15.09.11, 23:34
Macie jakieś koncepcje, na kogo głosować?

Ja jestem prawie zdecydowana - na dzień dzisiejszy, na Wandę Nowicką. Nie to, żeby mi było z nią całkiem po drodze, ale panom w parlamencie udało się mnie totalnie wkurzyć wiadomym głosowaniem. Potrzebna przeciwwaga. Wiem, że szanse ma praktycznie żadne - no to w najgorszym wypadku będzie to wyrafinowany sposób oddania głosu nieważnego. A jak przez mnie wejdzie zamiast niej Palikot* (jest jedynką na liście, ona ma dwójkę), trudno, niech już będzie moja strata.

A PO niech się wypcha. Trzeba było bajzlu w oświacie i nauce nie robić.

* Może krzywdzę człowieka, ale jakoś mi wygląda na Korwina-Mikke w nowej szacie graficznej.
Edytor zaawansowany
  • slotna 16.09.11, 00:22
    Moim zdaniem Palikot nie jest nawet w cwierci tak rabniety jak Korwin-Mikke. Moze krzywdze czlowieka ;) ale JKM jest dla mnie przykladem odpalu totalnego, na calej linii.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • mary_ann 16.09.11, 08:17
    slotna napisała:

    > Moim zdaniem Palikot nie jest nawet w cwierci tak rabniety jak Korwin-Mikke. Mo
    > ze krzywdze czlowieka ;) ale JKM jest dla mnie przykladem odpalu totalnego, na
    > calej linii.
    >
    Zgadzam się całkowicie. Palikot to koniunkturalista, JKM - groźny świr. I do tego z wiekiem mu się pogarsza.

    Nie wiem, na kogo głosować. Od bardzo już dawna głosuję niestety nie tyle "na", co "przeciw".

  • paszczakowna1 16.09.11, 10:02
    Nie twierdzę, że Palikot jest równie stuknięty jak K-M, ale obaj mają zapędy w kierunku przywódców sekt - bawią się w politykę po to, by otaczał ich tłum dzieciaków z otwartymi gębami (choć w przypadku K-M tłum szczęśliwie rzednie coraz bardziej). A poza tym miałam nieprzyjemność widzieć fragmenty 'debaty' panów (nie pytajcie) i nadzwyczaj dobrze się ze sobą czuli.
  • slotna 16.09.11, 12:37
    > Macie jakieś koncepcje, na kogo głosować?

    Kalisz vs. Nowicka.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • verdana 16.09.11, 12:41
    Chciałam na Kalisza. Problem w tym, ze nie da się głosować na Kalisza i nie głosować na SLD... W dodatku przerazily mnie prognozy, ze PiS moze wygrać, a jedynym ratunkiem jest PO, ktorego nei znoszę, ale przynajmniej się nie boję.
    Wiec kolejny raz zagłosuję przeciw, a nie za.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • jottka 16.09.11, 13:25
    verdana napisała:

    > Chciałam na Kalisza. Problem w tym, ze nie da się głosować na Kalisza i nie głosować na SLD...

    hehe, skąd ja znam ten problem:( ale zdaje mi się, verdana, że mówisz sld, a myślisz napieralski?:)
  • verdana 16.09.11, 15:11
    "Myślimy Lenin, mowimy partia, mówimy partia, myślimy Lenin." No tak...
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • kkokos 22.09.11, 21:29
    verdana napisała:

    > "Myślimy Lenin, mowimy partia, mówimy partia, myślimy Lenin." No tak...

    ha! ale jeśli napieralski przerżnie osobiście u siebie (a jakieś sondaże parę dni temu tak wróżyły), a kalisz będzie miał dobry wynik w warszawie, lenin może spaść z piedestału
  • slotna 22.09.11, 21:47
    > ha! ale jeśli napieralski przerżnie osobiście u siebie (a jakieś sondaże parę d
    > ni temu tak wróżyły), a kalisz będzie miał dobry wynik w warszawie, lenin może
    > spaść z piedestału

    Nie kus, silo nieczysta! ;)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • verdana 24.09.11, 13:43
    Taa, a kto nastapił po Leninie?:)
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • slotna 24.09.11, 22:57
    Porownujesz Kalisza do Stalina?! Jestes jak Marcin Meller!!11111oneone

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • paszczakowna1 16.09.11, 15:45
    Akurat w W-wie można sobie pozwolic, IMO, na luksus nie głosowania na PO. Jeśli PIS wygra, to i tak nie posłami z W-wy (sądzę, że zbyt dobrze pamiętamy rządy Lecha Kaczyńskiego i później Atrakcyjnego Kazimierza).
  • iwoniaw 16.09.11, 16:55
    No nie wiem, lista warszawska jest nadal listą "zagraniczną", wyborcy z Chicago pewnie nie tylko prezesowi pomogą się na stołek wspiąć.
    Z tym Kaliszem to święta prawda; w zasadzie widząc dowolne nazwisko i wiedząc/przypuszczając, że kandydat(ka) rokuje, człowiek by i zagłosował, ale jak obok logo SLD, to zaraz zaświeca się lampka "no tak, ale to będzie potem odbierane jako zielone światło dla Grzegorza i grzegorzopodobnych" - i klops.

    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • paszczakowna1 16.09.11, 17:32
    > No nie wiem, lista warszawska jest nadal listą "zagraniczną", wyborcy z Chicago
    > pewnie nie tylko prezesowi pomogą się na stołek wspiąć.

    Statystycznie, wyborcy z Chicago niewiele mogą. W 2007 w całych USA wydano tylko 28 tys kart (a w 2005 roku tylko 5500, wiec pewnie znaczna czesc glosujacych to swieza emigracja), co wobec calego obwodu warszawskiego (bodaj 62 tys na jeden mandat, czyli razy 19) jest malo istotne.
  • retro-story 21.09.11, 11:24
    Z tym ze teraz mozna glosowac korespondencyjnie. W USA - gdzie punkty wyborcze sa czasem na drugim koncu stanu - to duzy plus.
    --
    Retro-Story
    retro-story.blogspot.com/
  • aganoreg 21.09.11, 14:11
    retro-story napisała:

    > Z tym ze teraz mozna glosowac korespondencyjnie. W USA - gdzie punkty wyborcze
    > sa czasem na drugim koncu stanu - to duzy plus.

    Owszem, mozna. Tylko ze wraz z karta do glosowania odsylasz podpisane oswiadczenie o samodzielnym zaglosowaniu. Jak dla mnie, zlamanie zasady tajnosci.
  • slotna 21.09.11, 15:50
    Ale karta do glosowania ma byc w zaklejonej kopercie :)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • slotna 30.09.11, 10:33
    Wlasnie dostalam zestaw, jest koperta na karty i koperta do wyslania razem z koperta na karty i tym oswiadczeniem.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • aganoreg 04.10.11, 12:04
    slotna napisała:

    > Wlasnie dostalam zestaw, jest koperta na karty i koperta do wyslania razem z ko
    > perta na karty i tym oswiadczeniem.
    >
    Tak, wiem, mam paranoje, ale mnie ta forma nie lezy. Co z tego, ze odrebna koperta?
  • slotna 20.09.11, 15:19
    Postanowilam, ze z finalna decyzja poczekam do ostatnich sondazy.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • mamalgosia 20.09.11, 15:00
    u nas chyba najsłynniejsza "jedynka" w Polsce - Kluzik-Rostkowska:)
    --
    Może nas przygarniesz...
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • paszczakowna1 21.09.11, 11:21
    Mamalgosia, te misie (a już szczególnie koty, a już zwłaszcza kot jesienny) są rewelacyjne!
  • mamalgosia 21.09.11, 12:05
    dziękuję:)
    Jakbyś znała kogoś, kto chciałby sobie zamówić, to daj znać szybciutko, bo od tego miesiąca jestem bezrobotna...
    --
    Może nas przygarniesz...
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • klymenystra 21.09.11, 18:59
    Nazwy herbów się nie odmieniają, za to nazwiska tak: Korwin-Mikkego.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • mary_ann 22.09.11, 12:57
    Masz rację.
  • kkokos 22.09.11, 21:20
    oczywiście pod warunkiem że nie należysz do szkoły warszawskiej albo krakowskiej, albo otwockiej, albo falenickiej, która mówi, iż nosiciel nazwiska ma prawo decydować o jego odmianie - a korwin-mikke akurat nie chce być odmieniany wcale :)
  • jota-40 23.09.11, 00:01
    Nie odbijam od Was jakoś szczególnie. Z tych ludzi, których w W-wie mam do dyspozycji, najchętniej głosowałabym na Kalisza. Niestety, nie będę głosowała na SLD - przynajmniej nie na to SLD, z Napieralskim i Czarzastym kryjącym się gdzieś, za krzaczkiem. Nie - na SLD także dlatego, że wyobrażam sobie z dużą łatwością koalicję PIS - SLD (pamiętamy przecież, że Oleksy to tylko taki lewicowy polityk średniego pokolenia, a nie żaden post-komuch, prawda? Gierek też był całkiem poczciwym facetem).
    Poza PO widzę jedynie Palikota, który daje gwarancję, że z PIS-em się nie połączy koalicyjnie. Kiedyś miałam do Palikota stosunek dużo bardziej entuzjastyczny: uważam, że jest niewątpliwie facetem wybitnie inteligentnym i dosyć tez odważnym. Psuje sobie ten image swoimi kabotyńskimi akcjami. Poza tym boję się, że to może być głos stracony.
    Pozostaje jak zwykle PO - nie ma w tym nic oryginalnego, wiem. Głos przeciw, a nie głos za. Już od bardzo dawna nie było wyborów, w których mogłabym głosować za i to jest smutne. Jednak alternatywa (PIS) jest zupełnie nie do przyjęcia.

    --
    "Są w świecie dziś rachunki krzywd",
    lecz gdy tłum będzie gonił kogoś
    w strzępach munduru ślepą drogą,
    to póki co uchylę drzwi.
  • verdana 24.09.11, 13:44
    Jak myśle o reformach szkolnictwa wyższego i ze zagłosuję na partię, ktora te reformy wprowadza, to mam ochote poszukać sznurka:(
    Ale chyba nic innego nie pozostaje.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • mary_ann 24.09.11, 14:33
    verdana napisała:

    > Jak myśle o reformach szkolnictwa wyższego i ze zagłosuję na partię, ktora te r
    > eformy wprowadza, to mam ochote poszukać sznurka:(

    Ech, jestem na tym samym etapie...

    > Ale chyba nic innego nie pozostaje.

    A tu mnie piekielna złość ogarnia, bo takie myślenie jest dokładnie po myśli PO (Ha! i tak na nas zagłosujecie, nie macie wyboru!). A ja ciągle mam nadzieję, że jeszcze ktoś mądrzejszy ode mnie zdąży dostrzec jakieś cudowne rozwiązanie. Myślcie, myślcie:-)


  • slotna 24.09.11, 18:18
    Snily mi sie te wybory dzisiaj, moglam zaznaczyc kilka opcji i... musialam je na glos dyktowac urzedniczce, ktora odhaczala je na komputerze. Pomylilam sie w ktoryms momencie, bo trzeba bylo dyktowac numerami list i kandydatow, i zaglosowalam na Solidarnosc.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • mamalgosia 24.09.11, 19:27
    A myślicie, że reforma szkolnictwa niższego ma ręce i nogi?:(
    --
    Może nas przygarniesz...
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • paszczakowna1 24.09.11, 21:51

    > Jak myśle o reformach szkolnictwa wyższego i ze zagłosuję na partię, ktora te r
    > eformy wprowadza, to mam ochote poszukać sznurka:(

    No właśnie. Ja też. A ja jestem przedstawicielką tych rzekomo hołubionych przez Kudrycką nauk przyrodniczo-ścisłych. Za same kierunki zamawiane (katastrofa na każdym poziomie, od samej koncepcji po każdy szczegół wykonania) babę należy wywalić. A kompletnie chory system przyznawania grantów? (Nie mówię, że stary był idealny, ale teraz to totalna porażka.) A to tylko sam wierzchołek góry lodowej...

    Mamalgosiu, nikt nie twierdzi, że w MEN jest lepiej. (Mam dziecko z 2006 i siostrzeńca w 1-szej gimnazjum, więc wiem.) Tylko że szaleństwo w MEN bardziej się rzuca w oczy, o tym, co się dzieje w szkolnictwie wyższym i nauce wie mniej osób.

    I dlatego ja na PO NIE zagłosuję. Mam dość. Z tym że ja ewentualną wygraną PIS traktuję jako perspektywę irytującą, ale żaden Armagedon. Przynajmniej w szkolnictwie i nauce bajzlu nie robili.
  • verdana 25.09.11, 13:18
    No, nie wiem. Niby nie robili, ale z kolei w moim instytucie i na uczelini bardzo serio podeszli do oswiadczń lustracyjnyc. Kilka osób, w tym moja przyjaciółka, która w 1989 miała ok. 20 lat powiedziała, ze poniżej ich godnosci jest skladac oświadczenia, ze się nie donosilo. I już szykowano zwolnienia... Nie za donosy, bo to byloby OK, ale za to, ze ludzie nie godzili się być traktowani jak podejrzani.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • slotna 24.09.11, 22:56
    Imo teraz niby musicie glosowac na PO z braku wyboru, dlatego, ze poprzednim razem tez glosowaliscie na PO rzekomo z braku wyboru.

    Ja sie ciagle waham. Jesli Palikot osiadzie na mieliznie, bede zalowac, ze zmarnowalam glos. Jesli mu sie uda, a ja zaglosuje na SLD, bede zalowac, ze bylam jedna z osob, ktore im pokazuja, ze spoko jest, wystarczy lewica w nazwie. Eeeech.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • paszczakowna1 24.09.11, 23:06
    Ten "Korwin" to herb jest? Porażka. No chyba, że po przodkach dwuczłonowe nazwisko odziedziczył (choć większość się pozbywała), to jeszcze ujdzie.
  • andrzej585858 25.09.11, 17:46
    Za stworzenie takiego monstrum jakim jest Palikot odpowiada Tusk wraz z obecnym prezydentem i moge miec tylko nadzieję że odpokutuja za to.
    Natomiast głosowanie na Kalisza jest poniżej wszelkich standardów - w walce o jedynkę na liście posunął się do stworzenia niezywkle tendencyjnego i nierzetelnego raportu.
    Szkoda że nie byl tak pryncypialny jeżeli chodzi o komisję hazardową a jako prawnik powinien doskonale wiedzieć że tam wyjątkowo zgrabnie zamieciono sprawę pod dywan.
    No i pozostaje nadal nierozwiązana sprawa morderstwa Olewnika - a byl wtedy ministrem sprawiedliwości.

    Niestety nie chcę - gdyz wiem że specjalnie nic dobrego to nie przyniesie - ale trzeba głosowac na PIS.
  • andrzej585858 25.09.11, 18:01
    Jeszcze jedna kwestia. Naprawdę nie chcialem tego tematu poruszać - gdyz podchodzę do kwestii niezwykle emocjonalnie ale po tym jak przeczytałem powyższą informację:

    wiadomosci.onet.pl/kraj/tusk-do-niepelnosprawnych-bedziemy-usuwac-bariery,1,4861105,wiadomosc.html
    normalnie krew mnie zalała. Premier myśli że tym co najbardziej intersuje niepełnosprawnych jest możliwość parkowania? Takiego steku bzdur i kompletnie oderwanych od rzeczywistości frazesów dawno nie czytałem.
    Tp pan premier nie wie co się dzieje w PRON-ie? nie wie jak marnowane są pieniądze? ile było już protestów pod kancelarią ludzi opiekujących się osobami niepełnosprawnymi? czy nie wie ile wynosi zasiłek pielęgnacyjny?
    Poza tym czy nie wie że dla osoby niepełnosprawnej najlepszą rehabilitacja jest praca i mozliwośc kontaktu z ludżmi? Czy nie wie ile miejsc pracy dla niepełnosprawnych zostało zlikwidowanych? Ze praktycznie inwalidzi wracają z powrotem do getta? I nie mam na myśli osob o lekkim stopniu inwalidztwa - bo one rzeczywiście są w stanie sobie poradzić, ale osoby o schorzeniach psychicznych i o znacznym stopniu inwalidztwa.

    Zachwyty nad tworzeniem miejsc do parkowania, zachwyty nad likwidowaniem barier architektonicznych - to owszem wszystko jest potrzebna ale to tylko namiastka. Tak naprawdę inwalidzi spychani są kompletnie na margines.
    Tak źe jak jest teraz nigdy nie było - i mówię to z pelną świadomościa i odpowiedzialnością.

    Nie wolno glosować na tego typu partie, dla ktorych najbardziej istotne sa kosmetyczne zmiany.
  • slotna 25.09.11, 18:03
    Moze idz z ta krucjata na jakies forum, gdzie ludzie deklaruja, ze _chca_ glosowac na PO? Ile jeszcze lat minie, zanim zauwazysz, ze tutaj nikt ich nie kocha?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • mary_ann 25.09.11, 19:05
  • slotna 25.09.11, 18:04
    "monstrum jakim jest Palikot"

    Merytoryczne, rzeczowe, eleganckie i chrzescijanskie w jednym. Gratulki.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • paszczakowna1 26.09.11, 12:08
    > Za stworzenie takiego monstrum jakim jest Palikot odpowiada Tusk wraz z obecnym
    > prezydentem i moge miec tylko nadzieję że odpokutuja za to.

    1. Dlaczego Palikot jest 'monstrum'?

    2. Dlaczego odpowiada za to Komorowski? (Bo Tusk, rozumiem, jako szef PO odpowiada za poczynania byłego posła PO, ale czemu Komorowski?)

    3. Jak się ma akapit 3 do 2? (Tj., jaki pryncypialny jest Kalisz?)
  • dakota77 27.09.11, 06:58
    paszczakowna1 napisała:

    > Ten "Korwin" to herb jest? Porażka. No chyba, że po przodkach dwuczłonowe nazwi
    > sko odziedziczył (choć większość się pozbywała), to jeszcze ujdzie.

    Wyznam, ze nie rozumiem. Na czym polega ta "porazka"? I czym Korwin sobie tu zasluzyl na cudzyslow? Porzadny herb. I przeciez nie dodal sobie tego czlonu nazwiska sam, owszem, odziedziczyl go po przodkach, inaczej nie moglby go nosic.




    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • mary_ann 27.09.11, 08:37
    Wyznam, ze nie rozumiem. Na czym polega ta "porazka"? I czym Korwin sobie tu za
    > sluzyl na cudzyslow? Porzadny herb. I przeciez nie dodal sobie tego czlonu nazw
    > iska sam, owszem, odziedziczyl go po przodkach, inaczej nie moglby go nosic.
    >
    No, właśnie, jak to jest z tymi herbami w Polszcze? Nie żebym akurat Mikkego się czepiała, ale taka jedna celebrytka dwojga nazwisk, BTW z Korwin w składzie, jak chodziła do mojej podstawówki to się nazywała dużo pospoliciej:-))))) Za mąż nie wyszła, rodzice też nie arystokratycznych nazwisk...
  • paszczakowna1 29.09.11, 12:01
    > Wyznam, ze nie rozumiem. Na czym polega ta "porazka"?

    Herb przed nazwiskiem wydaje mi się pretensjonalny do bólu. Jeśli faktycznie po przodkach odziedziczył dwuczłonowe nazwisko, to trudno, dopust boży. Jeśli sam dodał - rzeczona porażka.

    A cudzysłów to chyba normalna konwencja przyjęta w polskiej typografii, jak chce się fragment wypowiedzi wyróżnić.
  • dakota77 29.09.11, 14:12
    Korwin-Mikke moglby ( a nawet powinien) wstydzic sie z powodu wiekszosci wygadywnych przez siebie niedorzecznosci, ale nie rozumiem, czemu mialby sie wstydzic z powodu arystokratycznego pochodzenia i takiegoz nazwiska, tylko dlatego, ze komus wydaje sie ono pretensjonalne.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • verdana 29.09.11, 15:29
    Co innego wstydzić się arystokratycznego pochodzenia- głupota, a co innego podkreślać arystokratyczne (raczej jednak szlacheckie) pochodzenie, dodając herb do nazwiska.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • dakota77 29.09.11, 19:24
    No ale on niczego sobie nie dodal, jego ojciec tez nosil nazwisko z herbem, wiec cala ta dyskusja nie ma sensu.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • paszczakowna1 30.09.11, 13:15
    >(raczej jednak szlacheckie) pochodzenie

    Też mi się zdaje, że Korwin (jak i inne odmiany Ślepowrona) to nie był herb "arystokracji". Ale może czegoś nie wiem.

    I nic nie poradzę, ten "Korwin" kojarzy mi się usilnie z kuzynką męża (prawda, że z Kanady), która zamówiła sobie zastawę z herbem rodzinnym (nota bene też Ślepowronem). Rodzina, żeby było jasne, chłopów-robotników i drobnych rzemieślników.

    Ale cóż, skoro takie nazwisko dostał po przodkach, to (jak pisałam) trudno, nie można wymagać, by sobie zmieniał.
  • ding_yun 02.10.11, 14:17
    A propos ja się kiedyś wdałam się w dyskusję na temat zasadności używania tytułu "książę" przed nazwiskiem (chodziło o Jana Lubomirskiego) Oczywiście nie mówię, ze pochodzenia takiego trzeba się wstydzić, ale używanie tytułu wydaje mi się, hm, pretensjonalne w dzisiejszych czasach. Usłyszałam, że nie jestem księżniczką i nie mam zamku i tylko dlatego się czepiam ;P
  • verdana 02.10.11, 22:24
    Tytuły zostały zniesione konstytucyjnie w 1921 i o ile pamiętam, nadal ich nie przywrócono:)
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • dakota77 03.10.11, 10:08
    Po drodze byla konstytucja z 1935 r., ktora zezwalala na ich uzywanie, a obecna o nich w ogole nie wspomina, wiec skoro nie sa zakazane, sa dozwolone.


    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • ding_yun 03.10.11, 12:35
    Są dozwolone na pewno i ja nie zamierzam decydować o tym, czy ktos ma formalnie prawo do posługiwania się tytułem książęcym zwłaszcza, ze ta tematyka jest mi zupełnie obca. Po prostu zastanawiałam się, czy sama chciałabym się posługiwać na co dzień takim tytułem gdybym go miała i stwierdziłam, że nie bo brzmi to w moim uchu bardzo pretensjonalnie. Ku mojemu zdziwieniu byłam w tym twierdzeniu raczej odosobniona, tęsknota za tytułami arystokratycznymi jest jak widać silna w narodzie. Zastanawiam się, skąd to się bierze.
  • dakota77 03.10.11, 13:04
    Co kto lubi. Zdecydowanie masz prawo do opinii, ze to w twoich uszach brzmi pretensjonalnie. W moich nie brzmi, ale ja mam srednio egalitarne poglady.
    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • ding_yun 03.10.11, 19:37
    Wiesz co, mnie w sumie też niekoniecznie blisko do egalitarności. Ale jednak sztuczne podziały oparte wyłącznie na tym kto z jakiej rodziny po mieczu pochodzi wydają mi się po prostu nieuzasadnione i raczej anachroniczne. Dlatego nawet mając taki tytuł nie używałabym go raczej, choć oczywiście i nie ukrywalabym swojego pochodznia. Ani wstyd ani zaszczyt wielki po prostu.
  • dakota77 03.10.11, 20:17
    No pewnie. Tylko teraz pytanie brzmi: skad wiemy, jak w dokumentach, czy w sytuacjach biznesowych podpisuje sie i tytuluje rzeczony ksiaze? Wiemy w sumie tylko, ze media nie przegapia zadnej okazji do dopisania mu ksiecia przed nazwiskiem.


    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • ding_yun 03.10.11, 21:14
    A nie, to ja już rozpatruję hipotetyczną sytuację.
  • szprota 25.09.11, 19:32
    Wychodzi mi, że do Palikota lgną ludzie, którzy nie boją się jego kontrowersyjności, a trochę za wcześnie wyrokować, ilu z nich to koniunkturaliści. Więc jednak Palikot, SLD mnie ostatnio bardzo zawodzi.
    --
    http://mrw.blox.pl/resource/1169572094972.gif
  • slotna 25.09.11, 20:04
    > Wychodzi mi, że do Palikota lgną ludzie, którzy nie boją się jego kontrowersyjn
    > ości

    No bo czego tu sie bac? Mitycznych wyglupow typu swinski ryj? Przeciez, primo, one sa obliczone na rozglos, po wyborach nie bedzie potrzebowal sie wydurniac, secundo, nie szkodza. Moga najwyzej zenowac. Na dzialanie panstwa nie maja zadnego wplywu.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • jota-40 25.09.11, 21:09
    "I dlatego ja na PO NIE zagłosuję. Mam dość. Z tym że ja ewentualną wygraną PIS traktuję jako perspektywę irytującą, ale żaden Armagedon. Przynajmniej w szkolnictwie i nauce bajzlu nie robili. "

    Nie? A matury Giertycha? A jego pomysły mundurkowe? osobiście wydałam kupę kasy na idiotyczne zestawy mundurków dla dwóch chłopców - i tak dobrze, że nie poszalałam i kupiłam tylko jeden zestaw: byli tacy, co zamawiali po pięć koszulek, bluz, bo pranie, bo coś tam... Ile to trwało? Rok?
    A pomysły pana Ministra, żeby wprowadzić Dobraczyńskiego zamiast Gombrowicza, bo Gombro zły, niedobry gej, a Dobraczyński poczciwy patriota?
    Same idiotyzmy ;((.

    Poza tym - nabroili wszędzie i pod każdym względem (poza sukcesem śp. Gęsickiej, ale to se ne vrati, niestety), więc cóż, dla mnie to byłby owszem, dziki Armagedon.


    --
    "Są w świecie dziś rachunki krzywd",
    lecz gdy tłum będzie gonił kogoś
    w strzępach munduru ślepą drogą,
    to póki co uchylę drzwi.
  • paszczakowna1 26.09.11, 12:17
    W porównaniu z Hall Giertych bajzlu nie robił. Głównie dużo i głupio gadał. Mundurki to jednak drobiazg w porównaniu z a) kompletnie źle pomyślaną i jeszcze gorzej przeprowadzoną 'reformą' polegającą głównie na skróceniu edukacji w szkole podstawowej z siedmiu lat do sześciu, b) równie ciekawą reformą liceum wymagającą obecnie wyboru studiów od szesnastolatków (w przyszłości od piętnastolatków), c) chrzanieniem wszystkiego, co się da, w olimpiadach i konkursach przedmiotowych (sprawa pomniejsza, lecz irytująca), d) bałaganem w ministerstwie dotąd nie widzianym.

    Giertych to nie ten kaliber. A za obowiązkową matematykę na maturze ma u mnie plusa wyrównującego amnestię maturalną - nb, czy aby teraz nie jest tak samo? Co trzeba zrobić, by oblać maturę?
  • mary_ann 26.09.11, 14:14
    paszczakowna1 napisała:

    a) kompletnie źle pomyślaną i jeszcze g
    > orzej przeprowadzoną 'reformą' polegającą głównie na skróceniu edukacji w szkol
    > e podstawowej z siedmiu lat do sześciu,

    z ośmiu do sześciu!

    b) równie ciekawą reformą liceum wymaga
    > jącą obecnie wyboru studiów od szesnastolatków (w przyszłości od piętnastolatkó
    > w),

    Może to zależy od szkoły, ale moja piętnastolatka już w tym roku musi wybrać przedmioty, które w przyszłym roku (od I klasy liceum) będzie robiła w trybie rozszerzonym, a następnie jako rozszerzone zdawała na maturze, co z kolei, jak wiadomo, determinuje studia... Ona ma 15 lat!

    Ja nigdy nie wybaczę twórcom tego poronionego płodu gimnazjalno/licealnego . Sformatowanej nauki pod testy, migawkowej galopady przez epoki i utwory (na skutek genialnego układu 6+3+3, zamiast 8+4), zaburzenia płynności nauki języków na skutek wędrówek między szkołami, programowego ubezwłasnowolnienia nauczycieli. Z wszelkimi (opłakanymi) konsekwencjami, które obserwuję na wyższej uczelni. Jako zapewne i Ty, Paszczakówna, jeśli masz do czynienia z dydaktyką.

    I, cholercia, wszyscy wiedzą, że reforma do d..y, ale ten model to jakiś cholerny dogmat - nie do ruszenia.
  • paszczakowna1 26.09.11, 15:56
    > z ośmiu do sześciu!

    Nie chodzi mi o gimnazjum, Hall za gimnazjum nie odpowiada (faktycznie było to najgorsze nieszczęście, ale to było za rządów AWS). Chodzi mi o reformę "sześciolatki do szkół". Pomijam już cały towarzyszący jej bałagan (konia z rzędem temu rodzicowi, który się domyśli, czy jego dziecko z 2006 musi iść w przyszłym roku do szkoły, czy tylko może), ale w praktyce sprowadza się ona do odjęcia jednego roku z nauczania początkowego. Była zerówka i trzy klasy, teraz to, co kiedyś było w zerówce (litery drukowane, cyfry, dodawanie na liczmanach) jest w klasie pierwszej. A, no i jeszcze w wielu gminach w ramach reformy popakowali do szkół ('zerówki') pięciolatki. No bomba.

    > Z wszelkimi (opłakanymi) konsekwencjami, które obserwuję na wyższej uczelni. J
    > ako zapewne i Ty, Paszczakówna, jeśli masz do czynienia z dydaktyką.

    Ja najbardziej nie mogę odżałować matematyki. Po PRL odziedziczyliśmy naprawdę wysoki poziom matematyki i ustaloną markę na uczelniach światowych - wiadomo było, że Polak czy Rosjanin co jak co, ale przebieg funkcji zanalizuje i całkę też policzyć potrafi (nawet jeśli chemik czy biolog). I co? I gucio. Diabli wzięli.

    A wyższe uczelnie mają się 'dostosować', niedobra ta skostniała kadra akademicka, która narzeka, że termodynamiki czy mechaniki kwantowej nie nauczy się ludzi, którzy nie wynieśli ze szkoły pojęcia pochodnej...
  • mary_ann 26.09.11, 16:56
    > Nie chodzi mi o gimnazjum, Hall za gimnazjum nie odpowiada (faktycznie było to
    > najgorsze nieszczęście, ale to było za rządów AWS). Chodzi mi o reformę "sześci
    > olatki do szkół".

    Masz rację, odpisałam impulsywnie, bez zastanowienia, kajam się. Z tymi pięcio/sześciolatkami to też rozpacz.

    > A wyższe uczelnie mają się 'dostosować', niedobra ta skostniała kadra akademick
    > a, która narzeka, że termodynamiki czy mechaniki kwantowej nie nauczy się ludzi
    > , którzy nie wynieśli ze szkoły pojęcia pochodnej...

    No właśnie. Ale jeśli myślisz, że w humanistyce lepiej...:-(
  • jota-40 26.09.11, 17:57
    "W porównaniu z Hall Giertych bajzlu nie robił. Głównie dużo i głupio gadał. Mundurki to jednak drobiazg w porównaniu z a) kompletnie źle pomyślaną i jeszcze gorzej przeprowadzoną 'reformą' polegającą głównie na skróceniu edukacji w szkole podstawowej z siedmiu lat do sześciu, b) równie ciekawą reformą liceum wymagającą obecnie wyboru studiów od szesnastolatków (w przyszłości od piętnastolatków), c) chrzanieniem wszystkiego, co się da, w olimpiadach i konkursach przedmiotowych (sprawa pomniejsza, lecz irytująca), d) bałaganem w ministerstwie dotąd nie widzianym."

    Ale ja też tak dokładnie zrozumiałam to zdanie o skróceniu nauki i aż się żachnęłam, że to nie Hall, bo wszak inne ministry odpowiedzialne... Więc nie ma co się kajać, taki skrót myślowy wyszedł i tyle.
    Dobra, już rozumiem, w czym rzecz. I - nie mam najmniejszego zamiaru kruszyć kopii o panią Hall, a jeszcze mniej - o panią Kudrycką. Dzieje się dramat, mam po jednym dziecku na każdym poziomie szkolnym i wiem, oraz przeklinam autorów reformy gimnazjalnej. Co gorsza, jak ktoś tu wspomniał - wszyscy klną tak samo, ale nikt tego nie zmienia. Bo nie. No tak, wiemy, byłby totalny burdel logistyczny, i co z tego? Wrócilibyśmy do dobrego, sprawdzonego wzorca.

    A kwestia podręczników? I wydawców, którzy dostali złotonośne kury (słynne "nowe wersje", żeby - ach, strach, rany boskie! - dziecko ze dwa lata młodsze nie korzystało aby z tych samych podręczników!! jeszcze rodzice by oszczędzili i wydali mniej...).

    Z grantami dzieją się rzeczy koszmarne, badacze w zasadzie powinni dawno już zwiać w różnych kierunkach, byle nie tutaj, byle nie u nas...

    Dobrze, jednak nie o to chodzi. Środowiska prawicowe fundowały nam za każdym razem koszmarnych ministrów edukacji, nie zatem co liczyć na to, że przy swojej przysłowiowo krótkiej ławce PIS znajdzie nagle geniusza, który rzecz naprawi.
    Niestety, nie jest dobrze, wygląda na to, że albo wygra PIS, z niewielką przewagą - wtedy duża szansa na to, że Prezes nie dojdzie do ładu z koalicjantami, ergo - kolejny marazm, ewentualnie egzotyczny układ (nie wiem, z kim, skoro nie ma już w zasadzie Samoobrony i LPR-u), lub też zrezygnuje i będzie rosnącą w siłę opozycją. Z tego, co słyszałam, zależy mu bardziej na kolejnych wyborach prezydenckich...
    Albo równie słabo wygra PO. A wtedy grożą równie popaprane koalicje...


    "Są w świecie dziś rachunki krzywd",
    lecz gdy tłum będzie gonił kogoś
    w strzępach munduru ślepą drogą,
    to póki co uchylę drzwi.
  • szprota 25.09.11, 21:26
    ...no, ja to wiem, ty to wiesz, zakładam, że Wanda Nowicka to wie, to raczej potwierdza, że jest spora szansa na ludzi racjonalnych.
    --
    Szpro pochwala
  • osscylacja 26.09.11, 18:30
    Ja chyba po raz pierwszy zagłosuję na PO. Bardzo nie chciałabym, żeby ta panna tiumfowała (zob. jej sygnaturkę i blog świadczący, że podróże nie kazdego kształcą): forum.gazeta.pl/forum/w,16,129207717,129207717,w_calej_Polsce_sie_zaczelo_.html Nie chcę też polityki historycznej uprawianej pod dyktando pana Starucha (W ogóle chyba nie chcę żadnej polityki historycznej). Boję się też powrotu Jacka Sobali i jego brygady politycznej do pr. III PR.
  • ready4freddy 10.10.11, 17:32
    hmmm, chcialem przeczytac, ale mi powiedzialo, ze przeniesione na forum "osla lawka" i nie znalazlem
    --
    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza, korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
  • slotna 10.10.11, 17:38
    Po prostu wpisz w wyszukiwarke "hotally", bloga ma w sygnaturce.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • ready4freddy 10.10.11, 17:55
    yyyyy... to sie nazywalo kiedys "pokemon" :D
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • osscylacja 10.10.11, 20:25
    Niesamowita postać, co?
  • slotna 28.09.11, 17:12
    Ciekawi mnie jaki wynik osiagnie Grodzka.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • slotna 10.10.11, 16:44
    www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/poland/8817279/Transgender-woman-poised-for-seat-in-Polands-new-parliament.html :)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • paszczakowna1 10.10.11, 16:55
    "Dressed in a white shirt, a black skirt and ballerina flats, Ms Grodzka was overcome with emotion. "

    Błe... Każdego polityka tak strój opisują, czy też tylko takie cyrkowe dziwo?

    Ale przynajmniej poprawili już 'transvestite' (o 9:30 jeszcze było w podpisie pod zdjęciem) na 'transgender'.
  • slotna 10.10.11, 17:10
    > Ale przynajmniej poprawili już 'transvestite' (o 9:30 jeszcze było w podpisie p
    > od zdjęciem) na 'transgender'.

    Ale wciaz jest "born as a man" :)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • jota-40 10.10.11, 17:37
    Swoją drogą, żenuje mnie zbitka stylistyczna pt. "polityczna odpowiedzialność za Smoleńsk". Co to znaczy, według Ciebie, Andrzej? Samolot za stary, pilot niedoświadczony, brak nacisków ze strony polskiego rządu, aby wycięli wszystkie drzewa wokół lotniska, a może naciski prezydenta Kaczyńskiego, aby absolutnie i koniecznie dotrzeć tam, gdzie feta, pokazać się, jak należy i tym samym godnie otworzyć kampanię wyborczą?

    Muszę powiedzieć, że dosyć cieszy mnie fakt, iż 60 - 70% wyborców pokazało, że kwestia smoleńska to nie jest to, czym będziemy się zajmować przez najbliższe lata.
    ...że donosicielstwo jest dobre etc. - jak mniemam, pijesz do "zaprzepaszczonej" lustracji? Wypowiadałam się już na ten temat wielokrotnie i nie będę przynudzać. Powiem tylko tyle: że donosicielstwo jest be i nie popłaca uczą mama i tata, w domu. To każdy człowiek po prostu WIE, tak, jak wie, że nie wolno kraść i zabijać.
    I, skoro donosicielstwo jest złem - czym była według Ciebie lista Macierewicza? Bo według mnie właśnie obrzydliwym donosem, w wyniku którego ucierpiało wiele niewinnych osób.
    Rozliczenia lustracyjne nie przekonają nikogo, że donosicielstwo jest dobre albo złe, jeśli nie dostał tej wiedzy dzieckiem w kolebce - jeśli nikt nie nauczył, że nie skarży się na szkolnych kolegów...


    --
    "Są w świecie dziś rachunki krzywd",
    lecz gdy tłum będzie gonił kogoś
    w strzępach munduru ślepą drogą,
    to póki co uchylę drzwi.
  • paszczakowna1 30.09.11, 13:23
    Właśnie się dowiedziałam, że z PIS-u kandyduje mój znajomy. Skądinąd całkiem sympatyczny facet (i chyba niezły radny), ale jednak się nie kuszę (zresztą miejsce w ogonie listy). A poza tym listy PIS to obraz nędzy i rozpaczy. Poza nielicznymi wyjątkami:

    a) wdowy i sieroty smoleńskie,
    b) byłe kierownictwo CBA (plus agent Tomek),
    c) zupełnie nie wiadomo kto.

    Egzotyki Palikota oczywiście nie przebiją, ale jednak ta partia rozpaczliwie nie ma kadr.
  • osscylacja 30.09.11, 19:32
    A ja i liczne kileżeństwo zaznaliśmy wczoraj skutków reformy min. Kudryckiej. Że też nikt przeciwko temu bublowi nie protestował.
    U mnie w mieście to jest dopiero nędza na listach wyborczych i to wszystkich partii. Co robić, pytam.
  • kai_30 03.10.11, 09:50
    No, u mnie to samo. Jedna sensowna babka startuje z listy SLD, ale od poparcia dla partii Napieralskiego mnie odrzuca. Parę przyzwoitych osób jest w PO, ale znów - ech, cholera.

  • mary_ann 03.10.11, 14:04
    Parę dni do wyborów, a im głębiej zaglądam w listy, tym bardziej Prosiaczka nie ma w domu:-(

    Jeśli na liście danej partii jest kandydat, którego bez oporów bym poparła, na jego plecach wjedzie do Parlamentu ktoś, pod czyją kandydaturą za Boga się nie podpiszę.

    I tak jest w przypadku wszystkich partii, które w ogóle wchodzą w grę - nawet PO.
    Zagłosuję na tytana pracy, rozsądną jak się zdaje Kidawę-Błońską - a kuku! - wyskoczą mi w ostatecznym rozrachunku Hall, Kudrycka i Czuma. Ech.

    Z drugiej strony jestem z tych, co uważają, że głosować trzeba. By nie oddawać walkowerem pola państwu Kołaczkowskim, którzy z nadanego im przez demokrację czynnego prawa wyborczego prawie na pewno skwapliwie skorzystają (znacie? znacie! No to obejrzyjcie raz jeszcze, ku przestrodze:-):

    www.youtube.com/watch?v=nZpaXViyPYM
  • ready4freddy 04.10.11, 11:41
    latarnik.nq.pl/ - sprobowalem i mi wyszlo, ze mam najwyzej 61% zgodnosci z najbardziej mi pasujaca (wg tego testu) opcja. pewnie dlatego, ze czesto wybieralem "raczej tak/nie", zamiast "zdecydowanie". a jak u Was z wynikami? :)
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • mamalgosia 04.10.11, 12:27
    Przyznam, że jestem mocno zaskoczona: tyle samo procent na PO i PiS, ale oba mniej od Palikota. Którego zresztą nie cierpię!
    --
    Może nas przygarniesz...
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • paszczakowna1 04.10.11, 13:19
    Palikot i PO na czele mniej więcej łeb w łeb (60 i 59%), najmniej zgodności z PIS (w sumie wyszło OK, choć z PSL ma sztucznie podwyższoną zgodność jednym pytaniem). Kurcze, czy naprawdę nikt nie chce zrównania wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet? Czy to tak niepopularny postulat, że boją się to powiedzieć?
  • mary_ann 04.10.11, 15:01
    Palikot 61, PO - 55, SLD - 47, PiS - 32.
    Nic mi z tego, bo na Palikota nie zagłosuję.
  • onion68 04.10.11, 15:07
    > Palikot 61, PO - 55, SLD - 47, PiS - 32.
    > Nic mi z tego, bo na Palikota nie zagłosuję.

    Identyczny układ i identyczna sytuacja, bo też na niego nie zagłosuję (jednak).
    --
    Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na co ma się ochotę.
  • kkokos 04.10.11, 19:28
    Kurcze, czy naprawdę nikt nie chce zrównania wieku emerytalnego mężczyzn
    > i kobiet? Czy to tak niepopularny postulat, że boją się to powiedzieć?

    a zarzuć to pytanie na ematce :)
  • verdana 04.10.11, 21:53
    Ja też na czele mam Palikota i to chyba 64% czy nawet wyżej. Tyle, ze na niego nie zagłosuję.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • ewaty 04.10.11, 22:01
    No i u mnie Palikot przoduje, jasny gwint, na kogo głosować?!
    --
    Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga długiego czasu.
    Czas i tak upłynie.
  • jota-40 04.10.11, 22:41
    61% - Palikot, 53% - PO, 36% - SLD, 34% - PSL, 16% - PIS
    No - i w sumie wszystko się zgadza. U Palikota mam osobę, na którą najchętniej bym zagłosowała (Wanda Nowicka), ale nie bardzo chcę, bo Palikot; na PO czuję, że powinnam zagłosować - ale bez cienia chęci, w SLD - sporo mi pasuje, łącznie z Kaliszem, ale kilka osób, i to tych najważniejszych, sprawia, że nie jestem w stanie.
    Kwadratura koła, cholera jasna ;(.


    --
    "Są w świecie dziś rachunki krzywd",
    lecz gdy tłum będzie gonił kogoś
    w strzępach munduru ślepą drogą,
    to póki co uchylę drzwi.
  • paszczakowna1 05.10.11, 11:23
    > No - i w sumie wszystko się zgadza. U Palikota mam osobę, na którą najchętniej
    > bym zagłosowała (Wanda Nowicka), ale nie bardzo chcę, bo Palikot;

    Ja rozumuję następująco.

    a) Palikot (jako osoba) najprawdopodobniej i tak wejdzie. (I wielkiego nieszczęścia z tego powodu IMO nie będzie.)

    b) Nie ma strachu, by z W-wy RPP wprowadził więcej niż dwójkę posłów, więc żadnego dziwadła mój głos do sejmu nie wprowadzi. A na dwójkę szanse zaczyna mieć (pamiętajmy, że z W-wy jest aż 20 mandatów). Warto więc dopilnować, by tą drugą była Nowicka.

    c) Poza W-wą może startować z RPP różnista menażeria, ale na ewentualne wejście owej menażerii mój głos ma wpływ minimalny (tylko przekroczenie progu wyborczego).

    d) Zatem, szkody głos na Nowicką nie narobi, a Nowicka w sejmie byłaby Dobrą Rzeczą.
  • andrzej585858 07.10.11, 10:28
    Prawdę mówiąc to nawet do tej pory nie przejawiałem zbytniej chęci do zajmowania się kwestią wyborów gdyż sensu specjalnie to nie ma. Ale jak czytam o poparciu dla Palikota to oczom własnym nie wierzę.
    Tak wyśmiewano Samoobronę oraz jej nieżyjącego już Przewodniczącego - a to wobec zagrożenia jakie niesie Palikot i całe jego ugrupowanie to Samoobrona była tylko swoistym folklorem politycznym.
    Tutaj mamy do czynienia z inteligentnym i sprawnie grającym na róznego rodzaju fobiach cynicznym graczem politycznym. Politykiem stworzonym u wypromowanym przez PO, politykiem ktory nie miał żadnych skrupułów aby w sposob niezwykle arogancki walczyć z urzedującym prezydentem. W sposob doskonały Tusk wraz z Komorowskim przenieśli schemat wypracowany w okresie stanu wojennego kiedy to zły Urban skupiał na siebie uwagę opinii publucznej, natomiast Generał jawił się jako odpowiedzialny mąż stanu.
    Podobna sytuacja miała miejsce także i teraz. W tle zatroskani o lasy kraju premier i ówczesny marszałek a przed nimi jako ci co reprezentują zatroskane społeczeństwo Palikot i Niesiołowski.
    Problem nastapił gdy nie było już kogo tak bardzo atakować - a rozbudzone ambicje nie pozwalały na zajęcie miejsca w szeregu. Swoją drogą ciekawe gdzie tak na okres kampanii zniknął p. Niesiołowski wraz z swoimi barwnymi i niezykle agresywnymi wypowiedziami? Pewnie musiał usunąć się w cień aby nie jątrzyć i aby obraz partii której najwyższym celem jest budowanie zgody był bez skazy.
    Jakoś dziwnie PO zaczyna przypominać mi PZPR z czasów tow. Gierka - ale to tak na marginesie.

    Okazuje się że wystarczy zgrabnie operować hasłem walki z Kosciołem i oczywiście szczytnymi hasłami tolerancji itp, aby zgromadzić wokół siebie zwolenników. Zwolennikow ktorym wcale nie przeszkadza fakt iz na listach wyborczych p. Palikota mamy istne panopticum - dziwnych biznesmenów, pewnego taksówkarza z Krakowa no i gwiazdę na pierwszym miejscu niestety w moim regionie niejakiego p. Penkalskiego. Naprawdę dziwię się co w takim towarzystwie robi pani Nowicka - naprawdę.

    Dziwię się ze ludzie którzy wyśmiewali Samoobronę chca oddać swój głos na ugrupowanie Palikota - to jest wręcz przerazające, jak nieistotne staja sie rzeczywiste problemy a jak na ich miejsce wchodzi populizm i demagogia w najgorszym wydaniu.
    No i dochodzą jeszcze dziwne machinacje finansowe co znalazło swoje odzwierceidlenie w przegranym procesie sądowym wytoczonym w trybie wyborczym. Ale jak widac w naszych warunkach najważniejsze jest bycie antyklerykalnym aby zdobyć poklask.
    Mam coraz gorsze zdanie o lewicy w polskim wydaniu, zresztą nie tylko polskim. Zwłaszcza ta lewica która pojęcie tolerancji tak naprawdę zna już chyba tlyko jako hasło w słowniku.
  • marmaj 07.10.11, 15:24
    Ja tylko chciałam zauwazyć, że "comparatio non est ratio". Nie jest więc dla mnie żadnym argumentem, że coś Ci się Andrzeju z czymś kojarzy lub coś innego Ci przypomina (vide: komentarze o tym, że Po0 przypomina Ci PZPR i tym podobne uwagi). Skoro mówimy o skojarzeniach, to mi z kolei Kaczyński jako żywo przypomina Gomułkę, a jego (Kaczyńskiego) sposób rozumienia państwa i jego mechanizmów jest moim zdaniem PRLowski do bólu.
    Poza tym próba uczynienia z Polski państwa świeckiego (bo w tej chwili Polska ma z państwem świeckim moim zdaniem niewiele wspólnego) jest np. dla mnie (a możliwe, że też dla wielu innych osób) ważnym elementem programu partii, pod którym podpisuję się rękami i nogami. Nie stać nas moim zdaniem na utrzymywanie roszczeniowego Kościoła Katolickiego. Chciałabym, abyś to moje zdanie uszanował, bo rozdzierasz szaty, jakby głosowanie na Palikota było jakimś strasznym złem zapominając, że jest to Twoja opinia, a nie jakaś prawda obiektywna.
    --
    Fantazjo! A wisz? Życia nie przejaskrawisz...
  • paszczakowna1 07.10.11, 18:28
    Ależ Andrzej ma sporo racji. Ja się w pełni zgadzam, że wszystko wskazuje na to, że Palikot to błazen (ala Korwin-Mikke), a ten cały RPP to menażeria w stylu niegdysiejszej Partii Przyjaciół Piwa. Ale mnie to nie przeszkadza. Palikot w Sejmie czy poza Sejmem jest dla mnie rzeczą obojętną, ja chcę w Sejmie mieć Nowicką. A Nowicka czy Biedroń chcą być w Sejmie i zdecydowali (prawdopodobnie słusznie), że prędzej tam dojdą z Palikotem niż SLD. Czemu tu się dziwić?

    A jeśli faktycznie Palikot jest ekspozyturą PO w celu wyssania wyborców z SLD (osobiście nie sądzę, ale to możliwe), to mogę tylko powiedzieć - chapeaux bas, panowie, kawał dobrej roboty.
  • jota-40 07.10.11, 23:11
    marmaj napisała:
    "Ja tylko chciałam zauwazyć, że "comparatio non est ratio". Nie jest więc dla mnie żadnym argumentem, że coś Ci się Andrzeju z czymś kojarzy lub coś innego Ci przypomina (vide: komentarze o tym, że Po0 przypomina Ci PZPR i tym podobne uwagi). Skoro mówimy o skojarzeniach, to mi z kolei Kaczyński jako żywo przypomina Gomułkę, a jego (Kaczyńskiego) sposób rozumienia państwa i jego mechanizmów jest moim zdaniem PRLowski do bólu.
    Poza tym próba uczynienia z Polski państwa świeckiego (bo w tej chwili Polska ma z państwem świeckim moim zdaniem niewiele wspólnego) jest np. dla mnie (a możliwe, że też dla wielu innych osób) ważnym elementem programu partii, pod którym podpisuję się rękami i nogami. Nie stać nas moim zdaniem na utrzymywanie roszczeniowego Kościoła Katolickiego. Chciałabym, abyś to moje zdanie uszanował, bo rozdzierasz szaty, jakby głosowanie na Palikota było jakimś strasznym złem zapominając, że jest to Twoja opinia, a nie jakaś prawda obiektywna. "

    ...i to jest w zasadzie moja odpowiedź na post Andrzeja. Przepraszam, ale w związku z nawałem pracy poszłam na łatwiznę i korzystam z gotowca ;).
    Nie pojmuję zresztą, w czym PO ma niby przypominać PZPR - zrozumiałabym taki tekst u kogoś z młodszego pokolenia, ale Ty, Andrzeju, pamiętasz chyba te czasy, prawda? I co, czy według Ciebie jest teraz takie samo zakłamanie, cenzura, ścieżki zdrowia dla domniemanych członków KOR-u, podsłuchy?... O, pardon, podsłuchy to faktycznie mieliśmy, ale za poprzedniej ekipy... Tej z PIS-u.


    --
    "Są w świecie dziś rachunki krzywd",
    lecz gdy tłum będzie gonił kogoś
    w strzępach munduru ślepą drogą,
    to póki co uchylę drzwi.
  • osscylacja 08.10.11, 20:35
    Zgadam się z paszczakowną, acz nie do końca. Otóż, nie wierzę w Roberta Biedronia. Nawet nie chodzi o to, że on już kiedyś był posłem, z marnymi raczej skutkami, zrzućmy to na karb jego osamotnienia. Muszę przyznać, że uważam Biedronia nie tylko za słabego kandydata na polityka, ale i człowieka mało przenikliwego i leniwego umysłowo. Wg mnie traci wiele choćby przy Legierskim. Środowisko gejowskie zasługuje na naprawde dobrych i sprawnych reprezentantów, a nie krzykaczy i efekciarzy. Ich postulaty są za ważne. Biedroń wda się w pyskówki, a tu trzeba ciężko pracować.
  • paszczakowna1 09.10.11, 14:42
    A ja napisałam, że wierzę w Biedronia gdzie?
  • osscylacja 10.10.11, 20:34
    paszczakowna1 napisała:

    > A ja napisałam, że wierzę w Biedronia gdzie?
    Pisałaś pochlebnie o Nowickiej. Zaraz obok pojawił się ten Biedroń i tak to sobie zinterpretowałam. Przeczytałam teraz twój wpis ponownie dwa razy i widzę, że może faktycznie pochopnie wyciągnęłam wnioski. Przepraszam.
  • paszczakowna1 10.10.11, 09:53
    >Nawet nie chodzi o to, że on już kiedyś był posłem, z marnymi raczej skutka
    > mi, zrzućmy to na karb jego osamotnienia.

    No i jako żywo Biedroń nigdy w życiu nie był posłem.
  • osscylacja 10.10.11, 20:41
    paszczakowna1 napisała:

    > >Nawet nie chodzi o to, że on już kiedyś był posłem, z marnymi raczej skutk
    > a
    > > mi, zrzućmy to na karb jego osamotnienia.
    >
    > No i jako żywo Biedroń nigdy w życiu nie był posłem.
    Ajajaj, 2 : 0 dla ciebie. Ale wiesz byłam naprawdę pewna, że on tym posłem był, chyba za rządów Millera. Zresztą nie tylko ja. Nie wiem skąd się to przeświadczenie wzięło.
    Tak czy owak podtrzymuję swoje zdanie o nim. Tutaj ciekawy tekst o nim (przeczytałam go dopiero dzisiaj, kiedy szukałam potwierdzenia, że on jednak był posłował :)) spoleczenstwo.newsweek.pl/robert-biedron--czyli-gej-zawodowy,81038,1,1.html
  • andrzej585858 08.10.11, 14:50
    marmaj napisała:

    > Ja tylko chciałam zauwazyć, że "comparatio non est ratio". Nie jest więc dla mn
    > ie żadnym argumentem, że coś Ci się Andrzeju z czymś kojarzy lub coś innego Ci
    > przypomina (vide: komentarze o tym, że Po0 przypomina Ci PZPR i tym podobne uw
    > agi). Skoro mówimy o skojarzeniach, to mi z kolei Kaczyński jako żywo przypomin
    > a Gomułkę, a jego (Kaczyńskiego) sposób rozumienia państwa i jego mechanizmów j
    > est moim zdaniem PRLowski do bólu.

    No cóż, tak się składa że i Gomułkę stosunkowo dobrze pamiętam - więc porównanie jest niezbyt trafne - ale zgoda poowinienej wyjasnic że porownująć PO do PZPR z czasów Gierka miałem na myśli wyłącznie tworzenie obrazu partii pochylającej się z troską nad każdym obywatelem i wraz z tzw. "polityką miłości" ktory w pewien sposob przypomina program Frontu Jedności Narodu , jednym slowem socjotechnikę.

    > Poza tym próba uczynienia z Polski państwa świeckiego (bo w tej chwili Polska m
    > a z państwem świeckim moim zdaniem niewiele wspólnego) jest np. dla mnie (a moż
    > liwe, że też dla wielu innych osób) ważnym elementem programu partii, pod który
    > m podpisuję się rękami i nogami.

    Jednym słowem panstwa ideologicznego? Polska powinna być panstwem neutralnym światopoglądowo a nie świeckim, podobnioe jak i inne państwa.

    Nie stać nas moim zdaniem na utrzymywanie rosz
    > czeniowego Kościoła Katolickiego.

    No tak znowu te sławne rozszczenia.

    Chciałabym, abyś to moje zdanie uszanował, b
    > o rozdzierasz szaty, jakby głosowanie na Palikota było jakimś strasznym złem za
    > pominając, że jest to Twoja opinia, a nie jakaś prawda obiektywna.

    Oczywiście, że jest to moja opinia. Ciekawi mnie tylko kto tak rozdzierał szaty nad głosowaniem na Samoobronę? - pytanie natury retorycznej rzecz jasna. No i nie wspomne już o hasłach typu - "schowaj babci dowód" itp.
    A glosowanie na Palikota jest złem.
  • mary_ann 08.10.11, 17:40
    andrzej napisał w sobotę o 14:50 (m.in):

    > A glosowanie na Palikota jest złem.

    Tymczasem:

    "Od północy w piątek, 07 października, na forum obowiązuje cisza wyborcza."

    A Andrzej jest na forum administratorem, czyż tak?
  • anutek115 09.10.11, 23:06
    andrzej585858 napisał:

    > A glosowanie na Palikota jest złem.

    Bo...?

    --
    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • slotna 09.10.11, 23:08
    > Bo...?

    Bo przesladowanie chrzescijan?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • anutek115 09.10.11, 23:10
    slotna napisała:

    > Bo przesladowanie chrzescijan?
    >
    Aaaa! Bo juz myslałam, że "bo Andrzej tak twierdzi".

    --
    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
  • andrzej585858 10.10.11, 08:25
    anutek115 napisała:

    > andrzej585858 napisał:
    >
    > > A glosowanie na Palikota jest złem.
    >
    > Bo...?

    Bo jest ideologiem, a nie politykiem z konkretnym programem gospodarczym co powinno byc celem nadrzędnym.

    No, ale u nas tak niestety jest że jak się nie ma nic sensownego do powiedzenia to wałkuje się dwa niesmiertelne tematy kampanii wyborczych: aborcję i nadmierna ingerencję Kościoła w życie publiczne.
    Zawsze znajdzie sie grupa osób dla ktorej jest to najawazniejszy temat. Tym razem Palikotowi udało się przebić w radykalizmie SLD i to jest właśnie złe.

    A to co potrafi Palikot pokazał już jako szef sławnje komisji sejsmowej - nic nie zrobił.
    >
  • pavvka 10.10.11, 10:56
    andrzej585858 napisał:

    > No, ale u nas tak niestety jest że jak się nie ma nic sensownego do powiedzenia
    > to wałkuje się dwa niesmiertelne tematy kampanii wyborczych: aborcję i nadmier
    > na ingerencję Kościoła w życie publiczne.

    Jedni mają to, a inni teczki i kłamstwa smoleńskie...
    --
    Although it is not true that all conservatives are stupid people, it is true that most stupid people are conservative. - John Stuart Mill
  • andrzej585858 10.10.11, 14:00
    pavvka napisał:

    >
    > Jedni mają to, a inni teczki i kłamstwa smoleńskie...

    Jasne i naukę dla przyszłych pokoleń że donoscielstwo jest procederem jak najbardziej słusznym gdyż nigdy nie zostanie ukarane w jakikolwiek bądź sposób, a o politycznej odpowiedzialności za Smoleńsk nawet nie ma co już wspominać.
  • ananke666 10.10.11, 14:32
    > Jasne i naukę dla przyszłych pokoleń że donoscielstwo jest procederem jak najba
    > rdziej słusznym gdyż nigdy nie zostanie ukarane w jakikolwiek bądź sposób

    Howgh. Tako rzekł obrońca donosicieli forumowych.
    --
    Tupecik
  • andrzej585858 11.10.11, 13:20
    ananke666 napisał
    >
    > Howgh. Tako rzekł obrońca donosicieli forumowych.

    Stwierdzam ze pomylily ci sie pewne kwestie. W ten sposob to nawet zlozenie doniesienia o przestepstwie mozna okreslic jako donosicielstwo.
    Bardzo to pojemny termin jak widze.
  • ananke666 11.10.11, 15:26
    > Stwierdzam ze pomylily ci sie pewne kwestie.

    Aha. Tobie też. Ta pomyłka zwykle określana jest mianem krów Kalego.

    W ten sposob to nawet zlozenie don
    > iesienia o przestepstwie mozna okreslic jako donosicielstwo.
    > Bardzo to pojemny termin jak widze.

    Nie zauważyłam, żebyś był władzą ani żeby popełniono przestępstwo.


    --
    Tupecik
  • mary_ann 10.10.11, 11:06
    > > andrzej585858 napisał:
    (o Palikocie)

    > Bo jest ideologiem,

    Palikot miałby kierować się jakąś ideologią? Toż to sprawny koniunkturalista raczej.



    a nie politykiem z konkretnym programem gospodarczym co pow
    > inno byc celem nadrzędnym.

    Zwłaszcza dla PiS gospodarka zawsze była najważniejsza...

    >>> Zawsze znajdzie sie grupa osób dla ktorej jest to najawazniejszy temat.

    Uparcie namawiam do refleksji dlaczego.
  • ready4freddy 10.10.11, 16:25
    andrzej585858 napisał:

    >
    > Jednym słowem panstwa ideologicznego? Polska powinna być panstwem neutralnym św
    > iatopoglądowo a nie świeckim, podobnioe jak i inne państwa.
    >

    mozesz zdefiniowac po swojemu "panstwo swieckie" i "panstwo neutralne swiatopogladowo"? bo np. dla mnie to to samo i zupelnie nie rozumiem problemu.
    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
  • andrzej585858 11.10.11, 13:41

    ready4freddy napisał:

    > andrzej585858 napisał:
    >
    > >
    > > Jednym słowem panstwa ideologicznego? Polska powinna być panstwem neutral
    > nym św
    > > iatopoglądowo a nie świeckim, podobnioe jak i inne państwa.
    > >
    >
    > mozesz zdefiniowac po swojemu "panstwo swieckie" i "panstwo neutralne swiatopog
    > ladowo"? bo np. dla mnie to to samo i zupelnie nie rozumiem problemu.

    To ja przekornie posłuzę sie wypowieddzia osoby o bardzo lewicowym poglądach która w ten sposob rozróznia oba pojecia:

    " Dziś nagle słyszy się o żądaniach, by Polska była państwem świeckim. Jest to nowe i w dodatku sprzeczne z Konstytucją RP, w której jest mowa o bezstronności państwa w sprawach światopoglądowych, co można interpretować jedynie jako nakaz budowy państwa neutralnego światopoglądowo.


    Państwo świeckie równie jest zniewalające dla części obywateli, co państwo wyznaniowe. W jednym i drugim ustroju jest miejsce w istocie rzeczy jedynie dla części Polaków i oni stają się uprzywilejowani. W czasach PRL - co się wciąż przemilcza, a w każdym razie nie docenia - istniało Stowarzyszenie PAX, które miało charakter wieloświatopoglądowy. Była to więc swoista oaza o znaczeniu ogólnopolskim, która przynosiła wolność osobom wyznającym światopogląd inny niż marksistowski."

    Całość tekstu tutaj:
    szyszkowska.bloog.pl/id,6328006,title,POLITYKA-BEZ-MASEK,index.html
    I jest to wypowiedx osoby o bardzo lewicowych poglądach. A ta wypowiedx tez jest warta zapamiętania:

    " Obecnie z dużym niesmakiem obserwuję rodzaj działań mających na celu wyeliminowanie PiSu z życia politycznego. Na marginesie dodam, że skuteczną drogą walki u nas okazało się ośmieszanie przeciwnika, a ponadto wygrywa z reguły ten, kto ma wpływ na media."

    Tylko szkoda że tej oczywistości jakoś nikt nie chce zauważyć a wszelkie proby zwrócenia uwagi na powyższy problem kwitowane są czasem wręcz epitetami.
  • ready4freddy 12.10.11, 14:28
    gdybys tak kiedys odpowiedzial wlasnymi slowami, zamiast cytatami z kogo-sie-da, to by dopiero bylo...
    tak czy siak w ogole mnie ten cytat nie przekonuje, i zupelnie sie z tym nie zgadzam. mam wrazenie, iz przez analogie do wlasnych pogladow zakladasz, ze my, tzn. reprezentanci wrogiego ci swiatopogladu, nazwijmy go umownie eurohomoateosocjalizmem, tez mamy cos w rodzaju kosciola i religii, i jak jakis nasz "biskup" czy "kardynal" cos powie, albo wyczytamy to w swietych ksiegach, to tak jest i juz. no wiec tak nie jest :) w ogole mnie nie przekonuje ten wywod o niebezpieczenstwie swieckiego panstwa. dla mnie to to samo, co panstwo neutralne swiatopogladowo, nic na to nie poradze. chocbys do jutra cytowal :)

    a co do izolowania PiSu, to nie dalej jak wczoraj niejaki Hofman, a wczesniej jeszcze najbardziej prawy z katolikow i najbardziej katolicki z "prawicowcow", Marek Jurek, zapowiedzieli bojkot Ruchu Palikota - co ty na to?
    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
  • andrzej585858 12.10.11, 14:43
    ready4freddy napisał:

    w ogole mnie nie przekonuje ten wywod o niebezpie
    > czenstwie swieckiego panstwa. dla mnie to to samo, co panstwo neutralne swiatop
    > ogladowo, nic na to nie poradze. chocbys do jutra cytowal :)

    Oczywiście że masz do tego prawo - dla mnie nie jest to to samo. Dla państwa neutralnego światopoglądowo nie przeszkadza obecnośc symboli religijnych w omiejscach publicznych, natomiast dla świeckiego - tak. Własnie dlatego że jest panstwem ideologicznym - nawet nie posiadając swoich miejsc kultu.
    >
    > a co do izolowania PiSu, to nie dalej jak wczoraj niejaki Hofman, a wczesniej j
    > eszcze najbardziej prawy z katolikow i najbardziej katolicki z "prawicowcow", M
    > arek Jurek, zapowiedzieli bojkot Ruchu Palikota - co ty na to?

    To jest akurat walka polityczna - wobec Samoobrony chyba też coś takiego bylo stosowane chociaz nie tak oficjalnie? czy też wobec SLD? -
    Zresztą o ile się nie mylę to chyba także i premier TUsk z gory powiedzial że nie ma mowy o żadnej koalicji z Palikotem? co zostało później złahodzone stwierdzeniem ze co do niektorych ustaw to może i będzie taka współpraca. W przypadku PIS-u i ustaw wnoszonych przez tą partie az tak laskway nie był
    Tylko że tutaj ten bojkot dotyczy Sejmu a przypadku PIS- przeniósl się także na media.
  • ginny22 12.10.11, 15:26
    > To jest akurat walka polityczna - wobec Samoobrony chyba też coś takiego bylo
    > stosowane chociaz nie tak oficjalnie?

    Miałbyś troszkę przyzwoitości i nie wspominał o jakimkolwiek wykluczaniu Samoobrony.
  • ready4freddy 12.10.11, 16:10
    twierdzisz, ze Tusk kontroluje media w Polsce i przeniosl tam walke polityczna?
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • paszczakowna1 12.10.11, 16:22
    > Zresztą o ile się nie mylę to chyba także i premier TUsk z gory powiedzial że n
    > ie ma mowy o żadnej koalicji z Palikotem? co zostało później złahodzone stwierd
    > zeniem ze co do niektorych ustaw to może i będzie taka współpraca. W przypadku
    > PIS-u i ustaw wnoszonych przez tą partie az tak laskway nie był

    Jak 'nie był łaskawy'? Tusk zapowiedział, że nie będzie współpracy z PIS przy żadnych ustawach? Kiedy? Gdzie? A jeśli nie zapowiedział, to o co chodzi?

    Jakim cudem możesz porównywać stosunki PO z PIS przez dwie kadencje Sejmu a PO z RP, kiedy nawet jednego posiedzenia nie było? Skąd to prorokowanie, jakie ustawy będzie wnosił RP i jaki będzie do nich stosunek PO? Zaraziłeś się od Kaczyńskiego z jego 'gdyby Angela Merkel napisała książkę, i gdyby coś w niej napisała o mnie, to hipotetyczny dziennikarz niemiecki o tę hipotetyczna wzmiankę w hipotetycznej książce by się na pewno nie pytał'?

    > Tylko że tutaj ten bojkot dotyczy Sejmu a przypadku PIS- przeniósl się także na
    > media.

    Że co? Do tej pory słyszałam jęczenie zwolenników PIS, że media nadmiernie zajmują się PIS. Bojkot PIS-u przez media to jakaś zupełna nowość. Jakie zresztą media? Przegląd Brydżowy? Cartoon Network? Bo jakoś w innych mediach niczego w takich ilościach nie ma, jak Jarosława Kaczyńskiego (a nie oszukujmy się, PIS to on a on to PIS, ta partia bez niego nie istnieje).
  • andrzej585858 12.10.11, 14:49
    ready4freddy napisał:

    > gdybys tak kiedys odpowiedzial wlasnymi slowami, zamiast cytatami z kogo-sie-da
    > , to by dopiero bylo...
    > tak czy siak w ogole mnie ten cytat nie przekonuje, i zupelnie sie z tym nie zg
    > adzam. mam wrazenie, iz przez analogie do wlasnych pogladow zakladasz, ze my, t
    > zn. reprezentanci wrogiego ci swiatopogladu, nazwijmy go umownie eurohomoateoso
    > cjalizmem,

    Zapomniałem dodać że własnie dlatego nie odpowiedzialem własnymi słowami ale słowami przedstawicielki tego jakże wrogiego mi eurohomoateosocjalizmu - /swoja drogą bardzo trafne okreslenie/ - bo chyba nie zaliczysz prof. Szyszkowskiej do innego obozu?
    MIałem nadzieję że jednak w ten sposób uda się dostrzec te różnice - ale jednak nie udało mi się.
    I bardzo dobrze że sa takie osoby ktore potrafią trzeźwo patrzeć na rzeczywistość

  • klymenystra 07.10.11, 17:28
    Mi ta demagogia i hasla o usunieciu KK z zycia publicznego oraz szczytne (tak, szczytne) hasla o tolernacji sie podobaja - bo pokazuja, jakiej opcji w naszym cudnym zyciu publicznym brak. Może kiedyś urodzi się z tego coś poważnego.
    --
    Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
  • pavvka 10.10.11, 10:51
    klymenystra napisała:

    > Mi ta demagogia i hasla o usunieciu KK z zycia publicznego oraz szczytne (tak,
    > szczytne) hasla o tolernacji sie podobaja - bo pokazuja, jakiej opcji w naszym
    > cudnym zyciu publicznym brak. Może kiedyś urodzi się z tego coś poważnego.

    Mnie te hasła też się podobają, i od dawna uważałem, że partia, która by wpisała je sobie do programu, mogłaby liczyć na sensowne poparcie (w dodatku rosnące z czasem, bo wierzę, że młodsze pokolenia Polaków będą miały poglądy coraz bardziej zbliżone do zachodnioeuropejskich standardów).

    I dlatego właśnie trochę mi smutno, że hasła te zawłaszczył Palikot, który po pierwsze jest IMO w ogóle politykiem mało poważnym, a po drugie (też IMO) sam w nie nie wierzy, znalazł tylko niszę na rynku partii politycznych i postanowił ją wykorzystać. Wczoraj wydawca Ozonu i prominentny polityk rządzącej PO, a dzisiaj radykalny antyklerykał i antyestablishmentarianista (jest chyba takie słowo ;) Zresztą jak dla mnie dyskwalifikuje go już samo umieszczenie własnego nazwiska w nazwie swojego ugrupowania.
    --
    Marriage is like a bank account. You put it in, you take it out, you lose interest. - Irwin Carey
  • mary_ann 10.10.11, 11:11
    > I dlatego właśnie trochę mi smutno, że hasła te zawłaszczył Palikot, który po p
    > ierwsze jest IMO w ogóle politykiem mało poważnym, a po drugie (też IMO) sam w
    > nie nie wierzy, znalazł tylko niszę na rynku partii politycznych i postanowił j
    > ą wykorzystać. Wczoraj wydawca Ozonu i prominentny polityk rządzącej PO, a dzis
    > iaj radykalny antyklerykał i antyestablishmentarianista (jest chyba takie słowo
    > ;)

    Zgadzam się w pełni.

    Zresztą jak dla mnie dyskwalifikuje go już samo umieszczenie własnego nazwi
    > ska w nazwie swojego ugrupowania.

    A tu bym polemizowała. Wygląda to nieciekawie (może ma facet rozdęte ego - nie wnikam), ale politycznie było bardzo zręcznym posunięciem (rozpoznawalność, wyrazistość nowego ugrupowania).
  • pavvka 10.10.11, 11:23
    > Zresztą jak dla mnie dyskwalifikuje go już samo umieszczenie własnego nazwi
    > > ska w nazwie swojego ugrupowania.
    >
    > A tu bym polemizowała. Wygląda to nieciekawie (może ma facet rozdęte ego - nie
    > wnikam), ale politycznie było bardzo zręcznym posunięciem (rozpoznawalność, wyr
    > azistość nowego ugrupowania).

    Być może. Ja mówię tylko, że dyskwalifikuje go to w moich oczach. To takie stwierdzenie "partia to ja". Czy jest np. możliwa zmiana przywództwa w partii, jeśli partia z definicji (wpisanej w nazwę) obraca się wokół swojego przywódcy?

    PiS często się krytykuje za bycie partią wodzowską, ale w porównaniu z RPP to wzór wewnątrzpartyjnej demokracji.
    --
    Marriage is like a bank account. You put it in, you take it out, you lose interest. - Irwin Carey
  • ready4freddy 10.10.11, 11:16
    pavvka napisał:

    > I dlatego właśnie trochę mi smutno, że hasła te zawłaszczył Palikot, który po p
    > ierwsze jest IMO w ogóle politykiem mało poważnym, a po drugie (też IMO) sam w
    > nie nie wierzy, znalazł tylko niszę na rynku partii politycznych i postanowił j
    > ą wykorzystać. Wczoraj wydawca Ozonu i prominentny polityk rządzącej PO, a dzis
    > iaj radykalny antyklerykał i antyestablishmentarianista (jest chyba takie słowo
    > ;) Zresztą jak dla mnie dyskwalifikuje go już samo umieszczenie własnego nazwi
    > ska w nazwie swojego ugrupowania.

    mam dokladnie tak samo! tzn. z tym podejrzewaniem, ze sam Palikot tak naprawde specjalnie w to nie wierzy (nie twierdze, ze jest przyczajonym klerykalem, ukrytym fanatykiem, ale raczej, ze zwyczajnie go to nie obchodzi albo nigdy sie nad tym nie zastanawial), po prostu tak wyszlo z analiz marketingowych: "aby sie przebic, powiedzmy cos, czego nie mowia inni, inaczej zginiemy w tlumie".

    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • pavvka 10.10.11, 11:55
    ready4freddy napisał:

    > mam dokladnie tak samo! tzn. z tym podejrzewaniem, ze sam Palikot tak naprawde
    > specjalnie w to nie wierzy (nie twierdze, ze jest przyczajonym klerykalem, ukry
    > tym fanatykiem, ale raczej, ze zwyczajnie go to nie obchodzi albo nigdy sie nad
    > tym nie zastanawial), po prostu tak wyszlo z analiz marketingowych: "aby sie p
    > rzebic, powiedzmy cos, czego nie mowia inni, inaczej zginiemy w tlumie".

    No właśnie, i skutek może być taki, że albo same (słuszne i potrzebne) hasła zostaną skompromitowane przez mało poważne osoby je głoszące, albo przynajmniej że nieprędko pojawi się sensowne ugrupowanie, które je podejmie, bo nisza jest już zajęta. I to mnie, nie ukrywam, martwi.
    --
    I am not a vegetarian because I love animals; I am a vegetarian because I hate plants. - A. Whitney Brown
  • ready4freddy 10.10.11, 12:29
    pelna zgoda. na takiej samej zasadzie Andrzej Lepper skompromitowal krytyke Leszka Balcerowicza - teraz albo trzeba bic poklony w niemym zachwycie, albo jest sie roszczeniowym kosynierem z blokady, w szlabanowym krawacie. tak to dziala, niestety.
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
  • paszczakowna1 10.10.11, 13:14
    > No właśnie, i skutek może być taki, że albo same (słuszne i potrzebne) hasła zo
    > staną skompromitowane przez mało poważne osoby je głoszące, albo przynajmniej ż
    > e nieprędko pojawi się sensowne ugrupowanie, które je podejmie, bo nisza jest j
    > uż zajęta. I to mnie, nie ukrywam, martwi.

    Jakie tam zajęcie niszy. Przecież Ruch Palikota zaraz się rozleci (co ma wspólnego Nowicka z tym gościem od bejzbola z Elbląga albo biznesmenem spod Warszawy, jakmutam, no chyba nic) i albo co sensowniejsze osoby wchłonie PO, albo (na co mam nadzieję) z SLD wykopią Grzesia i rozmaite sieroty po PRL w rodzaju Millera (jak ja tego człowieka nie cierpię, to normalnie historia - a propos, wszedł?) i zrobią z częścią RP normalną partię lewicową.
  • jottka 10.10.11, 13:18
    ad miller - ponoć wszedł, pod rękę z biedroniem:)

    ad reszta - wczoraj już słyszałam marzenia kilku socjologów, jak to kalisz wywala grzesia en i za parę miesięcy łączy się z ruchem palikota, problemem pozostawała nazwa:)
  • pavvka 10.10.11, 13:50
    paszczakowna1 napisała:

    > albo (na co
    > mam nadzieję) z SLD wykopią Grzesia i rozmaite sieroty po PRL w rodzaju Miller
    > a (jak ja tego człowieka nie cierpię, to normalnie historia - a propos, wszedł?
    > ) i zrobią z częścią RP normalną partię lewicową.

    Chciałbym, ale jeśli przez 20 lat się nie udało, to czemu teraz ma się udać?

    Problem w tym, że w Polsce elektorat, który jest skłonny poprzeć program lewicowy gospodarczo, jest w większości konserwatywny obyczajowo, i na odwrót - ci, którzy popierają ograniczenie wpływów KK, in vitro i gejowskie małżeństwa, raczej nie są zwolennikami socjalizmu. I SLD od lat tak się miota, nie wiedząc do którego z tych elektoratów chce trafić.
    --
    I am not a vegetarian because I love animals; I am a vegetarian because I hate plants. - A. Whitney Brown
  • slotna 10.10.11, 13:54
    A tu, na forum?

    > Problem w tym, że w Polsce elektorat, który jest skłonny poprzeć program lewico
    > wy gospodarczo, jest w większości konserwatywny obyczajowo,

    Patrz: Andrzej.

    > i na odwrót - ci, k
    > tórzy popierają ograniczenie wpływów KK, in vitro i gejowskie małżeństwa, racze
    > j nie są zwolennikami socjalizmu.

    Patrz: hm, nie wiem kto.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • pavvka 10.10.11, 14:10
    slotna napisała:

    > > ci, k
    > > tórzy popierają ograniczenie wpływów KK, in vitro i gejowskie małżeństwa,
    > racze
    > > j nie są zwolennikami socjalizmu.
    >
    > Patrz: hm, nie wiem kto.

    Na tym forum akurat nie wiem, ale na innych oraz w realu - cała masa ludzi. Młodzi Wykształceni z Dużych Miast w sporej części tak mają.
    --
    Although it is not true that all conservatives are stupid people, it is true that most stupid people are conservative. - John Stuart Mill
  • mary_ann 10.10.11, 14:35
    pavvka napisał:

    > slotna napisała:
    >
    > > > ci, k
    > > > tórzy popierają ograniczenie wpływów KK, in vitro i gejowskie małże
    > ństwa,
    > > racze
    > > > j nie są zwolennikami socjalizmu.
    > >
    > > Patrz: hm, nie wiem kto.
    >
    > Na tym forum akurat nie wiem,


    No zaraz zaraz, bo te skróty zaczynają więcej zaciemniać, niż rozjaśniać. To nie jest krzyżówka na cztery pola (gospodarka/obyczaje/liberalizm/socjalizm)
    Wydaje mi się chociażby oczywiste, że poglądach na gospodarkę między skrajnym socjalizmem a twardym liberalizmem rozciąga się całe spektrum poglądów.
    Ja np. nie powiedziałabym o sobie, że jestem gospodarczą socjalistką (chyba, że dookreślimy to pojęcie w sposób, który mi pasuje), ale na pewno nie jestem zwolenniczką bezwzględnego kapitalizmu.
  • pavvka 10.10.11, 14:46
    mary_ann napisała:

    > Wydaje mi się chociażby oczywiste, że poglądach na gospodarkę między skrajnym s
    > ocjalizmem a twardym liberalizmem rozciąga się całe spektrum poglądów.
    > Ja np. nie powiedziałabym o sobie, że jestem gospodarczą socjalistką (chyba, że
    > dookreślimy to pojęcie w sposób, który mi pasuje), ale na pewno nie jestem zwo
    > lenniczką bezwzględnego kapitalizmu.

    Ale wcale nie twierdzę, że tak nie jest. Sam bym się określił podobnie jak Ty. Ale IMO to w żaden sposób nie przekreśla mojej argumentacji.
    --
    Marriage is like a bank account. You put it in, you take it out, you lose interest. - Irwin Carey
  • mary_ann 10.10.11, 15:23
  • slotna 10.10.11, 15:30
    > Wydaje mi się chociażby oczywiste, że poglądach na gospodarkę między skrajnym s
    > ocjalizmem a twardym liberalizmem rozciąga się całe spektrum poglądów.

    No jasne, tak sie tylko zastanawialam, czy ktos tutaj ten twardy (albo i nieco miekszy ;)) liberalizm gospodarczy wyznaje, bo ze spoleczny, to wiadomo :)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • paszczakowna1 10.10.11, 16:58
    > No jasne, tak sie tylko zastanawialam, czy ktos tutaj ten twardy (albo i nieco
    > miekszy ;)) liberalizm gospodarczy wyznaje, bo ze spoleczny, to wiadomo :)

    W swoim czasie ja (twardy to nie, ale liberalizm tak), ale to długo nie trwało.
  • mary_ann 10.10.11, 22:37
    slotna napisała:
    > No jasne, tak sie tylko zastanawialam, czy ktos tutaj ten twardy (albo i nieco
    > miekszy ;)) liberalizm gospodarczy wyznaje, bo ze spoleczny, to wiadomo :)

    Konkretnie jak twardy? Jak miękki? :-) Bo istnieje ryzyko, że używając tych samych określeń, będziemy jednak mówić o diametralnie innych rzeczach...
  • paszczakowna1 11.10.11, 14:28
    > Chciałbym, ale jeśli przez 20 lat się nie udało, to czemu teraz ma się udać?
    >
    > Problem w tym, że w Polsce elektorat, który jest skłonny poprzeć program lewico
    > wy gospodarczo, jest w większości konserwatywny obyczajowo, i na odwrót - ci, k
    > tórzy popierają ograniczenie wpływów KK, in vitro i gejowskie małżeństwa, racze
    > j nie są zwolennikami socjalizmu. I SLD od lat tak się miota, nie wiedząc do kt
    > órego z tych elektoratów chce trafić.

    Toteż scenariusz, który przewiduję, zakłada rozpad RP na bezbożną lewicę (acz faktycznie to jest program dla nielicznych hobbystów, choć na umiarkowanie lewicowe hasła jest jednak rynek wśród elektoratu popierającego też hasła obyczajowe RP) i bezbożną prawicę (do której niewątpliwie sam Palikot należy). Słów 'lewica' i 'prawica' używam tu w znaczeniu pierwotnym, tj. programu gospodarczego.
  • mary_ann 07.10.11, 12:27
    Gimnazjum publiczne, W-wa Ursynów
    PO 35%
    Palikot 35%
    PiS 21%

    (wyniku SLD i in. partii moje dziecię niestety nie zdążyło zapamiętać, bo było w w/w szkole w przelocie. We własnej szkole za to samo głosowało (elektorat: gimnazjum i liceum) - jak poznam wyniki, nie omieszkam poinformować).
  • mary_ann 07.10.11, 15:47
    Zgodnie z obietnicą cz. II:-)

    Społeczne gimnazjum i liceum, W-wa Śródmieście:

    PO - 45%
    RPP -35%
    SLD - 3,8% (trzy_przecinek_osiem - to nie literówka)
    PJN - 3,1%
    PiS - 2%
    PSL 1,5%

    ( sporo głosów nieważnych, ponad 9%)
  • ding_yun 08.10.11, 16:27
    Akurat sensu prawyborów w gimnazjum nie bardzo widzę, chyba że dla samego kształtowania postaw obywatelskich. W liceum już bardziej, ale z mojego doświadczenia wynika, że jako takieog pojęcia o polityce i o świecie człowiek nabywa dopiero po maturze. Wcześniej inne rzeczy mu w głowie, a i wpływ grupy rówieśniczej bywa ogromny. Ale ciekawie popatrzeć. Przypomniało mi się moje liceum za czasów rządów PiSu i chodzenia trójek Giertychowskich po szkołach. Piękne czasy.
  • mary_ann 08.10.11, 17:46
    ding_yun napisała:
    "Akurat sensu prawyborów w gimnazjum nie bardzo widzę, chyba że dla samego kształtowania postaw obywatelskich."

    Myślę, że takie było zamierzenie. Choć swoją drogą zaskakuje mnie, jak bardzo dzieciaki są politycznie oblatane (czytaj - w rozpolitykowanych dorosłych wsłuchane) - widzę nawet po mojej młodszej, która w ostatnich dniach potrafiła mi przynosić najświeższe informacje o aktualnych "preferencjach wyborczych" swoich koleżanek i kolegów (10-latki:-)
  • ginny22 10.10.11, 13:50
    Nie doceniasz młodzieży ;) Do tej pory pamiętam dziką jatkę na kole teatralnym na okoliczność wyborów prezydenckich w 1995 r. Lat wtedy miałyśmy 10-15. Jasne, że powtarzało się głównie argumenty rodziców, ale człowiek uczył się politykować. Cenne doświadczenie.
  • andrzej585858 12.10.11, 15:14
    Urban poparł Palikota, Jaruzelski wyraża się o nim ciepło, Kwaśniewski spotkał się z Palikotem - no idzie nowe, wszyscy co do jednego Europejczycy i wytrwali obroncy demokracji - brakuje jeszcze Kiszczaka a może nawet i Siwak pojawi się?

    wiadomosci.onet.pl/kraj/urban-poparl-palikota-jaruzelski-wypowiada-sie-o-n,1,4878595,wiadomosc.html
  • ginny22 12.10.11, 15:24
    Urban i cała reszta są wolnymi ludźmi, mają prawo popierać, kogo się im żywnie podoba, i mówić o tym albo nie. W czym więc jest problem?
  • ready4freddy 12.10.11, 15:58
    zapomniales dodac, ze jednym z palikociarzy jest Andrzej Rozenek, wice-naczelny "NIE". samego Belzebuba juz tam chyba brakuje :D
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka