Dodaj do ulubionych

~~~~~~Co polecasz do czytania~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

  • 26.05.13, 17:09
    http://img1.imagesbn.com/p/9781594631764_p0_v5_s260x420.JPG
    --
    Lubię forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 06.06.13, 23:14
    Wspaniala...
    --
    Ulubione : forum.gazeta.pl/forum/f,99957,_Milosnicy_ksiazek_Remarque_a.html?s_action=f_add
  • 27.05.13, 15:48
    http://www.culture.pl/image/ximage_gallery,quuid=df0a38c1-d55f-486e-a059-f6a8a1e3c2ca,agroupId=10162,at=1315521774482.pagespeed.ic.9fk9HZkwTQ.jpg
    Leszek Nowosielski i Hanna Modrzewska-Nowosielska to artyści oryginalni, twórcy zaskakujący formą i tematyką ceramicznych i porcelanowych kompozycji, płaskorzeźb, figurek i waz.

    Nowosielscy to wyjątkowy duet artystyczny, a zarazem ciepła i gościnna para, która ze swojego domu otoczonego kameralnym ogrodem uczyniła jedną z najbardziej niezwykłych galerii sztuki w Polsce. Wspólną pasją obojga artystów stała się ceramika.

    Wydany przez Agorę i TBA Group album Nowosielscy przedstawia fotografie prac obojga artystów: ceramicznych fryzów, płaskorzeźbionych kafli ceramicznych, kompozycji abstrakcyjnych, dekoracji, wyrobów porcelanowych, figurek i waz.

    Teksty i opisy prac podane są w trzech językach: polskim, angielskim i włoskim.

    Leszek Nowosielski (1918-1999) - malarz, od 1956 roku zajmował się też ceramiką - początkowo wykonując dekoracje naszkliwne na wyrobach porcelanowych, później specjalizując się w realizacjach architektonicznych z płaskorzeźbionych kafli ceramicznych. Laureat wielu nagród i wyróżnień na wystawach krajowych i zagranicznych. Prace Nowosielskiego znajdują się w wielu kolekcjach muzealnych m.in. w Muzeach Narodowych w Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku, Muzeum Archeologicznym w Warszawie, Muzeum Ziemi Mazowieckiej w Płocku oraz galeriach i kolekcjach prywatnych w kraju, w Europie, Ameryce i Afryce Południowej.

    Hanna Modrzewska-Nowosielska (1917-2008) - artystka, scenografka, realizowała też projekty związane z ceramiką, m.in. dekorując wyroby porcelanowe - patery, serwisy. Aktywnie współpracowała z mężem przy jego realizacjach architektonicznych; specjalizowała się w kameralnej rzeźbie ceramicznej. Prace ceramiczne i malowana porcelana Hanny Modrzewskiej-Nowosielskiej znajdują się w wielu kolekcjach krajowych i zagranicznych.
    --
    Ulubione:
    forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 03.06.13, 00:28
    http://www.publio.pl/files/product/big/18/e8/9e/85472-kronos-witold-gombrowicz-1.jpg
  • 11.06.13, 21:21
    "Córka rabina"...Od szalonych ekscesów do skrajnej religijnej ortodoksji... "Córka rabina" to wstrząsające, szokująco szczere wyznania kobiety, która postanowiła odnaleźć własną drogę. Bardzo osobista opowieść o poszukiwaniu wiary i miłości oraz pojednaniu z samą sobą.

    Reva Mann okazała się paskudnym dzieckiem, zakałą porządnej rodziny. Jej dziadek był naczelnym rabinem Izraela, ojciec cieszył się opinią szacownego rabina w Londynie. Tymczasem Reva buntuje się przeciwko przyzwoitemu wychowaniu i wszystkiemu, co wyniosła z domu. Aby żyć po swojemu, zrywa z rodziną i jej tradycjami, popadając w całkowitą skrajność - rzuca się w wir narkotyków i seksualnej swobody. Kilka lat później przychodzi opamiętanie, Reva wstępuje do szkoły dla pobożnych kobiet w Jerozolimie. Chce zapomnieć o błędach młodości i zacząć nowe życie. Wychodzi za mąż za ortodoksyjnego Żyda, zostaje przykładną żoną i matką gromadki dzieci.

    W książce "Córka rabina" Reva Mann z zaskakującą szczerością opisuje zamknięty świat ortodoksyjnego judaizmu. Wspomina, jak swatka raiła jej kolejnych kandydatów i jak wyglądały aranżowane randki ze studentami Talmudu. Bez cienia zażenowania opowiada o rytuałach związanych z małżeństwem, o swojej nocy poślubnej, kodzie zachowań seksualnych oraz partnerskich obowiązkach.

    --
    Lubię forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 26.08.13, 17:00
    Przerazajaca i swietna zarazem ksiazka.
    --
    Moje forum: KSIAZKI,MUZYKA ..i Remarque
    W Weimarze spot­ka­li się na wąskiej ścieżce w par­ku Goe­the i pe­wien kry­tyk li­terac­ki. Zo­baczyw­szy Goe­the­go, kry­tyk warknął:
    - Nie ustępuję dro­gi durniom.
    - A ja tak - od­po­wie­dział Goe­the i zszedł na bok.
  • 26.10.13, 04:57
    Czytałam ja i sobie nie wierzyłam, ze tak ten ortodoksyjny świat wyglada.
    --
    Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 13.06.13, 07:52
    Prezydent zrobił wszystko, by świat nie wiedział o jej istnieniu

    Przez wiele lat nie mogła zdradzić, kto jest jej ojcem. Nie wolno jej było powiedzieć głośno: "mój tato rządzi krajem". "Pan prezydent" (oficjalna nazwa ojca) nie pokazywał się z córką publicznie, gdyż za wszelką cenę chciał uniknąć skandalu. Musiała więc milczeć i zmagać się z ciężarem tajemnicy.

    "Wszyscy myśleli, że nie mam ojca. Nie buntowałam się. Widziałam go w telewizji z inną rodziną. Nie robiłam głupstw, żeby nie ściągnąć na siebie uwagi. Żyłam jak w podziemiu, cały czas musiałam mieć się na baczności" - mówi dzisiaj w jednym z wywiadów.

    Mazarine Pingeot, córka Francois Mitteranda, wieloletniego prezydenta Francji, po latach życia w ukryciu, postanowiła opowiedzieć światu niesamowitą historię swojego dzieciństwa. Jej przejmujący dziennik osobisty ("Mały dobry żołnierzyk") właśnie ukazał się po polsku (Wyd. Studio Emka). Więcej szczegółów oraz najciekawsze fragmenty na kolejnych stronach galerii.


    --
    Ulubione:
    forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 13.06.13, 07:57
    http://i.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA1Lzc1LzAwMDU3NTI0X29yaWdpbmFsXzVDNzU0QTRBRjAwMjg5QUUuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
    --
    Ulubione:
    forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 13.06.13, 07:58
    Idea zła to czysty absurd, silnie zakorzeniony w naszych umysłach. Gdy przyjrzymy się jej dokładnie, rozpoznamy wyraźnie, że złych i dobrych ludzi nie ma tak samo jak złych czy dobrych kotów, słoni, dżdżownic albo delfinów.

    Moralność jest tym, co czyni z nas ludzi cywilizowanych – tak przynajmniej zakłada większość z nas. A gdyby się okazało, że to właśnie podział świata na dobry i zły jest przyczyną wszystkich naszych nieszczęść…?

    Zdaniem autora „zło” i „dobro” to pojęcia abstrakcyjne, niemające realnych odpowiedników w pozaziemskich sferach, istniejące jedynie w ludzkiej wyobraźni. Nie oznacza to, że w doczesnym życiu nie doświadczamy stanów negatywnych, nazywanych przez większość z nas złymi. Jednak nie są one manifestacją „ciemnych mocy”, lecz zwykłym skutkiem nieświadomego, niedojrzałego obchodzenia się człowieka z jego jakże ludzkim, pełnym humanitaryzmu potencjałem.

    Michael Schmidt-Salomon, stawiając na głowie nasze dotychczasowe postrzeganie moralności, pokazuje, jak odnaleźć byt bardziej wyzwolony, jak rozwinąć etykę przepełnioną prawdziwym człowieczeństwem.
    Poza dobrem i złem jest doskonałym wprowadzeniem do lepszego zrozumienia psychologicznych podstaw „ciemnej strony mocy” – przede wszystkim zaś ukazuje na podstawie najnowszych rozpoznań neurobiologii uzależnienie człowieka od kształtujących go czynników socjalnych i genetycznych.
    --
    Ulubione:
    forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 16.06.13, 18:10
    http://j.wpimg.pl/r,id,d14xNzA7aF4yNDg7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA1LzU3LzAwMDU1NzgxX29yaWdpbmFsX0I2MjI3NjRBNDAzODEzNTMuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
    Grobowiec w Sewilli jest powrotem do wspomnień. Debiut książkowy dwudziestoparoletniego Normana Lewisa, „Spanish Adventure”, opowiadał o podróży dwóch młodych Anglików kajakiem przez Hiszpanię. W siedemdziesiąt lat później dobiegający setki Lewis opowiedział tę historię raz jeszcze. Grobowiec w Sewilli ma także dwóch bohaterów (z których jeden jest Sycylijczykiem), tylko zamiast kajaka środkiem transportu są osobowe pociągi, przypadkowe ciężarówki, rozklekotane autobusy, przemytnicze łódki i własne nogi, a trasa podróży meandruje bardziej, niż górska rzeka, bo młodzieńcom depcze po piętach nadciągająca wojna domowa.
    --
    Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 16.06.13, 18:11
    Zdawać by się mogło, że sycylijska szlachta to sama kwintesencja szlacheckości. Jednak w roku 1934 Lampedusa nie napisał jeszcze Lamparta, więc arystokratyczny teść narratora wolał chlubić się pochodzeniem od hiszpańskich grandów. Sam niemłody, zlecił misję badawczą synowi i zięciowi. Kierunek: Sewilla, cel: zlokalizowanie rodowego pałacu i rodzinnego grobowca w katedrze. Podróż od Pirenejów na południe okazała się biec po liniach zdecydowanie nieprostych. Stan wyjątkowy, odwołane pociągi, zablokowane drogi – narastające w kraju wrzenie spowalniało wędrówkę, ale w latach trzydziestych czas nie był jeszcze dobrem najwyższym, pamiątki dawnej świetności rodu czekały spokojnie w Sewilli od stuleci, więc dwaj młodzi ludzie mogli z wigorem i humorem stawić czoło przygodzie. Zresztą – nie tylko oni odbierali wzbierającą rewoltę jak preludium do wspaniałej, męskiej przygody i jutrzenkę wolności. Rozmiarów nadciągającej tragedii nie przeczuwał nikt.
    --
    Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 16.06.13, 18:11
    Dwaj towarzysze chłonęli osobliwości prowincjonalnego, trochę archaicznego świata, rozkoszując się prostymi potrawami, urokiem skromnych dziewcząt, rozmową z towarzyszami podróży. A także, oczywiście, przygodą. Jaskiniowcy, czarownice, torreadorzy, przemytnicy… Rozstrzelane świńskie tusze, tajniacy i kubki pełne krwi. W Madrycie było jeszcze bardziej ekscytująco: snajperzy i sypiące się szkło, ucieczki po dachach, brakowało chyba tylko Hemingwaya przy barze. A na końcu drogi – Sewilla.

    To niemal niewiarygodne, jak sędziwemu autorowi u progu dwudziestego pierwszego wieku udało się napisać tę książkę tak, jakby rzeczywiście pochodziła z „wieku niewinności”, jakby o Hiszpanii opowiadał młody chłopak pełen radości życia i ciekawości świata, nie podejrzewający nawet, jak bardzo czarne chmury zbierają się już nad Europą. Zachwyciłam się kiedyś narracją Marcela Pagnola, piszącego u schyłku życia Chwałę mojego ojca i Zamek mojej matki. Norman Lewis sprawił mi podobną przyjemność.
    --
    Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 18.06.13, 16:53
    Tez POLECAM!
    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 20.06.13, 08:00
    Nokturny, Kazuo Ishiguro
    --
    Ulubione:
    forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 25.06.13, 02:43
    http://merlin.pl/Lilka_Malgorzata-Kalicinska,images_big,27,978-83-7785-014-5.jpg
  • 21.08.13, 16:52
    Miło mi poinformować, że nakładem Wydawnictwa WITANET ukazał się ebook Karoliny Baset "Niestabilność".
    http://www.ebooki.c0.pl/images/okladka_niestabilnosc.jpg
    "Niestabilność” to osadzona współcześnie historia sióstr: pisarki Joanny i Katarzyny, agentki nieruchomości. Kiedyś, łącząca siostry ciepła relacja, zmienia się w wielki znak zapytania, kiedy jedna z nich, znika. Zaniepokojona Katarzyna, postanawia sama rozwikłać tajemnicze zniknięcie, nie zdając sobie sprawy, że nie jest w tym przedsięwzięciu, osamotniona. Nieświadoma przeszłości własnej siostry, nie ma pojęcia, że owo zniknięcie, to ucieczka; próba zmierzenia się z czasem, sprzed kilku lat; czasem, bardzo niechlubnym. Czy Joanna zdoła sobie pomóc terapią, w postaci kolejnej powieści, tym razem, biograficznej? Czy alkohol, pozwoli na zapomnienie i uśmierzenie bólu? Czy zamówiony w agencji towarzyskiej facet, sprawi, że poczuje się lepiej? Mniej plugawie? Przed kim i czym ucieka? I jak długo zdoła biec? Powieść z wątkiem tajemnicy, intrygi, hazardu, miłości i odrobiną magii. Czasami wierzymy w coś, w co wierzyć nie powinniśmy… Czasami patrzymy, choć nie potrafimy niczego dostrzec… Czasami, jesteśmy rzucani o bruk a mimo bólu, podnosimy się i wciąż, uśmiechamy.

    Karolina Baset mawia, że pisanie jest pasją; rozmową przy ulubionej kawie; niespieszną a jakże pyszną. Natchnioną emocjami. Z wykształcenia technik architektury krajobrazu, mieszka z rodziną w pobliżu Koszalina. Przygodę z pisaniem, rozpoczęła lata temu, debiutując w 2010 roku, powieścią obyczajową „Nie wszystko w życiu”. Inspiruje ją otoczenie, zasłyszane, ludzkie szepty i głośne opowieści. Obrazy malowane w wyobraźni, przeplata z własnym doświadczeniem, nadając im postać słowa, zdania, rozdziału, ciesząc się, że może tchnąć w nie życie.

    Z niecierpliwością czekamy na kolejną książkę Karoliny Baset "Zamszak"
  • 21.08.13, 16:58
    "Najtrudniejsze są powroty" to nowa książka Magdaleny Komorniczak, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Witanet

    Najtrudniejsze są powroty..., jest to fakt z pewnością niezaprzeczalny i ta książka doskonale go potwierdza. Nowy niesamowicie zabiegany i pogmatwany styl życia, ciągła walka o coraz większe sukcesy zawodowe - to właśnie nasza dzisiejsza codzienność. Nie ma w niej miejsca i czasu na sentymentalizm, słabość czy łzy - ludzie nie lubią patrzeć na smutne twarze, nie chcą słuchać o cudzych problemach, ani tym bardziej ich rozwiązywać. Ta książka pokazuje zwyczajnych ludzi, których tysiące chodzą po ulicach naszych miast, jednak jej bohaterowie mimo swoich codziennych obowiązków mają czas na coś jeszcze, na coś bardzo ważnego co tak często nam umyka. Ścieżki ich życia niejednokrotnie się gmatwają, wciąż pojawiają się niespodziewane przeciwności losu, stawiając ich na skraju przepaści by mogli zrozumieć o co tak naprawdę toczy się ich walka. Czy zdążą na czas, czy uda im się odnaleźć to co jest w ich życiu najważniejsze, czy pokonają trudności i podołają wyzwaniom, które życie przed nimi stawia?
    Łatwo jest mówić o przyjaźni i miłości, ale wiele osób nie zdaje sobie sprawy co tak naprawdę znaczą te słowa, rzucane przez nas często bez zastanowienia, zająknięcia i żadnego pokrycia w czynach. Przyjaźń i miłość - kto z nas tak naprawdę wie co to znaczy? Zastanawiamy się często czy można liczyć na drugiego człowieka, czy mamy oddanych przyjaciół, ale czy zastanawialiśmy się również jacy my jesteśmy? Czy zawsze z chęcią i bezinteresownie pomagamy swoim bliskim, czy chcemy poświęcać im swój czas i uwagę? Ogromną sztuką jest przyznać się przed samym sobą, że jesteśmy winni, że kogoś zawiedliśmy czy zraniliśmy, z reguły szukamy winnych gdzieś obok nas.
    Pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie kupić za żadne pieniądze, trzeba mieć szczęście odnaleźć je w swoim życiu, tak samo jak trzeba mieć odwagę by po nie sięgnąć. Co można dostać w zamian?
    Na to pytanie każdy z nas musi sam znaleźć odpowiedź, a książkaNajtrudniejsze są powroty” może pomóc w znalezieniu tej odpowiedzi.

    Magda Komorniczak – urodziła się i mieszka w Krakowie. Od 20 lat związana jest zawodowo ze światem kosmetyków. Jednak duszą jest zdecydowanie humanistką, odważną marzycielką, która mimo życiowych przeciwności śmiało idzie do swojego celu. Swoją twórczość pisarską rozpoczęła jeszcze w szkole podstawowej kiedy odkryła, że pisanie jest jej pasją. W swoim dorobku ma kilkanaście opowiadań, kilka powieści, bajeczki dla dzieci. Jest również autorką bloga „Szepty Miasta” gdzie dzieli się z czytelnikami swoimi przeżyciami, poradami jak również prezentuje swoją twórczość.
  • 25.06.13, 03:08
    Ken Follett - The Man Form St. Petersburg
    --
    Me forum - forum.gazeta.pl/forum/f,99957,_Fani_ksiazek_i_Remarque_a.html?t=1300028411481
  • 25.06.13, 04:09
    http://img2.imagesbn.com/p/9780553386899_p0_v1_s260x420.JPG
  • 27.06.13, 05:26
    http://mojeprzemiany.blox.pl/resource/cww.jpg
    --
    Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 04.07.13, 06:21
    http://i.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA1L0E1LzAwMDVBNUQxX29yaWdpbmFsXzgwQjEwODI5QTlFMEZFMkMuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
  • 10.07.13, 16:05

    Diamenty i bogactwo kontra rodzinne zobowiązania. Benedict van der Byl nie cofnie się przed niczym, by przejąć firmę ojca i pogrążyć przybranego brata. Ale Johnny nigdy nie poddaje się bez walki...
    Benedict van der Byl, jego siostra i ich przybrany brat Johnny Lance dziedziczą potężną firmę zajmującą się wydobywaniem diamentów. Benedict, pełen kompleksów wobec Johnny’ego, którego nienawidzi i z którym rywalizuje od dzieciństwa, za wszelką cenę pragnie go zniszczyć. Nie cofnie się przed sabotażem, zdradą ani nawet morderstwem. Ale Johnny nigdy nie poddaje się bez walki...

    --
    Ulubione:
    forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 15.07.13, 01:26
    Nic nie polecacie?
  • 26.07.13, 01:06
    http://merlin.pl/Strachwitz_Hans-Roll,images_big,25,978-83-7731-144-8.jpg
  • 21.08.13, 17:02
    W nadchodzącym tygodniu w księgarniach internetowych pojawi się kolejny ebook wydany nakładem Wydawnictwa Witanet, którego autorem jest Kamil Pietrasik a zatytułowany jest: „Religie w wybranych państwach Afryki”.

    W dzisiejszych czasach religia odgrywa dość dużą rolę w życiu każdego człowieka. Obecnie kontynent afrykański jest w połowie islamski a w połowie chrześcijański. Antagonizm między Islamem a Chrześcijaństwem jest zauważalny nie tylko na kontynencie Europejskim, Azjatyckim, ale także na „czarnym lądzie”. Właśnie między tymi religiami najczęściej dochodzi do wszelkich konfliktów np. w Nigerii, Etiopii czy Egipcie. Książka ma na celu opisania i przedstawienia czytelnikowi relacji między wyznawcami, jakie panują w konkretnych państwach Afryki m.in. w RPA, Somalii czy Sudanie. Nie tylko między wyznawcami dwóch największych monoteistycznych religii na świecie, ale także innych nieco mniejszych religii tj. Świadków Jehowy czy Hinduizmu, jednak nim zaprezentowano relacje międzyreligijne, zapoznano czytelnika z definicjami takich religii jak m.in.: Bahaizm, Jazydyzm czy Sufizm. Nie są to dość powszechnie znane religie w Polsce, jednakże i one przyczyniają się do kształtowania życia codziennego w państwach afrykańskich. Książka zawiera także autorskie zdjęcia ze świętych miejsc dla muzułmanów i chrześcijan z dwóch muzułmańskich państw: Tunezji i Egiptu, jeszcze za kadencji prezydentów kolejno: Abidina Ben Aliego i Hosniego Mubaraka.

    Kamil Pietrasik jest doktorantem w Wyższej Szkole Studiów Międzynarodowych w Łodzi, uczestnikiem kilku konferencji naukowych m.in. konferencji międzynarodowej "My voice for Europe", która odbyła się w Łodzi w lipcu 2011r. oraz "Wyzwania i problemy współczesnych stosunków międzynarodowych", która również odbyła się w Łodzi, 14 marca 2013r. Obecnie autor zajmuje się szeroko rozumianą problematyką czeczeńską a także uchodźcami czeczeńskimi przebywającymi na terenie Rzeczpospolitej Polskiej. W sferę zainteresowań naukowych autora wchodzą także zagadnienia związane z fundamentalizmem islamskim oraz rola i sytuacja religii na terytoriach dotkniętych konfliktami i wojnami a także relacje religijne na Kaukazie Północnym.
  • 21.08.13, 17:51
    http://www.dwutygodnik.com/public/media/image/18b22188-thumb.jpg
    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 26.07.13, 16:04
    "Il Valentino - prawdziwe życie Cezara Borgii" to pasjonująca biografia jednej z najmroczniejszych postaci renesansu i historia początków czarnej legendy Borgiów. Czyta się ją jednym tchem, gdyż ma formę powieści - powieści, w której każde wydarzenie jest autentyczne! Prawda okazuje się znacznie ciekawsza od literackiej fikcji, a po lekturze czytelnik może samodzielnie wykryć zafałszowania dotyczące Borgiów w licznych książkach i serialach. Poza Borgiami występuje cała galeria barwnych postaci typowych dla przepojonej okrucieństwem epoki renesansu. Pełne humoru krótkie dialogi oparte są na ich autentycznych wypowiedziach, zaś opisy - na współczesnych portretach oraz świadectwach. Akcja toczy się błyskawicznie, przedstawiając wszystkie etapy fascynującej kariery Cezara i jego gwałtowny upadek. Tłem jest walka o władzę wśród wielkich rodów Italii, ambicje królów francuskich i hiszpańskie kłopoty z Joanną Szaloną, groza syfilisu prześladującego nie tylko Cezara, a nawet parę ciekawostek dotyczących Polski. To wszystko zdarzyło się naprawdę!
    --
    Moje forum: KSIAZKI,MUZYKA ..i Remarque
  • 26.07.13, 16:05
    http://merlin.pl/Il-Valentino-Zycie-Cezara-Borgii_Bellona,images_product,13,978-83-11-12836-1.jpg
    --
    Moje forum: KSIAZKI,MUZYKA ..i Remarque
  • 05.08.13, 02:51
    http://www.culture.pl/image/image_gallery?uuid=d307367f-bb6e-4229-b409-bd1fe379f8b6&groupId=10162&t=1372775300565
    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 05.08.13, 02:52
    "Grecy umierają w domu" to nostalgiczna, choć nie pozbawiona humoru, opowieść o tęsknocie za ojcem i prywatnymi rajami. Śledzimy losy Greków, którzy przybyli do PRL z ogarniętej wojną domową ojczyzny. Gdy rządy czarnych pułkowników upadają, mogą wreszcie wrócić do Grecji – tam jednak nazywani są "Polakami", podczas gdy ich urodzone w Polsce dzieci były "Grekami". Klimko-Dobrzaniecki dzieli miejsce akcji pomiędzy Gierkowską Polskę a ogarniętą kryzysem współczesną Grecję. Pokazuje, że mimo zderzenia kultur i konfliktów historii, ludzie wszędzie są tacy sami, a samotność pozbawionego domu migranta boli bez względu na to, gdzie i kiedy w danym momencie przybywa
    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 05.08.13, 02:53
    Bohaterem, które snuje tę opowieść, jest pięćdziesięcioletni Sakis Sallas. Właśnie rzucił pracę w gazecie i postanawia napisać książkę o swoim ojcu, który opuścił Grecję po przegranej przez lewicową partyzantkę wojnie domowej i w 1949 roku osiadł w dolnośląskiej Bielawie. Sakis zostawia za sobą ogarnięte strajkami Ateny i przybywa do domu pracy twórczej na wyspie Lefkes, gdzie – jak sądzi – w spokoju skonfrontuje się ze wspomnieniami z dzieciństwa.

    Sakis jest samotny i bezdzietny. Niezwiązany rodzinnymi zobowiązaniami, co mu chyba odpowiada, żyje wspomnieniami z dzieciństwa spędzonego na Dolnym Śląsku. Mitologizuje rodziców. Ojca nazywa "Posejdonem", matkę określa jako "świętą". Rysuje obraz egzotycznych imigrantów żyjących w szarym Peerelu. Pisze o tym, jak łapał koniki polne udające cykady, przywołuje marynarskie opowieści ojca o pobytach w zamorskich lupanarach, z rozrzewnieniem wspomina matkę wyszywającą obrusy w kurpiowskie wzory dla Cepelii, bo na greckie nie ma zapotrzebowania. Dzieciństwo Sakisa, jedynaka i obcego, rysuje się jako idylla, niepozbawiona jednak osobistych tragedii i wiecznego poczucia wyobcowania i wykorzenienia.

    Powieść Klimko-Dobrzanieckiego ma strukturę szkatułkową, partie współczesne przedzielają ustępy "książki" pisanej przez Sakisa. Z czasem fragmenty te stapiają się. Przeszłość, która miała być na chłodno obrabianym materiałem książki, niepostrzeżenie wkracza w życie bohatera za sprawą pozostałych lokatorów. Tak, ciągle mu ktoś przeszkadza w pisaniu. A to uwodząca go nauczycielka-poetka z Peloponezu, a to kłótnie podstarzałego pisarza à la Berlusconi z jego o kilkadziesiąt lat młodszą kochanką. W dodatku dziewięcioletni syn gospodyni zaczyna w nim wzbudzać uczucia ojcowskie, zarezerwowane dotąd wyłącznie dla miłości "Posejdona" wobec Sakisa.
    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 05.08.13, 02:54
    Powieść Klimko-Dobrzanieckiego ma strukturę szkatułkową, partie współczesne przedzielają ustępy "książki" pisanej przez Sakisa. Z czasem fragmenty te stapiają się. Przeszłość, która miała być na chłodno obrabianym materiałem książki, niepostrzeżenie wkracza w życie bohatera za sprawą pozostałych lokatorów. Tak, ciągle mu ktoś przeszkadza w pisaniu. A to uwodząca go nauczycielka-poetka z Peloponezu, a to kłótnie podstarzałego pisarza à la Berlusconi z jego o kilkadziesiąt lat młodszą kochanką. W dodatku dziewięcioletni syn gospodyni zaczyna w nim wzbudzać uczucia ojcowskie, zarezerwowane dotąd wyłącznie dla miłości "Posejdona" wobec Sakisa.

    Zderzenie nostalgicznych wspomnień ze współczesnością wprowadza w sentymentalną i jak zwykle u Klimko-Dobrzanieckiego smutną prozę elementy humorystyczne, jak na przykład dialog o pewnej greckiej nocy poślubnej:


    - Miał kochankę?
    - Gorzej.
    - To co?
    - Miał chrapanie.
    - Co?
    - No tak, jak pojechali do tych Włoch, to on stale zasypiał, a potem tak chrapał w łóżku, że ona nie mogła oka zmrużyć. To go w końcu wyrzuciła do łazienki i spał w wannie, ale też chrapał, może nawet jeszcze bardziej, i też spać nie mogła."

    "Greków…" można czytać przez pryzmat drwiny z "kryzysu męskości". Główna postać łączy w sobie typowo polskie malkontenctwo z gorącą południową krwią. Rozważań Sakisa, który naśladuje mądrości życiowe swojego ojca, nie da się brać poważnie, są przerysowane i przez to zabawne. Pozornie nadaje to "Grekom…" charakter typowo męskiej powieści, w której samotny i wrażliwy mężczyzna w średnim wieku prowadzi niezobowiązujące życie erotyczne, ale nie może się związać z żadną kobietą, bo szuka ideału odpowiadającego obrazowi matki.

    Pożądliwość kobiet często skupia się na barwie głosu, jego głębokości. W szczególności żony, gospodynie domowe, w ogóle te, które piorą, bo muszą, lubią albo chcą, mają mokro w majtkach, kiedy bardzo niski, dochodzący jakby z czeluści, a przez to nie do końca wyraźny męski głos, mówiący wolno, reklamuje w telewizji proszki do prania lub werniksy albo płyny zapachowe. Te, które mają pieniądze, czas i pomoc domową, przeżywają to samo, tyle że nie przed telewizorem, lecz w operze. Efekt jest taki sam. Mokre majtki, a potem prośba do męża, narzeczonego, kochanka. "Misiu, mógłbyś mówić trochę wolniej, ciszej, głębiej, niżej?" I jeśli się dostosuje taki jeden z drugim, spełni prośbę, wykona polecenie, to gwarancja na perwersje w sypialni jest w granicach osiemdziesięciu procent".

    Pozornie nadaje to "Grekom…" charakter typowo męskiej powieści, w której samotny i wrażliwy mężczyzna w średnim wieku prowadzi niezobowiązujące życie erotyczne, ale nie może się związać z żadną kobietą, bo szuka ideału odpowiadającego obrazowi matki.

    Klimko-Dobrzaniecki przyzwyczaił nas do umieszczania akcji swoich utworów w rozmaitych zakątkach Europy. Sceneria pełni jednak u niego rolę geograficznego kostiumu, który ma służyć rozważaniom na uniwersalne tematy. Egzystencję każdego człowieka określają bowiem zawsze te same zagrożenia, tęsknoty i marzenia. Klimko-Dobrzaniecki pokazuje, że mimo zderzenia kultur i konfliktów historii, ludzie wszędzie są tacy sami, a samotność pozbawionego domu migranta boli bez względu na to, gdzie i kiedy w danym momencie przybywa. "Trzeba mieć do kogo wracać", mówi jedna z postaci. Sakis nie ma Grecji krewnych, a przynajmniej nic o nich nie wie, rodzice niechętnie opowiadali o rodzinie.
    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 05.08.13, 02:55

    - Tabletki bierzesz? Chorujesz?
    - Nic poważnego, a właściwie nic takiego. To magnez lekarz mi przypisał, bo mam skurcze.
    - A od czego te skurcze?
    - Od życia.
    - Zmyślasz, jak każdy pisarz. Masz żonę?
    - Nie.
    - No widzisz, jakbyś żonę miał, to nie miałbyś żadnych skurczów. Tabletkami żony nie zastąpisz. Nigdy nie miałeś żony?
    - Nigdy.
    - To musisz duże mieć te skurcze.
    - Jakoś sobie radziłem do tej pory.
    - A dzieci? Dzieci masz?
    - Nie mam dzieci.
    - A brata? Siostrę?
    - Ani siostry, ani brata nie mam.
    - To weź te tabletki. Ratunku innego dla ciebie widać nie ma."

    "Grecy umierają w domu" to z pewnością jedna z najciekawszych pozycji w dorobku Klimko-Dobrzanieckiego: ambitna, poruszająca ogólnoludzkie tematy, a do tego łatwa i przyjemna w odbiorze. Nie lada to sztuka, połączyć wysoki poziom językowej formy z przystępnością. Aż nie chce się kończyć lektury. Ale nie dajmy się zwieść humorystycznym wstawkom i doskonałym dialogom. Przez kartki przebija – oprócz nostalgii i sentymentalizmu – uniwersalnie wanitatywny obraz ludzkiego losu. Nie chcę zdradzać finału, ale umieszczenie akcji powieści w ojczyźnie klasycznej tragedii nie wydaje się przypadkowe.

    Hubert Klimko-Dobrzaniecki
    "Grecy umierają w domu"
    Wydawnictwo Znak, Kraków 2013
    ISBN: 978-83-240-2073-7
    Liczba stron: 244
    Format: 140x205

    Autor: Jakub Nikodem, lipiec 2013
    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 25.09.13, 19:08
    Ciekawie sie zapowiada.
  • 08.10.13, 03:01
    Uwielbiam tego typu ksiazki..
  • 06.08.13, 17:27
    http://i.wpimg.pl/r,id,d14xNzA7aF4yNDg7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA1LzQ3LzAwMDU0NzdCX29yaWdpbmFsX0E0Q0RBMjMyQ0VBMDc5MDYuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
    --
    Ulubione : forum.gazeta.pl/forum/f,99957,_Milosnicy_ksiazek_Remarque_a.html?s_action=f_add
  • 15.09.13, 19:44
    Dobra rzecz!
    --
    Me forum - forum.gazeta.pl/forum/f,99957,_Fani_ksiazek_i_Remarque_a.html?t=1300028411481
  • 08.08.13, 14:31
    http://www.publio.pl/files/product/big/e8/54/a9/81451-historie-niedocenione-ludwik-stomma-1.jpg
    --
    Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • 01.10.13, 02:21
    Może byc ciekawa..
  • 09.08.13, 04:28
    http://ecx.images-amazon.com/images/I/51sGSRkUhOL._SY300_.jpg
    --
    Me forum - forum.gazeta.pl/forum/f,99957,_Fani_ksiazek_i_Remarque_a.html?t=1300028411481
  • 10.08.13, 17:50
    http://www.culture.pl/image/image_gallery?uuid=21796cf3-9dc7-4fd5-a2e4-4c8d18db444d&groupId=10162&t=1375959074727
    --
    Ulubione : forum.gazeta.pl/forum/f,99957,_Milosnicy_ksiazek_Remarque_a.html?s_action=f_add
  • 10.08.13, 17:52
    Angelika Kuźniak napisała zajmującą opowieść o cygańskiej poetce Bronisławie Wajs. Pełną wdzięku dziewczynkę nazwano Papusza, po naszemu: lalka. Układała pieśni, które odkrył i przełożył na polski Jerzy Ficowski, a chwalił Julian Tuwim. Publikowane w obcych językach wiersze Papuszy współziomkowie uznali za wyjawienie tajników plemiennego kodeksu, co wykluczyło "zdrajczynię" z romskiej społeczności.
    --
    Moje forum: KSIAZKI,MUZYKA ..i Remarque
  • 10.08.13, 23:53
    http://www.publio.pl/files/product/big/f7/dc/ef/63454-bylismy-przyszloscia-jael-neeman-1.jpg
    --
    Moje forum: KSIAZKI,MUZYKA ..i Remarque
  • 18.08.13, 19:22
    http://j.wpimg.pl/r,id,d14yMTQ7dV5odHRwOi8vZ2V0LTIud3BhcGkud3AucGwvJTNGYSUzRDY1NDk1NjkzJTI2ZiUzRDAwLzA1L0RGLzAwMDVERjZCX29yaWdpbmFsXzM4RUI3QzVBRUUzNkQzRjIuanBnO3FeMC45O3ReanBnO3Nea3NpYXpraTtmdF4x.jpg
    Najnowsza książka najważniejszych współczesnych niemieckich socjologów. Beck i Beck-Gernsheim wracają do tematyki bliskich związków i ich zmieniającej się natury w czasach globalizacji. Wprowadzają w niej pojęcie „rodziny światowej”, pokazując, jak niewiarygodnie zmieniły się relacje rodzinne, które w przeważającej mierze są dzisiaj zapośredniczone przez nowe media. Niegdyś rodzina była definiowana przez pryzmat miejsca – gospodarstwa domowego – i wzajemnej bliskości swoich członków.



    Obecnie, jak mówią socjologowie, musimy dokonać redefinicji tej koncepcji: rodzina wcale bowiem nie przestaje być rodziną, nawet jeśli komunikację bezpośrednią zastępują czaty, skype, facebook, a jej członkowie są rozsiani po całym świecie.
    Dziadkowie z Grecji mailujący z wnukami znajdującymi się w Wielkiej Brytanii, małżeństwa pracujące w różnych miejscowościach, a nawet krajach, które utrzymują kontakty przez większość czasu wyłącznie przez telefon komórkowy, związki osób różnych krajów, narodowości i ras, a nawet adopcja dzieci z innych regionów świata – to są nowe oblicza rodziny, którym znaczna część społeczeństwa musi stawiać czoła.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.