Dodaj do ulubionych

Czy Prezes zwariował?

08.09.10, 21:51
Po wczorajszych wypowiedziach i dzisiejszej decyzji zaczynam zastanawiać się - naprawdę serio - czy przez JK przemawia jeszcze marny polityk, czy człowiek chory. Obstawiam jednak to drugie.
Jesli to będzie postepować, to może się zrobić naprawdę nieprzyjemnie.
--
Mops i kot

img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
Edytor zaawansowany
  • dakota77 08.09.10, 21:53
    Tak, juz dawno, duzo przed smiercia brata. Teraz juz po prostu nie udaje, ze jest inaczej.
    --
    Don't Stop Now, It's In My Soul
    I Got To Have More Rock And Roll
  • paszczakowna1 08.09.10, 22:55
    > Jesli to będzie postepować, to może się zrobić naprawdę nieprzyjemnie.

    Będzie o tyle nieprzyjemnie, że PO będzie mogło robić co chce (a np. pani Kudrycka jest bodaj najgorszym ministrem nauki, jakiego pamiętam), ale ludzie i tak na nich zagłosują, bo wolą złe nawet rządy, ale przewidywalne, niż nieobliczalnego wariata/kompletnego głupka. (Mówię tu tez o sobie - raz nawet o mało nie zagłosowałam na PIS, do PE, ale pechowo Jareczek otworzył gębę tuż przed, i nie moglam sie przemóc.)

    A ja nie sądzę, by Jarek zwariował, w każdym razie nie ostatnio. To jest człowiek z poważnymi problemami osobowościowymi, który teraz przekonał się, że na władzę, jaką by sobie życzył, nie ma szans. I koncentruje się na tym, żeby maksymalnie zdominować przynajmniej najbliższe otoczenie.
  • nikadaw1 09.09.10, 09:00
    poważne problemy osobowościowe = potocznie nazywamy to zwariowaniem.

    zastanawiam się czy zacznie zachowywać się tak, że trzeba będzie go zakuć w kaftan bezpieczeństwa. na razie mimo wszystko podpada pod kateogrię nieobliczalnego polityka. na pewno nie pomagają mu potakiwacze w otoczeniu. ciekawe czy ma na niego baczenie jakiś lekarz. jeśli ma, to pewnie dlatego jego choroba nie jest aż tak oczywista.

    inna sprawa, że do JK chyba nie dociera, że dziś partią nie da się sterować po stalinowsku. nie te warunki.
  • paszczakowna1 09.09.10, 09:55
    > poważne problemy osobowościowe = potocznie nazywamy to zwariowaniem.

    No niech będzie że zwariował, ale zdecydowanie nie ostatnio. Takie jazdy miał już niemal 20 lat temu, tyle że mniej publiczne.

    > inna sprawa, że do JK chyba nie dociera, że dziś partią nie da się sterować po
    > stalinowsku. nie te warunki.

    Da się, da, luzik. Tyle że małą partią i z niewielkim poparciem (vide PC).
  • nikadaw1 09.09.10, 11:10
    nie pamiętam JK sprzed dwudziestu lat. właściwie cały jego okres panowania w PC to dla mnie jakiś mit. jakieś przykłady? może są nagrania albo opracowania pisemne? chciałabym się trochę o tym dowiedzieć.
    --
    Spacerowiczka
  • paszczakowna1 09.09.10, 14:53
    Źródeł pisanych jest niewiele i słabo dostępne, bo to jeszcze przed epoką internetu było. Dobrze opisane są sprawy finansowe, pamiętam artykuł W. Gadomskiego w GW w 2008. Sprawy personalno-psychologiczne znam z przekazu ustnego, bo mój kolega był w PC (i został wywalony ;-) ). Oczywiście może przesadzać, ale zawsze konsekwentnie twierdził (wbrew oporowi słuchaczy, bo to za czasów "genialnego statega" było), że JK to albo psychopata albo agent *.

    * Cóż poradzę, takich też mam kolegów.
  • nessie-jp 09.09.10, 15:59
    > nie pamiętam JK sprzed dwudziestu lat.

    Ja pamiętam słabo, ale jednak pamiętam -- takie ogólne wrażenie, że ten człowiek jest dziwny, niepokojący, ma jakieś zaskakujące, niezrozumiałe reakcje. Zawsze i od samego początku podejrzewał wszystkich, którzy mieli trochę więcej władzy niż on, o agenturę, o szpiegostwo, o to, że ma na nich tajne akta, że oni mają tajne akta i szykanują nimi "opozycję" itp.

    Znamienne jest też to, że JK co jakiś czas znika "z anteny", czyli z życia publicznego -- jest całkowicie odsuwany, wyciszany, gdzieś ukryty. Potem znowu wyskakuje jak diabeł z pudełka.

    Inna znamienna i od dawna typowa dla JK sprawa to nagminne oddalanie niegdysiejszych popleczników i sojuszników oraz zażarta walka z nimi. Łatwiej już chyba być wrogiem tego człowieka, niż przyjacielem.

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • tygrys2112 09.09.10, 16:10
    > Inna znamienna i od dawna typowa dla JK sprawa to nagminne oddalanie niegdysiej
    > szych popleczników i sojuszników oraz zażarta walka z nimi. Łatwiej już chyba b
    > yć wrogiem tego człowieka, niż przyjacielem.

    A to bardzo paranoiczne jest...
  • nikadaw1 09.09.10, 17:43
    sugerujesz, że kiedy się nie pojawia w mediach, to go zamykają w ciemnym pokoju niczym żonę pana Rochestera? :)

    mi się zdawało, że z grubsza każdy polityk pojawia się i znika, pewne tematy wypływają a potem odchodzą w niebyt. nie przypominam sobie akcji "gdzie jest Prezes?". ale jak mówię JK dotąd mało śledziłam.
    --
    Spacerowiczka
  • andrzej585858 10.09.10, 23:20
    nikadaw1 napisała:

    > nie pamiętam JK sprzed dwudziestu lat. właściwie cały jego okres panowania w PC
    > to dla mnie jakiś mit. jakieś przykłady? może są nagrania albo opracowania pis
    > emne? chciałabym się trochę o tym dowiedzieć.

    Ja pamiętam i to dobrze. I w tamtym okresie znałem JK osobiście a także sporo osob z jego bliskiego otoczenia.
    Naprawdę wiele z zarzutów funkcjonujących w opinii publicznej to są wierutne bzdury, czego przykładem zresztą jest fakt że nie ma w tych sprawach żadnych wyroków skazujących.
    Owszem, faktem jest to że dużo, nawet bardzo duzo nieciekawych osób mozna bylo spotkac w tym towarzystwie - co zresztą było m.in. powodem że odechciało mi się jakiegokolwieik kontaktu z polityką - i to już na zawsze.

    Tylko nie wiem, czy gorsi są dla państwa są nawiedzeni idealiści czy zimno kalkulujący "biznesmeni".

    Dla mnie także nie podoba się to co ostatnio robi JK, owszem powinien dać sobie już spokoj z polityką, ale o wiele wiekszym przerażeniem napawa mnie manipulacja opinia publiczna prowadzona przez "naszych ludzi" oraz przyjaciół jak to w przypływie szczerości określił A. Wajda.
  • slotna 11.09.10, 01:13
    > Tylko nie wiem, czy gorsi są dla państwa są nawiedzeni idealiści czy zimno kalk
    > ulujący "biznesmeni".

    Jezu, oczywiscie, ze biznesmeni: przeciez chodzi o potezne zasoby! Ostatecznie tyle, ile nawiedzony idiota zmarnuje, zimno kalkulujacy zlodziej nigdy nie nakradnie.

    > Dla mnie także nie podoba się to co ostatnio robi JK

    "Mnie takze nie podoba sie". Bez "dla".

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • nessie-jp 11.09.10, 01:34
    > Jezu, oczywiscie, ze biznesmeni: przeciez chodzi o potezne zasoby! Ostatecznie
    > tyle, ile nawiedzony idiota zmarnuje, zimno kalkulujacy zlodziej nigdy nie nakr
    > adnie.

    Znaczy, LEPSI dla państwa są zimno kalkulujący złodzieje? Z tym się jak najbardziej zgadzam, zwłaszcza, że im zimniej i lepiej taki złodziej kalkuluje, tym większy majątek państwowy wytworzy, żeby było z czego nakraść.

    A idealista z urojeniami zahoduje wąsik, zaczesze grzywkę na boczek i zacznie włazić na mównice i drzeć buzię o narodzie wybranym, Lebensraumie i spiskach wrażych państw, które trzeba natychmiast, ale to natychmiast napaść i podbić, żeby pomścić wyrządzone wodzuniowi krzywdy. A co będzie potem, to można się dowiedzieć, czytając podręcznik do historii.


    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • slotna 11.09.10, 01:36
    > Znaczy, LEPSI dla państwa są zimno kalkulujący złodzieje?

    Ups, tak :) To mialam na mysli.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • ready4freddy 12.09.10, 21:38
    nessie-jp napisała:


    >
    > Znaczy, LEPSI dla państwa są zimno kalkulujący złodzieje? Z tym się jak najbard
    > ziej zgadzam, zwłaszcza, że im zimniej i lepiej taki złodziej kalkuluje, tym wi
    > ększy majątek państwowy wytworzy, żeby było z czego nakraść.

    najlepsi byliby technokraci-wizjonerzy, wyprani z ideologii i religijnosci, tylko skad ich wziac? czy ktos wie, kiedy pojawia sie na rynku jakies zaawansowane androidy?
    --
    it's only called paranoia if you can't prove it
  • black-apple 12.09.10, 21:45
    W Chinach i w Indiach, jak twierdzą niektórzy. Jeśli oczekujemy na rozwój ruchu technokratów, to warto się przyjrzeć temu zjawisku w latach dwudziestych i trzydziestych w Stanach Zjednoczonych. A ideologia jest, oczywiście, czemu by jej miało nie być?
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • nessie-jp 12.09.10, 22:20
    > najlepsi byliby technokraci-wizjonerzy, wyprani z ideologii i religijnosci

    Skąd taka skrajność? I skąd pomysł, że technokracja to nie ideologia?

    W zupełności wystarczą kompetentni i rzetelni urzędnicy, umiejący religię zostawić w domu, a ideologię -- w swojej sferze prywatnej, natomiast w pracy kierować się przepisami prawa i zasadami profesjonalizmu.

    Skąd takich wziąć?

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • black-apple 12.09.10, 23:37
    Czekaj, bo już się zaczynam w tym gubić. Dyskutujemy o osobach odpowiedzialnych za kraj czy też o pracownikach jako takich?
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • nessie-jp 13.09.10, 05:32
    black-apple napisała:

    > Czekaj, bo już się zaczynam w tym gubić. Dyskutujemy o osobach odpowiedzialnych
    > za kraj czy też o pracownikach jako takich?

    Nie widzę różnicy. Akurat powyższa wypowiedź się tyczyła urzędników odpowiedzialnych za kraj (bo jakoś dziwnie łatwo się nam zapomina, że taki Premier to jest URZĘDNIK, który ma skutecznie ZARZĄDZAĆ cudzym, czyli naszym majątkiem).

    Tak samo posłowie są urzędnikami, pracownikami, których obowiązek polega na reprezentowaniu interesów swoich wyborców.

    I tak samo, jak oczekuję, że pan prowadzący moje sprawy w banku, w towarzystwie ubezpieczeniowym czy w ZUS-ie odwiesi swoje ideologie na kołek, wychodząc do pracy i biorąc się za inwestowanie, ubezpieczanie czy zarządzanie składkami w moim imieniu, tak oczekuję identycznego profesjonalizmu od urzędników państwowych. W tym od burmistrza, kierownika Zakładów Transportu Miejskiego, ministrów, posłów i senatorów, premiera i prezydenta.

    Łatwo to sobie wyobrazić na przykładzie: załóżmy, że ktoś jest pacyfistą i brzydzi się przemocą. Oczekuję, że taka osoba albo nie będzie ubiegała się o stanowisko ani komendanta policji, ani szefa sił zbrojnych RP, albo -- jeśli jednak się ubiegnie i takie stanowisko zdobędzie -- odwiesi swój pacyfizm na kołeczek przed wyjściem do pracy.

    My mamy w ogóle ogromny deficyt sprawnych, kompetentnych, profesjonalnych i pragmatycznych URZĘDNIKÓW. Może to efekt lat zaborów, może czego innego, dość, że na hasło "urzędnik" każdy się krzywi i nie chce być takim byle czym. Bo tak się brzydko utarło, że atrybutami urzędnika są u nas kunktatorstwo, nepotyzm, kombinatorstwo, niekompetencja i malwersacje. I dlatego dla posła czy prezydenta to jest despekt, jeśli ktoś go nazwie "urzędnikiem".

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • andrzej585858 13.09.10, 10:49
    nessie-jp napisała:

    >
    > W zupełności wystarczą kompetentni i rzetelni urzędnicy, umiejący religię zosta
    > wić w domu, a ideologię -- w swojej sferze prywatnej, natomiast w pracy kierowa
    > ć się przepisami prawa i zasadami profesjonalizmu.
    >
    > Skąd takich wziąć?

    No jak to skąd? Proszę bardzo:

    beta.wiadomosci.onet.pl/kraj/donald-tusk-milczy-bezkarnosc-osmiela,1,3659024,wiadomosc.html
    W tej chwili Karnowski, następny w kolejce Misiak pewnie i inni fachowcy niecierpliwią się. W tej chwili najlepszym miernikiem fachowości jest mierność.
    Niestety - dotyczy to wszystkich partii - chociaż PO powoli przebija nawet PZPR w okresie schyłkowym.
    >
  • ready4freddy 14.09.10, 15:24
    nessie-jp napisała:

    > > najlepsi byliby technokraci-wizjonerzy, wyprani z ideologii i religijnosc
    > i
    >
    > Skąd taka skrajność? I skąd pomysł, że technokracja to nie ideologia?
    >

    faktycznie, bezkompromisowy ekstremizm, az sie sam przerazilem tego, co napisalem.
    technokracja to forma ustroju, jak demokracja, ale niech bedzie, ze ideologia.

    > W zupełności wystarczą kompetentni i rzetelni urzędnicy, umiejący religię zosta
    > wić w domu, a ideologię -- w swojej sferze prywatnej, natomiast w pracy kierowa
    > ć się przepisami prawa i zasadami profesjonalizmu.

    no wlasnie, mniej wiecej o to mi chodzilo. naprawde nie wymagam, aby byli ateistami - byle tylko nie przenosili swoich wierzen na prace.

    >
    > Skąd takich wziąć?
    >
    --
    it's only called paranoia if you can't prove it
  • black-apple 15.09.10, 21:02
    Technokraci nie mogą być wyprani z ideologii, skoro sami ją reprezentują :): Technocratic ideology czyli ideologia technokratyczna. Twoim założeniem było posiadanie apolitycznych i pozbawionych ideologii urzędników, a tymczasem byłoby zupełnie inaczej.

    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 13.09.10, 14:29
    > najlepsi byliby technokraci-wizjonerzy, wyprani z ideologii i religijnosci

    Obawiam się, że wizjonerstwo zawsze jest jakoś tam połączone z ideowością.

    Natomiast co do Jarosława: jedyniesluszne.blox.pl/2009/06/Jaroslaw-Kaczynski-Opowiesc-odmrozenca.html

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • black-apple 13.09.10, 22:40
    Oczywiście, że jest tylko towarzysz plecie bzdury. Bardzo mnie zastanawia jak wyobraża sobie swój pomysł w rzeczywistości i jak bardzo jego wizja będzie odbiegać od tej Scotta.
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • ready4freddy 14.09.10, 15:21
    poszukajcie sobie towarzyszy gdzie indziej, dobra kobieto... wydaje ci sie to jakos adekwatne, czy tylko zabawne? o androidach nie zrozumialas, trudno, ale schematow blokowych dla ulatwienia przecie nie bede wklejac :) tak, zle sie wyrazilem, oczywiscie to ideologia, znow masz racje - nie nudzi cie to czasem? oczywiscie chodzilo o sprawnych zarzadcow, urzednikow, kierujacych sie wylacznie obiektywnymi, mierzalnymi wynikami. poki co jest np. tak, ze jesli wladze ma zwolennik koncepcji "liberalnych", to najchetniej wszystko by sprywatyzowal, bo "prywatne jest lepsze od panstwowego" - chocby w jakims konkretnym przypadku bylo dokladnie odwrotnie.
    ale moze jakos wypunktuj te bzdury, bedzie mi sie latwiej z nich tlumaczyc i wykrecac kota ogonem.



    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • black-apple 15.09.10, 20:56
    To byłoby zaiste piękne, ale obawiam się, że w Europie długo przyjdzie na to poczekać, bowiem zbyt głęboko jej korzenie sięgają liberalizmu, konserwatyzmu i socjalizmu. Zważ na to, w którym kraju ten ruch był najpopularniejszy. Wracając do Europy, to tutaj myśli się o człowieku, o jego rozwoju, o tym czy lepiej zapewnić mu opiekę czy też puścić wolno i zminimalizować kontrolę. Na suche wyniki, liczby nie zawsze starczy miejsce. Zwróć uwagę na to, że pragmatyzm rozpoczął się w Stanach Zjednoczonych. Do tego worka możemy wrzucić też tayloryzm, również powstały w Ameryce. Czy twoim zdaniem państwa opiekuńcze i technokracja mogą ze sobą współistnieć? Utopia.
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • black-apple 15.09.10, 21:05
    "i prawde mowiac nie widze odniesienia do poprzedniej dyskusji... ale zrozumialem aluzje: to Ty masz racje, a jak ktos sie nie zgadza, to sie czepia i probuje postawic na swoim. a w tej jakos nie umiem blysnac, najwyrazniej. EOT." Bądź choć raz konsekwentnym mężczyzną i odnieś się do swoich postanowień.
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • ready4freddy 16.09.10, 08:54
    "choc raz"? nie rozumiem, swinki razem pasalim? ale to chyba w poprzednim zyciu :O
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • anutek115 11.09.10, 11:59
    andrzej585858 napisał:
    >
    > Tylko nie wiem, czy gorsi są dla państwa są nawiedzeni idealiści czy zimno kalk
    > ulujący "biznesmeni".

    A tu mamy dwa w jednym, czyli katastrofę dla państwa, nespa? Bo z jednej strony niech bedzie, że idealistę. czy może raczej "idealistę", z wizją, wrzaskami z trybuny i tym wszystkim, co sprawia, że idealista zaczesuje się na boczek i zapuszcza wąsy, a co pięknie opisała Nessie i czego nie ma potrzeby powtarzać, a z drugiej lodowatego pragmatyka, który przez trzy miesiące kampanii potrafił się wziąć w garść, uśmiechać, opowiadać o jednej Polsce i o dobrej woli Gierka.

    ale o wiele wiekszym przerażeniem napawa mnie manipulac
    > ja opinia publiczna prowadzona przez "naszych ludzi" oraz przyjaciół jak to w
    > przypływie szczerości określił A. Wajda.

    A to trzeba opinią publiczną manipulować? Nie wystarczy podawać faktów, publikować listów i podawać linków do wywiadów? Jak sobie kto wywiad jeden z drugim obejrzy i przemowy posłucha nie musi być już dodatkowo manipulowany przez wraże media, IMHO.

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • andrzej585858 12.09.10, 16:35
    anutek115 napisała:

    .
    >
    > A to trzeba opinią publiczną manipulować? Nie wystarczy podawać faktów, publiko
    > wać listów i podawać linków do wywiadów? Jak sobie kto wywiad jeden z drugim ob
    > ejrzy i przemowy posłucha nie musi być już dodatkowo manipulowany przez wraże m
    > edia, IMHO.

    Jasne.
    Coraz bardziej przypomina mi się pewien stereotyp - milczący mąż stanu - Tusk, jego rzecznik prasowy Palikot, spolegliwa Rada Państwa - Komorowski.
    Nie da się ukryć nauka nie idzie w las. Odwrócenie uwagi społeczeństwa od rzeczywistych problemów -rosnącego w tempie wręcza zastraszającym dlugu publicznego, gigantycznego wzrostu administracji publicznej, powolywanie kolejnych instytucji do zwalczania czegoś tam -za to uwaga skupiona jest na Kaczyńskim itd.

    Naprawdę, niezmiernie ciekawy jestem jak to długo jeszcze potrwa. Oczywiście, zero manipulacji - wszystkie instytucje przecież są niezależne, o wszystkim decyduje ocena merytoryczne itd - naprawdę ciekawe.


    >
  • tygrys2112 12.09.10, 16:48
    państwo jest pogrążone, migracja na zachód nadal będzie trwała, a wyższe podatki na pewno nikogo nie przyciągną, a na pewno nie potencjalnych inwestorów - i to mam do zarzucenia rządowi. Totalnie mi zwisa co kto sobie plecie. I tak mówią wszyscy jedno, robią coś przeciwnego, plus obrażają się nawzajem. naprawdę leży mi to martwym bykiem, przypuszczam tylko, że kryzys w Polsce będzie, nawet być może większy. a ja nie zamierzam tego kraju "ratować". mam coraz mniej chęci do tego, żeby brać udział w życiu politycznym.
  • andrzej585858 12.09.10, 17:38
    tygrys2112 napisała:

    . I tak mówią
    > wszyscy jedno, robią coś przeciwnego, plus obrażają się nawzajem. naprawdę leż
    > y mi to martwym bykiem, przypuszczam tylko, że kryzys w Polsce będzie, nawet by
    > ć może większy. a ja nie zamierzam tego kraju "ratować". mam coraz mniej chęci
    > do tego, żeby brać udział w życiu politycznym.

    Przyznam się szczerze, że coraz bardziej staje mi się tzw. zycie polityczne obojętne. Tym bardziej że coraz bardziej zaczyna mi przypominać pewna historyjkę jeszcze z czasów, gdy agitatorzy wychwalali na kazdym kroku zdobycze rewolucji komunistycznej. Oto taki jeden krzykacza obwieszczał gdzieś na rogu ulicy:

    -Gdy przyjdzie rewolucja, wszyscy będą jeździć czarnymi limuzynami, każdy będzie miał telefon, każdy otrzyma kawałek ziemi...

    -A ja nie chcę czarnej limuzyny - protestuje jakis glos z tłumu - ani telefonu, ani kawałka ziemi...

    -Gdy przyjdzie rewolucja - ciągnął dalej rozpalony mowca - to bedziesz, chamie, chciał tego, co ci każą chcieć.

    Jakoś coraz bardziej zacytowana tutaj histuyjka zaczyna mi przypominać to co dzieje się u nas. Posiadanie innej opinii niz tej która jest uważana powszechnie za rozsądną jest źle widziana, coraz bardziej próbuje sie ubrac społeczeństwo w tzw. poprawność polityczną. Posiadanie odmiennego zdania w kwestiach światpoglądowych czy tez obyczajowych naraża na zarzut koltuństwa i wstecznictwa.
    Zapomina się przy tym, że zawsze beda istniec grupy ludzi które po prostu nie chcą korzystać z tzw. zdobyczy cywilizacyjnych. Grupy, dla ktorych to co uwaza sie za nowoczesne jest kompletnie sprzeczne z ich systemem wartości, a takie grupy spycha się na margines przyczepiając im rozmaite łatki.
    Tolerancja rodzi się z rzeczywistego poszanowania innych poglądów, a nie łaskawego przyznania prawa do ich wyrażania.
    To, że ktoś nie chce czarnej limuzyny ani kawałka ziemi wcale nie musi niejako automatycznie oznaczać iż ma czuć sie pariasem


  • black-apple 12.09.10, 21:26
    I jak można temu zaradzić? Znalezienie nowych autorytetów, odesłanie Jarka w diabły, zmiana strategii w PiSie?
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • ready4freddy 12.09.10, 21:23
    tygrys2112 napisała:

    > państwo jest pogrążone, migracja na zachód nadal będzie trwała, a wyższe podatk
    > i na pewno nikogo nie przyciągną, a na pewno nie potencjalnych inwestorów

    tak w kwestii formalnej: potencjalny inwestor ma w nosie wyzszy VAT, bo go przeciez nie placi, za to CIT mamy chyba jeden z nizszych w Europie. w dodatku wiekszosc tych z nieba zeslanych (zdaniem niektorych) inwestorow tez go nie placi, bo jest zwolniona. calkiem niedawno przy okazji bardzo smutnego artykulu o dzielnicach biedy w Lodzi wspomniano o tym, ze na stworzenie 2000 miejsc pracy w Dellu poszlo 200 milionow PLN, najdrozsze miejsca pracy ever.
    --
    it's only called paranoia if you can't prove it
  • nessie-jp 12.09.10, 22:18
    > na stworzenie 2000 miejsc pracy w De
    > llu poszlo 200 milionow PLN, najdrozsze miejsca pracy ever.

    Odejmij od tego zasiłek dla bezrobotnych, którego nie trzeba będzie płacić, a szybciutko się okaże, że jeszcze na plus wyszło, a nie "najdrożej".

    Zresztą tego typu subsydia dla inwestorów na ogół są przydzielane z programów rozwoju regionalnego UE, więc w ogóle trudno mówić, że "najdrożej" -- do tego właśnie te programy służą.

    Ja rozumiem, że fajnie jest pisać populistyczne artykuły, jak to drogo trzeba inwestorowi zapłacić, żeby łaskawie zatrudnił 2000 osób, ja rozumiem, że najlepiej, to gdyby inwestor stworzył 2 miliony miejsc pracy z wynagrodzeniem 10 tys. miesięcznie dla każdej sprzątaczki -- ale niestety, potrzeba też odrobiny realizmu. Wokół tych 2000 miejsc stworzonych przez Della wyrośnie jeszcze kilkadziesiąt (jak nie więcej) stanowisk wygenerowanych przez popyt na panów roznoszących kanapki, panie myjące podłogi, panów podlewających kwiatki i zmieniających żarówki, panie gotujące i podające do stolika w barze, itepe, itede. I w dodatku te 2000 osób zarobi i będzie mogło pójść do kina (miejsca pracy dla osób pracujących w kinie), do restauracji (miejsca pracy!), skorzystać z płatnego kibelka (miejsca pracy!). Itd.

    Można do woli ośmieszać ideę fundowania człowiekowi wędki zamiast kolacji, ale to się naprawdę sprawdza.

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • ready4freddy 12.09.10, 23:20
    chyba pomylilas adres, ale co tam. ja sie jak najbardziej zgadzam z tym, ze lepiej wedke i ze te miejsca pracy sa bardzo potrzebne, i moze nawet wygeneruja inne. tym niemniej w artykule owym utrzymywano, ze jak na jakiekolwiek standardy byly te miejsca bardzo drogie. jest jakas rozsadna granica inwestycji, poza ktora mamy do czynienia z przeplacaniem, po prostu. czy glosne ostatnio przeniesienie produkcji herbaty Twinings wiazalo sie z rownie astronomicznym wydatkiem? naprawde nie neguje sensu sciagania inwestycji, ale "potrzeba tez odrobiny realizmu" - ci inwestorzy naprawde chca przyjsc z wielu powodow, nie tylko dlatego, ze dostana worek zlota na dobry poczatek. no, ale to juz wymagaloby jakichs negocjacji, strategii.. skomplikowane.
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • nessie-jp 12.09.10, 23:35
    > ci inwestorzy naprawde chca przyjsc z wielu powodow, nie tylko dlatego,
    > ze dostana worek zlota na dobry poczatek

    Tylko że zapominasz o fakcie, że ci inwestorzy chcieli przyjść gdzieś tutaj w okolice w ogóle. Na przykład do Czech, na Słowację, do Rumunii, na Łotwę. I żeby przyszli akurat do Łodzi, to trzeba było troszkę się postarać. Na przykład obniżyć im koszty początkowe inwestycji.

    Naprawdę wątpię, żeby 100 tys. to było dużo za stworzenie jednego miejsca pracy (a nie przypuszczam, żeby chodziło o miejsce pracy dla sprzątacza, raczej w grę wchodziły pewnie tzw. usługi nowoczesne -- czyli budowa centrum outsourcingu, szkolenia, umowy na budowę sieci komunikacyjnych itp. itd.).

    To się tylko redaktorom tak wydaje, że żeby zacząć robić biznes, to wystarczy mieć świetny pomysł jak Pomysłowy Dobromir i pieniążki same się sypną do rączki.

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • ready4freddy 13.09.10, 18:29
    nessie-jp napisała:

    > > ci inwestorzy naprawde chca przyjsc z wielu powodow, nie tylko dlatego,
    > > ze dostana worek zlota na dobry poczatek
    >
    > Tylko że zapominasz o fakcie, że ci inwestorzy chcieli przyjść gdzieś tutaj w o
    > kolice w ogóle. Na przykład do Czech, na Słowację, do Rumunii, na Łotwę. I żeby
    > przyszli akurat do Łodzi, to trzeba było troszkę się postarać. Na przykład obn
    > iżyć im koszty początkowe inwestycji.

    tak, bo to w wiekszosci idioci, dla ktorych to wsjo rawno, Polska czy Rumunia. dajmy im jeszcze drugie tyle, bo gotowi sie obrazic, i zamiast do Polski pojada do Pakistanu, Panamy albo Pernambuko. a najlepiej uderzyc w ton blagalno-proszalny i na kolana, "panie inwestorze kochany, ja pana we wszystkich filmach widzialam, i w polskich, i w zagranicznych" :) to by bylo nawet smieszne, gdyby nie bylo tragiczne, niestety.

    >
    > Naprawdę wątpię, żeby 100 tys. to było dużo za stworzenie jednego miejsca pracy
    > (a nie przypuszczam, żeby chodziło o miejsce pracy dla sprzątacza, raczej w gr
    > ę wchodziły pewnie tzw. usługi nowoczesne -- czyli budowa centrum outsourcingu,
    > szkolenia, umowy na budowę sieci komunikacyjnych itp. itd.).
    >

    tak, dwa tysiace sinjor egzekjutiw menedzerow tam teraz jest. to montownia komputerow, tak dokladnie rzecz biorac. nie wiem, czy 100 tysiecy to duzo - mnie sie wydaje calkiem sporo, zwazywszy, ze ta firma ma tam, uwaga, inwestowac - przepraszam, co beda inwestowac? wszystko na tacy dostali.

    > To się tylko redaktorom tak wydaje, że żeby zacząć robić biznes, to wystarczy m
    > ieć świetny pomysł jak Pomysłowy Dobromir i pieniążki same się sypną do rączki.
    >
    w normalnym ukladzie to zwykle wystarcza, oczywiscie w Polsce to troche inna bajka, trzeba znac Zenka, ktory rozdaje koncesje, albo byc Inwestorem Zagranicznym, a wtedy lokalni frajerzy sami nasypia pieniazkow.

    --
    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza, korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
  • nessie-jp 13.09.10, 19:04
    > tak, bo to w wiekszosci idioci, dla ktorych to wsjo rawno, Polska czy Rumunia.

    Słuchaj, czy ty się w ogóle zastanawiasz, co piszesz?

    Inwestorzy doskonale wiedzą, na co mogą sobie pozwolić i jeśli Rumunia zaproponuje lepsze warunki niż Polska, to pójdą do Rumunii. Dlaczego nie? Uważasz, że Rumunia jest gorsza od Polski dla inwestorów? Pod jakim względem?

    Odnoszę wrażenie, że niewiele wiesz o inwestowaniu i pozyskiwaniu inwestycji. Inaczej nie pisałbyś takich dziecinnych bajdurzeń o urażonej dumie, że o inwestorów trzeba zabiegać i nie domagałbyś się, żeby to oni do ciebie na kolanach przychodzili.

    to montownia komp
    > uterow, tak dokladnie rzecz biorac. nie wiem, czy 100 tysiecy to duzo - mnie si
    > e wydaje calkiem sporo, z

    Fabryka montująca komputery za jedyne 2 mln zł?! To zdecydowanie malutko.

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • ready4freddy 13.09.10, 21:01
    nessie-jp napisała:

    > > tak, bo to w wiekszosci idioci, dla ktorych to wsjo rawno, Polska czy Rum
    > unia.
    >
    > Słuchaj, czy ty się w ogóle zastanawiasz, co piszesz?

    tak, ale tylko czasami.

    >
    > Inwestorzy doskonale wiedzą, na co mogą sobie pozwolić i jeśli Rumunia zapropon
    > uje lepsze warunki niż Polska, to pójdą do Rumunii. Dlaczego nie? Uważasz, że R
    > umunia jest gorsza od Polski dla inwestorów? Pod jakim względem?
    >

    wlasnie tak uwazam, i naprawde nie potrzeba jakiejs nieprawdopodobnej wiedzy biznesowej, zeby to ogarnac. Polska jest lepsza niz Rumunia tak samo, jak Finlandia jest lepsza niz Polska (dla inwestorow) - infrastruktura, stabilnosc waluty, stabilnosc wladz, i cala masa innych rzeczy, ktorych zwykle ktos, kto decyduje sie na wielomilionowe inwestycje, raczej nie pomija. chyba nie twierdzisz, ze miedzy inwestowaniem w Belgii i w Bulgarii jest roznica wylacznie w kosztach pracy i podatkach??? no, ale to ty masz pojecie, a ja bajdurze :)

    > Odnoszę wrażenie, że niewiele wiesz o inwestowaniu i pozyskiwaniu inwestycji. I
    > naczej nie pisałbyś takich dziecinnych bajdurzeń o urażonej dumie, że o inwesto
    > rów trzeba zabiegać i nie domagałbyś się, żeby to oni do ciebie na kolanach prz
    > ychodzili.

    a o przychodzeniu na kolanach to ja wlasnie pisze - ze o inwestycje trzeba zabiegac, ale nie za kazda cene, naprawde ci mityczni inwestorzy przybywaja tu, aby zarabiac, nie zeby zbawiac dzikusow.


    >
    > to montownia komp
    > > uterow, tak dokladnie rzecz biorac. nie wiem, czy 100 tysiecy to duzo - m
    > nie si
    > > e wydaje calkiem sporo, z
    >
    > Fabryka montująca komputery za jedyne 2 mln zł?! To zdecydowanie malutko.
    >

    gdzie wyczytalas 2 miliony? dopiero co sama dzielnie podzielilas 200.000.000 ( o ktorych pisalem) przez 2.000 osob zalogi i wyszlo ci 100.000 PLN (skadinad slusznie), a teraz nagle 2 miliony? w kazdym razie jedyna wlasciwa odpowiedzia jest 42, co do tego nie ma watpliwosci :)

    --
    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza, korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
  • anutek115 13.09.10, 20:22
    andrzej585858 napisał:
    > Jasne.
    > Coraz bardziej przypomina mi się pewien stereotyp - milczący mąż stanu - Tusk,
    > jego rzecznik prasowy Palikot, spolegliwa Rada Państwa - Komorowski.
    > Nie da się ukryć nauka nie idzie w las. Odwrócenie uwagi społeczeństwa od rzecz
    > ywistych problemów -rosnącego w tempie wręcza zastraszającym dlugu publicznego
    > , gigantycznego wzrostu administracji publicznej, powolywanie kolejnych instytu
    > cji do zwalczania czegoś tam

    Ja cię, Andrzeju, nie rozumiem, cisnie mi się na klawiaturę - jak zwykle, no, może nie jak zwykle, ale jak coraz częściej, i powoli porzucam nadzieję, że cię zrozumiem - piszesz najpierw "owszem powinien dać sobie już spokoj z polityką, ale o wiele wiekszym przerażeniem napawa mnie manipulacja opinia publiczna prowadzona przez "naszych ludzi" oraz przyjaciół jak to w przypływie szczerości określił A. Wajda", a kiedy się do tego odnoszę, to ubolewasz nad zmanipulowaniem społeczeństwa przez media. A czy ja napisałam, że mnie nie obchodzą podatki czy inne aktualne sprawy? Nie napisałam, prawda? Odniosłam się do tytułu wątku i do twojej wypowiedzi. Nie sądziłam, że w tym akurat wątku, o tak znamiennym tytule, muszę się odnosić do całej sytuacji polityczno-gospodarczej kraju. I w dodatku uważam, że jest masę osób zirytowanych (by użyć najłagodniejszego słowa) tym, że

    >-za to uwaga skupiona jest na Kaczyńskim itd.

    ponieważ, zdaniem moim i tej części narodu, z którą ja się kontaktuję najczęściej, uwaga skupiona jest na J. Kaczyńskim, ponieważ J. Kaczyński obsesyjnie pcha się na afisz. I oczywiście możesz mi wmawiać, że nasz (mój i gorszej części narodu) odbiór rzeczywistości jest taki, nie inny, bo mamy mózgi wyprane przez TVN, ale w moich zmanipulowanych oczach jeśli ktoś rozsyła wewnętrzny list do członków partii publikując go, gdzie się popadnie, to raczej nie dlatego, że pragnie usunąć się w cień, tylko mu wredne media nie pozwalają.
    >

    > Naprawdę, niezmiernie ciekawy jestem jak to długo jeszcze potrwa. Oczywiście, z
    > ero manipulacji - wszystkie instytucje przecież są niezależne, o wszystkim decy
    > duje ocena merytoryczne itd - naprawdę ciekawe.

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • nessie-jp 15.09.10, 21:39
    > odbiór rzeczywistości jest taki, nie inny,
    > bo mamy mózgi wyprane przez TVN,

    Ja jeszcze -- oprócz przyklaśnięcia Anutkowi wszystkimi czterema płetwami -- dodam, że nie rozumiem powodu do tego bezustannego OBRAZANIA mnie jako osoby ponoć zmanipulowanej przez jakieś media.

    Otóż nie oglądam TVN (ani telewizji w ogóle, bo nie mam telewizora). Nie czytam serwisu TVN (z wyjątkiem, okazyjnie, informacji o korkach). Nie czytam serwisu Gazety. Nie czytam Naszego Dziennika, Waszego Dziennika, Ichniego Dziennika, Wprost, Polityki, Zycia, Nie, Trybuny Ludu ani żadnego innego medium.

    Dlaczego zatem na każdym kroku wyskakuje zza krzaczka jakiś niedowarzony socjolog i próbuje mnie oskarżać o to, że mój obraz rzeczywistości jest zmanipulowany?


    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • black-apple 15.09.10, 22:55
    A co czytasz?
    Z ciekawości, bez żadnych podtekstów, aluzji, ironii, kpiny czy czegokolwiek innego niż ciekawość połączona z chęcią odkrycia nowych źródeł informacji.
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • nessie-jp 15.09.10, 23:12
    Forum :))

    Serio, na co dzień unikam polityki jak mogę. Czasem (przy okazji jakichś wyborów, kiedy trzeba dowiedzieć się co i jak) czytam strony kandydatów, komunikaty PAP-u, niekiedy serwisy obcojęzyczne (żeby popatrzeć, jak nas widać z zewnątrz).


    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • ssssen 27.09.10, 13:16
    Sprawdź znaczenie słowa "spolegliwy", bo z kontekstu wynika, że używasz słów, których nie rozumiesz.
  • the_dzidka 09.09.10, 08:50
    Zwariował. To, że to jest paranoidalny schizofrenik, widać było już bardzo dawno temu. A teraz nieszczęście osobiste przyspieszyło rozwój choroby.

    --
    Dzidka
  • ssssen 09.09.10, 15:22
    Z ta schizofrenią to niekoniecznie, ale wykazuje niemal wszystkie cechy osobowości paranoidalnej:

    pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_paranoidalna
  • tygrys2112 09.09.10, 16:21
    którą odmianę osobowości proponujesz :P?
  • ssssen 10.09.10, 09:23
    tygrys2112 napisała:

    > którą odmianę osobowości proponujesz :P?

    Trudny wybór, bo wszystkie pasują.
  • andrzej585858 10.09.10, 23:37
    ssssen napisał:

    > Z ta schizofrenią to niekoniecznie, ale wykazuje niemal wszystkie cechy osobowo
    > ści paranoidalnej:
    >
    > pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_paranoidalna

    No tak, znowu wikipedia służy jako koronny argument w dyskusji.
    Od chwili gdy przeczytałem w wikipediii kuriozalne zdanie jakoby to sobór nicejski II w swoich kanonach nauczał kiedy to dusza pojawia się w ludzkim ciele to ręce całkiem mi opadły - co służy jako argument w sporach dotyczących aborcji. Naprawdę nie rozumiem dlaczego nie zostało to do tej pory usunięte .

    Tak więc prosiłbym o bardziej sensowną definicję.
  • black-apple 11.09.10, 00:35
    Śmiesznym jest uważać, że jeden błąd w artykule redagowanym przez daną osobę może świadczyć o występowaniu błędu w innym artykule redagowanym przez inną osobę. Zgodzę się, że Wikipedia nie jest zbyt wiarygodnym źródłem, niemniej nie ma co przesadzać i w drugą stronę. Dla wielu to pierwsze i ostatnie miejsce, w którym mogą znaleźć za darmo informację.

    Dla twojej informacji: psychoterapia.wordpress.com/2007/11/06/paranoidalne-zaburzenie-osobowosci-osobowosc-paranoidalna/ i www.psychologia.xmc.pl/tag/osobowosc-paranoidalna/. Całkiem porządne strony jak dla mnie. To jak, te też uznasz za pełne nieścisłości źródła?
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • slotna 11.09.10, 01:09
    > Naprawdę nie rozumiem dlaczego nie zostało to do tej pory usunięte .

    Ja rozumiem - dlatego, ze nie raczyles kiwnac palcem i tego przeredagowac, chociaz miales dokladnie opisane, jak nalezy to zrobic i do kogo mozesz sie zwrocic o dalsze porady, w razie gdybys chcial sie bawic w dalsze edycje. A moglbys - tyle, ze najwyrazniej wolisz wylacznie chwalic sie posiadaniem gigantycznego zbioru zrodel. Denerwuje mnie to tym bardziej, ze to ja ten link podalam w tamtej dyskusji, nie zwracajac zreszta specjalnej uwagi na ow sobor; dalej podawalam juz wylacznie cytaty skadinad i tyczace czego innego, a ty wiecznie to wywlekasz, nie wiem juz ktory raz - zrobisz z tym cos wreszcie? Czy po prostu wolisz zeby tak zostalo, bo to twoj koronny argument przeciwko wikipedii?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • paszczakowna1 14.09.10, 14:41
    > > Naprawdę nie rozumiem dlaczego nie zostało to do tej pory usunięte .
    >
    > Ja rozumiem - dlatego, ze nie raczyles kiwnac palcem i tego przeredagowac, choc
    > iaz miales dokladnie opisane, jak nalezy to zrobic i do kogo mozesz sie zwrocic
    > o dalsze porady, w razie gdybys chcial sie bawic w dalsze edycje. A moglbys -

    Dokładnie. A jak już nie chcesz sam edytować, jest na głównej stronie Wikipedii link do funkcji "Zgłoś błąd". Zrobiłeś to i nie usunięto?
  • ssssen 27.09.10, 13:13
    > No tak, znowu wikipedia służy jako koronny argument w dyskusji.

    Dlaczego "koronny"? Mnie raczej rozbawiło, że wszystko pasuje. A jeśli tego nie widzisz, to cóż... należysz do tych kilkunastu procent zaślepionych Polaków.

    Co do wikipedii - masz rację. W poważnej rozmowie nie wypada się na nią powoływać. Ale Kaczor to niepoważny, niebezpieczny psychol.

    www.ing.uni.wroc.pl/~rnied/Wikipedia.htm
  • andrzej585858 10.09.10, 23:25
    the_dzidka napisała:

    > Zwariował. To, że to jest paranoidalny schizofrenik, widać było już bardzo dawn
    > o temu. A teraz nieszczęście osobiste przyspieszyło rozwój choroby.

    Podziwiam łatwość z jaką stawiasz diagnozę - całe szczęście że prawdziwi lekarze w przypadku prawdziwych i realnych chorób tak łatwo nie diagnozują - a naprawdę z konieczności dosyć dobrze znam tego typu choroby.
    I bardzo proszę o odrobinę umiaru w ferowaniu ocen - zwłaszcza jeżeli chodzi o kwestie chorób psychicznych.


  • black-apple 11.09.10, 00:41
    To wspaniale, że posiadasz bogatą wiedzę dotyczącą chorób psychicznych. Bardzo nam się to przyda w dyskusji. Czy jako autorytet psychologiczny mógł byś nam wyjaśnić przyczyny zachowania Jarosława Kaczyńskiego? Zastanawiamy się nad tym i zastanawiamy, a szczerze mówiąc przydałaby się nam fachowa diagnoza. Jesteś chętny?
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • ssssen 27.09.10, 13:17
    > a napra
    > wdę z konieczności dosyć dobrze znam tego typu choroby.

    Nikt chyba tutaj w to nie wątpi.
  • tygrys2112 09.09.10, 16:08
    a co on właściwie powiedział, bo przyznam szczerze, ostatnio polityka w Polsce przestała mnie specjalnie interesować, przestałam już czytać wiadomości na temat naszych drogich polityków, a widzę, że jednak ciekawe rzeczy się dzieją :P
  • kaliope3 09.09.10, 19:45
    Oprócz wielu innych ciekawych rzeczy ostatnio stwierdził w wywiadzie, że Polska jest komdominium radziecko-niemieckim,a potem zawiesił w prawach Elżbietę Jakubiak, jedną z najbardziej lojalnych sobie osób.
  • tygrys2112 09.09.10, 19:58
    Aha :] W takim razie cieszmy się, że nie powiedział tych słów jako prezydent. :>
  • tygrys2112 09.09.10, 20:03
    ostatnio bojkotuję wiadomości polityczne, bo kampania prezydencka obu panów mnie wykończyła. no i czuję się rozczarowana po. pokładałam w nich swojego czasu nadzieje. teraz jest mi wszystko jedno. choć chyba jednak lepiej, że nie JK jest prezydentem, Komorowski nas mniej ośmieszy. :/ choć małe to dla mnie pocieszenie.
  • jota-40 09.09.10, 20:58
    Podpisuję się pod stwierdzeniem nessie: łatwiej jest byc jego wrogiem, niż przyjacielem. Mam dużo starszą znajomą, która studiowała z nim razem prawo. Opowiadała, że zawsze tak było - klasyczny obrazek: mały, spocony, rozzłoszczony Jarek, a wokół niego kółko wiernych, wpatrzonych akolitów ;). Wiecznie intrygujący i skłócony z kim się dało.
    Uważam, że ma po prostu taką osobowość, z całą pewnością jednak objawy wzmogły się ostatnio i stały się już mocno widoczne, nawet dla tych mniej zainteresowanych życiem politycznym. Początkowo odczuwałam satysfakcję (kiedy zaczęli się z przerażeniem odsuwać co bardziej prawicowi publicyści), później byłam w lekkim szoku (Migalski), wczoraj na wieść o zawieszeniu Jakubiak zaczęłam rozglądać się za pogotowiem psychiatrycznym. Następna będzie Kluzik-Rostkowska i Poncyliusz. I ogólnie robi się - jak dla mnie - mocno nieprzyjemnie, smrodliwie, jest w tym wszystkim coś wstrętnego i żenującego.
    Nie cieszy mnie to już, ani nie bawi - trudno mi o współczucie, za wiele zła stało się za sprawą tego człowieka. Ma w sobie coś takiego, że wyciąga największych nieudaczników i frustratów, następnie robi z nich wiernych giermków, umacniając w nich przekonanie, że wszyscy po drugiej stronie barykady, to agenci, złodzieje i zdrajcy. Jakie trzeba mieć straszliwe kompleksy, żeby w to wejść i zaufać takiej wizji świata?...
  • paszczakowna1 10.09.10, 10:57
    > Następna będzie Kluzik-Rostkowska i Poncyliusz

    Nie sądzę. Kaczyński może jest chory, ale nie całkiem głupi. Po Jakubiak, jak ktoś słusznie zauważył niżej, może sobie jeździć jak chce, bo Jakubiak to jest nikt. (No bądźmy szczerzy, co ona pocznie bez łaski pana prezesa?) Kluzik-Rostkowska jest obecnie jednym z bardziej popularnych polityków, i w PO wzięliby ją z pokłonem i pocałowaniem ręki. (Ponadto babka ma coś w głowie, i ma pewnie jakieś uczciwy zawód poza polityką.) Poncyliusz może mniej, ale też by się w PO przytulił, tym bardziej że kumpli tam ma.
  • the_dzidka 10.09.10, 22:09
    > Nie sądzę. Kaczyński może jest chory, ale nie całkiem głupi.

    Ale tak już komentowano mnóstwo razy...

    --
    Dzidka
  • tygrys2112 11.09.10, 13:05
    choroba psychiczna nie wyklucza inteligencji.
  • paszczakowna1 11.09.10, 20:49
    > Ale tak już komentowano mnóstwo razy...

    Nie mam pretensji do oryginalności. Ale właściwie o co chodzi?
  • ssssen 10.09.10, 09:52
    > komdominum

    Tak powiedział? Czyżby słowo "kondom" nie chciało mu przejść przez gardło?
  • kaliope3 10.09.10, 10:14
    ssssen napisał:

    > > komdominum
    >
    > Tak powiedział? Czyżby słowo "kondom" nie chciało mu przejść przez gardło?

    Nie sądzę,raczej literówka.
    Po wczorajszym wywiadzie z panią Jakubiak ja mam nawet większe uczucie niesmaku i zażenowania niż wcześńiej.Ot,trzeba było dać komuś po łbie,przypomnieć o obowiązującym w partii zamordyzmie i najlepiej się do tego akurat ona nadawała.Jeśli wywlekanie wewnętrznych spraw i waśni wewnątrzpartyjnych jest tak naganne, to jest kilku panów jeszcze, którzy mogliby oberwać w pierwszej kolejności.Ale panów się oszczędza na inne okazje, a na tę pokazówkę idealna będzie zawsze wierna i pokorna Jakubiak,która i tak nie odejdzie. Jej pseudozawieszenie nie jest dla prezesa żadną stratą.
  • black-apple 10.09.10, 20:12
    Tak:
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8361624,Kaczynski__Panowie_Tusk__Komorowski__Sikorski__Arabski.html
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • p.aulinka 10.09.10, 22:05
    Dla mnie pan Jarosław Kaczyński jest osoba ewidentnie chorą - tyle tylko że jest mi go w jakiś sposób żal....
    --
    http://images49.fotosik.pl/39/41ab18b70192f498.jpg
  • the_dzidka 10.09.10, 22:25
    > Dla mnie pan Jarosław Kaczyński jest osoba ewidentnie chorą - tyle tylko że jes
    > t mi go w jakiś sposób żal....

    A mnie JUŻ nie. Był taki moment, tuż po katastrofie, kiedy było mi go strasznie żal, współczułam mu, widząc, co przeszedł. Przeszło mi, kiedy zdecydował się kandydować, i zaczął się tak strasznie wszystkim podlizywać - już wtedy uszy stanęły mi na baczność. Skąd się nagle wzięła ta jego serdeczna, dobra twarz? Dlaczego nagle zaczął łagodnie komplemetować opozycję? Skąd mu się to wzięło, by chwalić Gierka przed obywatelami Sosnowca? Halo!

    Po 4 lipca okazało się, że byłam mądra, bo jak się okazało - z mendy wylazła wesz. Która od tego dnia w swoim szaleństwie robi wszystko, żeby popsuć, zgnoić, osrać, jeszcze bardziej wszystkich skłócić i doprowadzić do wzajemnej, dzikiej nienawiści.

    I wiecie co - tak jak tuż po 10 kwietnia płakałam nad jego nieszczęściem, tak teraz Wam się przyznam, co od dłuzszego czasu myślę.

    Otóż bardzo żałuję, że tamtego dnia na pokład samolotu wsiadł NIE TEN Kaczyński.

    --
    Dzidka
  • p.aulinka 10.09.10, 22:29
    A mi żal nadal - ale ja traktuje przypadek J.K jak naprawdę czysto kliniczny.
    Ogólnie zawsze lekko fascynowałam się psychologia i psychiatria - nawet mocno zastanawiałam się czy nie iść na studia w tym kierunku - i w sumie przypadek J.K jest dla mnie w jakiś sposób - fascynujący. Naparwdę chetnie przy przeczytała jakieś dobre studium tego przypadku napisane przez światowej klasy psychiatrę.
    --
    http://images49.fotosik.pl/39/41ab18b70192f498.jpg
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 13.09.10, 14:36
    > A mi żal nadal - ale ja traktuje przypadek J.K jak naprawdę czysto kliniczny.
    > Ogólnie zawsze lekko fascynowałam się psychologia i psychiatria - nawet mocno z
    > astanawiałam się czy nie iść na studia w tym kierunku - i w sumie przypadek J.
    > K jest dla mnie w jakiś sposób - fascynujący.

    Mnie też żal Jarosława, bo swoje przeszedł. Ale żeby robił sobie psychoterapię za pomocą narodu, to dziękuję bardzo. Rany Boskie, czy wy sobie wyobrażacie, co by było, gdyby on został prezydentem i robiłby to samo co teraz, tylko jako prezydent??? A robiłby. Albo co gorszego.

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • andrzej585858 10.09.10, 23:09
    the_dzidka napisała:


    >
    > Otóż bardzo żałuję, że tamtego dnia na pokład samolotu wsiadł NIE TEN Kaczyński

    Wybacz, ale nie spodziewałem się ze przeczytam kiedykolwiek podobne zdanie.
    Niesmaczne i nieładne.
  • p.aulinka 10.09.10, 23:26
    andrzej585858 napisał:

    > the_dzidka napisała:
    >
    >
    > >
    > > Otóż bardzo żałuję, że tamtego dnia na pokład samolotu wsiadł NIE TEN Kac
    > zyński
    >
    > Wybacz, ale nie spodziewałem się ze przeczytam kiedykolwiek podobne zdanie.
    > Niesmaczne i nieładne.

    Ale może szczere. Nie bądźmy hipokrytami. Myślę że dużo osób ma podobne myśli tylko ich nie werbalizuje.
    --
    http://images49.fotosik.pl/39/41ab18b70192f498.jpg
  • nessie-jp 10.09.10, 23:34
    > Ale może szczere. Nie bądźmy hipokrytami. Myślę że dużo osób ma podobne myśli t
    > ylko ich nie werbalizuje.

    Ależ oczywiście, zwłaszcza że Prezes bez żadnego niesmaku i żenady werbalizuje swoje obrzydliwe insynuacje. I zupełnie nie dostrzega, że ludzie, którym zarzuca, że cieszą się ze śmierci Kaczyńskiego, nie Lechowi Kaczyńskiemu mieli coś do zarzucenia.

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • andrzej585858 10.09.10, 23:40
    p.aulinka napisała:

    >
    > Ale może szczere. Nie bądźmy hipokrytami. Myślę że dużo osób ma podobne myśli t
    > ylko ich nie werbalizuje.

    A co to ma wspólnego z hipokryzją? - Powyższe zdanie jest po prostu obrzydliwe niezależnie kogo dotyczy.

    I naprawdę nie mam chęci na dalsze komentarze.
  • black-apple 11.09.10, 00:32
    Jak nie masz chęci, to nie pisz i swoje przemyślenia zachowaj dla siebie. Inaczej na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie miał coś do dodania - i czasem się nie zgodzi, a to dla wielu wymaga natychmiastowej reakcji. Opinii Dzidki nie zmienisz wymyślając jej słowa od obrzydliwych, a już tym bardziej nie zmienisz faktu, że istnieją osoby wolące widzieć Lecha żywego a Jarka martwego.
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • the_dzidka 11.09.10, 10:52
    Dziękuję, moja droga. Tak, uważam, że gdyby w katastrofie zginął Wodzuś, a nie Prezydent, byłoby lepiej dla nas wszystkich. Lech K. nie był złym człowiekiem, był "tylko" fatalnym prezydentem całkowicie uzależnionym od "silniejszego" bliźniaka, ktory nim sterował. Nawet gdyby został prezydentem na drugą kadencję, płynąc na fali współczucia, byłoby już inaczej, bo nie byłoby tego złego ducha, który mąci i rozpowszechnia ohydne insynuacje i kłamstwa, który skłóca, skłóca, skłóca, którego niestety nieszczęście nie nauczyło żadnej pokory. Tak, niestety, palec bozi źle wybrał.

    --
    Dzidka
  • onion68 11.09.10, 11:26
    Jak już gdybamy, to najlepiej byłoby, gdyby katastrofa w ogóle się nie zdarzyła - nie mówiąc już o tym, że nie zginęłoby wielu wartościowych ludzi, obaj bracia Kaczyńscy lizaliby teraz rany na cmentarzu historii.
    Co do tego, jakim Lech był człowiekiem - niestety, wiele osób patrzy teraz na to przez pryzmat jego tragicznej śmierci i o wielu faktach zapomina. Moim zdaniem, Lech był bliźniakiem Jarosława także z racji stosunku do świata i ludzi, był dokładnie taki sam, jeżeli chodzi o nastawienie do osób o odmiennych poglądach, osób o odmiennym sposobie na życie. Był tylko bardziej bierny i tchórzliwy. A podatność na sterowanie przez złego człowieka nie uważam za mniejsze zło - efekt jest przecież jeden.
    Popieram zdanie Palikota, że L. K. sam się zabił i wielu innych przy okazji.
    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na co ma się ochotę.
  • meg_mag 11.09.10, 13:49
    to nie byl zaden bozi palec, tylko wlasne zyczenie
    --
    przysiądę Ci na kołdrze i w żagle z prześcieradła otulę Twoje sny:)
  • anutek115 11.09.10, 12:14
    black-apple napisała:

    Opinii Dzidki nie zmie
    > nisz wymyślając jej słowa od obrzydliwych, a już tym bardziej nie zmienisz fakt
    > u, że istnieją osoby wolące widzieć Lecha żywego a Jarka martwego.

    To po pierwsze, a po drugie, mam takie podskórne wrażenie, że nie dochodziłoby do eskalacji tych uczuć, gdyby MOŻNA BYŁO dać im wyraz. Dlatego jestem na przykład przeciwna jeżdżeniu po Palikocie, apelom o usuwanie go z partii i stawianiem przed licznymi sądami - gdyby bowiem wątpliwosci i opinie wyrażane przez Palikota (a są to, wbrew nadziejom niektórych, podzielane przez znaczną część społeczeństwa) wyrażali inni ludzie "ze świecznika", bardziej stonowani i grzeczniejsi w wymowie, że tak to ujmę, nie musiałby tego robić pyskaty Palikot. Ale nikt ich nie wyrażał, co nie oznacza, że nikt ich nie podzielał. Nikt ich nie wyrażał, bo był uciszany jak tylko próbował, okrzykiwany złym Polakiem, komuchem, zdrajcą narodu, wręcz z narodu wykluczany.Potrzeba więc było enfant terrible, który się nie boi - ale to naprawdę nie znaczy, że to enfant terrible popierane jest wyłącznie przez degeneratów, pijaków i płatnych pachołków Moskwy.

    To samo odnośnie prezydentury Lecha i stanu umysłowego Jarosława - to się dopiero teraz nieśmiało budzi, jakkolwiek Andrzej zapewne się ze mną nie zgodzi (tym niemniej to ja stoję tam, gdzie wtedy stało ZOMO, więc wiem, jak i z kim mogłam pogadać o swoich opiniach). Tym niemniej w moim odbiorze ludzie nie traktujący Lecha jak męża stanu, a Jarosława jako naturalnego następcę na tronie od 10 kwietnia do (mniej więcej) 10 sierpnia nie mieli żadnej możliwości, by się wypowiedzieć publicznie - tak, można było popisać na forach czy innych Facebookach, ale nie był praktycznie osób publicznych próbujących podjąc rzeczową dyskusję na temat wątpliwości dotyczących katastrofy, prezydentury LK, etc. Wszystko było kneblowane dobrym wychowaniem, żałobą, podziałem na "prawdziwych Polaków" i "onych". Trudno się dziwić - ja się przynajmniej nie dziwię - że ci, co się ośmielają mieć pogląd inny niż oficjalnie lansowany (wiem, wiem, nie ma polityki historycznej i jednej obowiązującej wizji w mediach, hłe, hłe) wreszcie nie wytrzymują - po prostu muszą, inaczej się uduszą.

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • paszczakowna1 11.09.10, 20:59
    > Opinii Dzidki nie zmie
    > nisz wymyślając jej słowa od obrzydliwych

    Po jakiemu to? W języku polskim "wymyślać" (w tym znaczeniu) można jedynie osobie, i nie bez przyczyny - krytykowanie wypowiedzi (a nie osoby) "wymyślaniem" nie jest. Dzidka napisała, co myśli nt sytuacji, Andrzej jej wypowiedź skrytykował (normalna rzecz, Dzidka powinna się z tym liczyć wypowiadając się publicznie), to jest wolność słowa. Mocno nie na miejscu jest, IMO, pisanie by Andrzej "swoje przemyślenia zachował dla siebie". Niby czemu?
  • the_dzidka 11.09.10, 22:12
    > Dzidka napisała, co myśli nt sytuacji, Andrzej jej wypo
    > wiedź skrytykował (normalna rzecz, Dzidka powinna się z tym liczyć wypowiadając
    > się publicznie)

    Nie tylko powinnam, ale i się liczyłam - mało tego, kompletnie mnie nie interesuje, co na ten temat sądzi Andrzej, zważywszy, że jest on po tej drugiej stronie, nie po tej, po której stało ZOMO ;-P . Moja opinia nie jest nieprzemyślana czy spontaniczna, po raz pierwszy przyszło mi to do głowy 10 kwietnia, gdy byłam pod Pałacem i już zaczęło się warcholstwo ze strony ludzi o nieprzytomnych oczach, chowających za pazuchą ulotki obwieszczające, że katastrofę spowodował Tusk z Putinem. A było to jakieś 4 godziny po informacji o katastrofie.
    Andrzej swoich przemyślen nie musi zachowywać dla siebie, jeśli o mnie chodzi, bo mi jego przemyslenia zwisają jak kilo kitu na agrafce - od dawna wiemy, jaką opcję Andrzej reprezentuje, i wiem też, że nigdy się ze sobą nie zgodzimy - szkoda tylko, że tak uparcie dziwnie jakoś zapomina o obrzydliwych, wstrętnych i kłamliwych insynuacjach wychodzących od strony, którą popiera (nie zapominajmy tu o Radiu Maryja, któe w szkalowaniu i oszczerstwach nie ustaje niestrudzenie) a widzi wyłącznie te moje "niesmaczne" zdanie...
    --
    Dzidka
  • paszczakowna1 11.09.10, 22:39
    > że tak uparcie dziwnie jakoś zapomina o obrzydliwych, wstrętnych i
    > kłamliwych insynuacjach wychodzących od strony, którą popiera (nie zapominajmy
    > tu o Radiu Maryja, któe w szkalowaniu i oszczerstwach nie ustaje niestrudzenie)
    > a widzi wyłącznie te moje "niesmaczne" zdanie...

    Ba, o. Rydzyk ni nikt z jego kompanii tu nie pisuje. Jakby pisywał, może by Andrzej i ich objechał, kto wie... Ja tam nie o Twoją wypowiedź mam pretensje (kto jest bez grzechu... i tak dalej), ale o czepianie się Andrzeja bez dania racji (w końcu nie obrażał Ciebie).

    A śmierć jarkacza PIS by raczej długo nie przetrwał, towarzystwo pożarłoby się na amen i rozpadło na fafnaście partyjek. Może by się z tego coś zlepiło, a może nie.
  • andrzej585858 12.09.10, 16:26
    the_dzidka napisała:


    > Andrzej swoich przemyślen nie musi zachowywać dla siebie, jeśli o mnie chodzi,
    > bo mi jego przemyslenia zwisają jak kilo kitu na agrafce - od dawna wiemy, jaką
    > opcję Andrzej reprezentuje, i wiem też, że nigdy się ze sobą nie zgodzimy - sz
    > koda tylko, że tak uparcie dziwnie jakoś zapomina o obrzydliwych, wstrętnych i
    > kłamliwych insynuacjach wychodzących od strony, którą popiera (nie zapominajmy
    > tu o Radiu Maryja, któe w szkalowaniu i oszczerstwach nie ustaje niestrudzenie)
    > a widzi wyłącznie te moje "niesmaczne" zdanie...

    Mogą jak najbardziej zwisać - chcialbym tylko przypomnieć iz wielokrotnie pisałem o tym jak bardzo nie podoba mi się to co wyprawia Radio Maryja i że naprawdę malo to ma wspólnego momentami z przeslaniem ewangelicznym, ale nigdy nie zgodze się tego typu postawą -
    może z laki swojej przypomnisz oburzenie towarzyszące slowom - szkoda że katastrofa nie zdarzyła się dzień wcześniej - oburzenie jak najbardziej słuszne.

    I pytam się czym róznią się powyższe słowa od tych że lepiej by sie stalo jakby zginął JK zamiast LK?
    Pytam się jak w ogole można postawić taką tezę?

    Nie dziwię się gdy takie słowa wypowiada zrozpaczona matka, zona, mąż - tam gdzie ma miejsce osobista tragedia. Mowiny wtedy że za tymi okrutnymi slowami stoi ból, tragedia - ale tutaj?

    Zaznaczam że podobnie reaguję na słowa dotyczące Tuska - to nie ma znaczenia kogo to dotyczy - po prostu takich zdań nie wolno wypowiadać.
  • nessie-jp 11.09.10, 22:17
    > Po jakiemu to? W języku polskim "wymyślać"

    Czy naprawdę trzeba się do tego stopnia czepiać słówek? Przecież widać, że to efekt pomyłki i sklejenia dwóch idiomów (wymyślać komuś od czegoś i wytykać komuś słowa).

    Gdyby była na forum możliwość edycji postów, to można by takie błędy poprawiać na bieżąco. Ale nie ma i nie można poprawiać, a trudno chyba wypisywać do każdego błędu erratę, byleby się nikt nie przyczepił do gramatyki. Przyjmuje się zatem, że interlokutorzy okażą dobrą wolę i pominą przypadkowy błąd, skupiając się na zupełnie jasnym (w tym przypadku) sensie wypowiedzi.

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • black-apple 11.09.10, 23:24
    Nazi grammar podniósł swój "piękny" łeb i poprawił sobie samoocenę krytykując tylko jeden jedyny błąd (przyznaję, waląc siebie boleśnie w pierś, że nauka i posługiwanie się prawie codziennie tym okropnym amerykańskim sprawiła, że coraz częściej popełniam wpadki w polskim), a ignorując przekaz i treść postu. Bo niby po co? Jeśli nie mamy się do czego przyczepić a bardzo chcemy się poczuć lepszym i mądrzejszym, to najłatwiej jest zacząć od gramatyki, ortografii i interpunkcji. Forma, kochani, forma a nie treść!
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • ready4freddy 12.09.10, 21:08
    black-apple napisała:

    > Nazi grammar podniósł swój "piękny" łeb i poprawił sobie samoocenę krytykując t
    > ylko jeden jedyny błąd

    to ja sobie tez poprawie, bo skrytkuje, a raczje skoryguje. "grammar Nazi", nie "Nazi grammar" :) w tym przypadku akurat tresc cierpi, nie forma.
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • black-apple 12.09.10, 21:20
    Spotkałam się z częstym używaniem tej pierwszej formy, ale niech będzie to stare i wysłużone "Grammar nazi". Dziwnym trafem waszmości oczy cierpią tylko z jednej pomyłki, którą wiąże z treścią, kiedy sama treść i przesłanie mojego postów pozostały obojętne. Sytuacja jak z żywcem wzięta z poprzedniej dyskusji o gatunkach muzycznych, gdzie też liczyło się udowodnienie swych racji i - nie bójmy się nazwać tego wprost - czepialstwo kosztem dyskusji. A dyskusja taka piękna i tycząca się bieżących spraw, to nie lepiej się do tego odnieść i błysnąć wiedzą niż tylko manią korygowania rozmówców? :)
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • ready4freddy 12.09.10, 21:31
    alez skad, wcale nie cierpia, ale to chyba dobrze sobie czasem skorygowac nawzajem bledy, each one teach one. tak mi sie wydawalo przynajmniej. nie wiem, czy czesto uzywa sie pierwszej formy, Nazi grammar to po polsku "nazistowska gramatyka", cokolwiek by to mialo byc, natomiast "grammar Nazi" to "gramatyczny nazista", albo "ortograficzny gestapowiec" :) i tu pasuje do Twojego zastosowania. ale to w sumie zamienne, czy kot siedzi na stole, czy stol na kocie...

    i prawde mowiac nie widze odniesienia do poprzedniej dyskusji... ale zrozumialem aluzje: to Ty masz racje, a jak ktos sie nie zgadza, to sie czepia i probuje postawic na swoim. a w tej jakos nie umiem blysnac, najwyrazniej. EOT.
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • black-apple 12.09.10, 21:41
    Niekoniecznie, towarzyszu! Już nie raz mnie tu poprawiono i grzecznie za to dziękowałam, jednak w sytuacji, gdy pada przy tym już złośliwy docinek i to w sytuacji, gdy już jedna osoba z kompletnym pominięciem treści mojego postu wytyka mi błąd, to trudno jest pozostać obojętnym i, sama nie wiem, wdzięcznym? :) Równie dobrze ja mogłabym wytoczyć ciężkie działa przeciwko popełnionym przez ciebie literówkom i błędom, a najlepiej przyczepić się do faktu, że nie korzystasz z polskich literek. I mieć w nosie, co chcesz przekazać i czy twój post zawiera wartościowe treści. Może powinnam? :) Chociaż mnie takie złośliwości nie bawią a satysfakcję większą mam z merytorycznej dyskusji niż z czepialstwa. Błyskaj dalej, może jeszcze zmienię swoje zdanie :) Pozdrawiam!
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • ready4freddy 13.09.10, 18:32
    daruj sobie moze tego towarzysza, dobrze? nie pamietam, abysmy sie jakos stowarzyszali. do polskich literek przyczep sie, jesli wola. od razu mowie, ze pisanie zajmowaloby mi wtedy duzo wiecej czasu, bo posluguje sie nieco inna niz "polska-programisty" klawiatura, i nie zamierzam sobie zawracac glowy ogonkami.
    --
    it's only called paranoia if you can't prove it
  • paszczakowna1 12.09.10, 23:20
    > a ignorując przekaz i treść postu.

    No to teraz powoli i dokładnie wytłumaczę, co miałam na myśli w moim poście, który dotyczył nie tylko formy, ale i treści tego, co napisałaś. Otóż, najwyraźniej nie odróżniasz krytyki wypowiedzi od krytyki osoby, co miało akurat bardzo ładne przełożenie na niechlujną formę wypowiedzi. (Semantyka nie bez powodu jest dzialem logiki.)

    Ataki osobiste pozwolę sobie zignorować. (O proszę, "Nazi grammar podniósł swój "piękny" łeb i poprawił sobie samoocenę" to właśnie jest krytyka osoby, nie wypowiedzi).
  • black-apple 11.09.10, 23:27
    Ciekawe, że hasła o wolności słowa krzyczą najgłośniej ci, którzy chcą innym zamknąć tym usta. Andrzej miał prawo wyrazić swoje zdegustowanie wypowiedzią i zachowaniem Dzidki, ja miałam prawo poradzić mu, żeby unikał tego typu uwag chcąc uniknąć konfrontacji i "mocnych, nie na miejscu" słów, które by na pewno padły.
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • p.aulinka 11.09.10, 19:42
    Nie widze w tym nic "obrzydliwego"
    jak widzisz andrzeju nie masz monopolu na jedynie własną prawdę. Ty uwazasz ze "obrzydliwe" , i fajnie ja że nie i też mam prawo do takiego zdania.

    W sumie reakcja Dzidki - emocjonalna i gwałtowna - jest duzo mnie "obrzydliwa" niz moja :) bo ja z duzym zainteresowaniem i "na zimno" przygladam sie calej sytuacji i uwazam cała szopke jaką robi Kaczyński ca bardzo ciekawe zjawisko socjo-psychologiczno-psychiatryczne :)


    --
    http://images49.fotosik.pl/39/41ab18b70192f498.jpg
  • ssssen 27.09.10, 13:19
    Ja też się pod tym podpisuję. Obaj tam powinni siedzieć.
  • black-apple 10.09.10, 23:21
    Cóż, trudniej im by było zbudować mitologię wokół kłótnika i agresora, który w przeciwieństwie do brata był TYLKO premierem. PiS może bardziej by się otworzył na inne środowiska (i dopuścił do głosu Gołębie czy jak oni się tam zowią) i nie dopuszczono by do szopki z krzyżem i wywołaniem polskiej wojny domowej.
    Tak więc patrząc na to z pewnego punktu widzenia byłoby to dużo lepsze.
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • kaliope3 11.09.10, 12:34
    Poza wszystkim innym "niesmaczne i obrzydliwe"zdanie o "nie tym samolocie" padło już z ust pewnego biskupa tuż po 10kwietnia,więc nie ma co się tak bulwersować
  • tygrys2112 11.09.10, 13:09
    też mnie tamto zbulwersowało.
  • jota-40 12.09.10, 01:22
    Jarosław, jak wiadomo, miał także lecieć tym samolotem. W ostatniej chwili oddał swoje miejsce - nie pamiętam już, komu...
  • black-apple 12.09.10, 01:30
    Z tego, co pamiętam, to zdecydował się zostać w Polsce z powodu chorej matki.
    A oddał miejsce bodajże Gosiewskiemu, ale nie jestem całkowicie pewna.
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • slotna 12.09.10, 02:12
    > A oddał miejsce bodajże Gosiewskiemu, ale nie jestem całkowicie pewna.

    W kwestii Gosiewskiego (a w szerszym spojrzeniu takze wszelakich teorii spiskowych tusko-ruskich) nieodmiennie bawi mnie to: orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9 (tak, tak, "bawi", to obrzydliwe!)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • black-apple 12.09.10, 03:03
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8364021,Zwiazkowcy_popra__obroncow_krzyza___We_wtorek_demonstracja.html?obxx=8364021&order=najnowsze&page=3
    No to będzie zabawa. Do skandowania haseł o obronie krzyża i modlitw dołączą palenie opon i wycie syren. A Jarek z uciechy zaciera ręce, bo znów uda mu się wywołać chaos w kraju.
    --
    When I grow up, I want to be a forester
    Run through the moss on high heels
  • ready4freddy 12.09.10, 21:36
    the_dzidka napisała:

    > Skąd mu się to wzięło, by chwalić Gierka przed obywatelami Sosnowca? Halo!

    z kronikarskiego obowiazku raportuje, ze pokazalismy.. tfu, przeciez ja "w Warszawie", bo poza Polska, glosowalem.. no wiec pokazali mu gdzie sie zgina dziob pingwina, za to Napieralski dostal ponad 20%. ale nie tylko tow. Kaczynienko wpadl na pomysl uwodzenia Zaglebia, pan Fiki Miki w muszce tez sie objawil, co prawda nie chwalil Gierka, ale cos sciemnial, ze wcale nie takie to Zaglebie czerwone. moze maja tego samego stratega :)
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • verdana 12.09.10, 23:43
    Raczej tego samego lekarza.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • nessie-jp 15.09.10, 21:41
    Podczas Festiwalu nauki 22.09 w Warszawie odbędzie się m.in. wykład "O naturze paranoi politycznej":


    Paranoję polityczną definiujemy jako zgeneralizowane przekonanie, że głównym, jeżeli nie jedynym, motorem wydarzeń politycznych są spiski potajemnie uknute przez ugrupowania wrogo nastawione wobec „nas”. W wykładzie przedstawione zostaną wyniki badań prowadzonych w Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Postaramy się udzielić odpowiedzi na następujące pytania: - Czy paranoja polityczna jest chorobą psychiczną lub psychopatologicznym zaburzeniem osobowości? - Na czym polega specyfika paranoi politycznej? Czy różni się od innych form myślenia spiskowego? - Kiedy się zmienia i jaka jest jej geneza? - Czy Polacy są politycznymi paranoikami?




    www.festiwalnauki.edu.pl/node/1586
    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • croyance 17.09.10, 12:47
    Nie jestem totalnie na biezaco z polityka, wiec sie nie wypowiadam, ale mysle, ze miedzy blizniakami jest szczegolna wiez i Jaroslaw Kaczynski zostal przez smierc brata zdestabilizowany w jakis podstawowy, niezrozumialy przeze mnie do konca sposob, jakby nagle zabrano mu czesc tozsamosci. Nie wszystkie blizniaki doswiadczaja takiej wiezi, ale w tym przypadku chyba tak bylo. Bardzo mu wspolczuje i uwazam, ze absolutnie nie nadaje sie w tej chwili ani do pelnienia zadnej funkcji publicznej, ani tez nie mozna brac tego, co mowi, na serio.
    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • lezbobimbo 26.09.10, 19:04
    croyance napisała:
    > Nie jestem totalnie na biezaco z polityka, wiec sie nie wypowiadam, ale mysle,
    > ze miedzy blizniakami jest szczegolna wiez i Jaroslaw Kaczynski zostal przez sm
    > ierc brata zdestabilizowany (...)
    > Bardzo mu wspolczu
    > je i uwazam, ze absolutnie nie nadaje sie w tej chwili ani do pelnienia zadnej
    > funkcji publicznej, ani tez nie mozna brac tego, co mowi, na serio

    Croyance maj loff, on NIGDY sie nie nadawal do pelnienia jakiejkolwiek funkcji publicznej, co udowodnil przykrym eksperymentem jego wladzy premierczej. Nie nadaje sie do rzadzenia swoim wlasnym kapciem, a co dopiero zarzadzanie milionowego kraju. Nie ma nic do zaoferowania nikomu, oprócz checi wlasnej wladzy i dzielenia ludzi na swoich i zuych-obcych.
    Co do stabilizacji emocjonalnej - smierc swego brata usilowal wykorzystac w wyborach, wtedy jakos swietnie umial sie zachowywac stabilnie i wrecz zachecajaco. Dopiero kiedy przegral, to znowu wybucha, opluwa rzad i wola, ze mu brata przeciwnicy polityczni zamordowali..taa.. Wybuchl tez emocjonalnie w 2008, kiedy lud wymiotujacy juz jego swiatlymi rzadami, w podziece wywiózl go na taczkach i zwolnil z premierowania - wtedy sie OBRAZIL na wyborców :D
    Jednym slowem, niech juz opusci scene polityczna, bo nie nadaje sie do tak odpowiedzialnej pracy, niech przejdzie na emeryture i zacznie rzadzic pilotem od telewizora (o ile jego kot mu na to pozwoli).

    --
    Czy zeruje na nieszczesliwych biustach kolezanek czy tez jestem rozsadna? (c) Klymenystra
  • croyance 28.09.10, 19:27
    Bardzo mozliwe, ze masz racje - nie wiem, bo wyjechalam z Polski, jak jeszcze rzadzil Kwasniewski i kompletnie nie sledzilam sceny politycznej. Takze nie czuje sie na silach komentowac politycznych spraw :-/
    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 26.09.10, 19:07
    > Podczas Festiwalu nauki 22.09 w Warszawie odbędzie się m.in. wykład "O natur
    > ze paranoi politycznej"


    A mnie się to jakoś nie podoba, żeby mieszać bieżącą politykę do festiwalu mającego na celu promocję nauki. Dla mnie to wygląda jak tani chwyt ze strony organizatorów, obliczony na zrobienie frekwencji.

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • nessie-jp 26.09.10, 19:16
    > żeby mieszać bieżącą politykę do festiwalu mają
    > cego na celu promocję nauki. Dla mnie to wygląda jak tani chwyt ze strony organ
    > izatorów, obliczony na zrobienie frekwencji.

    Nie odebrałam tego tak -- moim zdaniem jest to raczej próba przybliżenia (w kategoriach naukowych) jakiegoś zjawiska, które w ciągu ubiegłych 20 lat (bo to nie jest żadna nowość!) nam nieustannie towarzyszy i co i rusz wyłazi. Przecież paranoje polityczne to nie jest jakaś sezonowa nowinka, która się akurat TERAZ pojawiła. To się zaczęło z chwilą utworzenia pierwszego rządu...

    A że temat jest rzeczywiście interesujący i budzi rzeczywiste zainteresowanie, to chyba właśnie dobrze? Nie byłoby żadnego sensu robić w ramach festiwalu nauki wykładów, które nikogo nie zainteresują i nijak się nie mają do rzeczywistości.

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • ginny22 26.09.10, 19:51
    Zaraz. Moment. "Paranoja polityczna" - jako zjawisko - powinna być chyba przedmiotem badań politologów, socjologów, stosunkologów międzynarodowych itd. Wszystko to są dyscypliny uniwersyteckie. W czym zatem problem? Że temat atrakcyjny? To chyba jest idea FN, by przyciągać ludzi ciekawymi tematami.
  • ginny22 25.09.10, 19:18
    Prezes kontynuuje: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8424798,Kaczynski_ostro_o_kampanii_prowadzonej_przez__ladne.html
    A najbardziej mnie dziwi, że oni wszyscy - najpierw Jakubiak, a teraz Poncyliusz i Kluzik-Rostkowska - jak Prezes im pluje w twarz, to udają, że deszcz pada. Fenomen jakiś.
  • slotna 25.09.10, 20:07
    > A najbardziej mnie dziwi, że oni wszyscy - najpierw Jakubiak, a teraz Poncylius
    > z i Kluzik-Rostkowska - jak Prezes im pluje w twarz, to udają, że deszcz pada.
    > Fenomen jakiś.

    Orlinski zdiagnozowal to tak:

    (...) Kaczyńskiemu nie zależy na wygrywaniu wyborów. To tylko parlamentarna drobnica, różni Migalscy czy Poncyliusze, kierują się troską o reelekcję.
    Ja tę troskę doskonale rozumiem. Gdybym sam na chwilę wyskoczył z czeluści średniej klasy średniej, żeby choć przez parę lat popławić się w luksusach wyższej średniej - też przerażałaby mnie wizja powrotu szczebelek niżej.
    Nie pamiętam dosłownych słow prezydentowej Kwaśniewskiej pod koniec kadencji jej małżonka, ale w jakimś wywiadzie wspomniała o swej trosce o to, jak się teraz pomieścić na stu metrach (lub podobnej powierzchni - nie pamiętam konkretnej liczby). Poncyliusz z Migalskim stoją przed podobnym problemem, jak tu ułożyć sobie życie po wyborach, kiedy znów trzeba będzie pracować za normalną pensję (choćby zacną).
    Takiego problemu nie mają politycy z bezpośredniego otoczenia Prezesa. Oni dadzą sobie radę nawet po całkowitym wypadnięciu PiS z parlamentu, bo należą do Grupy Trzymającej Nieruchomość, czyli środowiska spółki „Srebrna”.
    Spółka powstała w 1995 roku finalizując własnościowe transformacje związane z uwłaszczania się działaczy Porozumienia Centrum na majątku publicznym. W procesie likwidacji majątku RSW działacze kontrolowanej przez PC fundacji w roku 1991 przejęli majątek „Expressu Wieczornego”, w skład którego wchodziły m.in. atrakcyjnie położone nieruchomości w centrum Warszawy.
    Nie chodzi mi w tej chwili o ocenę samego uwłaszczenia - choć bywało, że Porozumienie Centrum podpisywało umowę ze swoim własnym politykiem, który pilnował interesu publicznego negocjując warunki finansowe ze swoim partyjnym Prezesem. Chodzi mi o stwierdzenie faktu, że w kierownictwie PiS mamy twarde jądro ludzi, których perspektywa pozostania poza parlamentem nie przeraża.
    Nieruchomości pozwoliły im już przecież raz przetrwać okres pozaparlamentarny. Wydawali wtedy ultraniszowy tygodnik „Nowe Państwo”, w którym wierszówkę wyrabiali Cezary Michalski, Piotr Semka, Robert Mazurek, Jan Wróbel, Piotr Zaremba. W IV Rzeczpospolitej ci autorzy odnaleźli lepsze fuchy gdzie indziej, ale kto wie, jak chude czasy jeszcze nadejdą dla prawicowych publicystów?
    Nic więc dziwnego, że stanie wiernie przy Prezesie to także kwestia pragmatycznej kalkulacji. W parlamencie się bywa, nieruchomość się ma. Spółka „Srebrna” zawsze będzie dysponować atrakcyjnymi etatami, bo jak nie zasiadanie w radzie to redagowanie biuletynu.
    Wobec przyszłości PiS jestem więc skrajnym optymistą (w sensie - optymisty lewicowego). Prezes będzie obierać coraz bardziej szalony kierunek, a ludzie w jego otoczeniu będą mu potakiwać, bo wykluczenia z Grupy Trzymającej Nieruchomość będą się bali bardziej niż wypadnięcia z parlamentu.
    Stronnictwo Demokratyczne pokazało przecież, że brak reprezentacji w parlemencie to drobiażdżek dla partii mającej atrakcyjnie położone nieruchomości. Pisowskim „liberałom” proponuję więc już teraz ćwiczenia z „mieszczenia się na stu metrach”.
    poniedziałek, 06 września 2010, wo

    wo.blox.pl/2010/09/Grupa-Trzymajaca-Nieruchomosc.html
    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • anutek115 25.09.10, 21:11
    ginny22 napisała:

    > A najbardziej mnie dziwi, że oni wszyscy - najpierw Jakubiak, a teraz Poncylius
    > z i Kluzik-Rostkowska - jak Prezes im pluje w twarz, to udają, że deszcz pada.
    > Fenomen jakiś.

    To żaden fenomen. Oni są jak rzeka - nie, że głębocy tacy, ale że trudno ich oderwać od koryta. Owszem, w wypadku Kluzik-Rostkowskiej to mnie dziwi... ale nie umiem tego inaczej wytłumaczyć, bo to kobieta p[od każdym innym względem rozsądna.

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • verdana 25.09.10, 21:43
    Cóz, mnie to nie dziwi. Są bowiem osobowości charyzmatyczne, ktorych charyzma jest nie do pojecia dla nie-wyznawców.
    Hitlera, Mussoliniego czy Satalina też kochali współpracownicy, kochali - nawet czasem po pobycie w więzieniu...
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • ginny22 25.09.10, 21:49
    To chyba to. Bo ja to WIEM, ale nie rozumiem.
  • jota-40 25.09.10, 22:05
    Co do Kluzik-Rostkowskiej - mam pewną teorię: taka mianowicie, że jest to kobieta lojalna do bólu i uczciwa. Tak, tak. Tak ją właśnie postrzegam (tadam!... zabrzmiały trąbki i wjechała kawaleria amerykańska na białych koniach!).
    Mam wrażenie, że ona ocenia stan Prezesa całkiem trzeźwo, natomiast nie bardzo jej wypada zrobić w tym momencie w tył zwrot. Będzie trwała przy boku, chyba, że zostanie wyrzucona.
    Bardzo ją szanuję. Jest dla mnie przykładem - jednym z bardzo niewielu - porządnego, pracowitego urzędnika państwowego: taki był Stasiak, Bączkowski i zapewne kilku innych...
  • verdana 25.09.10, 22:09
    Ona była "od zawsze" zaprzyjaźniona z Kaczyńskimi. Być moze uwaza, ze teraz nie wypadka opuszczać chorego człowieka?
    Bo inaczej tego sobie nie wytłumaczę.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • nessie-jp 25.09.10, 22:11
    ota-40 napisała:

    > Co do Kluzik-Rostkowskiej - mam pewną teorię: taka mianowicie, że jest to kobie
    > ta lojalna do bólu i uczciwa.

    Ja też tak to widzę.

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • verdana 26.09.10, 18:16
    Po ostatnim wywiadzie już wiem - zwariował.
    Byl w czasie kampanii na prochach i od razu zupełnie inny człowiek. Nie trzeba było przerywać tak skutecznej kuracji. Żeby nie było, piszę zupełnie serio.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • nessie-jp 26.09.10, 18:45
    verdana napisała:

    > Po ostatnim wywiadzie już wiem - zwariował.

    A co było w ostatnim wywiadzie? Mogłabyś pokrótce streścić? Bo ja nie mogę tego czytać -- po prostu blokuję tego pana jak trolle forumowe... :/

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • kaliope3 26.09.10, 18:51
    Chodzi o to że,jak wyznał,sam nakłaniał Ziobrę by sposób prowadzenia kampanii publicznie krytykował?Bo właśnie coś takiego padło w jednym z ostatnich wywyiadów,ale może jest świeższa rewelacja.
  • anutek115 26.09.10, 18:59
    kaliope3 napisała:

    > Chodzi o to że,jak wyznał,sam nakłaniał Ziobrę by sposób prowadzenia kampanii p
    > ublicznie krytykował?Bo właśnie coś takiego padło w jednym z ostatnich wywyiadó
    > w,ale może jest świeższa rewelacja.

    Nie jestem pewna, może jest coś jeszcze nowszego, ale chyba chodzi o ten rojący się od następujących stwierdzeń:
    " Uznaję jego wybór, bo uznaję reguły demokracji. Wygrał wybory, a nie mam żadnych podstaw by sądzić, że zostały one sfałszowane. Natomiast w żadnym razie nie podam mu ręki".

    "Myślę, że Kościół jest w tej chwili karany przez establishment za to, że większość duchowieństwa była - jak się zdaje - po mojej stronie w kampanii prezydenckiej. Establishment chce powiedzieć Kościołowi: „Nie macie prawa być po stronie naszych przeciwników”. Może niektórzy biskupi po prostu bardziej obawiają się takiej kampanii? Cała sprawa to była przemyślana prowokacja".

    "Mam niewielkie zaufanie do intelektu pana Komorowskiego, więc nie bardzo wiem, co chciał w ten sposób zrobić".

    Całość chyba jutro w "Newsweeku", ale nie sądzę, bym przebrnęła, bo już jakiś czas temu zrezygnowałam z prób przedarcia się przez strumień myśli prezesa.

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • kaliope3 26.09.10, 19:08
    " Uznaję jego wybór, bo uznaję reguły demokracji. Wygrał wybory, a nie mam żadnych podstaw by sądzić, że zostały one sfałszowane. Natomiast w żadnym razie nie podam mu ręki".
    A to ciekawa zmiana.Jeszcze niedawno grzmiał wraz ze swoim zapleczem,ze przy wyborach doszło do jakichś podłych manipulacji głosami i że obecnie nam panujący nieuczciwie zdobył tron;)
  • ginny22 26.09.10, 19:51
    Ba, 4 lipca chwilę po 20 sugerował, by patrzeć komisjom wyborczym na ręce...
  • nessie-jp 26.09.10, 20:09
    ginny22 napisała:

    > Ba, 4 lipca chwilę po 20 sugerował, by patrzeć
    > komisjom wyborczym na ręce...

    Mało tego, pojawiły się wypowiedzi wprost oskarżające o fałszerstwo (np. słynna pani "mąż zaufania" PiS-u, która oświadczyła, że ona nie wierzy w taki wynik wyborów, bo "podejrzanie" dużo młodych ludzi w Warszawie głosowało na podstawie upoważnienia z innego miejsca zamieszkania...)

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • ginny22 26.09.10, 20:17
    Kwiiiik. Owa żona zaufania jakoś mi umknęła, a boska. Faktycznie, to niesamowite, że w Warszawie są zamiejscowi studenci :P
    <Sama zostałam dopisana do warszawskiej listy wyborców, czy łapię się na bycie ZUEM?>
  • ready4freddy 27.09.10, 13:40
    ja tez chyba z warszawskiej, ale nie dlatego, ze "Zaglebie zawsze z Legia", tylko ambasady/konsulaty to chyba stoleczna lista :)
    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
  • meg_mag 27.09.10, 14:55
    tak

    a propos Legii, to niezmiennie chodzi mi po glowie pewna piosenka, ktora kibice Wisly spiewaja... ;)
    --
    przysiądę Ci na kołdrze i w żagle z prześcieradła otulę Twoje sny:)
  • ready4freddy 29.09.10, 12:29
    no wlasnie, kiedys nawet chcialem glosowac w parlamentarnych, na tego goscia z PSL od GaduGadu (chociaz nie przepadam ani za jednym, ani za drugim :))) wlasnie ze stolecznej listy.


    hyhy, pewnie jakas wesola ta piosenka :) ale patrz: o Legii spiewaja, a o Zaglebiu sie boja, hahaha :))) eee, nie znam sie na tym :)

    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
  • meg_mag 29.09.10, 14:21
    nie boj, nie boj, Zaglebie tez do tej piosenki podchodzi ;) jak nic ;)
    --
    przysiądę Ci na kołdrze i w żagle z prześcieradła otulę Twoje sny:)
  • nessie-jp 29.09.10, 18:09
    > <Sama zostałam dopisana do warszawskiej listy wyborców, czy łapię się na by
    > cie ZUEM?>

    Tylko wtedy, jeśli głosowałaś przeciwko PiS :)

    Owa pani mąż beztrosko i bez żadnej refleksji złamała zasadę, że wybory są tajne -- wprost powiedziała, że to musi być oszustwo, że wszyscy ci ludzie z zaświadczeniami głosowali na Komorowskiego!

    Gdyby głosowali z zaświadczeniami na Kaczyńskiego, to rzecz jasna nie byłoby to oszustwo ;)


    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • paszczakowna1 02.10.10, 13:45
    > Owa pani mąż beztrosko i bez żadnej refleksji złamała zasadę, że wybory są tajn
    > e -- wprost powiedziała, że to musi być oszustwo, że wszyscy ci ludzie z zaświa
    > dczeniami głosowali na Komorowskiego!

    Owa pani mąż (IMO to powinna być "niewiasta zaufania") wygaduje głupoty, bo nie ma żadnej moznosci stwierdzenia, kto jaką kartę do głosowania wrzucił - chyba że sama osobiście tym z zaświadczeniami wystrzygała karty w ząbki. (Wzglednie, że w owej komisji byly wylacznie glosy na Komorowskiego, to wtedy faktycznie, taki logiczny wniosek mozna wysnuc.)
  • andrzej585858 28.09.10, 20:20
    verdana napisała:

    > Po ostatnim wywiadzie już wiem - zwariował.
    > Byl w czasie kampanii na prochach i od razu zupełnie inny człowiek. Nie trzeba
    > było przerywać tak skutecznej kuracji. Żeby nie było, piszę zupełnie serio.

    Czy to nie jest opinia na wyrost?
    Czy to co dzieje się wokół śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej nie zakrawa na kpinę? A nie mamy przecież podejrzewam nawet 10% porcent tej wiedzy jaka posiada JK na ten temat. Czy mozna dziwić się że poczucie bezradności może wpływac na takie a nie inne wypowiedzi?
    Zwłaszcza na niesłychaną wręcz interpretację własnych słów " Jaki prezydent taki zamach" wypowiedzianą swego czasu przez ówczesnego marszałka Sejmu p. Komorowskiego którą to wypowiedź dzisiaj juz jako prezydent interpretuje jako skierowaną do prezydenta Gruzji i były to słowa podyktowane troską o pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
    Tutaj link do owej kuriozalnej wypowiedzi:
    www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/komorowski--nadal-wyciagam-reke-na-zgode-do-jaroslawa-kaczynskiego,65256,1
    Swoją drogą trzeba mieć tupet aby nazywac takie wypowiedzi wyciąganiem ręki do zgody.

    I taka wypowiedź przechodzi bez echa - naprawdę przestaję się dziwić dla brata bliźniaka że reaguje tak a nie inaczej.
    Inna sprawa że powinien rzeczywiście dać sobie spokój z polityką i działać jako osoba prywatna. Wtedy jego słowa o tym że nie poda ręki byłyby inaczej odczytywane a tak niestety szkodzi zarówno partii jak i sprawia przykrość ludziom którzy na niego głosowali.

    Także i dla mnie.
  • slotna 28.09.10, 20:40
    > Czy to co dzieje się wokół śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej nie zakr
    > awa na kpinę?

    Nie.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • verdana 28.09.10, 20:50
    Skoro JK posiada wiedzę tajemną na temat katastrofy, to mogłby sie nią podzielić. Skoro sie nie dzieli - to albo nie chce (ciekawe dlaczego), albo takowej nie posiada.
    Śledztwo jak śledztwo. Po kazdej katastrofie się slimaczy. Póki nie wyjdzie na jaw prawda - czyli zamach - wielu zwolenników JK nigdy nie przyzna, ze jest prowadzone w miarę normalnie.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • andrzej585858 28.09.10, 21:01
    verdana napisała:

    > Skoro JK posiada wiedzę tajemną na temat katastrofy, to mogłby sie nią podzieli
    > ć. Skoro sie nie dzieli - to albo nie chce (ciekawe dlaczego), albo takowej nie
    > posiada.

    Tutaj nie potrzeba żadnej wiedzy tajemnej. Żaden z polityków z tzw. pierwszej ligi nigdy nie mowi tego co tak naprawdę wie - przykład? - sprawa tajnych więzień CIA w Polsce. Wszyscy nasi politycy - niezaleznie od opcji zaprzeczali ich istnieniu,

    > Śledztwo jak śledztwo. Po kazdej katastrofie się slimaczy. Póki nie wyjdzie na
    > jaw prawda - czyli zamach - wielu zwolenników JK nigdy nie przyzna, ze jest pro
    > wadzone w miarę normalnie.

    Śledztwo od strony formalnej - jak najbardziej. Tutaj chyba nikt nie ma nic do zarzucenia prokuratorom. Pracuja na takim materiale jaki mają. Tutaj chodzi o sferę polityczną - przypomnę słowa o przekopaniu ziemi na pół metra w głąb, o nalezytym zabezpieczeniu wszystkich śladów, o wspanialej współpracy z Rosjanami etc. etc.
  • slotna 28.09.10, 21:52
    > Tutaj nie potrzeba żadnej wiedzy tajemnej. Żaden z polityków z tzw. pierwszej l
    > igi nigdy nie mowi tego co tak naprawdę wie - przykład? - sprawa tajnych więzie
    > ń CIA w Polsce. Wszyscy nasi politycy - niezaleznie od opcji zaprzeczali ich is
    > tnieniu,

    Jesli to prawda, to dokumenty zostaly zniszczone!!!

    ...ja przepraszam, ja mam czkawke :D:D:D:D

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • verdana 28.09.10, 23:22
    Cyli uważasz, ze JK WIE, co się stało w Smoleńsku, wie, dlaczego zginął jego ukochany brat, ale z przyczyn politycznych to ukrywa?
    To byłby najlepszy argumnent przeciw JK jaki slyszałam kiedykolwiek.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • nessie-jp 28.09.10, 23:26
    > Cyli uważasz, ze JK WIE, co się stało w Smoleńsku, wie, dlaczego zginął jego uk
    > ochany brat, ale z przyczyn politycznych to ukrywa?

    No pewnie, że wie i ukrywa.

    Bo jeśli przyzna, że wie, że wypędził brata w najgorszą pogodę samolotem na zadupie, wie, że brat jak zwykle się spóźnił i narobił zamieszania, że otoczenie brata jak zwykle ponaciskało na pilotów, doszło do ogólnego burdelu i decyzji, że zamiast wracać do domu, lądujemy mimo wszystko, wskutek czego samolot rymnął o ziemię i zginęło mnóstwo niewinnych ludzi -- to będzie to ogromny cios dla kariery politycznej Jarosława...

    Alternatywnie, Jarosław tego nie wie, wie natomiast, że swoje wie, ale nie ma dowodów, ale to, że nie ma dowodów, to rzecz jasna najlepszy dowód na to, że ma rację, nieprawdaż...

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • slotna 29.09.10, 00:25
    > Alternatywnie, Jarosław tego nie wie, wie natomiast, że swoje wie, ale nie ma d
    > owodów, ale to, że nie ma dowodów, to rzecz jasna najlepszy dowód na to, że ma
    > rację, nieprawdaż...

    No przeciez mowie, to byl tak zarabisty spisek, ze ukryto wszystkie slady, jakie moglyby naprowadzic na to, ze to byl spisek. Przeciez to jest oczywiste. Gdyby to nie byl spisek, nikt by sobie nie zawracal glowy ukrywaniem sladow i na pewno by jakies byly!

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • nessie-jp 29.09.10, 00:39
    Swoją drogą, to na dekady całe będzie nasze Roswell i zabójstwo Kennedy'ego w jednym :)

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • croyance 29.09.10, 13:48
    W Anglii do tej pory uprawia sie spekulacje na temat smierci 'krolowej serc' Diany, rzekomo zamordowanej przez MI5 ...
    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • paszczakowna1 29.09.10, 00:56
    > Bo jeśli przyzna, że wie, że wypędził brata w najgorszą pogodę samolotem na zad
    > upie, wie, że brat jak zwykle się spóźnił i narobił zamieszania, że otoczenie b
    > rata jak zwykle ponaciskało na pilotów, doszło do ogólnego burdelu i decyzji, ż
    > e zamiast wracać do domu, lądujemy mimo wszystko, wskutek czego samolot rymnął
    > o ziemię i zginęło mnóstwo niewinnych ludzi -- to będzie to ogromny cios dla ka
    > riery politycznej Jarosława...

    IMHO nie chodzi o kalkulację polityczną, to klasyczne przeniesienie. On nie może dopuścić do siebie myśli o naturalnych przyczynach katastrofy, bo wtedy musiałby przyznać się do własnej cząstki odpowiedzialności za to. A do tego nie jest zdolny. "Uwierzy" w każdy nonsens i każdy nonsens powie (próbki z tutką-bombowcem już mieliśmy).
  • nessie-jp 29.09.10, 01:32
    > IMHO nie chodzi o kalkulację polityczną, to klasyczne przeniesienie. On nie moż
    > e dopuścić do siebie myśli o naturalnych przyczynach katastrofy, bo wtedy musia
    > łby przyznać się do własnej cząstki odpowiedzialności za to.

    Poważnie mówiąc, oczywiście masz 100% racji. To jest bardzo smutna, bardzo niezdrowa metoda radzenia sobie z tą tragedią, niestety również bardzo typowa.

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • anutek115 29.09.10, 04:48
    paszczakowna1 napisała:

    > IMHO nie chodzi o kalkulację polityczną, to klasyczne przeniesienie. On nie moż
    > e dopuścić do siebie myśli o naturalnych przyczynach katastrofy, bo wtedy musia
    > łby przyznać się do własnej cząstki odpowiedzialności za to. A do tego nie jest
    > zdolny. "Uwierzy" w każdy nonsens i każdy nonsens powie (próbki z tutką-bombo
    > wcem już mieliśmy).

    Zgadzam się z każdym słowem. Wszystko jest lepsze, niż uwierzyć, że to była po prostu katastrofa lotnicza, a już dopuścić do siebie myśl o częściowej moralnej (ulubione słowo prezesa, w odniesieniu do innych, rzecz jasna) odpowiedzialności, to juz zdecydowanie za dużo,

    >Ale rozumiem, Andrzeju, że te banialuki to Kaczyński plecie wyłącznie dla zmylenia >
    >przeciwnika?

    Nie. To dlatego, że głupie, krzywdzące i obraźliwe rzeczy mówi tylko ta druga strona. Prezes jest zaślepiony bólem/ma wiedzę/dał się ponieść chwili, ale na pewno, na pewno nie ma złej woli, nie jest zacietrzewiony, nie ma zamiaru nikogo świadomie obrażać i nie zdarza mu się mówić rzeczy głupich.

    Ech...

    --
    anutek115.gallery.ru

    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • paszczakowna1 29.09.10, 12:41
    > Nie. To dlatego, że głupie, krzywdzące i obraźliwe rzeczy mówi tylko ta druga s
    > trona. Prezes jest zaślepiony bólem/ma wiedzę/dał się ponieść chwili, ale na pe
    > wno, na pewno nie ma złej woli, nie jest zacietrzewiony, nie ma zamiaru nikogo
    > świadomie obrażać i nie zdarza mu się mówić rzeczy głupich.

    To nawet nie o to chodzi. Jak Kaczyński mówi, dajmy na to, że Tusk jest zbrodniarzem z krwią na rękach, to mnie osobiście to nie rusza. (Co być może źle o mnie świadczy, ale tak mam mózg zbudowany.) To jest opinia, opinie można mieć różne.

    Jak ktoś po tym mówi, że "głupie, krzywdzące i obraźliwe rzeczy mówi tylko ta druga strona", to też tylko wzruszę ramionami. To też jest opinia, opinie można mieć różne.

    Natomiast jeśli Kaczyński wygaduje nonsensy sprzeczne z namacalnymi faktami (jak konstrukcja Tupolewów), historią awiacji i prawami fizyki, i ktoś jest po tym przekonany, że on ma jakaś specjalną wiedzę nt przyczyn katastrofy, której nie ujawnia, to już nie mogę wstrzymać. Nic mnie tak nie rusza, jak zaprzeczanie faktom i brak elementarnej logiki.
  • paszczakowna1 29.09.10, 01:08
    > Skoro JK posiada wiedzę tajemną na temat katastrofy, to mogłby sie nią podzieli
    > ć.

    Ależ się podzielił, nie śledzisz wiadomości:

    "trzeba odpowiedzieć na pytanie, dlaczego bombowiec, bo Tu-154 to przecież przerobiony bombowiec, który spada bez rozbijania z 80 metrów (...), w tym wypadku się kompletnie rozsypał". Według szefa PiS "ze względu na szczególnie silną konstrukcję, ten samolot powinien pościnać drzewa i sobie poradzić""

    Skąd natomiast Kaczyński wziął tajemną wiedzę, że a) Tu-154 to przerobiony bombowiec (do tej pory wszyscy myśleli, że Tu-154 to konstrukcja od podstaw na wzór Boeinga 727 i Hawker Siddeley Trident, do tupolewów-bombowców zgoła niepodobna), b) bombowce w ogóle są optymalizowane do spadania bez rozbijania z 80 metrów i ścinania drzew, tym się nie podzielił.

    Ale rozumiem, Andrzeju, że te banialuki to Kaczyński plecie wyłącznie dla zmylenia przeciwnika?
  • slotna 29.09.10, 01:18
    > Skąd natomiast Kaczyński wziął tajemną wiedzę, że a) Tu-154 to przerobiony bomb
    > owiec (do tej pory wszyscy myśleli, że Tu-154 to konstrukcja od podstaw na wzór
    > Boeinga 727 i Hawker Siddeley Trident, do tupolewów-bombowców zgoła niepodobna
    > ), b) bombowce w ogóle są optymalizowane do spadania bez rozbijania z 80 metrów
    > i ścinania drzew, tym się nie podzielił.

    Ja wiem skad nie wzial: z ksiazek. Wlasnie to powiedziala Jakubiak u Moniki Olejnik zaraz po tym, jak jej zrobili kuku. Ze to jest prawdziwa wiedza, ale nie wiedza, ktora mozna znalezc w ksiazkach. Juz taka specyfika tego kraju przez wieki, ze najlepsze jest lotnictwo alternatywne.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • andrzej585858 02.10.10, 12:17
    paszczakowna1 napisała:

    >
    > Ale rozumiem, Andrzeju, że te banialuki to Kaczyński plecie wyłącznie dla zmyle
    > nia przeciwnika?

    Dlaczego plecie podobne banialuki? Tego to chyba nikt nie jest w stanie zrozumieć i jest to na pewno argument za tym aby wypowiadał je jako osoba prywatna a nie polityk - głównie dlatego że krzywdzi ludzi z swojego otoczenia.

    Natomiast pisząc o posiadaniu wiedzy z którą na pewno nie podzieli sie z społeczeństwem, mialem na myśli tego typu wiedzę jaką posiadają politycy będący na szczycie władzy. Żaden z nich - ani Kaczyński, ani Tusk, ani Kwasniewski nigdy nie powie wszystkiego co wie w danej sprawie.
    Podałem przykład tajnych więzień CIA w Polsce - czy któryś z polityków niezaleznie od opcji wypowiedział się publicznie na ten temat? Nie - i najprawdopodobniej nigdy nie dowiemy się prawdy.

    To, że śledztwo smoleńskie toczy się wbrew zapewnieniom o wszechstronnej pomocy Rosjan - przykład - musiało minąć pół roku aby polscy archeolodzy mogli w koncu wyjechać, a przecież w ciągu tygodnia mieli dostac pozwolenie itd., itp. - a podejrzewam że to sa tylko nieliczne fakty które możemy poznać.

    Pewnie - najłatwiej powiedzieć - przecież to teoria spiskowa, rusofobia itd. Coraz bardziej zaczyna to przypominać śledztwo w sprawie porwania i zamordowania Olewnika. Ciekawe, ile osób okresliło uparcie dobijającego sie o prawdę ojca jako oszołoma?

    JK mowi banialuki, i to ostatnio często, ale może nie wszystko w tym co mowi jest całkiem bezpodstawne.
    Owszem, wolałbym aby było bezpodstawne - tylko że coraz częściej mam obawy że znowu trzeba będzie czekać lata aby poznać wszystkie szczegóły, a byc może też nigdy ich nie poznamy.
  • kai_30 02.10.10, 12:46
    > Podałem przykład tajnych więzień CIA w Polsce - czy któryś z polityków niezalez
    > nie od opcji wypowiedział się publicznie na ten temat? Nie - i najprawdopodobni
    > ej nigdy nie dowiemy się prawdy.

    No właśnie - żaden się na ten temat nie chciał wypowiadać. A Kaczyński mówi: "wiem, ale nie powiem", podsyca nastroje spiskowe, sugeruje, że zna różne tajemnice, które jasno dowodzą czegośtam (a potem się okazuje, np, że ta tajemnica to przerobiony bombowiec). To różnica. Uczciwie jest albo milczeć, jeśli z różnych względów nie chce się zdradzać tajemnic, albo - skoro się powiedziało A, wyrecytować alfabet do końca, z podaniem źródeł wiedzy, a nie wypowiadać się z poczuciem wyższości i lekceważyć maluczkich, którzy sekretów nie znają.


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/qb3cepok7vc1e71l.png
  • dakota77 02.10.10, 14:31
    O tym, ze to sa banialuki wie kazdy, kto ma cien zdrowego rozsadku i kazdy, kto, nawet jesli nam ekspertem lotniczym nie jest, potrafi zaufac wiedzy kogos, kto takim ekspertem jest.
    Poziom glupoty tego, co prezes K. mowil o przebiegu wypadku wolal o pomste do nieba.
    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • slotna 26.09.10, 18:54
    Hm. Ale czy uczciwy czlowiek trwa w takim bagnie, czy nie powinien raczej jak dziecko krzyknac, ze cesarz jest nagi?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • nessie-jp 26.09.10, 20:14
    slotna napisała:

    > Hm. Ale czy uczciwy czlowiek trwa w takim bagnie, czy nie powinien raczej jak d
    > ziecko krzyknac, ze cesarz jest nagi?

    Wydaje mi się, że ona po prostu nie może teraz odejść od gołego króla, musi stać obok i się wstydzić, bo nie wypada opuścić chorego, odartego z szat człowieka właśnie teraz.

    O ile mnie pamięć nie myli (nie śledzę mediów), Kluzik-Rostkowska się specjalnie nie udziela, nie występuje, nie reprezentuje -- ale też po prostu nie odwraca się plecami do przegranego nagusa.

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • slotna 26.09.10, 20:22
    > Wydaje mi się, że ona po prostu nie może teraz odejść od gołego króla, musi sta
    > ć obok i się wstydzić, bo nie wypada opuścić chorego, odartego z szat człowieka
    > właśnie teraz.

    Rozumiem, ale nie popieram. Trzeba bylo odejsc wczesniej. Nie, nie jestem w stanie wykrzesac z siebie cienia sympatii dla nikogo z tamtej strony. Slepi ni glusi nie sa, sami sobie winni.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • verdana 26.09.10, 21:03
    Nie, tak politycy nie działaja.
    Po prostu wielbiciele Kaczora nadl mu wierzą, a przede wszystkim go kochają. dziwne, ale prawdziwe.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • nessie-jp 02.10.10, 15:58
    Właśnie straciłam resztkę szacunku do tej pani. Plują jej w twarz, a ona nawet nie udaje, że deszcz pada, ona się radośnie uśmiecha...

    www.tvn24.pl/12690,1675089,0,1,kaczynski-zly-na-ladne-buzie,wiadomosc.html

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • slotna 02.10.10, 16:14
    > Właśnie straciłam resztkę szacunku do tej pani. Plują jej w twarz, a ona nawet
    > nie udaje, że deszcz pada, ona się radośnie uśmiecha...

    Albo jednak grupa trzymajaca nieruchomosc, to sluszna diagnoza (wtedy mozna ja zrozumiec), albo naprawde kocha prezesa bezrefleksyjna miloscia i... wtedy mozna ja zrozumiec ;)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • paszczakowna1 02.10.10, 16:26
    > Albo jednak grupa trzymajaca nieruchomosc, to sluszna diagnoza

    Wiesz, masz łeb. Nie kojarzylam pani K-R z PC, a tu proszę (za Wikipedią):

    W 1992 była kierownikiem działu reportażu miesięcznika "Konfrontacje". W tym samym roku rozpoczęła pracę w "Expressie Wieczornym" (jego redaktorem naczelnym był ówczesny poseł Porozumienia Centrum Andrzej Urbański), gdzie była m.in. zastępcą kierownika działu krajowego i reportażu oraz kierownikiem działu reportażu. W trakcie swojej kariery dziennikarskiej zajmowała się m.in. dziennikarstwem śledczym, była również korespondentką zagraniczną (w tym w Bośni i Czeczenii).

    Od 1996 pracowała jako dziennikarz działu krajowego i politycznego tygodnika "Wprost". Od 2000 kierowała działem gospodarczym tygodnika "Nowe Państwo".

    Ale babka powinna wyzej mierzyć, obecnie jest popularna i rozpoznawalna, jak pisalam, w PO by ją z pocałowaniem reki powinni przyjąc (jesli trochę rozumu mają).
  • slotna 04.11.10, 21:16
    > Ale babka powinna wyzej mierzyć, obecnie jest popularna i rozpoznawalna, jak pi
    > salam, w PO by ją z pocałowaniem reki powinni przyjąc (jesli trochę rozumu mają
    > ).

    Ale PO kiedys zniknie, a ona jeszcze troche przed soba ma, nie? Coz, sama czasem, w chwilach desperacji, zaluje, ze zerwalam kontakt z moim ojcem, bo owszem, troche bym sie wstydu najadla, troche upokorzen, ale ciepla posadka zawsze by sie znalazla.

    Oraz ja tam sie wcale przy tym nie upieram, jest mi dokladnie wszystko jedno, czy to glupota, chciwosc czy lojalnosc.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • pieranka 05.11.10, 15:26
    No i poleciała Kluzik-Rostkowska, trzeba przyznać, że w tym szaleństwie Prezesa jest metoda
  • kaliope3 05.11.10, 15:36
    Myślę,że nie bez znaczenia jest tu wczorajsza rozmowa Kluzik-Rostkowskiej z Olejnik, która próbowała podejść K-R z każdej strony żeby usłyszeć coś konkretnego. K-R się długo nie dawała,ale w końcu wymknęło jej się,że się w sejmie budżetem (jakimś konkretnym,nie pamiętam szczegółów) nie może zająć bo na tapecie są bez przerwy wewnętrzne roztrząsania kto kogo lubi, kto jest cacy ,a kto be (to moja interpretacja).Ciekawe czy Poncyljusz,który już oficjalnie skrytykował decyzję usunięcia koleżanki będzie następny ,czy jednak jest dla prezesa trochę cenniejszy.
  • ginny22 05.11.10, 16:18
    Na razie poleciała jeszcze Jakubiak. Poncyliusz pewnie będzie następną razą.
  • paszczakowna1 05.11.10, 21:22
    > Na razie poleciała jeszcze Jakubiak. Poncyliusz pewnie będzie następną razą.

    Może zachowają Poncyliusza na później, i wywalą go przed parlamentarnymi? Musi w końcu i przerżnięcia tych być ktoś winny.
  • pieranka 05.11.10, 22:26
    Ale dlaczego ma sie dac wywalac, ten Poncyliusz?
    Dlaczego on tam jeszcze siedzi?
    Tez jest w Grupie Trzymajacej Nieruchomosc?
    Masochista?
    Mieso armatnie?
    Taka sobie seria pytan bez odpowiedzi
  • kkokos 05.11.10, 23:12
    a ja myślę, że gdyby to samo, co kluzik mówił jakiś facet, nie poleciałby.
    kluzik, kobieta, co miała być ładną paprotką, wyobraziła sobie, że ma prawo myśleć i jeszcze mówić to, co myśli - ergo jej wina jest podwójna. a jakubiak poleciała przy okazji - ktoś, nie wiem kto, jej po prostu nie lubił i poszedł za ciosem
  • andrzej585858 06.11.10, 10:24
    Niestety - jak widać Kaczyński nie ma europejskich manier, gdyż wtedy obie panie zostałyby usunięte w jedwabnych rękawiczkach - tak jak zostali usunięci Olechowski i Płażyński, oraz z innej europejskiej partii Miller i Oleksy.
    No ale Tusk - to mąż stanu a Kaczyński - to prosto cham jakiś.
    Teraz pewnie posypią się gremialnie wyrazy współczucia oraz potępienia.

    Ciekawe, dlaczego wcześniej w odniesieniu do innych osób tak nie było?
  • ding_yun 06.11.10, 13:51
    andrzej585858 napisał:

    > Niestety - jak widać Kaczyński nie ma europejskich manier, gdyż wtedy obie pani
    > e zostałyby usunięte w jedwabnych rękawiczkach - tak jak zostali usunięci Olech
    > owski i Płażyński, oraz z innej europejskiej partii Miller i Oleksy.
    > No ale Tusk - to mąż stanu a Kaczyński - to prosto cham jakiś.
    > Teraz pewnie posypią się gremialnie wyrazy współczucia oraz potępienia.
    >
    > Ciekawe, dlaczego wcześniej w odniesieniu do innych osób tak nie było?

    Usuwanie politycznych konkurentów w białych rękawiczkach w ramach zakulisowych walk a robienie pokazowych "czystek" to są jednakowoż dswój wie różne rzeczy. W pierwszym wypadku chodzi o pozbycie się groźnych konkurentów w możliwie dyskretny sposób, w drugim li i jedynie o demonstrację władzy i pokazanie kto tu rządzi. Nie mówię, że któraś z tych gierek jest lepsza, zwracam tylko uwagę, że mają inny cel więc nic dziwnego, że wywołują też różne reakcje. Kaczyński kreuje "ostry" wizerunek IMHO bardzo świadomie, więc oczywiste jest, że nikt nie będzie traktował go jak dyplomaty. On sam sobie zresztą tego ewidentnie nie życzy.
  • paszczakowna1 06.11.10, 14:04
    > Teraz pewnie posypią się gremialnie wyrazy współczucia oraz potępienia.
    >
    > Ciekawe, dlaczego wcześniej w odniesieniu do innych osób tak nie było?

    1. Do kogo jest to zapytanie skierowane? Jeśli do forumowiczek, to skąd, Andrzeju, wiedza o tym, co wyrażały w roku 2003 (gdy z PO odszedł Płażyński - odszedł, przypominam, nie został usunięty), gdy chyba żadna z nich nie wypowiadała się na forum gazety (o ile w ogóle forum gazety wtedy istniało)? Siedem lat to kupa czasu. A ja na przykład nic nie wyrażałam, bo siedziałam wtedy w Norwegii, i PO miałam w nosie, SLD ditto.

    2. Trudno komentować coś, co nie zaszło. "Gremialnie wyrazy współczucia oraz potępienia" jakoś się tu nie posypały, i się na nie nie zanosi.

    A tak bardziej merytorycznie, to co, uważasz, że Kaczyński postąpił słusznie i z korzyścią dla Polski?
  • andrzej585858 06.11.10, 14:50
    paszczakowna1 napisała:

    >
    > A tak bardziej merytorycznie, to co, uważasz, że Kaczyński postąpił słusznie i
    > z korzyścią dla Polski?

    Miał na myśli interes swojej partii i miał prawo tak postąpić. Czy postąpił słusznie? - nie wiem.
    Ja w każdym bądź razie wolę jasne i wyraźne decyzje niż zakulisowe gierki które w efekcie przynoszą to, że ktoś - tak jak właśnie Płażyński, sam odchodzi - chociaż w sumie wiadomo dlaczego musiał to zrobić.
    Pytanie moje było retoryczne i nie było skierowane do osób obecnych na forum - miałem na myśli media.
  • paszczakowna1 06.11.10, 15:54
    > Miał na myśli interes swojej partii

    A jak, uważasz, Kaczyński w takim razie pojmuje "interes swojej partii"? Bo mi osobiście wydaje się dość jasne, że nie jest on tożsamy z "dobrym wynikiem w wyborach", a może i stoi do niego w opozycji.

    > Ja w każdym bądź razie wolę jasne i wyraźne decyzje niż zakulisowe gierki które
    > w efekcie przynoszą to, że ktoś - tak jak właśnie Płażyński, sam odchodzi - ch
    > ociaż w sumie wiadomo dlaczego musiał to zrobić.

    Acha. Jak kogoś wywalają, to dobrze, jak ktoś sam odchodzi, to niedobrze, tak? A jak Płażyński odszedł z klubu parlamentarnego PIS, to jak było, dobrze czy niedobrze?

    Urońmy jeszcze łezkę nad Olechowskim, Oleksym, i kim tam jeszcze? No normalnie serce się kraje, biedne niewinne jagniątka...
  • andrzej585858 06.11.10, 20:50
    paszczakowna1 napisała:

    >
    > A jak, uważasz, Kaczyński w takim razie pojmuje "interes swojej partii"? Bo mi
    > osobiście wydaje się dość jasne, że nie jest on tożsamy z "dobrym wynikiem w wy
    > borach", a może i stoi do niego w opozycji.

    Pewnie stoi w opozycji - akurat dla mnie to wcale nie przeszkadza. Jezeli jedynym sensem istnienia partii politycznych jest dobry wynik wyborów - no cóż, jakoś taka wizja wcale mnie nie pociąga, gdyż wtedy jedynie sensowną deiwzą jest sformułowanie iż cel uswięca środki.


    >
    > Acha. Jak kogoś wywalają, to dobrze, jak ktoś sam odchodzi, to niedobrze, tak?
    > A jak Płażyński odszedł z klubu parlamentarnego PIS, to jak było, dobrze czy ni
    > edobrze?

    Chyba trochę nie o to chodziło jak mi się wydaje?
    >
    > Urońmy jeszcze łezkę nad Olechowskim, Oleksym, i kim tam jeszcze? No normalnie
    > serce się kraje, biedne niewinne jagniątka...

    Niewinne jak niewinne - ale jakoś nikt larum wtedy nie podnosił jaki to niedobry Tusk czy też Olejniczak - itd, itd.
  • paszczakowna1 07.11.10, 10:41
    > Pewnie stoi w opozycji - akurat dla mnie to wcale nie przeszkadza. Jezeli jedyn
    > ym sensem istnienia partii politycznych jest dobry wynik wyborów - no cóż, jako
    > ś taka wizja wcale mnie nie pociąga, gdyż wtedy jedynie sensowną deiwzą jest sf
    > ormułowanie iż cel uswięca środki.

    Kto mówi że "jedynym"? Nie jedynym, za to koniecznym. Normalna kolej rzeczy jest taka - partia ma jakiś program, chce go realizować. Do tego potrzebny jest głos w ciałach decyzyjnych (parlament, sejmiki, rady miasta, gminy itp). Do tego niezbędny jest dobry wynik wyborów, tak to działa w państwie demokratycznym.

    Co to jest w takim razie ten "interes partii", ponawiam pytanie? Czy PIS zamierza być partią polityczną, czy stowarzyszeniem parareligijnym? Jak PIS ma się zajmować kontemplacją doskonałości Jarosława Kaczyńskiego i proroka jego Ziobry, tudzież nikczemności świata nie chcącego tej doskonałości uznać (a ostatnio niczym innym się nie zajmuje), to niewątpliwie jest to bardzo interesujące, ale trudno to nazwać działalnością polityczną.
  • onion68 07.11.10, 12:20
    Kto mówi że "jedynym"? Nie jedynym, za to koniecznym. Normalna kolej rzeczy jes
    > t taka - partia ma jakiś program, chce go realizować. Do tego potrzebny jest gł
    > os w ciałach decyzyjnych (parlament, sejmiki, rady miasta, gminy itp). Do tego
    > niezbędny jest dobry wynik wyborów, tak to działa w państwie demokratycznym.
    >
    > Co to jest w takim razie ten "interes partii", ponawiam pytanie? Czy PIS zamier
    > za być partią polityczną, czy stowarzyszeniem parareligijnym? Jak PIS ma się za
    > jmować kontemplacją doskonałości Jarosława Kaczyńskiego i proroka jego Ziobry,
    > tudzież nikczemności świata nie chcącego tej doskonałości uznać (a ostatnio nic
    > zym innym się nie zajmuje), to niewątpliwie jest to bardzo interesujące, ale tr
    > udno to nazwać działalnością polityczną.

    Dokładnie. Sensem istnienia partii jest z definicji zdobycie i utrzymanie władzy w celu realizacji programu. Jeśli nie, to co nim jest? W tym przypadku przeszkadzanie w skutecznym rządzeniu innym, czyli działalność destrukcyjna miałaby to być?
    Przy okazji, jak czytam wypowiedzi takie, jak andrzejowa, to widzę, jak głęboką rację miał Platon określając demokrację rządami głupców, w sensie takim, że głosują i mają wpływ na rzeczywistość ludzie, którzy pod względem świadomości obywatelskiej i państwowej są dziećmi.
    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na co ma się ochotę.
  • andrzej585858 07.11.10, 14:16
    onion68 napisała:

    > Przy okazji, jak czytam wypowiedzi takie, jak andrzejowa, to widzę, jak głęboką
    > rację miał Platon określając demokrację rządami głupców, w sensie takim, że gł
    > osują i mają wpływ na rzeczywistość ludzie, którzy pod względem świadomości oby
    > watelskiej i państwowej są dziećmi.

    Musze przyznać że ucieszyła mnie powyższa diagnoza - zwłaszcza w kontekście sformułowania "jeżeli nie staniecie sie jako dzieci".
    Natomiast pajdokrację mamy niestety teraz.
  • anutek115 07.11.10, 19:56
    andrzej585858 napisał:

    > onion68 napisała:
    >
    > > Przy okazji, jak czytam wypowiedzi takie, jak andrzejowa, to widzę, jak g
    > łęboką
    > > rację miał Platon określając demokrację rządami głupców, w sensie takim,
    > że gł
    > > osują i mają wpływ na rzeczywistość ludzie, którzy pod względem świadomoś
    > ci oby
    > > watelskiej i państwowej są dziećmi.
    >
    > Musze przyznać że ucieszyła mnie powyższa diagnoza - zwłaszcza w kontekście sfo
    > rmułowania "jeżeli nie staniecie sie jako dzieci".

    Wiesz co, Andrzeju, ręce opadają, jak się ciebie czyta, i na twoim miejscu nie poprawiałabym sobie samopoczucia myślą, że jestem jak biblijne niewinne, czyste dziecię, bo nie dziecięcą czystością i niewinnością spojrzenia się tu popisujesz, tylko zupełnie czym innym, czego odebrane w dzieciństwie staranne wychowanie nie pozwala mi nazwać po imieniu.

    Może więc wyjasnie jakimiś w miarę prostymi słowami, że istotą uczestnictwa w procesach demokratycznych jest podejmowanie decycji, także tej decyzji, kto ma sprawować władzę w kraju, a kto nie, do pdejmowania to których decycji wymagana jest nie dziecięca prostota, ale dojrzałość, to raz. Rozczulanie się nad PiS, które "najprawdopodobniej niedługo PIS zniknie z sceny politycznej - gdyż niestety masz racje że sensem istnienia partii politycznych jest zdobycie władzy - wtedy zmienia się i poglądy i zasady nagina sie normy etyczne" jest po prostu smieszne. Tak, sensem działania partii politycznych jest zdobycie władzy, aby używać jej dla dobra obywateli, którzy nam zaufali. Tylko mając władzę można zmieniać to, co się nam w zastanej rzeczywistości nie podoba - od stanu dróg począwszy na in vitro skończywszy. Jeśli partia nie ma władzy, może byc sobie najbardziej etyczna na świecie (czego o PiS i tak powiedzieć się nie da, ale co tam), może się składać z aniołów, duchowych mistrzów i mędrców - nieważne, i tak nic nie zdziała. Że nie wspomnę, że samo przypuszczenie, że ludzie w PiS pozostają przy tej partii ze względu na jej wartości etyczne, a władza im w nic nie uderzyła jest, ekhm, naiwnością.

    "Jednak wolałbym byc członkiem partii która członkowie są o wiele bardziej wierni zasadom i nie zmieniają się w zależności od aktualnych prognoz."

    To chyba nie o PiS jest? O partii, która miała za ministrów pana Leppera i Giertycha, czyli osoby bardzo "be", które stały się "cacy", a potem znowu "be"? Której prezes pisał listy do przyjaciół Moskali, i komplementował Edwarda Gierka, by pół godziny po przegranych wyborach legitymizować opowieści o "ruskich trumnach" i leżących w błocie zwłokach brata?

    Bo jeśli tak, faktycznie, jesteś jako dziecko... i to nie jest komplement.

    --
    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • andrzej585858 08.11.10, 20:14
    anutek115 napisała: ?
    >
    > Bo jeśli tak, faktycznie, jesteś jako dziecko... i to nie jest komplemen
    > t.

    Jakoś wcale źle z tym nie czuję się i prawdę mówiąc wolę znaleźć się, myslałem że nigdy tego tak nie określę, ale wśród tej nieświadomej i pozbawionej zmysłu państwowotwórczego części społeczeństwa niz tej postępowej i światłej.

    Swoją drogą bardzo ciekawy jestem jednej kwestii - czy bedąc posłem i głosując zgodnie ze swoimi poglądami byłbym dowodem na istnienie ingerencji Kościoła w ustawodawstwo państwowe? a przecież postępowałbym zgodnie z wlasnym sumieniem, czy tez jako - teoretycznie poseł - powinienen dokonać aktu apostazji , tak jak ktos napisał - i wtedy godny byłbym aby dokonac aktu głosowania?

    To jednak wolę nie zasługiwać na komplementy. Kompletnie nie odpowiada mi wizja państwa które spycha część swoich obywateli na margines w imię świeckości państwa rozumianej jako ateizacja.
  • anutek115 09.11.10, 21:41
    andrzej585858 napisał:
    Kompletnie nie odpowiada mi wizja
    > państwa które spycha część swoich obywateli na margines w imię świeckości pańs
    > twa rozumianej jako ateizacja.

    A mi wizja państwa, która spycha część swoich obywateli na margines, w dodatku ich stygmatyzuje, wskazując na tych lepszych ("Tylko prawdziwi Polacy mogą dobrze rządzić krajem", "Bieg historii uczynił nas dziś depozytariuszami wartości narodowych. Tylko my możemy przeciwstawić się fatalnemu biegowi spraw" - to cytat z prezesa, żeby było jasne, o jakich "my" tu mówimy) i gorszych ("„Polską nie mogą dłużej rządzić ludzie (...) biorący się za zniszczenie tego, co stanowi jedyną moralną podstawę funkcjonowania naszego społeczeństwa, czyli religii katolickiej") w imię klerykalizacji rozumianej jako bezwzględne rządy KK i niszczenie tych, którzy do KK odnoszą się niechętnie. Albo tylko obojetnie.

    Najwyraźniej nie możemy żyć w jednym państwie, Andrzeju, bo zawsze jedno z nas nie bedzie sie czuło u siebie.

    Na razie jednak jest to państwo bardziej twoje niż moje - może cię to pocieszy (chociaż uważam, że czujesz się uciskaną mniejszoscią).

    --
    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • andrzej585858 10.11.10, 22:25
    anutek115 napisała:

    >
    > Na razie jednak jest to państwo bardziej twoje niż moje - może cię to pocieszy
    > (chociaż uważam, że czujesz się uciskaną mniejszoscią).

    Dziwne, ale jakos wcale nie czuję że jest to państwo bardziej moje ani też że jest kogokolwiek - dla mnie ono nadal jest państwem wszystkich - niezależnie od pogladów czy też wyznania.
    Nie czułbym żadnego dyskomfortu związanego z faktem że obok Sejmu postawiono zostałby meczet i nawet gdyby ktoś chciałby aby zielona flaga proroka została umieszczona nawet na budynku Sejmu.

    To nadal byłoby moje państwo. Szkoda tylko że uparcie dąży się do tworzenia państwa w którym naczelną wartością jest brak tolerancji.
    To - co głoszą rozmaici przywódcy partyjni - ma tak mało wspólnego z tym co istotne że czasem to zdziwienie mnie ogarnia iż ktokolwiek to poważnie traktuje - no, ale z moja świadomością dziecka może nie jest to wcale aż tak bardzo dziwne.
    >
  • kaliope3 10.11.10, 22:36
    No to słowa prezesa K.,przywódcy partyjneg,o też muszą Cię Andrzeju niemało bulwersować i zdawać się czymś niezmiernie mało istotnym w zestawieniu z zaniedbywaną rzeczywistością o którą wszak się tak martwisz.Prezes bardzo dużo wysiłku w każdym razie wkłada w zastępowanie fikcyjnymi problemami istotnych zagadnień,może to nawet taka wyjątkowo przewrotna akcja dywersyjna,kto wie?Trochę niszcząca dla kraju,ale cel uświęca w końcu środki,a cel dla prezesa jest oczywisty choć raczej mocno odległy.
  • slotna 10.11.10, 22:36
    > Dziwne, ale jakos wcale nie czuję że jest to państwo bardziej moje ani też że j
    > est kogokolwiek - dla mnie ono nadal jest państwem wszystkich - niezależnie od
    > pogladów czy też wyznania.

    Eee tam, dziwne. Przeciez _tobie_ nikt nie mowil, ze nie jestes prawdziwym Polakiem. Jesli nie masz w sobie empatii, to dosc naturalne, ze czujesz sie swietnie.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • anutek115 11.11.10, 11:07
    slotna napisała:

    > Eee tam, dziwne. Przeciez _tobie_ nikt nie mowil, ze nie jestes prawdziwym Pola
    > kiem. Jesli nie masz w sobie empatii, to dosc naturalne, ze czujesz sie swietni
    > e.
    >
    Dokładnie. Zresztą powtarzam to od dłuższego czasu - dlaczego Andrzejowi miałoby przeszkadzać coś, co go nie dotyczy? Ma krzyż na każdej scianie w każdym urzędzie i każdej szkole. Religię w szkołach. Obchody dowolnego swięta w kościelnej oprawie. Nie ma w tym kraju świetlicy wiejskiej, nowego samochodu straży pożarnej, szkolnej sali gimnastycznej czy sklepiku osiedlowego, który byłby oddany do użytku bez udziału księdza, który rzecz poświęcił.

    Ale, tak jak sądziłam, czuje się uciskaną mniejszością ("Szkoda tylko że uparcie dąży się do tworzenia państwa w którym naczelną wartością jest brak tolerancji.", taaa). No święte słowa, podpisuję się.

    "Nie czułbym żadnego dyskomfortu związanego z faktem że obok Sejmu postawiono zostałby meczet i nawet gdyby ktoś chciałby aby zielona flaga proroka została umieszczona nawet na budynku Sejmu. " - a w to pozwolę sobie kompletnie nie uwierzyć. Człowiek, który ubolewa, że usunięcie krzyża ze szkolnej sciany jest objawem ateizacji państwa? przypuszczam, że wątpię. No, ale napisać można wszystko.

    Inna sprawa, że podejrzewam brak szacunku do budynku Sejmu, więc może?...

    --
    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • dakota77 11.11.10, 15:33
    O wlasnie, lepszym byloby pytaniem, czy meczet nie przeszkadzalby mu rowniez w sasiedztwie jego domu i parafialnego kosciola

    .--
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • andrzej585858 12.11.10, 14:03
    dakota77 napisała:

    > O wlasnie, lepszym byloby pytaniem, czy meczet nie przeszkadzalby mu rowniez w
    > sasiedztwie jego domu i parafialnego kosciola

    Wyobrax sobie, że wcale. I nie rozumiem pojęcia "prawdziwy Polak" - też. Tak samo - jak nie przeszkadzają dla mnie ani symbole religijne ani portrety Lenina.
    Pod jednym warunkiem - nie może to służyć poczuciu wyższości żadnej grupy ani religijnej ani światopoglądowej.
    Cały czas bardzo mnie ciekawi, dlaczego jest to tak trudne do przyjęcia dla osób głoszących neutralność światopoglądową - mam dziwne przekonanie ze ta neutralność wiąże się z chęcią stworzenia państwa w istocie świeckiego.
    Tutaj polecam cytat autorstwa p. prof. M. Szyszkowskiej którą trudno podejrzewac o jakiekolwiek konfesyjne odchylenie:

    "Państwo świeckie równie jest zniewalające dla części obywateli, co państwo wyznaniowe. W jednym i drugim ustroju jest miejsce w istocie rzeczy jedynie dla części Polaków i oni stają się uprzywilejowani. W czasach PRL - co się wciąż przemilcza, a w każdym razie nie docenia - istniało Stowarzyszenie PAX, które miało charakter wieloświatopoglądowy. Była to więc swoista oaza o znaczeniu ogólnopolskim, która przynosiła wolność osobom wyznającym światopogląd inny niż marksistowski."

    Z wieloma jej poglądami nie zgadzam się, ale musze przyznać iż umie naprawdę wnikliwie oceniać różnego typu zagrożenia, także te płynące z tak proponowanej wizji państwa.
    I jeszcze jeden cytat autorstwa p. profesor:

    "Państwo świeckie to przeciwieństwo państwa wyznaniowego. W państwie świeckim zdecydowanie dominują ateiści. W państwie wyznaniowym, którym nieoczekiwanie stała się Polska, dominują katolicy. Wyznawcy innych religii chrześcijańskich i niechrześcijańskich w swej części są dyskryminowani, albo część wyznań nie ma przywilejów, które przyznano kościołowi katolickiemu. Jeżeli poważnie traktujemy demokrację, to państwo nie może być rzecznikiem żadnego światopoglądu; ani religijnego, ani ateistycznego. Demokracja zaczyna się wtedy, gdy społeczeństwo jest obywatelskie, to znaczy przede wszystkim wieloświatopoglądowe. Taki też charakter powinna mieć telewizja publiczna. "
  • dakota77 12.11.10, 17:00
    No wlasnie, w tym rzecz. Panstwo nie moze byc rzecznikiem zadnego swiatopogladu. Powinno byc neutralne, by w miare kazdy mogl sie w nim czuc dobrze ( kazdej jednostki sie nie zadowoli:). Ja w zadnym momencie nie postuluje panstwa swieckiego jako takiego, ktore sluy interesom ateistow i uciska inne grupy.
    Ale widzisz, cytowana p. profesor napisala, ze w Polsce inne religie nie maja przywilejow, jakie ma KK. Do tego politycy boja sie kosciola i pozwalaja sobie dyktowac, co maja robic. A taka sytuacja nie jest w porzadku.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • andrzej585858 12.11.10, 19:53
    dakota77 napisała:


    > Ale widzisz, cytowana p. profesor napisala, ze w Polsce inne religie nie maja
    > przywilejow, jakie ma KK. Do tego politycy boja sie kosciola i pozwalaja sobie
    > dyktowac, co maja robic. A taka sytuacja nie jest w porzadku.

    Co do tych przywilejów to bym dyskutował. Pozostałe kościoly mają takie same lub bardzo podobne tylko że z racji swojej liczebności nie są az tak bardzo widoczne i tym samym mniej afer jest z nimi związane.
    Natomiast co tyczy sie tego strachu polityków i wpływu KK na nich. Zadałem jakis czas pytanie, ale jakoś nikt na nie nie odpowiedział. A więc jeszcze raz powtórzę.
    Zostaję posłem i głosuję zgodnie z moimi poglądami - jestem pod wpływem Kościoła i głosuję tak ze strachu czy tez dlatego że mam takie a nie inne poglądy?
    To, będąc poslem mam swoje sumienie pozostawiać za drzwiami gdyż inaczej bedę narażony na zarzut iż moje decyzje są skutkiem wywierania presji na mnie przez KK?

    A jakoś kompletnie nie czuje na sobie tego nacisku, podejrzewam że nawet moj proboszcz bylby bardzo zdziwiony tym że moge uchodzić za fundamentalistę. Mam wrażenie że podobna sytuacja ma miejsce w większości przypadków - ale tak prostej interpretacji jak ta ze niektorzy mają właśnie takie a nie inne poglądy i nie potrzebują żadnej presji - to przyjąć już nie można.
    >
  • dakota77 12.11.10, 20:07
    Pisanie listow do politykow, tak jak to mialo miejsce w sprawie np. in vitro, to nie nacisk?

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • andrzej585858 07.11.10, 14:24
    paszczakowna1 napisała:
    .
    >
    > Co to jest w takim razie ten "interes partii", ponawiam pytanie? Czy PIS zamier
    > za być partią polityczną, czy stowarzyszeniem parareligijnym? Jak PIS ma się za
    > jmować kontemplacją doskonałości Jarosława Kaczyńskiego i proroka jego Ziobry,
    > tudzież nikczemności świata nie chcącego tej doskonałości uznać (a ostatnio nic
    > zym innym się nie zajmuje), to niewątpliwie jest to bardzo interesujące, ale tr
    > udno to nazwać działalnością polityczną.

    Zgadzam się z powyższym. Najprawdopodobniej niedługo PIS zniknie z sceny politycznej - gdyż niestety masz racje że sensem istnienia partii politycznych jest zdobycie władzy - wtedy zmienia się i poglądy i zasady nagina sie normy etyczne - wedruje się z partii do partii aby tylko utrzymac sie u władzy.
    Jednak wolałbym byc członkiem partii która członkowie są o wiele bardziej wierni zasadom i nie zmieniają się w zależności od aktualnych prognoz.
  • anutek115 06.11.10, 17:23
    andrzej585858 napisał:
    > Pytanie moje było retoryczne i nie było skierowane do osób obecnych na forum -
    > miałem na myśli media.

    Och, nie takie gremialne te wyrazy współczucia i potępienia, wcale nie szukałam, a znalazłam:

    www.polityka.pl/kraj/opinie/1510286,1,pis-wyrzuca-dwie-poslanki.read
    Jakbym poszukała, to zapewne znalazłabym o wiele więcej wypowiedzi w tym tonie - i w innych też. Naprawdę, to stawianie się od razu w pozycji obronnej (bo oczywiście zaraz się wszyscy rzucą i będą nas atakować! nakrzyczmy na nich! albo jeszcze lepiej zaatakujmy pierwsi!!!) przez zwolenników PiS robi się już męczące.

    --
    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • andrzej585858 06.11.10, 20:42
    anutek115 napisała:

    > Jakbym poszukała, to zapewne znalazłabym o wiele więcej wypowiedzi w tym tonie
    > - i w innych też. Naprawdę, to stawianie się od razu w pozycji obronnej (bo ocz
    > ywiście zaraz się wszyscy rzucą i będą nas atakować! nakrzyczmy na nich! albo j
    > eszcze lepiej zaatakujmy pierwsi!!!) przez zwolenników PiS robi się już męczące

    To znaczy, że ustawiłem się w pozycji obronnej? tak na wszelki wypadek?? Musze przyznać że jest to coś co kompletnie mi do głowy nie przyszło - jednym słowem dowiedziałem się w ten sposób iż muszę sie przed czymś bronić -
    Dla mnie natomiast męczące staje się właśnie przypisywanie tzw. zwolennikom Pis-u sposobu myślenia który jest kompletnie nieprawdziwy.
    > .
    >
  • nessie-jp 06.11.10, 23:22
    anutek115 napisała:

    [cytat z "Polityki"]

    Bardzo celna uwaga Szostkiewicza dotycząca sposobu radzenia sobie z wewnętrznymi tarciami jako miernika demokratyczności partii.

    Faktycznie, rzuca się w oczy, że PiS jest partią wodzowską (ciśnie się na usta słowo pochodzenia włoskiego), a przynajmniej -- niedemokratyczną. Nieprawomyślne elementy nie chciały złożyć samokrytyki, robiły wbrew, a zatem partia (czyt. Jarosław "Partia to Ja" Kaczyński) dokonał ekspulsji niegrzecznych dziewcząt.

    Jako żywo przypomina to okazjonalne czystki partyjne w PZPR i tyleż samo współczucia budzi i dla wyrzucanych, i dla wyrzucających...

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • paszczakowna1 06.11.10, 18:03
    > miałem na myśli media.

    Nie po raz pierwszy współczuję tzw. 'prawicowym publicystom'. Piszą ludzie do znaczących wydałoby się gazet (np. "Rzeczpospolitej"), wypowiadają się w telewizji, mają nawet tam własne programy, i wydaje im się być może, że coś znaczą. A tu czytają takiego Andrzeja, albo prezes Kaczyński jęczy o "ciągłej wrogości mediów", i wszystkie złudzenia pryskają. Protestowaliby, pewnie, biedactwa, że oni nigdy, że oni zawsze, ale co to da? Przecież "media" to nie takie nieliczące-się-Klodki jak oni, ale MICHNIK. I dziwić się potem obsesji takiego Ziemkiewicza na temat Michnika...
  • paszczakowna1 04.11.10, 14:46
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8611795,Kaczynski__Kto_szkodzi__czyni__bardzo__bardzo_zle__.html
    No, to już wiadomo, czym to się skończy. PiS zbierze w wyborach swoje żelazne 25% (jak dobrze pójdzie, bo może i tyle nie dociągnąć), a będzie to oczywiście winą Kluzik-Rostkowskiej.
  • slotna 06.11.10, 18:52
    > Hm. Ale czy uczciwy czlowiek trwa w takim bagnie, czy nie powinien raczej jak d
    > ziecko krzyknac, ze cesarz jest nagi?

    Cos mi sie dzisiaj w TVN rzucila w ucho, ze jednak powiedziala, z tym, ze krol, nie cesarz... łeeel, troche za pozno, nie sadzicie? ;)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • nessie-jp 02.10.10, 00:59
    Czy prawdą jest, jakoby otoczenie Kaczyńskiego przyznało, że kampanię prezydencką odbywał na silnych lekach psychotropowych?

    Jeśli tak, to ja się zapytam poważnie -- czy naprawdę nie ma żadnych zasad wykluczających z ubiegania się o najwyższy urząd w państwie osób chorych? Niekoniecznie psychicznie, ciężka choroba fizyczna też powinna być przeciwwskazaniem.

    Na litość boską, przecież nawet na studia i do pracy przyjmują osoby zdrowe!

    I nie, nie uważam żałoby po katastrofie za "chorobę". Jeśliby jednak było tak, że Kaczyński był w tak złym stanie psychicznym po katastrofie, że bez "silnych leków" nie był w stanie funkcjonować, to nie miał żadnego prawa ubiegać się o prezydenturę. Bo nikt nie mógł zagwarantować, że po wygraniu wyborów magicznie przestanie być w złym stanie i mielibyśmy prezydenta na silnych lekach... który w każdej chwili mógłby przestać te leki brać i ulec chorobie :/

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • gaudia 02.10.10, 02:03
    nessie-jp napisała:

    > Czy prawdą jest, jakoby otoczenie Kaczyńskiego przyznało, że kampanię prezydenc
    > ką odbywał na silnych lekach psychotropowych?

    www.tvn24.pl/-1,1676004,0,1,staniszkis-prosilam--zeby-nie-bral-proszkow,wiadomosc.html
    "Może nie pamiętać, co wtedy myślał, bo te proszki zaciemniają pamięć. (...) Że tak powiedział, to nie znaczy, że tak było"

    czy on był więc zdolny do czynności prawnych? Do kandydowania, do głosowania w sejmie?
  • andrzej585858 02.10.10, 12:24
    gaudia napisała:

    >
    > czy on był więc zdolny do czynności prawnych? Do kandydowania, do głosowania w
    > sejmie?

    Mam wrażenie że wielu posłów jest bądź na lekach bądź tez po prostu pijanych ewentualnie zarażonych wirusem filipińskim i jakoś przechodzi im to płazem - zwłaszcza że zawsze znajdą wytłumaczenie dla swojego zachowania.
    Jeden uczciwie przyznał się że jadł proszki i nawet za to obrywa - ciekawe.
  • ready4freddy 04.11.10, 17:07
    nie "uczciwie sie przyznal", tylko sie babina wygadala, ostatnio zreszta ciagle cos gada, przeczac sama sobie najczesciej.
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • iwoniaw 04.11.10, 21:37
    Jakim płazem? Obrywało się im dokładnie w tym stopniu, jaki się teraz JK obrywa, czyli media mają newsa na parę dni i tyle.
    I co znaczy "nawet za to"? Nie rozmawiamy o tym, że paracetamol przy gorączce zażył, tylko ponoć (jak dziś twierdzi jego otoczenie i on sam) nie miał w ogóle świadomości, co się w koło działo i w jakim stylu i treści była prowadzona jego własna kampania.
    Ja tam uważam, że nie powinien był odstawiać leków, które ewidentnie mu pomagały.

    --
    Niedźwiedź polarny to niedźwiedź kartezjański po transformacji
  • nessie-jp 05.11.10, 20:36
    ... jakoby radny PiS domagał się zmiany Centrum Nauki z Kopernika na Kaczyńskiego?

    Jeśli tak, to chyba szaleństwo w tej partii jest zaraźliwe.

    Nie czytuję gazet i nie słucham wiadomości ostatnio, ale taka wieść do mnie dotarła okrężnymi kanałami i nie wiem, czy to po prostu kolejny dowcip o PiS, czy rzeczywista rzeczywistość.

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • dakota77 05.11.10, 21:01
    Nie radny, a poseł Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • paszczakowna1 05.11.10, 21:20
    > ... jakoby radny PiS domagał się zmiany Centrum Nauki z Kopernika na Kaczyńskie
    > go?

    Mam wrażenie, że domagano się (stanowisko domagającego się już sprostowane) nie tyle zastąpienia, co dodania. Czyli powstania nadzwyczaj ciekawego pod względem semantycznym tworu: "Centrum Nauki "Kopernik" im Lecha Kaczyńskiego".
  • nessie-jp 05.11.10, 23:32
    > "Centrum Nauki "Kopernik" im Lecha Kaczyńskiego"

    O bogowie!

    Mamy jeszcze w Warszawie Arkady Kubickiego, też mogą być imienia. I Plac Zbawiciela imienia Lecha Kaczyńskiego brzmiałby ładnie.

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • andrzej585858 06.11.10, 10:30
    nessie-jp napisała:

    >
    > Mamy jeszcze w Warszawie Arkady Kubickiego, też mogą być imienia. I Plac Zbawic
    > iela imienia Lecha Kaczyńskiego brzmiałby ładnie.

    Bez przesady.
    Co nie zmienia faktu iż także zniesmaczony jestem tym przedziwnym pędem do nazewnictwa ku czci.
    Niestety - u nas to przyjmuje wręcz groteskowy rozmiar, a żeby było śmieszniej to całkiem często osoby proponujące owe zmiany i wygłaszające wyjątkowo czołobitne uzasadnienia - prywatnie mówią całkiem coś innego.
    Jakiś czas temu byłem świadkiem jak burmistrz deklarujący się jako niewierzący uzasadniał potrzebę zmiany nazwy ulicy na JPII - rasowy teolog nie powstydziłby sie takiego uzasadnienia. Z tym trzeba walczyć i to zdecydowanie .
    >
  • ready4freddy 06.11.10, 15:02
    andrzej585858 napisał:

    > Jakiś czas temu byłem świadkiem jak burmistrz deklarujący się jako niewierzący
    > uzasadniał potrzebę zmiany nazwy ulicy na JPII - rasowy teolog nie powstydziłby
    > sie takiego uzasadnienia. Z tym trzeba walczyć i to zdecydowanie .

    znaczy z czym trzeba zdecydowanie walczyc? z nazywaniem wszystkiego imieniem JPII? chyba juz za pozno, w kazdej wiekszej gminie jest pomnik i ulica badz plac. o ile pamietam, sam papiez nie mial nic naprzeciw stawianiu pomnikow, ale moze mial, tylko nic nie mowil.
    no chyba, ze chcesz zdecydowanie walczyc z uzasadnianiem zmian przez niewierzacych burmistrzow :) a jak uzasadnial, konkretnie rzecz biorac?

    tak a propos walki: niedlugo pewnie oglosza nabor do tej nowej inkwizycji, odkurz CV ;)))

    --
    it's only called paranoia if you can't prove it
  • meg_mag 06.11.10, 16:33
    otoz i mial i mowil, tylko, ze do stawiaczy, jako osob malo przejmujacych sie mowieniem papieza, to tez nie trafialo...
    zabronic nikomu nie mogl

    bo kazdy stawiajacy bral sie za takiz pomnik glownie dla siebie
    --
    przysiądę Ci na kołdrze i w żagle z prześcieradła otulę Twoje sny:)
  • kai_30 24.01.11, 10:00
    Przepraszam, że odgrzewam, ale czytam właśnie wywiad Prezesa dla Faktu (link). Wydawało mi się, że juz nic mnie nie zdziwi, a tu niespodzianka:

    "Zapowiedź wielkiego zjazdu głów państw na pogrzeb polskiego prezydenta było powiedzeniem Rosji, że świat sobie nie życzy, aby na jej terenie ginęli najważniejsi ludzie z innych państw."

    Jak pokrętnie trzeba myśleć, żeby wpaść na taką konkluzję? A gdyby prezydent zginął w zwykłym wypadku drogowym na terenie Polski albo nawet zmarł na zawał, to wtedy należałoby wysnuć wniosek, że głowy państw (które niechybnie pojawiłyby się na pogrzebie) nie życzą sobie, żeby w Polsce umierali prezydenci?

    Po raz kolejny zastanawiam się - on tak naprawdę myśli, czy liczy, że głupi naród łyknie jak pelikan?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/qb3cepok7vc1e71l.png
  • ready4freddy 24.01.11, 10:31
    tez mialem te watpliwosci, ale sie ich pozbylem. ten szkodnik od lat ewidentnie dziala przeciw polskim interesom, pytanie tylko, czy to "glupota, czy prowokacja".
    --
    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza, korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
  • verdana 24.01.11, 13:56
    No, ale głowy państw nie przyjechały, dając dfowód, ze sobie jednak zyczą, aby na terenie Rosji ginęli prezydenci obcych państw.
    Z tytułu watku chciałabym usunąć obecnie słowo "czy" i znak zapytania.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • krezzzz100 24.01.11, 14:13
    Nie brałam udziału w tym apetycznym wątku, ale się choć na chwilę włączę:
    tak, zgadzam się z tym, że bez "czy i znaku zapytania.
    Tylko uważaj, bo nie tylko ja będę oskarżona o chęć odsyłania przeciwników politycznych do psychuszek, ale Ty wraz ze mną)))
  • verdana 24.01.11, 14:51
    Ależ ja nie odsyłam - nie pisałam nic o konieczności przymusowego odizolowania:)
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • krezzzz100 24.01.11, 15:49
    Ani ja))))- ale mi to zostało przypisane, wiec jestem uczynna i Cię przestrzegam))))
  • paszczakowna1 06.04.11, 22:06
    Nowość:

    "Oni obydwaj powinni lecieć razem, a na propozycję Putina powinien odpowiedzieć: "Będę leciał razem z prezydentem. To jest szczególna sytuacja, powinniśmy być razem" - uważa prezes PiS. - Ja na miejscu Donalda Tuska miałbym ogromne wyrzuty sumienia - dodaje."

    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9390027,_Tusk_powinien_powiedziec_Putinowi__Bede_lecial_z.html
    Mało było prezydenta, szefa Kancelarii Prezydenckiej i prezesa NBP, powinien jeszcze lecieć i rozbić się premier. (Czy JK nigdy nie słyszał, że prezydent i premier nie latają razem?) Najlepiej jeszcze marszałek Sejmu, paru co ważniejszych ministrów, i w ogóle byłby spokój.

    Czy on znowu na czymś jedzie, czy to klasyczne przeniesienie własnego "syndromu ocalonego" na Tuska? (Jedno drugiego zresztą nie wyklucza.)
  • the_dzidka 07.04.11, 09:35
    On jest kompletnie popieprzony, zapomniał juz, ze to prezydęt nie chciał lecieć na wspólne obchody 7 kwietnia, mimo że Kancelaria Premiera to proponowała?
    Jezus, co za kawał małego, załganego skurwysyna. To jest niewiarygodne, że takie... nic jest wciąż na łamach gazet, w czołówkach, w TV, w radiu, w takich ilościach.
    Choć z drugiej strony, dzieki temu ładnie wychodzi mu to kopanie własnego politycznego grobu. Po wypowiedzi o śląskości jest absolutnie skończony i skompromitowany. Ktoś z odrobiną honoru poszedłby w tym momencie do domu i już nigdy więcej z niego nie wyszedł. Ale nie ta nędzna kreatura.

    --
    Dzidka
  • mamalgosia 07.04.11, 09:42
    Jestem w stanie wiele wybaczyć komuś, kto stracił kogoś bliskiego. Bardzo wiele, bo wiem, jakiego pomieszania zmysłów dostaję w pewnych sytuacjach.
    Ale on był taki już przedtem. Teraz tylko bardziej zacietrzewiony.

    the_dzidka napisała:
    Po wypowiedzi o śląskości jest absolutnie skończony i skompromit
    > owany. Ktoś z odrobiną honoru poszedłby w tym momencie do domu i już nigdy więc
    > ej z niego nie wyszedł. Ale nie ta nędzna kreatura.


    I tu się mylisz. Zawsze znajdzie poparcie. Znam osobiście osoby niemalże zakochane w nim. A i takie, które może nie zakochane, ale popierające bardzo mocno, nie przeszkadza im nawet najgłupsza jego wypowiedź
  • the_dzidka 07.04.11, 10:23
    mamalgosia napisała:

    > Jestem w stanie wiele wybaczyć komuś, kto stracił kogoś bliskiego. Bardzo wiele
    > , bo wiem, jakiego pomieszania zmysłów dostaję w pewnych sytuacjach.
    > Ale on był taki już przedtem. Teraz tylko bardziej zacietrzewiony.

    Kiedyś juz napisałam, że tragedia, jaką przeżył (no bo przeżył, nie jestem aż tak zapamiętana w nienawiści do niego, żeby to negować - NIKOMU czegoś podobnego bym nie życzyła) przyspieszyła tylko rozwój jego choroby psychicznej. To się często zdarza.

    > the_dzidka napisała:
    > Po wypowiedzi o śląskości jest absolutnie skończony i skompromit
    > > owany. Ktoś z odrobiną honoru poszedłby w tym momencie do domu i już nigd
    > y więc
    > > ej z niego nie wyszedł. Ale nie ta nędzna kreatura.
    >
    >
    > I tu się mylisz. Zawsze znajdzie poparcie. Znam osobiście osoby niemalże zakoch
    > ane w nim. A i takie, które może nie zakochane, ale popierające bardzo mocno, n
    > ie przeszkadza im nawet najgłupsza jego wypowiedź

    No tak, ale jaki poziom reprezentują ci ludzie? Oni go poprą, ale na szczęście nie stanowią większości. Chodź przyznam, że jest ich niebezpiecznie wielu.



    --
    Dzidka
  • piotrek1965 07.04.11, 12:11
    A Ty udajesz, czy naprawdę nie wiesz, od kogo wyszła propozycja rozdzielenia wizyt. No tak, w Polityce tego przecież nie napisali.
    A co do poziomu, języka agresji-Twój oczywiście jest bardzo wysoki, żadnej agresji, zero wulgaryzmów, dużo wrażliwości. Płacz nad młodą Jarugą,rechot nad Martą. jednym slowem empatia jednostronna
  • andrzej585858 07.04.11, 13:14
    the_dzidka napisała:


    >
    > No tak, ale jaki poziom reprezentują ci ludzie? Oni go poprą, ale na szczęście
    > nie stanowią większości. Chodź przyznam, że jest ich niebezpiecznie wielu.

    Jaki poziom? A to co stwierdzenie? Tego uczą na manifach w których tak chętnie uczestniczysz? My mądrzy i piekni a reszta to co?
    Nie dorosła do bycia częścią społeczeństwa? Może najlepiej pozbawić prawa głosu?
    >
    >
    >
  • dakota77 07.04.11, 13:36
    Wypominasz innym poziom wypowiedzi, a nad swoim sie nie zastanowisz? Czemu ton twojej wypowiedzi jest taki napastliwy. Ile razy ktos napisze cos ostrzej o prezesie, wlacza ci sie taki tryb.
    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • andrzej585858 07.04.11, 13:10
    the_dzidka napisała:

    > On jest kompletnie popieprzony, zapomniał juz, ze to prezydęt nie chciał lecieć
    > na wspólne obchody 7 kwietnia, mimo że Kancelaria Premiera to proponowała?
    > Jezus, co za kawał małego, załganego skurwysyna. To jest niewiarygodne, że taki
    > e... nic jest wciąż na łamach gazet, w czołówkach, w TV, w radiu, w takich iloś
    > ciach.
    > Choć z drugiej strony, dzieki temu ładnie wychodzi mu to kopanie własnego polit
    > ycznego grobu. Po wypowiedzi o śląskości jest absolutnie skończony i skompromit
    > owany. Ktoś z odrobiną honoru poszedłby w tym momencie do domu i już nigdy więc
    > ej z niego nie wyszedł. Ale nie ta nędzna kreatura.
    >
    Czy choć na chwilę zastanowisz się nad słownictwem jakim posługujesz się? Aż tak bardzo nienawiść do drugiego człowieka, choćby i najbardziej nielubianego Ciebie zaślepia? A sugestie o chorobie psychicznje są wręcz obrzydliwe.


  • the_dzidka 07.04.11, 13:19
    > A sugestie o chorobie psychicznje są wręcz obrzydliwe.

    ... powiedział Andrzej, w wątku o tytule takim, jaki jest, w wątku, w którym od ponad pół roku roztrząsa się kwestie niestabilności psychicznej prezesa PiS.
    *oddala się kiwając w zadumie głową*

    (Z tego co napisałeś wynika, że twoim zdaniem choroba psychiczna to jakiś wstyd. Tak, wiem oczywiście, że nie miałeś tego na myśli, i co z tego? Wyszło jak wyszło. To tak a propos zastanawiania się nad tym, co się pisze, proponuję spojrzeć w lusterko.)

    --
    Dzidka
  • mamalgosia 07.04.11, 13:57
    andrzej585858 napisał:


    > Czy choć na chwilę zastanowisz się nad słownictwem jakim posługujesz się? Aż ta
    > k bardzo nienawiść do drugiego człowieka, choćby i najbardziej nielubianego Cie
    > bie zaślepia? A sugestie o chorobie psychicznje są wręcz obrzydliwe.

    Andrzeju, wiem, że to nie do mnie, ale jak to na forum bywa: często się ktoś wtrąca. Wtrącam się więc i ja bez wyrzutów sumienia.
    Zgadzam się, że słownictwo Dzidki było w tym poście nie w porządku. Szkoda. Zostałam obśmiana już nie raz za czepianie się słownictwa:( Ale to przecież ważne - nie tylko CO się mówi (pisze), ale również JAK.
    Ale nie mogę się zgodzić co do tego, że sugestie co do choroby psychicznej są obrzydliwe. Wszelkiego rodzaju plotkarstwo nie jest dobre, to fakt, ale JK jest osobą publiczną. Wiesz, to trochę tak, jak wtedy gdy Janowi Pawłowi II trzęsły się ręce, mówiono, że ma chorobę Parkinsona. Czy jest coś złego w zauważaniu pewnych objawów - mówię o osobie publicznej? Jeśli ktoś próbuje coś ukryć (z sobie tylko wiadomych przyczyn), to nie jest ładnie włazić z butami w jego prywatne sprawy. Ale jeśli ktoś się nie kryje?
    Przykro mi, ale ja również odnoszę wrażenie, że zachowania p. Kaczyńskiego nie są zachowaniami osoby w pełni zdrowej psychicznie. Nie odczuwam tego jako "obrzydliwe insynuacje", choroba psychiczna przecież jest tak samo smutna jak fizyczna i nie bardziej wstydliwa
    >
  • the_dzidka 07.04.11, 14:19
    Dzięki, mamałgosiu, jak widać istnieją kwestie, w których się zgadzamy.

    Oczywiście wiem, że epitety, jakich użyłam, zwłaszcza pierwszy, są w złym stylu. Użyłam ich jednak z pełną premedytacją, nie ukrywam swojej opinii o tym człowieku, jest właśnie taka i niejednokrotnie wygłaszałam ją werbalnie (w sensie że nie tylko na forum). Przepraszam tych, którym się to mogło nie spodobać, ale nie sprawi to, że zmienię zdanie. Może się Andrzejowi włączać, jak to ładnie napisała Dakota, tryb napastliwy przy atakowaniu prezesa, może się i mnie włączać napastliwy i ordynarny na sam widok rzygowin, jakie z siebie prezes wyrzuca. Dziękuję za uwagę.

    --
    Dzidka
  • andrzej585858 07.04.11, 20:08
    Jedna uwaga, ale za to uwaga zasadnicza.
    Tryb napastliwy nie włączył mi się z powodu atakowania prezesa. Powyższy tryb włącza mi się wobec stylu i słownictwa wypowiedzi takiego jak w powyższym poście jezeli będzie stosowany wobec kogokolwiek. Nie ma dla mnie znaczenia w tym przypadku czy będzie to prezes, prezydent czy Kowalski.
    Poniosło i owszem, gdyż jest to kolejny przykład agresji która wyjątkowo łatwo jest usprawiedliwiana, bo przecież to tylko Kaczyński, więc można wylewać na niego wszelkie pomyje. Nie zgadzam się z takim sposobem myślenia i reagowania.
    Jakoś nie przyszło mi do głowy aby podobne słownictwo stosować wobec Palikota - a tutaj określenie "rzygowiny" byłoby o wiele bardziej adekwatne.

    Zdanie możesz mieć jakie tylko chcesz, ale mozna je wyrazic inaczej, ze już nie wspomnę o pogardliwym sformułowaniu "jaki poziom reprezentują ci ludzie".

    Z wielkim zdumieniem przyjąłem także stwierdzenie jakobym uważał że choroba psychiczna to jakiś wstyd. Wyobraź więc sobie że akurat jest to wyjątkowo dobrze znany mi problem i dlatego też rozważanie a nawet wręcz dosłowne stwierdzenia o czyjejś chorobie - nie mając do tego żadnych podstaw, poza tym , że dla mnie tak się wydaje - jest obrzydliwe.
    I zdania na ten temat nie zmienię, To, że ktoś jest osobą publiczną nie usprawiedliwia tego typu stwierdzeń - zwłaszcza wygłaszanych w tak autorytatywny sposób.
  • andrzej585858 07.04.11, 20:35
    Jeszcze jedną kwestię musze dopowiedzieć - już jakiś czas temu napisałem że JK powinien jednak odejść z czynnego uprawiania polityki. Z tego tylko powodu iż wszystko to co robi obraca się wyłącznie wokół katastrofy smoleńskiej. Jest to zrozumiałe - gdyby robił to jako osoba prywatna, ale nie jako szef dużej partii politycznej. Z takim monotematycznym nastawieniem po prostu szkodzi swojej partii.

    Nie jestem aż takim bezkrytycznym wielbicielem prezesa, chociaż ten nurt jest dla mnie rzeczywiście najbliższy, ale nie zgodzę się na nieustanne objawy agresji i diagnozowanie stanu psychicznego. Przedtem ciągłe oskarżenia o alkoholizm wobec prezydenta, teraz choroba psychiczna. Chyba pora to skonczyć.
  • anutek115 09.04.11, 18:21
    andrzej585858 napisał:

    ale nie zgodzę się na nieustanne objawy agresj
    > i i diagnozowanie stanu psychicznego. Przedtem ciągłe oskarżenia o alkoholizm w
    > obec prezydenta, teraz choroba psychiczna. Chyba pora to skonczyć.

    No dobrze, to ja skonczę. Prezes nie zwariował. Nie cierpi na zadną chorobe psychiczną, nie ma schizofrenii paranoidalnej, rozdwojenia jaźni i nie jest psychopatą. Jest całkowicie, nieskazitelnie normalny, charakteryzuje go zelazna logika i nieskalane zdrowie psychiczne.

    Lepiej? Bo moim zdaniem dopiero to byloby naprawde przerażające.

    --
    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • verdana 07.04.11, 20:41
    Ależ są do tego podstawy. To, co mowi Prezes jest niespójne, jest wrogo nastawione własciwie do całego świata, wszędzie czychaja wrogowie, wszytko, co robi ktokolwiek jest nastawione na niszczenie partii, Polski i samego prezesa.
    Wybacz Andrzeju, ale zazwyczaj człowiek widzi rzeczywistosć znacznie bardziej zróznicowaną, lepiej rozumie motywacje, nie traktuje wszystkiego jako ataku i destrukcji.
    Jesli zatem mowi to zupełnie zdrowy człowiek, to nie jest mopzliwe, aby naprawdę wierzył w to wszystko, tym bardziej,z ę nie jest przecież ani głupi, ani niewykształcony. Zatem o ile są to opinie zdrowego człowieka, to przynajmniej część musi być tylko manipulacją, nastawioną na ostry podział społeczeństwa - na prawdziwych patriotów i pozostałych - czyli tych, którzy nie popierają PiS-u.
    A takiej metody stosowanej w polityce wolałabym w ogóle nie nazywać. Odwoływanie się do nacjonalizmu, wrogość wobec obcych (Ślązaków i Niemców) + populistyczne hasła gospodarcze mnie samej bardzo źle się kojarzą.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • piotrek1965 07.04.11, 21:53
    Rozumiem, że ten populizm to np. laptop dla każdego pierwszaka?
  • pieranka 07.04.11, 23:29
    czy bierzesz udzial w dyskusji o prezesie, czy tak sobie o laptopach a muzom prawisz?
  • piotrek1965 08.04.11, 08:47
    Po prostu staram się doprecyzować populizm. Bo jeżeli Kaczyński jest populistą, to kim jest Tusk z tymi laptopami dla każdego dziecka?
  • andrzej585858 08.04.11, 13:27
    verdana napisała:

    > Ależ są do tego podstawy. To, co mowi Prezes jest niespójne, jest wrogo nastawi
    > one własciwie do całego świata, wszędzie czychaja wrogowie, wszytko, co robi kt
    > okolwiek jest nastawione na niszczenie partii, Polski i samego prezesa.

    Jest niespójne, owszem. Najgorsze że ta niespójność pogłębia się.

    > Wybacz Andrzeju, ale zazwyczaj człowiek widzi rzeczywistosć znacznie bardziej z
    > róznicowaną, lepiej rozumie motywacje, nie traktuje wszystkiego jako ataku i de
    > strukcji.

    Tutaj też masz rację, szkoda tylko że przy tej okazji zapomina się że ten człowiek był od lat narazony na nie przebierające w środkach ataki. Niestety, życie polegające na ciągłym udowadanianiu że nie jest sie wielbłądem może prowadzić także do takich a nie innyc stanów, Także do tego że teoria spiskowa będzie jedynym wytłumaczeniem.

    > Jesli zatem mowi to zupełnie zdrowy człowiek, to nie jest mopzliwe, aby naprawd
    > ę wierzył w to wszystko, tym bardziej,z ę nie jest przecież ani głupi, ani niew
    > ykształcony. Zatem o ile są to opinie zdrowego człowieka, to przynajmniej część
    > musi być tylko manipulacją, nastawioną na ostry podział społeczeństwa - na pra
    > wdziwych patriotów i pozostałych - czyli tych, którzy nie popierają PiS-u.

    Tak - tylko że podobna, albo jeszcze gorsza manipulacja jest z drugiej strony. Jeżeli jedynym racjonalnym argumentem wyborczym a wręcz straszakiem jest stworzenie poczucia zagrożenia w społeczeństwie wobec faktu przejęcia władzy przez PIS - to czy nie jest to o wiele gorsza manipulacja?
    Konczy się kadencja Sejmu - przez cztery lata kilka komisji sledczych pracowało aby udowodnić fakt ręcznego sterowania słuzbami, udowodnić wręcz przestępczą działalność PIS-u i jaki mamy efekt? Zaden - no jeden jest bezzasadny zakup puszki dorsza.
    Manipulacja jest narzędziem politycznym. Oczywiście że Kaczyński manipuluje, ale tak samo robi to także i Tusk. Różnica - to treść, no i opakowanie.

    > A takiej metody stosowanej w polityce wolałabym w ogóle nie nazywać. Odwoływani
    > e się do nacjonalizmu, wrogość wobec obcych (Ślązaków i Niemców) + populistyczn
    > e hasła gospodarcze mnie samej bardzo źle się kojarzą.

    Bardziej populistycznych haseł jak SLD to chyba nikt nie głosi - no swego czasu Samoobrona. Co do nacjonalizmu - chciałbym zwrócić tylko uwagę na niektóre ostatnie wypowiedzi Camerona. Merkel, Sarkozego. mówiące o poczuciu kleski polityki wielokulturowości. Czy jest to nacjonalizm czy też raczej powrót do koncepcji Europy ojczyzn?
    Ale fakt - temat i styl niektórych wypowiedzi prezesa jest co najmniej kontrowersyjny.
    Co zas tyczy się wypowiedzi odnośnie Ślązaków i Kaszubów - to rzeczywistość nie jest tak jednoznaczna. Znam trochę Mazurów - tych rodowitych, i naprawdę ich stosunek do polskości jest, przynajmniej u niektórych, dość skomplikowany.

    Mozna wyrazić swoją opinię o Kaczyńskim w sposób wyważony? - jak widać można i nie potrzeba w tym celu używać inwektyw.

  • dakota77 08.04.11, 13:48
    Powiem tak- we mnie PO nie musi "stwarzac poczucia zagorozenia, ze wladze przejmie PIS". We mnie obawy przed tym faktem budza same wspomnienia, co sie w kraju dzialo, jak PIS byl u wladzy. Wystraczy.
    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • andrzej585858 09.04.11, 01:10
    dakota77 napisała:

    > Powiem tak- we mnie PO nie musi "stwarzac poczucia zagorozenia, ze wladze przej
    > mie PIS". We mnie obawy przed tym faktem budza same wspomnienia, co sie w kraju
    > dzialo, jak PIS byl u wladzy. Wystraczy.

    A cóż takiego strasznego wtedy działo sie? O ile pamięć mnie nie myli to chyba trzy komisje sejmowe od trzech lat badają te "straszne" rzeczy i jaki efekt?

    Naprawdę - cóż takiego strasznego wtedy działo się?
  • dakota77 09.04.11, 08:35
    Wiesz, Andrzeju, walkowalismy to tyle razy, ze naprawde mi sie nie chce na to odpowiadac. Zwlaszcza na pytanie postawione w sposob tak napastliwy. W sobote, w ktora ide do pracy, gdzie polityki bedzie az za duzo.
    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • piotrek1965 09.04.11, 13:03
    Same straszne rzeczy się działy:
    1. Była niska inflacja
    2.Niższe bezrobocie
    3.Silna złotówka
    4.Tani frank
    5. Niższe stopy
    5. Mniej podsłuchów
    6. Aferzyści byli za kratkami, a nie w Pędzącym króliku.
    Po prostu było okropnie
  • mamalgosia 09.04.11, 13:27
    Dzięki rządom PiSu nie było też światowego kryzysu, Polski nie nawiedziły dwie olbrzymie powodzie jednego roku i nie wydarzyła sie katastrofa smoleńska
  • piotrek1965 09.04.11, 14:34
    No właśnie, święte słowa. Dlatego trzeba POgonić rząd, bo jak wygrają znowu i zaczną budować elektrownię atomową, to będziemy mieli drugą Japonię zamiast drugiej Irlandii. Po prostu pechowcy.
    A teraz im jeszcze ten niedobry Putin tablicę podmienił w Smoleńsku w imię pojednania oczywiście.
  • mamalgosia 09.04.11, 17:37
    ooo, energia jądrowa też jest zła? Pewnie dlatego, że tania
  • jop 11.04.11, 16:49
    Wiesz, jak przez Polskę przejdzie taka fala tsunami, jak w Japonii, to zapewniam Cię, że promieniowanie z ewentualnej elektrowni jądrowej będzie naprawdę Twoim ostatnim problemem.

    (Pszprszm, nie mogłam się powstrzymać).
  • andrzej585858 09.04.11, 14:44
    dakota77 napisała:

    > Wiesz, Andrzeju, walkowalismy to tyle razy, ze naprawde mi sie nie chce na to o
    > dpowiadac. Zwlaszcza na pytanie postawione w sposob tak napastliwy. W sobote, w
    > ktora ide do pracy, gdzie polityki bedzie az za duzo.

    Napastliwy sposób? Co jest tak napastliwego w pytanie o te straszne rzeczy za rządów PIS-u? To, ze tyle razy był temat wałkowany nie zmienia w niczym faktu że ciągle brak odpowiedzi na to pytanie.
    I naprawdę bardzo mnie zastanawia - dlaczego tak długo i bezowocnie pracują komisje sejmowe. Zaraz kadencja Sejmu skończy się - ale w każdym bądż razie było strasznie. Akurat nie chodzi mi o wskaźniki gospodarcze, gdyż nawet najlepszy rząd nie ma wpływu na kryzys światowy i katastrofy żywiołowe i porównywanie cen za obu rządów jest nieco bezsensowne.
    Problem jest w tym umiejetnie stworzonym obrazie strasznego PIS-u , który nadal pokutuje.
  • jottka 09.04.11, 15:12
    andrzej585858 napisał:


    > I naprawdę bardzo mnie zastanawia - dlaczego tak długo i bezowocnie pracują komisje sejmowe.

    znaczy które? akurat ta zajmująca się sprawą śmierci posłanki blidy mnóstwo ciekawych rzeczy odkryła i to w sytuacji, kiedy prokuratura starała się sprawę umorzyć. a m.in. tamta historia daje cząstkową odpowiedź na twoje pytanie, co ludzi przeraziło w rządach pis-u - a było to, najkrócej mówiąc, działanie wg zasady "dajcie mi człowieka, paragraf się znajdzie".

    przerażające było również poszukiwanie wszechobecnego układu, który miał knuć i ryć pod prawdziwymi polakami (ale równocześnie sędzia kryże w rządzie pis-u był). hasła jedynie słusznych wartości na każdym kroku, ale do rządu na stanowisko wicepremiera trafił człowiek, który na nie nie zasługiwał, a na którego natychmiast premier zaczął zastawiać pułapkę. demaskacja układu z min. kaczmarkiem na czele jako żmiją na łonie była dużo bardziej widowiskowa niż odkryty przez min. piterę dorsz nabywany za publiczne siedem pięćdziesiąt.

    gospodarczo za to rząd był do kitu, bo nie umiał (i nie chciał) wykorzystać koniunktury - dziś jot kaczyński płacze, że wredny tusk godzi się na europę dwóch prędkości, ale sam jakoś euro wprowadzać nie chciał, jak miał okazję, a to ono niestety decyduje o sile więzi z tą szybszą europą..


    > Problem jest w tym umiejetnie stworzonym obrazie strasznego PIS-u , który nadal pokutuje.

    andrzej, zbudź się:) nikt lepiej od prezesa kaczyńskiego tego obrazu nie tworzy - wystarczy kilka zdań dowolnego wywiadu z nim poczytać, żeby człowiek od razu sympatii do każdej innej partii nabierał. ostatnio to zwłaszcza ślązacy i mniejszość niemiecka temu dziwnie niedobremu wizerunkowi się poddali, no nikt prezesa nie rozumie..
  • piotrek1965 09.04.11, 15:18
    Rozumiem, że przed wywiadem, mniejszość niemiecka masowo głosowała na PiS?
  • jottka 09.04.11, 15:37
    statystyk nie widziałam, preferencji jej politycznych nie znam, ale z całą pewnością nie składała ona doniesień do prokuratury przeciwko prezesowi tej partii z paragrafu o znieważenie, a teraz czemuś tak. i nie straszliwi piarowcy z po są tego przyczyną - prezes sam odwali za nich niewdzięczną robotę.
  • mamalgosia 09.04.11, 17:40
    O mniejszości niemieckiej nic nie wiem, ale jeśli chodzi o Ślązaków, którzy sie czują Ślązakami i Polakami jednocześnie (nie do pomyślenia?), to byli tacy, którzy głosowali na PiS. te osoby zostały obrażone
  • paszczakowna1 10.04.11, 00:24
    Mamalgosiu, nie karm, proszę, trolla.

    (Zaznaczam, że ja słowa 'troll' nie używam lekko. Ten tutaj to klasyczny troll i to albo Metwoh - jedyny nick zbanowany w historii forum głównego - albo jego brat-bliźniak.)
  • piotrek1965 10.04.11, 10:10
    Ale tych Ślązaków, co czują się Polakami, nikt nie atakuje. Padły słowa, że śląskość, w oderwaniu od polskości, to ukryta opcja niemiecka. I tylko tyle.
  • mamalgosia 10.04.11, 14:36
    No więc ja tymi słowami czuję się urażona
  • piotrek1965 10.04.11, 14:57
    A ja, stary Kaszub, wcale. Chociaż Kaszubi -nie Polacy (np. Ginter Grass, czy Donald T. pewnie się obrazili)
  • ginny22 08.04.11, 13:52
    > Tutaj też masz rację, szkoda tylko że przy tej okazji zapomina się że ten człow
    > iek był od lat narazony na nie przebierające w środkach ataki

    No cóz, nie jest on pasterzem owiec w Bieszczadach, tylko politykiem. Taki zawód.

    > Co zas tyczy się wypowiedzi odnośnie Ślązaków i Kaszubów - to rzeczywistość ni
    > e jest tak jednoznaczna. Znam trochę Mazurów - tych rodowitych, i naprawdę ich
    > stosunek do polskości jest, przynajmniej u niektórych, dość skomplikowany.

    Owszem, skomplikowany, a prezes był uprzejmy zawrzeć go w jednym zdaniu, dla wielu bardzo krzywdzącym.
  • dakota77 08.04.11, 14:01
    Ataki nie byly zwykle niezasluzone, w swiecie polityki ostra gra to norma, a bronienie sie przed atakami naprawde zwykle choroby psychicznej nie wywoluje.
    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • piotrek1965 08.04.11, 20:07
    Nie ma rodowitych Mazurów w Polsce. Wyjechali do RFN.
  • the_dzidka 08.04.11, 21:56
    > Tutaj też masz rację, szkoda tylko że przy tej okazji zapomina się że ten człow
    > iek był od lat narazony na nie przebierające w środkach ataki.

    Och-och! Ataki! Narażony! Niewinna lelija, stoi w środku ze spuszczonymi oczętami, i daje się atakować!
    Takie niewiniątko, sam nigdy nic, nikomu i o nikim złego słowa, i tylko nadstawia ten kolejny policzek! Nikogo nie skłóca, nigdy nie jątrzył, nigdy nie podburzał - no po prostu święty za życia!

    TFU!

    --
    Dzidka
  • the_dzidka 08.04.11, 08:57
    andrzej585858 napisał:

    > Z wielkim zdumieniem przyjąłem także stwierdzenie jakobym uważał że choroba psy
    > chiczna to jakiś wstyd. Wyobraź więc sobie że akurat jest to wyjątkowo dobrze
    > znany mi problem

    Nadal nie rozumiesz, co się do ciebie pisze, ponieważ napisałam także, w dodatku wytłuszczonym drukiem, by nie umknęło to twojej uwadze, że wiem, że nie miałes tego na myśli. Ale po co doczytać, lepiej skupić się na wyimku z tekstu i postrzelać z tych armat, prawda?

    A tak poza tym: twoje pompatyczne, z zadęciem i namaszczeniem wygłaszane kazania nie robią na mnie najmniejszego wrażenia, raczej mnie śmieszą, więc doprawdy możesz je sobie darować.

    --
    Dzidka
  • andrzej585858 08.04.11, 13:06
    the_dzidka napisała:


    >
    > Nadal nie rozumiesz, co się do ciebie pisze, ponieważ napisałam także, w dod
    > atku wytłuszczonym drukiem, by nie umknęło to twojej uwadze
    , że wiem, że ni
    > e miałes tego na myśli. Ale po co doczytać, lepiej skupić się na wyimku z tekst
    > u i postrzelać z tych armat, prawda?

    Doskonale wiem co napisałaś, także i zdanie wytłuszczonym drukiem. I na tym poprzestanę.
    >
    > A tak poza tym: twoje pompatyczne, z zadęciem i namaszczeniem wygłaszane kazani
    > a nie robią na mnie najmniejszego wrażenia, raczej mnie śmieszą, więc doprawdy
    > możesz je sobie darować.

    To, że nie robią żadnego wrażenia, jest mi także doskonale znane. Nie od dzisiaj zresztą. Darować zaś sobie nie daruję i za każdym razem będę podobnie reagował.
    >
  • szprota 09.04.11, 14:40
    Ale wiesz o tym, że w ten sposób rozkręcasz tylko kłótnię? Twoje zdanie na temat zewsząd narażonego na ataki Prezesa jest nieco, hm, odosobnione. Rzekłabym też, że to nie przyczyna, a objaw postępującej paranoi JarKacza. Bo on zachowuje się paranoicznie. Konstatacja tego faktu to nie inwektywa, a diagnoza.
    Uprzedzając Twoje zarzuty: Palikota nie szanuję (choćby dlatego, że ten, spekulując na temat choroby alkoholowej Lecha jednak użył choroby jako obelgi). Nie szanuję również farbowanego liska Niesiołowskiego, którego dobrze pamiętam z ZCHNowskich hucp. To, że nie znoszę PiS nie oznacza, że nie widzę bucery w wydaniu POwskim, bywa, że mnie bardziej mierzi, bo jest mniej czytelna i cuchnie hipokryzją.
    --
    Na refleksję zasługują wszak święci, staniki i nasienie... ? Onion68
  • andrzej585858 09.04.11, 23:36
    No nareszcie rozsądny głos. To wcale nie jest tak że nie dostrzegam faktu iż prezes zaczyna powoli miec obsesję i tez juz kilkakrotnie wspominałem że właściwie powinien odejść z polityki. Ale sposób w jaki jest atakowany nieustannie jest momentami obrzydliwy, pomimo że wcale nie jest bez winy .
  • dakota77 09.04.11, 23:48
    Zaczyna? Powoli? :)

    Moim zdaniem jedynie zbiera, co zasial, a nie jest atakowany w obrzydliwy sposob.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • mamalgosia 10.04.11, 14:38
    andrzej585858 napisał:

    > No nareszcie rozsądny głos.
    Wszystkie wcześniejsze wypowiedzi są nierozsądne?
  • verdana 10.04.11, 15:59
    Biorąc pod uwage dzisiejsze wypowiedzi i zalożenie, ze Prezes jest absolutnie zdrowy psychicznie, należy przyjąć, ze wykorzystuje smierć wlasnego bratqa do zrobienia kariery. I że świadomie, zdając sobie sprawę z tego co robi, insynuuje, ze "zostali zdradzenia", innymi slowy, zostali zamordowani - jak inaczej można te słowa zrozumieć.
    Czytam teraz gazety z grudnia 1922. I cieszę się, ze obecnie osoby u wladzy maja lepszą ochronę. Bo raz już mieliśmy podobnego 'nieprawidlowego" prezydenta, wybranego przez nieprawidłowych ludzi i hańbiącego kraj. I wszyscy wiedzą, jak to sie skonczylo.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • piotrek1965 10.04.11, 20:19
    Tylko na razie zabito działacza PiSu w Łodzi. Morderca był w przeszłości w PO. Tytułem przypomnienia pani prof.
  • verdana 11.04.11, 16:21
    Ale nie zabił w imieniu PO, nawet PiS po krótkiej próbie zrezygnował z pomysłu "PO morduje naszych".
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • andrzej585858 10.04.11, 21:33
    mamalgosia napisała:
    .
    > Wszystkie wcześniejsze wypowiedzi są nierozsądne?

    Ależ nie - tylko że zadna z wcześniejszych wypowiedzi nie była tak wielostronna, tutaj znalazła się krótka ale za to treściwa analiza zachowań wszystkich uczestników naszej - pozal sie Boże - sceny politycznej.
    To nie była jednostronna ocena - i to mi sie bardzo podobało właśnie
  • croyance 07.05.11, 13:18
    A coz takiego obrzydliwego jest w chorobie psychicznej? Co jeszcze jest wedlug Ciebie obrzydliwe - depresja? Autyzm? Zlamana noga?
    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • ginny22 10.04.11, 17:28
    "Zdradzeni o świcie"... Zdradzeni? Przez kogo? Znaczy - zamordowani?
    To mnie aż uderzyło.
  • dakota77 10.04.11, 17:33
    Moim zdaniem prezesowi musialo chodzic o morderstwo, inaczej nie mowilby o zdradzie.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • ginny22 10.04.11, 17:44
    Bezapelacyjnie. "[LK] walczył o nią [Polskę] i może dlatego nie ma go wśród nas".
  • anutek115 10.04.11, 18:05
    ginny22 napisała:

    > Bezapelacyjnie. "[LK] walczył o nią [Polskę] i może dlatego nie ma go wśród nas
    > ".

    Ale jest zdrowy psychicznie. Calkowicie zdrowy. Ma nieskalany choroba umysł, dlatego dokładnie wie, co mówi i co robi.

    I raz jeszcze mówię - dla mnie to wlasnie założenie byloby straszniejsze. Bo choroba umysłowa, depresja, psychoza, stanowiłyby jakies usprawiedliwienie.

    Jakie jest usprawiedliwienie dla podobnych słów i podobnych insynuacji u zdrowego_umysłowo_człowieka????

    --
    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • mamalgosia 10.04.11, 18:18
    anutek115 napisała:



    > I raz jeszcze mówię - dla mnie to wlasnie założenie byloby straszniejsze. Bo ch
    > oroba umysłowa, depresja, psychoza, stanowiłyby jakies usprawiedliwienie.
    >
    Zgadzam się, dokładnie tak samo myślę
  • ginny22 10.04.11, 19:06
    Anutku, 100% zgody.
  • the_dzidka 10.04.11, 19:19
    anutek115 napisała:

    > ginny22 napisała:
    >
    > > Bezapelacyjnie. "[LK] walczył o nią [Polskę] i może dlatego nie ma go wśr
    > ód nas
    > > ".
    >
    > Ale jest zdrowy psychicznie. Calkowicie zdrowy. Ma nieskalany choroba umysł, dl
    > atego dokładnie wie, co mówi i co robi.
    >
    > I raz jeszcze mówię - dla mnie to wlasnie założenie byloby straszniejsze. Bo ch
    > oroba umysłowa, depresja, psychoza, stanowiłyby jakies usprawiedliwienie.
    >
    > Jakie jest usprawiedliwienie dla podobnych słów i podobnych insynuacji u zdr
    > owego_umysłowo
    _człowieka????

    To ja teraz czekam, co Ci na to odpowie Andrzej.
    --
    Dzidka
  • andrzej585858 10.04.11, 21:29
    the_dzidka napisała:


    >
    > To ja teraz czekam, co Ci na to odpowie Andrzej.

    Taak, cóż można odpowiedzieć? Przytaczać te dziesiątki obrazliwych wypowiedzi pod adresem prezydenta wypowiadane przez światłych polityków? Piewców demokracji którym wcale nie przeszkadzał udział w nie demokratycznym rządzie PRL - dawnych I sekretarzy? - teraz cudownie nawróconych? - to oni są wzorem równowagi psychicznej?

    Może Anutku byc przerażonym - ale tak, psychicznie jest zdrowy i swiadomy tego co mówi, tak samo jak kard. Dziwisz był bardzo świadomy przy podejmowaniu decyzji o mioejscu pochowku pary prezydenckiej na Wawelu. I odniesienia do zamachu na prez. Narutowicza uważam za grubo przesadzone. Dziwnym trafem ofiarą zamachu padł akurat kto inny.

    Oczywiście hasła typu - Tusk - morderca, są kompletnie nie na miejscu i ci ktorzy takie transparenty nosza powinni byc ukarani, tylko że jak się czyta te zionące wręcz nienawiścią komentarze na internecie to naprawdę trzeba miec anielską cierpliwość.
    No, ale też należę do tej grupy ludzi reprezentujących ten inny poziom - pewnie też chory jestem, tym bardziej że jakoś żadnego niepokoju nie odczuwam.


  • ginny22 10.04.11, 21:48
    Podstawowe pytanie - czytałeś, o czym tu piszemy? Bo np. pierwszy akapit to nie wiem, do czego ma się odnosić.

    > I odniesienia do zamachu n
    > a prez. Narutowicza uważam za grubo przesadzone. Dziwnym trafem ofiarą zamachu
    > padł akurat kto inny.

    A kto?

    > Oczywiście hasła typu - Tusk - morderca, są kompletnie nie na miejscu

    I dlatego dziś prezes mówi o zamachu i zdradzie, tak?
  • verdana 10.04.11, 21:54
    O, czylio jednak prezydenta zamordowano? Tak samo, jak podpalono Reichstag?
    Jesli to był zamach, to jakos bardzo lagodnie Prezes się do tego odnosi. Przez rok wie, że ktoś z rzadu zamordował jego brata i tak delikatnie o tym mowi? Czy jednak nie wierzy, a tylko chce poszczuc tlumy na legalnie wybrana wladzę?
    A Tusk i Komorowski oczywiście dzialali w PZPR...

    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • andrzej585858 10.04.11, 22:04
    Nie Tusk ani Komorowski tylko Siwiec bardzo oburzony a także Miller, Czarzasty no i oczywiście prezydent Kwasniewski - bardzo dużo mówią teraz o zagrożeniu demokracji przez kaczyńskiego, dosyć to jak dla mnie schizofreniczne - no ale pewnie tylko dla mnie.

    Jeżeli ta legalnie wybrana władza nie potrafiła zrobic porzadku we własnych szeregach i utemperować wypowiedzi swoich prominentnych członków - to teraz są zdziwieni? Zwłaszcza jak dzieli sie Polakow na tych świadomych i tych od Rydzyka włącznie a akcją - zabierz babci dowód? - najpierw jest śmiesznie tylko że z tego śmiesznie może zrobic się strasznie.

    Powoli przestaję się dziwić czemukolwiek, śledztwo w sprawie katastrofy jest tak niesłychanie dziwaczne, żeby dochodziło do tego że Płk. Klich oskarża ministyra swojego rzadu o naciski - to już naprawdę nic mnie zdziwi - nawet teoria zamachu, która wydawała się kompletnie absurdalna.
  • verdana 10.04.11, 22:20
    Mozna nie znosić Millera, Czarzastego itd - popieram nawet, ale niestety, demokracja ma to do siebie, ze wybierani są ludzie, ktorycmi nie podalibyśmy reki. Tymczasem Kaczynski nie mowi po prostu, ze tacy a tacy panowie są fatalni - on dezawuuje wybor Komorowskiego na prezydenta, dzialalność calego panstwa i urzedow tego panstwa, gdy na czele jest ktos, kto mu nie odpowiada (czyli kazdy nie z PiS-u). prezydent jest wybrany "przypadkowo" (czy jakos tak), poprzedni był "Bolkiem" itd. W dodatku już teraz napomyka, ze wybopry moga być sfałszowane. czyli jesli wygra - to wygra, a jak przegra - to też wygra, tylko PO mu nie pozwoli przejąć władzy.
    Legalna wladza nie ma temperować. ęedzie proces za "naciski" - i bardzo dobrze , tak jest w praworzadnym kraju. Wladza ma obowiazek pozwolić na hasla "zabierz babci dowód" i "PO - zdrajcy narodu". To jest cena, ktorą płaci się za wolność.
    Najwyraźniej niektorzy wola cenzurę, nadzor wladzy nad tym co wolno mowić, a co nie, konflikty starannie skrywane pod dywanem - wladza ma mówic jednym głosem, a społeczeństwo potakiwiać.
    Andrzreju, zastanow się - jesli nie bedzie wolno "dzielić spoleczenstwa" bedzie to oznaczalo, ze społeczeństo ma milczeć, jesli widzi podziały. Nie pamiętasz "Narodu z partia, partii z narodem"? Nie bylo smiesznie, rzeczywiscie.

    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • andrzej585858 10.04.11, 22:47
    verdana napisała:

    > Mozna nie znosić Millera, Czarzastego itd - popieram nawet, ale niestety, demok
    > racja ma to do siebie, ze wybierani są ludzie, ktorycmi nie podalibyśmy reki. T
    > ymczasem Kaczynski nie mowi po prostu, ze tacy a tacy panowie są fatalni -

    To nawet nie chodzi o to że sa fatalni. tylko że wystepuja jako piewcy demokracji. Oczywiście mają do tego prawo, wcale im tego nie odmawiam. Ale naprawdę, na razie nie ma zagrożenia demokracji, wybory odbywają się - straszenie Kaczyńskim jest absurdalne właśnie w wykonaniu osób podobnego pokroju.

    on d
    > ezawuuje wybor Komorowskiego na prezydenta, dzialalność calego panstwa i urzedo
    > w tego panstwa, gdy na czele jest ktos, kto mu nie odpowiada (czyli kazdy nie z
    > PiS-u). prezydent jest wybrany "przypadkowo" (czy jakos tak),

    Sformułowanie niezbyt szczęśliwe, ale faktem jest że wybory nie były jednak w normalnych okolicznościach, no i poza tym , prawdę mowiąc Tusk wyrządził niedżwiedzią przysługe Komorowskiemu. Porządnego człowieka postawiono na stanowisko na ktore kompletnie nie nadaję się - ale to juz tylko dywagacja tak na marginesie.

    poprzedni był "B
    > olkiem" itd.

    Niestety, ale chyba raczej wszystko na to wskazuje.

    W dodatku już teraz napomyka, ze wybopry moga być sfałszowane. czy
    > li jesli wygra - to wygra, a jak przegra - to też wygra, tylko PO mu nie pozwol
    > i przejąć władzy.

    Jednak w Wałbrzychu zarzuty w kwestii fałszowania wyborów sa bardzo zasadne? Poza tym ilość nieważnie oddanych głosów jest naprawdę olbrzymia - chyba w żadnych poprzednuch wyborach nie bylo takiej ilości.
    Jezeli rzeczywiście po wyborach Kaczynski będzie takie rzeczy bezpodstawnie wygadywał to przyznam się uroczyście że rzeczywiście przekroczył wszystkie normy. Tylko że tego typu zachowania to trochę coś innego niz choroba psychiczna.

    > Legalna wladza nie ma temperować. ęedzie proces za "naciski" - i bardzo dobrze
    > , tak jest w praworzadnym kraju. Wladza ma obowiazek pozwolić na hasla "zabier
    > z babci dowód" i "PO - zdrajcy narodu". To jest cena, ktorą płaci się za wolnoś
    > ć.

    Tak - ale Tusk - morderca to już raczej nie.

    > Najwyraźniej niektorzy wola cenzurę, nadzor wladzy nad tym co wolno mowić, a co
    > nie, konflikty starannie skrywane pod dywanem - wladza ma mówic jednym głosem,
    > a społeczeństwo potakiwiać.
    > Andrzreju, zastanow się - jesli nie bedzie wolno "dzielić spoleczenstwa" bedzie
    > to oznaczalo, ze społeczeństo ma milczeć, jesli widzi podziały. Nie pamiętasz
    > "Narodu z partia, partii z narodem"? Nie bylo smiesznie, rzeczywiscie.

    Ja naprawdę dobrze pamiętam tamte czasy i to jak byłem pouczany że czytanie Tygodnika Powszechnego jest niedobre i niewskazane, tylko że ja te zagrożenia cenzurą w białych rękawiczkach widzę z całkiem innej strony. To nie chodzi o dzielenie społeczeństwa - zawsze będa jakies podziały - to chodzi o pogardę wobec tych innych. Naprawdę nie cierpię Rydzyka i jego radia gdyż wyrządza dla Kościoła wiekszą szkodę niz najbardziej liberalny rząd i cokolwiek, ale nie mogę zgodzić się z ustawicznym szydzeniem z ludzi, z\i to wlasnie tych starszych - a to jest właśnie normą. Czy to nie jest cenzura? - nieoficjalna ale tym bardziej groźna?
    Szyderstwo jest groźne, groxniejsze od absurdalnych haseł. Hasła o zamachu docierają tak naprawdę do nielicznych, stwierdzenie przecież to tylko śmieszne do bardzo wielu ludzi.
    >
  • piotrek1965 10.04.11, 23:09
    Sformułowanie niezbyt szczęśliwe, ale faktem jest że wybory nie były jednak w normalnych okolicznościach, no i poza tym , prawdę mowiąc Tusk wyrządził niedżwiedzią przysługe Komorowskiemu. Porządnego człowieka postawiono na stanowisko na ktore kompletnie nie nadaję się - ale to juz tylko dywagacja tak na marginesie
    To nie Tusk.
    To Angela Merkel powiedziała do Putina -Wasz prezydent, nasz premier.
    I stało się
  • doratos 10.04.11, 22:17
    Najgorsze,że prezes tymi bzdurnymi wypowiedziami sam bezcześci pamięć brata i innych ofiar!
    Mógłby czasem przeanalizować to co mówi,posłuchać swoich słów,może by zrozumiał,że milczenie jest złotem,i że czasem lepiej się ugryźć w język?!
  • andrzej585858 10.04.11, 22:27
    Właśnie po to są wybory oraz kartka wyborcza aby dokonać takich wyborów jakie uważa się za słuszne. I wtedy już nie będzie problemu. Podpalenie Belwederu ani zastrzelenie prezydenta nam nie grozi. Bardziej obawiam się następnej Łodzi.

    Jeżeli najpierw wyśmiewa się legalnie wybranego prezydenta to potem nic nie stoi na przeszkodzie aby tak samo podchodzić do następnego. A ustawianie w narozniku powoduje że ten teoretycznie słabszy zaczyna walczyć za pomocą wszystkich metod, nawet i faulując. Ci, których ciągle traktuje się jak wlaśnie wariatów potrafią byc groźni. Dziwię sie że tego nie rozumie się.

    Niestety, tez nie mam wyboru i muszę glosować na Kaczyńskiego.
  • piotrek1965 10.04.11, 22:31
    Gwoli ścisłości było Putin -morderca.
    A Tusk -tylko , czy aż -zdrajca.
  • ready4freddy 11.04.11, 15:30
    a "Kaczynski - maz stanu" nie bylo? jak lgac, to na calego.
    --
    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza, korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
  • anutek115 11.04.11, 11:56
    andrzej585858 napisał:

    > Może Anutku byc przerażonym - ale tak, psychicznie jest zdrowy i swiadomy tego
    > co mówi,

    Znaczy, to wszystko tutaj cacy jest, tak?

    "Rządy Donalda Tuska to nie jest polityka wyzbyta ambicji. Przeciwnie, ambicje są, i to wielkie: zdezintegrować społeczeństwo, podważając solidarność międzygrupową, międzypokoleniową i międzyregionalną." (zero argumentów, wyłącznie slowa)

    "Była to teczka dotycząca agenta o pseudonimie Bolek, chodziło o Lecha Wałęsie, był to właściwie jeden dokument. Był to opis wydarzeń, jakie miały miejsce w Stoczni Gdańskiej już po głównej fali strajków – albo przy końcu grudnia 1970, albo w styczniu 1971 r. Był to opis dość przejrzysty, wielostronicowy, z wymienianiem nazwisk. Chodziło o jakieś zamieszanie w stoczni, kilkusetosobowe wiece. Na moje stwierdzenie, że tego Wałęsa nie mógł napisać, bo by nie potrafił, jako że tekst był dość spójny, w miarę gramatyczny, a w każdym razie zrozumiały, Milczanowski odpowiedział mi: Co ty, nie wiesz, jak było? – on najpierw opowiedział to temu ubekowi, a później tamten mu to podyktował. I dlatego ten tekst jest taki" (oczywiscie, znów zero dowodów, ale przecież rzucanie pomówien jest cacy, zależy tylko, kto rzuca).

    "Był komunistycznym, ale jednak patriotą [...] Opozycję jakoś tam tolerował, a nie zamykał do więzienia. (o Edwardzie Gierku przed wyborami prezydenckimi w 2010 r. )" (tylko krowa nie zmienia zdania... jak jej jest wygodnie. Potem znów zmienia. Ale to przez te tabletki tak mówil. Których nie brał. Bo nie musiał. Bo jest zdrowy).

    "Internauta: Czy jest Pan gotów założyć koalicję z Samoobroną?
    Jarosław Kaczyński: Nie. My byliśmy głównym wrogiem Samooobrony do niedawna. Ja jestem przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów. Mamy dwa wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też obowiązywać w nowym parlamencie – SLD i Samoobrona. A dziś powinno się powiedzieć odwrotnie – Samoobrona i SLD." (tekst o krowie aktualny)

    "Głodówka to nie jest niezjedzenie kolacji. Jak będą w stanie głodu przez, dajmy na to, trzy dni czy dwa choćby, to wtedy będzie można mówić o głodówce. Na razie nie zjadły kolacji. To nikomu jeszcze nie zaszkodziło"
    Opis: o strajkujących pielęgniarkach, które podjęły głodówkę, 26 czerwca 2007, „Sygnały dnia”, Program 1 PR. (fachowo załatwia problemy, idealny człowiek wladzy!).

    "Jeżeli jedna osoba miała ojca, a może nawet i matkę, w Komunistycznej Partii Polski i funkcjonuje w jakimś środowisku – a takie osoby są również po prawej stronie sceny – jest to bez znaczenia. Jeśli jednak istnieje całe środowisko [Gazety Wyborczej - red. Polityki], w którym praktycznie wszystkie osoby miały rodziców w KPP i na dodatek te osoby mają potężny instrument oddziaływania na świadomość Polaków, to pojawia się problem. Zwłaszcza że na łamach tego potężnego instrumentu pewne idee KPP (...) mają swoją kontynuację. Elementem kontynuacji jest radykalne kwestionowanie wartości narodowych. W moim przekonaniu KPP była w całym tysiącleciu polskich dziejów środowiskiem najgorszym (...). Jestem gotów bronić tezy, że nastawienie owej potężnej gazety, to poczucie misji – w moim przekonaniu bardzo szkodliwej dla Polski – bierze się właśnie z tamtej spuścizny." (i znów, pomowienia i insynuacje, ale bez dowodów, i nie jest to bluzg chorej nienawisci, bo przeciez o chorym nie mówimy...)

    "Mianowanie pani Barbary Piwnik ministrem sprawiedliwości to była zasłona dymna. Za jej plecami wracają ludzie dawnego systemu, nawet ci, którzy w latach 80. szczególnie angażowali się w niszczenie opozycji." (a to sie do sadu nadaje, chyba, ze dowody mamy, zdrowych sądzić można).

    "Moskwa dysponuje takimi dokumentami dotyczącymi przeszłości prezydenta, które go czynią niesuwerennym w decyzjach.
    * Opis: o prezydencie Aleksandrze Kwaśniewskim." (jak wyżej)

    "Można uznać, że w państwie demokratycznym partii nie można rozwiązać. Tylko wtedy partie będą tworzyć gangsterzy jako znakomity wehikuł do swojej działalności. Jeśli zaś uznać, że można, to powstaje pytanie, czy SLD zrobił już wystarczająco dużo, by zasłużyć na delegalizację. Ja uważam, że tak.(...) Suma powiązań ze światem przestępczym jest tak duża, że nie można uznać jej za przypadek. Rozdzielić ich od partii się nie da."

    "My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy, bo proszę zauważyć, że kolejne takie rządy w Polsce jak te, które mamy obecnie, albo te które były w poprzedniej kadencji i mamy do czynienia z Samoobroną przy władzy i naprawdę z nieszczęściem dla naszego kraju." (pan prezes zapomnial dodać, "chyba, że nam się opłaci", ale skoro wyznawcom to nie przeszkadza...).

    "Nie jestem entuzjastą tego, żeby sobie młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota. Zwolennicy głosowania przez Internet chcą tę powagę odebrać. Dlaczego? Wiadomo, kto ma przewagę w Internecie i kto się nim posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować, sugerować na kogo ma zagłosować."

    "Stanęła tutaj do walki w zwartym ordynku łże-elita III Rzeczypospolitej.'

    "Sądzę, iż w dużej mierze został on wybrany na prezydenta przez nieporozumienie."

    "To, że Adam Michnik jest człowiekiem w istocie z tej samej formacji co SLD, to jest od wielu lat zupełnie oczywiste.[...] Tak, spędził sześć lat w komunistycznych więzieniach, nikt mu nie odmawia tych zasług, tylko wie pan, jest pytanie: O co walczył? Mówiąc najkrócej, czy walczył o zwycięstwo Puław nad Natolinem, czy o niepodległą Polskę?"

    Mogłabym tak dłuuuugo, ale po co? Skoro, Andrzeju, brak szacunku i pogarda dla wyborców/inaczej myślących/oponentów, skoro ewidentne kłamstwa i pomówienia, dla których jedynym usprawiedliwieniem byłoby osłabienie umysłowe, ktorego brak jednakże ukazuje bardzo wątpliwą moralnie osobę Ci nie przeszkadza, to sorry, szkoda mojego czasu, w życiu się nie dogadamy.

    A zaraz nastąpi ciąg dalszy.

    --
    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda ko
  • andrzej585858 11.04.11, 13:41
    anutek115 napisała:

    >
    > Mogłabym tak dłuuuugo, ale po co? Skoro, Andrzeju, brak szacunku i pogarda dla
    > wyborców/inaczej myślących/oponentów, skoro ewidentne kłamstwa i pomówienia, dl
    > a których jedynym usprawiedliwieniem byłoby osłabienie umysłowe, ktorego brak j
    > ednakże ukazuje bardzo wątpliwą moralnie osobę Ci nie przeszkadza, to sorry, sz
    > koda mojego czasu, w życiu się nie dogadamy.

    I tak mamy przerzucać się ilością cytatów? - kto oka ktory z polityków okazał się bardziej cyniczny? To uważasz że mniej jest cytatów obrażających Kaczyńskich a także ich zwolenników tworzonych tylko i wyłącznie w celu walki politycznej? Wypowiedzi jakby nie patrzeć luminarzy kultury jak Wajda, Kutz - wypowiedzi które są w sumie niegodne takich osób? - a to co jako komentarze w internacie mozna znaleźć - to przewaga jakich jest wypowiedzi? - tylko że nie mam zamiaru bawić sie w takie zestawienia.

    Nagonka zaczęłą się od momentu gdy zaczeto podważać Okragły Stół. Ja wiem że Kaczyńscy byli współtwórcami - ale dobrze że zmienili zdanie. Pamiętam jak odsunieto mecenasa Siłę-Nowickiego od możliwości uczetniczenia w tych obradach, układ wtedy stworzony funkcjonuje nadal i świetnie się broni, a tych co są mu przeciwni - no cóż łatka oszołoma i wroga demokracji przyklejana jest natychmiast.

    To, co Kaczynski napisał o Tusku okreslasz jako golosłowne i pozbawione podstaw, ale to wcale nie przeszkadza formułować tez - straszaków o zagrozeniu dla demokracji przez kaczynskiego.
    Dla mnie to absurd - no ale kazdy ma swoje absurdy.

    Podobnie jak o tworzeniu atmosfery która podobno sprzyja ewentualnej powtórce z zamachu na prezydenta Narutowicza. Napisałem że to jest kolejny absurd - a zamach z powodów politycznych to już mieliśmy - w Łodzi, i z całkiem innych kręgów wywodził się jego autor niż - podobno - zagrazający demokracji zwolennicy Kaczynskiego.

    Owszem - jeżeli czegoś się boję - to powtórki i podobnego typu prowokacji. Tak z ciekawości wiesz jak już cenzura działa? - usuniety został zapis wywiadu z gen, Petelickim z stron "Wprost" w ktorym opisuje pierwsze chwile po katastrofie. Ciekawe dlaczego. Podobnie jak bardzo nierzetelne informacje o ilości ludzi bioracych udział w wieczornej manifestacji .

    Za to teraz po usunięciu nieobiektywnego Pospieszalskiego i Wildsteina mamy jakże pluralistyczną telewizję publiczną.


    >
    > A zaraz nastąpi ciąg dalszy.
    >
  • anutek115 11.04.11, 12:32
    Wspomniany ciąg dalszy:

    andrzej585858 napisał:
    > Może Anutku byc przerażonym - ale tak, psychicznie jest zdrowy i swiadomy tego
    > co mówi, tak samo jak kard. Dziwisz był bardzo świadomy przy podejmowaniu decyz
    > ji o mioejscu pochowku pary prezydenckiej na Wawelu.

    A kto podwazał zdrowie psychiczne kardynała Dziwisza? Owszem, dyskutowałismy tu o pobudkach, ktrymi sie kierowal, ale o jego zdrowiu psychicznym - nigdy.

    I odniesienia do zamachu n
    > a prez. Narutowicza uważam za grubo przesadzone. Dziwnym trafem ofiarą zamachu
    > padł akurat kto inny.

    E? Znaczy, jaki kto inny? Miał paść nie prezydent Narutowicz? To kto?

    > Oczywiście hasła typu - Tusk - morderca, są kompletnie nie na miejscu i ci ktor
    > zy takie transparenty nosza powinni byc ukarani, tylko że jak się czyta te zio
    > nące wręcz nienawiścią komentarze na internecie to naprawdę trzeba miec anielsk
    > ą cierpliwość.

    Aha. Czyli, na przykład, te?

    "jedyne akceptowalne (bo zgodne z prawdą) oswiadczenie słoneczka peru to " robiłem , robię i będę robił was drodzy rodacy w wała, bo jesteście bandą idiotów - a dowodem tego że jesteście jest to że ciągle na mnie głosujecie, skoro nawet Smoleńsk i OFE łyknęliście", ale nawet gdyby to ogłosił w TVN i wydrukowała to GW to ..... nic by nie dało, bo poziom wiekszości wyborców PO nie pozwala na czytanie ze zrozumieniem, a w telewizji może zauważyllby ładnie dobrany krawat..."

    "Może doniu powiesz jak to ze służbami ruskimi kazałeś spowolnić podróż do smoleńska J.Kaczyńskiemu.Doni gdyby nie te mendia polskojęzyczne nikt by nie słyszał o takich matołach,nierobach i bandzie konfidentów z POmyj.Jesteś przy władzy żeby dobrze zrobić zdrajcą i szumowinom anty polskim!!!'

    "Wykopmy tego ryżego w najlbliższych wyborach !!! Dość tego zgorzkniałego nieudacznika otaczającego się stadem przytakujących eunuchów... tusk won !!!"

    "Premierze, weź się do roboty dla dobra Polaków a nienawiść nie będzie się szerzyła. Dopuść do swojego Dworu Polaków a nie tylko poprawnych typu Graś......Mazowiecki..........Kwaśniewski.........Bartoszewski...........Wajda............."

    "panie tusk, za pana rzadow zginelo wiecej generalow niz w obu wojnach swiatowych. Najpierw CASA a pozniej molensk. Tak sie zalatwia opozycje po POwsku."

    "Tusk to zyd z POd Belchatowa ! I on bierze dopowiedzialnosc za to co mu shendryn nakarze Brawo PoLACY ! Nareszcie ludzie zaczynaja logicznie myslec ! Widzac PO frekwencji , ludzie nie wierza juz w koszerne media i mysla samodzielnie !"

    "Jak dla mnie Tusk i jego banda na czele z Pawlakiem powinni być sądzeni za zdrade stanu i działani na korzyść obcych mocartw."

    'Nic Pana Panie Tusk nie usprawiedliwia ponosi Pan odpowiedzialność za tych bidnych ludzi co zgineli w zamachu jak za kłamstwa i oszukanie Polaków."

    To nie Fronda. Nie Salon24. To wpisy z jednego watku pod jednym artykulem na forum Gazet Wyborczej. Wybrane. Jak wiecej wklejałam, to sie okazałao, że przekroczyłam normę znaków. Musi nie tak źle być ze, ekhm, swobodą wypowiedzi na forum "polskojęzycznego" medium, jak sie niektórym wydaje...

    > No, ale też należę do tej grupy ludzi reprezentujących ten inny poziom - pewni
    > e też chory jestem, tym bardziej że jakoś żadnego niepokoju nie odczuwam.
    >
    No ja sie nie dziwię. Prawowierny wyznawca... czego mialbys się bac???

    --
    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • verdana 11.04.11, 15:16
    Rok temu patrzyłam na Jarosława i było mi go - mimo całego braku sympatii - tak cholernie żal, jak mało kogo w swoim życiu.
    Po roku widzę, ze śmierć brata była dla niego darem - postanowił wykorzystać ja maksymalnie w polityce, po jego trupie dojść do celu.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • doratos 11.04.11, 16:38
    Miałam te same uczucia,i został tylko niesmak,myślałam,że jednak Kaczyński pokaże się z lepszej strony,że ta tragedia wstrząśnie całym politycznym światkiem i coś dobrego z tego wyjdzie!
    Jak widać nie zmieniło się nic jest tylko gorzej!!
  • slotna 09.06.11, 14:24
    Moze doczekamy sie odpowiedzi na tytulowe pytanie: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9753475,Sad_chce_zbadac_stan_zdrowia_psychicznego_Jaroslawa.html

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • ready4freddy 09.06.11, 18:28
    slotna napisała:

    > Moze doczekamy sie odpowiedzi na tytulowe pytanie: rel="nofollow">wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9753475,Sad_chce_zbadac_stan_zdrowia_psychicznego_Jaroslawa.html

    juz sie doczekalismy. nic nie bral, nigdzie nie chodzil. czyli znow klamal, kiedy mowil o lekach, "ten czlowiek w zyciu slowa prawdy nie powiedzial" :)

    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka