamierzam przestrzegać zasad Andrzeja.

    Tak to widzę.
    --
    "Jakby Cię zamkli w kartonie, też byś nie miała sumienia. Normalka,
    mieszczuchu." © Dzidka
  • nioszka 30.08.10, 21:37
    Momento, skoro uprawnienia mają Dzidka i Andrzej, dlaczego przeklejała Bimbo? I
    dlaczego wyskoczyła od razu z inwektywami, że to nie on decyduje?
  • lezbobimbo 30.08.10, 21:48
    nioszka napisała:
    > Momento, skoro uprawnienia mają Dzidka i Andrzej, dlaczego przeklejała Bimbo?
    I> dlaczego wyskoczyła od razu z inwektywami, że to nie on decyduje?

    Bo moderacja z tamtego przekleja tutaj i wycina tam.
    Wyskoczylam, bo Andrzej nie ma decydowac, ze cos ma wracac na forum tamto. Jak
    tutaj cos zawedruje, to tutaj ma zostac.
    Andrzej ma nie wycinac tematów stamtad, bo mu sie jakies slowo nie podoba, zanim
    nawet dyskusja sie zacznie.

    --
    "Krolik profanuje groby. Wyciaga trumny i kradnie lancuszki." - by klymenystra :)
  • the_dzidka 30.08.10, 22:00
    > Z mojego punktu widzenia: w pewnym momencie dyskusje
    > polityczno-religijno-światopoglądowe na forum macierzystym nie
    miały końca i
    > zdominowały tematykę. Stąd pomysł, by przesunąć tę tematykę na
    podforum.
    > Andrzejowi początek nie wyszedł, miał w sobie dzielność wziąć to
    na klatę i
    > przeprosić, co mi się bardzo podoba.

    Mnie też. Po raz kolejny zyskałam dowód, że mam rację szanując
    Andrzeja, mimo naszych głębokich nieporozumień i czasem ostrych
    ścięć.

    --
    Dzidka
  • andrzej585858 30.08.10, 20:58
    ding_yun napisała:

    Na forum głównym
    > przestałam pisać głównie dlatego, że zasady tam panujące przestały być dla mnie
    > jasne, a poza tym nie odpowiadała mi atmosfera szczucia i pyskówek. Może co
    > jakiś czas najdzie mnie ochota, żeby tu napisać parę słów, ale wolałabym jednak
    > ogarniać, jakie panują tu zasady, zanim popełnię błąd wdania się w jakąś jatkę.

    Witaj dawno nie widziana :-))
    Zgadzam sie z Tobą co do atmosfery panującej ba głównym forum -nie zawsze, ale
    od czasu do czasu niestety przeradzającej się w pyskówki.
    Owszem, bardzo chciałbym aby to miejsce było wolne od tego typu zachowań, żeby
    było właśnie Potwornie i przyzwoicie nudne, żeby dyskusje toczyły się wokół
    tematu a nie wokół tego, kto będzie bardziej dowcipny.

    Owszem źle zacząłem, gdyż na wstępie mnie poniosło i przyznaję nie chcę dać się
    ponownie sprowokować - a niestety nie ma z tym specjalnego problemu, ale wierzę
    że nastąpi jakiś rodzaj otrzeźwienia i nie będzie potrzeby uciekania się do
    drastycznych metod.


    I skoro już
    > zostało zadecydowane, że to nie miejsce na kulturalne dyskusje dla cichych
    > dziewczynek, to kto będzie ustalał jakiś poziom minimalny, skoro moderator nie
    > ma władzy nad tym?

    Przyznam że wolałbym aby było to Potworum dla grzecznych dziewczynek - o mam
    nadzieję że takie będzie - grzecznych rozumiem jako formę dyskusji - nie treść,
    spierać się i kłócić jak najbardziej i mam nadzieję że z pomocą forum uda się
    zachować poziom.
  • andrzej585858 30.08.10, 19:42
    ginestra napisała:


    > STALE w sobie czy warto dalej to ciągnąć i czy ta potrzeba czasem już nie
    > wysyciła się, bo może wysyciła? Myślę, że nie do przecenienia jest własna
    > godność i własny spokój i czas, który można poświecić na coś innego niż
    > dostarczanie komuś pożywki do wyśmiewania się. Raz dane świadectwo też działa i
    > można być o to spokojnym, Andrzeju.

    Dziękuję bardzo za miłe słowa i bardzo chętnie witam, mam nadzieję, że nie
    będzie to tylko jednorazowy wpis.
    Mam świadomość ze daję się dość często bezwiednie prowokować i może to być
    źródłem niezbyt wybrednych komentarzy - ale pomimo wszystko i wbrew temu co
    czasem próbuje mi się wmówić - nie przeszkadza mi to wcale.
    Mam swoje poglądy i ich się nie wstydzę. mam także świadomość że nie dorównam
    zdolnościami erystycznymi szanownym współforumowiczom - owszem mogę tylko
    żałować że pisanie idzie mi wyjątkowo niezgrabnie.
    Staram się lubic ludzi takich jakimi są - czasem kiepsko to wychodzi, no cóż
    ideałem nie jestem - ale staram się, podobnie jak nie zważając na wszelkie
    złośliwości które nieraz szerokim strumieniem płyną - po prostu robić swoje -
    tak jak nadal będę zwracał uwagę na sposób pisania słowa Bóg - a że nikt nie
    będzie na to reagował? - trudno.
    Zęby nie było za miło - to niestety ale muszę przyznać że nie wszystko podobało
    mi się w tym co pisałaś - ale nie dane było tego tematu w bardziej spokojnych
    warunkach rozważać - niestety.
    >

    > Wszystkiego dobrego Andrzeju, jeśli chcesz, pisz na priva.

    Także pozdrawiam serdecznie o na pewno odezwę się.
  • szprota 30.08.10, 21:49
    ginestra napisała:


    >
    > Natomiast, niezależnie od tego, że to rozumiem czy szanuję, to po prostu
    bardzo przykro jest mi to czytać, a zwłaszcza czytać, że (jak wspomniałeś)
    przeżywasz te sprawy w swoim prywatnym czasie (piszesz, że nie mogłeś spać i
    myślałeś o tym), gdy mam nieco szerszy obraz spraw. Podobnie jak zwróciła uwagę
    powyżej Nioszka, ja też, dziś, po powrocie z urlopu, po zalogowaniu się na
    Facebooku i BEZ wchodzenia na czyjkolwiek profil, zobaczyłam rozmowę, w której
    wiele Twoich tutejszych rozmówczyń po prostu z Ciebie rechocze (bo nie ma
    bardziej adekwatnego słowa).

    Odniosę się tylko do tego jednego. Nie wiem, jak Wam, ale mnie było zwyczajnie,
    po prostu wstyd za Ginestrę, gdy przeczytałam tego posta. Widzicie to? Widzicie
    to, co ja? Oto przyszedł tutaj ktoś z uprzejmym donosikiem. Ktoś, kto nie
    poszanował czyjejś prywatności, bo ściana na facebooku nie jest
    publiczna
    . Kto zrelacjonował, z właściwym sobie przejęciem przekręcając i
    naditerpretując wyczytane słowa.
    Już nawet nie chodzi o to, czy Ginestra kłamie i czy miała dobrą czy złą wolę.
    Ginestro, wbij sobie do głowy, że to, co czytasz na fb MA TAM ZOSTAĆ. TO JEST
    PRYWATNE, nie publiczne.
    To samo tyczy się Nioszki.
    Jeśli nie potraficie się posługiwać tym portalem, to poczytajcie tematy pomocy,
    a zwłaszcza zasady korzystania.

    Małe, dziecinne skarżypyty.
    --
    "Mój punkt G jest w okolicach mojej biżuterii" © Rzepicha
  • nioszka 30.08.10, 22:11
    Szproto.
    Ja nie skarżyłam. Może mam ograniczony umysł, kłopoty z wypowiadaniem się itp.
    ale jeszcze rozumiem słowo pisane. Przepraszam, że wyraziłam swoje rozczarowanie
    pewnymi zachowaniami tutaj, a nie tam.
    Po prostu to już było któryś raz i dlatego tak zareagowałam.
    I jeśli rzeczywiście w swoim sumieniu uważasz, że było ok- to nie mam więcej nic
    do dodania.
  • szprota 30.08.10, 22:20
    nioszka napisała:

    > Szproto.
    > Ja nie skarżyłam. Może mam ograniczony umysł, kłopoty z wypowiadaniem się itp.
    ale jeszcze rozumiem słowo pisane. Przepraszam, że wyraziłam swoje rozczarowanie
    pewnymi zachowaniami tutaj, a nie tam.
    > Po prostu to już było któryś raz i dlatego tak zareagowałam.
    > I jeśli rzeczywiście w swoim sumieniu uważasz, że było ok- to nie mam więcej
    nic do dodania.

    Nioszko, ocenę mojego sumienia pozostaw mnie i osobom, do których mam zaufanie.
    A sama zapoznaj się z definicją słowa "prywatność" - skoro tak świetnie
    rozumiesz słowo pisane, nie powinnaś mieć problemów z jej przyswojeniem.
    EOT.
    --
    "Jakby Cię zamkli w kartonie, też byś nie miała sumienia. Normalka,
    mieszczuchu." © Dzidka
  • the_dzidka 30.08.10, 22:47
    Czy zgodzicie się ze mną, że w tym wątku już wystarczająco nam
    wszystkim się "ulało", i możemy na tym poprzestać?
    Zwłaszcza, że w międzyczasie "ruszyło" już kilka innych wątków, w
    których możemy sobie podyskutować na konkretne tematy - i, przede
    wszystkim, możemy zakładać kolejne?

    --
    Dzidka
  • andrzej585858 30.08.10, 23:27
    the_dzidka napisała:

    > Czy zgodzicie się ze mną, że w tym wątku już wystarczająco nam
    > wszystkim się "ulało", i możemy na tym poprzestać?
    > Zwłaszcza, że w międzyczasie "ruszyło" już kilka innych wątków, w
    > których możemy sobie podyskutować na konkretne tematy - i, przede
    > wszystkim, możemy zakładać kolejne?

    W zupełnosci zgadzam się z powyższym - zresztą juz kilka razy o to prosiłem, ale
    jeszcze jedno muszę dodać - prywatność tak jak ją określa Szprota - zakładając
    że teorie spiskowe są jak najbardziej prawdziwe - jest czymś co jest sprzeczne
    z jakąkolwiek etyką, zachowuję się żle i głupio myśląc że nikt się o tym nie
    dowie, a w momencie gdy jednak ujrzy to światło dzienne mam pretensje do osoby
    która to ujawniła? Nie do siebie, tylko do tego co ujawnił?
    Jako żywo przypomina mi to wielokrotnie juz przerabianą sytuację gdy najbardziej
    winny okazywał się nie ten co wziął łapówkę tylko ten co dawał - przecież
    powinien był wiedzieć że tamten skusi się i weżmie łapówkę. To, że nie powinien
    dać się skusić pozostaje mało istotne.

    Nie chcę wnikać, co jest prawdą a co nie - zakładam jak najbardziej szczere
    intencje - zresztą na szczęście, pomimo wszystko istnieje coś takiego jak
    sumienie - prędzej czy później odzywa się ono i to czasem bardzo przykro - u
    mnie też dodam dla ścisłości.

    Koniec dyskusji o intencjach.


    >
  • szprota 31.08.10, 07:53
    Andrzeju, względem prywatnośći: nie chodzi o to, CO zostało ujawnione - ja
    zresztą nie wstydzę się tego, co o Tobie napisałam i mogę to wszystko powtórzyć,
    aczkolwiek na pewno masz świadomość, że padały i mocno negatywne określenia -
    tylko ŻE zostało ujawnione. To jest i naruszenie zaufania, i do pewnego stopnia
    zasad korzystania z tego portalu.
    Na tym zakończę.
    --
    "Mój punkt G jest w okolicach mojej biżuterii" © Rzepicha
  • lezbobimbo 31.08.10, 20:57
    andrzej585858 napisał:
    > W zupełnosci zgadzam się z powyższym - zresztą juz kilka razy o to prosiłem,
    al e> jeszcze jedno muszę dodać - prywatność tak jak ją określa Szprota -
    zakładając> że teorie spiskowe są jak najbardziej prawdziwe - jest czymś co
    jest sprzeczne> z jakąkolwiek etyką, zachowuję się żle i głupio myśląc że nikt
    się o tym nie> dowie, a w momencie gdy jednak ujrzy to światło dzienne mam
    pretensje do osoby> która to ujawniła? Nie do siebie, tylko do tego co ujawnił?

    Oj, Andrzej, nie znasz przyslowia, ze wazne jest jak mezczyzna konczy? :D
    Jesli cos jest tutaj prowokacja, to Twoje podsumowanie tej przedziwnej
    facebookowej historii. Piszac cos takiego nie konczysz dyskusji, tylko ja
    ponownie wzniecasz. Dlaczego wybierasz dac wiare teoriom spiskowym? I dlaczego
    wierzysz na slowo niejasnym sugestiom skarzypyt? Jak tak donosza, to niech
    donosza odwaznie na calego, niech cytuja konkrety, cale opisy i owe straszliwe
    rechoty, których ofiara padlo Twoje niefortunne wejscie smoka. Tak, Twój
    poczatek dal mnie i nie tylko nieco rozrywki, ale teraz nie ma o czym mówic
    przeciez, skoro przeprosiles i przywróciles przynajmniej jeden z przeklejonych
    tematów.

    Jak chcesz, to moge w kazdej chwili powtórzyc Ci, co pisalam na Twoj temat na
    Fuju. Tylko nie wiem, po co masz to wiedziec, skoro jestes az tak wrazliwy, ze
    odbierasz nawet niewlasciwa wedlug Ciebie ortografie czy zartobliwe okreslenie
    fellatio jako prowokacje i umyslne ranienie Twej delikatnej osoby.
    Ale to ja, wiadomo, ze w slowach nie przebieram, zwlaszcza gdy nie mam pojecia,
    zem sledzona. Za to moge zapewnic, ze inne osoby wykazujace sie tutaj elegancja
    wypowiedzi zachowaly ja i na Facebooku, nawet smiejac sie z Twojej gafy
    moderatorskiej. Tak wiec donoszaca Ginestra zrobila z igly widly.
    Co do samego lamania prywatnosci, tak, jest to dosc powazna sprawa - jak sie
    cokolwiek pisze na Facebooku czy Naszej-klasie poufnie, to nie po to przeciez,
    zeby jakies glodne sensacji osoby przylatywaly opowiadac o tym na ogolnie
    dostepnym forum, a zwlaszcza aby rozjatrzac juz istniejaca klótnie. Jakbys
    powiedzmy mial konto na Naszej klasie i pisal tamze o forum MM z Twoim synem, to
    ciekawe, czy by Ci sie podobalo, gdyby taka Ginestra zaczela opowiadac tutaj
    n.p. Dzidce, ze Wy dwaj to plotkujecie o niej i piszecie jakies straszne rzeczy?

    > Jako żywo przypomina mi to wielokrotnie juz przerabianą sytuację gdy
    najbardziej> winny okazywał się nie ten co wziął łapówkę tylko ten co dawał

    Daruj sobie tego typu porównania, naprawde. Ponoc przesladowani za komuny
    rycerze, wszelacy muszkieterzy i uczniowie szkól zawszec mieli wstret do lizusów
    i donosicieli, a Ty nagle wolisz im wierzyc? Jesli tak, to zalatw sobie lepszych
    szpiegów, bo te panie tutaj nie za bardzo sie popisaly przebiegloscia ani
    dokladnoscia.

    --
    Trochę nam image psują te rozważania o, pardon, dupie. (c) jota-40
  • nioszka 31.08.10, 22:25
    Słów kilka jeszcze, jeśli można.

    Lezbobimbo (i inni),
    Czy naprawdę myślicie, że Ginestra lub ja z wypiekami na twarzy śledzimy tablice
    i wpisy osób na FB? Zapewniam, że nie.
    Nie śledzę tego, co kto wypisuje u siebie czy na forum, żeby potem latać z
    jęzorem, bo nie mam takiej natury. Nie jestem głodna sensacji. Tylko, jak
    wspomniałam, to się nie stało pierwszy raz. Nastąpiło we mnie, a przypuszczam,
    że i w Ginestrze, coś takiego, jak brak zgody na obrażanie innych. Nie wiem jak
    to wytłumaczyć- wchodzę w niedzielę na forum, czytam info Dzidki o nowym forum,
    mianowaniu Andrzeja, jego wyrazy wdzięczności za to, jego pierwszy wpis, tak
    jakby entuzjazm nawet, że zaczyna oto coś nowego i Twoją LB tam reakcję, a potem
    Wasze na FB.
    Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że zareagowałam inaczej, bo ja prośbę o,
    nazwijmy to, ortografię, w pełni rozumiem i popieram i to mnie tak jak Was nie
    oburzyło i nie odebrałam tego jako ustawianie kogokolwiek, podobnie jak to
    usunięcie tematu o lodziku.

    Rozumiem, że ściana na FB daje to poczucie prywatności, że jeśli ktoś komuś
    zalezie na tyle za skórę, jest to miejsce, gdzie można odreagować, nawet
    rzucając przekleństwami, że tam się pisze różne rzeczy, które niekoniecznie
    wszyscy muszą czytać. Tylko jeśli teraz powtarzacie, że Andrzej może Wasze wpisy
    zobaczyć, dlaczego nie napisałyście tego mu od razu? Dlaczego nie wykpiłyście na
    forum, żeby i reszta miała uciechę?
    Aa, no tak, bo Andrzej jest wrażliwy. To rzeczywiście, lepiej robić polewkę poza
    plecami.
    I dlaczego Andrzej ma nie dać wiary temu, co my piszemy? Dlaczego nie może
    wybrać spośród informacji tego, co on sam uzna za słuszne?
    I proszę, to nie jest donosicielstwo czy lizusostwo. Tak czasem jest, że jest po
    prostu za dużo rzeczy, które się nagromadziły i w danym momencie jednak wypłynęły.

    Jeśli jednak jest w Was dyskomfort, kierowany jak widzę głównie w stronę
    Ginestry, to możecie mnie też usunąć ze swoich znajomych. Odpowiadam przecież
    tak samo jak ona, a jednak więcej się jej oberwało. Pewnie będzie Wam lżej i
    będziecie miały 100% pewność, że nikt Wam już nic nie wytknie. A jeśli mimo
    wszystko pomyślicie o tym, czy jednak jakiejś racji nie było w tym, że się
    zwróciło uwagę na pewne zachowania, to też dobrze (choć pewnie na to nie ma co
    liczyć :P)

    Pozdrawiam i przepraszam za podciągnięcie wątku. I już EOT.
  • lezbobimbo 31.08.10, 22:47
    nioszka napisała:
    Tylko, jak
    > wspomniałam, to się nie stało pierwszy raz. Nastąpiło we mnie, a
    <przypuszczam,> że i w Ginestrze, coś takiego, jak brak zgody na obrażanie <innych.

    A Wasza piekna i czysta rola jest zatem donoszenie komus, ze cos mówia na jego
    temat. I zasugerowanie, ze to na pewno obrazanie. Zeby na pewno nie przeoczyl
    tego wazkiego faktu? Zeby mu sie na pewno przykro zrobilo? A Wy potem mozecie go
    pocieszac, ach, tak, jakie te harpie sa wredne, rechocza na Fujzbuku, jak
    dobrze, ze my jestesmy takie grzeczne.
    Cieszcie sie raczej, ze n.p. ja odreagowuje sobie rozmaite rzeczy prywatnie na
    Fuju, a nie tutaj. Jesli wydaje sie Wam, ze juz tutaj jestem okropna, ziejaca
    ogniem wulwomorda, to wyobrazcie sobie, co wyprawiam tam, kiedy nie musze sie
    hamowac. Nie chcecie tego tutaj, delikatesy Wy moje.

    > Rozumiem, że ściana na FB daje to poczucie prywatności, że jeśli ktoś komuś
    > zalezie na tyle za skórę, jest to miejsce, gdzie można odreagować, nawet
    > rzucając przekleństwami, że tam się pisze różne rzeczy, które niekoniecznie
    > wszyscy muszą czytać. Tylko jeśli teraz powtarzacie, że Andrzej może Wasze
    wpisy> zobaczyć, dlaczego nie napisałyście tego mu od razu?

    Jak zareagowalam tutaj, piszac co mysle o Andrzeju, to oczywiscie biadolenie,
    jakze ta zua Bimbo naskoczyla na biednego Andrzejka. Jak sobie odreagowuje
    prywatnie na FB, to tez zle.
    Zdecydujcie sie w koncu..


    --
    W Polsce zostalo tylko 90 niedzwiedzi! Pomóz polskim Miszkom!
  • anutek115 31.08.10, 18:08
    the_dzidka napisała:

    > Czy zgodzicie się ze mną, że w tym wątku już wystarczająco nam
    > wszystkim się "ulało", i możemy na tym poprzestać?

    Mnie się nie ulało, bo wątek przeczytałam dziś, i dziś się zdenerwowałam.
    Odniosę się, krótko, do paru spraw:

    Po pierwsze, Andrzej prosił, by tej dyskusji nie ciągnąć, i jeszcze do dziś, pół
    godziny temu, miałam zamiar go posłuchać, ponieważ uznaję go za "szefa" tego
    forum, i przyjęłam ideę "nowego początku" oraz jego przeprosiny za zbyt obcesowe
    wejście. Ponieważ jednak nie posłuchały tego inne osoby, pozwalam sobie się
    odnieść, przy tym zaznaczam, że w tym wątku robię to ostatni raz. W innych
    wątkach zamierzam dyskutować, w miarę sił i chęci.

    Po pierwsze, Croyance napisała:
    "Co do obsesji - no ja wlasnie tego nie kumam, bo NIGDY nic takiego nie
    zauwazylam, i szczerze mowiac, pojecia nie mam, o czym mowicie."

    Croyance, przejrzyj sobie wątek z macierzystego o rozwódce Wiesi i rozwódce
    Gabie. Trzy czwarte tego wątku to zażarte dyskusje przeradzające się w kłótnie
    na temat starotestamentowego oglądu rzeczywistości bodajże. To samo chyba w
    wątku o maturze Pulpy. Sama w tych wątkach brałam ogniście udział, ale uznaję
    bezsprzecznie, że poruszane tam tematy NIE dotyczyły rozwódek w Jeżycjadzie i
    matury Pulpy, i na tamtym forum nie powinno być dla nich miejsca, bo tytuł wątku
    po prostu wprowadzał w błąd. Pamiętam też teksty uczestników, że nie czytają ich
    dlatego właśnie, że się już pogubili, i nie mają niczego do powiedzenia. Ty tego
    nie zauważyłaś, bo brałaś w tych dyskusjach udział. Ale, o ile pamiętam, w
    pewnym momencie (wybacz, nie pamiętam w jakim wątku) zostałaś tylko ty i
    Andrzej. Wątek miał z pięćset wpisów, dwóch dyskutantów i był nie na temat. Cóż,
    moim zdaniem nie powinno być na niego miejsca na macierzystym. Tu pasowałby o
    wiele lepiej.

    Odniosę się też do tego:
    Ginestra napisałą: "Raz dane świadectwo też działa i
    można być o to spokojnym".

    Owszem, działa. W twoim wypadku podziałało, Ginestro, usunięciem cię z grona
    moich znajomych na FB, nie dlatego, że zamierzam cię ukarać, nie dlatego, że
    teraz runę na FB i wykonam obmawianie twej osoby z pyskówką, i nie dlatego, bym
    tego, co napisałam, mogła się wstydzić (w każdej chwili gotowa jestem
    przekopiować moje wypowiedzi i przedstawić je Andrzejowi do wglądu, zresztą
    wszystkie wyrażone tam opinie i tak tu już powtórzyłam). Ale dlatego, że nie
    chcę mieć wśród znajomych (których nie kolekcjonuję, ale dodaję z rozwagą i
    poważnie traktuję) donosicielki. Nie "małej skarżypyty", jak to ujęła Szprota,
    ale donosicielki, która szpera, ujawnia się na forach wyłącznie w konfliktowych
    momentach, i przekazuje prywatne informacje, nie wnikam, czym kierowana,
    przeświadczeniem o swojej misji uzdrawiania świata czy złą wolą. Dla mnie to
    zwykłe donosicielstwo, chocby nie wiem w jak piękne ubrane słówka.

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda
    kobieta. (G.B. Shaw)
  • slotna 31.08.10, 23:26
    Och, jak sie ciesze, ze internet mi zdechl na te pare newralgicnzych
    dni, bo teraz bym sie ciezko glowila, czy ja rowniez szczulam,
    podzegalam i rechotalam gromko.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej
    jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • ginestra 01.09.10, 00:46
    Słuchajcie,
    z góry uprzedzam, że nie czytałam wpisów, które pojawiły się po tym moim
    wczorajszym wpisie. Nie miałam zamiaru już ich czytać (i nadal nie mam), bo
    spodziewałam się odzewu przykrego dla mnie (i jak się okazuje, "nie zawiodłam
    się", o czym wiem od ludzi, którzy do mnie odezwali się prywatnie, tj. na privie
    i napisali mi o tych reakcjach oraz o najważniejszym zarzucie, który tu padł
    wobec mnie, że jakoby wywlekam "prywatne" informacje na publicznym forum).

    Dlatego też czuję się w obowiązku napisać jeszcze tego posta z wyjaśnieniem, że
    otóż - z mojej perspektywy - nie wywlekałam żadnych PRYWATNYCH informacji! Tak
    się składa, że z koleżankami wyśmiewającymi się z Andrzeja na Facebooku nie
    utrzymuję PRYWATNYCH kontaktów, taka prawda. Nie należę też do żadnej z ich
    zamkniętych grup utworzonych na Facebooku. Ich dialogi zobaczyłam w sposób jak
    najbardziej publiczny: od razu po zalogowaniu się, na takiej jakby "planszy" -
    co więcej, ich autorki spowodowały wyświetlenie tych dialogów dla mnie i dla
    dobrych paru setek innych osób, które mają w swoich kontaktach na Facebooku
    poprzez polecenie "Opublikuj". To mówi samo za siebie (według mnie).

    W moim przekonaniu, na tym forum, gazetowym, publicznym, obowiązują (a
    przynajmniej powinny obowiązywać) zasady fair play, podobne jak w sporcie. Jest
    jakby przyjęte, że wszyscy dyskutują z równej pozycji, indywidualnie. Moim
    zdaniem, Andrzej (co wynikało z jego wypowiedzi) miał prawo zakładać i zakładał,
    że te osoby, które z nim wdają się w polemikę robią to indywidualnie, tzn. każda
    pisze co myśli na dany temat oraz na temat jego moderowania itp. Dał wyraz tego,
    że przeżywa ich słowa w prywatnym czasie, bierze sobie wszystko do serca itp.
    Tymczasem, moim zdaniem, nie jest fair to, że nie wiedział o tym (oraz, że inni
    czytający nie wiedzieli!), że jest on przedmiotem zbiorowych i publicznych (choć
    ograniczonych do sieci Facebooka) drwin i podpuszczania się wzajemnego co by mu
    napisać. Koleżanki, być może, indywidualnie nie czułyby się tak pewnie
    dyskutując na Podforum, gdyby nie to zbiorowe poparcie udzielane sobie nawzajem.
    To poparcie dawało im (tak sądzę) pewną przewagę nad Andrzejem.

    Mnie się wydaje, że sytuacja tutaj jest podobna jak w sporcie. Zawodnicy biorący
    udział w zawodach (tu: osoby biorące udział w dyskusjach na forum) są
    przekonani, że wszyscy działają indywidualnie i z tej samej pozycji, a tymczasem
    tak nie jest i niektórzy mają "wspomaganie" i chwalą się tym na Facebooku
    (publicznie). Uważam, że w takiej sytuacji wszyscy uczestnicy rozgrywek mają
    prawo o tym wiedzieć, że jakieś osoby są na dopingu.

    Dodam jeszcze, że nie wymieniłam kto pisał i co konkretnie, tylko po prostu
    powiedziałam Andrzejowi jak jest oraz tym ludziom, którzy śledzą to forum i mają
    prawo to wiedzieć i widzieć te polemiki z Andrzejem w prawdziwym świetle.

    Mam nadzieję, że przedstawienie tego, co mną kierowało jest wystarczające. Nie
    każdy musi się ze mną zgadzać, ja w każdym razie tak czułam, że powinnam zrobić
    i tak zrobiłam.
    Pozdrawiam
  • andrzej585858 01.09.10, 06:56
    Pisane nieco w pośpiechu, więc siłą rzeczy krótkie.

    Przede wszystkim, kwestia m nazwijmy to "opracowywania strategii" na FB pojawiła
    się nie po raz pierwszy, ale dla mnie to mało istotne.
    Także, jak już napisałem, nie mam zamiaru zajmować się powyższą historią, do
    której mam stosunek obojętny.

    Nie traktuję także tego co napisała Ginestra oraz Nioszka jako formę
    donosicielstwa, jedynie jako reakcję na to zachowania które są dla nich
    nieakceptowalne.

    Poza tym, zwracanie uwagi ja pisownię słowa Bóg nie jest oznaką specjalnej i
    dziwnej wrażliwości - gdyż nie dotyka to mnie jako konkretnej osoby, lecz mnie
    jako osoby wierzącej dla której powyższe słowo to nie tylko jedno z tysięcy
    występujących w słowniku ortograficznym - warto czasem o tym także pamiętać.
    Jeżeli chodzi o wszelkiego rodzaju uwagi dotyczące mnie jako mnie nie naruszają
    one mojej wrażliwości - najwyżej forma ich przedstawiania wzbudza czasem lekki
    niesmak i tyle.

    Natomiast c0 się tyczy pojęcia prywatności - nie, nie robiłbym żadnego problemu
    z tego że pisząc cokolwiek i gdziekolwiek w internecie ktoś przekazałby to co
    napisałem komuś innemu - po prostu dlatego że moje zachowanie i wypowiadane
    słowa są takie same wypowiadane publicznie jak i prywatnie, i zawsze mam
    świadomość że naczelną zasadą jest "nie czyń drugiemu tego co dla ciebie niemiłe" .
    A przynajmniej staram się aby tak było - czasem mi to nie wychodzi niestety,
    ale uważam że wtedy można użyć mało teraz popularnego słowa "przepraszam"
    Być może, tym razem, moja wersja prywatności jest odmienna od standardów tutaj
    panujących.

    I jeszcze jedno, dziwi mnie odczytanie tego co wcześniej napisałem - jako
    prowokacji, chyba że za takową zostanie uznane ostatnie zdanie że prędzej czy
    później cos takiego jak sumienie daje o sobie znać.
  • jottka 01.09.10, 13:05
    andrzej585858 napisał:

    > Przede wszystkim, kwestia m nazwijmy to "opracowywania strategii" na FB
    pojawiła się nie po raz pierwszy, ale dla mnie to mało istotne.


    sie miałam nie mieszać, ale:

    - andrzej, a ty nie widzisz, że pisząc z jakoby obojętnością o "opracowywaniu
    strategii" całkowicie wierzysz w to, co napisały życzliwe koleżanki i ustawiasz
    się w roli szlachetnego męczennika? bimbo z dzidką i szprotą napisały ci, że
    nie, żadnych strategii nie opracowywały, acz owszem, skomentowały na fb twoje
    zachowanie na tutejszym forum i mogą ci te komentarze powtórzyć, skoro pragniesz.

    nie będą one pochlebne, z góry wiadomo, ale też tutaj dziewczyny się z nimi nie
    kryły. natomiast z pełnej niedomówień wersji ginestry należy o jakichś
    niebywałych plugastwach wnioskować, których bimbo i reszta szalenie się wstydzą,
    rzecz prosta, i dlatego w głębokiej tajemnicy na fb piszą, tyle że
    "sprawiedliwość" w osobie koleżanki g. się objawia i poraża je na miejscu, tjaaa.

    ta wersja jest dla ciebie przyjemniejsza, bo stawia cię na pozycji niewinnie
    pokrzywdzonego przez intrygantki, co zdejmuje z ciebie odpowiedzialność za -
    nazwijmy to łagodnie - niekoniecznie przemyślane wypowiedzi na tutejszych forach
    i pozwala łaskawie prawić o sumieniu i czym tam jeszcze. ale powiedz mi,
    dlaczego z miejsca uwierzyłeś ginestrze, a nie dzidce czy szprocie? nie
    pamiętam, żeby kiedykolwiek kłamały, a jednak w ogóle nie przyjąłeś ich
    oświadczeń do wiadomości.
  • andrzej585858 01.09.10, 17:23
    jottka napisała:
    .
    >
    > ta wersja jest dla ciebie przyjemniejsza, bo stawia cię na pozycji niewinnie
    > pokrzywdzonego przez intrygantki,

    Mylisz się, wcale nie jest przyjemniejsza - akurat jest odwrotnie, przykro mi że
    w ogóle dochodzi do takich sytuacji.

    co zdejmuje z ciebie odpowiedzialność za -
    > nazwijmy to łagodnie - niekoniecznie przemyślane wypowiedzi na tutejszych forac
    > h
    > i pozwala łaskawie prawić o sumieniu i czym tam jeszcze.

    Czy zachowuję się jak osoba która szuka okazji aby zdjąć z siebie
    odpowiedzialność za SWOJE błędy? nie szukałem usprawiedliwienia dla popełnionych
    błędów i przeprosiłem za nie - naprawdę nie potrzebuję do tego trzecich osób i i
    ich wsparcia , ja popelniłem błąd i ja ponoszę za niego odpowiedzialność.
    O sumieniu zaś warto pamiętać, nawet jeżeli nie wierzy się że cos takiego istnieje.

    ale powiedz mi,
    > dlaczego z miejsca uwierzyłeś ginestrze, a nie dzidce czy szprocie? nie
    > pamiętam, żeby kiedykolwiek kłamały, a jednak w ogóle nie przyjąłeś ich
    > oświadczeń do wiadomości.

    Skąd taki wniosek? przecież napisałem wcześniej że wierzę w szczere intencje,
    nie podoba mi się tylko to że ma się pretensje do osób które ujawniają
    zachowania szydercze.
    Mozna z kimś nie zgadzać, kpić z niego ale żeny mieć pretensje do osoby trzeciej
    że nie podobają się jej takie zachowania i mowi o tym głośno?
    Jeżeli z kogos kpię to nie mam pretensji że ktos kto słyszy te kpiny po prostu
    powie o tym tej osobie.
    Donosicielstwo miałoby miejsce wtedy gdyby powyższe informacje przekazane
    zostałyby drogą prywatną - tutaj natomiast w obecności osób które w ten a nie
    inny sposób miały się zachowywać powyższa informacja ostała upubliczniona.

    Może czasem pomimo wszystko czasem lepiej ugryźć się w język niz potem mieć
    pretensje że komuś nie podoba się sposób zachowania i wyrażania?

    Na zakończenie gwoli ścisłości - owszem, nie wierzę w teorie spiskowe, wierzę w
    pozytywne intencje przyświecająca moderatorom a zwłaszcza Dzidce i naprawdę
    uważam decyzję o utworzeniu Potworum za bardzo dobrą, ale także nie mam powodu
    aby nie wierzyć w to jaki sposób moje zachowanie było komentowane i tyle.

    Czy można w końcu uznać powyższy temat za naprawdę zakończony? Może po prostu
    uwierzmy w siebie nawzajem, że chcemy dobrze - tylko że czasem po drodze trochę
    koślawo wychodzi to wszystko?
  • lezbobimbo 01.09.10, 18:32
    andrzej585858 napisał:
    > ale powiedz mi,
    > > dlaczego z miejsca uwierzyłeś ginestrze, a nie dzidce czy szprocie? nie
    > > pamiętam, żeby kiedykolwiek kłamały, a jednak w ogóle nie przyjąłeś ich
    > > oświadczeń do wiadomości.

    > Donosicielstwo miałoby miejsce wtedy gdyby powyższe informacje przekazane
    > zostałyby drogą prywatną - tutaj natomiast w obecności osób które w ten a nie>
    inny sposób miały się zachowywać powyższa informacja ostała upubliczniona.

    To BYLY informacje prywatne. Nie rozumiesz, jak funkcjonuje Facebook, tak samo
    jak nie rozumie tego Ginestra. To nie jest forum otwarte, to jest miejsce dla
    rozmów miedzy znajomymi i tylko znajomymi. Rozmowy komentujace co sie na forum
    MM widzi tylko garstka znajomych z tegoz forum, przeciez nikt inny na Facebooku,
    kto tutaj nie zachodzi, nie czyta czegos takiego, bo po co mialby?
    Niesamowicie zle zachowania czyli smiech nastapil w prywatnej grupie znajomych,
    do których nalezala Ginestra. Gdyby nie byla w grupie tych znajomych, nic by ni
    ujrzala. Byla, ujrzala i doniosla sensacyjne sugestie, zeby wyszlo, ze zmawiamy
    sie jakos niesamowicie na Ciebie i w ogóle czyhamy na Twoja czesc.
    Opowiem wiec cala ZMOWE nieslychana - najpierw smialysmy sie z Twojego
    niefortunnego wejscia tutaj. Potem jednakze zrehabilitowales sie przeprosinami i
    zaczelysmy Cie tam wrecz chwalic, w tej samej rozmowie miedzy znajomymi, gdzie
    przedtem sie smialysmy. O Twojej poczatkowej gafie nikt by juz nie pamietal,
    gdyby Ginestra nie raczyla przyjsc tu ze swoim poczuciem krzywdy i zamiast
    skorzystac z szansy zaczecia tutaj "od nowa" rozpetac kłótnie na temat dawno
    przebrzmialych smiechów. Ale ciekawe, ze nie chcialo jej sie przekazac naszych
    pózniejszych wyrazów uznania dla Ciebie, z tej samej rozmowy. No tak, wtedy nie
    byloby tej afery i oskarzen..

    > Może czasem pomimo wszystko czasem lepiej ugryźć się w język niz potem mieć
    > pretensje że komuś nie podoba się sposób zachowania i wyrażania?

    Jaki sposób wyrazania, jaki sposób zachowania? Nie czytales, Ginestra nie
    raczyla przepisac Ci wypowiedzi, nie wiesz wiec na pewno, jak sie ktos naprawde
    zachowywal czy jak komentowal - polegasz tylko na plotkarskim donosie Ginestry.

    > Czy można w końcu uznać powyższy temat za naprawdę zakończony? Może po prostu>
    uwierzmy w siebie nawzajem, że chcemy dobrze - tylko że czasem po drodze
    trochę> koślawo wychodzi to wszystko?

    To jest tak ladnie ujeta prosba, ze w przeciwienstwie do tutejszych trollic
    uszanuje Twe zyczenie i spróbuje nie karmic ich klótliwosci odpowiedziami (acz
    nie recze za siebie, jesli znowu któras mie sprowokuje oszczerstwami..)
    Szacun dla Ciebie za to ladne zakonczenie :)

    --
    nasze Mazury to SIÓDMY SCIEK SWIATA czyli jachty sru, prosto do jezior.
  • rozdzial43 01.09.10, 15:55
    andrzej585858 napisał:

    > Przede wszystkim, kwestia m nazwijmy to "opracowywania strategii" na FB pojawił
    > a
    > się nie po raz pierwszy, ale dla mnie to mało istotne.
    > Także, jak już napisałem, nie mam zamiaru zajmować się powyższą historią, do
    > której mam stosunek obojętny.


    Andrzeju, jestem z Ciebie dumna po prostu ;)

    Mało tego - cała ta historia (bardzo dobrze się stało, że wyszła na jaw)
    świadczy o Twojej sile, godności i klasie. Rzadko mówię takie pochlebne rzeczy
    mężczyznom, ponieważ co do zasady uważam, że nie należy facetów rozpuszczać
    (taki żart, a może i nie żart ;).

    Dla mnie morał z całej tej historii wyszedł po prostu taki, że jesteś na tyle
    poważnym i mocnym partnerem do dyskusji, że trzeba się aż sprzymierzać i
    podstępnie knować, żeby górować nad Tobą w dyskusji. Jak się nie uda przekonać,
    zawsze można zadziobać, nieprawdaż.

    Śmieszy mnie ten widziany już od dawna pęd stada, którego każda z członkiń
    wytwarza usilnie oraz werbalnie wrażenie o swej indywidualności i
    samodzielności. Poza tym prawdziwie pouczające i jednak zaskakujące były dla
    mnie komentarze Szproty i Anutka, bom takiej zasłony dymnej w obliczu faktów
    dawno jednak nie widziała. Metoda konfrontacji zaaplikowana nam przez Ginestrę i
    Nioszkę dała mi dużo wiedzy o sposobie myślenia ludzi dwulicowych.

    Internet jest pouczający i daje rozrywkę, co stwierdzam z zadowoleniem.
  • lezbobimbo 02.09.10, 10:19
    Skoro ten watek poleci i kłótnia pójdzie w niepamiec (czego równiez i ja
    oczekuje z przyjemnoscia) to jeszcze na odchodnym z dymiacych zgliszczy odpisze
    tej pyskujacej istocie, bo nie moge tego puscic plazem - znowu mnie sprowokowala
    swoimi manipulacjami i oszczerstwami.
    Przepraszam forum za ponowne podnoszenie wątku.
    Nie polecam czytac, ale napisac to musze.

    rozdzial43 napisała:
    > Jesteś wśród grona bliskich i dalszych znajomych. Mówisz coś osobistego,
    > dzielisz się osobistym przemyśleniem (...)
    Poza tym prawdziwie pouczające i jednak zaskakujące były dla
    > mnie komentarze Szproty i Anutka, bom takiej zasłony dymnej w obliczu faktów>
    dawno jednak nie widziała. Metoda konfrontacji zaaplikowana nam przez Ginestrę
    i> Nioszkę dała mi dużo wiedzy o sposobie myślenia ludzi dwulicowych.

    Wez sie w koncu puknij w ten nieskazony mysla czy przyzwoitoscia czerep i idz na
    jakies leczenie. Tego typu pieniactwo bezrozumne naprawde zalicza sie do
    zaburzen psychicznych. Po cholere bezustannie jątrzysz i produkujesz
    oszczerstwa? W realu tez jestes taka chora z nienawisci, tylko nie masz sie na
    kim wyzyc czy co? Myslisz, ze na internecie bedziesz bezkarna i ze ktos ma
    ochote czytac Twoje pyskówki? Kto cie prosil, abys usilowala prowokowac kłótnie
    tam na głównym i tutaj? Tak samo jak Ginestra mialas bardzo rzadko spotykana
    szanse zaczac tutaj od nowa, zachowywac sie w koncu spokojnie, zrobic po raz
    drugi lepsze wrazenie niz zrobilas tam. Ale nie, oczywiscie musialas i tutaj
    zaczac od judzenia i podsycania nie swoich kłótni, no jakze moglabys sie
    powstrzymac ze swoim etosem stereotypowej przekupki - takiej, co wrzeszczy
    codziennie na caly targ, ze klienci usiluja ja oszukac o 10 groszy.
    Nie wyszlo za bardzo szkalowanie Bimbo, to trzeba sie chociaz wkrecic w kłótnie
    o prywatnosci na Facebooku. Rozdzial w ogóle nie wie o co chodzi, nie odróznia
    FB od forum ani forum od straganu przekupki, i oczywiscie nie przeszkadza jej ta
    niewiedza manipulowac, judzic dalej i wyjasniac nam, jak naprawde bylo.
    Posuwasz sie teraz az do usilowan szkalowania dobrego imienia Anutka i Szproty,
    chociaz kto jak kto, ale one nigdy nie ponizyly sie do Twojego poziomu, nie
    musza jak Ty klamac na internecie, aby je zauwazono.

    There, I said it.
  • mama_kotula 01.09.10, 15:02
    CytatIch dialogi zobaczyłam w sposób jak
    najbardziej publiczny: od razu po zalogowaniu się, na takiej jakby "planszy" -
    co więcej, ich autorki spowodowały wyświetlenie tych dialogów dla mnie i dla
    dobrych paru setek innych osób, które mają w swoich kontaktach na Facebooku
    poprzez polecenie "Opublikuj". To mówi samo za siebie (według mnie).


    Chryste, nie zdzierżę.
    Ginestro, do ciężkiej cholery, albo jesteś tępą kretynką, albo doskonale taką udajesz.
    Ta tak zwana "plansza" NIE jest publiczna. Jest widoczna TYLKO DLA OKREŚLONEJ GRUPY OSÓB, którą ktoś DO TEJ PLANSZY DOPUŚCIŁ.
    Jeszcze raz: TO NIE JEST MIEJSCE PUBLICZNE a "publikowanie" to li i jedynie wyświetlanie na tej tablicy DLA OSÓB ZDEFINIOWANYCH. Jeśli ktoś NIE jest osobą dopuszczoną, zdefiniowaną - to tego nie widzi. Ergo, nie jest to PUBLICZNE, jest to udostępniona prywatność. Nawet jeśli dla kilku setek osób, to TYLKO dla tych kilku setek. A nie dla całej reszty. Inaczej idea prywatności i ustawienia wyświetlania po nic, równie dobrze można wywiesić wszystko na forum publicznym albo iść krzyczeć na ulicę.

    Jeśli tego nie rozumiesz, to ja ci współczuję. Ale mam poczucie, że doskonale rozumiesz, tylko jak zwykle grasz idiotkę i się wybielasz. Rzyg, że tak powiem. Mniej się brzydzę obsmarowywaniem na fb niż donoszeniem, niezależnie od intencji. RZYG.
    Tyle ode mnie.


    --
    To nie jest jeszcze taka prawda do końca. Ale ostatecznie to, że się umrze, to też nie jest taka prawda do końca, dopóki się nie
    przeżyje śmierci. A podobno nikt jej nie przeżył.
    Miron Białoszewski.
  • lezbobimbo 01.09.10, 18:07
    ginestra napisała:
    > z góry uprzedzam, że nie czytałam wpisów, które pojawiły się po tym moim
    > wczorajszym wpisie. Nie miałam zamiaru już ich czytać (i nadal nie mam), bo
    > spodziewałam się odzewu przykrego dla mnie (i jak się okazuje, "nie zawiodłam>
    się", o czym wiem od ludzi, którzy do mnie odezwali się prywatnie,

    Jak nie czytasz nawet odpowiedzi tutaj, to co Ty do cholery czytasz? Znowu
    zmyslasz sobie martyrologie, tak samo jak w przypadku Twego donosicielstwa.
    Postów na Facebooku tak samo nie czytalas, tylko tez ktos zyczliwie Ci strescil,
    a Ty zmyslilas niejasne plugastwa, aby móc zasmucac Andrzeja i pocieszac go po
    tym. Brawo dla tej pani :)

    > Dlatego też czuję się w obowiązku napisać jeszcze tego posta z wyjaśnieniem,
    że> otóż - z mojej perspektywy - nie wywlekałam żadnych PRYWATNYCH informacji!
    Tak> się składa, że z koleżankami wyśmiewającymi się z Andrzeja na Facebooku
    nie> utrzymuję PRYWATNYCH kontaktów, taka prawda. Nie należę też do żadnej z ich
    > zamkniętych grup utworzonych na Facebooku. Ich dialogi zobaczyłam w sposób
    jak> najbardziej publiczny: od razu po zalogowaniu się, na takiej jakby "planszy" -
    > co więcej, ich autorki spowodowały wyświetlenie tych dialogów dla mnie i dla
    > dobrych paru setek innych osób, które mają w swoich kontaktach na Facebooku
    > poprzez polecenie "Opublikuj".

    Slabujesz chyba mocno na umysle. Naucz sie w koncu uzywac Facebooka i poczytaj
    sobie jak on dziala, bo naprawde nie odrózniasz prywatnosci od publicznosci -
    NIC, zadnego z tych komentarzy ani opisów znajomych nie moglabys zobaczyc, jesli
    nie bylas w liscie znajomych chociaz jednej ze smiejacych sie kolezanek.
    Do przedwczoraj bylas nadal PRYWATNA ZNAJOMA kilku osób z grupy fanów MM (widac
    Cie nie usunely po histerii, z jaka opuscilas grupe tamze) wiec moglas nadal
    podgladac, co pisaly (chyba zapomnialy, ze wciaz tam gdzies jestes albo nie
    spodziewaly sie, ze szpiegujesz, wiec nie ustawily sobie wpisów tak abys nie
    mogla ich widziec).
    Jak sie okazuje, dowiodlas tylko, ze nie mozna Cie miec w znajomych, bo
    rozwlekasz czyjas prywatnosc po calym internecie jak żądna sensacji plotkarka.
    W dodatku jestes plotkarka jak najbardziej falszywa, klamiesz usilujac podzielic
    forum na tych dobrych i zlych, no ale to nic nowego, wczesniej juz dowiodlas, ze
    masz zero przyzwoitosci.

    Koleżanki, być może, indywidualnie nie czułyby się tak pewnie
    > dyskutując na Podforum, gdyby nie to zbiorowe poparcie udzielane sobie
    nawzajem.> To poparcie dawało im (tak sądzę) pewną przewagę nad Andrzejem.

    Dobre! :D To jest tak slodki zarzut, ze az mnie rozsmieszylas. Naprawde wydaje
    Ci sie, ze trzeba sie grupowo zmawiac i czuc jakas przewage, aby dyskutowac z
    Andrzejem? Jakze sie mylisz.
    Ssmialysmy sie razem w glos z wejscia smoka czyli pierwszego posta jakiego
    Andrzej tutaj zaserwowal, oto ZMOWA cala. Ale smiech minal, Andrzej sie wybronil
    i przeprosil i nikt by juz o tym jego niefortunnym wejsciu nie pamietal, gdybys
    nie raczyla rozdmuchac histerii. Widac dla Ciebie i Nioszki smianie sie w
    prywatnym gronie znajomych z gafy kogos spoza Zbuka to "niedopuszczalne
    zachowanie" ale donosicielstwo i klamstwo o czyis prywatnych informacjach nie?

    Co do pisania tutaj z pewnoscia siebie *kwiik radochy* - ja nie potrzebuje sie
    zmawiac z grupa wsparcia, aby dyskutowac z kimkolwiek tu na forum. Czuje moja
    przewage na dowolnym polu przy niemal kazdym poscie Andrzeja. Poprawia mi on
    czesto humor swoimi komicznymi tezami i udowania, jak bardzo jestem genialna.
    Przewage swej argumentacji nad Andrzejem moze poczuc nawet zwykla
    gimnazjalistka. Nie nalezy on do orlów intelektu, nie rozumie czesto co
    wlasciwie sam pisze, a co dopiero jego rozmówcy, zapomina co pisal na poczatku
    watku, a takze potrafi w tym samym poscie popelnic wolte, sam sobie zaprzeczyc
    oraz, co lubie najbardziej, zaczyna pouczac rozmówce jego wlasnymi slowami.
    Gdyby rozumial prosby o niesmiecenie na forum FMM, to bym nawet go troche lubila
    za tyle darmowej rozrywki.

    --
    "Wiem, że Marta jest kudłaty robaka. Wytwarzają one straszna choroba." MVF
  • onion68 01.09.10, 18:23
    > Ssmialysmy sie razem w glos z wejscia smoka czyli pierwszego posta jakiego
    > Andrzej tutaj zaserwowal, oto ZMOWA cala. Ale smiech minal, Andrzej sie wybroni
    > l
    > i przeprosil i nikt by juz o tym jego niefortunnym wejsciu nie pamietal, gdybys
    > nie raczyla rozdmuchac histerii. Widac dla Ciebie i Nioszki smianie sie w

    Dokładnie, właśnie tak było. Chciałam jeszcze postawić kropkę nad i, że na
    pewno nie padł epitet, którego raczyła użyć tutaj Nioszka w odniesieniu do
    Andrzeja, ani żadne podobne określenia. Komentowane było tylko zachowanie i
    wypowiedzi.
    Starym jak świat zwyczajem społecznym jest komentowanie zachowań znajomych za
    ich plecami, także w realu przecież, i nie ma żadnego obowiązku każdego od razu
    informować, co się o nim sądzi. Prawo do sądu każdy chyba ma, natomiast
    informowanie takie chyba często niepotrzebnie raniłoby delikwenta.
    Kto nigdy nie plotkuje, nich pierwszy rzuci kamień.
    Informowanie natomiast kogokolwiek, co inni o nim powiedzieli, jest obrzydliwe i
    dziecinne, i niczemu nie służy, a często wręcz szkodzi.
    A w ramach polityki otwartości podzielę się tutaj pytaniem, które od kilku dni
    mnie frapuje: co jeszcze robi jedyna sprawiedliwa wśród tylu zwyrodnialczyń?

    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na
    co ma się ochotę.
  • andrzej585858 01.09.10, 18:46
    onion68 napisała:

    > Informowanie natomiast kogokolwiek, co inni o nim powiedzieli, jest obrzydliwe
    > i
    > dziecinne, i niczemu nie służy, a często wręcz szkodzi.

    Mam tylko jedno pytanie - komu szkodzi? osobie o której plotkuje się, czy osobie
    która plotkuje?
    Tej pierwszej na pewno nie - natomiast jezeli tej drugiej, to chyba poniekąd
    słusznie, zwłaszcza jeżeli jest oburzona faktem że jej plotkartswo ujrzalo
    światło dzienne.

    Oczywiście, chcąc nie chcąc wszyscy w jakiś sposob plotkujemy, ale obrażać się
    na to że ktoś plotki z tzw. sfery prywatnej upublicznił?

    Gandhi, miał zwyczaj że w każdym tygodniu jeden dzień był dniem milczenia, w ten
    sposób chciał przypomnieć że milczeniem jest skladnikiem higieny. Wypowiadając
    niepotrzebne słowa trwonimy energię. On nie znał internetu, ale pewnie i dzisiaj
    umiałby na nim także milczeć. I byc może nieraz milcząc więcej by powiedział niż
    inni.

    Nie odwołując się do biblijnych przykładów , podobno także i Pitagoras uzył
    podobnego w treści do wersetów biblijnych sformułowania:
    "Sztuka to trudniejsza niż inne - poskromienie własnego języka."
    > A w ramach polityki otwartości podzielę się tutaj pytaniem, które od kilku dni
    > mnie frapuje: co jeszcze robi jedyna sprawiedliwa wśród tylu zwyrodnialczyń?
    >
  • onion68 01.09.10, 18:56
    > Mam tylko jedno pytanie - komu szkodzi? osobie o której plotkuje się, czy osobi
    > e
    > która plotkuje?

    To chyba oczywiste, szkodzi osobie, o której się plotkuje, a także stosunkom
    społecznym.
    Chyba widać, co powstało w tym wątku po wizycie "dobrych pań"?
    Jeszcze raz: wolno mieć zdanie na temat każdego zjawiska i każdej osoby z którą
    się stykam i wolno dzielić się tym z innymi. Natomiast rozpowszechnianie ich, a
    jeszcze, jak to miało miejsce w tym przypadku, przeinaczanie i wyolbrzymianie
    jest co najmniej nieprzyzwoitością. Jakoś osoby te nie wypowiedziały się w
    miejscu, gdzie sytuacja zaszła,o dziwo. No bo nie byłoby wtedy spektaklu zapewne.
    Natomiast Tobie tutaj przecież wiele osób wprost powiedziało jednak, co sądzi o
    początku Twojej kariery jako moderatora, więc nie rozumiem tej martyrologii.

    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na
    co ma się ochotę.
  • mama_kotula 01.09.10, 18:57
    Cytat
    > Oczywiście, chcąc nie chcąc wszyscy w jakiś sposob plotkujemy, ale obrażać się
    na to że ktoś plotki z tzw. sfery prywatnej upublicznił?


    Jasna cholera.
    To ja może obrazowo.
    Jesteś sobie w domu, akurat cię zdenerwował szef. Mówisz "co za wurwa bałwan!".
    Jesteś zły. Jesteś wściekły.
    Słyszy cię twoja żona, brat, siostra i szwagierka. Znaczy, rodzina. Znaczy,
    zaufane osoby.
    Następnego dnia idziesz do szefa i mówisz, że jego zachowanie jest dla ciebie
    nie do przyjęcia.
    Tego samego dnia po południu twoja szwagierka idzie do pana szefa i mówi, że
    "przypadkiem, nie chcąc, zmuszono ją, jest jej z tego powodu bardzo przykro, ale
    usłyszała, jak Andrzej mówi o nim per bałwan".
    Słucham. Czemu to służy? I co sądzisz o swojej szwagierce?
    --
    To nie jest jeszcze taka prawda do końca. Ale ostatecznie to, że się umrze,
    to też nie jest taka prawda do końca, dopóki się nie
    przeżyje śmierci. A podobno nikt jej nie przeżył.
    Miron Białoszewski.
  • rozdzial43 01.09.10, 19:28
    mama_kotula napisała:

    > Jesteś sobie w domu, akurat cię zdenerwował szef. Mówisz "co za wurwa bałwan!".

    Całkowicie chybione porównanie.
    Raczej wyglądałoby to tak:

    Jesteś wśród grona bliskich i dalszych znajomych. Mówisz coś osobistego,
    dzielisz się osobistym przemyśleniem ufając, że takie są zasady tego
    towarzystwa, że można się w nim podzielić poglądami i wymienić myśli.

    Po imprezie ty idziesz do domu, towarzystwo idzie do innego lokalu, w którym
    natrząsa się z Twojego przemyślenia, którym się podzieliłeś.

    Jedna z osób w tym towarzystwie chce cię uchronić przed nadmierną ufnością i
    przestrzega, żebyś nie dzielił się otwarcie przemyśleniem, bo jest to
    przedmiotem szyderstw.

    Co myślisz o tym towarzystwie?
  • mama_kotula 01.09.10, 19:35
    CytatJesteś wśród grona bliskich i dalszych znajomych. Mówisz coś osobistego, dzielisz się osobistym przemyśleniem ufając, że takie są zasady tego towarzystwa, że można się w nim podzielić poglądami i wymienić myśli.
    Po imprezie ty idziesz do domu, towarzystwo idzie do innego lokalu, w którym natrząsa się z Twojego przemyślenia, którym się podzieliłeś.
    Jedna z osób w tym towarzystwie chce cię uchronić przed nadmierną ufnością i przestrzega, żebyś nie dzielił się otwarcie przemyśleniem, bo jest to przedmiotem szyderstw.


    <facepalm> poddaję się

    --
    To nie jest jeszcze taka prawda do końca. Ale ostatecznie to, że się umrze, to też nie jest taka prawda do końca, dopóki się nie
    przeżyje śmierci. A podobno nikt jej nie przeżył.
    Miron Białoszewski.
  • croyance 01.09.10, 20:31
    Kotula, podczepiam sie pod Ciebie, ale generalnie pisze ogolnie.

    Moja opinia jest taka: wezcie juz nie roztrzasajcie tego, na Boga,
    ilez mozna. Stalo sie, jak sie stalo, trudno, mysle, ze wszystko
    zostalo juz wyjasnione, a tu wciaz czteropietrowa analiza kto na kogo
    naplotkowal i gdzie, normalnie magiel sie robi.
    --

    Sprawdz, co slychac w Narni
  • szprota 01.09.10, 21:14
    croyance napisała:

    > Kotula, podczepiam sie pod Ciebie, ale generalnie pisze ogolnie.
    >
    > Moja opinia jest taka: wezcie juz nie roztrzasajcie tego, na Boga,
    > ilez mozna. Stalo sie, jak sie stalo, trudno, mysle, ze wszystko
    > zostalo juz wyjasnione, a tu wciaz czteropietrowa analiza kto na kogo
    naplotkowal i gdzie, normalnie magiel sie robi.

    Zgadzam się z Croyance.
    Andrzeju, na Twoim miejscu wywaliłabym w cholerę ten wątek, a założyła nowy z
    nakreśleniem zasad - tak, by nowi użytkownicy nie musieli przedzierać się przez
    ten gąszcz postów i by nie zrozumieli nieopatrznie Twej drobnej niezręczności na
    początku :)
    --
    Proszę się ze mną zgadzać, jestem słabszą osobą! © Lezbobimbo
  • filifionka-listopadowa 01.09.10, 21:30
    szprota napisała:
    > Zgadzam się z Croyance.
    > Andrzeju, na Twoim miejscu wywaliłabym w cholerę ten wątek, a założyła nowy z
    > nakreśleniem zasad - tak, by nowi użytkownicy nie musieli przedzierać się przez
    > ten gąszcz postów i by nie zrozumieli nieopatrznie Twej drobnej niezręczności n
    > a
    > początku :)

    Ja też popieram ten pomysł.
    --
    Powiedziała Rebeka Dew umykając do kuchni, zanim do siedzących przy stole
    zdążyła dotrzeć treść jej słów.
  • ding_yun 01.09.10, 21:35
    Ja również. Andrzeju, przemyśl to spokojnie i nakreśl ogólny plan działania :)
    PS Masz wiadomość na priv
  • paszczakowna1 01.09.10, 23:09

    > Andrzeju, na Twoim miejscu wywaliłabym w cholerę ten wątek, a założyła nowy z
    > nakreśleniem zasad - tak, by nowi użytkownicy nie musieli przedzierać się przez
    > ten gąszcz postów i by nie zrozumieli nieopatrznie Twej drobnej niezręczności n
    > a
    > początku :)

    No właśnie. Proponowałam to już jakieś 100 postów temu.

    A na marginesie, Andrzeju, naprawdę nie należy przejmować się, że za plecami
    znajomi coś niepochlebnego o nas opowiadają. Zachował się list C.S. Lewisa
    opisujący jego pierwsze wrażenia po spotkaniu J.R.R. Tolkiena - wrażenia
    brzmiały mniej więcej tak: "na swój sposób nawet zabawny facet, ale przydałby mu
    się solidny kopniak". Nie sądzę, by dobrą przysługę wyświadczył obu panom ktoś,
    kto by ten list Tolkienowi pokazał.
  • filifionka-listopadowa 01.09.10, 21:08
    rozdzial43 napisała:
    > Co myślisz o tym towarzystwie?

    Że wszyscy zaczynają zachowywać się jak grupa pierwszoklasistek na dużej
    przerwie w szkole podstawowej.
    - A Asia z I c powiedziała o Tobie ,że (...)!
    - A jak byłyśmy w toalecie to Zbysia powiedziała o Asi...
    Łącznie z niezaangażowanymi bezpośrednio w sprawę, które podbiegają by dorzucić,
    że Kasia to na to powiedziała i gdybym ja była Ulą to...


    Byłam w takiej sytuacji. Zaczęłam od zastanowienia się czy rzeczywiście nie
    palnęłam głupoty- i palnęłam. Potem jednocześnie straciłam zaufanie do osoby
    która mi doniosła i poczułam lekki żal, że nikt mi nie powiedział, że się
    wygłupiłam, ale w stosowniejszych okolicznościach zostałam pouczona.
    --
    Powiedziała Rebeka Dew umykając do kuchni, zanim do siedzących przy stole
    zdążyła dotrzeć treść jej słów.
  • andrzej585858 01.09.10, 19:29
    mama_kotula napisała:

    > Słucham. Czemu to służy? I co sądzisz o swojej szwagierce?

    Służy to temu cytuję: "Z każdego bezużytecznego słowa będziemy musieli zdać
    sprawę w dniu Sądu" - to argument biblijny.
    A argument realny -mówiąc cokolwiek, nawet przy szwagierce muszę sobie zdawać
    sprawę z tego że moje słowa mogą zostać przekazane osobie o której swoją opinię
    wyraziłem i muszę mieć tego świadomość a nie obrażać się na szwagierkę że
    przekazała.

    Ja naprawdę nie grzeszę zbytnią inteligencją i dlatego najczęściej obrywałem w
    życiu po uszach. I moja wersja prywatności różni się od tej która jest tutaj
    przedstawiana.

    Chociaż z drugiej strony, to ja powinienem byc przecież obrazony - teoretycznie
    - a obrywa się Ginestrze i Nioszce.

    Jednak, naprawdę jeszcze raz proszę o zakończenie tematu, właściwie sam już
    powinienem nie komentować, ale w jakiś sposób jednak ciągle mnie to dotyczy więc
    chcąc nie chcąc to robię - aha i nie uprawiam żadnej martyrologii, chociaż w
    pewien sposób mam do tego prawo, co prawda mocno przestarzałe i w innym temacie
    ale jednak.
  • croyance 01.09.10, 13:06
    Anutku, ja ROZUMIEM, ze wiekszosc zauwazyla niepokojace off-topy, i
    ze mogla sobie tego nie zyczyc. Nie podwazam tej decyzji, bo jako
    mniejszosc zdaje sie w tej sprawie na decyzje ogolu. Natomiast
    autentycznie nie zauwazylam, by Andrzej w kazdym watku zjezdzal na
    tematy religijne i czesto nie moglam skumac, o co chodzi, gdy po -
    neutralnym w moim odczuciu i na temat poscie - byl upominany. Nie
    mowie, ze on tego nie ROBIL: mowie, ze JA nie zauwazylam, i do tej
    pory nie bardzo wiem, o co poszlo.

    Zreszta, Andrzej nie tyle byl karcony za off-topy, ale za religijne
    wkrety, co nie jest fair, bo kazdy z nas, piszac o czymkolwiek,
    prezentuje swoj swiatopoglad tak czy inaczej. Dlatego sprawialo to na
    mnie niefortunne bardzo WRAZENIE czepiania sie go nie tyle za off-
    topy, co za poglady. Zwlaszcza, ze na forum MM znamy sie przeciez nie
    od dzis, i off-topow generalnie bylo sporo, na rozne tematy. Ja sama,
    jestem pewna, wiele razy ostro off-topowalam i zakladalam watki nie
    majace nic wspolnego bezposrednio z MM, a jednak nikt mnie nigdy nie
    upomnial.Jesli w ktoryms watku, jak piszesz, zostalam ja i Andrzej,
    robiac zamet, oboje powinnismy dostac bana :-)

    Ale zgadzam sie, jesli to wiekszosci przeszkadzalo, podjeta zostala
    sluszna decyzja o stworzeniu tego oto forum i mam nadzieje, ze
    konflikt zostal zazegnany.
    --

    Sprawdz, co slychac w Narni
  • dakota77 01.09.10, 13:33
    Nie ma nic zlego w off-topach, moim zdaniem ozywiaja forum. Sa
    raczej naturalnym zjawiskiem na dlugo istniejacym forum, na ktorym,
    pojawia sie to samo, dosc zgrane juz towarzystwo. Dyskusje o samych
    ksiazkach MM bylyby nudne, zwlaszcza w okresach pomiedzy nowymi
    tomami.
    Wiec nie w off-topach Andrzeja czy twoich problem. Problemem bylo
    to, ze dla Andrzejam kazdy ale to kazdy temat byl okazja do
    religijnych i politycznych wkretow. Wiadomo, ze kazdy ma swoj
    swiatopoglad i prawo do prezentowania go, ale moze jednak nie w
    oderwaniu od pierwotnego tematu dyskusji?:)
    --
    Don't Stop Now, It's In My Soul
    I Got To Have More Rock And Roll
  • croyance 01.09.10, 15:14
    Dlatego, podsumowujac, uwazam ze tak czy siak dobrze sie stalo, ze
    wydzielone zostalo to forum, bo cokolwiek sie nie dzialo na forum
    glownym - tu zdanie beda podzielone - nie sprzyjalo to zgodzie i dobrej
    atmosferze.
    --

    Sprawdz, co slychac w Narni
  • ginestra 02.09.10, 12:32
    W kwestii usuwania wątku:
    o tym oczywiście zdecyduje Andrzej, jednakże ja osobiście nie widzę powodu, dla
    którego wątek miałby być usunięty - najwyżej może pojedyncze posty łamiące
    netykietę (np. zawierające wyzwiska).

    Pisząc swoje 2 posty powyżej (a raczej post nr 1, bo drugi był tylko
    wyjaśnieniem) wychodziłam z następujących założeń (popartych moim osobistym
    doświadczeniem):

    1. trudno (a wręcz niemożliwe) jest nie przeżywać w swoim prywatnym, realnym
    życiu sytuacji mających miejsce na forum, zwłaszcza jeśli ktoś jest zaangażowany
    emocjonalnie w forum i pisze tam aktywnie i jest często osamotniony w dyskusjach
    czy zbiorowo atakowany itp. A kiedy przeżywa się to w swoim prywatnym życiu, to
    ma to skutki też dla zdrowia tej osoby, dla jej rodziny, codziennych zadań oraz
    przejawia się to na wiele innych sposobów (mówię za siebie, ale jest w tym
    bezsprzecznie coś uniwersalnego). Nie da się tak idealnie uszczelnić na padające
    pod własnym adresem słowa i one jakoś zapadają w człowieka - zwłaszcza, jeśli
    padają od różnych osób jednocześnie. Andrzej dał wyraz temu, że przeżywa to, co
    się dzieje na forum w swoim prywatnym czasie.

    2. wobec powyższego, dobrze jest (tak uważam) mieć pełniejszy obraz sytuacji,
    tj. taki, że po prostu na forum niektórzy gracze grają niesportowo. To sprawia,
    że ma się większy dystans ogólnie do słów padających na forum i łatwiej jest o
    własne rozstrzyganie czy zarzuty danych osób są prawdziwe czy nie i czy jakieś
    tematy, które się pojawiają mogą być ewentualną podpuchą czy nie. Łatwiej jest
    wtedy o mniej emocjonalny stosunek do tych wypowiedzi, o własną równowagę, o
    spokojny sen i o dobre relacje z najbliższymi, bo po prostu tego się tak bardzo
    nie przeżywa mając tę wiedzę.

    3. wiedza ta może przydać się ogólnie wszystkim osobom na forum i pomóc im w
    uchwyceniu obiektywnego obrazu sytuacji. Może im też dać większą siłę i dystans,
    tak aby nie zostać zapędzonym w kozi róg jak np. stało się to z Kochanicą
    Francuza, której nerwy puściły i rzuciła zbyt ostrymi słowami, a potem wyszło na
    to, że to ona była jakimś agresorem, choć na początku tak nie było. Kiedy ktoś z
    zewnątrz czyta taką dyskusję i myśli, że wszyscy piszą "sportowo" i niezależnie
    od siebie, to może myśleć, że faktycznie z tą osobą jest coś nie halo. A inaczej
    jest, jak wie, że niekoniecznie te osoby atakujące grają sportowo. Wówczas
    wszystko jest inne i łatwiej o realną ocenę sytuacji, którą każdy czytający może
    sobie wyrobić sam.

    4. nie napisałam kto i co powiedział na FB (co, według mnie, obala zarzuty, że
    było to jakimś donoszeniem i dziecinnym zachowaniem), a chodziło mi po prostu o
    tę pełniejszą wiedzę dla wszystkich (patrz pkt-y 2 i 3). Jeśli jakieś osoby
    przyznały się same, to widocznie miały taką potrzebę i to chyba dobrze, bo im
    większa jest przejrzystość, tym lepiej. Myślę, że dążenie do tego, aby każdy
    uczestnik sytuacji miał podobne dane, w sprawach, które dotyczą ich wspólnie
    przeżywanej sytuacji jest dążeniem dorosłym. Dorosła jest też wiedza o życiu, że
    nie jest to coś sztywnego, i że życie trwa i można zawsze wyciągnąć wnioski na
    przyszłość, którą wspólnie tworzą te osoby i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby
    coś się zmieniało na lepsze.

    5. forum nie jest mi obojętne. To, że tu nie piszę, nie zmienia faktu, że nadal
    są na tym forum osoby, do których czuję sympatię i przez wzgląd na które
    niekiedy (czasem po wielomiesięcznych przerwach) tu zaglądam. Jedną z nich jest
    Andrzej. Może przez sentyment do tych lat spędzonych na forum zależy mi na tym w
    jakiś sposób, aby były tu przestrzegane zasady fair play. Oczywiście to zależy
    od aktualnych forumowiczów jak sobie poukładają sprawy między sobą, ale uważam,
    że dlaczego nie mają mieć bardziej obiektywnego obrazu spraw?
    Jeśli nie będą tu przestrzegane zasady fair play to na pewno nie wpłynie to na
    moje szczęście osobiste, bo swoje życie przeżywam w realu i to, co się dzieje na
    forum JUŻ mi go nie zakłóca, jednakże nie stoi to - według mnie - w żadnej
    sprzeczności z tym, że się mogę odezwać. Wielkim komfortem jest to, że nie muszę
    czytać wypowiedzi osób, które mi zrobiły na forum wiele przykrości, bo nie muszę
    po prostu klikać w ich nicki, nawet jak teraz coś napiszą. Dlatego nie klikam i
    jest mi z tym dobrze. Jeśli zechcą mnie przeprosić za różne swoje wypowiedzi (do
    wglądu na forum MM), to na pewno dowiem się o tym i wtedy im chętnie odpowiem na
    forum.

    To tyle w temacie,
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka