Re: Egipt..gwalty na kobietach.. Dodaj do ulubionych


Aida al-Kaszif, kolejna ofiara seksualnej przemocy, mówi, że na manifestacjach są wolontariusze, których zadaniem jest chronić protestujących przed napaściami. Tych jednak, jak opowiada al-Kaszif, jest za mało i często sami padają ofiarami pobicia. Ahmad Ezz, przywódca jednej z grup wolontariuszy opowiada, że napastnicy są zazwyczaj uzbrojeni - mają ze sobą noże albo pałki.

- Trudno powiedzieć, ilu mężczyzn atakuje kobietę w tym samym momencie - mówi Ezz. Gdy widzą zbiegowisko, koncentrujące się wokół niewidocznego zza ich pleców obiektu, grupa interwencyjna próbuje przebić się do środka.
- Wiemy, że tam będzie kobieta - mówi Ezz.
Napaści takie nie są w Egipcie niczym nowym.
- Ataki na kobiety na ulicach to codzienność. Rząd nie traktuje tej sprawy poważnie - mówi w materiale opublikowanym przez Human Rights Watch jego egipska szefowa, Heba Morajef. - W ten sposób społeczeństwo zaczyna akceptować gwałty, a nawet winić za nie ich ofiary, dowodząc, że "sprowokowały" napastników swoim ubiorem czy sposobem poruszania się. W takich warunkach kobiety często obawiają się nie tylko zgłaszać na policję przypadków gwałtu, ale nawet mówić o nich publicznie, w obawie przed społecznym napiętnowaniem.
Przeczytaj całą dyskusję (601-700)
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.