Dodaj do ulubionych

Dire Straits? Nie w Kanadzie....

19.02.11, 13:10
"Money for Nothing" – wielki hit zespołu z 1985 roku, nie może być emitowany w Kanadzie, ze względu na… antygejowskie przesłanie.
Zwrot "That little faggot" pojawiający się w piosence został uznany za obraźliwy wobec homoseksualistów. Niektóre stacje radiowe, nie przejęły się jednak zarządzeniami. W dzień wydania zakazu, zbuntowały się przeciw niemu i przez godzinę grały bez przerwy tylko tę jedną piosenkę.

Wniosek o usunięcie piosenki z mediów, został wniesiony przez jednego ze słuchaczy, którego uraziły słowa napisane przez Marka Knopflera. Ponieważ utwór jest kultowy, nie zakazano całkowicie jego emisji. Może on jednak być emitowany jedynie w wersji pozbawionej "obelżywych" słów.

Dyskografię zespołu zamyka kompilacja z 2005 roku "The Best of Dire Straits & Mark Knopfler: Private Investigations".




ciekawe co by zrobiono z mniej kultowym :).
Co cieszy, to postawa tych stacji radiowych. Iskierka nadziei, że świat do reszty nie zwariował.
Edytor zaawansowany
  • dakota77 19.02.11, 13:23
    To mi przypomina szalenstwo z przepisywaniem "Toma Sawyera" na poprawna politycznie wersje bez slowa "nigger". Uwazam, ze dziel sztuki nie powinno sie poprawiac i cenzurowac. Rola rodzicow i nauczycieli powinno byc wyjasnienie dzieciakom, czemu takiego i takiego slowa nie powinno sie uzywac. Nie zycze sobie cenzorow, i to dzialajacych wstecz.
    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • mamalgosia 19.02.11, 13:50
    A, jeszcze jak moje Dzieci były młodsze to była jakaś afera z Teletubisiami
  • mamalgosia 19.02.11, 13:52
    A możecie mi powiedzieć, co to dokładnie znaczy? Tzn dlaczego tego wyrażenia używa się w kontekście gejów?

    I dlaczego przez 25 lat było ok?
  • jota-40 19.02.11, 14:05
    Nie 25 lat, już wcześniej M.K. słyszał uwagi na ten temat (w '85, jak sam mówi).
    Tu link, przepraszam, że po angielsku. Jak klikniesz w "faggot" - dostaniesz etymologię.

    en.wikipedia.org/wiki/Money_for_Nothing_%28song%29
  • mmoni 19.02.11, 14:11
    Najpierw wyjaśnijmy, o czym jest Money for Nothing . Jest to monolog niezbyt mądrego faceta, który pracuje w sklepie AGD, całe życie nosi lodówki i instaluje mikrofale. Ten chłopek roztropek patrzy sobie na gwiazdy rocka w TV i marudzi, jaką to oni mają w porównaniu z nim lekką pracę, bo co najwyżej dostaną pęcherza na palcu od szarpania strun, a za to mają kobity za darmo i tłuką tytułową "kasę za nic".

    Sens inkryminowanej zwrotki jest mniej więcej taki : "Patrz no na tę umalowaną ciotę z kolczykiem, tak, to jego własne włosy, on ma odrzutowiec i jest milionerem, a my musimy tachać te lodówki" itd.

    Słowo "faggot" jest i było obraźliwe, ale, co chyba jasne z powyższego wyjaśnienia, nie są to osobiste poglądy Marka Knopflera, a raczej autoironiczny komentarz pod swoim własnym adresem. Niemniej w wielu rozgłośniach słowo to wypikiwano, a na niektórych koncertach, jeśli wierzyć Wiki, Knopfler zamiast "faggot" używał łagodniejszego "queenie".

    Tak jak w cytowanym wyżej przykładzie Dakoty z Markiem Twainem, całe zamieszanie wynika z tego, że niektórzy nie odróżniają narratora/podmiotu lirycznego od autora.
    --
    Nika

    "All theoreticians of eroticism know when there’s no distance, there’s no border; when there’s no border, there’s no taboo; when there’s no taboo, there’s no transgression; and when there’s no transgression, there’s no desire.”
  • dakota77 19.02.11, 15:12
    Otoz to. Ja naprawde czesto mam wrazenie, ze cenzorzy nie mysla, nie wczytuja sie w tekst, tylko chuzia na Jozia, bo to takie zle i niepoprawne.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • jota-40 19.02.11, 15:43
    Polityczna poprawność w swojej wersji krańcowej jest równie bolesnym idiotyzmem, jak ksenofobia, homofobia etc. Jednakże w przeciwieństwie do tych ostatnich, jest w niej także coś wzruszająco śmiesznego. I - tak, jasne, jest czepianiem się, prowadzi często do absurdu, tyle, że jakoś bardziej jestem w stanie zaakceptować tego typu minusy, niż homofobię etc.
    Poza tym u nas - mam wrażenie - bardzo skrócono dystans pomiędzy ledwie raczkującą poprawnością, a wyśmiewaniem się z niej (przoduje w tym prawica, że to niby "jak byłem mały, dostawałem baty, a proszę, jak wyrosłem!", ewentualnie "nie wiedziałem, że prostytutkę można zgwałcić, he he" i tak dalej).
  • bat_oczir 19.02.11, 16:21
    > Poza tym u nas - mam wrażenie - bardzo skrócono dystans pomiędzy ledwie raczkuj
    > ącą poprawnością, a wyśmiewaniem się z niej

    ale to jest moim zdaniem kontrreakcja na ogromne rozszerzenie zakresu politycznej poprawności. Czytamy takie doniesienia jak o piosence Knopflera i odruchowo niejako zaczynamy sie bronić przed czymś co jeszcze do nas nie dotarło.

    Bo weźmy taką homofobię. O co chodziło pierwotnie? O walkę z dyskryminacją z jej powodu. O to, by człowiek nie był wywalany z pracy z jej powodu. O to by żołnierz homoseksualista mógł być nadal żołnierzem etc.

    Ja przynajmniej rozumiałem to w ten sposób, że "mogę nie lubić geja, mogę się brzydzić homoseksualizmem, mogę nawet dawać temu wyraz - ale PRYWATNIE. Jesli udowodnią mi kierowanie się tym w życiu zawodowym - ponoszę konsekwencje".

    Tymczasem dziś poprawność polityczna tę barierę złamała. I dziś mamy odwrócenie ról. Kiedys był lęk przed przyznaniem się do bycia gejem. Dziś jest lęk przed przyznaniem się do niechęci do gejów i ich stylu życia.
    I co gorsza - z pracy dziś wylecieć można za nielubienie gejów tak samo jak kiedyś za gejostwo. A to już się robi niebezpieczne.

    Skoro mowa o "faggotcie", to nasuwa mi się sprawa aktora z serialu "Chirurdzy", Isiaha Washingtona. Wyleciał on z serialu dlatego, że uzył "faggotta" pod adresem innego aktora z "GA", T R Knighta, geja zresztą.
    Wyleciał nie za dyskryminację, bo przecież ani Washington Knighta nie zatrudniał, ani nie decydoał o jego zarobkach. Wyleciał za prywatną kłotnię. Jeśli Knight czuł się urażony, mógł przecież Washingotna pozwać do sądu. Była to w sumie i ch prywatna sprawa, ich prywatny konflikt.

    A wyszło na co? Że ktoś kto nie lubi gejów - nie, że ich dyskryminuje, bo nie ma takich możliwści, po prostu nie lubi - nie może pracować w filmie.
    Moim zdaniem jest to już w tym momencie dyskrymiancja za poglądy.
  • jota-40 19.02.11, 16:45
    OK, w cytowanej przez Ciebie historii może i dałoby się dostrzec znamiona dyskryminacji. Ale można też zinterpretować tę sprawę inaczej - I.W. użył określenia niezwykle wulgarnego, publicznie (domyślam się, nie znam opisywanej przez Ciebie sytuacji) i w tym momencie realizatorzy serialu uznali, że nie opłaca im się dalej chronić go przed oburzonym lobby, wyznającym polityczną poprawność.
    Tyle, że to jednak Stany.
    Będę się trzymała wersji, że w Polsce pod tym względem jesteśmy sto lat za Afroamerykanami;)).
  • bat_oczir 19.02.11, 16:51
    ależ na pewno tak było, jak mówisz.

    I właśnie o tym mówię - czy to wszystko nie poszło już za daleko i czy to lobby nie robi się jednak zbytnio "krwi chciwe", jak mawiał pan Sobiepan Zamoyski :).
  • slotna 19.02.11, 17:33
    > Tymczasem dziś poprawność polityczna tę barierę złamała. I dziś mamy odwrócenie
    > ról. Kiedys był lęk przed przyznaniem się do bycia gejem. Dziś jest lęk przed
    > przyznaniem się do niechęci do gejów i ich stylu życia.

    Nadal jest lek przed przyznaniem sie do bycia gejem, a homofobicznych deklaracji masz wszedzie na peczki. Poza tym moze wyobraznia mnie zawodzi, ale jaka praca wymaga twoim zdaniem przyznania sie do "niecheci do stylu zycia gejow" (i co to w ogole do cholery jest?) - jesli ktos chce sobie stanac na srodku biura i powiedziec "ej, wiecie, nie lubie gejow", to juz jego problem.

    > I co gorsza - z pracy dziś wylecieć można za nielubienie gejów tak samo jak kie
    > dyś za gejostwo.

    Bzdura. Nie mozna lubic czy nie lubic gejow w ogolnosci, to sa miliony ludzi, lubisz jednych, innych nie. Poza tym nikt nie ma zadnej mozliwosci wejsc ci do glowy i sprawdzic, czy lubisz, czy nie lubisz, a moze nienawidzisz. Wyleciec z pracy mozna za DZIALANIA.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 18:22
    > Bzdura. Nie mozna lubic czy nie lubic gejow w ogolnosci, to sa miliony ludzi, l
    > ubisz jednych, innych nie. Poza tym nikt nie ma zadnej mozliwosci wejsc ci do g
    > lowy i sprawdzic, czy lubisz, czy nie lubisz, a moze nienawidzisz. Wyleciec z p
    > racy mozna za DZIALANIA.

    aha........czyli powiedzenie "nie lubię, jak jeden facet pieści odbyt drugiemu, budzi to moją niechęć natury estetycznej" to jest działanie?

    Bo ja myślałem, że to prostu własna opinia. A człowiek ma prawo do prezentowania własnych opinii.

    A przynajmniej miał kiedyś....
  • slotna 19.02.11, 18:28
    > aha........czyli powiedzenie "nie lubię, jak jeden facet pieści odbyt drugiemu,
    > budzi to moją niechęć natury estetycznej" to jest działanie?

    Tak, powiedzenie to jest dzialanie. Nielubienie to nielubienie. Nie lubic mozesz, ale nikt ci nie kaze zachowywac sie w pracy jak Joanna Lizanie Rowow Najfeld. Powiedzialbys "nie lubie czarnych, maja takie obrzydliwe, wielkie, wilgotne wary"? Przeciez to tylko opinia...

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • slotna 19.02.11, 18:46
    Dla przypomnienia.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 18:48
    > Tak, powiedzenie to jest dzialanie. Nielubienie to nielubienie. Nie lubic mozes
    > z, ale nikt ci nie kaze zachowywac sie w pracy jak Joanna Lizanie Rowow Najfeld
    > . Powiedzialbys "nie lubie czarnych, maja takie obrzydliwe, wielkie, wilgotne w
    > ary"? Przeciez to tylko opinia...

    nie wiem, czy bym powiedział.

    Cały czas mówisz - nikt Ci nie każe, nikt Ci nie każe....

    Ok. Ale chciałbym MÓC to powiedzieć. MÓC to powiedzieć, jeśli przyjdzie mi na to ochota, nie narażając się nic innego poza ewentualnym ostracyzmem towarzyskim. Ale niech ten ostracyzm po pierwsze:
    - nie będzie kierowany i podsycany przez media
    a po drugie
    - niech będzie towarzyski, a nie służbowy.

    bo ZMUSZANIE kogoś do ukrywania swoich poglądów pod groźbą zwolnienia z pracy nie różni się niczym od zmuszania kogoś do ukrywania swojej orientacji seksualnej.
  • slotna 19.02.11, 19:18
    > Ok. Ale chciałbym MÓC to powiedzieć. MÓC to powiedzieć, jeśli przyjdzie mi na t
    > o ochota, nie narażając się nic innego poza ewentualnym ostracyzmem towarzyskim

    Ale dlaczego? Joanna Najfeld to chociaz ma ewidentne kompulsy i musi, inaczej sie udusi, ale dlaczego ty bys chcial innym ludziom opowiadac, ze brzydzisz sie seksu analnego bo to bleeee?

    > . Ale niech ten ostracyzm po pierwsze:
    > - nie będzie kierowany i podsycany przez media
    > a po drugie
    > - niech będzie towarzyski, a nie służbowy.

    Nie wiem o co chodzi z mediami (maja, jak to sie mowi, dla rownowagi co jakis czas mowic "rzyg rzyg lizanie rowow"?), ale nie mam nic przeciwko pracodawcom wymagajacym od pracownikow stosowania sie do norm kultury.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 19:31
    > Ale dlaczego? Joanna Najfeld to chociaz ma ewidentne kompulsy i musi, inaczej s
    > ie udusi, ale dlaczego ty bys chcial innym ludziom opowiadac, ze brzydzisz sie
    > seksu analnego bo to bleeee?

    tak zupełnie dla ścislości to nie wnikam w szczegóły typu "anal-oral" tylko chodzi mi o płeć kochanków :) :).

    Odwrócę Twoje pytanie - a dlaczego gej rozbiera się do naga, wtyka sobie piórko w tyłek i wchodzi na platformę podczas parady?
    I od razu odpowiem - nie obchodzi mnie to, jakie pobudki nim rządzą. Chce, ma taką fazę - ok. Jest obywatelem demokratycznych Niemiec :) (bo u nas jeszcze takich parad nie ma) to ma prawo.

    Ale chcę w takim razie, że takie prawo miał także przeciwnik takich parad czy takiego seksu i też w takim razie nikomu nic do tego dlaczego. Najfeld chce mówić ostro o gejach, obnosić się ze swoimi poglądami i zachowaniami? Niech mówi i niech się obnosi, jeśli geje czują się urażeni, zawsze mogą ją pozwać do sądu, aczkolwiek powodzenia im nie wróżę.

    > Nie wiem o co chodzi z mediami (maja, jak to sie mowi, dla rownowagi co jakis c
    > zas mowic "rzyg rzyg lizanie rowow"?)

    ja tylko zwracam uwagę, że to nie jest jej wymysł, tylko cytat........
  • slotna 19.02.11, 19:48
    > tak zupełnie dla ścislości to nie wnikam w szczegóły typu "anal-oral" tylko cho
    > dzi mi o płeć kochanków :) :).

    A przeprowadzales na sobie badanie w kontrolowanych warunkach?

    > Odwrócę Twoje pytanie - a dlaczego gej rozbiera się do naga, wtyka sobie piórko
    > w tyłek i wchodzi na platformę podczas parady?
    > I od razu odpowiem - nie obchodzi mnie to, jakie pobudki nim rządzą. Chce, ma t
    > aką fazę - ok. Jest obywatelem demokratycznych Niemiec :) (bo u nas jeszcze tak
    > ich parad nie ma) to ma prawo.

    Oczywiscie, ze ma prawo. I ma je miedzy innymi dlatego, ze w zaden sposob takie jego dzialanie cie nie obraza. Btw, przypominam, ze niemiecka Love Parade, to nie jest to samo co gay pride - jak widac heterycy tez potrafia sie rozebrac.

    > Ale chcę w takim razie, że takie prawo miał także przeciwnik takich parad czy t
    > akiego seksu i też w takim razie nikomu nic do tego dlaczego.

    Alez ma prawo - moze sobie wsadzac piorka w dupke ile mu sie tylko zamarzy. Sama moge mu pare dostarczyc.

    Najfeld chce mówi
    > ć ostro o gejach, obnosić się ze swoimi poglądami i zachowaniami? Niech mówi i
    > niech się obnosi, jeśli geje czują się urażeni, zawsze mogą ją pozwać do sądu,
    > aczkolwiek powodzenia im nie wróżę.

    Spokojna glowa, dojdziemy i do tego. Anna S. zreszta przeciez zostala skazana za nazywanie sasiada "pedalem".

    > ja tylko zwracam uwagę, że to nie jest jej wymysł, tylko cytat........

    Wiem przeciez. Hoho, tobie sie moze zdaje, ze ja uwazam oralne zabiegi przy odbycie za wielce oblesne i oskarzam ja o naruszanie dobrego imienia gejow ta podla sugestia, ze sie niby czyms takim paraja, zboczency? No to informuje cie, ze nie, chodzi mi o jej totalne zafiskowanie na tymze.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 19:56
    > A przeprowadzales na sobie badanie w kontrolowanych warunkach?

    wyłącznie filmowe :) można to nazwać kontrolą :)

    > Alez ma prawo - moze sobie wsadzac piorka w dupke ile mu sie tylko zamarzy. Sam
    > a moge mu pare dostarczyc.

    you got me :) muszę uważać na składnię :)

    > Wiem przeciez. Hoho, tobie sie moze zdaje, ze ja uwazam oralne zabiegi przy odb
    > ycie za wielce oblesne i oskarzam ja o naruszanie dobrego imienia gejow ta podl
    > a sugestia, ze sie niby czyms takim paraja, zboczency? No to informuje cie, ze
    > nie, chodzi mi o jej totalne zafiskowanie na tymze.


    e, myślisz, że to zafiksowanie? Nie sądzę. Myslę, że to socjotechnika. Powtórzy kilkakrotnie w prime-time TVN24 te "rowy" i wbije paru tysiącom ludzi do głowy, że "pedały" to obleśne świnie.
  • slotna 19.02.11, 21:42
    > wyłącznie filmowe :) można to nazwać kontrolą :)

    Eee, taka kontrola.

    > e, myślisz, że to zafiksowanie? Nie sądzę. Myslę, że to socjotechnika. Powtórzy
    > kilkakrotnie w prime-time TVN24 te "rowy" i wbije paru tysiącom ludzi do głowy
    > , że "pedały" to obleśne świnie.

    No nie wiem, niepodanie reki bylo co najmniej niegrzeczne, nadawanie bez chwili przerwy na odpowiedz Adlera tez i np. moja (co prawda umiarkowanie) homofobiczna matke totalnie odrzucila. Poza tym te teksty wyglaszala z niesamowita, perwersyjna przyjemnoscia i mnie to ona sie kojarzy z zabawami z kalem itp. - wlasnie przez to, co moze sobie roic w tej durnej glowce.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 11:17
    > No nie wiem, niepodanie reki bylo co najmniej niegrzeczne, nadawanie bez chwili
    > przerwy na odpowiedz Adlera tez i np. moja (co prawda umiarkowanie) homofobicz
    > na matke totalnie odrzucila.

    to są popłuczyny po Cejrowskim; dziś gdy ręki nie podają sobie na mszach czołowi politycy, takie gesty juz nie szokują - i piszę to ze smutkiem.

    JN jest chętnie wystawiana do TV przez skrajnie prawicowe i konserwatywne kręgi niekoniecznie dlatego że się zachowuje i mówi w sposób określony - myślę, że w dużej mierze dlatego, że jest wizerunkowym zaprzeczeniem "babci od Rydzyka" - ładna, młoda kobieta.
  • slotna 19.02.11, 19:28
    > bo ZMUSZANIE kogoś do ukrywania swoich poglądów pod groźbą zwolnienia z pracy
    > nie różni się niczym od zmuszania kogoś do ukrywania swojej orientacji seksualn
    > ej.

    Umknelo mi. Twoje preferencje estetyczne to nie sa poglady - chyba nie wypracowales ich sobie, ogladajac gejowskie porno i decydujac na zimno, czy brzydzi cie czy nie? Forma w jakiej chcialbys epatowac tymi preferencjami (znow - po co?), przynajmniej wedle tego, co tu przedstawiles jest zwyczajnie przykra. Wiesz doskonale, ze nie powinienes w pracy (jestes lekarzem, tak?) opowiadac o tym jak potwornie brzydza cie otyli, chocby to byla prawda - przyjmij do wiadomosci, ze z gejami jest tak samo. Przypominam tez, ze niektorych faktycznych pogladow rzeczywiscie nie wolno propagowac...

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 19:36
    > Umknelo mi. Twoje preferencje estetyczne to nie sa poglady - chyba nie wypracow
    > ales ich sobie, ogladajac gejowskie porno i decydujac na zimno, czy brzydzi cie
    > czy nie?

    a wiesz, że po części tak? :) Kiedyś faktycznie przez ciekawość obejrzałem gejowskie porno i nie podobało mi się. :)

    > Forma w jakiej chcialbys epatowac tymi preferencjami (znow - po co?),
    > przynajmniej wedle tego, co tu przedstawiles jest zwyczajnie przykra.

    pewnie tak. Dokładnie tak samo przykra jak dla co poniektórych przykre jest epatowanie gejostwem na paradzie równości - zastrzegam, nie dla mnie, jest mi to w sumie obojętne.

    > przynajmniej wedle tego, co tu przedstawiles jest zwyczajnie przykra. Wiesz do
    > skonale, ze nie powinienes w pracy (jestes lekarzem, tak?) opowiadac o tym jak
    > potwornie brzydza cie otyli, chocby to byla prawda

    otyłość to choroba, homoseksualizm nie.
    A otyłym pacjentom w swojej pracy bez ogródek mówię, że powinni z otyłością walczyć. Bo będą mieli problemy zdrowotne na każdym kroku i z kolejnymi narządami.


    - przyjmij do wiadomosci, z
    > e z gejami jest tak samo. Przypominam tez, ze niektorych faktycznych pogladow r
    > zeczywiscie nie wolno propagowac...

    czyżbyś chciała zrównać niechęć do gejów z nazizmem?
  • slotna 19.02.11, 22:02
    > a wiesz, że po części tak? :) Kiedyś faktycznie przez ciekawość obejrzałem gejo
    > wskie porno i nie podobało mi się. :)

    I to, ze sie nie podoba to byla twoja decyzja po racjonalnym przemysleniu sprawy, serio?

    > pewnie tak. Dokładnie tak samo przykra jak dla co poniektórych przykre jest epa
    > towanie gejostwem na paradzie równości - zastrzegam, nie dla mnie, jest mi to w
    > sumie obojętne.

    Nie, nie tak samo. "Epatowanie gejostwem" nie jest obrazaniem.

    > otyłość to choroba, homoseksualizm nie.

    No i co z tego?

    > A otyłym pacjentom w swojej pracy bez ogródek mówię, że powinni z otyłością wal
    > czyć. Bo będą mieli problemy zdrowotne na każdym kroku i z kolejnymi narządami.

    Ale mowisz im, ze cie brzydza?

    > czyżbyś chciała zrównać niechęć do gejów z nazizmem?

    I z rasizmem, i z szowinizmem... Po prostu tlumacze ci, ze na wyrazanie pewnych pogladow naprawde moze nie byc zgody.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 22:35
    > Ale mowisz im, ze cie brzydza?

    choremu, podkreślam, choremu czlowiekowi takich rzeczy się nie mówi. Natomiast mówię im otwrcie, że to mi się nie podoba i wyjaśniam, dlaczego.

    > > czyżbyś chciała zrównać niechęć do gejów z nazizmem?
    >
    > I z rasizmem, i z szowinizmem...

    Od homofobii do nazizmu jest mniej więcej tak jak od kozika do atomówki.
  • slotna 19.02.11, 23:03
    > choremu, podkreślam, choremu czlowiekowi takich rzeczy się nie mówi.

    Nie wiem, dlaczego podkreslasz, ze choremu. Moim zdaniem i zdrowemu takich rzeczy sie nie mowi.

    > Natomiast mówię im otwrcie, że to mi się nie podoba i wyjaśniam, dlaczego.

    Bo to niezdrowo. A czy to nie jest czasem prawda, ze bardziej niezdrowo jest na przemian chudnac i tyc, ze wielka nadwage zdobywa sie blyskawicznie efektem yo-yo, ze wiekszosc osob po odchudzaniu w ciagu najwyzej paru lat wraca co najmniej do pierwotnej wagi... ?

    No i - co niezdrowego jest w homoseksualizmie, czym lekarz musialby sie zajmowac?

    > Od homofobii do nazizmu jest mniej więcej tak jak od kozika do atomówki.

    Przeciez to byl sarkazm. Ale nie uwazam, zeby bylo az tak daleko. Nie lubimy innych narodowosci, nie lubimy Zydow, nie lubimy czarnych... tylko nie lubimy no i moze czasem chcielibysmy moc im powiedziec, jakie uczucia estetyczne w nas budza...

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 23:08
    > Bo to niezdrowo. A czy to nie jest czasem prawda, ze bardziej niezdrowo jest na
    > przemian chudnac i tyc, ze wielka nadwage zdobywa sie blyskawicznie efektem yo
    > -yo, ze wiekszosc osob po odchudzaniu w ciagu najwyzej paru lat wraca co najmni
    > ej do pierwotnej wagi... ?

    bo nie wytrzymują narzuconego sobie reżimu. Ale ich stawów biodrowych i kolanowych dobre jest nawet te parę lat mniejszych obciązeń, zapewniam.

    > No i - co niezdrowego jest w homoseksualizmie, czym lekarz musialby sie zajmowa
    > c?

    nie bardzo rozumiem, skąd to pytanie, przecież napisałem kilka postów wyżej, że nic?
  • slotna 19.02.11, 23:24
    > bo nie wytrzymują narzuconego sobie reżimu.

    Jak myslisz, dlaczego tyle roznych osob na calym swiecie nie jest w stanie utrzymac do konca zycia diety?

    Ale ich stawów biodrowych i kolanow
    > ych dobre jest nawet te parę lat mniejszych obciązeń, zapewniam.

    A masz jakies papiery na to? Bo ja naprawde sporo czytalam o tym, ze to wahania wagi sa najbardziej szkodliwe.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 11:22
    > A masz jakies papiery na to? Bo ja naprawde sporo czytalam o tym, ze to wahani
    > a wagi sa najbardziej szkodliwe.

    na metabolizm, wątrobę - pewnie tak. Ale na stawy to nie potrzebuję jakichś specjalnych papierów poza podręcznikiem fizyki :). Stały nacisk 120 kg musi je bardziej zużyć niż czasowe zluzowanie tego nacisku do 80 kg, no nie ma siły :).

    > Jak myslisz, dlaczego tyle roznych osob na calym swiecie nie jest w stanie utrz
    > ymac do konca zycia diety?

    z dwóch powodów.
    1. sama dieta nie wystarcza, potrzebna jest aktywność fizyczna, na którą albo brakuje czasu, albo sił witalnych organizmu.
    2. dieta restrykcyjna jest czasochłonna i kosztowna, wbrew pozorom. Zdrowe jedzenie kosztuje. Wiem, bo sam zbiłem wagę o 20 kg i już dwa lata mijają jak ją trzymam w przedziale +/- 2 kg.
  • lezbobimbo 19.02.11, 23:40
    bat_oczir napisał:
    > Od homofobii do nazizmu jest mniej więcej tak jak od kozika do atomówki.

    Jakze potwornie sie mylisz. Nazisci tez sie brzydzili gejów tak samo jak Ty sie brzydzisz i wysylali ich do gazu lub kastrowali i wysylali do gazu. Lesbijki byly przez nazistów gwalcone, az zachodzily w ciaze, albo tez jechaly od razu do gazu. W nazistowskich obozach koncentracyjnych homoseksualisci musieli nosic różowy trójkat na ubraniu tak jak Żydzi musieli nosic zólte gwiazdy. Tak sie potrafi skonczyc dyskryminacja homoseksualistów.

    Kiedy mówisz, ze brzydza Cie geje to jest to tak samo obrzydliwe i nazistowskie jak mówienie, ze brzydzisz sie Zydów, muzulmanów czy Murzynów. Brzydzisz sie wrodzonymi cechami calych grup ludzi. Homofobia jest równie obrzydliwa co nazizm, rasizm i antysemityzm. Tak samo jak zapobiega sie antysemityzmowi i rasizmowi, tak samo trzeba zapobiegac homofobii. Dlatego powinienes wylatywac z pracy za propagowanie homofobicznych pogladów jak i antysemickich.

    <Tu chodzi o to, żebym miał to prawo i nie narażał się za to na sankcje. Bo najpierw geje, <potem <kto inny, potem kto inny i obudzimy się w państwie Orwella,

    Alternatywny swiat, w którym dostaniesz te prawa do dumnego dyskryminowania ludzi za wrodzone cechy, sprawi, ze znowu sie obudzimy w panstwie Hitlera, nie Orwella. W Trzeciej Rzeszy najpierw pojechali do gazu Zydzi, potem komunisci, potem GEJE, potem Cyganie, potem inne mniejszosci narodowe, i kto inny, i kto inny, i wszyscy inni itd.

    <obudzimy się w państwie Orwella, w którym każdy będzie się bał <pisnąć choćby słowko, bo wszystko może kogoś obrazić.

    A sam sie obraziles o ćwoka i kretyna! :D Dlaczego odmawiasz mi prawa do pisniecia tych słówek? Dlaczego chcesz mnie sankcjonowac? Bo sie obraziles? Ojejciu!
    Sam sie bawisz sie w CENZURE orwellowska, tylko ze obludna. Ty sobie mozesz mowic, ze Cie geje brzydza a Murzyni zacofani, ale Tobie nie mozna powiedziec, ze jestes glupim kretynem. No popatrzcie panstwo, jakie toto wrazliwe i obrazalskie, myslalby kto..

    --
    Czy zeruje na nieszczesliwych biustach kolezanek czy tez jestem rozsadna? (c) Klymenystra
  • lezbobimbo 19.02.11, 19:42
    bat_oczir napisał:
    <Ale chciałbym MÓC to powiedzieć. MÓC to powiedzieć, jeśli przyjdzie mi na t
    > o ochota, nie narażając się nic innego poza ewentualnym ostracyzmem towarzyskim

    Biedny, biedny Oczir. Nie moze jakze towarzysko sie wypowiadac w pracuni o tym, jacy ludzie go brzydzą.

    > . Ale niech ten ostracyzm po pierwsze:
    > - nie będzie kierowany i podsycany przez media

    A to juz nie od Ciebie zależy, co media podsycaja albo jak edukuja. Twoja homofobia wystepuje czasem w mediach polskich, dlaczego wiec zwalczanie homofobii albo edukacja nie moze wystepowac?

    > a po drugie> - niech będzie towarzyski, a nie służbowy.

    To nie mieszaj swojego towarzycha, które toleruje Twoje homofobiczne czy rasistowskie wypowiedzi z Twoja praca. Nic dziwnego, ze taki pracownik sie nie nadaje do wspolpracy z ludzmi, jak mu sie sfera prywatna miesza ze sluzbowa, a homofobia z niewinnymi poglądami.

    > bo ZMUSZANIE kogoś do ukrywania swoich poglądów pod groźbą zwolnienia z pracy
    > nie różni się niczym od zmuszania kogoś do ukrywania swojej orientacji seksualnej.

    Wez nie pierdol, tylko wreszcie zacznij brac odpowiedzialnosc za swoje slowa.
    Niektóre poglądy to nie sa niewinne poglady ani nawet zwykle chamstwo, tylko karalne prawnie wypowiedzi - jak rasizm, antysemityzm no i tak, homofobia.

    --
    A w to mi graj. Graj jest gdzies miedzy okiem a dupa (c) Zy Only Bimbosiostra
  • bat_oczir 19.02.11, 19:45
    > Wez nie pierdol, (...)
    > Niektóre poglądy to nie sa niewinne poglady ani nawet zwykle chamstwo

    wybacz, ale nie Tobie mówić o krytyce chamstwa. Z Tobą więcej nie dyskutuję.
  • lezbobimbo 19.02.11, 22:17
    bat_oczir napisał:
    > > Wez nie pierdol, (...)
    > > Niektóre poglądy to nie sa niewinne poglady ani nawet zwykle chamstwo
    > wybacz, ale nie Tobie mówić o krytyce chamstwa. Z Tobą więcej nie dyskutuję.

    Jaki delikates z tego homofoba i rasisty. Niech zgadne, obrazilam Twoje delikatne uczucia estetyczne?
    A to ci klops, wystarczyly slowa.. nawet odbytu nikomu nie macalam.

    Uznalam, ze z tak prostackim mysleniem jakie prezentujesz tutaj i w watku o Mellerze jestes twardzielem, do którego trafia sie tylko prostymi, budowlanymi slowy.
    A tu prosze! Paniczowi homofobuszkowi trzeba owijac w bawelenke slowa, bo sie bida zakrztusi! Co za cieplarniany kwiatek nam tutaj zawital.
    Jak przedziwnie kontrastuje Twa subtelnosc slowna z ta fiksacja na punkcie obmacywanych odbytów i odrażajaco glupich poglądów.
    Zastap sobie w mysli slowo "nie pierdol" jego lagodnym wydaniem "nie piernicz" a potem mozesz odniesc sie do reszty tego, co Ci napisalam.

    --
    "Krolik profanuje groby. Wyciaga trumny i kradnie lancuszki." - by klymenystra :)
  • bat_oczir 20.02.11, 11:24
    > Zastap sobie w mysli slowo "nie pierdol" jego lagodnym wydaniem "nie piernicz"
    > a potem mozesz odniesc sie do reszty tego, co Ci napisalam.

    too late. Cienka powłoczka cywilizacji już Ci spadła.
  • croyance 23.02.11, 08:20
    Jesli Ciebie obraza 'nie pierdol' i wolalbys 'nie piernicz', to czemu trudno Ci zrozumiec, ze gej woli uslyszec slowo 'gej' niz 'pedal'?
    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • rozdzial43 20.02.11, 09:10
    lezbobimbo napisała:

    > Wez nie pierdol, tylko wreszcie zacznij brac odpowiedzialnosc za swoje slowa.
    > Niektóre poglądy to nie sa niewinne poglady ani nawet zwykle chamstwo, tylko ka
    > ralne prawnie wypowiedzi - jak rasizm, antysemityzm no i tak, homofobia.

    Kebbe i Anutku - zwracam się do Was jako zwyczajowych obrończyń plugawego języka Lezbobimbo, autorek mów obrończych pt. "a co takiego wielkiego się stało".

    Wyjaśnijcie mi proszę - za pozwoleniem - czy moje oburzenie zacytowaną formą wypowiedzi to jest już ta dręcząca mnie obsesja, czy rzeczywiście zamiast na forum filozoficzno - literacko - społeczne, na którym wypowiadają się ludzie kulturalni i w ogromnej większości zrównoważeni, wdepnęłam do szaletu?

    To właśnie miałam na myśli, porównując ewolucję forum z saloniku intelektualno-rozrywkowego, przez magiel, do publicznego szaletu.
    O ile w wątku zabytkowym był sobie jeszcze zwykły magiel, z elementami tylko ubikacji, to ta wypowiedź dobitnie świadczy, że -UWAGA, LADIES AND GENTLEMAN- forum sięgnęło szaletu!

    Bardzo bym prosiła Was o odniesienie się do tego stwierdzenia.

    ANDRZEJU: myślę, że czas ostrzyć klawiaturę na bana dla twórczyni pokoiku szaletowego w tym wątku. Czyń waść stosowne przygotowania, wcześniej czy później będzie to konieczne. Fajne posty Bimby nie są aż tak fajne, żeby wynagrodzić istnienie wątków szaletowych. Mniejsze dobro poświęcić należy dla ochrony większego i ważniejszego.
  • andrzej585858 20.02.11, 10:45
    rozdzial43 napisała:

    >
    > ANDRZEJU: myślę, że czas ostrzyć klawiaturę na bana dla twórczyni pokoiku szale
    > towego w tym wątku. Czyń waść stosowne przygotowania, wcześniej czy później będ
    > zie to konieczne. Fajne posty Bimby nie są aż tak fajne, żeby wynagrodzić istni
    > enie wątków szaletowych. Mniejsze dobro poświęcić należy dla ochrony większego
    > i ważniejszego.

    Wszystko do tego zmierza - ale jeszcze jestem cierpliwy.
  • bat_oczir 20.02.11, 10:55
    a ja proponuję raczej indywidualne prośby do pani L o niepisanie do konkretnych osób. Jednym jej styl odpowiada, drugim nie, po co ją banować na użytek tylko tych pierwszych.
  • jottka 20.02.11, 11:09
    tak jest, prośba do bimbo o wykropkowywanie względnie zastępowanie eufemizmem słów ciężko wulgarnych - czemu nie (acz pewne określenia związane z boską marilyn - i nie mam tu na myśli hitlera:) jakoś nikogo nie zgorszyły). ale grożenie banem z podszczucia wyjątkowo jej nielubiącej osoby to przegięcie.

    gdyż albowiem obawiam się, że jeden czy drugi wulgaryzm byłby tylko przykrywką dla wyrzucenia osoby, z którą mod boleśnie nie zgadza się poglądach.

  • bat_oczir 20.02.11, 11:11
    oczywiście, że tak. Ja osobiście bardzo nie lubię i nie chcę dyskutować z L, ponieważ jest w mojej opinii osobą zbyt wulgarną żeby nadawała się do dyskusji, ale nie przyszłoby mi do głowy, żeby z tego powodu domagać się kasowania jej postów bądź banowania.

  • jottka 20.02.11, 11:16
    bat_o. - ale spójrz może na posty bimbo spoza twojego wątku? one są w porywach iście rabelaisowskie, bimbo czasem ponosi łatwość kreacji słownych i zapomina a to o decorum, a to o głównym nurcie dyskusji, ale wdzięku i sensu trudno jej tak po całości odmówić:)
  • rozdzial43 20.02.11, 11:47
    bat_oczir napisał:

    > oczywiście, że tak. Ja osobiście bardzo nie lubię i nie chcę dyskutować z L, po
    > nieważ jest w mojej opinii osobą zbyt wulgarną żeby nadawała się do dyskusji, a
    > le nie przyszłoby mi do głowy, żeby z tego powodu domagać się kasowania jej pos
    > tów bądź banowania.


    Bo Ty jesteś odporny, zrównoważony i wyluzowany. Ale inni nie muszą być tak twardzi. Po co ich narażać na takie zachowania? Mało to miejsc i w necie, w których można znaleźć takie wrażenia?

    Nie, nie, ignorowanie już było, niewdawanie się w dyskusje już było też ćwiczone. Jeśli chcesz mieć kawałek przestrzeni bez chamstwa, to musisz sobie o niego zadbać.
  • andrzej585858 20.02.11, 11:30
    jottka napisała:

    .
    >
    > gdyż albowiem obawiam się, że jeden czy drugi wulgaryzm byłby tylko przykrywką
    > dla wyrzucenia osoby, z którą mod boleśnie nie zgadza się poglądach.

    Gdybym chciał szukac przykrywki aby pozbyc się osoby z której poglądami nie zgadzam się, to juz dawno powód by się znalazł.
    Nie - nie jestem zwolennikiem metod typu wyrzucanie czy też straszenie wyrzucaniem - bo to dziecinada w sumie. Poglądy mieć można jakie się chce - dla mnie akurat wcale nie przeszkadzają, pod warunkiem że opierają się na nie wymyślanych ad hoc argumentach. Poza tym prawdę mówiąc to akurat Lezbobimbo jest idealnym materiałem na inkwizytora.

    Ale wulgarności i slownictwa rynsztokowego w rodzaju zareprezentowanego w tym wątku nie mam zamiaru dłużej tolerować. Podobnie jak uwag nawet typu - ćwok - skierowanych pod adresem konkretnych osób. To nie sa poglądy, ale brutalnie mowiąc zwykle chamstwo. Nawet ubrany w kunsztowny styl tym samym nadal pozostaje.

    Pozostaje po prostu wycinanie.
    >
  • dakota77 20.02.11, 11:46
    " Nawet ubrany w kunsztowny styl tym samym nadal pozostaje". O, z tym suie zgadzam. I takich zawoalowanych, ale odstrych atakow na tym forum bylo wiele. I jakos moderatorskiego niepokoju nie wzbudzily.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • rozdzial43 20.02.11, 12:04
    dakota77 napisała:

    > " Nawet ubrany w kunsztowny styl tym samym nadal pozostaje". O, z tym suie zgad
    > zam. I takich zawoalowanych, ale odstrych atakow na tym forum bylo wiele. I jak
    > os moderatorskiego niepokoju nie wzbudzily.

    Jeśli się czujesz ostro, ale w sposób zawoalowany i wytwornymi słowy zaatakowana, to broń się równie ostro, ale zawijaj woale i szukaj słów wytwornych. Innymi słowy panuj nad sobą, unikaj wycieczek osobistych, nie obrażaj i powściągaj emocje.
    Co Tobie akurat - może poza ostatnim - jakoś się zwykle udaje.

    Dlaczego nie może udawać się i Bimbie, co? A cóż to za obniżone standardy w stosunku do niej jednej? Nie obrażasz tym czasami swojej przyjaciółki?
  • klymenystra 20.02.11, 14:38
    Po pierwsze więc: ban dla Ginestry za jej pokryte warstwą lukru obraźliwe posty - skoro kunsztowny styl nie przeszkadza.
    Po drugie: hipokryzja. Bat-oczir może sobie obrazac gejów, ale sam nie moze byc obrazany?
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • bat_oczir 20.02.11, 14:58
    > Po drugie: hipokryzja. Bat-oczir może sobie obrazac gejów, ale sam nie moze byc
    > obrazany?

    mam nadzieję, że tylko udajesz, że nie czujesz różnicy pomiędzy

    1. a."szczerze mówiąc, seks dwóch mężczyzn budzi we mnie estetyczny dysonans, a nawet niechęć"/b. "brzydzę się tobą, pieprzony pedrylu!"

    2. c."absolutnie się z Tobą nie zgadzam, dziwie się, że można pisać takie głupstwa" / d."weź nie p.....ol, ćwokowaty kretynie".

    Jeśli nie udajesz, to wyjasniam, że a:b ma się tak jak c:d i a:c ma się tak jak b:d.


    i jeszcze dla ścisłości - prymitywizmem i wulgarnością nie można mnie obrazić,. Ja po prostu to ignoruję. Poddaję to ostracyzmowi :) :) nie potrzebuję pomocy sądów i prokuratura, przynajmniej do pewnych granic :).
  • klymenystra 20.02.11, 15:23
    Jedno to tresc, drugie to forma. Szczerze mówiąc, bardziej brzydzi mnie tresc Twojego posta niż forma posta Bimbo (tym bardziej, że, czytając ten wątek, zgadzam się z nią). Zle treści są bardziej szkodliwe niż nieodpowiednia forma.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • bat_oczir 20.02.11, 16:11
    > Jedno to tresc, drugie to forma. Szczerze mówiąc, bardziej brzydzi mnie tresc T
    > wojego posta

    i zapewniam Cię, że mnie to nie obraża. To jest forum dyskusyjne i można się ze sobą nie zgadzać.



    > Zle treści są bardziej szkodliwe niż nieodpowiednia forma.

    tak, tylko wolałbym jednak, żeby o tym co złe, a co nie w poglądach - dyskutować i spierać się , a nie wołać na pomoc prokuraturę i wyrzucać z pracy.
  • slotna 20.02.11, 16:18
    > tak, tylko wolałbym jednak, żeby o tym co złe, a co nie w poglądach - dyskutowa
    > ć i spierać się , a nie wołać na pomoc prokuraturę i wyrzucać z pracy.

    Juz ci tlumaczylam, ze twoje emocjonalne reakcje i odczucia to nie sa poglady. Nie wiem, jak moglabym niby z nimi dyskutowac i po co. Chodzi o twoje dzialania. Jesli bedziesz mnie wyzywal od lesb, to zawolam na pomoc prokurature, jesli wyzwiesz mnie tak w pracy, bede sie starac, zeby cie wyrzucili, tak jak wyrzucili tego kolesia z serialu. Proste.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 16:26
    > . Jesli bedziesz mnie wyzywal od lesb, to zawolam na pomoc prokurature, jesli w
    > yzwiesz mnie tak w pracy, bede sie starac, zeby cie wyrzucili, tak jak wyrzucil
    > i tego kolesia z serialu. Proste.

    i o to własnie chodzi!!

    Bingo!

    Ale w sprawie Washingtona tak o ile wiem nie było. TR Knight wcale nie domagał się wywalenia Washingotna, oni zdaje się najnormalniej w świecie się pobili i następnie uznali sprawę za zakończoną.
    Clou sprawy właśnie mieści się w tym, że w prywatny spór wtrąciły się media i organizacje gejowskie, i zaczęły ją rozrabiać. Pod taką presją producenci wyrzucili Washingtona.

    I do tego zmierzam - czujesz się obrażona - daj mi w mordę, wezwij prokuraturę, wnieś sprawę do sądu. Jeden sędzia uniewinni, a inny nie.

    Ale chodzi mi o to, żeby nie było to odgórnie sterowane, narzucane, ujednolicane, wymuszane. Bo - powtarzam - to grozi totalitaryzmem i zastraszeniem ludzi przed mówieniem czegokolwiek. Abstrahując już od tego, że może być wykorzystywane do eliminowania ludzi niewygodnych dla przełożonych z innych powodów.
  • slotna 20.02.11, 16:43
    > Ale w sprawie Washingtona tak o ile wiem nie było. TR Knight wcale nie domagał
    > się wywalenia Washingotna, oni zdaje się najnormalniej w świecie się pobili i n
    > astępnie uznali sprawę za zakończoną.
    > Clou sprawy właśnie mieści się w tym, że w prywatny spór wtrąciły się me
    > dia i organizacje gejowskie, i zaczęły ją rozrabiać. Pod taką presją producenc
    > i wyrzucili Washingtona.

    A skad sie organizacje o tym dowiedzialy? Daj mi jakies linki do tej historii, poczytam sobie.

    > Ale chodzi mi o to, żeby nie było to odgórnie sterowane, narzucane, ujednolican
    > e, wymuszane. Bo - powtarzam - to grozi totalitaryzmem i zastraszeniem ludzi pr
    > zed mówieniem czegokolwiek.

    To grozi totalitaryzmem mniej wiecej tak samo, jak straszliwa medialna nagonka na Komorowskiego za tekst o kaszalotach. Ja CHCE ustawowego zakazu zniewazania ludzi za orientacje, kolor skory etc. i uwazam, ze by polaczyc to z totalitaryzmem trzeba naprawde duzej dawki histerii.

    Abstrahując już od tego, że może być wykorzystywane
    > do eliminowania ludzi niewygodnych dla przełożonych z innych powodów.

    Zakaz propagowania faszyzmu tez moze byc wykorzystany do wywalenia nielubianego pracownika, bo generalnie wszystko moze byc wykorzystane do wszystkiego. Tylko co z tego?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 16:57
    >Ja CHCE ustawowego zakazu zniewazania ludzi za orientacje, kolor skory

    ja zadowoliłbym się zakazem dyskryminowania.
  • rozdzial43 20.02.11, 18:04
    klymenystra napisała:

    > Po pierwsze więc: ban dla Ginestry za jej pokryte warstwą lukru obraźliwe posty
    > - skoro kunsztowny styl nie przeszkadza.

    Niesłychane jest to, że trzeba Ci Klymenystro - moderatorce forum głównego uświadomić te elementarne podstawy. Ale jak trzeba, to trzeba - nie będę się uchylać.
    Otóż pkt 4 Regulaminu forum głosi, że niedopuszczalne jest umieszczanie na łamach Forum Gazeta.pl oraz w komentarzach pod artykułami treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe oraz naruszających zasady Netykiety

    Do zasad Netykiety należą:
    # Nie przeklinaj.
    # Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.
    Zgodnie z Regulaminem Forum wypowiedzi naruszające Netykietę mogą być usuwane.


    Czego jeszcze nie zrozumiałaś w tym OT, Klymenystro? Co jeszcze a propos niewłaściwego zachowania się Bimby Ci wytłumaczyć?

    Naprawdę nie rozumiesz różnicy pomiędzy stwierdzeniem: "uważam, że wyglądasz brzydko w tej sukience, bo nie pasuje do Twojego koloru oczu i włosów" i odpowiedzią: "s...j ty bezguście totalne, seksisto i homofobie".

    To jest wstrząsające, że nie widzisz tej różnicy i przestaje mnie dziwić tekst o ciekawości w naukowych obserwacjach, serio.
  • szprota 20.02.11, 18:50
    rozdzial43 w sposób niesłychanie protekcjonalny zasiadła za katedrą i uznała za stosowne pouczyć, myląc fora i adresatów:

    Cytat
    Niesłychane jest to, że trzeba Ci Klymenystro - moderatorce forum głównego uświadomić te elementarne podstawy. Ale jak trzeba, to trzeba - nie będę się uchylać.
    Otóż pkt 4 Regulaminu forum głosi, że niedopuszczalne jest umieszczanie na łamach Forum Gazeta.pl oraz w komentarzach pod artykułami treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe oraz naruszających zasady Netykiety

    Do zasad Netykiety należą:
    # Nie przeklinaj.
    # Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.
    Zgodnie z Regulaminem Forum wypowiedzi naruszające Netykietę mogą być usuwane.


    Czego jeszcze nie zrozumiałaś w tym OT, Klymenystro? Co jeszcze a propos niewłaściwego zachowania się Bimby Ci wytłumaczyć?

    Naprawdę nie rozumiesz różnicy pomiędzy stwierdzeniem: "uważam, że wyglądasz brzydko w tej sukience, bo nie pasuje do Twojego koloru oczu i włosów" i odpowiedzią: "s...j ty bezguście totalne, seksisto i homofobie".

    To jest wstrząsające, że nie widzisz tej różnicy i przestaje mnie dziwić tekst o ciekawości w naukowych obserwacjach, serio.


    en.wikipedia.org/wiki/Troll_%28Internet%29
    In Internet slang, a troll is someone who posts inflammatory, extraneous, or off-topic messages in an online community, such as an online discussion forum, chat room, or blog, with the primary intent of provoking other users into a desired emotional response[1] or of otherwise disrupting normal on-topic discussion.

    Proponuję nie odpowiadać Rozdziałowi, dopóki do niej nie dotrze, że kwestie moderacji porusza się z moderatorem via mejl lub na forum o moderacji, a nie rozwala się dyskusji lamentem o prześladowaniu użytkowników przez wulgarne słowa Bimbo.
    (co nie zmienia faktu, że Bimbo mogłoby swój płomienisty jęzor czasem pohamować, Krezz przestać nas obserwować z rozbawieniem, a Ginestra słodko pouczać. Ale takie to forum, że niektórzy mają wady. Jejku)
    EOT.
    --
    http://blip.pl/images/widgets/tracking-widget-160.png
  • lezbobimbo 20.02.11, 19:06
    szprota napisała:
    > (co nie zmienia faktu, że Bimbo mogłoby swój płomienisty jęzor czasem pohamować

    Hehe.. a ile razy mozna rozwalac wątek łonanizujac sie slowem moim z wczoraj?
    Konkrety, damn it a nie mgliste "czasem" mi tu.. Jakbym wczoraj wiedziala, ze BatOczir, znawca odbytów i wgl twardziel wolnosciowy sie az tak nadmie i obrazi, to moze bym mu nawet posypala czekolada, misiowi :D A tu klops...
    Bana mi! Bana natentychmiast! Nic, zem tylko plula plomienistym rynsztokiem dzisiaj :)))))

    --
    A w to mi graj. Graj jest gdzies miedzy okiem a dupa (c) Zy Only Bimbosiostra
  • szprota 20.02.11, 19:20
    lezbobimbo napisała:

    > szprota napisała:
    > > (co nie zmienia faktu, że Bimbo mogłoby swój płomienisty jęzor czasem pohamować
    >
    > Hehe.. a ile razy mozna rozwalac wątek łonanizujac sie slowem moim z wczoraj?
    > Konkrety, damn it a nie mgliste "czasem" mi tu.. Jakbym wczoraj wiedziala, ze BatOczir, znawca odbytów i wgl twardziel wolnosciowy sie az tak nadmie i obrazi, to moze bym mu nawet posypala czekolada, misiowi :D A tu klops...
    > Bana mi! Bana natentychmiast! Nic, zem tylko plula plomienistym rynsztokiem dzisiaj :)))))

    Oj, nie bądź nieużytek i daj się niezdrowo popodniecać i, uwaga, użyję wulgarnego słowa, pomasturbować Twoim "pierdoleniem", nasze, Szproty, życie, jest takie szare i bezbarwne! :P

    (a poza tym chciałam jednak zareagować na fakt, że trollica poucza moderatorkę, bo to kuriozalne jest. Ale już schodzę z tematu. Niemniej fajnie by było, byś jednak publicznie raczej pierniczyła, bo szkoda dyskusji na darcie szat nad Twoim słownictwem)
    --
    Daj SuSa!
  • lezbobimbo 20.02.11, 20:00
    szprota napisała:
    > (a poza tym chciałam jednak zareagować na fakt, że trollica poucza moderatorkę,
    > bo to kuriozalne jest

    Ja juz mam tutaj czipsy, siorbate i inne dobrutki na ten show :)))
    Wio, modki wszystkie, adminki, klekamy przed trollica, niech nas skarci za nasze crazy ways i wyjasni, jak mamy sie same zbanowac :)

    --
    "Wiem, że Marta jest kudłaty robaka. Wytwarzają one straszna choroba." MVF
  • rozdzial43 20.02.11, 20:09
    lezbobimbo napisała:

    > Ja juz mam tutaj czipsy, siorbate i inne dobrutki na ten show :)))
    > Wio, modki wszystkie, adminki, klekamy przed trollica, niech nas skarci za nasz
    > e crazy ways i wyjasni, jak mamy sie same zbanowac :)


    A samodzielnie i niezależnie byś może choć raz wystąpiła, co? Znów z całą grupą muszą być klękania i występy? A jak umiesz sama, to po co nawołujesz?

    A z tym klękaniem, wiesz, ja to Ci nawet mogę przebaczyć bez klękania, widzę że spuściłaś trochę z tonu. Niestety dopiero po postawieniu Ci granic i zagrożeniu banem. Nie chce mi się tłumaczyć Ci świata i uczyć Cię czytania ze zrozumieniem, logicznego myślenia i umiejętności współżycia z ludźmi spoza Twojego plemienia. Ale jeśli masz jakieś do mnie pytania w tych kwestiach, to pytaj. No już trudno, pochylę się i odpowiem.
  • lezbobimbo 20.02.11, 21:17
    rozdzial43 napisała:
    <uczyć Cię umiejętności współżycia z ludźmi

    Mialas wyjasniac, jak sie mamy same pobanowac wszystkie.. nuda..
    Nie chce z Toba wspolzyc, naiwniaczko. Jestes moja psychofanka, ale nie jestem lekarzem, wiec nie moge Ci zapisac tabletek. Przestan sie podniecac moim istnieniem i przestan sie podniecac tym nadal niepojetym dla Ciebie zjawiskiem tj. moderacja na forach. Moze wtedy Ci to trollerstwo wreszcie kiedys przejdzie.

    --
    "Wiem, że Marta jest kudłaty robaka. Wytwarzają one straszna choroba." MVF
  • rozdzial43 20.02.11, 19:15
    szprota napisała:

    > Proponuję nie odpowiadać Rozdziałowi, dopóki do niej nie dotrze, że kwestie mod
    > eracji porusza się z moderatorem via mejl lub na forum o moderacji, a nie rozwa
    > la się dyskusji lamentem o prześladowaniu użytkowników przez wulgarne słowa Bim
    > bo.

    Popieram apel do adresatek Twojego wystąpienia: jak najbardziej. WYSZARZCIE mnie. I wszystko, co jest Wam niewygodne. Wyszarzcie, wygaście, zmażcie, nie ma i szlus.

    Ale cenna i znamienna jest tu uwaga następnej (UWAGA!) moderatorki forum głównego, która winną rozwaleniu dyskusji widzi nie ewidentnie przeklinającą i obrażającą dyskutanta forowiczkę, tylko protestującą przeciwko chamstwu Rozdział. Chociaż ochłapy też nam rzuciła, grożąc paluszkiem Bimbowi, oj Ty niegrzeczny ty.

    Znamy już te numery Bruner. I wiem jaka pokrętna logika z tego wyniknie, podobna w konstrukcji do logiki: to twoja wina, że cie napadnięto, po coś taką krótką kieckę gorszącą wszystkie baby ze wsi wdziała, co? I jeszcze teraz spokój jakimiś skargami burzysz, wieś spokoju nie ma.

    Ciekawe, kto się jeszcze na tę sprytną logikę łapie, naprawdę, naukowo ciekawe...

    W żadnym razie nie EOT.
  • rozdzial43 20.02.11, 19:30
    rozdzial43 napisała:

    > Popieram apel do adresatek Twojego wystąpienia: jak najbardziej. WYSZARZCIE mni
    > e. I wszystko, co jest Wam niewygodne. Wyszarzcie, wygaście, zmażcie, nie ma i
    > szlus.

    Aha, chciałam jeszcze dodać, że nadal czekam na odpowiedź od Anutka i Kebbe. Odpowiedzcie i potem sobie wyszarzycie. Chyba, że to miało być takie sprytne obronne zagranie Szproty. Jeśli tak - rozumiem, nie odpowiadajcie.
  • klymenystra 21.02.11, 15:42
    Odpisałam, cholercia.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • klymenystra 21.02.11, 15:40
    To ja wyjaśnię jeszcze raz: mniej MNIE razi paskudna forma niż paskudna treśc. Czy to jest jasne?
    Nie mam sobie wiele do zarzucenia jako modce na głównym. A jeśli masz jednakowoż jakieś uwagi, to zapraszam na prv.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • rozdzial43 21.02.11, 15:58
    klymenystra napisała:

    A jeśli masz jednakowo
    > ż jakieś uwagi, to zapraszam na prv.

    Napisałam Ci swoje uwagi na priv, skoro wolisz niejawnie.
  • klymenystra 21.02.11, 16:04
    Jak odpisałam na prv - prośba o prv dotyczyła uwag na temat moderowania.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • rozdzial43 21.02.11, 19:25
    klymenystra napisała:

    > Jak odpisałam na prv - prośba o prv dotyczyła uwag na temat moderowania.

    No to przeklejam z priva i wolę, żebyś mi odpowiedziała tu.
    Uważam, że w Twojej tezie o wyższości treści nad formą jest podstawowy błąd w założeniu. Bo zakładasz, że Twoja ocena tej treści jest jedyna słuszna, a skoro tylko Ty właściwie oceniasz rzeczywistość i wartości, to nie musisz się wysilać co do formy wobec kogoś, kto inaczej niż Ty postrzega rzeczywistość.
    Powiedz mi uczciwie, czy dobrze czułabyś się, gdybym w odpowiedzi na Twój oczywiście błędny ogląd sytuacji napisała Ci publicznie to, co Bimba napisała oczirowi?
    Nie, nie, forma to jest zdobycz cywilizacji, jeden ze sposobów na bezkolizyjne współżycie z ludźmi z innej niż Ty grupy poglądów. Martwi mnie, że to lekceważysz. Zresztą - nie tylko Ty, ta cecha jest właściwa całej Twojej grupie.
  • klymenystra 21.02.11, 19:55
    To chyba naturalne, że skoro coś oceniam, to zakładam, że moje założenia są słuszne? Jak inaczej funkcjonowac? Jestem w stanie zmienic założenia, jeśli widzę, że się mylę, to też jest całkiem naturalne.
    Co do formy, którą ja przyjmuję - nauczyłam się byc w miarę neutralna, właśnie po to, żeby jakiś wrażliwiec nie poczuł się urażony (a i tak często słyszę, że jestem agresywna - ludzie mylą agresję z byciem rzeczowym i konkretnym, ale to inna kwestia). Na tyle dużo empatii mam. Ale nie każdy musi miec. Jeśli czyjaś forma dyskusji mi nie odpowiada i uważam, że ktoś mnie obraża, to z taką osobą nie dyskutuję, proste.
    Nic mnie nie przekona, że (poza poezją symbolistów) forma jest ważniejsza od treści.

    A co by było gdybyś Ty mi napisała, to co Lezbobimbo Oczirowi? To już by zależało od kontekstu i kotekstu. Trudno mi powiedziec, ale pewnie bym machnęła ręką.

    Zdefiniuj jeszcze, co to jest "moja grupa", bo to ciekawe.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • anutek115 21.02.11, 19:35
    klymenystra napisała:

    > Jak odpisałam na prv - prośba o prv dotyczyła uwag na temat moderowania.

    Sluchajcie, ja w kwestii formalnej i nie związanej z tematem wątku - dlaczego jestem przywoływana z nicka (ANUTKU, KEBBE i ANDRZEJU) w watku, w którym się ani razu nie wypowiadałam, i który dopiero zaczynam czytać?

    --
    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • klymenystra 21.02.11, 19:57
    Ktoś poczynił błędne założenie, jak mniemam :>
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • croyance 23.02.11, 08:26
    A ja nie wiem.
    Z jednej strony razi mnie paskudna forma, z drugiej niby normalna wypowiedz moze byc tresciowo o wiele bardziej obrazliwa. Wtedy wolalabym juz, zeby ktos wprost sie wypowiedzial, ze a nie snul eufemistyczne opowiesci o tym, jak to 'nie jest rasista' ALE 'nie wejdzie do basenu, bo niektorzy ludzie innych ras maja nieprzyjemny zapach i sie nie myja' (autentyczny przypadek: Polak w Holandii, zrezygnowal z kapieli, bo w basenie bylo kilku czarnoskorych).

    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • rozdzial43 20.02.11, 11:54
    jottka napisała:

    > gdyż albowiem obawiam się, że jeden czy drugi wulgaryzm byłby tylko przykrywką
    > dla wyrzucenia osoby, z którą mod boleśnie nie zgadza się poglądach.

    Jest bardzo prosty sposób, żeby rozwiać te straszne jottki obawy. Stwórz Andrzeju kosz, zwany śmietnikiem, do przeklejania postów kasowanych albo i całokształtu działalności zabanowanego forowicza. Niech sobie tam będzie i niech jawnie sobie tkwi, żeby każdy mógł ocenić, czy na tym forum jest wolność wypowiedzi, czy cenzura i podjąć decyzję, czy będzie pisał, czy nie.

    Ja osobiście nie widzę też żadnych przeciwskazań do tego, żeby w wątku koszowym odbywały się protesty i demonstracje pro wulgaryzmowe. Jeśli części forowiczów jest to do czegoś potrzebne, to stwórzmy miejsce kontroli społecznej i protestu. Niech sobie ten wątek koszowy ma nawet 2 tysiące postów, co to komu szkodzi.
  • paszczakowna1 20.02.11, 12:20
    Naprawdę w każdym wątku musi być to samo? Już raz ci ktoś odpisał - posty usuwa się po to, żeby ich na forum nie było (bo są obraźliwe/wulgarne/jątrzące), a nie po to, żeby je później oglądać i napawać się, jaka ta Bimbo (przykladowo) straszna jest. Ani po to, żeby robić bydło w wybranym wątku.

    Andrzej zaś, jak mi się zdaje, dowiódł empirycznie, że choć być może jako moderatorowi można mu to i owo zarzucić, to na pewno nie nadmierne interwencje. (Au contraire, IMHO.)
  • rozdzial43 20.02.11, 12:35
    paszczakowna1 napisała:

    > Naprawdę w każdym wątku musi być to samo?

    Właśnie, naprawdę musi? Zdecyduj się Paszczakówna, chcesz takie bimbowstawki oglądać, czy nie?
    Ja nie chcę. Protestuję.

    Już raz ci ktoś odpisał - posty usuwa
    > się po to, żeby ich na forum nie było (bo są obraźliwe/wulgarne/jątrzące), a n
    > ie po to, żeby je później oglądać i napawać się, jaka ta Bimbo (przykladowo) st
    > raszna jest. Ani po to, żeby robić bydło w wybranym wątku.

    Bydło jak na razie robione jest przez Bimbę w co drugim wątku i to bez żadnych machinacji moderacji. Jottka obawia się o złamanie zasady wolności słowa i jawności. Niech sobie każdy sam oceni jak było i zdecyduje, czy na forum jest wolność wypowiedzi, czy cenzura i wybierze, czy chce pisać, czy nie. Po co tworzyć jakieś dymne zasłony, że to rzekomo niepoprawność polityczna i niezgodność z poglądami moderatora spowodowały usunięcie wulgarnej rozemocjonowanej forowiczki. A wątki merytoryczne niech będą bezpieczne od jej bojówek z użyciem słów ekh, ekh, rynsztokowych.

    > Andrzej zaś, jak mi się zdaje, dowiódł empirycznie, że choć być może jako moder
    > atorowi można mu to i owo zarzucić, to na pewno nie nadmierne interwencje. (Au
    > contraire, IMHO.)

    Absolutnie się z tym zgadzam. Tyle że nie ma to nic wspólnego z konstatacją, że co za dużo, to niezdrowo.
  • dakota77 20.02.11, 11:43
    A ja powtorze to, o co prosilam juz wczesniej. Przeczytaj prosze uwaznie watek o opactwie w Libiazu i zastanow sie, jakie zachowania na tym forum ostatnio naprawde wymagaly moderatorskiej interwencji.
    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • andrzej585858 20.02.11, 14:28
    dakota77 napisała:

    > A ja powtorze to, o co prosilam juz wczesniej. Przeczytaj prosze uwaznie watek
    > o opactwie w Libiazu i zastanow sie, jakie zachowania na tym forum ostatnio nap
    > rawde wymagaly moderatorskiej interwencji.

    To ja tez jeszcze raz powtórzę - nie byłem wtedy obecny i wątek z lekkim przerażeniem przeczytałem dzień później. Owszem jest tam sporo wpisow na ktore należało zareagować , ale to trzeba bylo na beżaco robić.
    W tej chwili to trzeba byloby cały wątek, albo co najmniej 3/4 wywalić a tego nie chce juz robić.

    W każdym bądź razie wulgaryzmy i wszelkie negatywne określenia w stosunku do konkretnych osób bedę usuwał - nawet ze szkodą dla wątku.
  • lezbobimbo 20.02.11, 14:58
    andrzej585858 napisał:
    > To ja tez jeszcze raz powtórzę - nie byłem wtedy obecny i wątek z lekkim przera
    > żeniem przeczytałem dzień później.

    Po przekopaniu sie jednak zwrociles uwage MNIE za wyrazenie tak wulgarne jak, uwaga, "urwanie z choinki", nie dwóm trollicom za rozwalenie calego watku w ich zwykly sposób - to Ci sie jednak chcialo, co? Wyjawiles wtedy, ze one sa meczace, ale przynajmniej język ich jest taki ladny, nieobrazliwy i jakze lepszy od moich choinek :D Juz one wiedza, jak zawoalowac!
    Dobra, niech tak i bedzie, tez moge gie owijac w papie i watki rozwalac :)

    > W każdym bądź razie wulgaryzmy i wszelkie negatywne określenia w stosunku do ko
    > nkretnych osób bedę usuwał - nawet ze szkodą dla wątku.

    Stwierdzenie takie przez wybiórczo leniwego moderatora w watku, gdzie pan odwazny rasista wola o prawo do glosnego brzydzenia sie konkretnymi, zywymi ludzmi jest pustym dzwiekiem i martwa grozbą.. Oczywiscie osoby homoseksualne nie moga sie czuc w ogole tutaj niczym obrazone, przeciez nie sa konkretne, nie istnieja i uczuc nie maja, nawet taka Lezbobimbo :))))

    --
    Czy zeruje na nieszczesliwych biustach kolezanek czy tez jestem rozsadna? (c) Klymenystra
  • paszczakowna1 20.02.11, 15:24
    > To ja tez jeszcze raz powtórzę - nie byłem wtedy obecny i wątek z lekkim przera
    > żeniem przeczytałem dzień później.

    Andrzeju, może warto pomysleć zatem o dokooptowaniu kogoś do pomocy w moderacji? Najlepiej kogoś o a) innym niż twoim światopoglądzie (żeby nie było gadania), b) trzeźwo myślącego, spokojnego i nie wdającego się w pyskówki, c) znanego od dawna na forum. Ja bym miała kandydatkę, ale nie wiem, czy by się zgodziła...

    Jeden moderator na tak aktywne i często rozbuzowane emocjami forum to faktycznie trochę mało, a Dzidka (chyba słusznie) wyraźnie nie chce wchodzić na twoje poletko.
  • bat_oczir 20.02.11, 15:33
    > Jeden moderator na tak aktywne i często rozbuzowane emocjami forum to faktyczni
    > e trochę mało, a Dzidka (chyba słusznie) wyraźnie nie chce wchodzić na twoje p
    > oletko.

    ale w tym rozbuzowaniu jego urok :). Wystarczy wyeliminować wulgaryzmy i nie widzę problemu. Ostra dyskusja to ciekawa dyskusja.
  • klymenystra 20.02.11, 15:36
    Więc uważasz, że wuglrazmy to większe zło niż homofobia? Wow.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • paszczakowna1 20.02.11, 15:40
    > Więc uważasz, że wuglrazmy to większe zło

    Chyba że, oczywiście, ten wulgaryzm to nazwanie homoseksualisty "faggot". Wtedy to jest wyrażanie poglądów.
  • klymenystra 20.02.11, 15:45
    Napisałam gdzieś, że pochwalam zakaz piosenki w Kanadzie?
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • bat_oczir 20.02.11, 16:12
    tak, z tego prostego powodu, że wulgaryzmy są jasno zdefiniowane, a do worka z homofobią wkładane są coraz to nowe rzeczy.
  • klymenystra 20.02.11, 16:15
    Definicja to jedno, odczucie danego słowa to drugie, kwestie lingwistyczne to trzecie. Dla mnie słowo "buc" jest wulgarne, dla kogoś z innego regionu Polski - niekoniecznie. "Zajebisty" jest wulgarne dla pokolenia moich rodziców, dla mnie mniej. (mniej! istnieje gradacja! subiektywna!) Słowo "kobieta" też było kiedyś niewłaściwe.
    Podałabym przykłady z języków romańskich (słowo "con", "putain", "foutre/fotre" że się do katalońskiego i francuskiego ograniczę), ale nie jest to odpowiedni wątek.
    Na drugi raz więc nie pisz, że coś jest jasno zdefiniowane, skoro nie masz o tym pojęcia.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • bat_oczir 20.02.11, 16:19
    > "Zajebisty" jest wulgarne dla pokolenia moich rodziców, dla mni
    > e mniej. (mniej! istnieje gradacja! subiektywna!)

    www.sjp.pl/co/zajebisty
    zerknij co jest napisane przy "znaczenie" i subiektywizm schowaj do kieszeni.
  • klymenystra 20.02.11, 16:25
    I to ma byc dla mnie, językoznawcy, wiarygodne źródło??? Chyba sobie kpisz :)

    sjp.pwn.pl/szukaj/zajebisty
    Proszę, zerknij tutaj, panie mądry.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • lezbobimbo 20.02.11, 16:39
    klymenystra napisała:
    > Definicja to jedno, odczucie danego słowa to drugie, kwestie lingwistyczne to t
    > rzecie. Dla mnie słowo "buc" jest wulgarne, dla kogoś z innego regionu Polski -
    > niekoniecznie. "Zajebisty" jest wulgarne dla pokolenia moich rodziców,

    A slowo "pierdolic" w Poznaniu - miescie kulturalnej Jezycjady, wrazliwosci leksykalnej i biblioteki Raczynskich - jest calkowicie neutralnym okresleniem zwyklej rozmowy, gadania i plotkowania, tylko reszta kraju sie zawszec szokuje zdeczko.. Stad tez "pierdusnica" to plotkarka :)

    --
    "Krolik profanuje groby. Wyciaga trumny i kradnie lancuszki." - by klymenystra :)
  • klymenystra 20.02.11, 16:49
    Podam jeszcze linkę: www.poznan.pl/mim/public/slownik/index.html?co=word&word=112%7C105%7C101%7C114%7C100%7C111%7C108%7C105%7C263
    w razie, jakby wszechwiedzący Batoczir uznał, że dobrym punktem odniesienia jest kurnikowy ;) słownik.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • bat_oczir 20.02.11, 17:00
    a "szukać" po czesku też znaczy co innego. I co to ma niby udowodnić. Ze Bimbo może w autobusie w Krakowie komuś powiedzieć "p...ol się" a potem szybko poprosić o azyl w Poznaniu?
  • klymenystra 20.02.11, 17:02
    Yyyy? Weź zrozum, że Twoja wizja tego, co jest wulgaryzmem, niekoniecznie musi zgadzac się z rzeczywistością. Więc wypowiadanie się przez Ciebie na ten temat jest śmieszne.

    Bimbo jest z Poznania, tak się składa.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • bat_oczir 20.02.11, 17:09
    > Yyyy? Weź zrozum, że Twoja wizja tego, co jest wulgaryzmem, niekoniecznie musi
    > zgadzac się z rzeczywistością.

    i vice versa.
    A to że kiedyś drzewiej w Poznaniu jakieś słowo znaczyło coś innego, obecnie może służyć li i jedynie do pisywania się erudycją na forach , ale nie zmieni znaczenia tego słowa w całej reszcie Polski.

    > Bimbo jest z Poznania, tak się składa.

    żadne miasto nie jest doskonałe.
  • klymenystra 20.02.11, 17:11
    Znasz pojęcie regiolektu???

    Jejku, jeszcze raz, jak krowie na rowie: pojęcie wulgaryzmu jest WZGLĘDNE. Względne. Relatywne. Umowne. I Ty o tej umowie nie masz pojęcia, więc lepiej zamilknij.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • bat_oczir 20.02.11, 17:14
    > Jejku, jeszcze raz, jak krowie na rowie: pojęcie wulgaryzmu jest WZGLĘDNE.

    znacznie mniej niż pojęcie obrażenia się/obrażenia kogoś.
  • klymenystra 20.02.11, 17:17
    No tak, jedno jest mniej względne, a drugie bardziej względne. Porażająca logika i uciekanie chyłkiem od napisanych wcześniej bzdur.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • bat_oczir 20.02.11, 17:18
    jakich bzdur?

    No, faktycznie, napisałem, ze pierdolić to wulgaryzm.

    Kurwa, po łacinie krzywa, że też o tym Poznaniu zapomniałem, przecież Poznań zmienia wszystko.

    He forgot Poznań - YES!.
  • klymenystra 20.02.11, 17:20
    To jest wulgaryzm w większości Polski - ok, tak, na forum ogólnopolskim nie powinno się go używac w znaczeniu poznańskim ze względu na możliwe nieporozumienie. To jest jedno. Druga rzecz, to to, że próbujesz mi wmawiac, że pojęcie wulgaryzmu jest ustalone. I że sjp jest źródłem wartym uwagi.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • bat_oczir 20.02.11, 17:31
    za to sjp to przepraszam, w pośpiechu byłem przekonany że to strona PWN :) :). Kajam się. :)
  • klymenystra 20.02.11, 17:34
    Kajanie przyjmuję.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • bat_oczir 20.02.11, 17:43
    a co się tyczy mojej homofobii, to zacytuję moj post napisany do reddy4freddy:

    "Mnie nie chodzi o konkretną grupę gejów.
    Ja nie lubię administracyjnego, odgórnego wpieprzania się do prywatnych światopoglądów, poglądów, preferencji, opinii. Obojętnie czy na temat gejów, Murzynów, Arabów, lesbijek czy baptystów prezbiteriańskich.
    Powiem Ci więcej - przepis o kłamstwie oświęcimskim też mi się nie podoba.

    Możesz nazwać mnie przeczulonym, ale ja zwyczajnie cenię sobie wolność slowa. Wszelkie przepisy typu "lżenie prezydenta", "obraza uczuć religijnych", "obraza preferencji seksualnych", "seksistowskie uwagi" są dla mnie głupie, ponieważ prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto zacznie ich nadużywać, przeginać i wykorzystywać do swoich prywatnych celów.

    Zlikwidowalbym je wszystkie hurtem, a zostawiłbym tylko przepisy antydyskryminacyjne .

    Gej nauczycielem w szkole? Oczywiście, jeśli tylko umie uczyć. Wara komukolwiek od uzależniania przyjęcia go do pracy od tego z kim sypia.

    Kobieta ma mniej zarabiać od mężczyzny na tym samym etacie? W pysk dać temu, kto tak uwaza i kto tak chce jej płacić....
    I tak dalej, i tak dalej. "



    ot i wszystko. Być może to i tak wystarczy wielu osobom żeby uznać mnie za homofoba pełną gębą. No, ale trudno, nic na to nie poradzę.
  • lezbobimbo 20.02.11, 18:51
    bat_oczir napisał:
    > Możesz nazwać mnie przeczulonym, ale ja zwyczajnie cenię sobie wolność slowa. W
    > szelkie przepisy typu "lżenie prezydenta", "obraza uczuć religijnych", "obraza
    > preferencji seksualnych", "seksistowskie uwagi" są dla mnie głupie, ponieważ pr
    > ędzej czy później znajdzie się ktoś, kto zacznie ich nadużywać, przeginać i wyk
    > orzystywać do swoich prywatnych celów. > Zlikwidowalbym je wszystkie hurtem, a zostawiłbym tylko przepisy antydyskryminacyjne .

    Dobra, dobra. Wolnosc slowa kochasz, dopóki Cie kretynem i cwokiem nie nazwalam. Moj brak kultury obrazil Twe UCZUCIA, jak uczucia pewnego prezydenta.. :))))))

    --
    A w to mi graj. Graj jest gdzies miedzy okiem a dupa (c) Zy Only Bimbosiostra
  • bat_oczir 20.02.11, 19:58
    > Dobra, dobra. Wolnosc slowa kochasz, dopóki Cie kretynem i cwokiem nie nazwalam
    > . Moj brak kultury obrazil Twe UCZUCIA, jak uczucia pewnego prezydenta.. :)))))

    prezydent to jeszcze co innego, jemu nie wolno się obrażać, to polityk i dyplomata.

    A ja zareagowałem zgodnie ze swoimi poglądami.
    Oświadczyłem spokojnie, że nie mam ochoty z Tobą rozmwiać w tym stylu.
    Nie domagałem się histerycznie wywalenia Cię z serialu...eee...wróć, z forum :).
  • ready4freddy 22.02.11, 17:04
    a to zrodlo moze byc? zdecydowanie powinnismy sie tu poslugiwac ogolnopolskimi znaczeniami slow wszelakich, inaczej trzeba to wpisac do opisu forum "uwaga, tutaj rozmawiamy po poznansku, tudziez uzywamy innych gwar i dialektow, kiedy nam to akurat po drodze" :D
    --
    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza, korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
  • klymenystra 23.02.11, 10:04
    A nie posługujemy się?
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • ginestra 20.02.11, 21:40
    klymenystra napisała:

    > Znasz pojęcie regiolektu???
    >
    > Jejku, jeszcze raz, jak krowie na rowie: pojęcie wulgaryzmu jest WZGLĘDNE. Wzgl
    > ędne. Relatywne. Umowne. I Ty o tej umowie nie masz pojęcia, więc lepiej zamilk
    > nij.

    Regiolekty regiolektami, ale istnieją też "słowa powszechnie uznawane za wulgarne". Są one za takie uznawane w kontekście, w jakim toczy się ta rozmowa: na forum ogólnopolskim. Jest możliwe określenie takich słów i wyciąganie konsekwencji na forum za ich stosowanie.
  • klymenystra 21.02.11, 15:50
    Ginestro, przeczytaj jeszcze raz, to co pisałam. I potem jeszcze raz. I zobacz, że chodziło mi o to, że definicja wulgaryzmów jest nie do końca oczywista. I że Bat Oczir miał błędne przesłanki. Twój post się do tego nie ma nijak.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • croyance 23.02.11, 08:35
    Nie ma czegos takiego, jak 'slowa powszechnie uznawane za wulgarne', bo ich wulgarnosc zawsze bedzie kontekstowa. Chociazby mial byc to kontekst dosc szeroki, na przyklad siegajacy granic jezyka. Dla np. Wlocha slowo 'kurwa' nigdy w zyciu nie bedzie wulgarne, tak samo jak ja moge sobie uzywac 300 razy dziennie slowa 'fuck' i nie bedzie mialo dla mnie takiego samego ciezaru gatunkowego.
    Dlatego zgadzam sie, ze wszystkie slowa maja znaczenie umowne i relatywne.
    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • ginestra 23.02.11, 11:32
    Chodziło mi o to, że istnieje pewna zgoda społeczna co do tego, że pewne słowa, w danym kraju (tu mówimy o Polsce), mimo tego, że istnieją regiolekty, są uważane za wulgarne i na tej podstawie ktoś może, na przykład, wygrać proces w sądzie, bo sąd uzna, że faktycznie takie słowa są powszechnie używane za wulgarne czy obraźliwe. Myślę, że na forum tym bardziej jest to łatwe do stwierdzenia.

    Myślę, że zwrot w drugiej osobie liczby pojedynczej, cytuję: "Nie pierdol", który tu padł na forum, jest wulgarny i to nie dlatego, że ja to sobie wymyśliłam, ale dlatego, że właśnie jest on powszechnie uznawany za wulgarny.

    Chodziło mi o to, że przecież nie jest tak, że żadne słowo nie jest w Polsce wulgarne, bo albo pochodzi z regiolektu, a więc brzmi ładnie albo dla Włocha będzie brzmiało super albo jeszcze coś innego, tylko przecież istnieją słowa uznawane powszechnie w Polsce za wulgarne. Jest to fakt. Mam wrażenie, że to negujecie, więc się odezwałam.
  • lezbobimbo 20.02.11, 17:13
    bat_oczir napisał:
    > a "szukać" po czesku też znaczy co innego. I co to ma niby udowodnić.

    No, bo utrzymywales, ze homofobia to niezdefiniowany wymysl, wiec to nie przestepstwo a wulgaryzmy sa scisle zdefiniowane, wiec mozesz sie za nie obrazac.
    To podalam przyklad slowa niby tak dobrze zdefiniowanego jako wulgaryzm w SJP.. oprócz Poznania (nie zapraszam, jeszcze sie nasluchasz tego slowa w bimbie i Ci uszy zdrewnieja).

    --
    "Wiem, że Marta jest kudłaty robaka. Wytwarzają one straszna choroba." MVF
  • bat_oczir 20.02.11, 17:16

    > No, bo utrzymywales, ze homofobia to niezdefiniowany wymysl

    homofobia to nie wymysł, a jej definicja stale się rozszerza, bo czyjejś apetyty rosną w miarę jedzenia.
  • andrzej585858 20.02.11, 20:29
    paszczakowna1 napisała:

    >
    > Andrzeju, może warto pomysleć zatem o dokooptowaniu kogoś do pomocy w moderacji
    > ? Najlepiej kogoś o a) innym niż twoim światopoglądzie (żeby nie było gadania),
    > b) trzeźwo myślącego, spokojnego i nie wdającego się w pyskówki, c) znanego od
    > dawna na forum. Ja bym miała kandydatkę, ale nie wiem, czy by się zgodziła...

    Propozycja jak najbardziej godna uwagi. Jeżeli znajdzie się chętna i rozsądna osoba to jak najbardziej. Poglądy nie maja żadnego znaczenia. Tym bardziej że rzeczywiście nie dysponuję zbyt duża ilością wolnego czasu aby być w miare na bieżąco.
    Tym bardziej że - o dziwo - aktywnośc jest w tej chwili tutaj niebywała.
    Powiem nawet że dobrze byłoby aby znalazła się bo mam coraz większą ochotę ciąć jak leci - gdyz coraz bardziej zniesmaczony jestem niektórymi postami.


  • ananke666 20.02.11, 20:54
    paszczakowna1 napisała:

    > Andrzeju, może warto pomysleć zatem o dokooptowaniu kogoś do pomocy w moderacji
    > ? Najlepiej kogoś o a) innym niż twoim światopoglądzie (żeby nie było gadania),
    > b) trzeźwo myślącego, spokojnego i nie wdającego się w pyskówki, c) znanego od
    > dawna na forum. Ja bym miała kandydatkę, ale nie wiem, czy by się zgodziła...

    Z ciekawości - kto to?
    --
    Tupecik
  • rozdzial43 20.02.11, 21:03
    ananke666 napisała:

    > b) trzeźwo myślącego, spokojnego i nie wdającego się w pyskówki, c) znane
    > go od
    > > dawna na forum. Ja bym miała kandydatkę, ale nie wiem, czy by się zgodził
    > a...
    >
    > Z ciekawości - kto to?

    Obstawiam Ananke. I jeśli trafnie obstawiłam, to jeszcze popieram. Chociaż zrozumiem, jeśli się nie podejmie. Więc ten, no, jeśli o mnie chodzi - nie naciskam, ale uważam za trafne.
  • ananke666 20.02.11, 21:33
    Bóg zapłać, ale z bykaście spadli, dobra kobieto. To nie ja.
    --
    Tupecik
  • slotna 20.02.11, 21:38
    Hihi, tez jestem ciekawa. Ding_yun?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • ananke666 20.02.11, 21:40
    Też obstawiam Ding_yun.
    --
    Tupecik
  • paszczakowna1 20.02.11, 21:46
    > Z ciekawości - kto to?

    Pytek. ;-) (Tak to się przynajmniej u mnie w rodzinie nazywało.) Znaczy, ty. Powiem szczerze, że zawsze żałowałam, żeś się w swoim czasie za moderację na głównym nie wzięła, więc może tutaj? Skoro Andrzejowi się pomysł podoba?

    Rozumiem, jeśli z braku czasu odmówisz, ale zwróć uwagę, że nawet jeśli tego czasu będziesz poświęcać niewiele, gorzej niż jest nie będzie. (Nie to, żeby było aż tak źle.)
  • andrzej585858 20.02.11, 21:53
    paszczakowna1 napisała:

    > > Z ciekawości - kto to?
    >
    > Pytek. ;-) (Tak to się przynajmniej u mnie w rodzinie nazywało.) Znaczy, ty. Po
    > wiem szczerze, że zawsze żałowałam, żeś się w swoim czasie za moderację na głów
    > nym nie wzięła, więc może tutaj? Skoro Andrzejowi się pomysł podoba?

    Dla mnie podoba się - jestem jak najbardziej za.

  • ananke666 21.02.11, 00:05
    I Wam Bóg zapłać, dobra duszo, chocia szaleju się nażarliście.

    A serio, to aczkolwiek czuję się podrapana za uchem, kiwam kokieteryjnie nóżką i mrucząc z zadowolenia przebieram kędziory, to oszczędzając prawowitemu moderatorowi skrępowania i tłumaczeń, czemu mimocałejsympatiialenie, mówię od razu: nienienie. W życiu. Tu? Wtykać nos w każdą awanturę, która może akurat mnie nie interesuje i robić tam za ofiarę ostrzeliwaną obustronnie? Dziękuję, postoję... ja się już namoderowałam. Poza tym nie mam kwalifikacji, bo używam brzydkich słów, a ostatnio nawet grubszej inwektywy.


    --
    Tupecik
  • paszczakowna1 21.02.11, 00:13
    >oszczędzając prawowitemu modera
    > torowi skrępowania i tłumaczeń, czemu mimocałejsympatiialenie

    Ale Andrzej już powiedział, że jest za.

    >mówię od razu: n
    > ienienie.

    Szkoda.
  • ananke666 21.02.11, 10:41
    > Ale Andrzej już powiedział, że jest za.

    Przeoczyłam w gąszczu innych postów.

    > Szkoda.

    Mnie jakoś nie :D wyżej cenię sobie higienę psychiczną niż ten wątpliwy zaszczyt. A wiem co mówię, bo byłam dość długo moderatorem.
    Ale wyznam, że zrobiło mi się miło :)
    --
    Tupecik
  • dakota77 20.02.11, 15:54
    Nie widze nic zlego w tym, zeby teraz, nawet kiedy watek juz nieco ostygl, pare slow prawdy napisac.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • ginestra 20.02.11, 21:17
    Andrzeju,

    rozumiem to, że nie chcesz pochopnie banować ludzi, ale może warto jednak ustalić jakieś jasne granice i określić co jest łamaniem netykiety i bez względu na to kto tego się tego łamania dopuszcza, wyciągać konsekwencje (może być np. gradacja tych konsekwencji, typu ostrzeżenie, a następnie ban, byle były one egzekwowane). Na pewne rzeczy można znaleźć gotowe definicje w regulaminie forum ogólnego.

    To, że na forum głównym (forum fanów Małgorzaty Musierowicz) nie ma prawdziwej moderacji (bo moderatorki pozwalają na obrażanie ludzi i same ich obrażają i wyzywają) to jedno, a to, jak sprawy traktowane są na Pod-forum, to drugie.

    Chodzi o to, aby osoba, która przeklina czy wyzywa kogoś wiedziała, że są jasne zasady, i że są realne konsekwencje pisania pewnych słów. Wówczas może będzie uważała na słowa i rozmawiała w sposób nie łamiący netykiety. Jest to osiągalne i nie powinno być zbyt trudne dla dorosłej osoby. Niech do woli rozmawia, niech dyskutuje, niech wyraża swoje przeciwne zdanie wobec zdania innych forumowiczów, ale niech nie przeklina, nie wyzywa, nie robi wycieczek osobistych i nie poniża. Myślę, że to nie powinno być naprawdę trudne, zwłaszcza dla ludzi, którzy przecież są dorośli, pracują, załatwiają sprawy, stykają się z ludźmi i funkcjonują w dorosłym świecie, gdzie nie bluzga się na innych, a szanuje się ich, nawet nie zgadzając się z nimi. Skoro tam potrafią, to mam nadzieję, że i na forum będą potrafili.
  • ginestra 20.02.11, 21:28
    Pisałam ten post o wiele wyżej w drzewku, a tu mi się wkleił. Nie doczytałam jeszcze wszystkich wpisów, mam zamiar je doczytać, natomiast już teraz chcę powiedzieć, że cieszę się, że Rozdział zwróciła uwagę na problem wyzywania i ja się do tego postulatu Rozdziału przychylam, żeby moderator zareagował. Popieram Rozdział i uważam, że bardzo niesłuszne i nie na miejscu są obelgi pod jej adresem.

    Już z lektury mniej więcej połowy tego wątku zorientowałam się, że niektóre posty zostały wycięte (np. do słowa "ćwok" są odwołania, a samego tego sformułowania w wołaczu nie ma), a więc bardzo się z tego usunięcia postów cieszę. Nie powinno być miejsca na forum na obelgi.

    Wydaje mi się jednak, że oprócz usuwania postów powinna być też reakcja typu właśnie ostrzeżenie i ban, bo inaczej po prostu ludzie, którzy wyzywają i przeklinają i coraz mniej mają oporów przed okazywaniem pogardy innym forumowiczom, będą to robili nadal. A jest to niedopuszczalne, uważam, na takim forum jak to.

    Nie podoba mi się też wyzywanie kogoś od trolli, tylko dlatego, że ta osoba zwróciła uwagę na słowa typu "nie pierdol" i poprosiła o reakcję moderatora. Z macierzystego forum przeszedł tu taki zwyczaj, że jak ktoś krytykuje grupę atakującą, to ktoś z grupy atakującej musi tę osobę nazwać trollem, a klakierki to jeszcze wzmocnią i to jest zwykle wstępem do zażądania bana dla tej osoby. Mnie się wydaje, że ban należy się raczej temu, kto łamie netykietę, a nie temu, kto na to łamanie netykiety zwraca uwagę.
  • dakota77 20.02.11, 21:40
    Z kolei na tym forum jest cos takiego, ze jak ktos napada na osoby, z ktorych pogladami moderator sie nie zgadza, nie mozna sie spodziewac jakichkolwiek dzialan moderatorskich. I co? I tez robi sie niefajnie. Zwlaszcza ze jak doskonale wiesz, Ginestro, mozna atakowac innych w bialych rekawiczkach i uzywajac slodnkich slowek. Moze faktycznie przydaloby sie nam powiekszenie grona moderatorskiego o jakies wywazone w pogladach osoby?

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • andrzej585858 20.02.11, 21:52
    dakota77 napisała:

    > Z kolei na tym forum jest cos takiego, ze jak ktos napada na osoby, z ktorych p
    > ogladami moderator sie nie zgadza, nie mozna sie spodziewac jakichkolwiek dzial
    > an moderatorskich. I co? I tez robi sie niefajnie. Zwlaszcza ze jak doskonale w
    > iesz, Ginestro, mozna atakowac innych w bialych rekawiczkach i uzywajac slodnki
    > ch slowek. Moze faktycznie przydaloby sie nam powiekszenie grona moderatorskie
    > go o jakies wywazone w pogladach osoby?

    Może jednak nie będziesz przesadzać?
    Na razie nie było żadnych dzialań moderatorskich poza wycięciem kilku wyjątkowo paskudnych postów Lezbobimbo. I nie mam zamiaru wycinać innych poza ewidentnie wulgarnymi.

    Co to znaczy atakować w białych rękawiczkach? Pod takie sformułowanie podpada może nawet połowa postów, wszystko zalezy od interpretacji - ale używanie jako argumentu w stosunku do drugiej osoby sformulowania - zamknij się, to chyba nie jest już attak w białych rękawiczkach?
    Przypomnę że także Ginestrze zwrocilem uwagę gdy toczyła wymiane zdań akurat z Tobą. I nic do tego nie mają poglądy które są dla mnie blizsze albo obce.
    Tak więc można spodziewać się takich działań - niezależnie od poglądów.

    Natomiast wulgaryzmy będę tępił.
    >
  • dakota77 20.02.11, 21:58
    Ginestra zawsze bedzie zwracac uwage na jakies szczegoly dyskusji ze mna, bo nie lubimy sie jak pies z kotem. Czy to ma cie wybronic od zarzutu bycia nieudolnym moderatorem? Sorry, Andrzeju, ale nim jestes. Dzidka chciala byc mila, powierzajac ci to forum, ale moim zdaniem pomylila sie.
    Podtrzymuje w dalszym ciagu, ze sklaniasz sie u bronieniu osob, z ktorych pogladami ci po drodze typu Ginestra i Rozdzial. Ginestra moze na tym forum zrobic wszystko, najwyzej lekko zmarszczysz brew, jak w sprawie z linkami anglojezycznymi, choc nie ukrywam, ze doceniam, ze jednak zabrales wtedy glos. Ale zwykle sklonny jestes nie zauwazac jak Ginestra, pod plaszczykiem bycia milusia i grzeczna, obraza innych forumowiczow, nawet jak jnie uzywa slow obrazliwych. To mialam na mysli, piszac o bialych rekawiczkach.

    A to, czemu pozwalasz tak panoszyc sie na tym forum Krezzz i na kazdym kroku obrazac innych, to juz dla mnie zagadka nie do rozwiazania. Ile razy ta forumowiczka moze bezczelnie napisac innym, ze sa glupi, zebys raczyl to zauwazyc?


    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • rozdzial43 20.02.11, 22:22
    dakota77 napisała:

    > A to, czemu pozwalasz tak panoszyc sie na tym forum Krezzz i na kazdym kroku ob
    > razac innych, to juz dla mnie zagadka nie do rozwiazania. Ile razy ta forumowic
    > zka moze bezczelnie napisac innym, ze sa glupi, zebys raczyl to zauwazyc?

    Och, ach, czyliż nie najstraszliwszą karą będzie dla niej, że NIKT, no po prostu NIKT nie będzie chciał z nią rozmawiać, jak tu kilka z Was straszyło?

    Bana się domagasz dla Krezzzz? A ja się domagam, żeby wszyscy ludzie na świecie byli mądrzy, dobrzy i współczujący. No dobra, ograniczę się, niech już będzie na tym forum. Kiedy coś z tym zrobisz Dakoto?
  • andrzej585858 20.02.11, 22:54
    dakota77 napisała:

    > Ginestra zawsze bedzie zwracac uwage na jakies szczegoly dyskusji ze mna, bo ni
    > e lubimy sie jak pies z kotem. Czy to ma cie wybronic od zarzutu bycia nieudoln
    > ym moderatorem? Sorry, Andrzeju, ale nim jestes. Dzidka chciala byc mila, powie
    > rzajac ci to forum, ale moim zdaniem pomylila sie.

    Ja wcale nie uważam się za doskonałego ani nawet dobrego. Ale nie miałem ani nie mam zamiaru wtrącać się w spory o ile prowadzone są bez wulgaryzmów i osobistych odniesień.

    > Podtrzymuje w dalszym ciagu, ze sklaniasz sie u bronieniu osob, z ktorych pogla
    > dami ci po drodze typu Ginestra i Rozdzial.

    W jaki sposób ta moja skłonność objawia się? W tym że nie używam określenia troll w stosunku do tych dwóch osób? Nie, gdyż nie widze do tego podstaw. Nie będę także straszył wyrzuceniem bo nie zrobilem tego nawet w stosunku do Bimbo która przekracza momentami wszelkie granice przyzwoitości. Swoją drogą chciałbym żebys w koncu to zauważyła.

    Ginestra moze na tym forum zrobic w
    > szystko, najwyzej lekko zmarszczysz brew, jak w sprawie z linkami anglojezyczny
    > mi, choc nie ukrywam, ze doceniam, ze jednak zabrales wtedy glos.

    A powinienem co, postraszyć wyrzuceniem? tak jak na głównym forum bylo to robione? To nie ja - i tutaj masz rację że jestem marnym moderatorem

    Ale zwykle sk
    > lonny jestes nie zauwazac jak Ginestra, pod plaszczykiem bycia milusia i grzecz
    > na, obraza innych forumowiczow, nawet jak jnie uzywa slow obrazliwych. To miala
    > m na mysli, piszac o bialych rekawiczkach.

    To akurat jest Twoja opinia - opinia ktora wcale nie jest podzielana przez wszystkie osoby, nawet sporo osob jej nie podziela.
    >
    > A to, czemu pozwalasz tak panoszyc sie na tym forum Krezzz i na kazdym kroku ob
    > razac innych, to juz dla mnie zagadka nie do rozwiazania. Ile razy ta forumowic
    > zka moze bezczelnie napisac innym, ze sa glupi, zebys raczyl to zauwazyc?

    Jakoś nie zauważyłem abyś tak energicznie reagowała kiedy i ja bylem w podobny sposob obrażany? A krezzz zachowuje sie w podobny sposób tylko że akurat w stosunku do kogo innego - więc powstał problem?
    Ale uwagę już zwrócilem. Szkoda tylko że tak trudno zachowac obiektywnośc w swoich osądach.
    >
    >
  • paszczakowna1 20.02.11, 11:30
    > aha........czyli powiedzenie "nie lubię, jak jeden facet pieści odbyt drugiemu,
    > budzi to moją niechęć natury estetycznej" to jest działanie?

    A co ma piernik do wiatraka? Nie rozumiem, jaki ty masz problem i czego się właściwie od społeczeństwa domagasz. Deklaracje twojego stosunku do seksu analnego byłby pewnie na miejscu na jakimś czacie tematycznym (to nic złego nie lubić seksu analnego, myślę, że dużo ludzi nie lubi), ale w sytuacji towarzyskiej nie są przyjęte. Chyba, że ty uważasz, że komunikat od faceta: "To mój chłopak Krzysiek" jest równoważny "Lubię uprawiać z mężczyznami seks analny", ale to już są jakieś poważne zaburzenia funkcjonowania społecznego.
  • bat_oczir 19.02.11, 18:34
    > i Poza tym moze wyobraznia mnie zawodzi, ale jaka prac
    > a wymaga twoim zdaniem przyznania sie do "niecheci do stylu zycia gejow"

    a dlaczego niby ma wymagać?

    Ja po prostu chciałbym móc żyć w świecie gdzie mogę zarówno powiedzieć "jestem gejem", "nie mam nic przeciwko homoseksualizmowi" jak i "gejowski sex mnie brzydzi estetycznie" i w ani jednym ani w drugim ani w trzecim przypadku nie ponosić z tego tytułu żadnych konsekwencji.

    Chciałbym żyć w świecie, gdzie z jednej strony edukacja seksualna obejmuje informację o homoseksualizmie, ale z drugiej strony w świecie, gdzie można głośno powiedzieć, że związki gejoowskie są statystycznie mniej trwałe bez narażenia się o zarzut homofobii.
  • slotna 19.02.11, 18:46
    > a dlaczego niby ma wymagać?

    Jesli nie wymaga, to nie ma zadnego powodu, zebys trabil o swojej homofobii. Proste. W pracy skup sie na pracy.

    > Ja po prostu chciałbym móc żyć w świecie gdzie mogę zarówno powiedzieć "jestem
    > gejem", "nie mam nic przeciwko homoseksualizmowi" jak i "gejowski sex mnie brzy
    > dzi estetycznie" i w ani jednym ani w drugim ani w trzecim przypadku nie ponosi
    > ć z tego tytułu żadnych konsekwencji.

    No popatrz, a ja wolalabym nie sluchac o tym, jak kogos brzydza ohydni czarnoskorzy, wstretni otyli czy zboczone lesbijki. Z jakiegos powodu nie widze w tym zadnej wartosci. A juz z cala pewnoscia nie chcialabym, zeby sluchaly tego moje (hipotetyczne) dzieci - fobii mozna sie nabawic, niestety.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 18:49
    > Jesli nie wymaga, to nie ma zadnego powodu, zebys trabil o swojej homofobii.

    mówisz dokładnie to samo, co przeciwnicy parad równości mówią o tychże paradach.

    > No popatrz, a ja wolalabym nie sluchac o tym, jak kogos brzydza ohydni czarnosk
    > orzy, wstretni otyli czy zboczone lesbijki. Z jakiegos powodu nie widze w tym z
    > adnej wartosci.> A juz z cala pewnoscia nie chcialabym, zeby sluchaly tego moje
    > (hipotetyczne) dzieci - fobii mozna sie nabawic, niestety.

    hipokryzji też.
  • slotna 19.02.11, 19:11
    > mówisz dokładnie to samo, co przeciwnicy parad równości mówią o tychże paradach

    Od kiedy celem parad gejowskich jest demonstrowanie obrzydliwosci wkladania penisa w cipke?

    > hipokryzji też.

    A gdzie u mnie widzisz hipokryzje? Bo ja ja widze gdzie indziej...

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 19:19
    > Od kiedy celem parad gejowskich jest demonstrowanie obrzydliwosci wkladania pen
    > isa w cipke?

    nie chodzi mi o apetyczne szczegóły, tylko o zasadę.

    Kiedy przeciwnicy parad mówią - "trzymajcie swoją seksualność pod kołdrą i nie obnoście się z nią, bo to wasz prywatny biznes" - o Jezuuuu, jaki zgiełk, jaki ryk oburzenia, jaka homofobia.

    Kiedy Ty mówisz - "trzymaj swoje poglądy i opinie w mózgu, i ich nie ujawniaj, bo to twoj prywatny biznes"...eee....to ma być ok, jak rozumiem?

    Żeby było jasne - ja jestem zwolennikiem jednoczesnej dopuszczalności i parad, i prezentacji negatywnych opinii na ich temat bez narażenia się na epitety "homofoba".
  • slotna 19.02.11, 19:35
    > Kiedy przeciwnicy parad mówią - "trzymajcie swoją seksualność pod kołdrą i nie
    > obnoście się z nią, bo to wasz prywatny biznes" - o Jezuuuu, jaki zgiełk, jaki
    > ryk oburzenia, jaka homofobia.

    Czyli nie rozumiesz, po co organizowane sa parady. Masz zone? Ile osob z twojej pracy wie, ze ja masz? Ile osob ja widzialo? Masz jej zdjecie na biurku? Dzwonisz do niej z pracy?

    > Kiedy Ty mówisz - "trzymaj swoje poglądy i opinie w mózgu, i ich nie ujawniaj
    > , bo to twoj prywatny biznes"...eee....to ma być ok, jak rozumiem?

    Tak. Sa rzeczy, ktorych mowic nie wypada, a takze takie, ktorych mowic nie wolno. Na przyklad nie wolno publicznie zniewazac grupy ludnosci albo poszczegolnej osoby z powodu jej przynaleznosci narodowosciowej, etnicznej, rasowej czy wyznaniowej. Geje na paradach nikogo nie zniewazaja. A ty bys chcial. Nie widze symetrii.

    > Żeby było jasne - ja jestem zwolennikiem jednoczesnej dopuszczalności i parad,
    > i prezentacji negatywnych opinii na ich temat bez narażenia się na epitety "ho
    > mofoba".

    Jesli masz negatywne opinie na temat parad, ktore nie sa argumentami z homofobii, to nie bedziesz sie na to narazal. Dawaj te argumenty.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 19:44
    > o. Na przyklad nie wolno publicznie zniewazac grupy ludnosci albo poszczegolnej
    > osoby z powodu jej przynaleznosci narodowosciowej, etnicznej, rasowej czy wyzn
    > aniowej. Geje na paradach nikogo nie zniewazaja. A ty bys chcial.

    nie. Stwierdzenie, że seks analny dwóch facetów budzi we mnie niechęć estetyczną, nie jest żadnym znieważeniem. Gej może to samo powiedzieć o moim seksie i absolutnie mnie tym nie znieważy. Czy jak napiszę, że malarstwo Chagalla budzi mój estetyczny sprzeciw, spadkobiercy pozwą mnie do sądu?

    > Czyli nie rozumiesz, po co organizowane sa parady.

    ogólne założenie znam, i zresztą dlatego też osobiście nie mam nic przeciwko paradom, choćby z racji swojego zawodu - pracując na Intensywnej Terapii wiem, jak często rodzina walczy ze sobą nad łóżkiem nieprzytomnego chorego o prawo do informacji.

    I polskie parady te cele spełniają, zarówno w treści i formie. Ale wybacz - nie wyobrażam sobie, jak można zwrócić uwagę na takie problemy w Holandii czy Niemczech, i to w formie w jakiej te parady są organizowane tam. Po pierwsze - tam te problemy są już uregulowane, po drugie - nie wierzę w przekonanie niezdecydowanych drogą przysłowiowego "piórka w d....".

    Uważam, że tamtejsze parady nie mają na celu nic poza zademonstrowaniem hedonizmu w czystej postaci.
  • slotna 19.02.11, 21:38
    > nie. Stwierdzenie, że seks analny dwóch facetów budzi we mnie niechęć estetyczn
    > ą, nie jest żadnym znieważeniem. Gej może to samo powiedzieć o moim seksie i ab
    > solutnie mnie tym nie znieważy. Czy jak napiszę, że malarstwo Chagalla budzi mó
    > j estetyczny sprzeciw, spadkobiercy pozwą mnie do sądu?

    Przed chwila broniles Najfeld, ktora bynajmniej sie do "niecheci estetycznej" nie ogranicza, uzywales tez slow jak "brzydzenie sie". Mowiac, ze nie podobaja ci sie obrazy, mowisz, well, o obrazach. Nie o zywym czlowieku.

    > I polskie parady te cele spełniają, zarówno w treści i formie. Ale wybacz - nie
    > wyobrażam sobie, jak można zwrócić uwagę na takie problemy w Holandii czy Niem
    > czech, i to w formie w jakiej te parady są organizowane tam. Po pierwsze - tam
    > te problemy są już uregulowane, po drugie - nie wierzę w przekonanie niezdecydo
    > wanych drogą przysłowiowego "piórka w d....".

    Regulacje prawne to nie to samo, co brak homofobii; poza tym skad wiesz, ze to nie parady przyczynily sie np. do zmiany prawa o zwiazkach partnerskich w Niemczec?

    > Uważam, że tamtejsze parady nie mają na celu nic poza zademonstrowaniem hedoniz
    > mu w czystej postaci.

    Jessso, nie dosc, ze pedaly, to jeszcze sie swietnie bawia. Zaorac! ;)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 22:38
    > Przed chwila broniles Najfeld, ktora bynajmniej sie do "niecheci estetycznej" n
    > ie ogranicza,

    nic nie wiem, aby biła gejów na ulicach.

    > Regulacje prawne to nie to samo, co brak homofobii

    nie wiem jak w Niemczech, ale w Holandii bywałem i specjalnej homofobii nie dostrzegałem....choć licho wie, jak tam będzie za chwilę, kiedy nadal będzie się powiększał odsetek muzułmanów.
  • slotna 19.02.11, 23:12
    > nic nie wiem, aby biła gejów na ulicach.

    Ja tez nie, a co to ma do rzeczy? Posluchaj jak ona sie wypowiada. Niepodanie reki to naprawde wiecej niz twoja sliczna "niechec".

    > nie wiem jak w Niemczech, ale w Holandii bywałem i specjalnej homofobii nie dos
    > trzegałem....choć licho wie, jak tam będzie za chwilę, kiedy nadal będzie się p
    > owiększał odsetek muzułmanów.

    O nieeee, nieee o muzulmanach, plizzz. Chyba ustanowie nowy ranking Flejmow z Dupy. Muzulmanie i politpop zepchna psie gowna z piedestalu jak nic.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 07:55
    spokojnie, oddychaj głęboko :) :)

    Chodziło mi tylko o ot, że wraz z rosnącym odsetkiem muzułmanów odsetek tolerancji może maleć. Li i jedynie o to :).
  • ready4freddy 20.02.11, 20:29
    nie martw sie o Holendrow. odsetek nietolerancyjnych zostanie zrownowazony naplywem znanych z tolerancji i otwartosci pogladow obywateli Wolski, juz sie ten naplyw odbywa. tylko Holendrzy nie sa swiadomi wynikajacego z tego dobrodziejstwa i chca jakos polozyc tame naduzywaniu socjalu przez naszych rodakow :)
    --
    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza, korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
  • paszczakowna1 19.02.11, 17:44
    > Moim zdaniem jest to już w tym momencie dyskrymiancja za poglądy.

    Z tego co piszesz wynika, że wyleciał z pracy za chamstwo. Od kiedy chamstwo się nazywa poglądami? Jak nazwę publicznie kolegę pieprzonym kretynem, i wylecę za to z pracy, też będę dyskryminowana za poglądy?
  • slotna 19.02.11, 18:00
    > Z tego co piszesz wynika, że wyleciał z pracy za chamstwo. Od kiedy chamstwo si
    > ę nazywa poglądami? Jak nazwę publicznie kolegę pieprzonym kretynem, i wylecę z
    > a to z pracy, też będę dyskryminowana za poglądy?

    Tylko pod warunkiem, ze kolega jest gejem (niepelnosprawnym, nie-bialym etc.).

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 18:27
    > Z tego co piszesz wynika, że wyleciał z pracy za chamstwo. Od kiedy chamstwo si
    > ę nazywa poglądami? Jak nazwę publicznie kolegę pieprzonym kretynem, i wylecę z
    > a to z pracy, też będę dyskryminowana za poglądy?

    "całowanie jej to jak całowanie Hitlera".

    Tak powiedział Tony Curtis o Marylin Monroe. Gdyby obowiązywały Twoje zasady, nigdy nie powstałoby "Pół żartem pół serio".

    Pieprzonym kretynem to byłby ten szef, który wdawałby się na ścieżce służbowej w prywatne animozje pomiędzy swoimi pracownikami.
  • lezbobimbo 19.02.11, 19:17
    bat_oczir napisał:
    > Pieprzonym kretynem to byłby ten szef, który wdawałby się na ścieżce służbowej
    > w prywatne animozje pomiędzy swoimi pracownikami.

    Pieprzonym kretynem to jest taki pracownik, który uwaza, ze musi opowiadac o swojej homofobii albo innych fobiach w pracy. Przerywasz podczas pracy i mowisz "ja to sie brzydze gejów, bo ..."? A co bedzie, jesli Twój szef czy wspolpracownik akurat jest gejem? Myslisz, ze ktos z Twoich wspolpracowników ma ochote sluchac, jacy to ludzie Cie brzydzą? Albo w ogole ktos, kto sie z Toba nie zgadza, ma ochote tego sluchac?
    Sam chciales, zeby wypowiadac swoje "poglądy estetyczne" tylko prywatnie. To nie mozesz jednoczesnie żądac, abys w pracy mial prawo odwaznie mówic, ze grupa ludzi Cie brzydzi za wrodzone preferencje seksualno-milosne.

    --
    W Polsce zostalo tylko 90 niedzwiedzi! Pomóz polskim Miszkom!
  • bat_oczir 19.02.11, 19:25
    > Pieprzonym kretynem to jest taki pracownik, który uwaza, ze musi

    zanim coś napiszesz, przeczytaj to, na co odpowiadasz.

    Napisałem wyraźnie "chcę móc". Jeśli nie rozumiesz różnicy pomiędzy "chcieć móc", a "musiec", to przykro mi, ale nic na to nie poradzę.

    > Sam chciales, zeby wypowiadac swoje "poglądy estetyczne" tylko prywatnie.

    niekoniecznie. Może być publicznie. Ale ZAWSZE w obie strony. Nie może być tak, że geje mają siedzieć cicho a "homofobowie" kłapać dziobami - ani też nie może być odwrotnie.

  • ready4freddy 19.02.11, 22:32
    bat_oczir napisał:


    > niekoniecznie. Może być publicznie. Ale ZAWSZE w obie strony. Nie może być tak,
    > że geje mają siedzieć cicho a "homofobowie" kłapać dziobami - ani też nie może
    > być odwrotnie.

    ale tu brakuje rownowagi - geje i "homofobowie" to nie sa dwie rownowazne grupy, jak np. zwolennicy jablek i zwolennicy gruszek, dwie rownoprawne strony jakiegos sporu o pryncypia. dla wprawy sprobuj w zdaniu, ktore wlasnie napisales, podstawic "Zydzi" i "antysemici", to powinno ulatwic zrozumienie istoty rzeczy.

    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
  • bat_oczir 19.02.11, 22:33
    a jesli zamiast Żydów podstawię syjonistów? :) :)
  • ready4freddy 20.02.11, 14:34
    wstawiles emotikony, czyli to mialo byc chyba smieszne, moze nawet zart - prawde mowiac zupelnie go nie rozumiem. syjonizm to nie jest narodowosc, wrodzona preferencja seksualna, czy nawet wyznanie. to swiatopoglad, jak nacjonalizm, szowinizm, rasizm albo izolacjonizm. jak sie to ma do tego, co napisalem, a czego udajesz, ze nie rozumiesz?
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • bat_oczir 20.02.11, 15:25
    a antysemityzm to jest wyznanie czy preferencja seksualna?

    Staram się po prostu zestawiać pojęcia przystające do siebie. Osobiście uważam, że dziś częstszym zjawiskiem jest antysyjonizm niż antysemityzm, choć te zjawiska są ze sobą często mieszane, czasem zresztą celowo.
  • ready4freddy 20.02.11, 17:17
    masz jakies klopoty z koncentracja, czy celowo udajesz glupiego? zestawiles gejow (wrodzona preferencja seksualna, cos, czego sie nie wybiera) z homofobami (niechec do czesci spoleczenstwa, swiatopoglad, mozna go zmienic lub nabyc). zasugerowalem, zebys podstawil do tego (zamiast gejow) Zydow, i (zamiast homofobii) antysemitow. czego jeszcze nie rozumiesz?
    a syjonizm jako taki jest dosc precyzyjny, wiec zaslanianie sie antysemitow tym, ze sa tak naprawde antysyjonistami, tudziez oskarzanie kogos, kto krytykuje polityke Izraela, z automatu o antysemityzm, maja dosc krotkie nogi. ale nie mieszaj pojec, tylko ustosunkuj sie do tego, co napisalem.
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • bat_oczir 20.02.11, 17:29
    > zestawiles gej
    > ow (wrodzona preferencja seksualna, cos, czego sie nie wybiera)

    dla ścisłości - z tym bywa różnie, aczkolwiek w większości przypadków, istotnie, rzecz wrodzona.

    Ty zupełnie nie łapiesz o co mi chodzi.

    Mnie nie chodzi o konkretną grupę gejów.
    Ja nie lubię administracyjnego, odgórnego wpieprzania się do prywatnych światopoglądów, poglądów, preferencji, opinii. Obojętnie czy na temat gejów, Murzynów, Arabów, lesbijek czy baptystów prezbiteriańskich.
    Powiem Ci więcej - przepis o kłamstwie oświęcimskim też mi się nie podoba.

    Możesz nazwać mnie przeczulonym, ale ja zwyczajnie cenię sobie wolność slowa. Wszelkie przepisy typu "lżenie prezydenta", "obraza uczuć religijnych", "obraza preferencji seksualnych", "seksistowskie uwagi" są dla mnie głupie, ponieważ prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto zacznie ich nadużywać, przeginać i wykorzystywać do swoich prywatnych celów.

    Zlikwidowalbym je wszystkie hurtem, a zostawiłbym tylko przepisy antydyskryminacyjne .

    Gej nauczycielem w szkole? Oczywiście, jeśli tylko umie uczyć. Wara komukolwiek od uzależniania przyjęcia go do pracy od tego z kim sypia.

    Kobieta ma mniej zarabiać od mężczyzny na tym samym etacie? W pysk dać temu, kto tak uwaza i kto tak chce jej płacić....
    I tak dalej, i tak dalej.
  • ready4freddy 20.02.11, 20:25
    teraz juz lapie. trzeba tak bylo od razu, jasno i przejrzyscie, a nie dookola chodzic, zwodzic i odpowiadac pytaniem na pytanie, mylac i mieszajac pojecia. tak, lepiej by bylo, gdyby karac tylko za dyskryminacje, a sankcje za obrazanie zniesc, bo sa nieostre i naduzywane, jak ta "obraza uczuc religijnych" wlasnie. ale to w idealnym swiecie, poki co takiego nie ma.
    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
  • paszczakowna1 19.02.11, 23:58
    > "całowanie jej to jak całowanie Hitlera".
    >
    > Tak powiedział Tony Curtis o Marylin Monroe. Gdyby obowiązywały Twoje zasady, n
    > igdy nie powstałoby "Pół żartem pół serio".

    Paczpani, jak człowiek może źle doczytać. Wydawało mi się, że Washington nazwał Knighta "faggot", a nie powiedział, że całować go tak jak całować Hitlera? Twoim zdaniem to to samo? Moim jakby co innego. Jakby Curtis zwyzywał Monroe od kurew, widziałąbym analogię.
  • bat_oczir 20.02.11, 07:56
    przecież Hitler to chyba coś gorszego od kurwy, nieprawdaż? :) :)
  • lezbobimbo 19.02.11, 20:29
    bat_oczir napisał: Dziś jest lęk przed
    > przyznaniem się do niechęci do gejów i ich stylu życia.
    > I co gorsza - z pracy dziś wylecieć można za nielubienie gejów tak samo jak kie
    > dyś za gejostwo

    Z pracy mozna wyleciec za bycie homofobem, rasista czy nazista i bardzo dobrze. Twarda konsekwencja, ale widac nadal musi byc stosowana. Moze kiedys przez te konsekwencje dotrze do cwoków jak Ty, ze chwalenie sie swoimi uprzedzeniami do calych grup osób za ich wrodzone przymioty jest przykre dla otoczenia, karalne prawnie i naprawde nikt nie powinien tego w pracy sluchac ani na ulicy.
    Lęki i strach przed gejami są nabyte, bycie gejem jest wrodzone. Dlatego za homofobie masz wylatywac z pracy, a nie za bycie gejem.
    W pracy pracuj i nie popisuj sie swoja glupota i stanem lękowym. Glupoty powtarzaj sobie w kameralnym gronie, które zgadza sie z takimi glupotami, nakręcaj te swoje lęki jeszcze bardziej..

    <czyli powiedzenie "nie lubię, jak jeden facet pieści odbyt drugiemu, budzi to moją niechęć <natury estetycznej" to jest działanie? Bo ja myślałem, że to prostu własna opinia. A człowiek <ma prawo do prezentowania własnych opinii.

    A co kogo obchodzi, kto komu piesci odbyt?
    Taka Twoja opinia jest obelzywa, niesprawiedliwa i koszmarnie glupia racjonalizacja tego, ze jestes homofobem i nie lubisz calej grupy ludzi za samo istnienie. W dodatku osmieszasz sie jeszcze bardziej i wychodzisz na jeszcze bardziej idiotycznego prostaka i kretyna, bo czyjes prywatne preferencje milosne sprowadzasz do "stylu zycia" oraz jednej z praktyk seksualnych. Bycie homo nie jest "stylem zycia". I gdzie Ty sie napatrzyles tych gejów, ze nie lubisz ich za co sie obmacuja? W pracy czy w Twej sypialni sie macali? To nie trzeba bylo ich zapraszac ;) A heteropary tez sie lubia obmacywac po odbytach i to Cie nie brzydzi? I lesbijki tez maja odbyty...
    Nielubienie grupy ludzi za to, ze kochaja osoby o takich samych genitaliach - to nie dosc, ze debilne, to jeszcze ekstremalnie wscibskie i plotkarskie. Nie wtykaj nosa w nie swoje odbyty, to nie bedziesz sie musial nimi brzydzic.

    Tak jakbym ja mowila, ze nienawidze męzczyzn, bo maja estetycznie brzydkie moszny. A wiadomo, moszna jest statystycznie mniej trwala. Albo, ze nie lubie heteroseksualnych osób, bo defekują odbytem. Kompletnie porąbane pseudoracjonalizacje durnych uprzedzen.

    Nie lubisz gejów i kropka. Miej jaja (akhem) przyznac sie po prostu do tego, jak taki chcesz byc odwazny. Mów smialo, ze masz stany lękowe. Mów, ze nie lubisz gejów i tyle. I ponos tego konsekwencje.
    Fobia i obrzydzenie grupami ludzi za samo ich istnienie oraz cechy wrodzone nie jest rozumowa ani racjonalna. Zebys nie wiem jakimi statystykami czy estetyka sie usilowal podpierac. To są głupie lęki i uprzedzenia prymitywnego ćwoka, co sie w beczce chowal i nigdy nie zadal sobie trudu poznac kogos, kim sie brzydzi za samo istnienie.
    Mozesz opowiadac o tych lękach swojemu psychologowi, gdybys sie chcial z tych lęków wyleczyc, ale spoleczenstwo w którym zyjesz Twoim psychologiem nie jest i sobie najwyrazniej nie zyczy, abys popisywal sie swoimi stanami lękowymi.

    --
    Można, ale ja nie lubię muminczych resztek kalających herbatę. Wolę z chrzęstem odgryzać nóżki. (c) mmmaupa
  • bat_oczir 19.02.11, 20:46
    > Z pracy mozna wyleciec za bycie homofobem, rasista czy nazista i bardzo dobrze.
    > Twarda konsekwencja, ale widac nadal musi byc stosowana. Moze kiedys przez te
    > konsekwencje dotrze do cwoków jak Ty

    zieeeew......a Ty czytać umiesz? Powtarzam - z chamidłami posługującymi się wyzwiskami nie dyskutuję, dotarło tym razem?
  • lezbobimbo 19.02.11, 22:07
    bat_oczir napisał:
    <Moze kiedys przez te> > konsekwencje dotrze do cwoków jak Ty
    >Powtarzam - z chamidłami posługującymi się wyz
    > wiskami nie dyskutuję, dotarło tym razem?

    Jakich wyzwisk? To tylko moje opinie, sam walczysz oto o prawo do wyrazania dowolnych opinii, chamskich czy nie.
    Obrazasz sie o cwoka, a nie widzisz, ze obrazasz cale grupy ludzi zrównujac ich osoby do zajmujacych sie wylacznie seksem analnym, za co nie wiedziec czemu trzeba nimi sie brzydzic?
    Epitet ćwok to konsekwencja Twojej kretynskiej homofobii tu i odrazajacego rasizmu w innym watku - wyzwiska i niechec do Ciebie to wlasnie część ostracyzmu towarzyski, któremu ponoc chciales tak odwaznie stawiac czola. Czyli - jesli bedziesz w prywatnych gronach propagowal swoja homofobie i rasizm, to zostaniesz nazwany ćwokiem i ludzie będa Tobie niechetni. Proste? Musisz sie z tym liczyc.
    Uznajesz, ze mozna z pracy wyleciec za homofobie wykazywana podczas pracy, ale nie przygotowales sie na niechec w prywatnym otoczeniu?

    --
    Trochę nam image psują te rozważania o, pardon, dupie. (c) jota-40
  • bat_oczir 19.02.11, 22:17
    > Jakich wyzwisk?

    ćwok, kretyn i pierdolenie.

    Dla mnie wystarczy.

    I naprawdę uprzejmie proszę - nie pisz do mnie, bo nie znajduję najmniejszej przyjemności w obcowaniu z osobami o mentalności knajaka. Wyzwiska jako ostracyzm? ROTFL....no, ale w sumie czego mogłem się spodziewać......

    pa pa.
  • slotna 19.02.11, 22:25
    Hm, Bat-oczir, ale jesli Bimbo uwaza, ze jestes cwokiem, kretynem i pierdolisz, to chyba ma prawo do wyrazania tego pogladu? :D

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 22:30
    no, chyba jednak niezupełnie.

    Naprawdę nie widzisz różnicy jeśli powiem do geja: wie pan, przykro mi, ale pański styl życia mi nie odpowiada, a sposob uprawiania seksu budzi estetyczną niechęć...

    a jeśli powiem po prostu - wyp.....aj, cwelu i pedrylu, rzygać mi się chce na Twój widok!!

    Róznica taka jak pomiędzy dyskutowaniem z Tobą a L.

    Nawet niechęć można wyrazić kulturalnie.
  • slotna 19.02.11, 22:41
    > a jeśli powiem po prostu - wyp.....aj, cwelu i pedrylu, rzygać mi się chce na T
    > wój widok!!

    A chce ci sie rzygac na jego widok?

    > Nawet niechęć można wyrazić kulturalnie.

    Ale po jakiego wuja?! Czemu tak strasznie sie upierasz przy tym, zebym miec mozliwosc obrazania ludzi i mowienia im, ze ty bys nie chcial z innym panem... no czemu, jak rany?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 22:54
    > Ale po jakiego wuja?! Czemu tak strasznie sie upierasz przy tym, zebym miec moz
    > liwosc obrazania ludzi

    powiedz mi - czy Ty byś się czuła obrażona, gdyby gej powiedział Ci, że nie wyobraża sobie, że mógłby uprawiać sex hetero i nie wie, jak Ty tak możesz?

    >i mowienia im, ze ty bys nie chcial z innym panem... no
    > czemu, jak rany?

    bo czemu nie? Tu nie chodzi że mam im to mówić ot tak, na sniadanie na obiad i kolację.

    Tu chodzi o to, żebym miał to prawo i nie narażał się za to na sankcje. Bo najpierw geje, potem kto inny, potem kto inny i obudzimy się w państwie Orwella, w którym każdy będzie się bał pisnąć choćby słowko, bo wszystko może kogoś obrazić.
  • slotna 19.02.11, 23:10
    > powiedz mi - czy Ty byś się czuła obrażona, gdyby gej powiedział Ci, że nie wy
    > obraża sobie, że mógłby uprawiać sex hetero i nie wie, jak Ty tak możesz?

    I ze to obrzydliwe, nie zapominajmy. Tak, byloby mi nieprzyjemnie, ale ja jestem _wiekszoscia_, nie ten gej. To moj rodzaj milosci (no ok, jestem bi, ale to nieistotne w tym momencie) jest w filmach, piosenkach, na bilboardach i wszedzie wokol, wiec moje przejmowanie sie zdaniem jednego geja sila rzeczy bedzie mniejsze, niz jego przejmowanie sie stadem bat-oczirow, na ktore mozna trafic non stop czy w pubie na imprezie czy tu, w internecie.

    > bo czemu nie? Tu nie chodzi że mam im to mówić ot tak, na sniadanie na obiad i
    > kolację.

    Wydlubac oczko komus, bo czemu nie, przeciez tylko jedno, a nie oba...

    > Tu chodzi o to, żebym miał to prawo i nie narażał się za to na sankcje. Bo najp
    > ierw geje, potem kto inny, potem kto inny i obudzimy się w państwie Orwella, w
    > którym każdy będzie się bał pisnąć choćby słowko, bo wszystko może kogoś obrazi
    > ć.

    en.wikipedia.org/wiki/Slippery_slope
    Chcialbys tez mowic o kobietach, ze sa glupie, nadaja sie tylko do stania przy garach i nie powinny miec prawa glosu? Chcialbys mowic o Murzynach, ze najlepiej bylo, jak sie zajmowali zbiorami bawelny, malpy jedne? Bo wiesz, tak sie zaczelo, a dzis omg nie mozna obrazac gejow.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 08:05
    myślę, że stado bat_oczirów to nie jest najgorsza opcja.

    Bo stado bat_oczirów nie będzie mu dawać do zrozumienia, że z seksem to ma pod kołdrą siedzieć a nie obnosić sie z nim. Bo stado bat_oczirów będzie uważało że ma do tego obnoszenia się pełne prawo. Prawo, które stado bat_oczirów szanuje, co nie znaczy, że MUSI być tym prawem zachwycone, bo jak nie będzie zachwycone, to stado bat_oczirów zostanie z roboty wykopane.

    Nakazywanie komuś ukrywania negatywnych opinii i emocji pod groźbą sankcji karnych to zastępowanie jednego totalitaryzmu drugim.

    > Chcialbys tez mowic o kobietach, ze sa glupie, nadaja sie tylko do stania przy
    > garach i nie powinny miec prawa glosu?

    Ja osobiście nie chciałbym.
    Bo nie mam takich poglądów.

    Ale chciałbym, żeby ktoś mógl coś takiego powiedzieć i być przez to narażonym ewentualnie na ostrą dyskusję, ostracyzm towarzyski, wzruszenie ramion, popukanie się wczoło.......

    ale nie sankcje administracyjne i karne.

    Bo to uważam za przegięcie i za tworzenie takich (często zwyczajnie przekornych i odruchowych) kontrreakcji, jak to napisała mamałgosia.
  • slotna 20.02.11, 13:56
    > Bo stado bat_oczirów nie będzie mu dawać do zrozumienia, że z seksem to ma pod
    > kołdrą siedzieć a nie obnosić sie z nim. Bo stado bat_oczirów będzie uważało że
    > ma do tego obnoszenia się pełne prawo. Prawo, które stado bat_oczirów szanuje,
    > co nie znaczy, że MUSI być tym prawem zachwycone, bo jak nie będzie zachwycone
    > , to stado bat_oczirów zostanie z roboty wykopane.

    Stado bat-oczirow akurat _prawem_ musi byc zachwycone, jesli nie jest, to znaczy ze jest stadem hipokrytow.

    Widzisz, upierasz sie, ze ktos ci jednak kaze zachwycac sie gejami. No to informuje cie po raz kolejny, ze nie.


    > ale nie sankcje administracyjne i karne.
    >
    > Bo to uważam za przegięcie i za tworzenie takich (często zwyczajnie przekornych
    > i odruchowych) kontrreakcji, jak to napisała mamałgosia.

    No coz, ja jestem na to za powazna. Naprawde nie obchodzi mnie to, ze dorosli ludzie na zlosc matkom odmrazaja se uszy. Ich wybor.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 13:59
    > Widzisz, upierasz sie, ze ktos ci jednak kaze zachwycac sie gejami. No to infor
    > muje cie po raz kolejny, ze nie.

    ok. Ale każe mi zachowywać przynajmniej obojętność na pokaz. A to też już za dużo.
  • slotna 20.02.11, 14:09
    > ok. Ale każe mi zachowywać przynajmniej obojętność na pokaz. A to też już za du
    > żo.

    Chyba dla twojej starej :P Obojetnosc na pokaz zachowujesz CODZIENNIE w MILIONACH SYTUACJI. Codziennie. Nie ryczysz w tramwaju z obrzydzenia na widok tlustych wlosow starej lampucery, nie rzygasz na chodnik, gdy przejdzie kolo ciebie emo-kid z twarza pokryta kolczykami, nie powiesz swojemu szefowi, ze jego drugi podbrodek i oblesne wory pod oczami wywoluja u ciebie wstrzasy estetyczne... Ale chcialbys - z jakiegos niezrozumialego dla mnie powodu - MOC powiedziec gejowi, ktory nie szasta ci wszak swoim seksem przed twarza - ze jego zabawy sypialniane cie brzydza. I dlatego najwyrazniej jednak trzeba sankcji.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 14:20
    > Chyba dla twojej starej :P Obojetnosc na pokaz zachowujesz CODZIENNIE w MILION
    > ACH SYTUACJI.

    ależ nic podobnego.

    to nie jest moja obojętność na pokaz. To jest obojętność moja, własna, wybrana, nienarzucona mi przez państwo i sądy. Chcę, jestem obojętny, nie chcę - nie jestem i mogę się (jeszcze) spokojnie mocno i z niesmakiem skrzywić na widok jolorutowiczpodobnej dziewczyny.

    Ja MOGĘ powiedzieć szefowi, że ma obrzydliwe wory pod oczami - notabene to moj kumpel ze studiów, więc mam łatwo :) :). Bo owszem - grozi mi za to ew to, że szef się do mnie nastawi negatywnie, ale nie grozi mi WŁAŚNIE za to, że wylecę z pracy. Wrecz przeciwnie, mogę potem gardłować, że zwalnianie mnie za lenistwo to mobbing i zemsta za wory pod oczami :) :) :)

    Obojętność NA POKAZ powstaje zaś właśnie wtedy, gdy za ew brakiem tej obojętności stoją sankcje. Urzędowe sankcje. Nie ostracyzmn, nie potępienie towrzyskie tylko właśnie sankcje.

    w dużym skrócie myślowym - chcę aby mój szef był gejem :) :) tzn chcę, aby w sensie prawa mój stosunek do szefa był identyczny jak do geja. Chcę mieć prawo wyboru, czy mam być obojętny czy nie.
  • slotna 20.02.11, 15:58
    > to nie jest moja obojętność na pokaz. To jest obojętność moja, własna, wybrana,
    > nienarzucona mi przez państwo i sądy. Chcę, jestem obojętny, nie chcę - nie je
    > stem i mogę się (jeszcze) spokojnie mocno i z niesmakiem skrzywić na widok jolo
    > rutowiczpodobnej dziewczyny.

    Mozesz sie tez z niesmakiem skrzywic na widok geja, ale po co?

    > Ja MOGĘ powiedzieć szefowi, że ma obrzydliwe wory pod oczami - notabene to moj
    > kumpel ze studiów, więc mam łatwo :) :). Bo owszem - grozi mi za to ew to, że s
    > zef się do mnie nastawi negatywnie, ale nie grozi mi WŁAŚNIE za to, że wylecę z
    > pracy. Wrecz przeciwnie, mogę potem gardłować, że zwalnianie mnie za lenistwo
    > to mobbing i zemsta za wory pod oczami :) :) :)

    Wiesz co, nie rozumiem. Naprawde kompletnie nie wiem juz o co ci chodzi. Twoja walka o prawo do chamstwa jest ponad moja zdolnosc pojmowania.

    > Obojętność NA POKAZ powstaje zaś właśnie wtedy, gdy za ew brakiem tej obojętnoś
    > ci stoją sankcje. Urzędowe sankcje. Nie ostracyzmn, nie potępienie towrzyskie t
    > ylko właśnie sankcje.

    Nieprawda, nie mowsz ludziom na co dzien jak cie brzydza nie dlatego, ze sobie wybrales obojetnosc - tak naprawde po prostu boisz sie skutkow, czyli wlasnie chocby ostracyzmu. Podczas gdy ja nie robie tego, bo nie mam na to najmniejszej ochoty. Uwazam takie uwagi za chamskie, prostackie, bezsensowne i raniace; uwazam tez, ze prawo powinno chronic mniejszosci przed ciaglym zagrozeniem ze strony takich jak ty. Nie widze najmniejszej wartosci w tym, zebys mial prawo do obrazania ludzi, nie interesuje mnie, ze masz taka potrzebe.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 16:17

    > Wiesz co, nie rozumiem. Naprawde kompletnie nie wiem juz o co ci chodzi. Twoja
    > walka o prawo do chamstwa jest ponad moja zdolnosc pojmowania.

    wiesz, jest taka zasada - więzienia nie są dla świń, tylko dla przestępców.

    Ta zasada jest teraz łamana.

    > Nie widze najmniejszej wartosci w tym, zebys mial prawo do obr
    > azania ludzi, nie interesuje mnie, ze masz taka potrzebe.

    u podstawy obrazy jest istnienie obrażonego. I jeśli ktoś czuje się obrażony, ma różne sposoby, żeby swoihc praw dochodzić. Jeden ma taki, a inny siaki próg wrażliwości.

    Ustalanie odgórne przez państwo, co kogo obraża, jest komunistyczno-faszystowskim przeżytkiem.
  • slotna 20.02.11, 16:22
    > wiesz, jest taka zasada - więzienia nie są dla świń, tylko dla przestępców.
    >
    > Ta zasada jest teraz łamana.

    Naprawde? Jejku, jakos wierzyc mi sie nie chce. Prosze, podaj mi przyklad sytuacji, kiedy ktos zostal uznany niewinnym popelnienia przestepstwa, ale poszedl do wiezienia, poniewaz sad zdecydowal, ze jest swinia.

    > u podstawy obrazy jest istnienie obrażonego. I jeśli ktoś czuje się obrażony, m
    > a różne sposoby, żeby swoihc praw dochodzić. Jeden ma taki, a inny siaki próg w
    > rażliwości.

    No i?


    > Ustalanie odgórne przez państwo, co kogo obraża, jest komunistyczno-faszystowsk
    > im przeżytkiem.

    Jezu, no nie moge juz. Odbieraja mi wolnosc, nie daja obrazac ludzi, ratujcie bija mnie Niemcy!!! Zrozumialabym taka postawe u pryszczersa-korwinisty, ale u doroslego czlowieka? Rany.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 16:29
    > Naprawde? Jejku, jakos wierzyc mi sie nie chce. Prosze, podaj mi przyklad sytua
    > cji, kiedy ktos zostal uznany niewinnym popelnienia przestepstwa, ale poszedl d
    > o wiezienia, poniewaz sad zdecydowal, ze jest swinia.

    nie, ale podam Ci przykład, kiedy czlowiek jest traktowany jak przestępca, kiedy zachowuje się jw najgorszym wypadku jak świnia. Własnie cały czas o tym rozmawiamy.

    > Jezu, no nie moge juz. Odbieraja mi wolnosc, nie daja obrazac ludzi, ratujcie b
    > ija mnie Niemcy!!! Zrozumialabym taka postawe u pryszczersa-korwinisty, ale u d
    > oroslego czlowieka? Rany.

    no nic na to nie poradzę :).
  • slotna 20.02.11, 16:47
    > nie, ale podam Ci przykład, kiedy czlowiek jest traktowany jak przestępca, kied
    > y zachowuje się jw najgorszym wypadku jak świnia. Własnie cały czas o tym rozma
    > wiamy.

    Jesli jakis czyn jest przestepstwem, czlowiek, ktory sie tego czynu dopuszcza jest przestepca. Mozesz sobie uwazac, ze wcale nie, bo tylko swinia, ale nie ma to zadnego znaczenia dopoki kk ma inne zdanie.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 17:01
    no właśnie o tym mówię. Ewolucja prawa i kk idzie w kierunku penalizacji zachowań do tej pory uznawanych li i jedynie za nieprzyzwoite czy niesmaczne. A to jest moim zdaniem niebezpieczne.
  • slotna 20.02.11, 18:09
    > no właśnie o tym mówię. Ewolucja prawa i kk idzie w kierunku penalizacji zachow
    > ań do tej pory uznawanych li i jedynie za nieprzyzwoite czy niesmaczne.

    No. Np. ta cholerna ustawa o ochronie zwierzat. Kiedys skopanie szczeniaka na smierc bylo tylko uznane za nieprzyzwoite i niesmaczne...

    > A to jest moim zdaniem niebezpieczne.

    No tak, juz wiem, ze widzisz zagrozenie totalitaryzmem. Trudno.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 18:19
    > No. Np. ta cholerna ustawa o ochronie zwierzat. Kiedys skopanie szczeniaka na s
    > mierc bylo tylko uznane za nieprzyzwoite i niesmaczne...

    to akurat kiepski przykład, bo do zwierząt ma stosunek znacznie lepszy niż do ludzi :) uważam je za lepsze istoty od nas.
  • slotna 20.02.11, 18:22
    > to akurat kiepski przykład, bo do zwierząt ma stosunek znacznie lepszy niż do l
    > udzi :) uważam je za lepsze istoty od nas.

    Zatem jest doskonaly przyklad: widzisz, cieszysz sie z tego, ze cos, co kiedys bylo uwazane tylko za swinstwo, jest dzis penalizowane.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 20:00
    znęcanie się to co innego. Jeśli ktoś do świnki Pepy powie "brzydzę się Tobą, ty świnio!!" - za to bym nie wsadzał.
  • lezbobimbo 19.02.11, 23:17
    bat_oczir napisał:
    > Naprawdę nie widzisz różnicy jeśli powiem do geja: wie pan, przykro mi, ale pań
    > ski styl życia mi nie odpowiada, a sposob uprawiania seksu budzi estetyczną nie
    > chęć...
    > Nawet niechęć można wyrazić kulturalnie.

    Nie rozumiesz, ze Twoja niechec do geja, muzulmana lub Murzyna wyrazona jak najladniejszymi slowami nadal jest obrzydliwa i sprawia, ze do Ciebie JA czuje niechec? (i nie tylko ja, cywilizowana czesc spoleczenstwa takze).
    Nie wiem dlaczego mam owijac moja niechec do Ciebie w bawelne, skoro Twoje myslenie mnie obrzydza. Nie podalabym Ci ręki, dlaczego mam więc specjalnie sie dla Ciebie starac kląskać jak słowik na galązkach?
    Napisalam, ze pierdolisz czyli pierniczysz idiotyzmy. Dlaczego mam wyrażac moja niechec do Ciebie w POPRAWNY sposób? Mam sie CENZUROWAC? Sam walczysz z okropna dla Ciebie polityczna POPRAWNOSCIA oraz CENZURA - a szczerych słów nie potrafisz zniesc, kiedy sa skierowane do Ciebie?
    Polityczna poprawnosc to jest nic wiecej jak KULTURALNE wyrazanie sie o grupach ludzi rózniących sie czyms od przecietnego spoleczenstwa. Skoro tak zaciekle walczysz z polityczna poprawnoscia, dlaczego żądasz sam dla siebie kulturalnych wypowiedzi?
    Cwok i kretyn Cie boli, a sam walczysz o prawo do odwaznego mówienia że brzydzi Cie gej, Murzyni sa wedlug Ciebie zacofani a muzulmanie tylko czyhaja, aby wypic Ci europejska krew?Ciebie boli, a geja, muzulmanina czy Murzyna Twoje slowa o brzydzeniu sie nimi nie bolą? Boisz sie sam poniesc tak srogiej konsekwencji jak przykre slowa, kiedy chcesz dyskryminowac cale grupy ludzi, których nie znasz i których sie boisz?

    Zreszta - skoro uzyles tu sam wczesniej slów pieprzony kretyn, nie wiedzialam, ze sie poczujesz obrazony tak potwornym epitetem jak ten samze kretyn czy pieszczotliwy wrecz ćwok :D

    --
    W Polsce zostalo tylko 90 niedzwiedzi! Pomóz polskim Miszkom!
  • paszczakowna1 19.02.11, 23:59
    > Zreszta - skoro uzyles tu sam wczesniej slów pieprzony kretyn

    On tylko cytował. Czy parafrazowal, czy coś.
  • lezbobimbo 20.02.11, 01:21
    paszczakowna1 napisała:
    > > Zreszta - skoro uzyles tu sam wczesniej slów pieprzony kretyn
    > On tylko cytował.

    HA! Nie bylo cudzyslowu, uzyl w zdaniu. Napisal pieprzony kretyn o szefie, ktory zwalnia za homofobie or something. Zatem on sam moze uzywac tych jakze niekulturalnych slów, co?
    Nastepnie sie panicz OBRAZIL, gdy ja uzylam słów kretyn i ćwok o nim samym.
    Jakie te ludzie jednak delikatne mimozy za ta kwiczaca przylbica obludy :D

    --
    "Krolik profanuje groby. Wyciaga trumny i kradnie lancuszki." - by klymenystra :)
  • bat_oczir 20.02.11, 08:09
    > Nie rozumiesz, ze Twoja niechec do geja, muzulmana lub Murzyna wyrazona jak naj
    > ladniejszymi slowami nadal jest obrzydliwa i sprawia, ze do Ciebie JA czuje nie
    > chec? (i nie tylko ja, cywilizowana czesc spoleczenstwa takze).

    piszę ostatni raz:

    1. nie pisz do mnie
    2. Twoja niechęć mnie zwyczajnie nobilituje.
    3. definicje cywilizacji na szczęście nie Ty tworzysz.
  • bat_oczir 19.02.11, 22:26
    > Jakich wyzwisk?
    > Uznajesz, ze mozna z pracy wyleciec za homofobie wykazywana podczas pracy, ale
    > nie przygotowales sie na niechec w prywatnym otoczeniu?

    tiaaa......knajak jak zwykle nie wie, że jest knajakiem.

    Złociutka, w moim otoczeniu jak ludzie chcą okazać niechęć, to primo piana a sekundo mięso im z ust nie lecą.

    pa, pa. Uprasza się więcej do mnie nie pisać, bo mam kolejną estetyczną niechęć, której nie mam zamiaru konsultować z psychologiem.............

  • andrzej585858 19.02.11, 22:12
    lezbobimbo napisała:


    > Mozesz opowiadac o tych lękach swojemu psychologowi, gdybys sie chcial z tych l
    > ęków wyleczyc, ale spoleczenstwo w którym zyjesz Twoim psychologiem nie jest i
    > sobie najwyrazniej nie zyczy, abys popisywal sie swoimi stanami lękowymi.

    Mam wrażenie że agresja jaka przejawiasz jest wyrazem starannie skrywanych stanow lękowych. Jak słusznie stwierdzasz społeczeństwo nie jest psychologiem i nie zyczy sobie popisywania się agresją.

    Naprawdę - obrażasz coraz więcej ilości osób a ja naprawdę nie mam zamiaru spokojnie patrzeć na to jak i to forum zamienia sie w rynsztok
    Ponownie więc prosze o zmianę stylu wypowiedzi.
    >
  • dakota77 19.02.11, 22:19
    Ech, Andrzeju, jak ty zawsze potrafisz celnie zdiagnozowac najwazniejszy w danym momencie problem w forumowych dyskusjach!:)

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • lezbobimbo 19.02.11, 22:20
    andrzej585858 napisał:
    > Naprawdę - obrażasz coraz więcej ilości osób a ja naprawdę nie mam zamiaru spok
    > ojnie patrzeć na to jak i to forum zamienia sie w rynsztok

    Zamienia sie? Przeciez to juz dawno jest rynsztok.
    Bata_oczira nie da sie obrazic, jest dorosly i odwazny.

    --
    nasze Mazury to SIÓDMY SCIEK SWIATA czyli jachty sru, prosto do jezior.
  • dakota77 19.02.11, 22:21
    Przez ostatnie pare dni na tym forum atmosfera byla dosc mocno nieciekawa, a jakos nie widzielismy zdecydowanych dzialan moderatorskich... Szkoda, ze moderato obudzil sie akurat teraz.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • andrzej585858 19.02.11, 22:31
    dakota77 napisała:

    > Przez ostatnie pare dni na tym forum atmosfera byla dosc mocno nieciekawa, a ja
    > kos nie widzielismy zdecydowanych dzialan moderatorskich... Szkoda, ze moderato
    > obudzil sie akurat teraz.

    Dlatego że w tej chwili jest obecny. Nie można podejmować dzialań będąc nieobecnym.
    >
  • andrzej585858 19.02.11, 22:22
    lezbobimbo napisała:

    >
    > Zamienia sie? Przeciez to juz dawno jest rynsztok.
    > Bata_oczira nie da sie obrazic, jest dorosly i odwazny.

    Być może i jest - ale nie musi być większym.
    >
  • croyance 23.02.11, 08:13
    A mnie sie przypomnial Galczynski i Zielona Ges:

    SOWY, PUCHACZE I KRUKI:

    Hej, sowy, puchacze, kruki!
    (Nie znałeś, panie, litości.)
    Szarpajmy ciało na sztuki,
    Niechaj nagie sterczą kości.

    Kurtyna
    zapada złowieszczo

    Uwaga! W teatrach młodzieżowych należy słowo „nagie” zastąpić przez „ubogo, ale schludnie odziane”, czyli powinno być:

    Hej, sowy, puchacze, kruki!
    (Nie znałeś, panie, litości.)
    Szarpajmy ciało na sztuki,
    Niechaj ubogo, ale schludnie odziane sterczą kości.




    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • mamalgosia 19.02.11, 19:49
    Ogólnie to mój problem jest taki, że W WYNIKU tych wszystkich akcji, manifestacji i parad przeciwko homofobii staję się homofobem
  • bat_oczir 19.02.11, 19:57
    ogólnie to ja bym prosił o definicję homofoba. Bo zdaje się, że to dość pojemny wór.
  • mamalgosia 20.02.11, 15:16
    bat_oczir napisał:

    > ogólnie to ja bym prosił o definicję homofoba. Bo zdaje się, że to dość pojemny
    > wór.

    Definicji nie znam, ale intelektualnie czuję, że zaczynam pod to określenie podpadać
  • slotna 19.02.11, 19:58
    To faktycznie masz problem. Ale moglo byc gorzej. Moglabys np. w wyniku tych wszystkich akcji, manifestacji i parad przeciwko nowotworom stac sie RAKIEM! I co wtedy, dramat.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • lezbobimbo 19.02.11, 20:31
    slotna napisała:
    > To faktycznie masz problem. Ale moglo byc gorzej. Moglabys np. w wyniku tych ws
    > zystkich akcji, manifestacji i parad przeciwko nowotworom stac sie RAKIEM! I co
    > wtedy, dramat.

    Hehe przeeeeeeepiekne :)))))))


    --
    A w to mi graj. Graj jest gdzies miedzy okiem a dupa (c) Zy Only Bimbosiostra
  • lezbobimbo 19.02.11, 20:35
    mamalgosia napisała:
    > Ogólnie to mój problem jest taki, że W WYNIKU tych wszystkich akcji, manifestac
    > ji i parad przeciwko homofobii staję się homofobem

    Gratulujemy problemu! Czyli dobrowolna edukacja sprawia, ze stajesz sie glupsza i bardziej przerazona czyms, czego nie znasz i co w ogole nie ma wplywu na Twe zycie.
    No to idz leczyc Twoj problem, moze Ci te fobie miną.

    --
    Trochę nam image psują te rozważania o, pardon, dupie. (c) jota-40
  • croyance 25.02.11, 15:30
    Jakie tam znowu akcje edukacyjne.
    Przeciez to jest najzwyklejszy w swiecie pretekst, cos w stylu 'nigdy nie bylem rasista, ale od kiedy ...', i szukanie 'usprawiedliwienia' swoich wczesniejszych, rasistowskich pogladow.

    W zyciu nie uwierze, ze mozna stac sie rasista, bo np. czarnoskory sprzedawca orznal nas przy rachunku. Normalny czlowiek ma swiatopoglad ugruntowany znacznie glebiej. Nie wiem, co by sie musialo stac, zebym zostala np. antysemitka: po prostu nie wyobrazam sobie takiej sytuacji, chociazby Zyd nie wiem, co mi zrobil (BTW, wlasciwie zostalam tragicznie potraktowana kiedys przez Zyda i - gdybym miala jakiekolwiek tendencje rasistowskie - pewnie moglabym wykorzystywac ten incydent do konca zycia), bo po prostu taki sposob myslenia o ludziach nie miesci sie w moim systemie poznawczym.

    Dlatego wg mnie wszystkie opowiesci o tym, jak to ktos rasista czy homofobem nie byl, a teraz jest bo cos tam, to IMHO bullshit.

    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • staua 25.02.11, 17:27
    Wiesz co, ja nie wiem, czy tak do konca to jest prawda, tzn. niekoniecznie mozna stac sie rasista, ale mozna sie uprzedzic do calej grupy ludzi. Na przyklad ja od lat uwielbiam Indie, jedze tam, czytam co sie da, uwielbialam tez Hindusow, ale nie jeden, tylko kilka incydentow i to powtarzajacych podobne wzorce w ciagu ostatnich dwoch lat spowodowalo, ze teraz raczej do Hindusow podchodze nieufnie, a ci, ktorych lubie, sa wyjatkami (wczesniej bylo odwrotnie).
    Poza tym na wlasnej skorze obserwuje zjawisko "odwrotnego rasizmu" - sa ludzie, ktorzy traktuja mnie okropnie by default, myslac, ze jestem biala Amerykanka, i to wylacznie z tego powodu. Wiele razy slyszalam "white American bitch" - to sie zmienia o 180 stopni, jak tylko uda mi sie dotrzec do momentu rozmowy, bo jak otworze usta, to wrazenie oczywiscie znika ;-)
    Ciezko byc przyjaznym, jesli srodowisko, ktore wymaga poprawnosci politycznej, jest jednoczesnie hermetyczne. Tolerancja i przywileje - tak, normalne stosunki spoleczne - nie. To troche dziwne, nie sadzisz? Mam jedna czarna przyjaciolke (mowie o African American, nie o imigrantach z Afryki, z nimi jest latwiej), z innymi owszem, w pracy jest najczesciej grzecznie i uprzejmie, ale w pewnym momencie napotyka sie na sciane. Na brak dystansu do samych siebie (takiego dystansu, jaki maja wlasnie na przyklad Zydzi, bardzo zwykle przystepni ludzie, a mogliby nie miec).

    --
    "Predicting what is going to happen in the inanimate world is a piece of cake compared with predicting what is going to happen in the social world" - Richard Dawkins
  • croyance 01.03.11, 07:53
    No i co, kilka incydentow sprawilo, ze sie uprzedzilas do ponad biliona ludzi? Troche glupio na podstawie kilkunastu osob (a i kilkuset) wysnuwac wnioski co do calej populacji, nie uwazasz?

    Nie ma czegos takiego jak 'odwrotny rasizm'? Rasizm to rasizm, bazuje na kolorze skory, niewazne, czy biala, czy czarna.

    Masz JEDNA czarna przyjaciole i piszesz o hermetycznym srodowisku? Ja pracowalam z pewnie kilkoma setkami czarnych, i Afro-Amerykanow i Afrykanow, i - cholera - kazdy jest inny. Jedni maja dystans, inni nie. Niedawno bylam na 'pirate party' zorganizowanym przez Somalijczyka, nawiazujacym do somalijskich piratow. Wszyscy goscie mieli przebrac sie za piratow :-) Rzeczony Somalijczyk jest profesorem psychologii. Naprawde nie rozumiem, jak mozna generalizowac.








    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • staua 01.03.11, 14:29
    Chyba nie do konca zrozumialas, co napisalam. Nie bardzo mam czas rozwijac teraz, co prawda.
    "Odwrotny" rasizm to bylo obrazowe. Wiem, co to jest rasizm, wierz mi.
    Znam bardzo duzo czarnych - imigrantow z Afryki i Afroamerykanow (pracuje z nimi, zyje, ale nie sa moimi przyjaciolmi). O hermetycznym srodowiku Afroamerykanow pisalam. Przyjaciolke mam jedna, Afroamwrykanke. Moze ty masz wielu przyjaciol wsrod Afroamerykanow, gratuluje. Oni sami przyznaja, ze sa hermetycznym srodowiskiem, to nie jest moje spostrzezenie. Co do bycia profesorem - ????? Nie rozumiem tego wtretu a propos mojego wpisu.
    Fajnie, ze masz inne odczucia do moich.
    Wsrod Hindusow mam wiecej przyjaciol, ktorzy rowniez sami przyznaja ogolne wady swojej nacji (rasy to dla mnie w ogole bezsensowny podzial, cos takiego nie istnieje), no i co z tego?
    Tak, to glupio, ze teraz zanim poznam Hindusa blizej, bede myslala o moim pracowniku, ktory nienawidzil mnie, by bylam biala, mlodsza od niego kobieta-szefem, i o sasiadach, ktorzy smiecie wyrzucali na swoja wycieraczke, bo to juz nie byl ich dom. Wiem, ze to glupie. Niestety, utrwalilo sie w mojej swiadomosci.
    --
    "Predicting what is going to happen in the inanimate world is a piece of cake compared with predicting what is going to happen in the social world" - Richard Dawkins
  • staua 01.03.11, 14:37
    Przepraszam za literowki, ale naprawde bardzo sie spiesze do pracy. Chcialabym jeszcze cos dodac, moze wieczorem.
    --
    "Predicting what is going to happen in the inanimate world is a piece of cake compared with predicting what is going to happen in the social world" - Richard Dawkins
  • croyance 02.03.11, 03:43
    Nadal nie rozumiem, dlaczego srodowisko Afroamerykanow mialoby byc hermetyczne.

    Co ma wspolnego, poza kolorem skory, mlody czarny prawnik z Nowego Jorku z czarna szescdziesiecioletnia polozna z Alabamy? Nawet jesli sie spotkaja w tej samej firmie, nie sadze, zeby chcieli spedzac ze soba czas.

    Mam przyjaciolke Somalijke - i ona ma wiecej wspolnego ze mna, niz z Somalijkami zyjacymi w Somalii, a obraca sie glownie wsrod kobiet takich jak ona: mlodych, wyksztalconych Angielek.

    Nigdy nie zetknelam sie z 'hermetycznym srodowiskiem' Afroamerykanow, i o tym pisze. Z moich doswiadczen wynika, ze ludzie spedzaja czas z PODOBNYMI DO SIEBIE: mlody Afroamerykanin predzej bedzie spedzal wolny czas w innymi mlodymi facetami, bez wzgledu na kolor skory, niz z np. piecdziesiecioletnia Afroamerykanka, w dodatku o innym wyksztalceniu. I takie mam obserwacje.

    Hermetyczne srodowisko ... Bylam kiedys swiadkiem, jak na ulicy czarny wloczega (nie bezdomny) zaczepil mojego (tez czarnego) znajomego i poprosil o pieniadze, motywujac prosbe 'my czarni bracia musimy sie trzymac razem'. Moj znajomy oburzyl sie potwornie i krzyknal do wloczegi, ze nie jest jego bratem, a on jest rasista. I ze nie da mu zadnych pieniedzy, bo nic ich nie laczy i W OGOLE SIE NIE ZNAJA.

    Dokladnie na tej samej zasadzie mnie predzej zrozumie Chinczyk o tej samej specjalizacji, niz Rysiek taksowkarz.

    Hindusi ... znowu: jaki jest zwiazek miedzy Hindusem z Mumbaju, hinduista, a Hindusem katolikiem wychowanym w Norfolk?

    Zgadzam sie, ze ludzi wiele rzeczy laczy i sa wspolne cechy, ktore przyciagaja ich do siebie: ale podzial nie idzie po linii rasy ani koloru skory, ale raczej wyksztalcenia, klasy spolecznej, miejsca dorastania etc.

    No i nadal nie kumam, dlaczego mialabys - poznajac Hindusa - myslec o innym, ktory kiedys zrobil Ci przykrosc. Ja, poznajac Polaka, nie mysle np. o wstretnej kolezance z liceum, tez Polce.




    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • staua 02.03.11, 15:11
    Ja myślę o wstrętnych Polakach, których kiedyś znałam, jeśli spotykam kogoś, kto wydaje mi się podobny z jakiegokolwiek powodu (np. nos) (nie spotykam Polaków zbyt często).
    Spróbuję dookreślić (jeśli chodzi o tę hermetyczność): tak, podobne wykształcenie (podobny poziom wykształcenia) w pewnym sensie niweluje te różnice. Ale bardzo dużo Afroamerykanów ma poczucie wspólnoty w krzywdzie (z wyjątkiem np. tych, którzy już są trzecim pokoleniem dobrze wyksztalconych i dobrze sytuowanych; albo którzy już od dzieciństwa nie mieli wpajanych tych różnic, np. Obama jest taki, albo moj kolega Bryan ze starego labu na MIT, bardzo na luzie, bardzo kosmopolityczny). Natomiast przykładem odwrotnym, i takich obserwuję większość, jest mąż (teraz już były, prawie przynajmniej) tej mojej czarnej przyjaciółki Krystyn. Krystyn jest MD-PhD, jest bardzo otwarta, sredeczna, natomiast jej mąż (o ironio, Afroamerykanin bez barwnika, tzn. nie albinos, ale o białej skórze, siwy i z błękitnymi oczami), pracownik administracyjny ratusza w Bostonie, odmawiał chodzenia na mieszane imprezy z nią, za to chetnie pracował społecznie dla black community, tak, że w końcu żyli w dwóch odrębnych swiatach. Jeden raz zgodził się przyjść z nią do nas i wtedy okropnie na mnie naskoczył (jak wspomnialam, wywołuję tę reakcję ze względu na północnoeuropejski wygląd, gtory niekiedy działa jak płachta na byka), że musi mieć przywileje (parytety z affirmative action - dodam, że ja nie mam nic przeciwko tym przywilejom), bo jego babcia byla obywatelką drugiej kategorii (już niewolnicą nie była, oczywiście, ale wiadomo, jak było w pierwszej połowie XX wieku). Na to, że moja babcia była w Oświęcimiu i nie oczekuję z tego tytułu innego traktowania, nie odpowiedział. To skomplikowane, ale nie zbliża. Ale ich (niezależnie od tego, kim są) zbliża. I wierz mi, lepiej sobie porozmawia taki prawnik Afroamerykanin z sześćdziesięcioletnią gospodynią domową , niż ja z hydraulikiem z Polski. A ze mną, będzie uprzejmie, nie wątpię, ale bardzo rzadko coś więcej.

    Ten twój kolega, który ta wybuchł do włóczęgi, musi mieć niezły kompleks pochodzenia.

    Myślałam wczoraj o twoim zdziwieniu, że mam jedną czarną przyjaciółkę. Pewnie inaczej rozumiemy słowo "przyjaciel" - dla mnie to nie kalka angl. "friend", nie ktoś, z kim się spotykam na imprezach.

    Aha, mąż to dla mnie nie argument w sprawie braku uprzedzeń (mój mąż to Rumun o żydowskim nazwisku, i nic z tego nie wynika).

    To, że wyksztalcony człowiek wie, jak ma sie zachowywać i zachowuje się porządnie, nie kończy automatycznie podświadomych niewłaściwych odczuć, dobrze je sobie uświadomić i pracować nad ich likwidacją/kontrolą.
    --
    "Predicting what is going to happen in the inanimate world is a piece of cake compared with predicting what is going to happen in the social world" - Richard Dawkins
  • croyance 03.03.11, 03:44
    Dlatego pisalam, ze to jakas wersja efektu halo ...

    To nie chodzi tylko o wyksztalcenie, ale roznice kulturowe wewnatrz grupy.
    Afroamerykanie to nie jest grupa homogeniczna. To ludzie o roznym wyksztalceniu, roznej religii, roznych zawodach. I nadal nie zgadzam sie, ze bede sie trzymac razem tylko dlatego, ze sa czarni. Jedni beda - na takiej samej zasadzie, na jakiej niektorzy Polacy zagranica uwazaja, ze skoro mowie tym samym jezykiem, to mam z nimi wiele wspolnego - a niektorzy nie. Ci, ktorzy sie chca trzymac, sa bardziej widoczni, dokladnie tak samo jak obracajacy sie w gejowskim srodowisku geje. Calej reszty nie widac.

    Moj znajomy, ktory nie chcial mial nic wspolnego z kims tylko dlatego, ze obaj sa czarni, zachowal sie IMHO ok. Jak Ty bys sie zachowala, gdyby - podczas Twojego pobytu w Afryce - bialy turysta krzyknal do Ciebie, ze 'wy, biali, musicie sie trzymac razem'? Nie uwazasz, ze to rasizm w czystej postaci? A co, gdybys - na wycieczce w Izraelu - zaczepiona zostala przez Polaka, ktory by powiedzial 'my, Aryjczycy, musimy sie trzymac razem'?

    Moj znajomy jest uchodzca z Somalii, profesorem o rzadkiej specjalizacji, i czlowiekiem inteligentnym i nie chce byc wrzucany do czarnego worka, tak samo, jak ja nie uwazam, ze powinnam z zalozenia prowadzic zycia towarzyskiego z kims tylko dlatego, ze jest Polakiem.

    To tak jak z Zydami: gdybym miala przenosic zle doswiadczenia na caly narod, to nie wiem naprawde, jak mialabym funkcjonowac. Poznalam Zydow w Nowym Jorku, w Izraelu, naleze do synagogi w Londynie, i, cholera, KAZDY JEST INNY. No, widze pewne roznice pomiedzy czlonkami synagogi liberalnej i ortodoksyjnej, a Zydzi z Nowego Jorku sa inni niz ci z Safed. Jakim cudem mialabym byc uprzedzona do wszystkich tych ludzi tylko i wylacznie dlatego, ze poznalam kiedys Zyda-swira? Malo takich? Kiedy bylismy w Izraelu, nasi izraelscy znajomi sami wyrazali zaniepokojenie np. religijnym charakterem panstwa i martwili sie, ze 'jakis zydowski fanatyk wysadzi w powietrze meczet' i narobi wszystkim klopotow (BTW, wybieram sie w tym miesiacu do tokijskiej synagogi, i jestem ciekawa, jacy Zydzi mieszkaja tutaj - podobno jest troche Japonczykow, ktorzy przeszli konwert).

    To troche jakby powiedziec, ze trzeba sie obawiac Polakow, bo Rydzyk jest nienormalny :-) No ok, jesli tych Polakow spotka sie pieciu: ale jesli czlowiek pomieszka w Polsce, to po prostu nie wiem, jakim cudem mozna pielegnowac jakiekolwiek uprzedzenia. Mysle, ze to kwestia percepcji. Jesli ktos napadnie nas ulicy, jedna osoba powie: napadl mnie narkoman, a druga 'napadl mnie Anglik'. Co jest istotne w akcie napadu - to, ze napastnik byl narkomanem, czy to, jaka mial narodowosc? Mnie osobiscie dziwi, ze dla niektorych to drugie jest decydujace i sluzy jako potwierdzenie wczesniejszych uprzedzen.

    W ogole, jakby tak patrzec, mozna sie uprzedzic do kazdego narodu: do Niemcow za Holocaust, do Amerykanow za Hiroshime, do Japonczykow za Nanking, do Polakow za Jedwabne - ktoz by sie ostal?

    Moze mam szczescie, bo faktycznie mam czterech bliskich przyjaciol, ktorzy sa czarni: spedzam z nimi czas, czesto tez razem wyjezdzamy. Moze kwestia w tym, ze to w wiekszosci Anglicy, a nie Amerykanie? Moze to nie kwestia koloru skory, ale bycia Amerykaninem? Generalnie z Amerykanami en masse faktycznie ciezej mi sie zintegrowac, bez wzgledu na to, czy sa biali, czy nie. Moze wiec w tym lezy nasza roznica pogladow?

    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • staua 03.03.11, 16:55
    Myślałam o tym wczoraj, i może to naprawdę typowo amerykańske. To tutaj przecież są pisma i programy telewizyjne i radiowe tylko dla Afroamerykanów (np. Ebony), a pisma "mainstream" muszą uwzględniać poprawność polityczną (więc dlaczego Ebony nie musi?).
    Jak pisałam, uważam, że czarni nie-Afroamerykanie to inna para kaloszy.
    Taką sytuację w stosunku do mnie ciężko mi sobie wyobrazić, bo (tego nie widać na forum, ale tak jest, nawet mój mąż to przyznaje) jestem bardzo odpychającą osobą i żaden żebrak nigdy się do mnie nie odzywa, dzieci ode mnie uciekają (może teraz, jak mam własne dziecko, mniej) i generalnie moje zachowanie nie zachęca obcych do nawiązywania konwersacji. Ale podejrzewam, że (znając siebie) nie odezwałabym się w ogole, tylko odwróciłabym się z miną świadcząca o wstręcie (odruchowo, bo nie myślałabym o tym pewnie w tym momencie, bo cechuje mnie esprit d'escalier, wiec pewnie potem rozmyślałabym, co byłoby właściwą reakcją).

    Żydzi (ci amerykańscy, z Izraelem wiem tylko z książek Oza, jak złożone jest ich społeczeństwo) mają ten problem chyba na co dzień. Byłam świadkiem tego na pewnym spotkaniu, gdzie był mój dyrektor i inny pan zapytał go, jak obchodził bodajże Rosz Haszana (bo to było parę dni po tym) a on na to "I am even more reformed than that" i na tym skończyło się porozumienie na gruncie bycia Żydem (spotkanie dotyczyło polityki instytutowej i obaj panowie bylo po przeciwnych stronach) :-)

    A mam kolegę Niemca, który przeszedł na judaizm z rodziną i jest dość gorliwy :-) (to a propos Japończyków).

    No więc może to nie jest uprzedzenie, ale taka świadomośc z tyłu głowy... Nie wiem, jak to sprecyzować. Absolutnie nie wykluczam przyjaźni z Hindusem a dobra współpraca nawet na pewno nastąpi, niemniej te incydenty zostaną w mojej pamięci (ten Twoj z tym niecnym Żydem przecioż też nie zniknie).

    Skomplikowane to jest. Ale to może już dzielenie włosa na czworo, bo nie ma w sumie nic wspólnego z rasizmem (czyli przekonaniem o wyższości własnej rasy czy grupy - nad jakąś). Ja cały czas lubię indyjskie restauracje (pycha) i jogę, rasista skupiony na Hindusach raczej nienawidziłby i tego.

    A co do napadów, to chyba właśnie w Anglii zbrodnie popełniane przez emigrantów są opisywane w mediach z naciskiem na ich narodowość, czy nie?




    --
    "A large population of people, often with well-developed literary and scholarly tastes, [...] have been educated far beyond their capacity to undertake analytical thought" - Richard Dawkins
  • croyance 04.03.11, 03:47
    Ja tez sie zastanawialam i myslalam, ze to moze taka amerykanska specyfika :-) Moze jest tak, ze angielscy czarni maja wieksza swiadomosc np. roznic etnicznych miedzy soba, a w US historyczna tozsamosc nie siega daleko i czarny to czarny? Nie wiem.

    Pisalam juz o tym, ale nasz rabin jest gejem. Wychowany zostal w spolecznosci Haredim i wykopany z niej. Teraz jest rabinem w synagodze liberalnej, ktora nie tylko uznaje zwiazki homoseksualne, ale w ogole przyjmuje wszystkich z otwartymi ramionami (czego dowodem jest to, ze ja jestem czlonkiem). Przyjmuje ludzi, ktorzy wg ortodoksji w ogole nie sa Zydami - bo np. maja tylko ojca Zyda, albo dziadka. No i tu juz faktycznie trudno znalezc porozumienie z Haredim :-/ a to dopiero poczatek.

    Moj incydent nie zniknie - ale nie byl to incydent z Zydem, tylko incydent z psychopata, ktory przez przypadek mial akurat zydowskie pochodzenie. Pochodzenie nie mialo zadnego wplywu na zachowanie tego czlowieka. No tak, mam uraz do psychopatow od tamtej pory, i przez jakis czas mialam uraz do pewnego typu facetow. Ale nie do Zydow :-) A moj maz jest np. podobny do mojego ojca, i z psychopata nie ma zadnych wspolnych cech.

    Z drugiej strony, zaczelam sie zastanawiac: prawda jest, ze np. mam dosc stereotypowe pojecie o Amerykanach i jakos mi z amerykanska kultura nie po drodze :-/

    Co do Anglii: to zalezy. Szczerze powiem, ze nie wiem dokladnie. Jesli zbrodnia jest na tle rasowym, to podaja kolor skory ofiary. Chyba.


    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • staua 25.02.11, 18:21
    Aha, dodam jeszcze, ze tego, co opisalam, raczej nie nazwalabym rasizmem, a paranoja - doswiadczajac w sposob powtarzalny przykrosci od osob z jakiejs grupy, w koncu mozna sie zrazic do calej grupy.
    --
    "Predicting what is going to happen in the inanimate world is a piece of cake compared with predicting what is going to happen in the social world" - Richard Dawkins
  • croyance 01.03.11, 07:58
    Na tym polega wlasnie roznica w naszych pogladach.
    Ja uwazam, ze NIE MOZNA sie zrazic. To, co Ty opisujesz, to jakas wersja efektu halo, ale to generuje samospelniajaca sie przepowiednie i szukanie faktow pasujacych do teorii ...

    I zapewniam Cie, wiem, o czym mowie. Moj pierwszy kontakt z Zydem np. byl traumatyczny. Byl to bowiem oszust, kryminalista i psychopata. Ale nigdy nie pomyslalam nawet, ze to ma jakikolwiek zwiazek z jego pochodzeniem. W zaden sposob nie wplynelo to tez na moje kontakty z innymi Zydami (wyszlam zreszta za jednego za maz).
    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • staua 01.03.11, 14:32
    Alez wlasnie wszysko ma zwiazek z pochodzeniem - wychowaniem, tradycjami, i wlasnie stad pochodza wszystkie bariery i trudnosci komunikacyjne.
    --
    "A large population of people, often with well-developed literary and scholarly tastes, [...] have been educated far beyond their capacity to undertake analytical thought" - Richard Dawkins
  • andrzej585858 19.02.11, 22:15
    mamalgosia napisała:

    > Ogólnie to mój problem jest taki, że W WYNIKU tych wszystkich akcji, manifestac
    > ji i parad przeciwko homofobii staję się homofobem

    Nie jesteś w tym osamotniona. Ostentacyjne manifestowanie seksualności zarówno hetero jak i homo zaczyna być po prostu niesmaczne
  • dakota77 19.02.11, 22:20
    Gdyby homoseksualisci mieli dokladnie takie same prawa jak hetero, nie musieliby niczego ostentacyjnie manifestowac.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • slotna 19.02.11, 22:23
    > Gdyby homoseksualisci mieli dokladnie takie same prawa jak hetero, nie musielib
    > y niczego ostentacyjnie manifestowac.

    No, szkoda, ze niektorzy tego nie rozumieja.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • slotna 19.02.11, 22:21
    > Nie jesteś w tym osamotniona. Ostentacyjne manifestowanie seksualności zarówno
    > hetero jak i homo zaczyna być po prostu niesmaczne

    Bardzo prosze, zebys rozwinal te wypowiedz. Domyslam sie bowiem, ze slowo "hetero" dorzuciles, zeby twoj post zabrzmial bardziej neutralnie, ale niestety nie jestem w stanie uwierzyc, ze "manifestowanie heteroseksualnosci" stopniowo czyni z ciebie homofoba, zatem prosze o precyzyjniejsze wyjasnienia. Jakie manifestowanie, przez kogo, jak czesto i jaki to ma zwiazek z akcjami przeciwko homofobii.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • andrzej585858 19.02.11, 22:29
    slotna napisała:


    >
    > Bardzo prosze, zebys rozwinal te wypowiedz. Domyslam sie bowiem, ze slowo "hete
    > ro" dorzuciles, zeby twoj post zabrzmial bardziej neutralnie, ale niestety nie
    > jestem w stanie uwierzyc, ze "manifestowanie heteroseksualnosci" stopniowo czyn
    > i z ciebie homofoba, zatem prosze o precyzyjniejsze wyjasnienia. Jakie manifest
    > owanie, przez kogo, jak czesto i jaki to ma zwiazek z akcjami przeciwko homofob
    > ii.

    Zaraz, zaraz " nie możesz uwierzyć? nawet w słowo pisane? To wyobraż xobie że nie masz czego domyślać się. Tak po prostu uważam.
    Natomiast nie wiem co wyjasniac w zdaniu o ostentacyjności zachowań seksualnych. Może inaczej nie mam zamiaru udowadniac że nie jestem wielbłądem i tyle w tym temacie.
  • slotna 19.02.11, 22:37
    > Zaraz, zaraz " nie możesz uwierzyć? nawet w słowo pisane? To wyobraż xobie że n
    > ie masz czego domyślać się. Tak po prostu uważam.

    Czyli jak np. ogladasz sobie pornosa klasycznego, z gola pania i golym panem (manifestowanie hetereoseksualnosci), wzbiera w tobie obrzydzenie do gejow i zmieniasz sie w homofoba. Albo jak widzisz calujacego sie chlopca i dziewczyne (manifestowanie heteroseksualnosci), czujesz, ze zaraz nie wydolisz, te geje to naprawde sa fu.

    I ja mam w to uwierzyc?

    > Natomiast nie wiem co wyjasniac w zdaniu o ostentacyjności zachowań seksualnych
    > . Może inaczej nie mam zamiaru udowadniac że nie jestem wielbłądem i tyle w ty
    > m temacie.

    No powiedziec na przyklad, gdzie widzisz te zachowania, jakie to zachowania itp. Stukaja sie na przystanku? Na klatce schodowej? Caluja sie z jezykiem w tramwaju? Czesciej geje, lesbijki, czy hetero?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 19.02.11, 23:00
    ja myślę, że Andrzejowi chodzi bardziej o wszelkiego rodzaju plotkarskie portale, wywiady w prasie, zamieszczanie "skąpych" zdjęć na portalach społecznościowych, etc, etc.
  • andrzej585858 20.02.11, 11:03
    bat_oczir napisał:

    > ja myślę, że Andrzejowi chodzi bardziej o wszelkiego rodzaju plotkarskie portal
    > e, wywiady w prasie, zamieszczanie "skąpych" zdjęć na portalach społecznościowy
    > ch, etc, etc.

    Oczywiście że o to a także o to że publiczne obmacywanie się które ma na celu jedynie manifestowanie poglądów "patrzcie jacy jestesmy wyzwoleni, nie to co wy, pełni hipokryzji ludzie" jest niesmaczne i wzbudza we mnie niechęć do takich osób. I nie mam zamiaru kryć się z tą niechęcią.
    I ta niechęć dotyczy obu orientacji. Całkowicie zgadzam się także z tym co napisałeś w tym zdaniu:
    "Nakazywanie komuś ukrywania negatywnych opinii i emocji pod groźbą sankcji karnych to zastępowanie jednego totalitaryzmu drugim. " oraz w tym:
    "Tu chodzi o to, żebym miał to prawo i nie narażał się za to na sankcje. Bo najpierw geje, potem kto inny, potem kto inny i obudzimy się w państwie Orwella, w którym każdy będzie się bał pisnąć choćby słowko, bo wszystko może kogoś obrazić. "

    Dochodzimy bowiem do absurdów w tym tropieniu wszelkich oznak homofobii. Swoją drogą ciekawy jestem że jeszcze kabarety nie zostały wzięte pod lupę. A przecież większość dowcipów jest tak jednoznacznie seksistowskich i homofobicznych. Zwłaszcza słynna Mariolka. Pole do zastosowania cenzury a przynajmniej ostracyzmu towarzyskiego olbrzymie.
  • bat_oczir 20.02.11, 11:13
    > Oczywiście że o to a także o to że publiczne obmacywanie się które ma na celu
    > jedynie manifestowanie poglądów "patrzcie jacy jestesmy wyzwoleni, nie to co wy
    > , pełni hipokryzji ludzie" jest niesmaczne i wzbudza we mnie niechęć do takich
    > osób. I nie mam zamiaru kryć się z tą niechęcią.

    dla ścisłości trzeba powiedzieć, że sam wynalazek "sex jako manifestacja tzw wolności" nie jest nowy. Nowa jest jedynie skala jego użycia.
  • andrzej585858 20.02.11, 11:34
    bat_oczir napisał:
    .
    >
    > dla ścisłości trzeba powiedzieć, że sam wynalazek "sex jako manifestacja tzw wo
    > lności" nie jest nowy. Nowa jest jedynie skala jego użycia.

    O ile w epoce "dzieci- kwiatów" była to pozytywna manifestacja i niosąca jak najbardziej radosne treści - to teraz bardzo często jest tylko obsceniczna.
  • jottka 20.02.11, 11:45
    andrzej585858 napisał:

    > O ile w epoce "dzieci- kwiatów" była to pozytywna manifestacja i niosąca jak najbardziej radosne treści - to teraz bardzo często jest tylko obsceniczna.


    tkobosko, andrzej, sorry - młody wtedy byłeś?:) no litości, weź sobie poczytaj reakcje ówczesnych "osób wyżej trzydziestki" na te radosne manifestacje.. a możesz zresztą poczytać i odwrotnie - niepozytywne reakcje niejednej dziewczyny-kwiatu, która nagle spostrzegła, że wyzwolony kolega chce od niej wprawdzie seksu bez zobowiązań, ale w działalności politycznej czy społecznej widzi dla niej miejsce li i jedynie jako panienki od parzenia kawy.

    nic nie jest tak, jak się państwu zdaje
  • bat_oczir 20.02.11, 11:50
    > tkobosko, andrzej, sorry - młody wtedy byłeś?:) no litości, weź sobie poczytaj
    > reakcje ówczesnych "osób wyżej trzydziestki" na te radosne manifestacje.. a moż
    > esz zresztą poczytać i odwrotnie - niepozytywne reakcje niejednej dziewczyny-kw
    > iatu, która nagle spostrzegła, że wyzwolony kolega chce od niej wprawdzie seksu
    > bez zobowiązań, ale w działalności politycznej czy społecznej widzi dla niej m
    > iejsce li i jedynie jako panienki od parzenia kawy.

    :) pięknie napisane i niestety prawdziwie. Skądinąd przypomniała mi się piosenka Kaczmarskiego z okresu stanu wojennego z passusem o "solidarnych koleżankach".
  • slotna 20.02.11, 14:05
    > Oczywiście że o to a także o to że publiczne obmacywanie się które ma na celu
    > jedynie manifestowanie poglądów "patrzcie jacy jestesmy wyzwoleni, nie to co wy
    > , pełni hipokryzji ludzie" jest niesmaczne i wzbudza we mnie niechęć do takich
    > osób. I nie mam zamiaru kryć się z tą niechęcią.

    Andrzeju, napisales, ze stajesz sie homofobem przez nachalne demostrowanie homo- i heteroseksualnosci. Mnie sie to wydaje absurdalne do kwadratu - jak chlopak obmacujacy sie z dziewczyna ma zrobic z ciebie homofoba?

    I w ogole gdzie sa te uporczywe manifestacje i jakie niby? Wczesniej zakochani chowali sie po katach? Przepraszam, ale dla mnie to marudzenie starego dziada - a ty przeciez nie jestes w zmurszalym wieku, wiec nie wiem skad te smety. Jak mi sie zdarzy przytulic do chlopaka na ulicy, czy nawet o zgrozo, pocalowac, to nie robie tego, zeby ciebie zbrzydzic (dlaczego w ogole ma cie brzydzic, ze ktos sobie okazuje uczucia?), tylko dlatego, ze mam na to ochote. No chyba, ze ty jak niegdys kochanica tez wszedzie widzisz tylko Macanie Sie Po Kroczach?

    > Dochodzimy bowiem do absurdów w tym tropieniu wszelkich oznak homofobii. Swoją
    > drogą ciekawy jestem że jeszcze kabarety nie zostały wzięte pod lupę. A przecie
    > ż większość dowcipów jest tak jednoznacznie seksistowskich i homofobicznych. Zw
    > łaszcza słynna Mariolka. Pole do zastosowania cenzury a przynajmniej ostracyzmu
    > towarzyskiego olbrzymie.

    Daj przyklad tych absurdow, prosze cie bardzo. Bo tak sobie gadac to kazdy potrafi. Wez pod uwage, ze homoseksualisci jeszcze nie moga brac u nas slubow i adoptowac dzieci, a za to wciaz moga latwo dostac w morde...

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 14:25
    > I w ogole gdzie sa te uporczywe manifestacje i jakie niby? Wczesniej zakochani
    > chowali sie po katach?

    może nie wplątujmy tu od razu miłości i zakochania, bo szczerze mówiąc jakoś nie wierzę, że prawdziwie zakochani umieszczają swoje akty seksualne w formie multimedialnej na portalach internetowych i rozsyłają je do siebie komórkami.

    O ile do ulicznych pocałunków nic nie mam, o tyle to w/w zjawisko, które doczekało się już jakiejś swojej angielskiej nazwy (wypadła mi z głowy) - tak, to zjawisko uważam już za uporczywe manifestowanie seksualności.
  • slotna 20.02.11, 16:01
    > może nie wplątujmy tu od razu miłości i zakochania, bo szczerze mówiąc jakoś ni
    > e wierzę, że prawdziwie zakochani umieszczają swoje akty seksualne w formie mul
    > timedialnej na portalach internetowych i rozsyłają je do siebie komórkami.

    O czym ty mowisz? Andrzej mowil o nachalnych manifestacjach seksualnosci, czyzby ktos wysylal mu na komorke wulgarne fotografie? Jak ktos chce sobie poogladac amateur hot sex na redtube, to musi tam najpierw wlezc.

    > O ile do ulicznych pocałunków nic nie mam, o tyle to w/w zjawisko, które doczek
    > ało się już jakiejś swojej angielskiej nazwy (wypadła mi z głowy) - tak, to zj
    > awisko uważam już za uporczywe manifestowanie seksualności.

    ??? Ktos ci uporczywie wysyla porno na komorke? Moze nie trzeba bylo zostawiac swojego numer telefonu na youporn...

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • lezbobimbo 20.02.11, 16:22
    > > może nie wplątujmy tu od razu miłości i zakochania, bo szczerze mówiąc ja
    > koś nie wierzę, że prawdziwie zakochani umieszczają swoje akty seksualne w form
    > ie multimedialnej na portalach internetowych i rozsyłają je do siebie komórkami

    No wlasnie, przeciez my homosie nie jestesmy w stanie czuc prawdziwej milosci i zakochania, nie mieszajmy w to uczuc dostepnych jedynie heterykom. To my homo jestesmy znowuz przez batoczira zredukowani do jakis przedziwnych kreatur, zajmujacych sie wylacznie seksem. A seks jak wiadomo wedlug Batoczira jest w ogóle obrzydliwy, naganny, kalajacy estetyke i nie ma nic wspolnego z miloscia.
    Tak, to ja z moimi bracmi gejami sie obnosze z tymi pornosami, to ja wysylam Batoczirowi te filmiki z facetami na komórke, wydalo sie :)))))))

    O ile do ulicznych pocałunków nic nie mam, o tyle to w/w zjawisko, które
    > doczekało się już jakiejś swojej angielskiej nazwy (wypadła mi z głowy) - tak,
    > to zjawisko uważam już za uporczywe manifestowanie seksualności.

    Eee, zjawisko jakie - wysylanie sobie aktów seksualnych na komórki przez nieprawdziwie zakochane pary ma wrecz osobna nazwe? Ataki pornosami? Ale jakim cudem ktos Ciebie atakuje pornosem, to ciekawe..
    Skoro wchadzasz na jakies pornograficzne portale dla amatorów, to dlaczego Cie obrzydza, co tam znajdujesz?

    --
    W Polsce zostalo tylko 90 niedzwiedzi! Pomóz polskim Miszkom!
  • bat_oczir 20.02.11, 16:43
    No wlasnie, przeciez my homosie nie jestesmy w stanie czuc prawdziwej milosci i
    > zakochania, nie mieszajmy w to uczuc dostepnych jedynie heterykom.

    wolno wiedzieć, o czym tym razem pleciesz?

    Jakieś cytaty ze mnie poproszę w tym względzie. Przeprosin za kłamstwo nie oczekuję, nie jesteś tym typem człowieka, ale przynajmniej może nauczysz się czytać ze zrozumieniem.
  • bat_oczir 20.02.11, 16:42
    > ??? Ktos ci uporczywie wysyla porno na komorke? Moze nie trzeba bylo zostawiac
    > swojego numer telefonu na youporn...

    mnie nie. Ale mam (jeszcze) małą córkę i szczerze mówiąc - trochę martwi mnie ten otaczający świat, w który za chwilę wejdzie i - zupełnie serio mówię w tym momencie - boję się, czy będę w stanie ją odpowiednio przed pewnymi zjawiskami zabezpieczyć.
  • slotna 20.02.11, 16:51
    > mnie nie. Ale mam (jeszcze) małą córkę i szczerze mówiąc - trochę martwi mnie t
    > en otaczający świat, w który za chwilę wejdzie i - zupełnie serio mówię w tym m
    > omencie - boję się, czy będę w stanie ją odpowiednio przed pewnymi zjawiskami z
    > abezpieczyć.

    Coz, ja sie wychowywalam w czasach przedinternetowych, ale na wystawach w kioskach widzialam okladki straszliwie wypaczajacych psychike pism typu "Cats" i "Twoj weekend", a pozniej - o zgrozo! - odkrylam cala sterte tych swinstw za szafa. Kiedys tez ojciec zagral moja ulubiona kreskowke pornolem... To pewnie dlatego teraz uprawiam seks w miejscach publicznych i wysylam obcym dzieciom akty na komorke.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 17:02
    przepraszam, że spytam, bo to w końcu Twoja prywatna sprawa - masz własne dzieci?
  • slotna 20.02.11, 18:12
    > przepraszam, że spytam, bo to w końcu Twoja prywatna sprawa - masz własne dziec
    > i?

    Nie przepraszaj, tylko wyjasnij jaki to ma zwiazek z czymkolwiek. Bo przypuszczam, ze jak slynny pan dochtor Kokoszczynski chcesz powiedziec "jakbys miala wlasne dzieci, to bys tak nie mowila!", zamiast skupic sie na faktach.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 18:20
    no ale niestety tak właśnie chcę powiedzieć......choćby dlatego, że kiedy ich nie miałem, myślałem podobnie do Ciebie w wielu kwestiach.

    Możesz mi nie wierzyć, ale to potrafi potężnie zmienić światopogląd.
  • slotna 20.02.11, 18:24
    > no ale niestety tak właśnie chcę powiedzieć......choćby dlatego, że kiedy ich n
    > ie miałem, myślałem podobnie do Ciebie w wielu kwestiach.
    >
    > Możesz mi nie wierzyć, ale to potrafi potężnie zmienić światopogląd.

    No chwilunia, zdajesz sobie sprawe z tego, ze gdy nie miales dzieci myslales logicznie, a teraz histeryzujesz - i nic z tym nie robisz, ba, jeszcze sie tym chwalisz? Dziwne.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 20:01
    zamiast słów "logicznie" i "histerycznie" wolałbym neutralne "bez zaangażowania" i "z zaangażowaniem".
  • slotna 20.02.11, 20:13
    > zamiast słów "logicznie" i "histerycznie" wolałbym neutralne "bez zaangażowania
    > " i "z zaangażowaniem".

    Ale kiedy to zupelnie zmienia sens. Kiedy nie miales dzieci, mogles spokojnie usiasc i zastanowic sie nad tym, jakie zagrozenia czyhaja na nie w wielkim swiecie. Teraz tez mozesz usiasc i sie zastanowic, z wiekszym skupieniem niz kiedys, bo cie to bardziej dotyczy. Ale to zaangazowanie bez innych danych zrodlowych nijak nie moze cie doprowadzic do innych wnioskow niz kiedys - do innych wnioskow moga cie doprowadzic tylko emocje wylaczajace logiczne myslenie. To wlasnie tak jak z tym Kokoszczynskim: mowilo sie mu "homeopatia nie dziala", a on na to, ze "rodzice widza, ze u ich dzieci dziala i jakbys ty mial dzieci to bys tak nie mowil"... No ba.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • lezbobimbo 20.02.11, 17:37
    bat_oczir napisał:
    > > ??? Ktos ci uporczywie wysyla porno na komorke?
    > mnie nie.

    To skad wiesz, co pary napalonych ludzi na portalach internetowych sobie wysylaja na komórki i dlaczego sie tym w ogole przejmujesz? Zostaw ludzi z ich seksem w spokoju, to nie bedziesz sie musial nimi brzydzic.

    <Ale mam (jeszcze) małą córkę i szczerze mówiąc - trochę martwi mnie t
    > en otaczający świat, w który za chwilę wejdzie i - zupełnie serio mówię w tym m
    > omencie - boję się, czy będę w stanie ją odpowiednio przed pewnymi zjawiskami z
    > abezpieczyć.

    Dobra, dobra, przed chwila sie brzydziles gejów, bo ich seks jest nieestetyczny i pragnales o tym po prostu mówic glosno bez sankcji. Ciekawe jak chcesz uchronic córke przed gejami, skoro chcesz jednoczesnie mowic bezustannie o ich odbytach?

    Nigdy nie zabezpieczysz Twej corki przed dorastaniem, nawet jak ja schowasz w szafie z jak najlepszymi ksiazkami. Ona i tak dorosnie, wyjdzie w swiat i sama zacznie uprawiac ten ohydny seks, moze nawet bez zakochania. Moze polubi nawet macanie sam wiesz gdzie? Moze nawet odkryje, ze jest biseksualna albo lesbijka? Moze to ona bedzie slac rozebrane zdjecia z komórki i chodzic na Manify oraz Parady z wlasnej woli. Moze sie zakocha w muzulmaninie albo Murzynie.
    Musisz sie z tym liczyc, ze nie uchronisz jej przed tym, co uwazasz za obrzydliwe. W przyszlosci ona bedzie swoja wlasna, dorosla osoba z popedem seksualnym i potrzebami emocjonalnymi.
    Nawet kiedy scisniesz teraz swa zelazna piesc, ona i tak Ci sie w przyszlosci z palców wymknie. A im wiecej jej bedziesz zabranial, tym bardziej sie tym moze zachlysnac, jak juz sie Tobie wyrwie, co nastapi z pewnoscia.

    --
    Jesli niszczysz zywa Przyrode, podkopujesz wlasna egzystencje, bowiem Ona nas zywi, leczy i podtrzymuje nasz odbyt.
  • andrzej585858 20.02.11, 14:42
    slotna napisała:

    ?
    >
    > I w ogole gdzie sa te uporczywe manifestacje i jakie niby? Wczesniej zakochani
    > chowali sie po katach? Przepraszam, ale dla mnie to marudzenie starego dziada -
    > a ty przeciez nie jestes w zmurszalym wieku, wiec nie wiem skad te smety

    A jestem juz w tym wieku, ewentualnie powoli wkraczam w ten wiek!!

    . Jak
    > mi sie zdarzy przytulic do chlopaka na ulicy, czy nawet o zgrozo, pocalowac, to
    > nie robie tego, zeby ciebie zbrzydzic (dlaczego w ogole ma cie brzydzic, ze kt
    > os sobie okazuje uczucia?), tylko dlatego, ze mam na to ochote. No chyba, ze ty
    > jak niegdys kochanica tez wszedzie widzisz tylko Macanie Sie Po Kroczach?

    Wcale mnie nie brzydzi okazywanie uczucia, zawsze widok całującej sie pary budzi we mnie miłe odczucia i z sympatia na taki widok patrzę. Pod tym względem to nawet za mało jest takich oznak.
    Jeżeli natomiast nie widzisz różnicy pomiedzy okazywaniem sobie uczuć a demonstrowaniem seksualności publicznie - to żadne argumenty nie będą dość przekonywujące. Na pewno publiczne macanie sie po kroczach nie nalezy do tego co chcę widzieć w przestrzeni publicznej - nawet z powodów czysto estetycznych.
    >

    >
    > Daj przyklad tych absurdow, prosze cie bardzo. Bo tak sobie gadac to kazdy potr
    > afi. Wez pod uwage, ze homoseksualisci jeszcze nie moga brac u nas slubow i ado
    > ptowac dzieci, a za to wciaz moga latwo dostac w morde...

    I mam nadzieję że co jak co ale adoptowac dzieci nigdy nie bedą mogli. Pod tym względem możesz mnie nazywac homofobem i tego zdania nie zmienię. Chyba że ewolucja doprowadzi do tego że w takim związku dzieci beda przychodzić na świat w sposob naturalny - a wtedy to prosze bardzo.
    W żadnym innym przypadku.


    >
  • lezbobimbo 20.02.11, 15:13
    andrzej585858 napisał:
    > Wcale mnie nie brzydzi okazywanie uczucia, zawsze widok całującej sie pary budz
    > i we mnie miłe odczucia i z sympatia na taki widok patrzę.

    O, przynajmniej pary homo moga sie calowac przy Tobie. I tyle dobrego :)

    > Jeżeli natomiast nie widzisz różnicy pomiedzy okazywaniem sobie uczuć a demonst
    > rowaniem seksualności publicznie

    Wspulczuje Twoim seksualnoscią, Andrzeju - przeciez macanie sie po kroczu to tez okazywanie sobie uczuc :)

    > I mam nadzieję że co jak co ale adoptowac dzieci nigdy nie bedą mogli. Pod tym
    > względem możesz mnie nazywac homofobem i tego zdania nie zmienię. Chyba że ewol
    > ucja doprowadzi do tego że w takim związku dzieci beda przychodzić na świat w s
    > posob naturalny - a wtedy to prosze bardzo.

    :D
    Dziekujemy za to laskawe pozwolenie, zakrzyknelam z parady. Widze, ze nie zauwazyles, Andrzeju, ze lesbijki sa ewolucyjnie przystosowane do rodzenia w sposob naturalny, tak samo jak kobiety hetero i biseksualne. Takoz kazdy gej i biseksualista potrafia splodzic dziecko jak Ty. Znajome moje pary lesbijek zachodza w ciaze po kolei przez in vitro, albo maja mieszkajace z nimi dzieci z wczesniejszych zwiazków, tak samo pary gejów. GLBT moga miec tez dzieci za pomoca matek zastepczych, tak samo jak pary hetero.
    Za pózno na Twe krzyki i zale Andrzeju, my homosie juz dawno wysysamy z wlasnych, dzieci krew i macamy sie po odbytach na niewinnych oczach rodzonego naturalnie dziecka. Ale nie publicznie oczywiscie, proporcją znamy mocium panie! Wysysamy tylko w prywatnych, zawoalowanych piwnicach, tzw. darkroomach :)

    --
    Pomóz 300 ostatnim <a href="<a href="rys.wwf.pl/"" target="_blank">rys.wwf.pl/"</a> target="_blank"
  • slotna 20.02.11, 16:04
    > Jeżeli natomiast nie widzisz różnicy pomiedzy okazywaniem sobie uczuć a demonst
    > rowaniem seksualności publicznie - to żadne argumenty nie będą dość przekonywuj
    > ące. Na pewno publiczne macanie sie po kroczach nie nalezy do tego co chcę widz
    > ieć w przestrzeni publicznej - nawet z powodów czysto estetycznych.

    Toz to ja pytam wlasnie o to demonstrowanie seksualnosci! Gdzie, kiedy, kto, jak czesto cie tak atakuje?

    > I mam nadzieję że co jak co ale adoptowac dzieci nigdy nie bedą mogli. Pod tym
    > względem możesz mnie nazywac homofobem i tego zdania nie zmienię.

    A moze zalozymy nowy watek i sprobujemy porozmawiac na ten temat? Bo ciekawi mnie, czy masz choc jeden dobry argument przeciwko odbieraniu tego prawa calej grupie ludzkosci.

    Chyba że ewol
    > ucja doprowadzi do tego że w takim związku dzieci beda przychodzić na świat w s
    > posob naturalny - a wtedy to prosze bardzo.

    Homoseksualisci nie sa z automatu nieplodni, Andrzeju. Jak najbardziej moga miec swoje biologiczne dzieci i - wyobraz sobie - miewaja je rowniez w Polsce. Zreszta nie wiem, co to ma do rzeczy - heteroseksualnym bezplodnym parom chyba nie chcialbys odebrac prawa do adopcji, a oni przeciez wlasnych dzieci nie mogliby miec.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 16:45
    > Toz to ja pytam wlasnie o to demonstrowanie seksualnosci! Gdzie, kiedy, kto, ja
    > k czesto cie tak atakuje?

    a czy musi jakieś zjawisko dotyczyć imiennie właśnie jego? A jeśli dotyczy jego dzieci? Dzieci sąsiada? To już ma szlaban na pisanie o tym?
  • slotna 20.02.11, 16:48
    > a czy musi jakieś zjawisko dotyczyć imiennie właśnie jego? A jeśli dotyczy jego
    > dzieci? Dzieci sąsiada? To już ma szlaban na pisanie o tym?

    Skad ci to przyszlo do glowy? Niech napisze jak te dzieci sa narazone na te straszliwosci.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 20:24
    > Toz to ja pytam wlasnie o to demonstrowanie seksualnosci! Gdzie, kiedy, kto, ja
    > k czesto cie tak atakuje?

    przykład sprzed chwili, może nie atak, ale demonstracja:

    Tęczowa Trybuna, grupa przedstawiająca się w internecie jako "pierwszy gejowski fanclub reprezentacji narodowej w piłce nożnej", domaga się specjalnych sektorów na polskich stadionach na Euro 2012. Wystąpiła w tej sprawie do miast organizatorów. Gdańsk odpowiedział: "nie"
    Na stronie www.teczowatrybuna2012.pl czytamy m.in.:

    "Tęczowa Trybuna 2012 jest inicjatywą domagającą się zapewnienia bezpieczeństwa osobom homoseksualnym na trybunach stadionów piłkarskich podczas Euro 2012.

    Jako pierwszy w Polsce gejowski fan-club polskiej reprezentacji narodowej piłki nożnej domagamy się od wszystkich organizatorów Euro 2012 stworzenia bezpiecznego sektora dla członków naszego fan-clubu. Podobne inicjatywy w krajach Europy Zachodniej znalazły pozytywny oddźwięk wśród działaczy odpowiedzialnych za organizację imprez piłkarskich. Głosy takie jak nasz doprowadziły również do akcji "Piłkarze przeciw homofobii"".

    Tęczowa Trybuna domaga się, by na polskich stadionach powstały sektory dla gejów. Wystąpili w tej sprawie m.in. do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, odpowiedzialnego za budowę jednego ze stadionów na Euro 2012 - PGE Arena Gdańsk.
    Odpisał im jego rzecznik Antoni Pawlak. Jego list opublikowano na stronie "fanclubu". Czytamy w nim:

    "Jedyne wydzielone sektory, jakie przewidujemy na stadionie PGE Arena Gdańsk, to sektory dla niepełnosprawnych. Nie przewidujemy osobnych sektorów dla przedstawicieli różnych orientacji seksualnych, religijnych, czy politycznych.

    Proponowane przez Was rozwiązanie - mimo, że jak wspominacie, funkcjonujące w niektórych krajach Unii Europejskiej - nie wydaje mi się zbyt sensowne. Nie sądzę by wprowadzenie takich sektorów przyczyniło się do zwiększenia Waszego bezpieczeństwa. Obawiam się, że może być wręcz przeciwnie. Ma ono bowiem wszelkie znamiona naznaczenia. Jest jak wskazanie palcem - "oto tam siedzą geje"" - pisał Antoni Pawlak.



    no i co na to powiesz? Naprawdę uważasz, że to całkowita normalność przychodzić na mecz nie po to, by dopingować graczy, tylko po to, by demonstrować, że jest się gejem?

    Nie rozumiem tego pomysłu z żadnego względu. O bepieczeństwie mówił rzecznik Pawlak.

    Geje domagają się równych praw z heterykami i w dużej mierze się z nimi zgadzam. Ale coś takiego to właśnie podkreślanie nie tego, że jestem taki jak wszyscy, tylko właśnie - jestem inny!! Nie jestem ot jakimś tam kibicem, jestem kibicem GEJEM!!!

    JaKkiś chory pomysł dla mnie, co to jest, dobrowolne getto ławkowe, może jeszcze różowe trójkąty sobie dobrowolnie przyszyją do rękawów???
    I co dalej? Faktycznie miejsca dla żydów, dla gejów, podsektor dla lesbijek (czy to już seksizm?). ...potem loże dla gejów w teatrach?

    nie rozumiem mechanizmu psychologicznego tego projektu po prostu.
  • andrzej585858 20.02.11, 20:38
    bat_oczir napisał:

    >
    > JaKkiś chory pomysł dla mnie, co to jest, dobrowolne getto ławkowe, może jeszcz
    > e różowe trójkąty sobie dobrowolnie przyszyją do rękawów???
    > I co dalej? Faktycznie miejsca dla żydów, dla gejów, podsektor dla lesbijek (cz
    > y to już seksizm?). ...potem loże dla gejów w teatrach?
    >
    > nie rozumiem mechanizmu psychologicznego tego projektu po prostu.

    Mechanizm polega na tym aby mieć potem podstawy do manifestowania swojej krzywdy i poniżenia i oczywiście braku równych praw, które w tym przypadku nie są właśnie równymi prawami ale prawem dla wybranych.
    Poza tym nie bez znaczenia jest także aspekt ekonomiczny - przecież nie tak łatwo będzie o bilety na mecze, a tutaj proszę wydzielony sektor dla kobiców gejów. Naprędce powolana jedynie słuszna organizacja powolana dla obrony kibiców-gejów, a co za tym idzie uprawniona jak najbardziej do dysponowania tymi biletami.
    Kasa - misu - kasa!!

    Poza tym podpisuję się w calości pod Twoim postem. Pewnie też jestem rasistą i co tam jeszcze, ale w moim przypadku to przecież stan normalny, jako osoby głęboko zindoktrynowanej.
  • ready4freddy 20.02.11, 23:27
    andrzej585858 napisał:

    > Mechanizm polega na tym aby mieć potem podstawy do manifestowania swojej krzywd
    > y i poniżenia i oczywiście braku równych praw, które w tym przypadku nie są wła
    > śnie równymi prawami ale prawem dla wybranych.
    > Poza tym nie bez znaczenia jest także aspekt ekonomiczny - przecież nie tak łat
    > wo będzie o bilety na mecze, a tutaj proszę wydzielony sektor dla kobiców gejów
    > . Naprędce powolana jedynie słuszna organizacja powolana dla obrony kibiców-gej
    > ów, a co za tym idzie uprawniona jak najbardziej do dysponowania tymi biletami.
    > Kasa - misu - kasa!!
    >

    ze co? pilka nozna obchodzi mnie co prawda malo, ta w polskim wydaniu jeszcze mniej, bo ogladanie kompletnych amatorow oplacanych jak zawodowcy to jakas pomylka, ale... czy naprawde stadiony w Polsce sa tak szczelnie wypelnione? odniosilem dotad wrazenie, ze niekoniecznie. gdzie wiec problem? no i wplywy z tych hipotetycznych biletow nie trafiaja chyba do jakiejs mitycznej gej-mafii, tylko do kasy stadionu, jak wszystkie inne? gdzie ta kasa, misiu?
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • andrzej585858 21.02.11, 00:06
    ready4freddy napisał:


    >
    > ze co? pilka nozna obchodzi mnie co prawda malo, ta w polskim wydaniu jeszcze m
    > niej, bo ogladanie kompletnych amatorow oplacanych jak zawodowcy to jakas pomyl
    > ka, ale... czy naprawde stadiony w Polsce sa tak szczelnie wypelnione? odniosil
    > em dotad wrazenie, ze niekoniecznie. gdzie wiec problem? no i wplywy z tych hip
    > otetycznych biletow nie trafiaja chyba do jakiejs mitycznej gej-mafii, tylko do
    > kasy stadionu, jak wszystkie inne? gdzie ta kasa, misiu?

    Chyba nie dostrzegłeś że mowa jest o Mistrzostwach Europy, a nie o rozgrywkach ligowych. A dostać bilet na mecze mistrzostw jest baaardzo trudne. Zwłaszcza na mecze hitowe a juz na mecze w wyższej fazie rozgrywek to będzie marzenie. Przebicia u koników będą duże i tutaj jest właśnie ta kasa
  • ananke666 21.02.11, 00:22
    Kasa nie kasa, pomysł na stworzenie gejowskiej, czy jak kto woli tęczowej trybuny na stadionie piłkarskim to najgłupsza rzecz, jaką ostatnimi czasy słyszałam. Bije ją tylko stwierdzenie, że utworzenie jej ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa!

    Nie czarujmy się, w Polsce jest jak jest i wiadomo, że niemała część kibiców to kibole nastawieni na rozrywkę w postaci mordobicia. Siedzieć w takiej trybunie to jak wymalować sobie na czole tarczę strzelniczą albo umieścić pulsujący neon z napisem "jestem gejem". To tak, jakby przejść przez Harlem z transparentem "czarnuchy do gazu". Jak to ma niby komuś zapewnić bezpieczeństwo? Dadzą każdemu kibicowi parę policyjnych aniołów stróżów, żeby odprowadzili tęczowych do domów? A jak nie, to co, ktoś zapłaci za to zdrowiem, a może i życiem i wrzask się podniesie, że "policja nie dopilnowała", "w Polsce homofobia kwitnie" i będzie można zorganizować tęczowo-czarny marsz żałoby i równości??
    --
    Tupecik
  • ready4freddy 21.02.11, 11:43
    faktycznie nie dostrzeglem, ale nadal nie widze, gdzie ta kasa - sadzisz, ze to taki chytry plan, zeby dostac pule biletow "dla gejow", a potem sprzedadza je pod stadionem za ciezkie pieniadze?
    a pomysl skadinad faktycznie glupi, z powodow wyjasnionych juz przez innych.
    --
    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza, korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
  • ananke666 21.02.11, 12:39
    ready4freddy napisał:

    > faktycznie nie dostrzeglem, ale nadal nie widze, gdzie ta kasa

    Cóż, ja chyba widzę, choć nie tak samo.

    > - sadzisz, ze to
    > taki chytry plan, zeby dostac pule biletow "dla gejow", a potem sprzedadza je
    > pod stadionem za ciezkie pieniadze?

    Niezupełnie. Ale tak sobie myślę - sektor to jest całkiem sporo miejsc. Stosunek "wszystkich innych" chętnych na mecze do pozostałych sektorów będzie chyba większy, i to o wiele większy, niż stosunek gejów chętnych do wejścia na gejowską trybunę. Tym samym zdobycie biletu dla geja byłoby sporo łatwiejsze, a tym samym tańsze. Tu jest oszczędność. Jeśli natomiast posiadacz biletu zechce go krótko przed meczem odsprzedać dajmy na to koledze-gejowi z Niemiec... Tu będzie zarobek.
    Nie rozumiem, czemu wobec tego nie stworzyć specjalnych trybun dla miłośników blondynek, w odróżnieniu do wielbicieli brunetek. Oczywiście, że za zachwycanie się blondynkami trudniej dostać po gębie, ale... nie rozumiem też, czemu kibice-geje koniecznie chcą demonstrować orientację seksualną akurat na stadionie. W idealnym świecie mogliby to zrobić, oczywiście, i nie powinni musieć jej ukrywać. Idealnego świata póki co nie ma, a schowanie poglądów, religii i orientacji seksualnej do kieszeni akurat na meczach nie ma wiele wspólnego z dyskryminacją, za to wiele z instynktem samozachowawczym i zdrowym rozsądkiem. Nikt przy zdrowych zmysłach nie sądzi chyba, że przejście skinów przez Harlem na pewno skończy się dobrze. Stadion to jest specyficzne miejsce, emocje tłumu sprawiają, że łatwo może przeobrazić się w kocioł z nitrogliceryną. Tam po prostu psychologia tłumu działa wielokrotnie silniej. Nie wnikam, dlaczego tak jest, wystarczy mi wiedza, że tak jest.
    --
    Tupecik
  • slotna 21.02.11, 12:57
    Oczywiście, że za zachwycanie
    > się blondynkami trudniej dostać po gębie, ale... nie rozumiem też, czemu kibic
    > e-geje koniecznie chcą demonstrować orientację seksualną akurat na stadionie.

    Probowalam znalezc cokolwiek na temat tej inicjatywy na homikach, gaylife, gejowo itd. i nie widze zadnych oficjalnych artykulow. Na ich stronie nie ma zreszta zadnych danych.

    Edit: ha, znalazlam na innejstronie.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • ananke666 21.02.11, 12:58
    Aha. Od razu się przyznaję, że nie wiem prawie nic o dystrybucji biletów z konkretnych sektorów, ale tak mi się o uszy obijało, że przy tych, nazwijmy je "specjalnych" odbywa się to inaczej niż w przypadku zwykłych. Jeśli tak nie jest, to część o ułatwieniu w zdobyciu biletów z konkretnego sektora oczywiście traci większość sensu.
    --
    Tupecik
  • slotna 20.02.11, 20:44
    > przykład sprzed chwili, może nie atak, ale demonstracja:

    Eee, wybacz, nie sadzilam, ze chodzi o to, ze ty, Andrzej i dzieci wasze narazone sa na informacje o tym, ze istnieja homoseksualisci i to jest ZUO.

    > no i co na to powiesz? Naprawdę uważasz, że to całkowita normalność przychodzić
    > na mecz nie po to, by dopingować graczy, tylko po to, by demonstrować, że jest
    > się gejem?

    Po pierwsze, napisane jest jak wol, ze chodzi im o wzgledy bezpieczenstwa. Po drugie to po prostu inicjatywa jakiejs grupy i nic nie wiem, zeby wiazala sie z zadaniem prawa do uprawiania na tych trybunach seksu. Btw kibole to dopiero przychodza na mecze dopingowac graczy, co? ;)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 21:59
    > Po pierwsze, napisane jest jak wol, ze chodzi im o wzgledy bezpieczenstwa.

    no to w takim razie ktoś ewidentnie zgłupiał.

    Proponuję, żeby sobie jeszcze tarczę strzelniczą na piersiach powiesił.

    Zastanówmy się na zimno. Jasne jest, że owszem, szalikowcy za gejami zdecydowanie nie przepadają. Więc teoretycznie może im grozić niebezpieczeństwo.
    Ale, żeby zagroziło, to ten szalikowiec musi zidentyfikować geja jako geja.
    W jaki sposób może go zidentyfikować wśród setek innych ludzi, wśród kobiet i dzieci na sektorach rodzinnych, na których nie zasiadają ultrasi i kibole, tylko tzw piknicy? Jak odróżnić w takim tłumie geja od heteryka, jeśli - tak jak mówisz - nie prezentuje on na stadionie zachowań seksualnych.

    Szczerze mówiąc - nie wiem jak, o ile ów gej nie przyjdzie na mecz ubrany jak niemiecki gej na Love Parade, a nie sądzę, żeby to był strój odpowiedni na mecz.

    Natomiast.....może go poznać po tym, że siedzi w sektorze "tylko dla gejów". To jest już jakaś wskazówka dla homofobicznego kibola. Gdzie nie walnie przemyconą racą, tam jakiegoś geja trafi.


    > Btw kibole to dopiero prz
    > ychodza na mecze dopingowac graczy, co? ;)

    a owszem. Zależy oczywisćie w dużej mierze od miasta i klubu, np kibice Cracovii jakieś 80% dopingu poświęcają na tzw doping negatywny (czyli wyzywanie kibców Wisły Kraków) ale przytłaczająca większość drużyn jest przez swoich ultrasów realnie dopingowana. O meczach reprezentacji nie mówię, bo to w ogóle inna bajka i tam agresji nie ma praktycznie wcale.
  • slotna 20.02.11, 22:20
    > no to w takim razie ktoś ewidentnie zgłupiał.

    Ej no, chwila - ja nie mowie, ze to jest dobry pomysl (chociaz na logike jesli beda odseparowani, to przeciez nic im sie nie stanie, wiec zadziala), imo brzmi dziwnie. Ja tylko mowie, ze to nie jest zaden przyklad demonstrowania seksualnosci, ktore mogloby zdemoralizowac twoje dziecko czy wywolac u ciebie nudnosci. Rownie dobrze moglabym zreszta powiedziec, ze idac z zona do restauracji/ kina/ na mecz nie idziesz sie najesc/ obejrzec film/ gre, tylko idziesz bezczelnie demonstrowac swoja seksualnosc.

    Jak odróżnić w takim tłumie geja od heteryka, jeśli - tak jak mów
    > isz - nie prezentuje on na stadionie zachowań seksualnych.

    Yyy, po tym, ze ma partnera? Jak sie umawiasz z kobieta, to nikt nie pozna, ze jestescie para, dopoki sie nie rozbierzecie i nie zaczniecie macac?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 22:35
    > Ej no, chwila - ja nie mowie, ze to jest dobry pomysl (chociaz na logike jesli
    > beda odseparowani, to przeciez nic im sie nie stanie, wiec zadziala)

    widać, że nie chodzisz na mecze. Po pierwsze - policji na samych stadionach teraz nie ma, są tylko ochroniarze i stewardzi, w przypadku jakiejś ostrej akcji kiboli nie ma szans na to by ja powstrzymali.
    A po drugie - są jeszcze race ew kamienie, co się czasami - bardzo rzadko ale jednak - zdarza, swego czasu rozwścieczeni laniem drużyny szalikowcy Lecha próbowali poczęstować racami sektor rodzinny Wisły Krakow na stadionie w Krakowie.

    > Yyy, po tym, ze ma partnera?

    często chodzę na mecz z kumplem, rzadko z żoną. Jakoś nikt mnie nigdy nie wziął mnie i kumpla za gejów, może dlatego, że na meczu dopingujemy, wrzeszczymy, czasem sobie zaklniemy przy pudle "naszych" - a nie calujemy się na przykład.
    Nawet wychodząc z założenia, że geje mogliby to robić...serio uważasz, że całowanie się pod eskortą i czujnym okiem ochrony/policji to coś romantycznego vel kręcącego?
  • slotna 20.02.11, 22:45
    > A po drugie - są jeszcze race ew kamienie, co się czasami - bardzo rzadko ale j
    > ednak - zdarza, swego czasu rozwścieczeni laniem drużyny szalikowcy Lecha próbo
    > wali poczęstować racami sektor rodzinny Wisły Krakow na stadionie w Krakowie.

    I udalo im sie? Oraz na takich meczach chyba ochrona powinna byc niezla? Nie chodze, fakt. Zreszta wszystko jedno, nie upieram sie przy tym, ze to zadzialala. Po prostu uwazam, ze to bezsensowny przyklad.

    > często chodzę na mecz z kumplem, rzadko z żoną. Jakoś nikt mnie nigdy nie wziął
    > mnie i kumpla za gejów, może dlatego, że na meczu dopingujemy, wrzeszczymy, cz
    > asem sobie zaklniemy przy pudle "naszych" - a nie calujemy się na przykład.
    > Nawet wychodząc z założenia, że geje mogliby to robić...serio uważasz, że całow
    > anie się pod eskortą i czujnym okiem ochrony/policji to coś romantycznego vel k
    > ręcącego?

    Dlaczego trzeba "wychodzic z zalozenia"? Moga to robic i nie mnie oceniac na ile to jest krecace.

    Widzisz, ja na wlasne oczy widzialam atak na dwie lesbijki, ktore mialy taka zboczona fantazje, zeby sie w miejscu publicznym pocalowac, byc moze dlatego inaczej na to patrze. Mam tez przyjaciela, ktory przez jakis czas musial byc pod ochrona policyjna - po niespodziewanym coming-oucie, ktory urzadzil mu psychiczny stalker. Tobie moze sie wydawac, ze to jakies fantazje, bo ty sie tylko brzydzisz, a nie chcialbys ich bic, ale musze cie ze smutkiem zapewnic, ze nie jest tak rozowo.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 20.02.11, 22:48
    > Tobie moze sie wydawac, ze to jakies fantazje, bo ty sie tylko brzydz
    > isz, a nie chcialbys ich bic, ale musze cie ze smutkiem zapewnic, ze nie jest t
    > ak rozowo.

    brzydzę to ja się szczura :), nie przesadzajmy z tymi wielkimi slowami.

    Nie wierzę po prostu że zamykanie się w getcie tę sytuację zmieni, a zwłaszcza w takim getcie, które jak w tym przypadku - stoi w blasku reflektorów.
  • slotna 20.02.11, 22:57
    > brzydzę to ja się szczura :), nie przesadzajmy z tymi wielkimi slowami.

    Yyy, przeciez sam takiego slowa uzyles?

    > Nie wierzę po prostu że zamykanie się w getcie tę sytuację zmieni, a zwłaszcza
    > w takim getcie, które jak w tym przypadku - stoi w blasku reflektorów.

    Zgoda. Tak czy siak, uwazam, ze powinienes sie zastanowic nad swoja definicja demonstrowania seksualnosci, bo uwazam, ze naciagasz w tym momencie. Pamietaj, ze kazda notka biograficzna, ktora zawiera tekst "zonaty" tez jest taka demonstracja. Kazda randka, kazde zdjecie na biurku i kazde "bylem z zona w Honolulu". Informacja "w zwiazku z partnerem/partnerka" przy notce o geju czy lesbijce moze ci sie juz wydawac prowokacja i niepotrzebnym szafowaniem orientacja, ale przeciez to w gruncie rzeczy dokladnie to samo.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • lezbobimbo 20.02.11, 22:05
    > > slotna: Toz to ja pytam wlasnie o to demonstrowanie seksualnosci! Gdzie, kiedy, k
    > to, ja> > k czesto cie tak atakuje?

    bat_oczir napisał:
    > przykład sprzed chwili, może nie atak, ale demonstracja:> Tęczowa Trybuna, grupa przedstawiająca się w internecie jako "pierwszy gejowski
    > fanclub

    Miales pisac o okazywaniu SEKSUALNOSCI. O tym macaniu sie i kluciu Cie w oczy demonstracyjnymi aktami seksualnymi. A Ty jakas trybune na stadionie wykopales. Przeciez tam sie seksic nie beda, to gdzie ten seks w koncu?

    Ale coś takiego to właśnie podkreślanie nie tego, że jestem taki jak wszyscy,
    > tylko właśnie - jestem inny!! Nie jestem ot jakimś tam kibicem, jestem kibicem
    > GEJEM!!!

    A co Ci to w ogole przeszkadza, jesli widzisz kogos innego niz wszyscy? Krzywdy Ci nie zrobi przeciez. Tak Cie oczy bola, tak Cie zal sciska? Im predzej sie przyzwyczaisz, ze ludzie sie róznia od siebie, tym lepiej dla CIebie, bedziesz spokojniejszy i nie beda Cie wszyscy brzydzic vel oburzac Twej estetyki. To, ze nie potrzeba byc takim jak wszyscy, zazwyczaj odkrywa sie po chmurnym okresie mlodosci z nastoletnim instynktem grupowym.

    --
    Trochę nam image psują te rozważania o, pardon, dupie. (c) jota-40
  • bat_oczir 20.02.11, 22:46
    > Miales pisac o okazywaniu SEKSUALNOSCI. O tym macaniu sie i kluciu Cie w oczy d
    > emonstracyjnymi aktami seksualnymi.

    nie mów mi co miałem, z łaski swojej. Bo Twoja definicja okazywania seksualności jest tak przyziemna, jak dżdżownica.
    Okazywanie swojej seksualności to także jawne pokazywanie swojej orientacji. A jawnym pokazywaniem swojej orientacji jest także demonstracyjne zasiadanie w sektorze "nur fur gay".

    > A co Ci to w ogole przeszkadza, jesli widzisz kogos innego niz wszyscy?

    :) :) :)

    Zdecydujcie wy się może jednak na coś.

    Akcja "niech nas zobaczą" miała pokazać że geje to tacy sami ludzie jak wszyscy, z problemami życia codziennego jak inni, normalni chłopcy, normalne dziewczyny....ludzie, którzy żyją pośród swoich sąsiadów i są TACY JAK WSZYSCY, dlatego chcą mieć takie prawa jak inni. I ta akcja mi się podobała.

    A teraz się nagle okazuje, że trzeba koniecznie manifestować swoją INNOŚĆ?

    Po prostu się zdecydujcie.
    Czy chcecie być tacy jak heterycy - chodzić normalnie do wspólnego kina, chodzić wspólnie na mecz, chodzić na randki nad rzekę dostępną dla wszystkich, pracować jak inni za takie same pieniądze i na takich samych stanowiskach, służyć w armii.....etc etc.....

    Czy chcecie być jednak dobrowolnie wydzielonym gettem, na każdym kroku zamykającym się przed heterykami, chodzić do swoich kawiarni, swoich sektórów na stadionach i nad swoje wydzielone odcinki rzek?
  • mama_kotula 19.02.11, 23:33
    slotna napisała:
    > No powiedziec na przyklad, gdzie widzisz te zachowania, jakie to zachowania itp
    > . Stukaja sie na przystanku? Na klatce schodowej? Caluja sie z jezykiem w tramw
    > aju? Czesciej geje, lesbijki, czy hetero?

    Krocza sobie macają. Wszędzie. MSPANC. ;-)

    --
    I am weird. But I am not strange.
  • lezbobimbo 19.02.11, 23:46
    mama_kotula napisała:
    > Krocza sobie macają. Wszędzie. MSPANC. ;-)

    Kotaaaaaaa :D Macne Cie po kroczu z radosci!

    Galerianki sie tez rzucaja na BatOczira, proponuja mu siebie i obnosza sie ostentacyjnie z macaniem po odbytach. Gdyby nie te niezliczone parady równosci, galerianki by sie nie rzucaly - dlatego Bat_Oczir musial ukarac gejów swoim obrzydzeniem i stal sie homofobem.

    --
    Jesli niszczysz zywa Przyrode, podkopujesz wlasna egzystencje, bowiem Ona nas zywi, leczy i podtrzymuje nasz odbyt.
  • klymenystra 20.02.11, 14:49
    Gdzieś tam czytałam, że homofobia de facto ukrywa lęk przed własnym homoseksualizmem :)
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • lezbobimbo 20.02.11, 15:44
    klymenystra napisała:
    > Gdzieś tam czytałam, że homofobia de facto ukrywa lęk przed własnym homoseksual
    > izmem :)

    Wlasnie, ta obsesja na temat odbytów w czyjejs sypialni jest zastanawiajaca.. The lady doth protest too much, methinks.
    Zapewniam, ze nie ma sie czego bac, homoseks jest bardzo przyjemny i przynosi mnogo szczescia :)

    --
    "Wiem, że Marta jest kudłaty robaka. Wytwarzają one straszna choroba." MVF
  • klymenystra 20.02.11, 15:46
    Weź, bo Ci powiedzą, że się z własną seksualnością obnosisz.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • andrzej585858 20.02.11, 20:23
    klymenystra napisała:

    > Weź, bo Ci powiedzą, że się z własną seksualnością obnosisz.

    I słusznie powiedzą. Tez gdzieś czytałem że ciągłe doszukiwanie się przejawów homofobii jest oznaka głęboko skrywanych kompleksów.
    Każdy kij ma dwa końce.

    Całe życie nie ciekawiło mnie kto i z kim i jak przeżywa swoją seksualność. A teraz nie dość że niektóre osoby bardzo chętnie dzielą się informacjami o swoich preferencjach seksualnym - nie biorąc nawet pod uwagę że bardzo wielu ludzi to kompletnie nie interesuje - to jeszcze z uporem godnym lepszej sprawy uporczywie szukają przejawów tej plagi jaką jest homofobia.

    Jeszcze chwila i powstanie inkwizycja której zadaniem będzie ściganie ustawowe wszelkich przejawów homofobii, przy czym jej definicja będzie zależeć od widzimisię aktualnie urzędującego wielkiego inkwizytora.

    A nie wystarczy po prostu zwykłe staroświeckie dobre wychowanie? oraz równie staroświecki szacunek dla drugiego człowieka?
  • klymenystra 21.02.11, 15:46
    Nie każdy ma staroświecke podejście do seksualności. Ja lubię o tym mówic otwarcie, podobnie jak o tym, co lubię jeśc albo czytac. Seks jest fajny, seksualnośc fascynująca. Oczywiście, nie będę mówic o tym w trakcie dyskusji z tym niezwiązanej, ale akurat w tym wątku temat został poruszony - Bat Oczir zdeklarował się jako hetero, więc czemu Bimbo nie miałaby się deklarowac jako homo? Co za różnica między nimi?
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • nessie-jp 19.02.11, 21:41
    Takie są przepisy dotyczące "przyzwoitości" w radiu i telewizji. Jak zwykle przepis pozostaje martwy, dopóki jakiś radiomaryjny oszołom nie rzuci obrażonym uczuciem, co pozwala następnie niezbyt zorientowanym roztropkom z całego świata poczuć się lepiej, że jacy ci Kanadyjczycy (Amerykanie, itd.) głupi i poonanizować się chwilę, że jemu to wolno obrażać dowolne grupy ludzi i kto mu co zrobi, bo to nie Kanada i niechby tylko spróbował, to hoho. I huhu. I haha zapewne.
  • bat_oczir 19.02.11, 22:23
    O film, panie ministrze,
    Obrazili się wachmistrze;
    O wiersz, panie generale,
    Obrazili się kaprale;
    O artykuł w tygodniku -
    Ordynansi, panie pułkowniku;
    O piosenkę, panie majorze,
    Żony sierżantów w Samborze;
    W radio była audycja:
    Obraziła się policja.
    Dalej - studenci
    Są do żywego dotknięci;
    Dalej, księża z Płockiego
    Dotknięci są do żywego.
    Następnie - związek akuszerek
    Ma ciężkich zarzutów szereg:
    Że to swawolność, frywolność,
    Bezczelność, moralna trucizna,
    Że w ten sposób zginie ojczyzna!...
    ... A poza tym - jest w Polsce wolność.
  • zla.m 20.02.11, 00:18
    bat_oczir napisał:

    > O film, panie ministrze,
    > Obrazili się wachmistrze;

    Julian Tuwim
    --
    Mogą się zmieniać moje opinie, ale nie fakt, że mam rację!
  • bat_oczir 20.02.11, 08:10
    > Julian Tuwim

    no, przecież, że nie ja :) :)
  • doratos 21.02.11, 15:36
    >A nie wystarczy po prostu zwykłe staroświeckie dobre wychowanie? oraz równie staroświecki szacunek dla drugiego człowieka?

    Podpisuję się pod tym:)

  • andrzej585858 01.03.11, 06:37
    Piękny przykład absurdu - nie wolno wychowywać dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami religijnymi. Przykład zwalczania tolerancji właśnie w imię tolerancji:

    wiadomosci.onet.pl/swiat/brytyjski-sad-orientacja-wazniejsza-od-religii,1,4196858,wiadomosc.html
  • dakota77 01.03.11, 07:29
    Dla zainteresowanych, pelniejsza wersja historii, choc link bedzie chamsko angielski:

    www.google.com/hostednews/ukpress/article/ALeqM5iowBhF_VGhGqzyvyCITvxmPYY0EQ?docId=N0211481298904191849A
    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • szprota 01.03.11, 13:10
    andrzej585858 napisał:

    > Piękny przykład absurdu - nie wolno wychowywać dzieci zgodnie z własnymi przeko
    > naniami religijnymi. Przykład zwalczania tolerancji właśnie w imię tolerancji:
    >
    > wiadomosci.onet.pl/swiat/brytyjski-sad-orientacja-wazniejsza-od-religii,1,4196858,wiadomosc.html

    Raczej: piękny przykład na to, że jednak nie pozwala się, by przesądy miały pierwszeństwo.
    --
    Na refleksję zasługują wszak święci, staniki i nasienie... © Onion68
  • doratos 01.03.11, 13:27
    A co z dziećmi,które ta para mogłaby przygarnąć i wychować?Czy brytyjski sąd uważa,że od rodziców wierzących lepiej jest wogóle nie mieć rodziców?
    To jest otwarta droga do odbierania dzieci rodzicom,bo może w przyszłości nie będą zadowoleni jeśli ich dziecko okaże się homoseksualistą?
    To jakaś paranoja!!
  • slotna 01.03.11, 13:42
    > A co z dziećmi,które ta para mogłaby przygarnąć i wychować?Czy brytyjski sąd uw
    > aża,że od rodziców wierzących lepiej jest wogóle nie mieć rodziców?

    Ta para nie miala zamiaru przygarniac, wychowywac i zostawac rodzicami - chodzi o "short-term carers", dzieci, ktorymi by sie zajmowali, maja rodzicow.

    > To jest otwarta droga do odbierania dzieci rodzicom,bo może w przyszłości nie b
    > ędą zadowoleni jeśli ich dziecko okaże się homoseksualistą?

    Zupelnie nie o to chodzi, kogo by to interesowalo w ogole, czy byliby zadowoleni, czy nie? Chodzi o to, zeby nie ryli dzieciakom (cudzym!) beretow.

    > To jakaś paranoja!!

    No owszem, wierzyc w takie dyrdymaly w Europie w XXI wieku i wyciagac z nich morale, to rzeczywiscie paranoja.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • lacitadelle 02.03.11, 17:07
    doratos napisała:

    > A co z dziećmi,które ta para mogłaby przygarnąć i wychować?

    Jak rozumiem ten sam argument zastosowałabyś do pary jednopłciowej pragnącej zaadoptować dziecko?
  • doratos 04.03.11, 16:35
    Jak najbardziej,ja osobiście nie mam nic przeciwko adopcji dzieci przez pary homoseksualne,czy to ma jakiś wpływ na rodzicielstwo?Według mnie nie!
    Gdy jakaś para chce adoptować dziecko musi wypełnić tyle formalności,przejść szkolenie,że podczas tej całej procedury urzędnicy mają dość czasu i możliwości,żeby stwierdzić czy nadają się na rodziców!
    A akurat ich religia czy seksualność nie powinny być brane pod uwagę!Może to marzenie ściętej głowy,ale chciałabym żeby tak było!
    Pomarzyć można,a kto wie może i u nas kiedyś tak będzie??:)
  • slotna 01.03.11, 13:25
    > Piękny przykład absurdu - nie wolno wychowywać dzieci zgodnie z własnymi przeko
    > naniami religijnymi. Przykład zwalczania tolerancji właśnie w imię tolerancji:

    Rodzina zastepcza ma byc dobra dla dzieci. Uczenie ich, ze homoseksualizm jest "against God's laws and morals" to nie jest dzialanie dla dobra dzieci. Proste i nie widze absolutnie zadnego absurdu.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 03.03.11, 14:19
    > Rodzina zastepcza ma byc dobra dla dzieci. Uczenie ich, ze homoseksualizm jest
    > "against God's laws and morals" to nie jest dzialanie dla dobra dzieci. Proste


    taaa?

    A kto ci dał takie prawo moralne twierdzenia, że Twoja racja jest wyższa nad wszelkie inne?

    Mamy wszystkich wychowywać od sztancy? Jeśli tak, to dlaczego wg Twojego wzorca, a nie wzorca Andrzeja?

    Rozumiem, ze muzułmańska rodzina też nie otrzyma takiego prawa? Bo też będą ucyzć, że homoseksualizm jest sprzeczny z islamem?

    Katolicyzm i muzułmanizm stoją w sprzeczności z aprobatą dla homoseksualizmu, przynajmnniej w założeniach i wytycznych. Opisane zdarzenie jest jawną dyskryminacją wyznaniową.

    Cały czas powtarzam - jeśli kttoś aprobuje gejów, gejowskie związki, gejowskie adopcje - ma do tego pelne prawo. Jeśli ten ktoś próbuje odgórnie narzucić tę aprobatę WSZYSTKIM jako obowoązujący model - staje się dokładnie takim samym totalitarystą, jak ten, który dziś rzuca w geja kamieniami.
  • slotna 03.03.11, 20:28
    > A kto ci dał takie prawo moralne twierdzenia, że Twoja racja jest wyższa nad ws
    > zelkie inne?

    To nie jest "moja racja", tylko racja WHO, American Psychological Association, American Psychiatric Association itd. Mnie wystarczy.

    > Mamy wszystkich wychowywać od sztancy? Jeśli tak, to dlaczego wg Twojego wzorca
    > , a nie wzorca Andrzeja?

    A dlaczego nie wg wzorca sekty Moona? A dlaczego nie wg wzorca Amiszow? A dlaczego nie wg wzorca Swiadkow Jehowy - rozumiem, ze ich dzieciom krwi bys nie przetoczyl, co?

    > Rozumiem, ze muzułmańska rodzina też nie otrzyma takiego prawa? Bo też będą ucy
    > zć, że homoseksualizm jest sprzeczny z islamem?

    Byc moze w UK nie otrzyma, nie wiem - mam nadzieje, ze nie, bo to nie bylaby jedyna niezdrowa rzecz, ktorej by uczyli.

    > Katolicyzm i muzułmanizm stoją w sprzeczności z aprobatą dla homoseksualizmu, p
    > rzynajmnniej w założeniach i wytycznych. Opisane zdarzenie jest jawną dyskrymin
    > acją wyznaniową.

    W tym samym stopniu, co niezgoda na stworzenie rodziny zastepczej przez alkoholikow, jest dyskryminacja osob z choroba alkoholowa, niezgoda na stworzenie rodziny zastepczej przez osoby zyjace ponizej minimum socjalnego, jest dyskryminacja ubogich etc...

    > Cały czas powtarzam - jeśli kttoś aprobuje gejów, gejowskie związki, gejowskie
    > adopcje - ma do tego pelne prawo. Jeśli ten ktoś próbuje odgórnie narzucić tę a
    > probatę WSZYSTKIM jako obowoązujący model - staje się dokładnie takim samym tot
    > alitarystą, jak ten, który dziś rzuca w geja kamieniami.

    Aha, calkiem jak ten, ktory probuje narzucic wszystkim aprobate dla kobiet glosujacych, pracujacych, ubierajacych sie jak chca, zajmujacych wysokie stanowiska; jak ten, ktory probuje narzucic wszystkim aprobate dla czarnoskorych glosujacych, korzystajacych z miejsc publicznych razem z bialymi etc. Sto procent racji, panie doktorze, totalitarne swinie.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • bat_oczir 04.03.11, 16:17
    > W tym samym stopniu, co niezgoda na stworzenie rodziny zastepczej przez alkohol
    > ikow, jest dyskryminacja osob z choroba alkoholowa,

    wybacz to co napiszę - ale zrównywanie alkoholizmu z religią jest tak [u]bezczelnym chamstwem i deblilizmem[/u], że uważam dalszą dyskusję za kompletnie bezcelową.
  • szprota 04.03.11, 19:19
    bat_oczir napisał:

    > > W tym samym stopniu, co niezgoda na stworzenie rodziny zastepczej przez a
    > lkoholikow, jest dyskryminacja osob z choroba alkoholowa,
    >
    > wybacz to co napiszę - ale zrównywanie alkoholizmu z religią jest tak [u]bezczelnym chamstwem i deblilizmem[/u], że uważam dalszą dyskusję za kompletnie bezcelową.

    U! A co w tym tak chamskiego i bezczelnego?
    Tzn. jestem w stanie sobie wyobrazić trzeźwiejącego alkoholika - ateistę dotkniętego zrównaniem jego choroby z systemem wierzeń w takie nieprawdopodobieństwa jak niepokalane poczęcie czy wniebowstąpienie, ale bez przesady...
    --
    www.bigpharma.pl
  • bat_oczir 04.03.11, 19:32
    > U! A co w tym tak chamskiego i bezczelnego?

    bez komentarza.

    Nie interesuje mnie rozmowa z ludźmi na takim poziomie moralnym.

  • szprota 04.03.11, 19:37
    bat_oczir napisał:

    > > U! A co w tym tak chamskiego i bezczelnego?
    >
    > bez komentarza.
    >
    > Nie interesuje mnie rozmowa z ludźmi na takim poziomie moralnym.
    >
    Ach, zabrakło argumentów, więc się wywyższamy. Ojej. Jakie to słabe.


    --
    www.bigpharma.pl
  • bat_oczir 04.03.11, 20:26
    obrzydliwie seksistowsko i krótko odpowiem - ogarnij się emocjonalnie, laska, bo w piaskownicy nie jesteś.


    Na mnie takie teksty o "braku argumentów" w odpowiedzi na świadczące o krańcowym ograniczeniu/krańcowym cynizmie/krańcowej głupocie zrównywanie czyjejś wiary z chorobą - zwyczajnie nie działa.
  • szprota 04.03.11, 20:35
    bat_oczir napisał:

    > obrzydliwie seksistowsko i krótko odpowiem - ogarnij się emocjonalnie, laska,
    > bo w piaskownicy nie jesteś.
    >
    >
    > Na mnie takie teksty o "braku argumentów" w odpowiedzi na świadczące o krańcowy
    > m ograniczeniu/krańcowym cynizmie/krańcowej głupocie zrównywanie czyjejś wiary
    > z chorobą - zwyczajnie nie działa.

    Whoa, póki co to nie ja uderzam w emo. Grzecznie spytałam, co jest tak bezczelnego w zrównaniu choroby z religią, a Ty, zamiast mi to wyjaśnić, zaczynasz krzyczeć o jakimś poziomie moralnym. No niestety, ja tu widzę brak argumentów. No zdarza się, bywa, nie przejmuj się tak.

    --
    Na refleksję zasługują wszak święci, staniki i nasienie... © Onion68
  • bat_oczir 04.03.11, 20:52
    jak jest różnica....no cóż...na szczęście, podkreślam na szczęście - JESZCZE nie jesteś typowym przedstawicielem społeczeństwa XXI wieku.
    Smutną wiadomością jest fakt, że stopniowo takich popieprzonych emocjonalnie osób, dla których jedyną wartością, za którą warto umierać jest uśmiech geja i afrykańskiego/arabskiego emigranta - przybywa.

    Smutną dla mnie, dobrą dla Ciebie.
  • bat_oczir 04.03.11, 20:55
    żeby wszystko było jasne - jestem ateistą.

    Ale ze wstydu bym się spalił, gdybym zachował się jak ostatnia swołocz o i ośmielił się kpić z wiary w Boga ludzi, którzy starają się żyć zgodnie ze swoją wiarą. Bo tacy kpiarze to zwykły motłoch. Porównywalny do motłochu talibskiego, tylko z odwróconym wektorem.

    Adios i EOD.
  • szprota 04.03.11, 21:02
    Meh. Ateista, ale do religii z szacunkiem, bo trzeba być posłusznym. No bądź sobie, bądź, ja nie muszę.
    Człowiek grzecznie pyta, a krzyczy, że motłoch i rzucają ogólnikami. Chyba jednak wolę być motłochem i swołoczą.
    Czy Bat Oczir odchodzi ogólnie czy tylko z tej dyskusji? Bo przez chwilę było dość śmiesznie z tym jego zaperzeniem i byłoby szkoda.
    --
    www.bigpharma.pl
  • bat_oczir 04.03.11, 21:39
    chyba raczej ogólnie.

    Robi się niemal tak duszno jak na zlocie Radia Maryja.

    Ten sam fanatyzm, ślepota i głupota - tylko z innym wektorem.
  • szprota 04.03.11, 21:57
    bat_oczir napisał:

    > chyba raczej ogólnie.
    >
    > Robi się niemal tak duszno jak na zlocie Radia Maryja.
    >
    > Ten sam fanatyzm, ślepota i głupota - tylko z innym wektorem.

    Dolicz jeszcze siebie, zaperzonego, konserwatywnego i coraz bardziej nerwowego chłopysia, co nie umie wyjaśnić w dwóch prostych słowach, co jest złego w zrównaniu choroby z religią. Za to pięknie umie szafować słowami, które mogłabym uznać za obraźliwe. I Ty masz czelność wrzeszczeć o knajackości i poziomie rynsztoka?
    Dobranoc, nie zapomnij zgasić światła.
    --
    www.bigpharma.pl
  • slotna 04.03.11, 22:27
    > Dolicz jeszcze siebie, zaperzonego, konserwatywnego i coraz bardziej nerwowego
    > chłopysia, co nie umie wyjaśnić w dwóch prostych słowach, co jest złego w zrówn
    > aniu choroby z religią.

    Tak po prawdzie, to ja nie zrownalam choroby (zaburzenia dzialania organizmu) i religii (systemu wierzen), bo to troche jakby inne bajki - tylko podalam jako przyklad, w nadziei, ze bat_oczir zrozumie o co kaman. Nie zrownalam tez religii z ubostwem (jak kto byl w Watykanie, to wie dlaczego ;)).

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • vauban 04.03.11, 23:15