Dodaj do ulubionych

Eugeniusz Bodo

09.10.13, 00:02
Jedna z największych gwiazd polskiego kina przedwojennego, bożyszcze kobiet, wzór elegancji - tak określany jest aktor Eugeniusz Bodo. W poniedziałek przypada 70. rocznica jego śmierci. Życie Bodo zakończyło się w dramatycznych okolicznościach.
Sławę zdobył m.in. dzięki filmom "Czy Lucyna to dziewczyna?", "Paweł i Gaweł", "Piętro wyżej", jako aktor i wykonawca piosenek "Ach, śpij kochanie", "Umówiłem się z nią na dziewiątą", "Już taki jestem zimny drań".

--
Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
Edytor zaawansowany
  • jutta_t 09.10.13, 00:03
    Urodził się 28 grudnia 1899 r. jako Bogdan Eugene Junod (jako miejsce urodzenia podawane są, w zależności od źródła, Łódź lub Genewa). Jego ojciec, Teodor Junod, był Szwajcarem, prowadził w Łodzi kino Urania. Matka, Dorota Dylewska, pochodziła z polskiej szlachty.
    Na wczesnym etapie artystycznej kariery Bodo występował w warszawskich kabaretach, m.in. w Qui Pro Quo i Morskim Oku, gdzie wśród wykonawców byli też np. Hanka Ordonówna, Mieczysław Fogg, Zula Pogorzelska, Adolf Dymsza. W filmie pod raz pierwszy pojawił się w 1925 r., jako Geniuś w "Rywalach" w reż. Henryka Szaro. Następnie grał m.in. w: "Uśmiechu losu" (1927, reż. Ryszard Ordyński), "Wietrze od morza" (1930, reż. Kazimierz Czyński), "Niebezpiecznym romansie" (1930, reż. Michał Waszyński), "Na Sybir" (1930, reż. H.Szaro).
    Kolejne lata przyniosły mu role m.in. w: "Pieśniarzu Warszawy", gdzie śpiewał piosenkę "Już taki jestem zimny drań" (1934, reż. M.Waszyński); "Kocha, lubi, szanuje", w którym wystąpił razem z Lodą Halamą, jako "Władzio, praktykant aptekarski, młodzieniec romantycznego usposobienia i gorącego serca" (1934, reż. M.Waszyński); filmie "Czy Lucyna to dziewczyna?", gdzie wcielił się w inżyniera, zakochanego w tytułowej Lucynie, granej przez Jadwigę Smosarską (1934, reż. Juliusz Gardan).
    W "Czarnej perle" (1934, reż. M.Waszyński) Bodo wystąpił razem z tahitańską aktorką i tancerką Reri, którą poznał podczas jej pobytu w Warszawie i z którą prywatnie połączył go romans. W 1937 r., ze Smosarską, Bodo zagrał w filmie "Skłamałam" (reż. Mieczysław Krawicz).
    Jedną ze swoich najbardziej znanych ról aktor wykreował w filmie "Piętro wyżej" (1937, reż. Leon Trystan). To historia o tym, jak w tej samej kamienicy zamieszkało dwóch Pączków: Hipolit, właściciel kamienicy, wielbiciel muzyki poważnej, oraz Henryk (Bodo), spiker radiowy, amator muzyki rozrywkowej. Obaj w swoich mieszkaniach urządzają koncerty, bardzo często jednocześnie. Z "Piętra wyżej" pochodzi wykonywana przez Bodo piosenka "Umówiłem się z nią na dziewiątą". Rok przed wybuchem II wojny światowej Bodo, razem z Adolfem Dymszą, wystąpił w filmie "Paweł i Gaweł" (1938, reż. M.Krawicz); w duecie zaśpiewali kołysankę "Aaa, kotki dwa" ("Ach, śpij kochanie").
    "Tuż przed wybuchem wojny Bodo był u szczytu popularności. Obdarzony niezbyt silnym głosem - to zniweczyło jego plany operetkowe - za to utaneczniony, o dużym temperamencie scenicznym, był bożyszczem kobiet. Ogromne dochody pozwoliły mu stać się jednym z najbardziej eleganckich mężczyzn Warszawy. W roku 1936 zdobył tytuł króla elegancji. Wylansował także tweedowe marynarki z luksusowego sklepu Old England. Ówczesna plotkarska Polska pasjonowała się jego życiem prywatnym" - pisze Tomasz Mościcki na portalu Instytutu Adama Mickiewicza Culture.pl.
    W kwietniu 1939 r. Bodo otworzył przy ul. Foksal w Warszawie kawiarnię Cafe Bodo. Po wybuchu wojny wyjechał do Lwowa. Działał tam artystycznie, m.in. w zespole Tea-Jazz, prowadzonym przez Henryka Warsa. "Po ojcu odziedziczył francuskie nazwisko, szwajcarskie obywatelstwo. Do końca życia miał dwa paszporty" - przypomina Mościcki.
    W 1941 r. Bodo został aresztowany przez NKWD. Pod zarzutem szpiegostwa przetrzymywany był w moskiewskim więzieniu. Zmarł 7 października 1943 r. na terenie ZSRR. "Depresja, straszliwe warunki, w których go przetrzymywano, w ciągu dwóch lat doprowadziły aktora do kompletnego wyniszczenia. (...) Eugeniusz Bodo zmarł podczas transportowania go do jednego z łagrów, na etapie w Kotłasie" - czytamy na portalu Culture.pl.
    --
    Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • jutta_t 09.10.13, 00:06
    W Kotłasie, w obwodzie archangielskim, 900 km na północny wschód od Moskwy, odsłonięto pomnik Eugeniusza Bodo, jednej z najwybitniejszych postaci polskiego kina i estrady.

    --
    Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • jutta_t 09.10.13, 00:14
    Bodo, bohatera wielu anegdot, wpuszczano do wykwintnych restauracji z jego olbrzymim dogiem Sambo. Ufano zapewnieniu aktora, że pies gryzie wyłącznie... gospodarzy, a gości zostawia w spokoju.

    Z budzącym respekt olbrzymem aktor jechał kiedyś samochodem. W rzeczywistości pies był bardzo łagodny i poczciwy. Bodo zatrzymał się przed sklepem, żeby coś kupić. Wszedł – a Sambo wyskoczył z samochodu i pobiegł za nim. W sklepie były dwie starsze panie. Kiedy zobaczyły biegnącą wielkimi susami w ich stronę bestię, narobiły krzyku. Bodo, widząc to, z uśmiechem je uspokoił: „Szanowne panie, proszę się nie bać! On już zjadł dziś na śniadanie dwie osoby”. Tę z kolei historyjkę opowiedziała Stanisławowi Janickiemu, temu od cyklu „W starym kinie”, krewna aktora Wiera Rudź.

    Jak wspomina aktor i reżyser Ludwik Sempoliński w książce „Wielcy aktorzy małych scen”, przed spektaklami, do których nie miał przekonania, Bodo programowo nie przygotowywał się do swojej roli. Miał też w zwyczaju urządzać kolegom kawały podczas ostatniego występu z jakimś przedstawieniem. Kabaret Morskie Oko wystawiał program „Jedź na Pragę” o praskich łobuzach. Tło dla występujących aktorów stanowiła dekoracja – panorama Wisły z mostem Kierbedzia. Normalnie spektakl kończył się piosenką „Jedź na Pragę” i tańcem. Tymczasem podczas ostatniego występu „w czasie tańca nagle z Wisły wyłaniał się do połowy nagi Bodo, krzyczał »Ratunku« i powtarzał to parę razy. Trick był prosty, przecinał żyletką dekoracje z tyłu i wsuwał się w otwór, po czym chował się, przecinał w innym miejscu i znów ukazywał się. Oczywiście tańca nie skończono”.

    Z kolei po ostatnim występie ze spektaklem „Klejnoty Warszawy” widzowie domagali się pojawienia na scenie autora, którym był poeta i autor piosenek Andrzej Włast. Bodo wraz z kilkoma aktorami wyciął mu jednak numer. Ku jego zdziwieniu na scenę wprowadzono... drugiego Własta, którym był ucharakteryzowany przez teatralnego fryzjera kompozytor Henryk Wars. „Radość była ogólna, zwłaszcza kiedy Bodo wyciągnął siłą z widowni prawdziwego Własta i obydwaj kłaniali się publiczności, ściskając sobie dłonie” – pisze Sempoliński.
    --
    Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • jutta_t 09.10.13, 00:15
    Słynny był romans Bodo z piękną ciemnoskórą aktorką Reri z wyspy Tahiti. Poznali się w 1932 r., w czasie powstawania filmu „Głos pustyni”. Bodo był potem scenarzystą filmu „Czarna perła”, gdzie napisał dla siebie rolę drania gardzącego miłością pięknej tancerki, którą zagrała Reri. Śpiewała w nim piosenkę „Dla Ciebie chcę być białą” (piosenka oraz taniec Reri z tego filmu dostępne są w serwisie youtube). Byli już wtedy parą.

    Reri naprawdę nazywała się Anne Chevalier i urodziła się w 1912 r. na polinezyjskiej wyspie Bora-Bora na Oceanie Spokojnym. Wyspa to koralowy atol otaczający powulkaniczny stożek, będący częścią Polinezji Francuskiej, na Wyspach Pod Wiatrem, na północny-zachód od Tahiti. Polinezyjczycy osiedlili się tam przed wiekami, na wyspie są ruiny ich świątyń oraz płaskorzeźby. Na małej wysepce mającej 44 km kw. mieszka około 5 tysięcy stałych mieszkańców.

    Polinezyjska aktorka po wyborze na Miss Tahiti w 1931 r. zadebiutowała w filmie „Tabu” Friedricha Wilhelma Murnaua. Film był historią miłosną dwojga Polinezyjczyków – młodego poławiacza pereł Matahi oraz Reri, dziewczyny przeznaczonej przez współplemieńców na kapłankę. Uciekają razem na bezludną wysepkę.

    Do Polski Reri trafiła poprzez kabarety Paryża i Wiednia w 1934 r. Nauczyła się języka polskiego. Występowała m.in. w Krakowie, Krynicy i Zakopanem.

    Jej romans z Bodo trwał trzy lata, była więc pierwszą kobietą, z którą aktor związał się na dłużej. Pisano, że ich związek rozpadł się przez pociąg pięknej Reri do alkoholu. Inni wskazywali na to, że to Bodo interesowały się liczne wielbicielki. „Same do niego lgnęły, zniewalał je humorem, charmem i młodzieńczą spontanicznością. Pociągały go jedynie cudzoziemki o oryginalnej karnacji i urodzie. Mówił, że ustatkuje się dopiero po czterdziestce” – taką opinię nestora polskiej krytyki filmowej, Leona Bukowieckiego, przytacza Zapert. „Jak tylko usłyszał, że na gościnne występy zawitała do Adrii czy Nitouche jakaś Murzynka, Mulatka czy Azjatka, śpieszył tam, by upolować egzotyczną zwierzynę” – wspominał Starski.

    Reri wyjechała z Polski w 1935 r. Dwa lata później wystąpiła w filmie Johna Forda „The Hurricane”. Potem wróciła na Tahiti. Na pewnej stronie internetowej znalazłem wspomnienie podróżniczki, która odwiedziła Tahiti w 2004 r. Pisze ona o Reri: „Wywiozła z naszego kraju wspomnienie śniegu i zainteresowanie – czystą wyborową. [...] Obecnie pani Reri mocno otyła i podstarzała otoczona gromadką wnuków, przesiaduje w barze Quim, gdzie na wpół nagie dziewczęta tańczą z jachtmenami hula-hula. Sącząc wzmocnioną...”. To, niestety, tylko wytwór wyobraźni uzdolnionej internetowej autorki. Reri musiałaby mieć dziś 97 lat. W realnym świecie zmarła w 1977 r.
    --
    Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • jutta_t 09.10.13, 00:15
    Jak pisze Zapert, Bodo mało zajmował się polityką, choć nie ukrywał prawicowych sympatii. Prenumerował tygodnik „Prosto z mostu”, uczestniczył też w pogrzebie Romana Dmowskiego na cmentarzu Bródnowskim. Przeglądając filmowe recenzje „Prostu z mostu”, zauważamy, że krytycy tego pisma oceniali Bodo rozmaicie, choć przeważały opinie pozytywne. Tadeusz Sobolewski w recenzji filmu „Za winy niepopełnione” (nr 4/1939) pisał: „W tym wypadku przestępców grają tacy artyści, jak Stępowski i Bodo, więc rzecz jest przynajmniej smacznie podana. Bodo stworzył rewelacyjny typ: jego maska może być nazwana dziełem wielkiej techniki aktorskiej, jego gra jest efektywnym wyzyskaniem dużego talentu. Te dwie twarze obserwuje się o wiele chętniej, aniżeli pucułowate buziuchny amerykańskich koczkodanków z drucianymi rzęsami – to rzecz pewna”. Ale już Andrzej Mikułowski w recenzji filmu „Piętro wyżej” (nr 11/1937) był bardziej krytyczny: „Kiedy się zaczyna znany aż nadto dobrze szablon wulgarnych dowcipów z łowcami posagowymi i ukazuje się Bodo przebrany za kobietę, budząc entuzjazm mniej wybrednej publiczności, wówczas ręce złożone do oklasków opadają”.

    Ostatnie filmy Bodo tuż sprzed wojny mają wymowę patriotyczną. Tadeusz Lubelski widzi zwiększenie liczby filmów historyczno-patriotycznych w polskim kinie drugiej połowy lat 30. jako część „wzmocnienia nacjonalistycznych akcentów w polityce państwa”. „Widać to na przykładzie kolejnego filmu z tej serii, »Bohaterowie Sybiru« (1936) Michała Waszyńskiego według scenariusza Jerzego Waldena i Eugeniusza Bodo, umieszczającego akcję pod koniec I wojny światowej w syberyjskim obozie dla żołnierzy armii austriackiej” – czytamy. Muzyka nawiązywała do pieśni legionowych, a dziadek bohatera, weteran powstania styczniowego, tęsknił za silną polską armią.
    --
    Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 09.10.13, 04:11
    Szkoda go..smutny był jego koniec.
    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 09.10.13, 16:06
    Te Stalinowe komuchy to byli zbrodniarze.
    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 09.10.13, 00:17
    W jaki sposób doszło do aresztowania Bodo? Profesor Mirek w swej autobiografii „Zapiski więźnia” zamieścił następującą relację samego Bodo: „22 czerwca 1941 roku o godzinie 11.00. do mojego domu weszli funkcjonariusze NKWD, rozkazując, bym natychmiast udał się z nimi do samochodu. Zdążyłem ledwie wziąć ze sobą płaszcz i kapelusz. Sądziłem, że chcą mnie uratować przed inwazją hitlerowską”.

    Samochodem jechali w szaleńczym tempie, by umknąć Niemcom. Gdy się to udało i dotarli do jakiegoś spokojniejszego sowieckiego miasta, zachowanie enkawudzistów, początkowo w miarę uprzejme, mocno się zmieniło: „Zamknęli mnie w garażu siedziby NKWD. Rano zjawili się odmienieni nie do poznania. Poprzedniego dnia uciekali jak zające, teraz syci i różowi na twarzach, przedstawiciele wielkiego państwa radzieckiego. Było ich już czterech. Traktowali mnie jak powietrze. Pojechaliśmy do Moskwy”. Tak Bodo trafił do więzienia na Butyrkach.

    Dlaczego NKWD w ostatniej chwili uprowadziło aktora? Zapewne funkcjonariusze NKWD interesowali się nim od dłuższego czasu. Powodów mogło być wiele. Zagrał przecież w dwóch filmach pokazujących losy Polaków zesłanych w głąb Rosji – „Na Sybir” i „Bohaterowie Sybiru”. NKWD interesowało się takimi sprawami, często na podstawie donosów kolegów ze świata artystycznego, czego dowodem wywiezienie do łagru Wacława Grubińskiego, który wśród licznych niepolitycznych komedii napisał 20 lat wcześniej sztukę „Lenin”. Znaczenie mógł mieć też szwajcarski paszport Bodo – obcokrajowiec to przecież z definicji szpieg.

    Adam Wyżyński w piśmie „Kino” (nr 6, 1996 r.) wysuwa następującą hipotezę: „Prawdopodobnie aresztowanie Bodo było dla funkcjonariuszy NKWD pretekstem do opuszczenia Lwowa i ratowania własnej skóry przed nadciągającą okupacją niemiecką. Uznanie Bodo za ważną osobistość mogło uzasadnić nagły wyjazd do Moskwy”.
    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 09.10.13, 00:18
    Niektóre z artykułów na temat Bodo podają, że był też w łagrze za Uralem, inne, że cały czas siedział w Moskwie. Jak relacjonował prof. Mirek, na Butyrkach nie był on przesłuchiwany – jakby o nim zapomniano. Aby oszukać żołądek, wypijał duże ilości gorącej wody z solą: „Nie chciałem mu dawać soli, ale tak prosił, że nie sposób mu było odmówić”. Był coraz słabszy, miał problemy z nerkami, puchły mu nogi i twarz, narastała depresja. W międzyczasie przedstawiciele polskiej Ambasady w Moskwie Stanisław Kot i Tadeusz Romer zabiegali o jego uwolnienie. Słyszeli odpowiedź, że to obywatel szwajcarski, więc władze nie będą o tym rozmawiać z Polakami. Z uwagi na szwajcarskie obywatelstwo Bodo nie objęła też amnestia wobec Polaków.

    W 1943 r. Alfred Mirek czekał na transport do łagru. Podarował Bodo na pożegnanie płócienny woreczek na chleb. Ten postanowił zrewanżować mu się jak za czasów wolności – wyszywanką. Oderwał z płaszcza kawałek podszewki i za pomocą nici z ręcznika i zrobionej więziennym sposobem igły zrobił dla niego chusteczkę.

    Po kilkunastu miesiącach pobytu w łagrze Mirek usłyszał opowieść więźnia, który mówił, że był świadkiem śmierci Bodo. W chwili przybycia do łagru miał być w agonii. Nie wiadomo, czy żył jeszcze, gdy podnoszono go z zalanej moczem podłogi wagonu i niesiono do szpitala. W szpitalu stwierdzono zgon. Ciało Bodo widział lekarz z Radomia, który potem pisał do Stanisława Janickiego. Umieszczono je w stodole, gdzie mieściła się kostnica. Trafiło do zbiorowego grobu.

    W 1991 r., a na fali krótkiej jelcynowskiej odwilży, Wiera Rudź otrzymała z Rosyjskiego Czerwonego Krzyża dwie fotografie więzienne. Był na nich Bodo – z zarostem, opuchniętą twarzą, w drelichu. Razem z fotografiami przyszło pismo: „Żano-Bodo Eugeniusz-Bogdan ur. 1899 Genewa, syn Teodora, z zawodu aktor, reżyser. Został aresztowany w 26 czerwca 1941 i decyzją specjalnej narady przy NKWD ZSRR skazany na 5 lat ciężkiego obozu wychowawczego jako element społecznie niebezpieczny. Okres kary odbywał w więzieniu Butyrskim w Moskwie, w mieście Ufa i w Archangielskiej obłasti. Zmarł 7 października 1943 roku. Na podstawie artykułu 3 Ustawy Federacji Rosyjskiej »O Rehabilitacji Ofiar Politycznych Represji« z 18 października 1991 wyżej wymieniony został ”.
    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • dunant 09.10.13, 02:56
    Smutna historia..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka